Dodaj do ulubionych

takie sobie rozważania

13.07.13, 16:40
ostatnio spotykałam się ze znajomymi bliższymi i dalszymi i takie mam spostrzeżenia. są ludzie którzy dostają od losu większość asów - są piękni, pożądani towarzysko, bogaci, bystrzy, mają wsparcie w rodzinie. i są też tacy którzy są brzydcy, nieciekawi, mają wiecznie trudności finansowe. oczywiście większość lokuje się na tej skali gdzieś pomiędzy. jak się na tej skali lokujecie? ja sądzę że gdzieś powyżej średniej jednak mimo pewnych 'ułomności', tzn więcej farta od losu niż pecha. a co robią ludzie którzy wyciągnęli same kiepskie karty? dlaczego jest taka niesprawiedliwość na tym świecie? i jeszcze - patrzę na ludzi którzy mnie irytują, są dla mnie zupełnie nieciekawi - a jednak mają przyjaciół - czy naprawdę każdy może znaleźć przyjaciela czy partnera? czy są osoby których naprawdę nikt nie lubi?
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 17:05
      Nie wierzę w farta, pecha ani karty od losu\
      Wierzę, że mamy to, na co sobie pracujemy-w różnej perspektywie czasu.
      To co mnie spotyka, to dla mnie doświadczenia, uczę się stale. Jestem szczęśliwa, kocham siebie
      Dla innych wejście w moje buty oznaczałoby zaliczenie doła wink
      • bella_roza Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 17:23
        sporo zależy od nas, ale co najmniej połowa od przypadku - to w jakiej rodzinie się urodziłaś, czy jesteś zdrowa czy chora, piękna czy brzydka, charakter
        • gazeta_mi_placi Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 18:08
          >sporo zależy od nas, ale co najmniej połowa od przypadku - to w jakiej rodzinie się urodziłaś, czy jesteś zdrowa czy chora, piękna czy brzydka, charakter.

          Zgadza się, dlatego irytują mnie stwierdzenia mówione najczęściej tonem wyższości typu "Ja też byłam biedna, miałam dwójkę dzieci jak porzucił mnie mąż, ale zacisnęłam zęby i teraz sporo zarabiam i jestem niezależna, a Ty tylko z jedynakiem i siedzisz u mamusi zarabiając 1200 zł albo na bezrobociu".
        • guderianka Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 20:43
          w moim przypadku
          -chore relacje z matką
          -kompleksy z powodu wyglądu i wzrostu
          -samotność (bylam jednaczką)
          -przeciętne finanse w rodzinie
          -ale byłam i jestem zdrowa-to fakt
          no i teraz wiem, że jestem piękna-to drugi fakt wink
          myślisz, że właśnie dlatego, czuję się szczęśliwą ? suspicious
      • sonia-3 Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 17:24
        Ja też się czasami zastanawiam, jak to jest. I nachodzą mnie myśli, żę są ludzie, którym zawsze z górki, ale są też tacy, którym zawsze pod górkę. I czasami mam wrażenie, że Ci którym pod górkę, zbierają cęgi, za tych, dla których los jest zawsze łaskawy, bo czasami ,aż trudno uwieżyć, że można mieć w życiu takiego pecha. Ja jestem w grupie po środku. I oby tak tylko zostało.
        • gazeta_mi_placi Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 17:51
          Zgadza się.
      • asia_i_p Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 17:28
        A nie masz wrażenia, że jednak samo podejście tego typu jest swojego rodzaju darem? Bo w końcu tego, że jestem optymistką, nie wybrałam sobie sama - tak zostałam wychowana. Przekonanie, że nie ma człowieka, z którym w końcu nie dałoby się dogadać - to mama, że nie ma sytuacji bez wyjścia - tata. Zastanawiam się, czy jest na świecie ktoś, kto całkowicie zbudował siebie wbrew wszystkiemu, kto wychowywany na fatalistę i pesymistę sam się wychował na aktywnego optymistę.
      • stef63 Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 17:42
        guderianka napisała:

        > Nie wierzę w farta, pecha ani karty od losu\
        > Wierzę, że mamy to, na co sobie pracujemy-w różnej perspektywie czasu.
        > To co mnie spotyka, to dla mnie doświadczenia, uczę się stale. Jestem szczęśliwa, kocham siebie
        > Dla innych wejście w moje buty oznaczałoby zaliczenie doła wink


        Jaki miałaś wpływ na to w jakiej rodzinie, kraju się urodziłaś? Jaki miałaś wpływ na to że urodziłaś się zdrowa?
        Czy dzieciom, które urodziły się np. z porażeniem mózgowym lub innym chorobami wykluczającymi samodzielną egzystencję też powiesz, że mają to na co sobie zapracowały?
        Ja wiele razy zastanawiałam się i zastanawiam (nadal) nad tym "ile w życiu człowieka zależy od człowieka, a ile jest mu przeznaczone".
        • majenkir Re: 13.07.13, 18:15
          stef63 napisała:
          > Ja wiele razy zastanawiałam się i zastanawiam (nadal) nad tym "ile w życiu c
          > złowieka zależy od człowieka, a ile jest mu przeznaczone".


          90% przeznaczone, 10% od niego samego. IMO wink.

          I smieszy mnie powiedzenie, ze noworodek to czysta kartka....
          • stef63 Re: 13.07.13, 18:25
            majenkir napisała:

            I smieszy mnie powiedzenie, ze noworodek to czysta kartka....


            Możesz rozwinąc to zdanie, bo nie kumam.
            • gulcia77 Re: 13.07.13, 22:19
              To może ja smile Kiedyś panowało przekonanie, że każdy rodzi się tabula rasa, czyli, że wszystko czym będzie w przyszłości, zależy od tego jak zostanie wychowany i jaką drogę sam obierze. Wraz z rozwojem genetyki coraz bardziej wiadomo, że to guzik prawda. Nawet to, jakie kolory lubimy zależy od zestawu danych nam genów. Z tym, ze człowiek jest wypadkową genetyki, wychowania i własnych wyborów big_grin Z dwojga bliźniąt jednojajowych jedno może być przestępcą, nawet jeśli oboje uwielbiają kolor niebieski smile
        • guderianka Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 20:46
          Pisałam wyżej o rodzinie
          Napisałam o kompleksach-dodam szczegółowo-cierpiałam bardzo z powodu wzrostu, współcześnie-pewnie byłabym hospitalizowana bo byłam dzieckiem poniżej 3centyla, mam gdzieś nawet wpisaną w papiery 'niskorosłość"
          Moja córka jest niepełnosprawna-i mówi że jest szcześliwa-myślisz, że kłamie ? suspicious
          • grave_digger Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 20:57
            bo to wszystko jest w głowie. teraz to wiem. kiedyś byłam nieszczęśliwa, bo byłam brzydka. dziś już nie jestem wink
            • grave_digger Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 20:58
              swoją drogą, ta niskorosłość to rodzinna, czy mama cię nie leczyła?
              • guderianka Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 21:05
                nie mam pojęcia, to jest tylko w jednym miejscu napisane
                Mama ma 164cm
                Tata miał 170 cm
                Babka ok. 160cm
                Dziadek ok. 170cm
                drudzy dziadkowie podobnie-ich dzieci jednak wysokie, wujkowie powyżej 1,75cm, kobiety ok 1, 70m-mama była najniższa
                Moje dzieciaki wygląda na to, że będą wysokie
                Ja pod względem wzrostu zawsze byłam poniżej 3 centyla. Pamietam w IV klasie miałam 125 cm i 25 kg wagi (Starsza w III klasie miała 137 cm, Młodsza ma 7lat-130cm, Mlody ur. się mając 57 cm-teraz jest wzrostu swoich rówieśników)
                • grave_digger Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 21:18
                  Moja starsza córka jest niska. Jest między 3 a 10 centylem. Idzie do III klasy i ma 124cm. Cała klasa jest od niej o głowę wyższa. Ale tak ma po jej rodzinie ze strony jej biologicznego ojca, który ma 168 i jest najwyższy w rodzinie tongue_out Na szczęście młodsza jest wzrostowo na 50 centylu, więc będzie od wyższa.

                  Teraz przegiełam w drugą stronę. Mój obecny mąż ma 186 a teściowa 176. Wszyscy tam są wyżsi ode mnie (ja 170) nie tylko szwagier (190), ale i szwagierka (nie wiem dokładnie). I tak się właśnie dobrze czuję wink
                  • guderianka Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 21:37
                    mój ex miał 186 cm
                    mój M ma 184 cm
                    ja myślałam że mam 150cm ale ostatnio jak się zmierzyłam okazało się, że 153cm (Starsza 155cm ) tongue_out
    • iwles Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 18:01

      > czy są osoby których naprawdę nikt nie lubi?


      znam jedną taką osobe, ale też i ona nikogo nie lubi, więc to nie jest odgórny "dar losu", dużo w tym jej winy. A szkoda, bo to mloda jeszcze kobieta.
      • majenkir Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 18:13
        I na prawde myslisz, ze to jej swiadomy wybor?
        • iwles Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 18:18

          w dużej mierze tak. Po części może ma taki charakter, ale i nad charakterem mozna popracować, tak mi sie wydaje.
          Ani rodzina, ani sytuacja materialna nie mają na to wpływu, znam rodzicow, rodzestwo, są zupełnie od niej rózni.
        • tezee Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 18:26
          Niekoniecznie ale duże prawdopodobieństwo że tak, ze to moze byc jej wybór ja np nie lubię ludzi i mówię/komunikuję to otwarcie, widzę ze niektorym jest przykro ze gasze i nie chce sie zaprzyjazniac że olewam stare znajomosci ale nie zamierzam robic czegos na co nie mam ochoty.Nie kazdy wiec marzy o życiu w grupie na kupie z masą przyjaciół, kolezanek dalszych i blizszych znajomych, zalezy od człowieka.
    • 18lipcowa3 Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 19:19
      nie znam ludzi którzy dostali tak 100% od losu, nie ma takich
    • redheadfreaq Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 19:29
      Nie rodzimy się równi, a los też równo kart nie rozdaje. Jestem młoda, ale te różnice nawet w moim otoczeniu bardzo widać, choćby po moich przyjaciółkach - jednej zdarzyła się bogata i bezdzietna ciotka, fundująca mieszkanie, a cóż - ja sobie wegetuję w wynajętych 22 metrach wink Rodzina wyposażyła mnie w proste zęby, wszechstronną wiedzę o świecie i nerwicę. Mam kłopoty w nawiązywaniu znajomości, wciąż mam problemy z walką o swoją niezależność, co, mam wrażenie, innym przychodzi tysiąckroć łatwiej.

      Rozmawiałam ostatnio z koleżanką - piękną dziewczyną, starszą ode mnie o rok, przesympatyczną, energiczną, pozytywnie zakręconą (podczas gdy ja połowę życia spędzam w depresji, nie lubię spędów, duszę się w klubach). Zwierzyła mi się, że jest sama od ładnych kilku lat. Dobiło mnie to - skoro ona ma problem, to jakie ja mam szanse?

      Niestety, to, co my nazywamy niesprawiedliwością, w statystyce nazywa się rozkładem normalnym. Aby ktoś był mądry, ktoś musi być idiotą, aby jeden miał fortunę, innemu musi ledwo starczać do pierwszego.

      Dużo moich znajomych powtarza mi przy każdej okazji, że zasługuję na spijanie śmietanki. I co? I nic. Albo wierzę w to za mało (albo wcale), albo jestem całkowicie ślepa na okazje od losu, albo nie umiem docenić tego, co mam (z pewnością).

      I tak sobie wegetuję, oglądając przez fejsbukowe okienko kwitnące losy innych ludzi - rosnące dzieci i brzuszki, lśniące obrączki oraz zagraniczne krajobrazy. Tylko sobie myślę - czemu nie ja?
      • guderianka Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 20:51
        I tak sobie wegetuję, oglądając przez fejsbukowe okienko kwitnące losy innych l
        > udzi - rosnące dzieci i brzuszki, lśniące obrączki oraz zagraniczne krajobrazy.
        > Tylko sobie myślę - czemu nie ja?


        na każdego przychodzi czas wink
        pamiętam moją rozmowę z kolegą z LO, zawsze zakompleksiony, nieatrakcyjny, zgarbiony, w pryszczach, prawie albinos, bez kondycji fizycznej. Uwielbiałam go -bo był dojrzały, inteligentny, dobry, dużo rozmawialiśmy i był w stanie zobaczyć we mnie coś więcej poza punkowymi spodniami winkPo skończeniu szkoły spotkaliśmy się w pubie, ja już byłam po rozwodzie i z dzieckiem, on kończył studia ale ciągle sam. Trochę wypiliśmy w rytm klubowej muzyki, pogadaliśmy, żalił się na samotność, na życie..A ja mówiłam-przyjdzie Twój czas....bo jesteś świetnym facetem, mądrym, wyjątkowym-a takiemu trudniej kogoś znaleźć. I przpomniał mi po roku tę rozmowe. Dzisiaj ma fajną żonę i dzieci wink
        Głowa do góry! smile
    • inguszetia_2006 Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 20:37
      Witam,
      Musieliście nieźle popić, żeby tak sobie rozważać;-P Moim zdaniem, fałszywą tezę sobie postawiliście. Bo nic nie jest dane na stałe. A ludzie, którzy czarują, że mają wszystko i zawsze to niechybnie posiadają Słońce w Lwie, w domu I. Albo coś innego, równie fajnego;-D
      Pzdr.
      Ing
    • grave_digger Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 20:55
      Na początku mnie życie przeorało, ale miało swoje dobre momenty. Teraz już jest tylko dobrze. W życiu mam dużo szczęścia od losu i szczęścia do ludzi. Mam ukochane dzieci i męża, z którym jesteśmy jak kosmiczny pył, jak jedna osoba. 2 lata temu kupiłam mieszkanie marzeń. I choć m-c temu podpisałam wypowiedzenie, bo likwidują moją pracę, to niedawno zadzwonili z propozycją jeszcze lepszej pracy, w której będę miała dożywocie (i hope) i nie będę się już nigdy więcej martwić, że ją stracę. Co sobie wymarzę, kiedyś w końcu się spełnia. Mam wielu przyjaciół, dzięki którym nigdy nie czułam się samotna będąc swego czasu samotną matką z dwójką dzieci.
      Dziś mam wszystko. Tylko to utrzymać i niech płynie smile

      czy są osoby, których nikt nie lubi? nie ma. jest za to wielu, którzy tak o sobie myślą. którym brakuje wiary w siebie. Wiem to też z własnego doświadczenia, bo kiedyś byłam gruba i brzydka i nikt mnie kijem nie chciał dotknąć wink Dziś jest z goła inaczej wink Ale to wszystko najpierw zaczęło się w moim środku.
      • guderianka Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 21:06
        Ale to wszystko najpierw zaczęło się w moim środku.

        jak to się piszesz na forum? 10/10 ?

        smile
      • mamaemmy Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 21:08
        grave_digger napisała:

        Co sobie wymarzę, kiedyś w końcu się spełnia.

        świetna mantra do powtarzania smile


        > Dziś mam wszystko. Tylko to utrzymać i niech płynie smile
        • grave_digger Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 21:13
          Ale tak jest wink Teraz tylko bym chciała jeszcze to wielkie wypasione auto, którym ematka jeździ wink
          • mamaemmy Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 21:18
            może zacznij jakiegos bloga pisać,bo nastrajasz bardzo pozytywnie,czytałabym Cie terapeutycznie big_grin
            • grave_digger Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 21:46
              Bloga pisać nie będę wink Ale uważam, że moją rolą, obok tej edukacyjnej, jest działać terapeutycznie na uczniów właśnie. Myślę własnie, że to bardzo ważne smile
              • mamaemmy Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 22:03
                grave_digger napisała:

                jest dz
                > iałać terapeutycznie na uczniów właśnie. Myślę własnie, że to bardzo ważne smile

                bardzo ważne.
                Latami wspomina się świetnych nauczycieli smile Ich sposób na zycie,ich zlote mysli,ich nastawienie do świata. smile
                • grave_digger Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 22:31
                  Może nie mam jakichś wielkich złotych myśli, ale z niektórymi uczniami przyjaźnię się długo po zakończeniu szkoły wink
          • zla.m Re: takie sobie rozważania 14.07.13, 14:16
            Kurczę, jeden mój znajomy z porażeniem dziecięcym sobie od dziecka powtarza, że chciałby mieć sprawne nogi. Ale jakoś mu się nie naprawiają same. Chyba mu powiem, że za mało w siebie wierzy.
        • leokadiaxx Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 21:19
          To ciekawe bo u mnie zawsze jest inaczej niz sobie wizualizuje,powinnam myslec negatywnie zakladac zle scenariusze zeby było u mnie super, tak juz jest.
          Absolutnie nigdy nie było tak ze jak wizualizowalam sobie przyszlosc, myslalam intensywnie mialam to. Wrecz przeciwnie ja nawet jak wykupię wakacje jestem juz spakowana i wizualizuje sobie siebie na plazy z pewnoscią cos sie po drodze zdarzy i nie wyjadesadtak juz jest w moim zyciu.
          • leokadiaxx Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 21:24
            cd. jak natomiast siedzę i sie zamartwiam przyszloscią, wizualizuje sobie te przyszlosc na nie, wyobrazam sobie konkretne sytuacje bardzo negatywnie zawsze okazuje sie ze jest super, ze wszystko sie bardzo dobrze ulozyło. Dziwne to niesamowicie ale mam tak całe zycie.
            • grave_digger Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 21:43
              Bo w tej drugiej opcji nie oczekujesz niczego, więc cokolwiek się zdarzy na tak, jest super.
              Moja wersja, cieszę się z wszystkiego, co mam, z każdej drobnej rzeczy. Na spełnienie moich marzeń często czekam latami. A moje spełnione życie zaczęło się po 33 urodzinach dopiero.
              • leokadiaxx Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 22:03
                Nawet nie o to chodzi poprostu w moim zyciu jest zawsze inaczej niz sobie wizualizuje.Nigdy nie mam tego o czym mysle czy pozytywnie czy negatywnie.Zawsze jest inaczej.
                Wiec staram sie nie myslec bo serio mam tak że nawet jak juz spakowana zobacze przez chwilę w myslach siebie na plazy to na 100% tam nie trafię a jak idąc po wyniki badan widzę sie w myslach w szpitalu ( a czuje sie zle i obiektywnie wszystko wskazuje na to że czeka mnie leczenie) okazuje sie że jestem zdrowa jak ryba. dla przykladu
      • bella_roza grave digger 14.07.13, 13:28
        grave_digger napisała:
        Wiem to też z własnego doświadczenia,
        > bo kiedyś byłam gruba i brzydka i nikt mnie kijem nie chciał dotknąć wink Dziś je
        > st z goła inaczej wink Ale to wszystko najpierw zaczęło się w moim środku.

        napisz jak tego dokonałaś?
    • lajente Re: takie sobie rozważania 13.07.13, 21:41
      Dlaczego jest niesprawieliwość? Los jest ślepy, a 90% tego co doświadczamy w życiu to kwestia przypadku. Oczywiście ludzie gdy zaczyna im się powodzic w czasach względnego spokoju i dobrobytu zaczynają być przeświadczeni, że wiele od nich samych zależy, wystarczy jednak nowy wirus, klęska żywiołową, świry rozbijające samolot albo detonujacy bomby aby bardzo predko się przekonac, że zależy od nas jedno wielkie g...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka