Dodaj do ulubionych

I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci polskiego

13.07.13, 16:57
Ide sobie z corka w jakiejs niemieckiej galeri handlowej rozmawiamy w j polskim a obok nas kobieta z facetem w j niemieckim powiedziala ,, tu sie mowi po niemiecku,, Zaragowalam ale nie napisze jak bo chciala bym sie dowiedziec co w takich sytuacjach robia emamy?
W kazdym badz razie zrozumialam te forumki ktore na emigracji nie ucza dzieci j polskiego po co narazac dziecko na niepotrzebne przykrosci spotkane na ulicy crying

A i taka sytuacja spotkala mnie juz drugi raz dokladnie ten sam tekst powiedziany z ust starszego pana ale do mojej starszej corki ktora rozmawiala z moja mama idac przed blokiem.
Ech zycie na emigracji potrafi dac w kosc....(; A i to prawda ze uczenie dziecka j polskiego na obczyznie nie jest latwe.crying
Obserwuj wątek
    • majenkir Re: 13.07.13, 17:19
      pingwinek4 napisała:
      > Zaragowalam ale nie napisze jak bo chciala bym sie dowiedziec co w takich sytuacjach robia emamy?


      Chyba bym w ogole nie zareagowala, bo by mnie zamurowalo normalnie.
      Od 15 lat mieszkam w Stanach I nigdy mi sie cos takiego nie przydarzylo, to co napisalas to dla mnie kosmos normalnie.
      • gazeta_mi_placi Re: 13.07.13, 17:49
        Stany to nie naród Panów.
        Prawda jest taka, że Niemcy nie lubią Polaków (i zresztą vice versa).
    • lavelial Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 17:24
      ... bez sensu...
      rozumiem sytuację ,że chcesz coś załatwić będąc w innym kraju i nie potrafisz się posługiwać tamtejszym językiem , wtedy taka sytuacja jak najbardziej na miejscu , ale jesteś polką mówisz po polsku ze swoją rodziną ... no chyba że należysz do tych co po trzech latach pobytu w usa mówisz tylko np. po angelsku i nie pamiętasz polskiego... Czy będąc na wakacjach w hiszpanii mamy mówić po hiszpańsku itd.. skąd para wiedziała jaki jest twój cel pobytu? A co do narażania dzieci na sytuacje , chyba nie da się tego uniknąć czasem ...
    • jematkajakichmalo Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 17:27
      Tez mieszkam w Niemczech i jeszcze mnie to nie spotkalo. Nie wiem jak bym zareagowala, ale pewnie wyzwala od jakiegos nacjonalisty czy SS smile

      Poza tym jak ktos wspomnial powyzej to bez sensu, bo czlowiek musialby mowic wszystkimi jezykami swiata i sie nimi odpowiednio w danym kraju poslugiwac (takze na urlopie) big_grin
      • mamusia1999 Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 18:00
        mialam kiedys urocze spiecie ze starszym panem w aldim, ktory sie wywnetrzyl, ze NAWET Polak powinien zauwazyc, ze kolejka idzie w S. odrzeklam, ze czasy SS dawno sie na szczescie skonczyly.

        na wskazowke innej klientki, ze tu sie mowi po niemiecku (bo akurat znajomka obslugiwala mnie w masarni) odrzeklam ze, ONA na pewno nie. mieszkam w szwabii i dialekt jest bardzo znieksztalcona wersja niemieckiego. nie pojela aluzji, wiec musialam sie dookreslic jezykiem Goeth'ego: z nas dwojga, to ja mowie po niemiecku. a jesli wsytdzi sie braku zanjomosci jezykow obcych, to sa przeciez kursy w Volkshochschule.

        jeszcze innym razem wredne babsko ("kolezanka" znajomki z masarni, wiec wiem ze niechetna cudzoziemcom) na zebraniu dotyczacym selekcji do dalszych szkol puscilo tekst: jakie to czasy nastaly, ze Polaczki maja aspiracje do matury. na co odrzeklam, ze czasy faktycznie i na szczescie zwariowane, prostacy (czyli jej corka) do matury aspiruja. no kurde dalam sie sprowokowac.

        ale to sa incydenty wielu lat.
        • gazeta_mi_placi Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 18:22
          Współczuję, jak mówię, że Polacy w innych krajach są głównie obywatelami drugiej kategorii inne Panie emigrantki prawie mnie nie rozszarpią no bo wszędzie indziej niż w Polsce jest pełna tolerancja dla inności i innych narodów, a rasizm jest ścigany i surowo (ponoć) karany, poza tym one (emigrantki) to już prawie tubylczynie nie do odróżnienia na gołe oko od rasowej Niemki czy Angielki.
          • jematkajakichmalo Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 18:26
            u akurat wolalabym sie odrozniac bo powszechnie wiadomo, ze Niemki i Angielki to najbrzydsze kobiety swiata (a te piewrsze to nawet z kobiecoscia malo wspolnego maja) wink
          • mamusia1999 Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 18:50
            spokojnie. ww i podobne sytuacje to sciecia - z definicji - z plebsem. takowe zdarzaja sie rowniez - na zupelnie innym tle - w kraju ojczystym. nie puscil ci nigdy menel wiachy? mnie puscily 3 klnace malolaty od stolika obok (zajazd), jak z przymruzeniem oka i milo poprosilam "panowie, zlitujcie sie, dzieci sluchaja". i wtedy to czlowieka zatyka, bo nie tylko jezyka brak ale i strach sie wdawac w dyskusje.

            mialam sciecia "sluzbowe" na tle mojej plci. tez plebs, z definicji.

            a z innej beczki, znam z widzenia Polakow, ktorzy pogardliwie odnosza sie do tzw. Jugoli, Czarnuchow i Turkow. i na festynie afrykanskim czy multi-kulti ich noga nie postanie. i dobrze, ten model by sie uchlal i popsul zabawe.
            • rosapulchra-0 Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 21:05
              mamusia1999 napisała:
              > a z innej beczki, znam z widzenia Polakow, ktorzy pogardliwie odnosza sie do tz
              > w. Jugoli, Czarnuchow i Turkow. i na festynie afrykanskim czy multi-kulti ich n
              > oga nie postanie. i dobrze, ten model by sie uchlal i popsul zabawe.

              Ja już pisałam o znajomym, który opowiada o sobie, że jest rasistą, więc niebanalnymi inwektywami obrzuca inne nacje, a szczególnie Romów i Pakistańczyków, co nie przeszkadza mu nazywać pakistańskiego właściciela sąsiedniego sklepiku swoim brotherem, bo kupuje u niego piwo, ani zaprzyjaźnić się z Romem, z którym pracuje. Złośliwie i całkiem zasłużenie nazywam cygapaki, co go doprowadza do piany, z której akurat ja sobie nic nie robię. Nie trawię takich ludzi, bez względu na pochodzenie, narodowość czy płeć.
            • gazeta_mi_placi Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 14.07.13, 10:32
              Wiącha może spotkać oczywiście, ale złośliwości na tle rasistowskim i narodowościowym na swoim podwórku mnie nie dotkną. Taka różnica.
              W Niemczech zarówno zaś może Cię spotkać "wiącha" od pijaczka czy narkomana jak i złośliwości na tym tle, że jesteś Polką. W Polsce to ostatnie Cię nie spotka bo jesteś u siebie.
              • mamusia1999 Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 14.07.13, 11:24
                z reka na sercu: jestem tu.....22 lata z przerwami. no owszem, moze jestem maloimprezowa i np. nocnymi autobusami nigdy nie podrozowalam. ale w bialy dzien menelstwo mnie nigdy nie nekalo. owszem, widze menelstwo. ale to jakis koloryt lokalny, cholera, albo co: potulne to menelstwo. brudne, zapite, ale nie agresywne. no i mieszakm na prowincji w zachodnim landzie i takich rasistow z prawdziwego zdarzenia, wojujacych i demosntrujacych nie widuje.

                i jak rzekla eleonora roosvelt: nikt nie moze cie ponizyc bez twojej zgody. w moim przypadku to jest tak, ze opisane przeze mnie zdarzenia odczuwam bardziej jako anekdote. ubodlo by mnie , gdyby ktos wytykal mi moja figure; BO Z TA SAMA CZUJE SIE ZLE. wiec dopoki emigrant SAM czuje sie gorszy, bo nie wlada jeszcze jezykiem, bo mieszka skromnie etc. dopoty mozna go urazic.

                a z jeszcze innej beczki: ocenianie kraju po zachowaniach marginesu niewiele sie rozni od oceniania Polski po menelach i zlodziejach samochodow.

                nie ma co ukrywac, na rynku pracy imigrant musi byc lepszy (w zawodach wysokowykw.) od tubylca labo tanszy (rzemeislnik) bo w wyscigu "leb w leb" posade dostanie tubylec. sadzac po sluchach, w UK i USA jest nieco liberalniej.

                • mamusia1999 Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 14.07.13, 19:59
                  errata.

                  nie ma sie rowniez co oszukiwac, rowniez w PL sa obywatele drugiej kategorii. wiekszosc pokolenia obecnych rencistow, ktorego nie stac na lekarstwa, nie mowiac o fanaberiach typu wakacje.

                  bezrobotni (nie ze swojej winy), ktorych nie stac na oplacenie swoim dzieciom zielonej szkoly albo chociaz jednych zajec sportowych. niektorych nie stac na drugie sniadanie dla dziecka.

                  osoby bez prywatnego ubezp. medycznego oczekujace w tygodniowych kolejkach do chemioterapii. albo osoby z powodu wieku juz sie na leczenie nie kawlifikujace.

                  i to tez obraza godnosci czlowieka, na codzien, oficjalnie, systemowo niejako.

                  jak dla mnie to jest powod do zmartwienia, ale nie do wstydu przeciez. w Polsce majatek narodowy tak na prawde powstaje od niedawna i nie dziwota, ze nie jestesmy krajem tak zamoznym jak D, F czy GB. nie od razu Krakow zbudowano i jeszcze jakis czas przecietny polski obywatel bedzie to odczuwal.
                  • gazeta_mi_placi Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 14.07.13, 20:11
                    Nie wiem ile kosztują zajęcia sportowe, ale rodziny których nie stać nie z własnej winy na drugie śniadanie dziecka to mit bo na ogół w takich rodzinach najczęściej jest na papierosy dla dorosłych (w biednych rodzinach jest plaga palenia papierosów i wiem co piszę nie z teorii, ale praktyki i nie u jednej rodziny zaobserwowanej), w bardziej patologicznych i na alkohol, ale nie ma na bułkę z pomidorem i jabłko na drugie śniadanie dla dziecka? Skoro rodzice wolą papierosy...
                    Tak naprawdę jakby odjąć rodziny niezaradne, które wolą wydawać mimo trudnej sytuacji na papierosy, alkohol i boją się pracy, nawet najprostszej to by wyszło, że biednych rodzin nie znowu aż tak wiele.
                    A chemoterapia jest dostępna, niedawno jedna z naszych forumowiczek miała i bardzo sobie chwaliła jakość publicznej służby zdrowia pod tym względem. Nie musiała czekać a i badania diagnostyczne pod kątem raka miała błyskawicznie.
                    • mamusia1999 Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 15.07.13, 08:20
                      no i wyszlo szydlo z worka.
                      tyle ja moge wiedziec o godnym zyciu w PL, co ty o niecheci do cudzoziemcow w emigracyjnych mekkach. znamy ze slyszenia sytuacje skrajne.
                • gazeta_mi_placi Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 14.07.13, 20:14
                  Menelstwo też u nas raczej nieszkodliwe, irytują mnie, że najpierw prawią komplement a potem życzą sobie "co łaska" za ów komplement, chyba nowa strategia pozyskiwania funduszy.
          • goodnightmoon Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 21:44
            gazeta_mi_placi napisała:

            > one (emigrantki) to już prawie tubylczynie nie do odróżnienia na gołe oko od rasowej Niemki czy Angielki.

            Przepraszam, a umiesz odróżnić "na gołe oko" Polkę od Niemki czy Angielki??? Bo ja nie.
            • gazeta_mi_placi Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 14.07.13, 10:33
              Umiem zanim otworzy nawet usta. Panie Angielki i Niemki na ogół mają odpowiedni rozmiar wink
        • altz Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 18:54
          mamusia1999 napisała:
          > z nas dwojga, to ja mowie po niemiecku.
          smile

          Wystarczy powiedzieć prościej:
          Hochdeutsch, bitte!

          Większość od razu rozumie i pięknie się pieni. tongue_out
          • goodnightmoon Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 21:29
            altz napisał:

            > Wystarczy powiedzieć prościej: Hochdeutsch, bitte!
            > Większość od razu rozumie i pięknie się pieni. tongue_out

            Prawda, prawda big_grin
    • zurekgirl Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 17:44
      Mnie to spotkalo na placu zabaw w UK, ale moja pieciolatka mysli trzezwiej ode mnie i odpowiedziala w sekunde, ze jesli pani chce z nami porozmawiac, to my mozemy tez po angielsku...a potem polazla sie bawic z coreczka owej pani. Ja sie tam mialam ochote poklocic, ze jak ja razi, to po cholere podsluchuje, przeciez nie do niej mowie.
      • paliwodaj Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 17:56
        e tam, nie masz sie czym przejmowac. Moje dzieci jakos tam mowia po polsku i nikt nigdy nas sie nie czepil ze mowimy po polsku.
        Nie wiem co bym powiedziala w takiej sytuacji, ale na pewno poszloby to pytajacemy w piety
        • przystanek_tramwajowy Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 18:03
          Ja bym towarzystwu z galerii handlowej odpowiedziała, że czasy, gdy Niemcy zabraniali Polakom używania ich ojczystego języka skończyły się wraz z kapitulacją III Rzeszy. A ta od angielskiego na placu zabaw to pewnie była jakaś emigrantka z Polski. Niektórzy emigranci już po 3 tygodniach pobytu na Wyspach nie pamiętają ani słowa po polsku i są bardziej brytyjscy od rodziny królewskiej. big_grin
    • sanrio Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 18:04
      wiele razy, kiedy byłam w odwiedzinach u babki i ciotki - emigrantek, słyszałam ostrzeżenia żeby nie mówić po polsku właśnie w Niemczech. Bo jak w sklepie usłyszą to oszukują itp. BTW - turyści też mają obowiązek mówić po niemiecku skoro są w Niemczech?
      I tak myślę, że akurat Niemcom to ja się zbytnio nie dziwię, też by mnie wkurzało jakby nasz kraj zalewały takie fale emigrantów, ale jestem bardzo ciekawa czy do Turków też są tacy wyszczekani? Śmiem wątpić.
      • jematkajakichmalo Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 18:18
        Apropos Turkow... wczoraj sie usmialam jak bylam zdawac test potrzebny do zmiany obywatelstwa (tak tak, bede niedlugo pol-niemka tongue_out ). Zapisy juz wczesniej i wczoraj kurs prowadzil Turek... mysle, ze jest w Niemczyech od dawien dawna, bo faktycznie nie robil bledow, ale akcent mial.
        Rozdal testy, wytlumaczyl co i jak i zaraz padlo pytanie do niego odnosnie rzeczy, ktora wlasnie wytlumaczyl. Jak on sie obruszyl, ze ktos podchodzi do testu z wiedzy o kraju, a nawet jezyka nie zna... Wszystko bylo na szczescie na wesolo, ale cala sytuacja zabawna (to i nat w gruncie rzeczy racje mial wink )
      • kropkacom Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 19:13
        No właśnie a turyści? big_grin Historia się kupy nie trzyma. Co do krajów z dużą emigracją to niestety korzystały one z tych rak do pracy całe lata. Teraz nagle źle? Ojej...
    • kropkacom Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 19:10
      Nie spotkałam się z takim tekstem i raczej inne sa powody nie uczenia dzieci języka polskiego.
    • ichi51e2 Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 19:15
      Trzeba mowic ze niestety jestes tylko z Polski wiec twoj niemiecki jest ogranicznony i umiesz powiedziec tylko hendehoch i jude raus ;P
    • buuenos Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 19:34
      Ojej to przykre,nigdy z czyms takim w de sie nie spotkalam.mieszkam tu od ponad 14 lat, a tak w ogole czemu nie dalas temu dziwolagowi do wiwatu? ciekawe czy do arabskojezycznych by sie tak doczepil pewnie nie,strach by go zjadl. Gdzie mieszkasz? ja mowie o nrw.moj niemieckojezyczny maz mowi,ze masz mowic,, was geht dich das an" Jednym slowem nie daj sie ponizac.
      • pingwinek4 Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 19:46
        Oczywiscie ze dalam jej do wiwatu przynajmniej pokazalam ze lepiej Polek nie zaczepiac , powiedzialam po niemiecku ,, zamknij pysk ty glupia suko i robiac slodka minke zapytalam czy to jest wystarczajaco poprawnie w j niemieckim.
        A pozniej ... he he przechodzilam kolo tej pary w dziale z bielizna gdzie ona wybierala biustonosze a ze byla plaska jak deska nie moglam sie powstrzymac i powiedzialam ,, nie masz piersi wiec biustonosz nie bedzie ci potrzebny,,
        Oni za kazdym razem milczeli zaszokowani... dziwni ludzie najpierw bezczelnie zaczepiaja nieznajomych a potem sa zszokowani ze ktos potraktuje ich tak samo.
        • capa_negra Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 19:59
          O ile rozumiem twoje wzburzenie po uwadze niemki, rozumiem chęć odpowiedzenia pięknym za nadobne to ....... no nie popisałaś się
          ---
          A weź ty takie rady, zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek
          • pingwinek4 Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 21:26
            capa_negra napisała:

            > O ile rozumiem twoje wzburzenie po uwadze niemki, rozumiem chęć odpowiedzenia p
            > ięknym za nadobne to ....... no nie popisałaś się

            A co mialam jej innego powiedziec? myslisz ze powinam rozwinac dyskusje w stylu przepraszam bardzo ale nie rozumie pani ze ja i moje dziecko jestesmy z polski i bardzo sie staram zeby moje dziecko nie zapomnialo jezyka polskiego bo nie bedzie umialo dogadac sie z babcia.Tak mam nastepnym razem zaregowac?

            Kiedy zdarzylo mi sie to piewszy raz nie powiedzialam nic i potem sie tylko wkurzalam bo nie chce by moje dzieci uczyly sie tego ze mowienie w j polskim to cos zlego czy nagannego.
            • angazetka Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 14.07.13, 22:48
              Pokazałaś tylko własne prostactwo. O to ci chodziło?
        • wies-baden Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 20:18
          Moim zdaniem, to że jakaś prymitywna Niemka zachowała się niewłaściwie, nie znaczy że wszyscy Niemcy to prostacy. Z przykrością stwierdzam, że twoje zachowanie ( wiem, wiem, że zostałaś sprowokowana ), też nie było na poziomie.
          • pingwinek4 Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 21:42
            Ja nigdy nie rozmawiam w tak wulgarny sposob , ale juz tak sie wkurzylam ze osoba ktora nie zna mnie , nigdy ze mna nie rozmawiala smie mi narzucac w jakim jezyku mam rozmawiac z wlasnym dzieckiem.Tez nie za bardzo podobala mi sie moja reakcja dlateo napisalam ten post by dowiedziec sie co powiedzialy by inne mamy bedac na moim miejscu?
            Przemilczenia nie polecam pozniej jest kac moralny ze jak mozna tak bylo dac sie i swoj jezyk obrazic przy dziecku i nic nie powiedziec.
            • twoj_aniol_stroz Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 21:57
              Jest takie mądre zdanie: czasem na swojej drodze spotkasz świnię i wyłacznie od ciebie zależy czy w tym spotkaniu będzie uczestniczyć jedna, czy dwie świnie.
              Owszem, należało pani się odciąć, ale mądrze a nie chamsko, a już późniejszy komentarz przy bieliźnie to tylko satysfakcja dla tych ludzi, że mocno dopiekli skoro nadal przeżywasz.
              • gazeta_mi_placi Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 14.07.13, 10:36
                W zasadzie faktycznie ładnie jej nie odpowiedziała, z drugiej strony może dzięki temu, że nie spuściła głowy i nic nie powiedziała tylko odgryzła się (inna sprawa że fakt w niefajny sposób) to może ta niemiecka ścierka więcej już nie pozwoli sobie na takie uwagi w miejscach publicznych.
                • wies-baden Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 14.07.13, 13:01
                  No proszę cię , Gazeto...Nie uważam za stosowne wyrażanie takich opinii, jak w każdej populacji są różni ludzie; mądrzy i głupi, kulturalni i prymitywni, kosmopolici i homofoby. Nie mamy na to wpływu, ale fakt, że nasza pozycja w świecie jest taka jaka jest i trzeba kilku pokoleń aby to zmienić. Myślę, że ta Niemka nie zwróciłaby uwagi np Skandynawom,, ale to już temat na inny post.
                • twoj_aniol_stroz Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 14.07.13, 13:38
                  No, ale pomiędzy spuszczeniem głowy a chamską odpowiedzią jest jeszcze kilka opcji do wyboru.
                  Jeśli tej Niemce zależało by sprawić przykrość, dociąć to jej się to udało i doskonale o tym wie. Czyli to ona osiągnęła to co chciała.
        • buuenos Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 21:06
          sorry pomylilam sie,jestes zwykla chamka,bez narodowisci.wymyslona sytuacja,nagle odsyskalas jezyk w gebiesmile))
          • pingwinek4 Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 21:44
            buuenos napisała:

            > sorry pomylilam sie,jestes zwykla chamka,bez narodowisci.wymyslona sytuacja,nag
            > le odsyskalas jezyk w gebiesmile))

            Pomysl... nie znasz mnie...i tak latwo oceniasz no coz...
        • koza_w_rajtuzach Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 14.07.13, 07:31
          > Oczywiscie ze dalam jej do wiwatu

          Szczerze mówiąc zachowałaś się żałośnie.
          Ok, należało to jakoś zripostować, ale Ty posunęłaś się za daleko. Cieszę się, że wyprowadziłaś się do Niemiec, bo w pl i tak już jest wystarczająco dużo prymitywów.
    • mynia_pynia Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 19:58
      Moja koleżanka ze 20 lat temu jak była na wymianie w Niemczech to przyjechał po nią ojciec (jechali gdzieś dalej w Europę). Ojciec koleżanki został zaproszony na obiad przez niemiecka rodzinę, przy obiedzie zeszło na hobby to koleżanki tato mówi że jest myśliwym i kocha strzelać z broni - dziadek Niemiec prawie dostał wylewu tak się wq..., że Polak mógł powiedzieć, że lubi strzelać - koleżanka z ojcem ewakuowali się z obiadu w tempie ekspresowym wink bo lada moment erka by przyjechała po dziadka wink
    • woman_in_love ja wtedy im mówię: ألمانيا & 13.07.13, 20:20
      a potem na końcu krzyczę jeszcze Allahu Akbar i uciekają. Ale ostatnio mam podejrzanie opaloną skórę i to może też dlatego.
      • woman_in_love coś nie wyszło, tak im mówię: 13.07.13, 20:21
        ألمانيا هي الشيطان الأكبر
        • goodnightmoon woman_in_love 13.07.13, 21:53
          Spróbuj jeszcze rozchylać kurtkę, pokazując plątaninę kabli na brzuchu wink
          • woman_in_love Re: woman_in_love 13.07.13, 22:35
            to by już było nierozsądne
    • goodnightmoon Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 21:35
      pingwinek4 napisała:

      > W kazdym badz razie zrozumialam te forumki ktore na emigracji nie ucza dzieci j polskiego po co narazac dziecko na niepotrzebne przykrosci spotkane na ulicy crying

      A przestań, przez jakąś idiotkę miałabyś zmienić swoje zasady? Też mi przykrość.

      Uwagę pani chyba bym po prostu zignorowała (jeśli mówiła do męża), w końcu mogą rozmawiać o czym chcą i mieć dowolne zdanie.
      Gdyby skierowała ten tekst bezpośrednio do mnie, to bym powiedziała coś w stylu: "Ale można również po polsku, właśnie to robię i pani nic do tego". Gdybym miała wenę to bym pogroziła wezwaniem policji i oskarżeniem o dyskryminację wink
    • lafiorka2 Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 21:44
      mój znajomy jak ma klientów z zagranicy i mówią do niego"do you speak english" mówi"nie,nie spik enlisz,bo nie jesteśmy w anglii.Jesteśmy w polsce i tu mówimy po polsku"tongue_out
      • sanrio Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 22:09
        hmm. No to niezbyt mądry ten twój znajomy.
        • lafiorka2 Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 22:31
          sanrio napisała:

          > hmm. No to niezbyt mądry ten twój znajomy.


          ojeju,a to dlaczego?bo nie włazi w tyłek obcokrajowcom?
          Czy ty jako polka jedziesz np do De czy do UK i rozmawiasz po polsku czy w ich języku?
          Nie...rozmawiasz po angielsku bądź niemiecku.
          • goodnightmoon Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 23:13
            lafiorka2 napisała:

            > Czy ty jako polka jedziesz np do De czy do UK i rozmawiasz po polsku czy w ich języku?
            > Nie...rozmawiasz po angielsku bądź niemiecku.

            Ale będąc np. w Holandii rozmawiamy po angielsku (z nie-Polakami), prawda?
            W Niemczech w wiejskim supermarkecie po angielsku się nie dogadasz, ale już np. na dworcu kolejowym, w kasie teatru tak.

            Tak się składa, że to język angielski jest najpopularniejszym międzynarodowym językiem komunikacyjnym, nie polski, holenderski czy węgierski.
            • lafiorka2 Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 15.07.13, 11:53
              nie mówię,że robi dobrze,ale faktycznie nie musi znac angielskiego,to raz,a dwa...zazwyczaj też hiszpanie mają w doopie gdzie są i dziwują się,że nie zna się hiszpańskiego,bo trzeba mówić w ich języku.Już nie raz widziałam taką postawę.
              • aniorek Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 16.07.13, 01:13
                lafiorka2 napisała:

                > nie mówię,że robi dobrze,ale faktycznie nie musi znac angielskiego

                LOL, chyba sobie jaja robisz. to sa ponoc jego klienci, tak? z takim podejsciem kolega niech sie lepiej ogranicza do biznesu wewnatrzkrajowego. zreszta rzeczywistosc sama to zweryfikuje. kto chcialby zlecac cokolwiek komus, z kim nie potrafi sie porozumiec?
          • sanrio Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 14.07.13, 08:26
            > ojeju,a to dlaczego?bo nie włazi w tyłek obcokrajowcom?

            a co to za postawa? Tylko o to chodzi - żeby "nie wchodzić w tyłek obcokrajowcom"? Angielski jest językiem uniwersalnym, którym porozumiesz się na całym świecie, głupotą jest unikanie konwersacji bo jest się "u siebie". Zresztą trzeba rozróżnić turystów (którzy zawsze będą starali się używać tylko tych języków, które znają) i osoby mieszkające w danym kraju, bo wiele cudzoziemców w Polsce stara się jednak znać podstawy polskiego. Idąc tropem rozumowania kolegi, wszystkich turystów najlepiej od razu przegonić wszystkich tam, gdzie angielski jest j.urzędowym.
          • jamesonwhiskey Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 14.07.13, 15:16
            Brak obycia i ni znajomosc jezykow to nie jest nie wchodzenoe obcolrajowcom w dupe lecz zwykle buracze wiesniactwp
            • lafiorka2 Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 15.07.13, 11:51
              jamesonwhiskey napisał:

              > Brak obycia i ni znajomosc jezykow to nie jest nie wchodzenoe obcolrajowcom w d
              > upe lecz zwykle buracze wiesniactwp

              taaa,taaaa
              my wiemy,że ty obyty "jezdeś"
    • podkocem Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 22:11
      Powiedziałabym po niemiecku (gdybym znała niemiecki) :

      Nie podsłuchuj bo Ci uszy odpadną
      • goodnightmoon Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 22:20
        podkocem napisała:
        > Powiedziałabym po niemiecku (gdybym znała niemiecki): Nie podsłuchuj bo Ci uszy odpadną

        A propos właśnie szczytów bezczelności - byłam kiedyś w brytyjskim oddziale naszej firmy i spotkałam tam dobrego kolegę - Polaka. Uradowani, rozmawiamy o czymś tam (po polsku, rzecz jasna) aż nagle podchodzi do nas koleżanka (angielka) i mówi: "Ja w ogóle nie rozumiem, o czym wy rozmawiacie! Mówcie po angielsku, ewentualnie po niemiecku, bo ten język znam".

        Koledze opadła szczęka big_grin

        Powiedziałam jej: "Ale to nasza prywatna rozmowa, nie musisz jej rozumieć. Kiedy uznamy, że potrzebujemy twojej pomocy, zwrócimy się do ciebie po angielsku. Dziękuję".
        • najma78 Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci polss 14.07.13, 08:22
          goodnightmoon napisała:

          > A propos właśnie szczytów bezczelności - byłam kiedyś w brytyjskim oddziale nas
          > zej firmy i spotkałam tam dobrego kolegę - Polaka. Uradowani, rozmawiamy o czym
          > ś tam (po polsku, rzecz jasna) aż nagle podchodzi do nas koleżanka (angielka) i
          > mówi: "Ja w ogóle nie rozumiem, o czym wy rozmawiacie! Mówcie po angielsku, ew
          > entualnie po niemiecku, bo ten język znam".
          > Koledze opadła szczęka big_grin
          >
          > Powiedziałam jej: "Ale to nasza prywatna rozmowa, nie musisz jej rozumieć. Kied
          > y uznamy, że potrzebujemy twojej pomocy, zwrócimy się do ciebie po angielsku. D
          > ziękuję".

          Rozumiem, ze ta prywatna rozmowa po polsku odbywala sie w kantynie albo np w gym i podczas lunch bo jesli nie to bylo to zachowanie mocno niekulturalne a riposta wrecz chamska.

          A propos to wlasnie problem Polakow za granica np w uk w wielu firmach gdzie jest wiecej jest czesto zakaz rozmow po polsku w czasie pracy i ja to popieram. W czasie prywatnym twoja srawa, mow w jezyku jakim chcesz ale w czasie pracy uzywaj jezyka urzedowego kraju w ktorym zyjesz i pracujesz.
          • gazeta_mi_placi Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 14.07.13, 10:40
            Zakładanie kagańca na ryja polskim emigrantom, żenujące.
          • goodnightmoon Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 14.07.13, 11:51
            najma78 napisała:

            > W czasie prywatnym twoja srawa, mow w jezyku jakim chcesz ale w czasie pracy uzywaj jezyka urzedowego kraju w ktorym zyjesz i pracujesz.

            Hahahaha ... dawno nie przeczytałam większej bzdury.

            Po pierwsze - nigdy w życiu nie żyłam i nie pracowałam w Wielkiej Brytanii.
            Byłam na szkoleniu w oddziale naszej firmy, a kolega prowadził "gościnnie" rozmowy handlowe, on akurat jest zatrudniony w oddiale amerykańskim.

            Po drugie - po angielsku prowadziłam rozmowy służbowe. Może jeszcze dzwoniąc do męża miałam rozmawiać po angielsku? suspicious

            Pracowałam w korporacji gdzie nie było sztywnych godzin pracy, co oprócz minusów (czasem trzeba było zostać po godzinach) był Taki plus, że nikt nie stał nad pracownikiem z batem i nie pilnował, czy przypadkiem nie pogada sobie o prywatnych sprawach w czasie pracy tongue_out
            Zgłoszenia klientów miały być rozwiązane i nikogo nie obchodziło, czy w tym czasie słuchasz AC/DC czy może składasz kostkę Rubika.

            > Rozumiem, ze ta prywatna rozmowa po polsku odbywala sie w kantynie albo np w gym i podczas lunch bo jesli nie to bylo to zachowanie mocno niekulturalne a riposta wrecz chamska.

            Jasne, chamska riposta suspicious Rozumiem, że pracujesz w międzynarodowej korporacji i jak np. masz w biurze kolegów z Holandii to pilnujesz, w jakim języku porozumiewają się ze sobą podczas lunchu. Jeśli, broń Boże, po holendersku, to maniakalnie egzekwujesz angielski lub inny, znany TOBIE język.

            Dla mnie zachowanie koleżanki było chamskie, co potwierdzili zapytanie o zdanie koledzy-anglicy tongue_out
          • goodnightmoon najma78 14.07.13, 14:21
            Szczerze zdumiała mnie Twoja wypowiedź na temat przytoczonej przeze mnie historii i aż zapytałam znajomych, co oni sądzą o takich sytuacjach i jak by sami zareagowali na miejscu Polaków.
            Może zainteresują Ciebie ich odpowiedzi wink

            Ian (Anglik):
            A private conversation out of business time is private , so they can do one
            They was very rude as obviously eaves dropping , I would have said: "this is our break and this conversation is private, so would you mind and leave us to be private", or as I would say: "fuck of , this is private you ignorant twats, go listen to someone else's conversation" smile
            Some people are just idiots and think they own the world.

            Rob (Holender):
            As a Pole i would feel offended that I'm not allowed to speak my own language, and would like that my International colleagues would appreciate and enjoy to hear a foreign language, maybe they can even learn a few polish words which they can use to impress some future polish colleagues or polish people which they meet in private live.
            Speaking more languages, even if it just a few words, makes live a lot more interesting.

            Chris (Amerykanin):
            This is not hard to imagine, actually. It has happened to me a number of times, when Dutch folk shift to their language and nobody else can hear them. I personally feel this is very rude to do, but then I try to remember this is their "comfort zone".
            I think you should not hide behind your language to have a private conversation in front of others. If it needs to be private, do it in private. Otherwise, speak the common language.
            • najma78 Re: najma78 15.07.13, 09:28
              Nie wiem dlaczego jestes zaskoczona, twoja odpowiedz miala chamski zabarwienie a nie dla kazdego spedzanie przerw na stanowisku pracy jest norma wiec nie dziwie sie uwadze. Siedze wlasnie w pokoju nauczycielskim i obojetne mi kto w jakim jezyku prowadzi konwersacje ale juz w klasie owszem obowiazuje jeden jezyk wszystkich, bo tam pracuje a nie spedzam przerwy.
              • goodnightmoon Re: najma78 15.07.13, 10:26
                Ale widzisz, droga Najmo, ty jako jedyna uważasz że moją odpowiedź miala chamskie zabarwienie. Poza tym, nigdzie nie napisałam, że ta prywatna rozmowa odbywała się na stanowisku pracy.
                Wszyscy, w tym koledzy tamtej dziewczyny (anglicy) uważają że JEJ uwaga była chamska i powinnam ostrzej zareagować.

                Mało mnie obchodzi twoje zdanie, po prostu radzę nie być bardziej papieską od Papieża. Bądź zwyczajnie dumna z tego, że jesteś Polką a ludzie zaczną Cię szanować smile
                • gazeta_mi_placi Re: najma78 15.07.13, 11:58
                  Najma której wszystko co polskie śmierdzi ma być dumna z bycia Polką? Niezły dowcip.
      • pingwinek4 Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 13.07.13, 22:25
        podkocem napisała:

        > Powiedziałabym po niemiecku (gdybym znała niemiecki) :
        >
        > Nie podsłuchuj bo Ci uszy odpadną

        He he dobre , dzieki za pomysl nastepnym razem tak powiem.
        • vikama Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 14.07.13, 01:15
          dziwna sytuacja, jeżdżę czasem do Niemiec turystycznie i też chodzę po centrach handlowych i zawsze rozmawiam ze swoimi dziećmi,mężem, znajomymi po polsku w końcu Polką jestem i mam prawo mówić w swoim języku gdziekolwiek jestem. Czy się to komuś podoba czy nie.....
          i nigdy przenigdy nie pomyślałabym doświadczając czegoś podobnego żeby NIE UCZYĆ dzieci języka polskiego....nawet mieszkając za granicą na stałe i umiejąc tamtejszy język.
          Co więcej znam rodzinę ( mama Polka, ojciec NIemiec) w której mama zawsze mowi do dzieci po polsku, nawet gdy one jej po niemicku odpowidająwink dzieciaki są dwujęzyczne i nikomu to nie przeszkadza....więc powiem brzydko miej w d.....odzywki takich ludzi i mówcie do siebie jak chcecie....
    • eliszka25 Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 14.07.13, 04:28
      nigdy mnie cos takiego nie spotkalo, wiec nie musialam nic odpowiadac. szwajcarzy o polsce maja bardzo nikle pojecie. nie raz juz musialam tlumaczyc, zalatwiajac cos tam, ze np. polska lezy w europie, albo, ze nalezy od ue itp. jesli juz ktos mnie zagaduje na temat jezyka, to raczej w kontekscie takim, ze podziwia dwujezycznosc moich dzieci czy cos w tym stylu. nauczycielka starszego syna (mlodszy jeszcze do szkoly nie chodzi) chciala, zeby ten nauczyl ja kilku rzeczy po polsku. tak samo dzieciaki na podworku, podlapuja niektore slowa i potem cale dumne probuja je powtarzac do moich dzieciakow. zlych doswiadczen moje dzieci wiec nie maja. raczej moga byc dumne z tego, ze tak dobrze znaja dwa, a wlasciwie nawet 3 jezyki (w szkole wykladowy jest niemiecki, ale z kolegami rozmawiaja w dialekcie szwajcarskim).

      zdarzaja sie za to zabawne sytuacje. czasem koledzy starszego sa dla niego pelni podziwu, kiedy bedac u nas trafia na bajke po polsku, albo starszy wlaczy gre na ps 3 po polsku. wtedy nastepuje mniej wiecej taki dialog "rozumiesz, co oni mowia?", "tak, bo oni mowia po polsku" i wtedy pada wielke "wow!". w zwiazku z tym moje dzieci nie wstydza sie tego, ze mowia rowniez po polsku. ja nie wyobrazam sobie, zeby tego jezyka nie znaly i nie potrafily dogadac sie po ludzki z dziadkami czy inna rodzina, ktora zostala w polsce.
      • najma78 Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 14.07.13, 08:29
        "I zrozumialam mamy ..."

        Nie wiem co ma piernik do wiatraka, trafilas na chamskie zachowanie, sama odplacilas tym samym i tyle. Cos w rodzaju gdy w pl rozne osoby np o innym kolorze skory moga spotkac wstretne komentarze. Moglas ja zignorowac lub zripostowac ale madrze i tyle. Narawde nie wiedzialas ze glupota i chamstwo istnieja na swiecie?
        • gazeta_mi_placi Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 14.07.13, 10:41
          Skąd mogła wiedzieć, może wierzyła polskim emigrantkom takim jak Ty że za granicą jest raj i uprzejmi ludzie, ewentualni niemili ludzie to wyłącznie Polacy.
      • goodnightmoon eliszka25 14.07.13, 12:01
        eliszka25 napisała:

        > jesli juz ktos mnie zagaduje na temat jezyka, to raczej w kontekscie takim, ze podziwia dwujezycznosc moich dzieci czy cos w tym stylu. nauczycielka starszego syna (mlodszy jeszcze do szkoly nie chodzi) chciala, zeby ten nauczyl ja kilku rzeczy po polsku.

        U nas tak samo smile
        Wychowawczyni w Kindergarten też się nauczyła kilka słów po polsku, żeby młodemu na początku było raźniej. I tak samo sąsiedzkie dzieciaki - pełne podziwu oglądają bajki po polsku i są dumne z siebie, jak się nauczą jakichś słówek big_grin
    • rosabell Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 14.07.13, 12:37
      tez mieszkam w Niemczech i jakos takie opowiastki traca mi urban legend. nie twierdze, ze wszystkie nacje sie tu kochaja, ale jest bardzo duza swiadomosc, nawet wsrod dzieci i mlodziezy dotyczaca tzw. Fremdenfeindlichkeit czyli ksenofobii i nikt majacy wiecej niz dwa zwoje mozgu wprost ci nie zajedzie zadnym rasistowsko-nacjonalistycznym tekstem, bo pomijajac ze to jest karalne, to jest zwyczajnie baaardzo niemile widziane i w zlym stylu. i podkreslam - nawet dzieci sa na to uczulony, bo sa od przedszkola uczone tolerancji.
      • pingwinek4 Male wyjasnienie 14.07.13, 13:02
        Musze wyjasnic ze rowniez w 90% spotykamy sie z zachwytem ze dzieci sa dwujezyczne , mialam kilka przypadkow gdzie czulam ze komus nie za bardzo sie podoba ze w jego obecnosci rozmawiam z dzieckiem po polsku, lub ze powiedzial ojej ja nic nie rozumiem ale wtedy tlumaczylam ze dla mnie warzne jest to by dziecko urzywalo rodzinego jezyka i kiedy zwracam sie bezposrednio do dziecka zawsze bede to robic w j polskim.
        Nie pisalam ze po tym drugim nie milym incydencie zaprzestane rozmawiania z dzeckiem a ze zrozumialam jeden z byc moze powodow kiedy matki zwracaja sie do dziecka jezykiem tubylcow nawet jezeli go kalecza.
        Moje dzieci maja ojca niemca i maly kontakt z rodzina w Polsce jestem jedyna osoba ktora moze im ten jezyk przekazac wiec nigdy sie nie poddam poprostu nie moge.Mam nadzieje ze juz nigdy nie spotkaja mnie czy dzieci takie niemile kometarze.
        Chcialam tylko wiedziec jak na nie reagowac staniowczo a jednak nie w taki sposob jak to zrobilam.Pozdrawiam
        • gato.domestico Re: Male wyjasnienie 14.07.13, 14:34
          musisz sobie opracowac jakis inteligentny dajacy popalic tekst pasujacy pod wiele sytuacji smile
          pyskujac po chamsku niestety niestety wzbudzasz niechec 9ogolna) do Polaków a nie o to chodzi...Ty sobie jakos tam odreagowalas tymi wyzwiskami i prywatna wycieczka o biuscie Niemki a oni utwierdzili sie w prtzekonaniu ze spotkali niewyksztalcona, prymitywna chamke z PL. Nie twierdze ze nia jestes ale mysle ze takie odczucia mieli...
          • pingwinek4 Re: Male wyjasnienie 14.07.13, 14:43
            > pyskujac po chamsku niestety niestety wzbudzasz niechec 9ogolna) do Polaków a n
            > ie o to chodzi...Ty sobie jakos tam odreagowalas tymi wyzwiskami i prywatna wyc
            > ieczka o biuscie Niemki a oni utwierdzili sie w prtzekonaniu ze spotkali niewyk
            > sztalcona, prymitywna chamke z PL. Nie twierdze ze nia jestes ale mysle ze tak
            > ie odczucia mieli...

            Yyyyyy troche to dziwne co piszesz bo po pierwsze czy nie sadzisz ze to oni wzbudzaja ogolna niechec do niemcow, potem takich obcokrajowcow ktorzy w niemczech nie moga mowic po polsku trzeba tlumaczyc ze nie wsyzscy niemcy tacy sa.
            A po drugie to malo mnie obchodzi jakie maja przekonanie o mnie ludzie ktorzy na ulicy zaczepiaja nieznajoma matke z maly dzieckiem i kometuja prywatna rozmowe ktora nie powina ich intersowac.Mysle ze najpierw powini sie zastanowic nad tym kim oni sa i jakie jest ich zachowanie a nie moje.
            Dziwi mnie to jak niektore ematki pisza ze zachowalam sie po chamsku a zapominaja dopisac co one by zrobily czy powiedzialy.Bo spuszczenie glowy po sobie i uciekanie z dzieckiem jak maly bojacy sie kroliczek jakos mi nie odpowiada a i zapewne zacheci tych ludzi do kolejnych atakow na obcokrajowcow.
            • pingwinek4 Re: Male wyjasnienie 14.07.13, 14:44
              mialo byc ,, obcokrajowcow ktorzy w niemczech nie moga mowic w swoim jezyku,,
            • gato.domestico Re: Male wyjasnienie 14.07.13, 16:57
              wiesz to Ty jestes gosciem w ich kraku, co nie tlumaczy to zachowania autochtonów
              Ale stereotypy nie biora sie znikad...tak jak Ci napisalam opracuj sobie na wszelki wypadek inteligentny tekst i posluguj sie nim a nie wyzywaj ludzi od suk...bo w sumie Ciebie nikt nie wyzwal
        • lofmitender Re: Male wyjasnienie 14.07.13, 19:59
          kaleczysz PL pisownie a co dopiero zapewne niemiecki jezyk wink
          • pingwinek4 Re: Male wyjasnienie 14.07.13, 20:35
            lofmitender napisał:

            > kaleczysz PL pisownie a co dopiero zapewne niemiecki jezyk wink

            Ojej pani przemadrzala ha ha ha nie ma czegos takiego jak PL wiec nie moge tego czegos kaleczyc no chyba ze chodzi ci o to ze kalecze Polska domene.wink
            A jezeli chodzi ci o to ze kalecze POLSKA pisownie to wez sie puknij w glowe bo pisowni nie mozna kaleczyc mozna pisac z bledami lub nie poprawnie.Kaleczyc mogla bym jezyk polski ale wtedy musiala bys mnie uslyszec pani przemadrzala.
            • pingwinek4 Re: Male wyjasnienie 14.07.13, 20:40
              a i lofmitende co do mojej znajomosci j niemieckiego to sie nawet nie wypowiadaj bo daje sobie obie lapki obciac ze nie masz nawet 3% z tej znajomsci j niemieckiego co ja.wink
              No i trzymaj sie tematu ktory jest o mowieniu w j polskim nie niemieckim.
              • lofmitender Re: Male wyjasnienie 15.07.13, 08:57
                no uwazaj na te swoje lapki zatem....

                • pingwinek4 Re: Male wyjasnienie 15.07.13, 13:34
                  lofmitender napisał:

                  > no uwazaj na te swoje lapki zatem....


                  Ojej to pewnie sie pomylilam .... a jakie szkoly w niemczech skanczylas? tak z ciekawosci.smile
    • jamesonwhiskey Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 14.07.13, 15:19
      Przyznam ze ppstawa noe naucze dzoecka mokegp jezyk bo bycmoze jakis kmipt powie mi cos na ulicy jest dlanie nie do pojecia
      • pingwinek4 Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 14.07.13, 16:01
        jamesonwhiskey napisał:

        > Przyznam ze ppstawa noe naucze dzoecka mokegp jezyk bo bycmoze jakis kmipt powi
        > e mi cos na ulicy jest dlanie nie do pojecia

        To nie jest tak ze nie naucze a wiekszosci przypadkow ktore ja znam jest tak ze nie rozmawiam z dzieckiem w miejsu publicznym po polsku a jak to bywa w zyciu dziecko bardzo szybko lapie ze z mama mozna sie dogadac w innym jezyku wiec po co sie trudzic.Efekt jest taki ze dziecko przyjezdza do Polski i nie umie nic.
        Jak by nie patrzec to otoczenie czesto wplywa na nas czy rozmawiamy z dzieckiem w naszym jezyku.Np moja ciotka nie rozmawia bo maz jej zabronil i tyle , znajoma wlasnie sie wstydzi spojrzen na ulicy ... Nie pisze ze rozumiem to do konca ale jednak po drugim incydencie spojrzalam na problem nieco inaczej.
    • dzoaann Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 14.07.13, 17:29
      Gdzie ty mieszkasz? Nawet w takiej sytuacji bym sie mie ugiela i uczyla dzieci ojczystej mowy. A co bym odpowiedziala nie wiem, pewnie by mnie zatkalo.
    • angazetka Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 14.07.13, 22:50
      > W kazdym badz razie zrozumialam te forumki ktore na emigracji nie ucza dzieci j
      > polskiego po co narazac dziecko na niepotrzebne przykrosci spotkane na ulicy ; (

      Może lepiej nauczyć dzieci i polskiego, i tego, że głupie uwagi należy (dla własnego zdrowia) mieć w poważaniu? I naprawdę - nie rozumiem cię. Wyciągać tak daleko idące wnioski, bo się jakiegoś prymitywa spotkało...
      Jakby ktoś na ulicy powiedział, że twoje dziecko jest np. fałszywe, bo rude - to byś je przemalowała?
    • gato.domestico Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 15.07.13, 09:02
      napisze ci tak...nie wszyscy Niemcy kochaja Polaków i vice versa...nie kazdy Niemiec to cham , tak samo z Polakami... Przyjechaliscie do tego kraju zyc i jestescie cóz goscmi ...niestety czasem takie sytuacje Cie spotkaja to juz jest chyba wliczone w koszty. Pomysl jak bys pomyslala o kobiecie np Amerykance która z jakiegos powiodu wyzwalaby Cie w twoim kraku od suk a potem ni z gruszki ni z pietruszki komentowala Twój biust? Nie wazne co by bylo powodem sporu ja osobiscie odebralabym ja jako niezrownowazona waiatke i pewnie utwierdziloby mnie ze czesc Amerykanów to prymitywne osobniki. Walcz kultura...
      Nie lubie wulgarnych osób a juz wulgarnych Polaków za granica w szczegolnosci bo niestety kreuja stereotypuy. To nie jest nagonka na Ciebie smile Bo Niemka zachowala sie nie ladnie ale zwrocila Ci uwage bez epitetów jakimi Ty sie posluzylas...poprostu przemysl sobie cala sprawe na spokojnie.
      • kamelia04.08.2007 Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 15.07.13, 10:03
        zachowanie Niemki było skandaliczne i w żaden sposób nie dało sie obronic.
        To, że Polacy zachowuja sie czasem niestosownie, to nie dlatego, że mówia po polsku, tylko dlatego, że są po prostu chamami.

        A takie zwracanie uwagi, że matka ma rozmawiac z córka po niemiecku, bo jest w Niemczech, to po prostu szczyt. To nie jest jej sprawa. Przypomniec jej trzeba bedzie, by w Paryżu mówiła po francusku (albo niech sie nie odzywa), a w Lizbonie po portugalsku.
      • pingwinek4 Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 15.07.13, 13:33
        gato.domestico napisała:
        Pomysl jak bys pomyslala o kobiecie np Amerykance która z
        > jakiegos powiodu wyzwalaby Cie w twoim kraku od suk a potem ni z gruszki ni z
        > pietruszki komentowala Twój biust?

        Jakos nie moge sobie tego wyobrazic bo jeszcze nigdy nie zaczepilam nieznanej osoby na ulicy z idiotycznymi komatarzami.Ale zdradz mi prosze dlaczego uwazasz ze niemka miala prawo kometowac ni z gruszki ni z pietruszki to w jakim jezyku rozmawiam z moja corka a ja nie moge kometowac z tego samoego powodu jej biustu.? i jeszcze mam sie zastanawiac co ona sobie pomyslala... a co mnie to obchodzi niech ona pomysli jaki stres zrobila niewinemu dziecku ni z gruszki ni z pietruszki.Zestresowala moja corke ktora i ma duze problemy z mowieniem ale szanowna pani niemka moze bo? no wlasnie bo co?
        • jamesonwhiskey Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 15.07.13, 14:07
          > soby na ulicy z idiotycznymi komatarzami.Ale zdradz mi prosze dlaczego uwazasz
          > ze niemka miala prawo kometowac ni z gruszki ni z pietruszki to w jakim jezyku


          a ja uwazam ze wrzuty w strone jakiejs niewychowanej lafiryndy sa jak najabrdziej na miejscu
          widocznie tu panuje postawa glowa w piasek i uciekamy

          co do przezywania tego komentarza
          w kazdym narodzie sa klasy spoleczne od dolow po ohapie po ludzi okrzesanych
          uzalenianie swojego postepowania od komentarzy takich meliniarzy uwazam za kompletny i zupelny debilizm
    • kamelia04.08.2007 to jeszcze nie powód 15.07.13, 09:55
      na nas tez nie zawsze z zachwytem spogladaja, w rodzinie po tutejszej stronie tolerowano to, choc znalazł sie jeden z drugim, by mnie pouczać, nauczycielka powiedziała raz, że powinnam do córki mówic proste słowa w jezyku obcym, by wzbogacic jej słownictwo (bzdura, bo jak prostymi słowami można wzbogacic jezyk).


      Co do zasady, ludnosci lokalnej nie zawsze podobaja sie cudzoziemcy. Uważam jednak, ze takie zwracanie uwagi swiadczy tylko o chamstwie, jednego, czy drugiego osobnika i nie jest bynajmniej powodem, by nie uczyc swoiego dziecka jezyka polskiego.
    • gazeta_mi_placi Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 15.07.13, 12:00
      Następnym razem zaśpiewaj:

      "Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz
      Ni dzieci nam germanił"
    • mamamisi2005 Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 15.07.13, 12:55
      no to problem raczej "zwracaczy uwagi", wygląda na jakieś uprzedzenia czy nacjonalizm w ciężkiej wersji
      więc chyba nie tędy droga, żeby dziecku wdrukowywac jakieś kompleksy związane z językiem pochodzenia
      jak ktos ma klopot ze sobą, to jak zechce to zawsze znajdzie dobry powód, zeby sprawic komus przykrosc
    • olena.s Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 15.07.13, 13:09
      Hi hi.
      Lata temu mój tato, służbowo bawiący na niemieckiej uczelni, oraz rzucający właśnie palenie (co się odbijało na wadze) miał zajęcia od rana do wieczora i ani minuty na obiad.
      Wieczorem wściekle głodny popędził do jakiejś knajpy, zamówił i rzucił sie na żarcie.
      W kanajpie poza Niemcami było również jakieś inne polskie towarzystwo.
      - O, popatrz, jak żre ten Szkop - rzuciło. - Żeby nie pękł. Założę się, że zamówi jeszcze drugą porcję, wchodzisz w to?
      I tak dalej.
      Tatuś dojadł kolację, zapłacił i wychodząc rzucił do Polaków: uprzejmie państwu dziękuję za miłe i kulturalne towarzystwo.
      Ich miny wyrażały ponoć sporo, i raczej nie była to duma.
    • aneta-skarpeta Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 15.07.13, 13:58
      naszła mnie tylko jedna refleksja

      jaką to trzeba być miękką pytką, aby z powodu jakieś głupiej, starej niemieckiej baby uznać, że lepiej nie mówić po polsku?

      jak sie jakas stara idiotka przyczepia do mnie w pl- bo powód sie zawsze znajdziewink to moge jej tylko kulturalnie powiedzieć do słuchu, żeby się odp.... odczepiła i pilnowała swojego tobołka
      • pingwinek4 Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 15.07.13, 17:45
        aneta-skarpeta napisała:

        > naszła mnie tylko jedna refleksja
        >
        > jaką to trzeba być miękką pytką, aby z powodu jakieś głupiej, starej niemieckie
        > j baby uznać, że lepiej nie mówić po polsku?

        Baba nie byla stara miala ok 32 lat wink a po drugie nigdzie nie napisalam ze uznaje ze lepiej nie uczyc j polkiego a tylko tyle ze zrozumialam niektore mamy ktore nie ucza.Po prostu zrozumialam ze dwujezycznosc nie jest az taka prosta jak by sie wydawalo.
        • aneta-skarpeta Re: I zrozumialam mamy ktore nie ucza dzieci pols 16.07.13, 06:10
          bez przesady, to jest tylko jakaś głupia baba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka