Ide sobie z corka w jakiejs niemieckiej galeri handlowej rozmawiamy w j polskim a obok nas kobieta z facetem w j niemieckim powiedziala ,, tu sie mowi po niemiecku,, Zaragowalam ale nie napisze jak bo chciala bym sie dowiedziec co w takich sytuacjach robia emamy?
W kazdym badz razie zrozumialam te forumki ktore na emigracji nie ucza dzieci j polskiego po co narazac dziecko na niepotrzebne przykrosci spotkane na ulicy
A i taka sytuacja spotkala mnie juz drugi raz dokladnie ten sam tekst powiedziany z ust starszego pana ale do mojej starszej corki ktora rozmawiala z moja mama idac przed blokiem.
Ech zycie na emigracji potrafi dac w kosc....(; A i to prawda ze uczenie dziecka j polskiego na obczyznie nie jest latwe.