Dodaj do ulubionych

jak rozpalacie w kominku?

30.09.13, 19:22
pytanie wbrew pozorom bez podtekstów. bo ja dziś pierwszy raz od roku rozpaliłam sama w 3 sekundy bez tego bawienia się w układanie, dokładanie podpałki, papieru, szczapek itp.

włożyłam do kominka dwie duże szczapy drewna, pięć małych kawałeczków, polałam benzyną od modelu mojego małżonka ( a ma taką zabawkę zdalnie sterowaną na benzin), i wrzuciłam zapałkę. buchnęło aż miło big_grin
Obserwuj wątek
    • tanebo Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 19:24
      A potem zajęły się firanki. A od firanek sufit...
      • przystanek_tramwajowy Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 19:26
        Shellerka i dowcip pt: "Jak blondynka rozpalała w kominku."
        • tanebo Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 19:29
          No ale teraz małżonek będzie musiał pozwolić na remont...
          • heca7 Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 19:31
            Jaki remont?!? Raczej odbudowa big_grin
    • merit_p Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 19:26
      No, powiem że zdecydowanie inaczej big_grin
    • doral2 Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 19:30
      shellerka napisała:

      "..włożyłam do kominka dwie duże szczapy drewna, pięć małych kawałeczków, polałam
      > benzyną od modelu mojego małżonka ( a ma taką zabawkę zdalnie sterowaną na ben
      > zin), i wrzuciłam zapałkę. buchnęło aż miło big_grin.."

      noooooo....inteligencją za to nie buchnęłaś...
      w marketach budowlanych są podpałki do grilla, które doskonale sprawdzają się również w kominkach. podpałka jest w płynie, albo w kostkach. ta w kostkach jest bezpieczniejsza w użyciu. ta w płynie śmierdzi.
      tak czy siak, obydwie są bezpieczniejsze od benzyny.
      • przystanek_tramwajowy Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 19:34
        Samochód zepsuła, psa zgubiła, mieszkanie spaliła i jeszcze się starzeje codziennie. Jak nic ją pulchny misio za drzwi wystawi. big_grin
        • sel.avi Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 19:53
          spox. już mu się trzech pytało, kiedy tongue_out
          • antyideal Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 20:11
            Shellerka ? suspicious
            co to znaczy "mu sie pytac "??
            • princy-mincy Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 20:51
              Chyba sie zapomniała przelogowac bo wyglada jakby jedna osoba pisała z dwóch nickow.
            • dyzurny_troll_forum Re: jak rozpalacie w kominku? 29.12.16, 14:08
              antyideal napisała:

              > Shellerka ? suspicious
              > co to znaczy "mu sie pytac "??

              To znaczy, że jest trzech kolejnych kandydatów, którzy pytali się obecnego posiadacza kiedy będą mogli się pobawić....
            • landora Re: jak rozpalacie w kominku? 29.12.16, 16:53
              To znaczy, że Shell jest z Poznania.
    • majenkir Re: 30.09.13, 19:33
      shellerka napisała:
      > buchnęło aż miło big_grin
    • heca7 Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 19:33
      A ten kominek to ma szybę ? suspicious
      Ja najpierw wkładam duży kawałek, potem starą gazetę (Wyborcza idealna). Potem trochę szczapek, znów gazetę. Na wierzch coś grubszego i podpalam. Zamykam drzwiczki i otwieram dopływ powietrza.
      • gazeta_mi_placi Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 19:35
        tongue_out
    • shellerka Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 19:40
      współczuję waszym mężom:
      a) żon bez poczucia humoru
      b) żon niesympatycznych

      tak, kominek ma szybę.
      nic mi nie buchnęło, bo zapałkę miałam długą i wrzuciwszy ją zamknęłam szybę. refleks mam dobry.

      obserwowałam wcześniej swojego małżonka, który tak właśnie robi.

      owszem, mam rozpałkę, ale chciałam szybko ciepło. i nie miałam ochoty bawić sie w układanie, delikatne rozpalanie, nie . ja lubię, pewnie tak jak więskszość waszych facetów. mocno, szybko, mocno tongue_out gooooorąąąąco
      i tak... niestety dla Was.... mam w całości rzęsy, brwi, włosy... no przyyyykro miii.. nawet iskierka nie padła na parkiet uncertain nawet na kafle obok kominka...
      • przystanek_tramwajowy Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 19:47
        shellerka napisała:

        > obserwowałam wcześniej swojego małżonka, który tak właśnie robi.

        Mąż też inteligentny inaczej? Toście się długo musieli szukać, żeby się tak idealnie dobrać. I tylko dzieci szkoda.
        • gazeta_mi_placi Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 19:50
          Dzieci są najczęściej po tych samych pieniądzach co rodzice.
      • ichi51e Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 19:50
        Centralnego nie macie? uncertain
        • sel.avi Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 19:52
          nie mieszkamy skarbie w bloku, ale bardzo ci zazdroscimy smile
          • sel.avi Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 20:00
            już poleciała szukać big_grin
          • gazeta_mi_placi Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 20:00
            Ja osobiście zazdroszczę torebki Chanel - tej pikowanej czarnej na łańcuszku.
            • feleedia gazeciarz 30.09.13, 20:01
              Napisz o wstydliwej chorobie big_grin
            • varna771 Re: jak rozpalacie w kominku? 01.10.13, 23:23
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Ja osobiście zazdroszczę torebki Chanel - tej pikowanej czarnej na łańcuszku.
              myslałam,że torebka na łańcuszku Chanel została sprzedana w pakiecie z analną sukienka z Zary.
          • memphis90 Re: jak rozpalacie w kominku? 29.12.16, 16:34
            Znów się nie przelogowałaś....?
      • doral2 Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 20:07
        shellerka napisała:

        "..> nic mi nie buchnęło, bo zapałkę miałam długą i wrzuciwszy ją zamknęłam szybę. refleks mam dobry.
        >
        > obserwowałam wcześniej swojego małżonka, który tak właśnie robi..."

        któregoś dnia refleks zawiedzie albo ciebie, albo małżonka.
        lepiej ubezpiecz siebie i męża oraz chatę na wysokie sumy.
        inaczej osierocicie dzieci i zostawicie je bez dachu nad głową...
        • shellerka Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 20:18
          jak robicie ognisko, to też z rozpałką z leroy merlin? i gaśnicą oraz innymi przezornikami wink

          ajnoł ajnoł...

          mój mąż kocha ryzyko... to chyba oczywiste big_grin

          ja kocham ryzyko i mojego męża tongue_out

          a teraz seriously jak rozpalacie step by step kominki big_grin
          • shellerka Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 20:19
            sądzę że wątek zdechnie tak samo jak urodzinowy big_grin
          • nanuk24 Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 20:27

            > a teraz seriously jak rozpalacie step by step kominki big_grin

            ja mam na gaz, wiec odkrecam gaz i przystawiam zapalniczke.
            Benzyna sie nie rozpala. Nie jeden dom juz poszedl z dymem.
            • shellerka Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 20:30
              masz kominek na gaz?........
              mam ogrzewanie fakt na gaz, ale do tego mam kominek na drewno. takie rąbane, kupowane drewno.

              ogrzewanie gazowe to pikuś, po prostu przekręcam pokrętło. i ustawiam temperaturę na takim radiowym "ustawiaczu temperatury".

              mi chodzi o kobiety, które umieją SAMODZIELNIE rozpalic w kominku. DREWNEM.
              • nanuk24 Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 20:37
                alez moj kominek ma tez drewnowink
            • shellerka Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 20:32
              A jesli chodzi o takie (to się chyba nazywa bojler) piece gazowe, które trzeba podpalać, to ja się tego przeraźliwie boję. moja babcia w bloku robotniczym z lat 40 ma to ustrojstwo. 5 lat temu kupiliśmy jej nowego junkersa, ale nadal musi odpalać "ogniem" i dla mnie to strasznie niebezpieczne!!!!
          • claudel6 Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 21:54
            a ty ognisko rozpalasz benzyną? prawdziwy harcerz big_grin
        • wtopek Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 20:35
          podpalacie benzyną, nie podpałką?

          wyrazy współczucia, głównie z powodu męża big_grin
      • dzoaann Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 21:33
        Moj byly sasiad tak w piecu rozpalal, tez twierdzil, ze ma refleks. Po ktoryms razie buchnelo mu na reke, zapalila sie koszula, reka, twarz... Blizna ci uroku nie doda...
      • memphis90 Re: jak rozpalacie w kominku? 29.12.16, 16:33
        >współczuję waszym mężom:
        >a) żon bez poczucia humoru
        >b) żon niesympatycznych
        Za to ma długowłosą i z brwiami oraz rzęsami...
        • shell.erka Re: jak rozpalacie w kominku? 29.12.16, 17:20
          Oj.. Zebys w zla godzine nie napisala...
    • lilly_about Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 20:32
      Nie mam kominka. Czy to straszniejsze niż nie mieć bidetu?
      • shellerka Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 20:35
        nie wydaje mnie się. ot po prostu, jak nie masz kominka to się nie wypowiadasz wink i tyle. ja nie mam bidetu, o czym wielokrotnie tu pisałam.

        a za większy luskus dzis uważam kaloryfery i CO u mojej matki w blokach tongue_out
        • lilly_about Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 20:38
          Ale chciałam dodać, że nabędę za jakiś czas! Kominek. Ale w sensie estetycznym bardziej niż praktycznym.
          • shellerka Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 20:44
            od praktyczności to mam ogrzewanie. kominek mam ze względów estetycznych, aczkolwiek jak nam na wiosce trzeci stopień zasilania zapodają, to kominek jak znalazł wink
            • przystanek_tramwajowy Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 20:47
              Shellerka i jej mąż koniecznie chcą być nominowani do Nagrody Darwina.

              pl.wikipedia.org/wiki/Nagrody_Darwina
            • lilly_about Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 21:13
              Na wsi w Poznaniu czy pod? Bo byłam niedawno w ciężkim szoku jadąc do znajomych pod Poznań, ile to się miejscowości namnożyło. A jakie chałupy!
    • dniuy nie nie nie 30.09.13, 20:37
      Uwielbiam rozpalać w kominku, właśnie ten czas gdy szczapki powoli się rozpalają, gdy trzeba obudzić ogień. podsuwam skrawki kartonu pod kolejne szczapy inicjując ogień, a on skupiony i zaspany zaczyna coraz intensywniej skakać po drewnie, itd itd
      a potem już dołożenie grubych drewien i jak już buzuje solidnie to przymkniecie ciągu i drzwiczek popielnika i delektowanie się pełną mocy.

      tak samo jak uwielbiam zaparzać kawę: najpierw wsypanie zmielonej, zalanie powoli wrzątkiem, gdy chwilę postoi i zrobi się piękny "kożuch" to powoli wsypywać na niego cukier, patrzeć jak pod jego ciężarem tafla przełamuje się, zatapia i wzburza powierzchnia. wtedy dopiero można zamieszać... tongue_out

      rozpalanie kominka by od razu było "buch" to tak jakby wsypał kawę+cukier, zalał i zabełtał.
      obrzydliwość.
      • shellerka Re: nie nie nie 30.09.13, 20:42
        acha... to o której ty ten kominek rozpalasz? bo ja ostatnią kawę wypijam około 15 i jest to kawa w pracy big_grin

        fakt, jak siedzialam czetry lata w chacie z dziećmi to kominek se rozpalać mogłam i godzine romantycznie wpatrująć w trzaskające i pryskające iskeirki, gansące psikutki i pryskające migotki.

        jak wchodzę do domu sama, a rodzina daleko, a mi zimno i mam ochotę sobie przy kominku posiedzieć, a nie ubrudzić bawiąc się w powolne rozpalanie drewienek, to walę benziną po wierzchu, wrzucam zapalkę i delektuję się ciepłem. co w tym głupiego? bo nie kumam.
        • kerri31 Re: nie nie nie 30.09.13, 20:46
          No to, co Ci już wyżej pisali ale chyba nie czytałaś. Może chatę z dymem puścić i nie tylko chatę...
          • feleedia Re: nie nie nie 30.09.13, 20:49
            Kr...nko...podpałka parafinowa albo wiórowa w kostkach kosztuje kilka zł.
            • shellerka Re: nie nie nie 30.09.13, 20:56
              ale ja już napisałam, że podpałek mam trzy rodzaje.
              • feleedia Re: nie nie nie 30.09.13, 20:58
                to jeszcze lepiej

                nie było instrukcji obsługi w formie obrazkowej?
        • dziennik.odchudzania Re: nie nie nie 30.09.13, 20:53
          1) Opary benzyny potrafią się zapalić. Opary, nie płyn. Opary w okolicy rąk czy twarzy. Opary, których nie zamkniesz za szybą kominka.
          2) Naprężenia. Ten sposób rozpalania daje efekt wrzucenia do kominka mikro granatu. W końcu kominek może uznać, że dosyć tego i wylądujesz z kominkową szybą na twarzy.

          • marina2 Re: nie nie nie 30.09.13, 21:01
            używam suchego 2-3 letniego drewna.szczapy plus trochę kory czasem kostka diavolina .zostawiam przez kilka minut małą szparę w kominkowych drzwiach raczej w pozycji gilotyny.w kozie podobnie.nieco trudniej rozpala się w kominku otwartym .w piecu chlebowym no moze trochę dłużej.podstawa suche drewno
            • shellerka Re: nie nie nie 30.09.13, 21:05
              acha... jeśli chodzi o drewno, to w tej chwili palimy drewnem sprzed dwóch lat. tzn. tyle przeleżało u nas w garażu. w tym roku dokupiliśmy ale palimy nadal tym "starym"
        • bri Re: nie nie nie 01.10.13, 22:13
          Pali się nie benzyna, ale jej opary, a one się po prostu unoszą w powietrzu i jakiś prąd powietrza może je przemieścić w sposób dla Ciebie niezauważalny. Teoretycznie zapłon może nastąpić zanim wrzucisz zapałkę do kominka, np. przy samej twarzy. Ale czy praktycznie może Ci się to przytrafić to zależy, ile tej benzyny lejesz, ile czasu mija od rozlania do podpalenia itp. Tak mi się przynajmniej zdaje. Ja kominek rozpalam tradycyjnie - szczapki, papier itd., w domu nie mam, ale zdarza mi się u znajomych albo rodziców.
      • cherry.coke Re: nie nie nie 30.09.13, 21:14
        dniuy napisała:

        > rozpalanie kominka by od razu było "buch" to tak jakby wsypał kawę+cukier, zal
        > ał i zabełtał.
        > obrzydliwość.

        Ze wszystkich przykladow bezsensownej wyzszosci na ematce... ten nie ma konkurencji big_grin

        Z serii "Dzis Potepiamy": szybkie rozpalanie kominka!

        • wtopek Re: nie nie nie 30.09.13, 21:21
          drobne drewno ma się rozpalić szybko i dobrze, aby ogień chwycił grubsze kawałki, też nie rozumiem w jaki sposób można celebrować "wolne" rozpalanie...

          pełgać i żarzyć to się może,kiedy dogasa
        • kropkacom Re: nie nie nie 30.09.13, 21:23
          big_grin Tez tak pomyślałam.
          • dniuy Re: nie nie nie 30.09.13, 22:05
            bo wy takie ograniczone jesteście i wyobraźni nie macie tongue_out
            • kropkacom Re: nie nie nie 30.09.13, 22:09
              <foch> tongue_out
            • cherry.coke Re: nie nie nie 30.09.13, 22:19
              No jak to podpucha to wyszla ci koncertowo big_grin
    • heca7 Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 20:58
      Ja w zeszłym sezonie gaz włączyłam na dwa tygodnie w marcu jak nam się drewno skończyło wink A tak cały czas kominkiem. A nie mamy rozprowadzenia. Kominek jest umieszczony w rogu pokoju na dole. A komin wybudowany potem idzie przez nasza sypialnię i strych chłopców. Jest jedna kratka na klatkę schodową i ona ogrzewa piętro. Ciepło z niej buchające ma ok 70 stopni. Ale pewnie więcej z tym, że nie sprawdzałam bo się skala skończyła w termometrze wink
      Mieliśmy pierwotnie szyb w ścianie przeznaczony do kominka ale jak przyszło co do czego to okazało się, że jest spartaczony przez murarzy. I cały zalany zaprawą- nie nadawał się.
      • shellerka Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 21:02
        podziwiam... my kominek używamy typowo rekreacyjnie tudzież seksualnie wink

        mimo że szyb główny idzie przez sypialnie i jak palimy w kominku, to musimy uchylać drzwi na piętrze, w zabudowie sypialni, bo tak "bucha".

        mimo to nie wyobrażam sobie przy 100 metrach kwadratowych ogrzewać całości tylko kominkiem...
        • wtopek Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 21:13
          dobry kominek z rozprowadzeniem i płaszczem wodnym ogrzeje bez problemu i 300 m2

          wystarczy wieczorem odpalić i ma się ciepło co najmniej 12 godzin

          jesienią i wiosną w zupełności zastępuje c.o., a oszczędności mogą sięgać 2000 zł w sezonie,
          • shellerka Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 21:15
            płaszcz wodny to insza inszośc, na którą wpadliśmy miesiąc za późno uncertain
            niestety.
        • heca7 Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 21:18
          Ja ogrzewam...150 na trzech poziomach big_grin
          • shellerka Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 21:20
            mi jest na stu metrach na dwóch poziomach zimno.

            no dobra. nie zimno, ale nierównomiernie ciepło napewno
        • princy-mincy Re: jak rozpalacie w kominku? 01.10.13, 08:55
          My kominkiem ogrzewamy dom 150 m, dwa poziomy.
          Mamy szyby wentylacyjne, które grzeja dół oraz 3 pokoje na górze.
          Nieco chłodnej jest tylko w łazience.
    • b.bujak Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 21:07
      ja nie lubię na szybko, wolę rytualnie; jak nie mam czasu na rytuał to podkręcam ogrzewanie gazowe;
      buduję konstrukcję: jak rodzina zasmarkana to chusteczki mają lądować w pojemniku przy kominku, dobrze jest włożyć takie chusteczki (przeschnięte już) do tulejki po papierze toaletowym; jak nie ma chusteczek to gazety, jak nie ma tulejek to luzem; na to układam małe deseczki (z porąbanych palet), czasem karton, ale nie każdy się nadaje... na deseczki większe kawałki... konstrukcję podpalam od dołu zapalniczką, zamykam drzwiczki, otwieram powietrze i podniecam ogień wink
      • shellerka Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 21:11
        jesteś na wychowawczym czy pracujesz w urzędzie do 15?....
        • b.bujak Re: jak rozpalacie w kominku? 01.10.13, 19:54
          shellerka napisała:

          > jesteś na wychowawczym czy pracujesz w urzędzie do 15?....

          głupiutkie dziewczę wink

          wręcz przeciwnie! jestem specjalistką i pracuję w światowym koncernie!
          dzięki temu stać mnie na ciągłe utrzymywanie w domu komfortowej temperatury więc obca jest mi sytuacja, którą opisujesz - że wchodzisz do wyziębionego domu i musisz szybko nagrzać;
          poza tym dzięki nabranej już wprawie i dzięki zmysłowi inżynierskiemu (odpowiednia konstrukcja) rozpalanie wcale nie zajmuje mi tak dużo czasu, jak sobie wyobrażasz; daję Ci słowo, że z materiałami, o których pisałam, bez benzyny można w 10 minut uzyskać temperaturę wody w płaszczu kominka ponad 50 stopni;
          kolejna kwestia to drewno: trzymanie w garażu się nie liczy; jak będziesz miała porządnie wysuszone drewno wiatrem i słońcem to będzie Ci się ładnie rozpalało;
          • shellerka Re: jak rozpalacie w kominku? 01.10.13, 20:24
            o to przepraszam smile

            i zazdroszczę pracy w światowym koncernie, którą kończysz tak wcześnie i tak zrelaksowana, że masz ochotę relaksować się rytuałami kominkowymi. szczerze.

            jeśli chodzi o kwestię tego, czy kogoś stać, czy nie stać na stałe utrzymywanie temperatury w mieszkaniu, to u mnie problem polega na tym, że od dwóch tygodni zbieramy się do włączenia ogrzewania i ustawienia programatora i się zabrać do tego nie możemy. i w zasadzie do tego tygodnia było o.k.
            wczoraj zastałam lodówkę. fakt, że cały dzień okna na górze i dole były mocno uchylone.

            ale bardzo ale to bardzo cieszę się, że poczułaś się lepsza ode mnie smile
            • b.bujak Re: jak rozpalacie w kominku? 01.10.13, 21:18
              nie tak... wracam często niezrelaksowana i właśnie rytuał kominkowy jest jednym ze sposobów relaksacyjnych - niestety nie stosuję go na co dzień w wersji relaksacyjnej; częściej rozpalamy jednak na szybko acz rytualnie (konstrukcja!) i w ogóle częściej rozpala małżonek;

              nie chodziło też o poczucie wyższości; to reakcja obronna na przypuszczenie, żem biurwa smile

              pomyśl o stojaku na drewno na dworze - dobrze radzę! o zaprogramowaniu programatora już wiesz smile
    • kropkacom Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 21:21
      Ludzi można dzielić również na tych, którzy mają wyczucie w dzieleniu się tym co robią i na tych którzy go nie mają. Człowiek w życiu rózne głupoty robił i na pewno każda forumka choć raz w życiu zasłużyła na nagrodę Darwina. Shell, trochę samokontroli nad tym co piszesz na forum. Ja wiem, pewnie to i tak ułamek tego co chcesz napisać na forum, ale jednak.
      • naturella Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 21:58
        Palimy brykietami, nie drewnem, ale jednak podpalka konieczna - nie mam cierpliwości do podkładania papierków i drewienek. Układam trochę papieru, na to ze trzy brykiety, podpalam i chwile czekam z uchylonymi drzwiczkami, żeby sie rozpalilo.

        Kilka razy, jak nie było podpałki, to użyliśmy śliwowicy big_grin

        Mam kominek przeznaczony do ogrzania 130 m, ale i na 84 m jest mi za zimno przy samym kominku. To znaczy, w salonie żar i gorąco, w hallu tez, ale w sypialniach zimno. Sąsiedzi na górze głownie kominkiem ogrzewają - podziwiam, bo u mnie sie to nie sprawdza.
    • adellante12 Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 21:59
      OJP!!!! Shell - powaliło cie???
      Benzyna do modeli jest silnie wybuchowa - temperatura zapłonu tego ustrojstwa to 26 st C i jest to WYBUCHOWE.
      W połączeniu z węglem drzewnym czyli np sadzą moze cie pozbawić twarzy..
      • eo_n Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 22:04
        Rytualnie ustawiam konstrukcję wink
    • gonia28b Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 22:05
      tradycyjną metodą zazwyczaj: kupa gazet, szczapki, cug odpowiedni......

      ale ze dwa razy nawet też udało mi się mając do dyspozycji trochę drobniejszego drewna, gazet, oczywiście też napchałam i tektury i polałam to podpałką do grilla. Odczekałam, aż trochę drewno nasiąknie płynem i rozpaliłam.
      • bei Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 22:28
        Podpalka do grilla, najczęściej w tabliczce, albo kostki, tej plynnej nie lubię.
        Kiedys gdy brakło podpalki to uzylam papieru z maslem, to sposob mego ojca.
    • d.wludyka Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 22:29
      Benzyna śmierdzi okropnie, nie użyłabym w domu.
      Trochę papieru i różnej grubości pocięte, wysuszone gałęzie - zapala się błyskawicznie.
      Do tego grubsza szczapa na podtrzymanie i już.
    • mary_lu Re: jak rozpalacie w kominku? 30.09.13, 22:42
      Jakoś bezproblemowo. Trochę papierów na spód, na to drobniejsze drewno, wyżej większe kawałki. Nawet nie używałam żadnej rozpałki. Najlepsze są wytłaczanki od jajek.

      Znajomy rozpalał kominek benzyną, zawsze. Był takim MacGyverem - na wszystko miał superszybki sposób i zawsze wszystko mu się udawało. Aż do wieczora cztery lata temu - prawdopodobnie od oparów zapalił się on, od niego zasłony. Dom poszedł z dymem, facet przeżył, ale składa się głównie z blizn. Na szczęście, żona z dziećmi wyjechała do rodziców, inaczej w tym czasie prawdopodobnie spaliby na poddaszu.
      • eo_n Re: jak rozpalacie w kominku? 01.10.13, 08:48
        mary_lu napisała:

        >
        > Znajomy rozpalał kominek benzyną, zawsze. Był takim MacGyverem - na wszystko mi
        > ał superszybki sposób i zawsze wszystko mu się udawało. Aż do wieczora

        I to mi przypomina, jak mój mąż wpadł na pomysł szybkiego rozpalenia przy pomocy benzyny, czy rozpuszczalnika - nie pamiętam. Ja z dzieckiem byłam w innym pokoju i nie widziałam całej akcji, ale jak weszłam, to właśnie dogaszał... sobie rękę... Cudem skończyło się na poważnych poparzeniach (ale tylko ręki) i zniszczonej podłodze. Nikomu się nie przyznał, co sobie zrobił a tą ręką - wstydził się, że był takim idiotą...
    • default Re: jak rozpalacie w kominku? 01.10.13, 08:58
      W ogóle nie rozpalam. Od rozpalania jest mój mąż i on nie używa benzyny na pewno. Używa rozpałki, takiej "ekologicznej", bezwonnej. Mnie się ogień nie słucha i jak nie daj Bóg jestem zmuszona do rozpalenia kominka od zera, od całkiem wystygniętego paleniska, to też mam ochotę użyć benzyny wink
      No, ale jednak nie mam odwagi, za to zużywam cały istniejący akurat w domu zapas podpałki big_grin
      • opium74 Re: jak rozpalacie w kominku? 01.10.13, 10:18
        Wytłaczanki po jajkach są super podpałką smile
        Podarte wytłaczanki kładę na spód, zawijam w nie ze 2 kostki rozpałki grillowej - takiej w czarno-czerwonym opakownaiu, białe kostki - to samo co Diavolina na 5 x tańsze smile
        Na to drobniejsze szczapki /przygotowane w garazu przez męża/ na to już normalne.
        Podpalam.
        Gotowe
        Nie trzeba długo czekac.

        Sąsiad benzyną podpalał stertę gałęzi i innych badyli....jak zrobiło "PUFFF" to przyjechało po niego pogotowie. Poparzona twarz, ręka, spalone włosy....
        • zuzanna56 Re: jak rozpalacie w kominku? 01.10.13, 10:34
          Biorę 3 kostki zwykłej podpałki, do tego kilka małych, pociętych kawałków drewna, zapałki i podpalam. Najpierw nie domykam całkiem drzwiczek kominka (otwierane do góry). Uchylam na początek okno, żeby był dopływ powietrza. Za jakiś czas robi się żar, dokładam trochę większy kawałek drewna. Potem jeszcze większy. Przekręcam taki "dynks" w kominku i dalej pali się i jest super cieplutko. Zrobiłam to niedawno, bo jestem teraz w domu, chora i zasmarkana. Rozpalanie trwa, no nie wiem, 10-20 minut. Pilnować trzeba. Czasami rozpaliłam i zaczynałam np. robić obiad i całe to drobne drewno wypalało się. Trzeba było rozpalać raz jeszcze.
    • esr-esr Re: jak rozpalacie w kominku? 01.10.13, 10:31
      do dzisiaj myślałam, że rozpalam normalnie - najpierw drobne drewno + papier, potem dokładam grubsze. ale widzę, że jest moda na "chemiczne" kominki. nie żal wam to wdychać?
      • agni71 Re: jak rozpalacie w kominku? 29.12.16, 14:22
        Tez się dziwię. Od zawsze rozpalamy tak jak esr-esr. Rozpalenia ognia w kominku bez pomocy męża nie uważam za wielki wyczyn, a ja z tych co chętnie delegują różne prace na faceta wink
    • ewasuwek Re: jak rozpalacie w kominku? 01.10.13, 10:33
      kawałek kartonika, na to podpałka do grila, na to parę szczapek drewna i podpalamy. Drzwiczki od kominka mam przez chwilę uchylone... i tyle.
      • ledzeppelin3 Re: jak rozpalacie w kominku? 01.10.13, 20:50
        Papierzyska, szczapki i uchylone drzwiczki. Jak drzewo suche, to moment i jest rozpalone
    • buuenos Re: jak rozpalacie w kominku? 01.10.13, 22:57
      U nas ogrzewanie podlogowe dziala,wiec nie ma potrzeby lac benzyny na drewno,wdychac toksyczne opary i cieszyc sie,ze w ciagu paru minut mozna sie ogrzac.mamy stala temperature pomiesczen, wiec kombinowac nie trzeba.Kominek rozpalamy weekendowo,dla atmosfery.Ale rozumiem,ze sa domy,w ktorych mozliwosc szybkiego nagrzania,bez wzgkedu na bezpieczenstwo i zdrowie domownikow to oszczednosciowa koniecznosc.
    • misterni Re: jak rozpalacie w kominku? 01.10.13, 23:21
      Tradycyjnie - na dół kilka kulek z gazet, na to kopczyk z cienkiego drzewa, na to większy kopczyk z grubszego drzewa. Taka konstrukcja rozpala się w kilka minut.
      Benzynę sobie daruj, mężowi też wyperswaduj, bo naprawdę dojdzie do nieszczęścia.
      • kasiek76 Re: jak rozpalacie w kominku? 02.10.13, 18:01
        Ja - pół kartonika po jajkach, w to wrzucona kostka podpałki, na to rzucone na chybił trafił suche szczapki i od razu pięknie się pali.
        Mąż - specjalna konstrukcja inżynieryjna, tzw, stos palny, ułożona z grubszych kawałków, kostka podpałki i też od razu pięknie się pali.
    • malwa117 Re: jak rozpalacie w kominku? 29.12.16, 12:40
      Widzę, że z przepisami bezpieczeństwa ma się ktoś tu na bakier. Moim skromnym zdaniem lepiej, a przede wszystkim bezpieczniej jest stosować podpałki. Można takie kupić w większości marketach, a także przez internet nawet w sklepach ogrodniczych. Wybór jest duży, od koloru do wyboru zacząwszy od podpałki w płynie firmy flambit, w kostce szara, oraz z wełny drzewnej np. lux fire, feniks. Więc jest duży wybór nie trzeba używać benzyny do tego
      • syn_psa_zenskiej_proweniencji Re: jak rozpalacie w kominku? 29.12.16, 16:22
        i az trzeba odkopac stay watasek?
      • zlababa35 Re: jak rozpalacie w kominku? 29.12.16, 16:45
        Ach, dziękujemy spamerko tongue_out.
    • stephanie.plum Re: jak rozpalacie w kominku? 29.12.16, 14:44
      mam starutki kominek w domu dziadków na wsi.
      kiedy chcę pójść na łatwiznę, używam specjalnej podpałki do kominków.
      raz, dawno temu, polałam drewno stearyną ze świeczki. paliło się pięknie, ale NIE POLECAM.
      smród był dziki. benzynowych spalin raczej też wolałabym nie mieć w domu...
      stawiam na chrust brzozowy i stare superekspresy :~)
    • mynia_pynia Re: jak rozpalacie w kominku? 29.12.16, 14:47
      Poczekaj jak zajmie się sadza. Wówczas nie buchnie a jebnie aż miło i komin od posady aż po wylot będzie do przebudowy - a wkłady ceramiczne drogie jak cholera. Może 20 tysi starczy. A i kafle jak masz to odlecą ze ściany ;P
      • mynia_pynia Re: jak rozpalacie w kominku? 29.12.16, 14:52
        Uuuu... ktoś wyciągną starucha!!!!!
        • memphis90 Re: jak rozpalacie w kominku? 29.12.16, 16:36
          Tja, też się nabrałam... uncertain
      • thea19 Re: jak rozpalacie w kominku? 29.12.16, 17:08
        przeciez komin trzeba czyscic z sadzy przepisowo podobno 2 razy w roku a praktycznie wystarczy raz. po to jest wyczystka m.in. sadza moze sie zapalic i bez podlania drewna benzyna (co jest tak glupie, ze brak slow).
    • memphis90 Re: jak rozpalacie w kominku? 29.12.16, 16:31
      Układam kilka drobnych szczapek, ew. między nimi kostka rozpałki, ale da się i bez niej. Na to idą duże polana. Rozpalam od dołu , przymykam drzwiczki "kozy", ale rozszczelnione. Od dołu idzie cug powietrza i podtrzymuje płomienie, które pnąc się w górę pięknie rozpalają drewno. Jak się ładnie już rozpali, to domykam drzwiczki i ustawiam sobie szybry. Może to nie 3 sekundy, ale też niewiele dłużej.

      Polewanie drewna od góry benzyną (???) jest głupie, niebezpieczne i mało efektywne, bo spalają się głównie opary NAD drewnem, a ono samo się nie rozżarza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka