Dodaj do ulubionych

Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci.

02.09.13, 15:55
Jest jakaś taka prawidłowość. Przeczytałam książkę-wywiad z M. Czubaszek i ona jest kolejną osobą, która lubi zwierzęta, a dzieci niekoniecznie. W rodzinie też mam taką parę - o kotkach, pieskach, papużkach mogą gadać godzinami, dzieci kategorycznie nie chcą mieć, nie wiedzieliby co z nimi zrobić big_grin
Znam też taki przykład, gdzie kobieta ma dziecko (pewnie z przypadku), nie potrafiła się nim zajmować, teraz chłopak jest prawie dorosły i matka go odtrąciła. Ale dla tabunów kotów, które ma w domu zawsze ma serce i czas, dla swojego dziecka nie ma serca.

Oczywiście to dobrze że kochają zwierzęta, ale można by się spodziewać że jak takie serca mają duże, to i dzieci tam zmieszczą. A tu okazuje się że nie. Dla mnie to dziwactwo.
Obserwuj wątek
    • pfegele Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 16:01
      Bo dzieci nie sa fajne?
      Nie widze w tym nic dziwnego, szczerze mowiac.
    • gazeta_mi_placi Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 16:01
      Na E-mamie wiele takich wątków, dla dzieci nie ma na wyprawki czy dokarmianie, dla kotów czy psów - wątek na 100 postów, każda się przechwala, że dokarmia sikorki, jaki wypasiony karmnik zrobiła, ile ma psów, ile dokarmia okolicznych kotów.
      Do mojego wątku o pomocy ubogim dzieciom z okolicy wpisały się może dwie osoby które pomagają, cała reszta "nie widzi" takich dzieci w okolicy sad
      • pfegele Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 16:06
        Dokarmiam sikorki. Pomagam dwom dziewczynkom z pewnej fundacji.
        Ale gdybym pomagala tylko zwierzetom, to jestem wredna c*pa? wink Moge nie robic nic, tak bedzie bardziej sprawiedliwie?
        • gazeta_mi_placi Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 16:11
          Każdy robi jak uważa.
          Ja kiedyś pomagałam i tak i srak i co? Gdy sama potrzebowałam pomocy nikt do mnie ręki nie wyciągnął (i nie chodziło tylko o finansowe wsparcie, ale i o zwykłe psychiczne), zostałam kompletnie sama, sama jak palec.
          Dlatego obecnie nie pomagam nikomu. Wolę wydać na piwo dla siebie (to tylko przykład bo alkoholu nie pijam od pewnego czasu) niż dać komukolwiek choćby jedną złotówkę.
          Każdy widzi drugą osobę gdy ona jest w "formie" a potem już nie, tylko kop w dupę lub obojętność.
          • pfegele Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 16:15
            No ale czekaj, przed chwila dziwilas sie, ze ludzie biednym dzieciom nie pomagaja? suspicious
            Ale to o czym piszesz tez jest prawda - moj tata i moj maz naleza do osob, ktore zbawiaja swiat. Obaj powolutku sie z tego lecza - dotarlo do nich, ze tak naprawde oprocz najblizszej rodziny, nie maja na kogo liczyc wink
            Ja pomagam glownie zwierzetom, choc w dzialalnosc prospoleczna (prawa kobiet, prawa dzieci) tez jestem mocno zaangazowana.
            • gazeta_mi_placi Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 16:19
              Nie dziwiłam tylko stwierdzałam fakt, że na forum więcej jest wątków o pomocy ptaszkom zimom lub psom/kotom niż ubogim dzieciom z okolicy.
              • pfegele Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 16:23
                Czy ja wiem...
                Nie ma zadnej reguly w tej kwestii.
                Zreszta autorka pisala o tematach okolodzieciowych w sensie ogolnym, nie charytatywnym wink
              • zona_mi Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 20:17
                Skoro zimom, to ptaszką.
                • yenna_m Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 22:53
                  big_grin big_grin big_grin
            • claudel6 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 04.09.13, 23:50
              ja zbawiam świat. i nie liczę na wzajemność ;p
              taki chrystus tez nie liczył, nie?
          • totorotot Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 21:44
            i co? Gdy sama
            potrzebowałam pomocy nikt do
            mn
            > ie ręki nie wyciągnął (i nie
            chodziło tylko o finansowe
            wsparcie, ale i o zwykł
            > e psychiczne), zostałam
            kompletnie sama, sama jak palec

            Spoko, masz przecież nas.
            Ja też w realu poza mężem nie mam skrę za bardzo komu wygadać, tylko przez net, i, jak podejrzewam, wiele forumek ma podobnie jak ja.
            • gazeta_mi_placi Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 03.09.13, 10:21
              No właśnie Kochana, zawiodła mnie również osoba którą poznałam przez to forum (znaczy ogólnie - gazetowe, nie konkretnie e-mama).
              Jak to się mówi- Sukces ma wiele ojców, porażka żadnej sad
        • barbibarbi Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 16:32
          pewnie, że lepiej pomagać choćby jednej sikorce, niż nie pomagać wcale. Ale mnie chodziło o pewien typ charakterologiczny, może nie jest to bardzo powszechne, ale powtarza się - ludzie których wzruszają zwierzęta, a dzieci ich wkurzają.
          • bombastycznie Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 16:38
            a odwrotna sytuacja, ludzie którzy ubóstwiają dzieci a zwierząt nienawidzą, nie jest już dla Ciebie dziwactwem?
            • barbibarbi Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 16:42
              pewnie, że jest.
            • misiu-1 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 18:07
              bombastycznie napisała:

              > a odwrotna sytuacja, ludzie którzy ubóstwiają dzieci a zwierząt nienawidzą, nie
              > jest już dla Ciebie dziwactwem?

              Coś takiego trudno nazwać dziwactwem. Koszula bliższa ciału niźli sukmana. Normalnym zjawiskiem jest cieplejszy stosunek do "swojego" niż do "obcego". Można więc zarazem kochać własne dzieci, a żywić niechęć do wszystkich innych.
          • pfegele Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 16:45
            Moze chodzi o to, ze zwierzeta sa wzruszajace, a dzieci wkurzajace? big_grin
            Sa tez fajne dzieciaki, nie przecze, ale co mialoby byc w nich wzruszajacego?
            Ok, niemowlaki sa slodkie, ale takie czterolatki? Szczegolnie rozdarte czterolatki - Ciebie wzruszaja? wink
            • barbibarbi Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 16:54
              Mnie dzieci wzruszają, i małe i większe. Może nie każde pojedyncze dziecko, bo bywają też wkurzające łobuziaki, ale generalnie lubię dzieci i ich towarzystwo. Zwierzęta też lubię, chyba dla każdego mały kotek czy piesek jest wzruszający, jak dorosną to różnie bywa, ale generalnie lubię.
            • goodnightmoon Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 17:19
              pfegele napisała:

              > Ok, niemowlaki sa slodkie, ale takie czterolatki? Szczegolnie rozdarte czterolatki - Ciebie wzruszaja? wink

              A to zależy - cudze czy własne ... wink
              • pfegele Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 18:21
                Cudze? wink
                • goodnightmoon Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 18:29
                  Cóż, cudze wzrusza, jak zrobi coś obiektywnie wzruszającego.
                  Własne wzrusza prawie zawsze smile
                  • pfegele Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 18:30
                    No wlasnie.
                    Mnie cudze rzadko wzruszaja, z reguly sa mi obojetne, czasem mnie wkurzaja.
                    Moje jest slodkie i juz.
                    Natomiast zwierzeta wzruszaja mnie zawsze wink
            • misiu-1 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 18:14
              pfegele napisała:

              > Moze chodzi o to, ze zwierzeta sa wzruszajace, a dzieci wkurzajace? big_grin

              I dzieci, i zwierzęta, potrafią być zarówno wzruszające, jak i wkurzające. Mnie wkurza często moja własna kotka, kiedy ostrzy sobie pazury na boazerii albo drapie drzwi do pokoju, które zamknąłem specjalnie dlatego, żeby nie wchodziła. Ale wzruszająca też bywa. To zależy od sytuacji. I jeśli tak, nie ma w tym nic dziwnego. Patologia zaczyna się wtedy, kiedy dziecko wkurza a zwierzę wzrusza bez względu na to, co robią.
      • yenna_m Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 22:53
        gazeta, może nie każda czuje potrzebę trąbienia o tym na forum
    • lajente Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 16:09
      Większość moich znajomych i ja również, mamy i zwierzęta i dzieci.
      Mało tego, jest całkiem sporo ludzi pozbywających się psów i kotów po urodzeniu dziecka.
      I co teraz? Kolejna prawidłowość wykluczająca poprzednią prawidłowość.
    • bombastycznie Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 16:27
      ale w czym problem? jeśli ktoś na prawdę nie czuje potrzeby mnożenia się, posiadania dzieci to czemu miałby je mieć na siłę? skoro bardziej woli towarzystwo zwierząt niż dzieci, za które trzeba brać większą odpowiedzialność niż za zwierzęta. chyba lepiej jest się zająć zwierzęciem niż produkować dzieci, które jak piszesz potem się odtrąca, albo co gorsza oddaje/zostawia na śmietniku czy też inne takie tam, ale patrząc w drugą stronę, to i dzieciatym zdarza się nie posiadać zwierząt, bo nie lubią, albo wyrzucają, bo się znudziły albo co gorsza usypiają bo są agresywne, bo pańcia nie zdała sobie sprawy że pitbull to groźne psisko, a nie przytulanka. i tak źle i tak niedobrze, można się wymieniać argumentami, ale ja bym nie generalizowała ani w jednej ani w drugiej kategorii.
    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 16:37
      No ja też uwielbiam zwierzęta, a dzieci nie chcę mieć. Ale to nie znaczy, że dzieci nie lubię.
      Wpisuję się w nurt, czy nie?smile
      • barbibarbi Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 16:41
        Nie, powinnaś nie lubić dzieci żeby się wpisywać. Te osoby które ja znam osobiście, albo ze słyszenia, kochają namiętnie zwierzęta, a dzieci ich brzydzą, wkurzają, irytują itd.
      • pfegele Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 16:41
        Ja kocham zwierzeta, dzieci - cudzych - w wiekszosci nie lubie, swoje chcialam miec... Chyba jestem poza nurtem? tongue_out
    • butch_cassidy Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 16:51
      Jak chodziłam na spacery z małą i z labradorem, ludzie albo zachwycali się nią, albo nim. Nikt obojgiem (poza mną big_grin).
    • pfegele Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 16:54
      Tak, niemowlaki sa slodkie.
      Mnie wzruszaja.
      Czterolatki moga byc przy dobrych wiatrach mile i sympatyczne, ale wzruszajace?
    • pfegele Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 16:57
      Btw. Artykulowanie potrzeb placzem jest mnie irytujace, gdy nie potrafi sie inaczej (patrz niemowle), natomiast rozdarte czterolatki potrafia juz mowic, a i tak czesto becza tongue_out
    • 18lipcowa3 Też tak miałam 02.09.13, 17:02
      Kiedyś szczeniaki i kociaki wydawały mi się słodsze niż dzieci. Posrana byłam, wiem.
      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Też tak miałam 02.09.13, 17:13
        > Posrana byłam,
        > wiem.

        To się akurat nie zmieniło.
        • lajente Re: Też tak miałam 02.09.13, 17:24
          big_grin
        • kosheen4 Re: Też tak miałam 02.09.13, 17:37
          wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a):

          > > Posrana byłam,
          > > wiem.
          >
          > To się akurat nie zmieniło.

          ohehehe, gimme five tongue_out
      • arista80 Re: Też tak miałam 02.09.13, 17:16
        Odkąd sama zostałam matką zaczęłam bardziej przejmować się losem dzieci. Lokalnie staram się pomagać wpłacając co jakiś czas drobne na fundację dla dzieci chorych oraz przekazywać ubrania dla dzieci biednych. Niewiele to ale zawsze coś. Zwierzęta generalnie zawsze były mi obojętne, owszem lubię się popatrzeć i powiem ładny kotek, ale żeby się roztkliwiać nad losem kotka czy też pieska to już nie.
        • goodnightmoon Re: Też tak miałam 02.09.13, 17:23
          arista80 napisała:

          > Odkąd sama zostałam matką zaczęłam bardziej przejmować się losem dzieci.

          A to tak!
          Może w ogóle bardziej "zauważać" dzieci i ich potrzeby.
      • kosheen4 Re: Też tak miałam 02.09.13, 17:36
        18lipcowa3 napisała:

        > Kiedyś szczeniaki i kociaki wydawały mi się słodsze niż dzieci. Posrana byłam,
        > wiem.

        podwójna inkubacja, i cc na życzenie akurat niespecjalnie zmieniły stan posrania - przesunęły tylko środek ciężkości na ufajdaną pieluchę. gatunkowy ciężar prymitywa nie zmniejszył się.
        • marychna31 Re: Też tak miałam 02.09.13, 21:38
          > podwójna inkubacja, i cc na życzenie akurat niespecjalnie zmieniły stan posrani
          > a - przesunęły tylko środek ciężkości na ufajdaną pieluchę. gatunkowy ciężar pr
          > ymitywa nie zmniejszył się.
          Trafione w sedno.
    • franczii Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 17:44
      Mnie rozczulaja i dzieci i zwierzatka.
    • misiu-1 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 18:00
      To nader często spotykana przypadłość, która aż prosi się o naukową diagnozę. I nie tylko o niechęć do dzieci chodzi, a w ogóle do ludzi. Ruchy "ochrony środowiska" pełne są antropofobów-miłośników zwierząt, głoszących takie hasła, jak "The human race is a planetary cancer" albo "The optimum human population of Earth is zero".
      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 18:07
        Antropofobów, powiadasz? Fobie mają to do siebie, że są irracjonalne. Lęk przed rodzajem ludzkim irracjonalny nie jest. No chyba, że się nie widzi co się dzieje na świecie.
        Jako ludzie jesteśmy niezmiernie złym, podłym gatunkiem, straszliwie traktujemy siebie, zwierzęta i planetę. I tylko czekam na jakichś kosmitów albo bombę atomową, która roz... ten burdel raz na zawsze.
        • misiu-1 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 18:24
          wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a):

          > Antropofobów, powiadasz? Fobie mają to do siebie, że są irracjonalne. Lęk przed
          > rodzajem ludzkim irracjonalny nie jest.

          Ależ oczywiście, że jest. Bo ludzie są różni i nie ma racjonalnego powodu bać się każdego.

          > No chyba, że się nie widzi co się dzieje na świecie.

          Niezależnie od tego, co się dzieje na świecie. Jeśli dociera do mnie wiadomość, że Kowalskiego przyłapano na kradzieży, to nie biorę rozwodu z żoną w obawie, że jeśli tego nie zrobię, to jutro mnie okradnie. Nie zaczynam patrzeć wilkiem na sąsiadów i kolegów w pracy.

          > Jako ludzie jesteśmy niezmiernie złym, podłym gatunkiem, straszliwie traktujemy
          > siebie, zwierzęta i planetę. I tylko czekam na jakichś kosmitów albo bombę ato
          > mową, która roz... ten burdel raz na zawsze.

          Ach, rozumiem. Koleżanka należy właśnie do osób dotkniętych w/w przypadłością. Doradzam psychoterapię. A jeśli nie pomoże, to nie musi koleżanka czekać na żadnych kosmitów z ich bombą. Wystarczy skoczyć z jakiegoś mostu czy wysokiego budynku.
          • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 18:43
            Podżeganie do samobójstwa jest karalne. Radziłabym puknąć się w łeb przed wysłaniem każdego postu.
            • misiu-1 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 19:01
              wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a):

              > Podżeganie do samobójstwa jest karalne

              Mowa nienawiści także. Z nas dwojga to raczej ty powinnaś się puknąć w łeb.
              • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 19:17
                Od stwierdzenia faktów do mowy nienawiści daleko.
                • misiu-1 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 19:40
                  Ale ty nie pisałaś o żadnych faktach, tylko o stanie swojego umysłu. Stwierdziłaś, że czekasz (w domyśle: z utęsknieniem) aż ktoś/coś zniszczy ludzkość. To jest ewidentny przykład mowy nienawiści. Nienawiści do ludzi, jako gatunku. Gdyby ktoś napisał, że czeka tylko na drugiego Hitlera, który by dokończył to, co zaczął pierwszy, chyba nie byłoby wątpliwości, że to nienawiść w stosunku do pewnego narodu, prawda?
                  • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 19:47
                    Napisałam, tylko nie chciało Ci się przeczytać. To prawda, czekam z utęsknieniem, aż ktoś/coś zniszczy ludzkość. Mogę sobie. Różnica jest taka, że ja nie nakłaniam ludzi do podzielania moich poglądów, tak jak Ty mnie do samobójstwa.
                    • misiu-1 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 20:01
                      Nie napisałaś o żadnych faktach. Wyraziłaś tylko swoją chorą nienawiść do rodzaju ludzkiego. A jeśli ja cię do czegoś nakłaniam, to tylko do zastanowienia. Bo nienawiść do swojego gatunku to
                      nie jest objaw zdrowia psychicznego.
                      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 20:06
                        Oczywiście, że jest w przypadku, gdy swój gatunek do "dobrych serduszek" nie należy. Uczyłeś się historii? Informacje ze świata oglądasz?
                        Zdrowiem psychicznym byłoby tolerowanie i zrozumienie zachowań ludzkości?
                        • misiu-1 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 22:09
                          wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a):

                          > Oczywiście, że jest w przypadku, gdy swój gatunek do "dobrych serduszek" nie należy.
                          > Uczyłeś się historii? Informacje ze świata oglądasz? Zdrowiem psychicznym byłoby
                          > tolerowanie i zrozumienie zachowań ludzkości?

                          Nie jestem psychoterapeutą, więc ci nie pomogę, ale serdecznie dziękuję za dostarczenie mi pięknej ilustracji, dzięki której moja wcześniejsza wypowiedź uzyskała konkretne potwierdzenie.
                          • basia_400 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 22:35
                            Ja tam lubie rodzaj ludzki (nie wszystkich, rzecz jasna, ale ogólnie lubię). Zwierzęta też b. lubię, sama mam na stanie zwierzaki. Ale z Hitlerem w pewnych kwestiach się zgadzam. Chociaż obozów, gett itp, budować nie zamierzam.
                            Co, też coś z głową nie tak mam?
                            • basia_400 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 22:36
                              Pytam z czystej ciekawości, nic poza tym.
                            • misiu-1 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 03.09.13, 07:37
                              basia_400 napisał(a):

                              > Ja tam lubie rodzaj ludzki (nie wszystkich, rzecz jasna, ale ogólnie lubię). Zwierzęta też b.
                              > lubię, sama mam na stanie zwierzaki. Ale z Hitlerem w pewnych kwestiach się zgadzam.
                              > Chociaż obozów, gett itp, budować nie zamierzam.
                              > Co, też coś z głową nie tak mam?

                              To zależy, w jakich kwestiach się zgadzasz. Kwestii budowy autostrad nic zarzucić nie można. Ale z drugiej strony, w dzisiejszym status quo, przyznać się do tego, że się w czymkolwiek zgadza Hitlerem to już samo w sobie ryzykowne jest. Jakbyś to powiedziała w telewizji, to niejeden by powiedział, że masz coś z głową nie tak. smile
        • barbibarbi Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 22:38
          Jako ludzie jesteśmy niezmiernie złym, podłym gatunkiem, straszliwie traktujemy
          > siebie, zwierzęta i planetę.

          W jakim zakresie jesteśmy tacy źli? Tak mnie ciekawi. Czym się tak negatywnie różnimy od świata zwierząt? Świat zwierząt to miliony gatunków, a nie tylko słodkie szczeniaczki i małe kotki. Tam też jest przemoc, pożeranie jednych przez drugich, czasem matka zjada własny miot, chore i słabe osobniki są zostawiane na pastwę losu, jedne pasożytują na drugich. Sęp zadziobuje sępa, a lew wypruwa żywcem flaki antylopie. I to wszystko dzieje się bezrefleksyjnie. Co w tym pięknego i wzniosłego?

          Człowiek jest zdolny do przemyślanych rozwiązań, które z jednej strony mogą niszczyć ale z drugiej pomagają, człowiek jest zdolny do altruistycznych zachowań, tego nie ma w świecie zwierząt. Jak tego nie widzisz, to albo jesteś ślepa, albo głupia.
          • pfegele Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 22:43
            Tylko czlowiek - bezrefleksyjnie - zanieczyszcza ziemie.
            Zaden gatunek nie produkuje tyle syfu, co czlowiek.
            Widzialas kiedys geparda, ktory wyrzuca na ziemie paczke po czipsach?
            • barbibarbi Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 22:52
              A widziałaś kiedyś geparda, który wyleczył drugiego geparda z infekcji penicyliną? A potem zobaczył, że inne gatunki też zdychają na infekcje więc je wyleczył, a potem stworzył miejsce aby mogły się rozmnażać i nie wyginęły? Hę?
              • pfegele Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 22:58
                Nie odpowiedzialas na moje pytanie.
                Czlowiek zasyfia ziemie, zaden inny gatunek tego nie robi.
                Pytanie o geparda - medyka - jest smieszne, nie wiem co masz na celu udowodnic? Ze gepardy sa mniej inteligentne od ludzi? Sa, ale co z tego, temat dotyczyl nie inteligencji, ale niszczenia planety.
                • barbibarbi Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 03.09.13, 09:02
                  śmieszne pytanie, śmieszna odpowiedź. Ja odpowiem, że nie widziałam geparda z czipsami, a ty napiszesz - AHA! No to wniosek, że zwierzak lepszy jak człowiek! Ale niestety jest to wielkie prymitywne uproszczenie. Jeśli widzisz tylko, że człowiek zasyfia, a nie widzisz pozytywnych rzeczy jakie człowiek robi, to twój problem.
                • misiu-1 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 04.09.13, 18:59
                  pfegele napisała:

                  > Czlowiek zasyfia ziemie, zaden inny gatunek tego nie robi.

                  Torebkami po czipsach i innymi śmieciami? To jest wyłącznie problem estetyczny. Problem tych ludzi, których to w oczy kłuje. Ale rozwiązaniem nie musi być usunięcie z Ziemi gatunku ludzkiego w komplecie. Wystarczy usunąć tych, którym to przeszkadza. Dla nich to przecież i tak bez różnicy, a pozostali będą mieli luźniej.
                  Stwierdzenie, że "żaden gatunek tego nie robi", to po prostu nieprawda. Każdy gatunek zasyfia po swojemu. Pogulgaj sobie i dowiedz się na przykład, co potrafią zostawić po sobie duże kolonie ptaków. Potem człowiek w takim miejscu buduje kopalnię fosforytów.
                  A gadki o "niszczeniu planety" to już czysty kabaret. Dopóki Ziemia jest w jednym kawałku i krąży sobie spokojnie dookoła Słońca, o żadnym "niszczeniu" mowy nie ma.
          • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 23:05
            Hłe, hłe, hłe, hłe, hłe.
      • maugorzata2008 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 18:57
        Istnieje pojęcie "pedofobii", które raczej bardziej do opisywanego tematu pasuje, ale nie definiuje ono w żaden sposób stosunku do zwierząt lub ludzi nie będącymi dziećmi.
        • misiu-1 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 19:03
          maugorzata2008 napisała:

          > Istnieje pojęcie "pedofobii"

          Już niedługo nabierze nowej treści. Analogicznej, jak "homofobia" dzisiaj.
          • lubie.garfielda Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 22:21
            raczej nieakceptowanie pedofobii będzie nieakceptowane wink
      • barbibarbi Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 19:23
        misiu-1 napisał:

        > To nader często spotykana przypadłość, która aż prosi się o naukową diagnozę. I
        > nie tylko o niechęć do dzieci chodzi, a w ogóle do ludzi. Ruchy "ochrony środo
        > wiska" pełne są antropofobów-miłośników zwierząt, głoszących takie hasła, jak "
        > The human race is a planetary cancer" albo "The optimum human population of Ear
        > th is zero".

        Ano właśnie, to nielubienie dzieci rozciąga się także na nielubienie całego gatunku ludzkiego. W tej książce Czubaszek otwarcie twierdzi, że nie ma najlepszego mniemania o człowieku jako gatunku, zwierzątka natomiast są dla niej rozczulające. W innych znanych mi przypadkach jest podobnie: zwierzątka są cud-miód, natomiast dziecko/człowiek - istota podejrzana i nielubiana. Dla mnie to zadziwiająca postawa.
        • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 19:33
          A dla mnie logiczna.
        • misiu-1 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 04.09.13, 19:22
          barbibarbi napisała:

          > Ano właśnie, to nielubienie dzieci rozciąga się także na nielubienie całego gatunku
          > ludzkiego. W tej książce Czubaszek otwarcie twierdzi, że nie ma najlepszego mniemania o
          > człowieku jako gatunku, zwierzątka natomiast są dla niej rozczulające.
          > W innych znanych mi przypadkach jest podobnie: zwierzątka są cud-miód, natomiast
          > dziecko/człowiek - istota podejrzana i nielubiana. Dla mnie to zadziwiająca postawa.

          Różne stworzenia boże są na świecie. Czemu ma nie być i takich? Ja to przypisuję ich głębokiemu poznaniu własnej osobowości. Muszą się z samymi sobą czuć bardzo podle, skoro tak źle sobie życzą. Trzeba tylko starannie przypilnować, żeby w razie czego robili krzywdę tylko sobie, a nie innym. Volenti non fit iniuria.
    • zakonna Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 18:01
      lubię zwierzęta, dzieci wręcz przeciwnie, nie uważam się za dziwaka. jeden lubi gruszki, drugi jabłka
    • klubgogo Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 18:03
      Lubię zwierzęta, rozczulam się na ich losem, oddaję zawsze jeden 1% podatku na nie. Dzieci nie lubię i mnie nie interesują. Interesuje mnie tylko moje potomstwo, które kocham nad życie.
      Dla Ciebie to dziwactwo, dla mnie generalizowanie, że takie duże serca mają jest bez sensu. Przecież nie wszyscy muszą lubić dzieci.
    • fomica Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 18:17
      Bardzo lubie zwierzęta, wzbudzają we mnie radość, sa takie pocieszne. Dzieci cudze sa mi obojętne, wolę gdy nie znajduja sie w zbyt bliskiej odległości.
      Zwierzątko wiadomo jak traktowac, to taka maskotka, cos ładnego i sympatycznego. Dzieci to takie nie wiadomo co - ani to człowiek, ani to zwierzątko, budzi konsternację.

      Czy według twojego toku myślenia każdy kto lubi dzieci, powinien lubić tez dorosłych, bo jak lubi dzieci to ma duże serce i dorośli tez się zmieszczą?
      • basia_400 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 18:48
        fomica napisał:

        > . Dzieci to takie nie wiadomo co - ani to człowiek,

        Że co? Skoro nie człowiek, to co? Pół-człowiek? Maszyna?
        • fomica Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 19:17
          Jaka znowu maszyna. maszynę bym jeszcze zniosła. Dziecko to pół-człowiek, pół-zwierzątko. Nie da się z nim normalnie po ludzku pogadać, bo zaraz irracjonalne, kompletnie nieprzewidywalne fochy, płacze, krzyki, a z drugiej strony nalezy mu sie pełny szacunek, wolność, wszelkie prawa itd. Schizofrenia jakaś.
    • szamanta Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 18:38
      Ja jestem z tych osób, które od kiedy pamiętam pałały do zwierząt miłością i empatią niedoopisania, czułość ,troskliwość wobec nich i do nich miałam również nad wyraz ponad ludzkie wyobrażenie. Do dzieci nauczyłam się dopiero podchodzić w tym wytworzyłam u siebie przejawy wrażliwości, opiekuńczości kiedy swoje na świat się pojawiły (ale nie tak od razu, zajęło mi to sporo czasu)
      Generalnie za obcymi dziećmi nigdy nie przepadałam i działają mi na nerwy, a tym bardziej kiedy są namolne, absorbujące, zwierzaki żadne wobec mnie takich negatywnych uczuć nie wytwarzają.
      Nawet jak jestem u kogoś w gości i psiak/kociak mnie zaczepia do zabawy, pakuje się za plecy na fotel, podstawia łepek aby go czochrać -nie wkurza mnie to, dzieci znajomych (w tym bywa i swoje) które podobne mają zachowania usilnie skupiając na sobie uwagę nader mnie irytują smile
      • kkalipso Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 19:27
        No a ja odwrotnie nie ma nic gorszego niż pupilek pani domu rzucający się w drzwiach na gości , nie znoszę lizania po twarzy i irytuje mnie zdziwienie , dlaczego robię uniki a nie nadstawiam pyska . Nakaz ściągania butów tam gdzie są psy czy koty jest niesłuszny , a skarpetki całe w kłakach po takiej wizycie -do wyrzucenia .
        • szamanta Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 19:48
          kkalipso napisała:

          > No a ja odwrotnie nie ma nic gorszego niż pupilek pani domu rzucający się w drz
          > wiach na gości , nie znoszę lizania po twarzy i irytuje mnie zdziwienie , dlacz
          > ego robię uniki a nie nadstawiam pyska . Nakaz ściągania butów tam gdzie są psy
          > czy koty jest niesłuszny , a skarpetki całe w kłakach po takiej wizycie -do wy
          > rzucenia .


          o ,a to jednak widzisz, masz taki punkt widzenia ,jak sama piszesz na wstępie odmienny od mojego, no i ok, twoje prawo .Choć ja się po twarzy lizać tez raczej psiakom zwłaszcza czyiś nie daje ,lecz ja pisałam bardziej wnerwia mnie absorbujące, zaczepne ,popisujące się dziecko uwielbiające być w centrum zainteresowania,niż futrzak który domaga się uwagi i pieszczoteksmile
          • kkalipso Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 20:10
            Ja wiem dzieci są czasami wkurzające ale do zwierząt ich nie porównuję .
            Znałam szczeniaki które wygryzły pół chałupy , to dopiero "słodziutkie".
            Miło się siedziało w takich domach jak po napadzie gremlinsów.
            Najczęściej tacy mają najwięcej do powiedzenia o dzieciach ,co im pies na głowę wszedłsmile
            Mówię ogólnie .
    • kkalipso Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 18:52
      Lubię dzieci , zwierzęta tylko malutkie , szczeniaczki. Resztę zwierząt z daleka wolę pooglądać w takim ZOO na przykład czy książce.

      Najnormalniejsi są ci ludzie którzy mają dzieci i zwierzęta , i wiadomo potomstwo stawiają na pierwszym miejscu- bez dyskusji.
      • szamanta Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 19:01
        ja stawiam na równi potomstwo i nasz zwierzyniec i żadne z nich stratne na tym nie wychodzi smile
        • kkalipso Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 19:28
          To niemożliwe .
          Jak będą się topić to które będziesz ratować ?
          • szamanta Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 19:42
            > To niemożliwe .
            > Jak będą się topić to które będziesz ratować ?

            Proszę cię....tylko bez takich przykładów. Nie wiem jakbym się w sytuacji stresogennej zachowała , to jest nieprzewidzenia. Co innego mogę teraz tu tak w spokoju na sucho teoretyzować , a zupełnie inaczej mogłabym postąpić stykając się z taką sytuacją naprawdę działając w różny sposób jaki sobie nawet wyobrazić nie potrafię. Człowiek który nie był poddany nigdy tak emocjonującym stresogennym traumatycznym zdarzeniom nie jest w pełni peny ze będzie tak jak sobie planować może .Dlatego takie pytania kogo bym ratowała są na przykładzie gdybania i nic poza tym
            • kkalipso Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 20:01
              szamanta napisała:

              > Proszę cię....tylko bez takich przykładów. Nie wiem jakbym się w sytuacji stres
              > ogennej zachowała , to jest nieprzewidzenia.

              Zaskoczyłaś mnie swoją odpowiedzią . Bo dla mnie powinno być krótko , zwięzłe i na temat -DZIECKO.
              No mam nadzieję , że ci wyszło.
    • anika772 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 19:23
      Najgorsze jest to, że z piesków, kotków i papużek nie wyrosną podatnicy. Także nie ma, że nie lubimy, tylko rodzimy, proszę pańwink
      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 19:32
        Sama se ródź. tongue_out
        • anika772 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 19:36
          Już se urodziłam, ale nachodzi mnie czasami myśl o trzecim podatniku, najczęściej w okolicach owulacji. Potem mi wraca zdrowy rozsądekwink
    • xxe-lka Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 19:40
      Hmmm a to się musi łączyć? Jak się lubi zwierzęta to powinno lubić się też dzieci? Jest jakaś prawidłowość? Bez sensu dla mnie.
      Znam tabuny ludzi lubiących i zwierzęta i dzieci. Jak to się ma do dyskusji?
      • dolores12 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 19:51
        Zwierzę łatwiej lubić, bo jest jak maskotka, pocieszne i nieskomplikowane. Chcesz-pogłaskasz, nie chcesz - rzucisz w kąt a i tak będzie się do ciebie łasić/merdać ogonem. Z dziećmi dużo więcej jest zachodu i osoby pokroju p.Czubaszek o tym wiedzą. Generalnie teraz coraz więcej ludzi świadomie wybiera łatwiejszy wariant egzystencji - samotnie, bo w zwiazku trzeba za dużo wyrzeczeń; bez dzieci, bo to uwiązanie do końca życia.
        • m_incubo Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 21:24
          Nie mówimy tutaj o traktowaniu zwierząt czy dzieci jak gadżety, choć to powszechne w obu przypadkach.
          Opisałaś zupełnie inne zjawisko. Poza tym to rzadko są pocieszne, nieskomplikowane maskotki.
          Generalnie rzecz w tym, że dany osobnik woli czyścić kuwetę niż zmieniać pieluchy, sprzątać (bez końca, bo to syzyfowa praca) latające papuzie pierze niż porozrzucane klocki i przygarnąć fefnastego, miłego, mruczącego kota, zamiast robić sobie choćby jedno wrzeszczące, zadające mnóstwo idiotycznych pytań i długo nie nadające się do żadnej sensownej interakcji dziecko.
    • m_incubo Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 20:00
      No to ja jestem taką osobą. Mam co prawda i dzieci i zwierzęta (zwierząt dużo więcej niż dzieci), ale generalnie toleruję i darzę ciepłymi uczuciami tylko własny przychówek, inne dzieci mnie irytują, wkurzają lub w najlepszym razie są mi totalnie obojętne.
      Dlatego też dokarmiam sikorki, a nie dokarmiam biednych dzieci. Dzieci nic mnie nie obchodzą.
      Przypuszczam, że to wrodzone, bo byłam taka od zawsze.
    • madzioreck Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 20:27
      Ja jestem taką osobą. Nie widzę w tym nic dziwnego. Dziwne za to jest, że jak się jedni z drugimi miłośnicy zwierząt rozmnożą, to piesek albo kotek natychmiast dostaje wykop. To dopiero mnie zastanawia...
      • pochodnia_nerona Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 21:29
        Otóż to.
        Mnie zastanawiają też takie paniusie, które nad wózkami mało się nie skasztanią, tiu, tiu, a pies i kot to dla nich darmozjady i pasożyty.
        Generalnie jest tak, że każdy się lituje nad dziećmi, biedne się dokarmia, kupuje wyprawki do szkoły, itp. Zwierzęta często są pozastawiane na pastwę losu, wyrzucane, traktowane jak mebel. Dziecko ma alergię, albo dopiero ma się urodzić - kot/pies won. Nieważne, co się z nim stanie. A te pieski czy kotki my sami rozmnażamy, nie kastrując, nie sterylizując, potem masa ich bezsensownie ginie. One też powinny być chciane i kochane. Ale same się nie poskarżą. Są bezbronne. Zdane całkowicie na łaskę losu i człowieka. Kiedy pies czy kto będzie się błąkał po ulicy, nie zwróci uwagi wielu osób, dziecko - zawsze.
        • triss_merigold6 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 21:43
          Pliz, bez czułostkowości. Koty i psy - o ile nie są reproduktorami - powinny być sterylizowane, a te w schroniskach nierokujące na adopcję usypiane.
          • pfegele Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 21:53
            Jakie to proste - rozporzadzanie cudzym zyciem.
            • triss_merigold6 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 22:03
              No sorry, ale pies czy kot w schronisku cierpi nieraz przez wiele lat. Zamiast trzymać te zwierzęta często stłoczone, chore, w złych warunkach, lepiej byłoby usypiać.
    • rulsanka Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 21:28
      Ja tak miałam. Gatunek ludzki jest najbardziej agresywny wśród zwierząt i po prostu wydawało mi się, że dzieci to takie małe hitlerki, bo jeszcze nie ucywilizowane.
      Jak w końcu zdecydowałam się na dziecko, to okazało się że zobaczyłam w ludziach więcej dobra a w dzieciach wielki potencjał dobra. Tak więc polubiłam nawet nie swoje dzieci. A zwierzęta lubię nadal.

      Drugi powód lubienia zwierząt a dzieci nie, jest taki, że zwierzęta są łatwe. Szczególnie psy. Zwierzę ma dużo mniejsze potrzeby emocjonalne niż człowiek, nie trzeba mu tyle siebie poświęcać, a w zamian dostaje się miłość.
      • kosheen4 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 23:46
        rulsanka napisała:


        > Drugi powód lubienia zwierząt a dzieci nie, jest taki, że zwierzęta są łatwe. S
        > zczególnie psy. Zwierzę ma dużo mniejsze potrzeby emocjonalne niż człowiek, nie
        > trzeba mu tyle siebie poświęcać, a w zamian dostaje się miłość.

        powiedziałabym raczej, że dużo mniej skomplikowane.
    • triss_merigold6 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 21:32
      Cóż powiedzieć... też tak miałam dopóki nie dorobiłam się własnych dzieci.
      Obecnie na zwierzęta mogę z przyjemnością popatrzeć z daleka, ale nie chcę ich trzymać w domu i nie chcę żeby się do mnie za bardzo zbliżały.
      • pochodnia_nerona Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 22:01
        Nie rozumiem relacji pomiędzy. Co ma jedno z drugim wspólnego? Dlaczego przestałaś nagle lubić zwierzęta po urodzeniu dzieci?
        • triss_merigold6 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 22:06
          Nie tyle przestałam lubić, co zobojętniały mi. Mam ograniczony potencjał emocjonalno-empatyczny i jednak obecnie bardziej wzruszają mnie dzieci niż zwierzęta. Miałam psy przez 20 lat, teraz nie chcę, bo byłby to dla mnie dodatkowy i doskonale zbędny obowiązek.
          • kosheen4 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 22:52
            triss_merigold6 napisała:

            > Nie tyle przestałam lubić, co zobojętniały mi. Mam ograniczony potencjał emocjo
            > nalno-empatyczny i jednak obecnie bardziej wzruszają mnie dzieci niż zwierzęta.
            > Miałam psy przez 20 lat, teraz nie chcę, bo byłby to dla mnie dodatkowy i dosk
            > onale zbędny obowiązek.

            lubię takie zwięzłe i klarowne wyjaśnienia.
            a btw jak się zapatrujesz na zwierzynę w sytuacji, kiedy zapragnie jej któreś dziecię? uznajesz w ogóle taką metodę socjalizacji potomków, czy jednak wygrywa komfort, jak myślisz?
            • triss_merigold6 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 23:02
              Kiedyś pisałam. Wygrywa komfort, przynajmniej do momentu kiedy dzieci będą mogły konkretnie zwierzątkiem się zająć i sprzątać po nim z własnej nieprzymuszonej woli i bez przypominania. Zbyt utopijne aby mogło być prawdziwe, nie? Są dwa zwierzątka na które bym się zgodziła: jamnik i owczarek niemiecki. Na jamnika nie zgodziłby się chłop więc zostaje on-ek. Koty wykluczam, oboje mamy alergię kontaktową, mnie wystarczy sierść żeby mieć ręce w plamach.
              • pochodnia_nerona Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 23:13
                Skoro zwierzęta zobojętniały Ci w momencie rozmnożenia się, istnieje duże prawdopodobieństwo, że jesteś jedną z tych pań, które traktują zwierzątka jako erzac dziecka, hołubią je i odbija im na ich punkcie. Zwykły miłośnik zwierząt nie traci zainteresowania nimi i sympatii dla nich wtedy, kiedy się rozmnoży sam.
                • franczii Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 03.09.13, 07:08
                  że jesteś jedną z tych pań, które traktują zwierzątka jako erzac
                  > dziecka, hołubią je i odbija im na ich punkcie.

                  A czemu musi zaraz odbic? Zwyczajnie moze stwierdzic, ze przy obecnym obciazeniu obowiazkami na zwierze juz nie ma miejsca. Ja mam psa z czasow przeddzieciowych. Zaczyna sie robic wiekowy wiec zaczynam juz myslec co bedzie potem i wiem ze kolejnego nie wezme tak szybko nawet gdyby dzieci bardzo chcialy. Pies ma tez swoje wymagania, my jezdzimy na wakacje, na weekendy czesto w miejsca gdzie psa nie mozemy zabrac, przy dzieciach mamy wyjscia, na ktore tez psa nie mozemy zabrac. W rezultacie czesto psina siedzi w domu. Kidys zabieralismy wszedzie i przykro sie patrzy na smutny pyszczek. I tak mamy szczescie ze w czasie wakacji mozemy go dac do zaprzyjaznionej rodziny gdzie dostaje czulosc, towarzystwo a nie do jakiegos psiego hotelu.
                • franczii Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 03.09.13, 07:42
                  Jeszcze a propos rozczulania, wzruszania, odbijania na tle zwierzat itp. Moj pies jest przygarnieta znajda, zanim przygarnelam psa mialam 2 przygarniete koty (nie jednoczesnie). I tak zwierzatka mnie rozczulaly i za odruchem serca bralam potrzebujaca opieki znajde do siebie. Dzis mnie tylko rozczulaja a na takie spontaniczne odruchy serca pt. wezme kotka i odbicie na jego punkcie juz nie moge sobie pozwolic (pomijajac fakt, ze w ostatnich latach rozwinela mi sie silna alergia ) co nie znaczy, ze zwierzat nie darze sympatia.
              • kosheen4 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 23:22
                triss_merigold6 napisała:

                > Kiedyś pisałam. Wygrywa komfort, przynajmniej do momentu kiedy dzieci będą mogł
                > y konkretnie zwierzątkiem się zająć i sprzątać po nim z własnej nieprzymuszonej
                > woli i bez przypominania. Zbyt utopijne aby mogło być prawdziwe, nie?

                tak sobie myślę, czysto teoretycznie, że może i jest metoda na to żeby pies nie stał się wyłącznie obowiązkiem rodziców, tylko dziecko musi być trochę starsze do tego. kilka miesięcy wolontariatu w schronisku powinno dać pogląd potomkowi na to, jak wygląda życie z psem. że się idzie, nawet kiedy się nie chce i dusi leń. ale o wolontariacie to prędzej porozmawiasz z a. niż ze mną wink
                mam porównanie - psy u rodziców i psy u mnie. zupełnie inna jakość i inny odbiór.
                za nastolatka, jak się jechało spontanicznie nad morze albo w góry, to człowiek w ogóle nie myślał o psach. zostawały w domu, rodzice je obsługiwali. teraz rzecz wygląda zupełnie inaczej, całą zabawę trzeba rozplanować logistycznie i albo zabrać futra, albo u kogoś ulokować, albo nie jechać, proste - więc nie miałabym złudzeń, że dzieciak da się psu uwiązać na 100%. niemniej, podstawowe odruchy odpowiedzialności w zakresie dziecięcym, myślę, że da się wypracować.

                Są dwa z
                > wierzątka na które bym się zgodziła: jamnik i owczarek niemiecki. Na jamnika ni
                > e zgodziłby się chłop więc zostaje on-ek. Koty wykluczam, oboje mamy alergię ko
                > ntaktową, mnie wystarczy sierść żeby mieć ręce w plamach.

                belg jest zdrowszy od onka, pracuje się z nim bardziej miękko, jest też trochę mniejszy, a przez czarną mordę budzi respekt big_grin - nieustająco polecam na przyszłość.

                https://www.gp24.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?NewTbl=1&Site=GP&Date=20090415&Category=SLUPSK&ArtNo=690299984&Ref=PH&Item=12&MaxW=670&MaxH=600&border=0
        • m_incubo Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 22:55
          Może rekompensowała sobie w ten sposób jakieś braki wink
          • kosheen4 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 23:09
            m_incubo napisała:

            > Może rekompensowała sobie w ten sposób jakieś braki wink

            zgadzam się z tą teorią całkowicie smile zaraz znajdzie się pewnie kilka osób które będą gotowe obśmiać kwestię, ale taka jest prawda - mi osobiście zwierzyna kompensuje potrzebę opiekowania się czymś/kimś dokładnie na poziomie jakiego potrzebuję. parafrazując triss, dziecko i całe zamieszanie wokół niego jest mi doskonale zbędne.

            nie rozczulają mnie nadmiernie ani małe dzieci, ani małe szczeniaczki, wolę dorosłych ludzi i ułożone starsze psy.
          • triss_merigold6 Ciekawa koncepcja 03.09.13, 09:20
            Ciekawa koncepcja z tym rekompensowaniem braków.
            Ciekawe jakie braki macierzyńskie mógł mi rekompensować pies, którego rodzice wzięli do domu kiedy miałam 10 czy 11 lat.
            • m_incubo Re: Ciekawa koncepcja 04.09.13, 15:12
              Nie wiem, to ty napisałaś, że zobojętniały ci zwierzęta, kiedy się rozmnożyłaś. Zakładam, że nie w wieku 11 lat.
    • aagnes Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 21:58
      Trzy znajome mojej mamy, zatem 60+ = tak mają - nie maja dzieci, w ogole slabo z rodzina, ale kompletny fiol na punkcie pieskow i kotkow. mysle, ze stare panny to maja na bank, jakies ujscie instynktu.
    • kerri31 Re: Lubi zwierzątka, nie lubi dzieci. 02.09.13, 21:59
      Do dzieci trzeba mieć cierpliwość i wyrozumiałość, do zwierząt niekoniecznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka