W liceum bylam fanka Philipa K. Dicka, Lema i Sapkowskiego, a z biblioteki wybieralam powiesci sf wg zasady: im bardziej kiczowaata okladka tym lepiej takze sporo dziwactw sie naczytalam. Z klasykow nie przebrnelam przez Diune...
Ostatnio znow mam jazde na powiesci sf . Przeczytalam juz przez piec tomow Harrego Pottera (bardziej magia niz sf), przezylam cudem powiesci " Gwiezdny motyl" (az wstyd) i "Autostopem przez galaktyke" (nie zachwycila), z nowosci zaliczylam Metro 2033, Metro 2044...
Sa tu fanki tego typu literatury? Macie jakies top 10? Jakis klasyk gatunku godny polecenia?