30.09.13, 12:22
przyznam, ze myslalam o poradzie coacha, ale, jak zaczelam wbijac sie w temat, okazalo sie ze tematyczna podyplomowke moze skonczyc kazdy, nie trzeba byc psychologiem, czy miec jakichkolwiek podstaw tematu.
korzystałyscie, jakie wrazenia.
mnie przydałby sie mały kopal w ..., ale chyba sobie daruje, skoro to mało fachowa pomoc, moze tylko moda?
Obserwuj wątek
    • feleedia Re: coach 30.09.13, 12:30
      A w jakim to języku?
      • gonabe Re: coach 30.09.13, 12:37
        Dobry życiowy trener jest pomocny smile Czasem da fajnego kopa w dupę, nauczy jak zarządzać czasem etc. więc polecam ale dobrego trenera... a dobry to i dużo bierze... więc nie oszczędzaj na trenerze to ci dużo pomorze.
        • babcia.stefa Re: coach 22.02.16, 17:34
          >pomorze

          Albo pojezierze.
          • cosmetic.wipes Re: coach 22.02.16, 18:53
            Babcia, ty złośliwicze big_grin
            • mallard Re: coach 08.04.16, 15:32
              cosmetic.wipes napisała:

              > Babcia, ty złośliwicze big_grin

              Babcia ma prawo. (demencja?wink)
    • blond_suflerka Re: coach 30.09.13, 12:37
      Dlatego właśnie dobrze wybrać coacha, ktory jednak ma wykształcenie psychologiczne a jeszcze lepiej psychologiczne i psychoterapeutyczne.
      Kwestia też jest taka-w czym jest problem. Bo może wystarczy właśnie skorzystać z pomocy psychoteraputy-nie mówię o terapii długoterminowej ale krótkoterminowej(kilka spotkań) abo warsztatów.
      Albo też jeśli chodzi o sprawy zawodowe można skorzystać z pomocy psychologa biznesu.
      • pade Re: coach 30.09.13, 13:01
        Nie zgadzam się Blondsmile
        Dobry coach absolutnie nie pownien być terapeutą.
        • blond_suflerka Re: coach 30.09.13, 13:07
          Ależ proszę. Nie zgadzaj sięwink
          Ja uważam, że powinien dlatego że iż mając taką wiedzę i doświadczenie szybciej(i w ogóle) wyłapie pewne rzeczy, swobodniej i sensowniej będzie sie poruszał w tej pracy, wyłapie w czym jest problem. Oczywiście będzie pracował jako coach a nie terapeuta ale jednak ta wiedza jest z nim cały czas więc tym samym on widzi więcej niż ktoś kto terapeutą nie jest. No niech przynajmniej będzie psychologiem, tak, żeby miał trochę większe pojęcie o psychice.
        • alpha.sierra Re: coach 30.09.13, 13:23
          Tak naprawdę wszystko zależy od człowieka. Są swietni coache którzy nie są psychologami lub psychologami i terapeutami, a są tacy, , mają fefdziesiąt szkół terapii, doktorat z psychologii, pierdyliard certyfikatów i absolutnie nie powinni wykonywać tego zawodu. Albo ma się do tego czuja, albo nie. Fakt faktem, że wiedza psychologiczna i terapeutyczna pomaga tym utalentowanym odpowiednio reagować i nie zrobić coachee krzywdy, jeśli w trakcie coachingu wypłyną głębsze problemy.
          • blond_suflerka Re: coach 30.09.13, 13:29
            O własnie właśnie. O to mi chodziło.
      • tiszantul Re: coach 22.02.16, 18:34
        > Dlatego właśnie dobrze wybrać coacha, ktory jednak ma wykształcenie psychologic
        > zne a jeszcze lepiej psychologiczne i psychoterapeutyczne.

        najlepiej wybrać się na miesięczny kurs pt. Jak dobrze wybrać koucza. Zajęcia prowadzi dyplomowany psycholog psychoterapeuta, specjalista od badań interdyscyplinarnych na pograniczu psychologii i psychologii biznesu. Jest też możliwość osobistych konsultacji u psychiatry. A wiecie, że psycholog to nie psychiatra ani nie kardiolog, a coach to nie psycholog ani nie psychiatra, ani nie laryngolog? Tylko psycholog to psycholog i koucz to koucz, zapamiętajcie sobie. Przy okazji chyba warto wspomnieć, że wbrew powszechnemu mniemaniu kardiolog to nie laryngolog. Niedawno się dowiedziałam. Dobry koucz kosztuje, ale to dobra inwestycja. Nie ma sensu brać tych najtańszych sesji po 200 zł sztuka. Zły koucz to zła inwestycja.

        Kiedyś takie rzeczy ksiądz załatwiał, ale jak widać wyemancypowane społeczeństwo świetnie sobie daje radę bez księdza, bo ma koucza. Nie śmiejcie się ze mnie, bo nie macie prawa i pomyślcie o moich wartościowych uczuciach, że je zranicie. I broń Boże nie oceniajcie, bo to straszne.
    • paul_ina Re: coach 30.09.13, 12:42
      Moim zdaniem to zawód wymyślony na potrzeby dużych korporacji, prywatnie - raczej nie ma sensu.
      Dla mnie motywacją do rozpoczęcia działań było uświadomienie sobie, że dzieci rosną, a co zrobię dla siebie w międzyczasie - zostanie. Zaczęłam ćwiczyć i porządnie się przykładać do języków, trzymać rękę na pulsie co do informacji branżowych, a poza tym w każdej wolnej chwili spać. Kupiłam zwykły kalendarzyk papierowy i każdego dnia wpisuję co dziś zrobiłam dla siebie na przyszłość. Spanie się liczy smile
    • bri Re: coach 30.09.13, 12:44
      Powiedz w czym problem - forum Ci zrobi wyczerpujący coaching i to za darmo.
    • fomica Re: coach 30.09.13, 12:45
      Ale to ma byc coach od czego? Bo mnie sie to kojarzy raczej z zawodowymi sprawami. Podobno istnieją tez konsultanci filozoficzni, którzy pomagaja zrozumiec "jak zyć" smile
      Jeśli szukasz drogi jak zyć, to może lepiej pogadac z kims znajomym, mądrym i doświadczonym zyciowo, kto jest autorytetem i którego postawę zyciowa podziwiasz?
      • kietka Re: coach 30.09.13, 12:58
        problem polega na to, ze zapał mnie opuscił i mam wrazenie, ze jeszcze troche, a zmarnuje, to, co juz wypracowałam, wypalenie, zmeczenie smile mowie o sferze zawodowej.
        czuje, jakby ktos wisiał mi na szyi smile wiem, wiem, trzeba odpoczac, tylko kiedy smile

        raczej jestem racjonalistką i zadne ekologiczne wygniatanie ciasta wagina raczej nie wchodzi w gre...
        • alpha.sierra Re: coach 30.09.13, 13:08
          To uderzaj do coacha kariery, może potrzebujesz się w jakimś kierunku dodatkowo rozwinąć a może trochę zmienić kierunek.
    • pade Re: coach 30.09.13, 12:57
      > okazalo sie ze tematyczna podyplomowke moze skonczyc kazdy, nie trzeba byc psyc
      > hologiem, czy miec jakichkolwiek podstaw tematu.

      no bo psycholog, to nie coachsmile

      podstawy to się jakoś na tej podyplomówce zdobywa, nie przesadzajsmile
      • kietka Re: coach 30.09.13, 12:59
        przeraza tylko to, ze moze byc to kazdy...jak oddzielic ziarno od plew?
        • pade Re: coach 30.09.13, 13:04
          Skoro potrafiłaś zdiagnozować problem i zdecydowałaś, że warto poszukać pomocy, na pewno będziesz umiała znaleźć odpowiednią osobęsmile
        • a.nancy Re: coach 30.09.13, 14:16
          kietka napisała:

          > przeraza tylko to, ze moze byc to kazdy...jak oddzielic ziarno od plew?

          ale w jakim sensie każdy?
          żeby zrobić certyfikat ICF, trzeba skończyć porządną szkołę, zaliczyć praktyki i egzamin.
          równie dobrze mogłabyś napisać, że "psychologiem może być każdy", wystarczy odpowiednie studia skończyć.
          nie no, wiem że studia trwają dłużej niż szkoła coachingu i niby materiału więcej, ale jednak zawód coacha jest mniej wymagający. no i tak jak napisano - coach nie jest psychologiem ani terapeutą, wręcz nie powinien się angażować kiedy widzi, że klient ma problemy wymagające terapii - kwestia etyki zawodowej.
    • alpha.sierra Re: coach 30.09.13, 13:02
      Coach Ci nie poradzi, coach pomoże Ci znaleźć drogę do celu, który sobie wyznaczysz. Może pomoże Ci uporządkować sobie głowę na tyle, żebyś wiedziała gdzie chcesz się znaleźć.

      Warto patrzeć na certyfikaty, te liczące się to ICC i American Board of NLP. Dobry coach kosztuje i ma zawalone terminy, ale warto zainwestować.

      Zwróć jeszcze uwagę na to, w czym specjalizuje się coach, bo jest coaching życiowy, zawodowy, zdrowotny a nawet artystyczny big_grin.

      Rzeczywiście, wykształcenie psychologiczne liczy się coachowi na plus, tak samo jak ukończona szkoła terapii. I tak najlepiej poprosić o referencje poprzednich coachee, bo żaden zestaw certyfikatów nie da Ci 100% pewności, że coach jest świetny.
      • wtopek Re: coach 30.09.13, 13:07
        coach da ci pozytywny kick, negatywne wibracje cię opuszczą, łatwiej ustawisz sobie defined target i zrebrandujesz priorytety
        • blond_suflerka Re: coach 30.09.13, 13:09
          big_grinDDDDDDDD
          • kietka Re: coach 30.09.13, 13:15
            o ja ciee!!!
            sorry
            o fu....ck.
            • kietka Re: coach 30.09.13, 13:34
              cena jednej sesji w gdańsku to 200 zł
              wiecie, co? to ja juz siebie chyba sama skołczuję smile

              czy jest na sali osoba wytrenowana i zadowolona?
              • alpha.sierra Re: coach 30.09.13, 13:39
                To mało szczerze mówiąc.

                Kup sobie książki Bennewicza i rób ćwiczenia, które tam są. Całkiem przyzwoite są.
                • kietka Re: coach 30.09.13, 13:43
                  domyslam sie, ze mało, bo to nie warszawa przeciez smile
                  • alpha.sierra Re: coach 30.09.13, 13:52
                    I tak niewiele smile.
                    • przystanek_tramwajowy Re: coach 30.09.13, 13:55
                      Naprawdę są kretyni, którzy się na taki bełkot nabierają i jeszcze za to płacą? Świat nie przestanie mnie zadziwiać. big_grin
                      • alpha.sierra Re: coach 30.09.13, 14:13
                        To dobrze, jak świat człowieka zaskakuje. Jeśli ktoś wychodzi z pozycji wszystkowiedzącej Alfy i Omegi, to wtedy jest gorzej. wink
                        • przystanek_tramwajowy Re: coach 30.09.13, 14:21
                          alpha.sierra napisała:

                          > To dobrze, jak świat człowieka zaskakuje. Jeśli ktoś wychodzi z pozycji wszystk
                          > owiedzącej Alfy i Omegi, to wtedy jest gorzej. wink

                          Naprawdę sądzisz, że to źle, gdy człowiek sam za siebie myśli i nie potrzebuje nikogo do tego wynajmować? Rośnie nam takie pokolenie 30+, które bez trenera i doradcy to już nawet pierdnąć nie potrafi, o wysraniu się w ogóle nie wspominając.
                          • alpha.sierra Re: coach 30.09.13, 14:33
                            Myślę że nie jest źle, jeśli ktoś przyznaje się sam przed sobą, że gdzieś tam się zagubił i potrzebuje wsparcia, zamiast udawać, że wszystko jest ok i robić dobrą minę do złej gry.

                            Jesteś silaczką i sama bierzesz każdy problem na klatę? Fajnie, rozumiem i gratuluję. Ale daj prawo ludziom wokół do działania po swojemu, zamiast oceniać i wysmiewać postawy, które nie są Twoje.
                            • przystanek_tramwajowy Re: coach 30.09.13, 14:57
                              No pacz pani, jak te ludzie kiedyś żyli bez trenerów i doradców? No jak? Może nie bali się myśleć samodzielnie? Obecnie samodzielne myślenie i podejmowanie decyzji jest w zaniku.
                              • kietka Re: coach 30.09.13, 15:14
                                spokojnie,
                                mieli trenerow i doradcow najpierw w stadzie, potem w wielopokoleniowej rodzinie, czego my w wiekszosci jestesmy pozbawieni, bo czesto babcia woli byc mylona z matka dziecka, niz włozyc w jej zycie jakas madrosc.
                                • przystanek_tramwajowy Re: coach 30.09.13, 15:19
                                  kietka napisała:

                                  > spokojnie,
                                  > mieli trenerow i doradcow najpierw w stadzie, potem w wielopokoleniowej rodzini
                                  > e, czego my w wiekszosci jestesmy pozbawieni, bo czesto babcia woli byc mylona
                                  > z matka dziecka, niz włozyc w jej zycie jakas madrosc.

                                  No pacz pani, ja się ani w stadzie, ani w wielopokoleniowej rodzinie nie chowałam, a obyłam się bez płacenia za usługi rozmaitych cwaniaczków. Rozumu trzeba używać, rozumu. Pod warunkiem, że się go oczywiście ma. big_grin
                                  • kietka Re: coach 30.09.13, 15:22
                                    masz gwarancje, ze ty go masz? moze tylko ci sie wydaje smile
                              • alpha.sierra Re: coach 30.09.13, 15:20
                                Dobrze. Jest jak mówisz. Jesteśmy słabi, bezmyślni i wymyślamy kretyństwa typu coaching, bo bez tego nie odróżnimy własnej d**y od pory śniadaniowej.
                                • przystanek_tramwajowy Re: coach 30.09.13, 15:25
                                  alpha.sierra napisała:

                                  > Dobrze. Jest jak mówisz. Jesteśmy słabi, bezmyślni i wymyślamy kretyństwa typu
                                  > coaching, bo bez tego nie odróżnimy własnej d**y od pory śniadaniowej.

                                  Bingo! Idealna definicja dzisiejszego pokolenia dwudziestolatków i trzydziestolatków. Wezmę do sygnaturki.
                                  • alpha.sierra Re: coach 30.09.13, 15:36
                                    Wyniesiesz z tej dyskusji co chcesz, może być i sygnaturka smile.

                                    Chciałabym jednak zaznaczyć, że świat zmienia się coraz szybciej, więzi społeczne ulegają zmianie a ilość informacji, które możemy przyswoić i bodźców, które nas bombardują rośnie. Próbujesz więc porównać dwa skrajnie różne środowiska.

                                    Naprawdę to takie straszne zło, że w natłoku informacji i bodźców ktoś pomaga poukładać myśli w głowie?

                                    I najważniejsze: czy wszyscy musimy działać tak, jak Ty to uważasz za słuszne?
                                    • przystanek_tramwajowy Re: coach 30.09.13, 15:41
                                      E tam, ja mam po prostu zerową tolerancję na rozmaitych naciągaczy.
                                  • alpha.sierra Re: coach 30.09.13, 15:42
                                    Przepraszam zapomniałam o jednym fundamentalnym pytaniu, które powinnam zadać na samym początku: co wiesz o coachingu? Przeszłaś jakiś? Interesuje Cię ta tematyka i masz sporą wiedzę na temat stosowanych metod i osiąganych rezultatów? Czy raczej bazujesz na miejskich mitach i starym dobrym "za moich czasów tego nie było, więc to nie jest potrzebne"?

                                    Bo wiesz, przed wynalezieniem koła ludzie też jakoś żyli smile. I nie mieli problemów. A potem wymyślili i się zaczęło...
                                    • przystanek_tramwajowy Re: coach 30.09.13, 15:45
                                      Pozwolę sobie pozostać przy swoim. Szczególnie po lekturze na tym forum postów w stylu: Moja znajoma zrobiła dwutygodniowy kurs coachingu i założyła firmę. Profesjonalizm pełną gębą.
                                      • alpha.sierra Re: coach 30.09.13, 15:53
                                        I masz do tego prawo. A ja mam prawo pozostać przy swoim.

                                        Rzeczywiście jakiekolwiek kursy coachingu są po prostu niepoważne. No ale ja oceniam po swoich znajomych, którzy wiedzę nabywali latami i wydali na to małą fortunę.
                      • babcia.stefa Re: coach 22.02.16, 17:36
                        Masa.

                        Sporo beki tu:

                        www.facebook.com/zdelegalizowaccoaching/?fref=ts
    • mynia_pynia Re: coach 22.02.16, 23:03
      Dziewczyny, nie wiem o czym piszecie. Jak mam jakiegoś doła to idę poćwiczyć, na kawe z przyjaciółkami, gdzie rzucamy szmatami, pijemy alkohol i świetnie sie bawimy, czasami kilka dni. Następnie wracam odmnieniona do domu i do pracy. Na bierząco opowiadam mężowi co ciekawsze kawałki. Chyba jestem zbyt wygadana i mało zamknięta w sobię. Dlaczego mam opowiadać o sobie i pracy obcym, skoro żywo domagają się tego moi przyjaciele, ja też lubię słuchać opowiešci, plot itp.
    • szara_w Re: coach 08.04.16, 14:11
      Moje doświadczenie osoby, która coaching przeżyła wink jest takie:
      Jeśli coachem jest "po prostu" fajny człowiek, z pasją - to jest fajnie. Ale on musi mieć wiedzę, takt , wyczucie i intuicję. A ponieważ mój miał - to było dla mnie sprawą całkowicie drugorzędną, czy ma wykształcenie psychologiczne. Coaching dał mi sporo i służbowo i prywatnie - ale w tym też była duża moja potrzeba zmiany i otwartość na nią. Sam - bez mojego współgrania - niewiele by chyba zdziałał.
      Trochę zgrzytem było dla mnie to (a może raczej objawem mojego zdrowego rozsądku) było zdanie sobie sprawy, że wiele z jego tekstów, pozy, stosunku do mnie było... właśnie elementem profesjonalnego coachingu. Ta niesamowita życzliwość i zainteresowanie, którymi mnie otoczył, i które trwały dokładnie tyle ile trwał coaching, były doskonale zbudowane i działały bez zarzutu. A potem papa i całkowity koniec relacji i znajomości. Ale co we mnie zostało, to moje smile
      Nie wyobrażam sobie przejścia przez to, jakby tej chemii nie było i jakby w głowie miał mi grzebać ktoś, kto mi nie pasuje jako człowiek, z kim źle sie czuję (nawet jeśli to była chemia "profesjonalna"). Wtedy - zamieniło by się to w koszmar raczej.
      A tak wogóle - to super facet był wink. Jakby nie układ coach-coachowana, który mi skutecznie wyłączył wszelkie ciągoty, to bym chyba miała problem....
      • pade Re: coach 08.04.16, 14:26
        Czyżbyś żalowała, że relacja się nie rozwinęła?wink
        • szara_w Re: coach 08.04.16, 14:36
          Z uwagi na komplikacje życiowe, jakie by takie rozwinięcie wnieść mogło i jakich jednak "mi się nie chce" - to nie smile
          Ale biorąc pod uwagę moją wybujałą wyobraźnię i lubienie podumania sobie na temat "co by było gdyby" to pewnie troszkę tak smile Bo to naprawdę był fajowy egzemplarz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka