pytanie wbrew pozorom bez podtekstów. bo ja dziś pierwszy raz od roku rozpaliłam sama w 3 sekundy bez tego bawienia się w układanie, dokładanie podpałki, papieru, szczapek itp.
włożyłam do kominka dwie duże szczapy drewna, pięć małych kawałeczków, polałam benzyną od modelu mojego małżonka ( a ma taką zabawkę zdalnie sterowaną na benzin), i wrzuciłam zapałkę. buchnęło aż miło