Dodaj do ulubionych

z prędkością dowolną

07.07.13, 11:36
samochód przecinal drogę z pierwszeństwem przejazdu, wjechał w niego mający pierwszeństwo inny samochod. W pierwszym kierowca byl pijany, drugi przekroczył prędkość o co najmniej 60 km/h. Zgineły 3 osoby. Kto zawinił?
torun.gazeta.pl/torun/1,48723,14232462,Miala_pierwszenstwo__zginely_trzy_osoby__Ma_proces.html#BoxSlotII3img
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 11:40
      Wygląda na to, ze winni są obaj kierowcy.
      Analogicznie było w przypadku Jarosława Wałęsy- samochód w który uderzył nie ustapił mu pierwszenstwa, ale on przekraczajac dozwolona predkosc tez przyczynił sie do wypadku.
    • jowita771 Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 11:41
      Moim zdaniem winni oboje.
    • marzeka1 Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 11:45
      Pewnie obaj, tyle że facet stracił rodzinę, bo wsadził ją do samochodu z facetem, który pił, który nie miał prawka, bo stracił jej za chlanie (tego mógł nie wiedzieć). Dziewczyna z kolei jechała za szybko.
      • gazeta_mi_placi Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 11:46
        Dużo gorzej zachował się pijany kierowca.
    • kota_marcowa Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 11:52
      Głupie pytanie, oczywiście , że winni są oboje.

      I tak samo nie cierpię pijaków za kierownicą, jak i wszelkiej maści świrów pędzących z prędkością światła.
      Swoją drogą trzeba być kompletnym, nieodpowiedzialnym idiotą, żeby wjeżdżać na skrzyżowanie mając prawie 120 na liczniku. O pijaństwie nawet nie wspomnę.
      • iwles Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 12:03

        Słyszalam opinię wielu kierowcow, którzy przeklinają ronda (ktore ostatnio w Polsce pojawiają się jak grzyby po deszczu), ale moim zdaniem w takich wlasnie przypadkach (drogi podrzędne przecinające drogi z pierwszeństwem przejazdu) są bardzo dobrym rozwiązaniem.
        • jowita771 Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 12:23
          A czemu przeklinają ronda? Mnie się tez to rozwiązanie podoba, z niektórych podporządkowanych by człowiek prawie nie wyjechał, a jak jest rondo, to jest szansa.
          • iwles Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 12:29

            "Królowie szos", bo jada główną i muszą na rondzie zwalniac uncertain
            • jowita771 Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 12:31
              No, ale co się dziwić, rondo jest dla cywilizowanych kierowców jednak. W krajach z wyższa kultura jazdy ronda się świetnie sprawdzają.
              • iwles Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 12:34

                dlatego ja też lubię ronda.
                • jowita771 Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 12:37
                  I ja również. Ogólnie jeżdżę bardziej na styl zachodni, przepuszczam pieszych, nie poluję na nich, jak w Rosji czy innej dziczy.
        • rosapulchra-0 Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 15:52
          Ronda są najbezpieczniejszymi krzyżówkami, zmuszają do redukcji prędkości i to w znaczny sposób. I bardzo dobrze, że powstają jak grzyby po deszczu - wiele osób jest zapewne nieświadomych, że te znienawidzone ronda ratują im zdrowie i życie.
          • esr-esr Re: z prędkością dowolną 08.07.13, 08:38
            ale ronda dobrze sprawdzają się w miejscu skrzyżowania ulic o podobnym natężeniu ruchu, tam gdzie na jednej ulicy jedzie non stop sznur samochodów rondo nie jest dobrym rozwiązaniem, bo kierowcy z drugiej ulicy nie mają możliwości się włączyć. nie wszędzie da się "wstawić" rondo, czasami muszą być światła.
            • iwles Re: z prędkością dowolną 08.07.13, 11:16

              światla to tez dobre rozwiązanie.
              • rosapulchra-0 Re: z prędkością dowolną 08.07.13, 17:07
                Ani rondo ani światła nie zapewnią przepustowości, jeśli jeden głąb z drugim będą wjeżdżać na skrzyżowanie i blokować innych, co się nagminnie zdarza.
                • iwles Re: z prędkością dowolną 08.07.13, 18:44

                  na gląbow to nic nie zadziała, natomiast dla niegląbow to troche bezpieczniej.
    • inguszetia_2006 Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 12:02
      Witam,
      Winny ten z głównej, moim zdaniem. Wyjeżdżając z podporządkowanej,przy ograniczeniu do 50/h, zakładamy opcję standard, czyli że ktoś jedzie 50/h plus 20-30, czyli góra 70,80.
      Co powyżej to już pułapka na podporządkowanych. Z drugiej strony, nie wyjeżdżaj póki nie masz pewności etc. Ale to jest taki martwe gadanie, bo wiadomo, że decyzje za kółkiem podejmuje się szybko, na podstawie jakiegoś tam standardu.
      Pzdr.
      Ing
      • iwles Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 12:05

        Ale zauważ, że na podporządkowanej pan miał znak STOP, do którego sie nie zastosował.
        • przystanek_tramwajowy Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 12:14
          Pan się nie zastosował do znaku STOP, pani jechała jak wariatka i suma ich poczynań to śmierć tych ludzi w samochodzie. Pan wjechał na skrzyżowanie mimo zakazu, ale nic by się nie stało, gdyby pani jechała z przepisową prędkością. Pani przekroczyła prędkość, ale nic by się nie stało (w każdym razie nie w tym miejscu), gdyby pan jej z podporządkowanej nie wyjechał. Zawinili więc oboje.
          • koronka2012 Re: z prędkością dowolną 08.07.13, 18:11
            przystanek_tramwajowy napisał:

            > Pan się nie zastosował do znaku STOP, pani jechała jak wariatka i suma ich pocz
            > ynań to śmierć tych ludzi w samochodzie. Pan wjechał na skrzyżowanie mimo zakaz
            > u, ale nic by się nie stało, gdyby pani jechała z przepisową prędkością.

            nie, no błagam, nie wymyślajmy cudów, pani przygrzmociłaby tak samo w bok, z mniejszą siłą - ale nie miałaby szans wyhamować, jeśli idiota wyjechał jej pod koła. Skutki byłyby prawdopodobnie bardzo podobne. To nie rower.
            • aneta-skarpeta Re: z prędkością dowolną 08.07.13, 19:33
              mogła w ogóle wyjśc z domu 5 min później i też by się nic nie stalo
        • inguszetia_2006 Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 12:16
          iwles napisała:
          Ale zauważ, że na podporządkowanej pan miał znak STOP, do którego sie nie zastosował.
          Witam,
          Zauważyłam. Ale jak mam każdorazowo na Stopie domniemywać, że na ograniczeniu do 50/h każdy jedzie powyżej 100/h to nie wyjadę nigdy. Bo jak każdy w moim domyśle jedzie 116/h to mnie przetnie na pół. To będę stać wiecznie, przy dużym ruchu.To jest absurd. Ograniczone zaufanie,owszem, ale postrzeganie każdego samochodu na głównej jako torpedy to bzdura. To jest coś poza umową społeczną.
          Pzdr.
          Ing
          • iwles Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 12:20

            Ja nie bronię tej pani, też jest współwinna, ale gdyby pan nie był pijany i zastosował sie do znaku STOP to latwiej byloby mu zauważyc, że kobieta nadjeżdża z dużą prędkością.
            • kota_marcowa Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 12:25
              Na dodatek pan jeździł bez prawa jazdy, bo stracił je za jazdę po pijanemuuncertain
            • przystanek_tramwajowy Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 12:29
              iwles napisała:

              >
              > Ja nie bronię tej pani, też jest współwinna, ale gdyby pan nie był pijany i zas
              > tosował sie do znaku STOP to latwiej byloby mu zauważyc, że kobieta nadjeżdża z
              > dużą prędkością.
              >

              A ja nie bronię pijanego kierowcy, ale gdyby pani jechała z przepisową prędkością, to by się zdążyła zatrzymać. Generalnie jestem cięta na takie szczyle za kierownicą drogich samochodów, kupionych przez mamusię czy tatusia. Kilka miesięcy temu taka gó...ara rozjechała dwóch chłopców na przejściu dla pieszych. Naćpała się i pędziła, ile fabryka dała.
          • jowita771 Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 12:28
            Zgadzam się z Inguszetią. Gdyby pan był trzeźwy i zatrzymał się na Stopie, to i tak pani miała duże szanse go trafić, bo jechała dużo szybciej niż powinna i niż inni kierowcy mogli się spodziewać. Pani kompletnie nie umiała się zachować na drodze, mam nadzieję, że mimo tego, co mówią jej prawnicy, czuje się współodpowiedzialna i czegoś ją ten wypadek nauczył, bo inaczej strach spotkać ją na drodze.
            • kota_marcowa Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 12:36
              > Zgadzam się z Inguszetią. Gdyby pan był trzeźwy i zatrzymał się na Stopie, to i
              > tak pani miała duże szanse go trafić,

              Co by było gdyby... Ale pan nie był trzeźwy i się nie zatrzymał, może gdyby był i miał jasną ocenę sytuacji, a nie przymuloną alkoholem, to by zauważył, że pani jechała jak wariatka.
              • jowita771 Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 12:51
                Ale pani jednak jechała jak wariatka i nawet nie próbowała odbić. Zresztą gdyby odbijała przy takiej prędkości, mogło się to tez dla niej źle skończyć, natomiast gdyby jechała przepisowo, to by łagodnie pana ominęła i ci ludzie by żyli.
                Żeby było jasne - absolutnie nie usprawiedliwiam tego faceta - nie znoszę pijaków na drodze, ale uważam, że tu wina nie jest tylko po jego stronie.
                Ostatnio miałam dość niebezpieczną sytuację na drodze. Byłam pieszo, prowadziłam za rękę dwulatkę i pchałam wózek. Przechodziłam przez sporą jezdnię, (w tym miejscu dwa pasy + dodatkowy od kilkunastu metrów do skręcania na najbliższym skrzyżowaniu). Centrum miasta, obok park, plac zabaw, ograniczenie na drodze - 40. Jak wchodziłam na jezdnię, samochody były daleko, stały na światłach ze sto metrów wcześniej. Ja weszłam na pasy, samochody ruszyły, ruszył tez motor, bardzo szybko, słyszałam jego ryk, ciągnęłam dziecko i uciekałam z tych pasów. Ludzie na chodniku się zatrzymali i patrzyli. Motocyklista przejeżdżając przez skrzyżowanie lekko zwolnił, ale nieprzesadnie, nadal mu sporo brakowało do przepisowego 40, ale nieco zwolnił i pomachał mnie i gapiom. Jak sobie przypomnę moja panikę w tamtym momencie, to mi się jeszcze ręce trzęsą, pa zejściu z tych pasów prawie się poryczałam. Gdyby mi się dziecko potknęło, albo wózek wjechał w dół na jezdni, to nie miałabym szans uciec.
                • nangaparbat3 Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 15:00
                  Właśnie z godzine temu wyjeżdżalam z podporzadkowanej, kiedy obok mnie przeleciala torpeda - motor, na pewno jechal powyże 100 - trzypasmowka z ograniczeniem do 50, skrzyżowania co 200 m mniej wiecej.
                  Nieprzyjemnie mi bylo bez zadnego zupelnie zagrożenia, tym bardziej moge sobie wyobrazić, co czulaś.
        • pulcino3 Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 12:26
          Brałam udział w podobnej kolizji, jako pasażer auta z podporządkowanej, kobieta z pierwszeństwem nie hamując ( widziałam jak jedzie "w moją stronę" zero reakcji z jej strony ) uderzyła w tylni prawy bok auta. Był sąd grocki, winny kierowca z podporządkowanej.
          Gdyby ułamkiem sekund obrócił się juz zgodnie z kierunkiem ruchu, pani popisowo rąbnęła by w tył i ewidentnie byłaby jej wina, a tak na nic się zdały moje zeznania.
          • araceli Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 13:20
            pulcino3 napisała:
            > Gdyby ułamkiem sekund obrócił się juz zgodnie z kierunkiem ruchu, pani popisow
            > o rąbnęła by w tył i ewidentnie byłaby jej wina, a tak na nic się zdały moje ze
            > znania.

            Rąbnięcie w tył nie powoduje, że byłaby jej wina. To nadal wymuszenie pierwszeństwa.
            • pulcino3 Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 18:49
              araceli napisała:

              > pulcino3 napisała:
              > > Gdyby ułamkiem sekund obrócił się juz zgodnie z kierunkiem ruchu, pani po
              > pisow
              > > o rąbnęła by w tył i ewidentnie byłaby jej wina, a tak na nic się zdały m
              > oje ze
              > > znania.
              >
              > Rąbnięcie w tył nie powoduje, że byłaby jej wina. To nadal wymuszenie pierwszeń
              > stwa.
              >

              Powodzenia w udowodnieniu tego faktu. Wjeżdzający w tył - nie zachowuje należytej prędkości by uniknąć kolizji. My wyjeżdzaliśmy z podporzadkowanej po prawej stronie, na dodatek facet z pierwszeństwem zatrzymał się i nas" przepuszczał" na nasze nieszczęście- bo uliczka była wąska. Kierowca auta w którym siedziałam przejechał lewy pas- , wjechał na prawy, a babka nie hamując wjechała w nas. Kobieta auto miała upakowane, jakby się przeprowadzała, czy coś wywoziła i do tego miała psa, który niemiłosiernie szczekał, może ją rozkojarzył nie wiem, my jechaliśmy małym fiatem 126p, czyli prędkość też nie jakaś oszałamiająca, a ona tak bezwiednie w nas po prostu rąbneła, nie patrzyła się, zawiesiła się - nie wiem.
              • araceli Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 20:56
                pulcino3 napisała:
                > Powodzenia w udowodnieniu tego faktu.

                Czyli 'ułamek sekundy później byłaby nadal moja wina ale nikt by mi tego nie udowodnił' big_grin

                > Wjeżdzający w tył - nie zachowuje należytej prędkości by uniknąć kolizji.

                Nie jeżeli wjeżdżasz w wymuszającego pierwszeństwo. Mój kolega oblał tak egzamin na prawko - wyjechał z podporządkowanej i kobieta na głównej musiała hamować. Nie jakoś z piskiem opon ale zauważalnie, nie wjechała mu w tył. I co? Wymuszenie pierwszeństwa, koniec jazdy.
                • iwles Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 21:00

                  zgadza się, niewazne, że w tyl, nastąpiło wymuszenie i nieprawidlowe włączenie się do ruchu.
        • rosapulchra-0 Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 15:55
          Nie zatrzymał się, to prawda, jednak zwolnił do 20 km/h, czyli bardzo ograniczył prędkość, co jednak nie dało mu na tyle dużo czasu, aby oszacować dobrze odległość nadjężdżającego samochodu pędzącego jak rakieta.
          Dla mnie pani jest winna.
          • iwles Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 16:11

            zredukowanie prędkosci do 20 km/h nie jest zastosowaniem sie do znaku STOP.
            Pomijając już ten alkohol, to pan też nie zastosowal sie do przepisow drogowych. Plus wlasnie ta nietrzeźwość pana, zdecydowanie jego wina jest większa.
            • rosapulchra-0 Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 16:43
              A co ja wyżej napisałam?
              On pijany, więc od razu do odrzutu, ale ona trzeźwa, młoda, a pędziła jak na złamanie karku. I złamała. Trzy.
              Jeszcze raz się pytam, po co są przepisy ruchu drogowego?
              Po prostu zgadzam się z tym, co napisała Inguszetia, pani wina jest ewidentna i to pani jest odpowiedzialna za trzy życia.
              • iwles Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 20:49

                napisalas, że przepisy ruchu drogowego sa po to, by je przestrzegać, a pani przekraczając prędkość je zlamala, czyli to ona jest winna, ponieważ winą pana było tylko to, ze był nietrzeźwy.
                No więc prawda jest taka, że pan też zlamał przepisy ruchu drogowego nie zatrzymując sie na znaku STOP. Pan złamal az trzy przepisy, a jak sie okazało to cztery, ale tylko 3 mialy bezpośrednie znaczenie w tym wypadku (nietrzeźwość, nieustapienie pierwszeństwa przejazdu, niezatrzymanie się przed znakiem STOP), pani zlamala tylko jeden przepis: przekroczenie prędkości.
                Dlatego uwazam, że większa wina lezy po stronie pana.
                • rosapulchra-0 Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 22:18
                  Proszę cię.. przepis przepisowi nierówny. Kobieta była zagrożeniem na drodze, bez względu na wypicie przez drugiego kierowcę alko. Zabiła trzy osoby, koniec i kropka.
              • esr-esr Re: z prędkością dowolną 08.07.13, 08:44
                nie, te trzy życia są same sobie winne, bo wsiadły do samochodu z pijanym kierowcą bez prawa jazdy. to tylko kwestia czasu kiedy by zginęli.
                a wina jest obojga kierowców (pijany kierowca jest winny "z automatu" nawet gdyby się zatrzymał, wysiadł i sprawdził czy nic nie jedzie).
    • kota_marcowa Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 12:43
      Aha i dla mnie pomimo przeżytej tragedii współwinny jest ten ojciec, który sam wsiadł i pozwolił wieźć swoje dzieci pijanemu bez prawa jazdy.

      Nigdy nie pojechałabym z pijakiem, natomiast raz pojechałam ze znajomym, który okazał się takim "królem szos" jak ta pani albo jeszcze gorszym, kazałam się wysadzić na środku drogi, bo stwierdziłam, że mi życie miłe.
      • lola211 Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 16:08
        A skad niby mial wiedziec ze facet nie ma prawka i jest po piwie? Mogl nie wyczuc alko, a prawka nikt nikomu nie sprawdza.
        • rosapulchra-0 Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 16:48
          Pewnie marcowa ta była i wie, że ojciec nie tylko znał fakty dotyczące zabrania prawa jazdy i to że ojciec wiedział, że kolo jest podcięty.
          • kota_marcowa Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 21:55
            Wójcik od kilku już lat nie miał ponadto uprawnień kierowcy, bo policja trzy razy przyłapała go pijanego za "kółkiem".

            Zanim odpalił omegę, wypił w ciągu kilku godzin 3-4 piwa - zeznali jego kompani od prac dorywczych.

            Jasne, bo w małych miejscowościach ludzie nie wiedzą takich rzeczy, a nawet jeżeli ,to trzeba mieć kompletnie stępione powonienie żeby nie wyczuć 4 piw, zwłaszcza od kogoś kto alkoholu nadużywa.
            Ta baba też jest winna, bo przy takiej prędkości mogła rozjechać kogokolwiek, ale nie umniejszajcie winy pijaka.
    • araceli Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 13:27
      nangaparbat3 napisała:
      > Kto zawinił?

      Ciężko stwierdzić. Kierowca wjeżdżając z podporządkowanej mógł się nie spodziewać pędzącego samochodu ale z drugiej strony, czy będąc po 3-4 piwach był w stanie w ogóle coś ocenić? Na stopie się nie zatrzymał...
    • rosapulchra-0 Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 15:49
      Niech mi ktoś wyjaśni, jak czterolatkowi, po co są przepisy ruchu drogowego? Znaki przy drogach i na drogach? No po co?
    • eliszka25 Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 16:24
      jak dla mnie sprawa bardzo prosta: oboje zlamali przepisy, w wyniku czego doszlo do tragicznego w skutkach wypadku, czyli winni oboje. moim zdaniem winny powinien czuc sie tez ten ojciec. bardzo wspolczuje jego tragedii, ale wypilam w swoim zyciu troche piwa i nie uwierze, ze nie czuc zapachu piwa od kogos, kto obalil 3 butelki. poza tym w malych miejscowosciach wszyscy doskonale wiedza, ze "kowalskiemu, to juz 3 razy prawko zabierali". sorry, ale naprawde nie uwierze, ze nie mieli zielonego pojecia, z kim jada.

      zastanawia mnie tez fakt, ze kobieta i chlopcy w wyniku uderzenia wypadli z samochodu. to chyba raczej nie jest mozliwe, gdy sie ma zapiete pasy?
      • z_lasu Re: z prędkością dowolną 08.07.13, 06:04
        Jak człowiek podczas wypadku może z wysokich wiązanych butów wylecieć, to co dopiero z pasów.

        • eliszka25 Re: z prędkością dowolną 08.07.13, 19:19
          buty, to jednak troszke co innego, niz pasy, ale nie znam sie, wiec moze i mozna. choc teoretycznie, to chyba wlasnie po to te pasy sa, zeby m.in. nie wyleciec.
    • gazetowa_krowa Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 16:27
      Mnie trochę irytuje przedstawianie kierowcy z podporządkowanej jako pijanego.
      Bo nikt z nas nie wie ile miał promili. Nikt nie zbadał zawartości alkoholu we krwi. Uciekł - nie jest to dowód za zawartość alkoholu, bo uciec mógł z miliona innych powodów. Mamy świadków, że wypił 3-4 piwa kilka godzin wcześniej.
      I tak naprawdę nic to nie znaczy - bo mogły być to 3 piwa 0,3 litra 3% na początku dniówki (8h wcześniej), a mogły być to 4 piwa 0,5 litra 6% 3 godziny wcześniej.

      Ps. Uważam, że nie powinien wsiadać za kierownicę, bo odebrano mu prawo jazdy. Uważam, że pewnie nie miał 0,00‰ ale nie jestem w stanie tego udowodnić, więc nie oskarżam mężczyzny.
      • iwles Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 16:32

        ale tam nie jest napisane, że wypil kilka godzin wcześniej, tylko w ciągu kilku godzin, zanim wsiadł do auta.
        Moglo tak być, że zaczął pic pierwsze piwo 3 godziny wczesniej, a ostanie skoczył pić 10 minut przed jazdą.
      • jowita771 Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 16:41
        > Mnie trochę irytuje przedstawianie kierowcy z podporządkowanej jako pijanego.
        > Bo nikt z nas nie wie ile miał promili. Nikt nie zbadał zawartości alkoholu we
        > krwi. Uciekł - nie jest to dowód za zawartość alkoholu, bo uciec mógł z milion
        > a innych powodów

        A mnie by irytowało, gdyby było odwrotnie, bo to doprowadziłoby do absurdu, że każdemu podpitemu opłacałaby się ucieczka z miejsca wypadku. Jest tak, jak powinno być, uciekasz, czyli pewnie piłeś. Trudno w tym momencie zakładać dobra wolę. Tu dodatkowo mamy świadków, którzy widzieli, jak facet pił. Nie bój się, policja ma dokładniejsze dane niż my z artykułu, wiedzą, jakie to były butelki, ile takie piwo ma %, kiedy zaczął i skończył pić.
    • woman_in_love najbardziej są winni lewacy, gdyż 07.07.13, 18:33
      gdyby ten pijaczek został w odpowiednim czasie ukarany karą chłosty oraz skonfiskowano mu pojazdy, którymi wcześniej jeździł, to teraz by wszyscy żyli na 99,9999999999999999%
    • cherry.coke Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 21:11
      Oboje. Ujelabym to tak, ze facet winien byl spowodowania wypadku, a kobieta podwyzszenia jego skutkow.
      • tosterowa Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 21:39
        Pewnie gdyby to była typowa kolizja, bez wiadomych skutków i wszystkich dodatkowych okoliczności to pan dostałby mandat za spowodowanie kolizji (za niedostosowanie się do znaku stop i wymuszenie pierwszeństwa), a pani za przekroczenie prędkości.
        Winę ponoszą oboje, ale każdy ponosi ją być może w innym stopniu. Pani jechała z prędkością ponad dwukrotnie większą niż dopuszczalna, była w dodatku niedoświadczonym kierowcą, ale na tyle kumatym (w końcu studentka), żeby zdawać sobie sprawę z zagrożenia, jakie powoduje. Natomiast u pana to całkowity dramat na kółkach, nie dość, że zwiał z miejsca wypadku, to jeszcze wsiadł za kierownicę po spożyciu i bez prawa jazdy, a na dodatek zabrał ze sobą 4 pasażerów, w tym dwoje małoletnich. Ogólnie - głupota obojga spowodowała dramat osób postronnych, w tym dzieci. Tylko ręce załamać nad tym światem.
        • esr-esr Re: z prędkością dowolną 08.07.13, 08:48
          widzisz, tu jest taki haczyk, że pan bez prawa jazdy by mandatu nie dostał. jak nie ma prawka to w gruncie rzeczy mało mogą mu zrobić, taki paradoks.
          aha, potwierdzam - w małych miejscowościach wszyscy wiedzą kto dostał mandat i kto nie ma prawka (u mnie we wsi wszyscy wiedzą od razu). poza tym na ogół nie wsiada się do auta z nieznajomym (to chyba nie byli autostopowicze)?
          • tosterowa Re: z prędkością dowolną 08.07.13, 12:46
            Pomijając już moją powyższą wypowiedź,
            to mandat jak najbardziej można dostać nie posiadając uprawnień do kierowania,
            nie dostaje się tylko punktów karnych.
      • kota_marcowa Re: z prędkością dowolną 07.07.13, 21:59
        Ujelabym to tak, ze facet winien byl spowodowania wypadku, a kobieta podwyzszenia jego skutkow.

        O i to jest chyba najtrafniejsza odpowiedź.
    • z_lasu Re: z prędkością dowolną 08.07.13, 05:52
      Wypadek u nas kilka lat temu:

      Grupa ludzi wysiadła z autobusu i chciała przejść na drugą stronę ulicy. Droga była pusta, tylko jeden samochód daleeeko, daleko, więc ludzie wyszli na jezdnię. Dwa trupy na miejscu, kilka kalek. Z jaką prędkością jechał samochód? Dokładnie nie wiadomo, ale biegli orzekli, że co najmniej 220 km/h. Czy naprawdę ma znaczenie w tej sytuacji czy piesi byli trzeźwi czy po kilku piwach?
      • edelstein Re: z prędkością dowolną 08.07.13, 15:21

        Gdyby za grupa ludzi przechodzila na czerwonym swietle to tak byliby rowniez winni.Czerwone swiatlo i znak stop Maja to samo znaczenie.
        Oboje winni.


        “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
        Autorem powyzszego zdania jest M.
    • puza_666 Re: z prędkością dowolną 08.07.13, 08:44
      W tym przypadku wina obopolna bezdyskusyjnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka