Dodaj do ulubionych

zdradzil mnie

07.08.04, 16:57
Jestem w 7 miesiacu ciazy wczoraj mnie zdradzil , bylismy oboje na imprezie
po czym na moich oczach wyrwal sobie panienke z dyskoteki i sie z nia bawil
obmacywal .Byl pijany ta lafirynda tez . Nie reagowal na moje prosby pojscia
do domu wiadomo alkohol. Dzis rano wrocil na kacu przepraszal mnie i prosil o
szanse Spytalam tylko czy sie z nia przespal powiedzial TAK .Kazalam mu sie
wynosic .Tlumaczy sie tym ze za duzo wypil siedze i rycze i nie wiem co mam
robic
Obserwuj wątek
    • aprze Re: zdradzil mnie 07.08.04, 17:02
      kawa3 trzymaj się kochanie, nie chcę pisać co masz robić ale powinnaś wszystko
      przemyśleć, spokojnie. Ja jestem nerwowa wię zrobiłam bym tak samo
      Agnieszka
    • q.noor Re: zdradzil mnie 07.08.04, 17:02
      wspołczuje......ale faceci tacy są ... ja niemal od dnia ślubu znoszę skoki w
      bok.
      POzatym jest świetnym facetem tylko ten "nałóg".... koszmar
      PRzemyśl to czasem warto dac szansę, jeśli jej nie dasz mozesz reszte życia
      spędzic na pytaniu siebie "A gdybym dała mu szanse?"
      • ewa216 Re: zdradzil mnie 07.08.04, 17:20
        Współczuję Ci Kawa naprawdę. Nie wiem co zrobiłabym na Twoim miejscu ale
        myślę,że to samo co robię przy drobniejszych "numerach". tzn. traktowałabym go
        jak psa poprostu i jak wytrzyma to wytrzyma a jak nie to nara. I nie jest to z
        mojej strony wyrachowane zachowanie tylko tak mi nerw puszcza ,że inaczej nie
        umiem, a że do tego pamiętliwa ( i złośliwa) jestem więc trochę to trwa. Może
        gdyby nie ciąża to pomyslałabym ,że pewnie już coś między nami było nie tak ale
        przy ciąży to założyłabym, że mu brzuch "przeszkadza" ( w sensie seksu,
        atrakcyjności) a tu już nie miałbym litości( skoro ja mogę się z
        brzuchem "męczyć to on tym bardziej)i póki by mi nie przeszło to robiłabym
        piekło na ziemi.
        Ja tak robię ale szczerze?
        To nic nie dajewink))))
        Bo i tak co raz mu się cos przytrafia. może nie zdrada ale takie tam różne
        rzeczy.
        Pozdrówki i trzymaj sie cieplutko.
        Ewa
    • oluncia Re: zdradzil mnie 07.08.04, 17:10
      Przeszlam przez pieklo zdrad.... ale wtedy nie bylam w ciazy, to on mnie w
      koncu zostawil i dziekuje mu za to, teraz mam fantastyczne brzusio z
      fantastycznym facetem, ja wybaczalam raz, dwa, trzy i wszystkie inne.....
      teraz by mi chyba serce peklo a pod tym sercem przeciez dziecko... Bardzo mi
      przykro, trzymaj sie cieplutko jestem z toba i tak bardzo cie rozumiem ale
      pomoc chyba zadna z nas nie potrafi w tej sytuacji a tak bardzo bym chciala dac
      ci zlota rade!
      Pozdrawiam Ola
    • holendry Re: zdradzil mnie 07.08.04, 17:51
      Bądź dzielna. Zrób jak Ci serce dyktuje. Pomyśl spokojnie i dopiero wtedy
      podejmij decyzję. Ja bym przegnała ale ja jestem osobą delikatnie mówiąc
      wybuchową. Poza tym nie boję się samotności (już raz podjęłam podobną decyzję).
      Jeżeli będziesz potrzebować pomocy a jesteś z Warszawy lub okolic to daj znać.
      Trzymaj się, Ula
    • asiatoja Re: zdradzil mnie 07.08.04, 18:07
      Ojej no i co się stało... Nie masz większych problemów? Kim Ty jesteś
      dziewczynką czy kobietą? Ja bym na Twoim miejscu gdybym coś takiego zobaczyła
      po porstu zaczepiła tą lafiryndę i powiedziała "przepraszam ale to mój mąż!"

      --
      smileto ja
      • kawa3 Re: zdradzil mnie 07.08.04, 18:19
        asiatoja napisała:

        > Ojej no i co się stało... Nie masz większych problemów? Kim Ty jesteś
        > dziewczynką czy kobietą? Ja bym na Twoim miejscu gdybym coś takiego zobaczyła
        > po porstu zaczepiła tą lafiryndę i powiedziała "przepraszam ale to mój mąż!"
        >
        > --
        > smileto ja

        Nie reagowali na to oboje moje prosby mieli gdzies ... Oboje byli pijani .Czy
        mialam sie szarpac z brzuchem? Z jakas zachlana kur..?
        • asiatoja Re: zdradzil mnie 07.08.04, 18:24
          Tak ja bym ją odepchnęła i pokazała rękę męża z obrączką

          --
          smileto ja
          • kawa3 Re: zdradzil mnie 07.08.04, 18:28
            asiatoja napisała:
            Nie jestesmy po slubie.
            > Tak ja bym ją odepchnęła i pokazała rękę męża z obrączką
            >
            > --
            > smileto ja
            • asiatoja Re: zdradzil mnie 07.08.04, 18:38
              No to sorki ale Cię nie zdradził bo zdradzić to może tylko mąż ślubny

              --
              smileto ja
              • sojanka Re: zdradzil mnie 07.08.04, 19:58
                Najpierw ci wspólczulam tej jazdy, którą ktoś Ci zafundowal na forum, ale teraz
                jak czytam Twoje posty i widzę ten ciemnogrod, który z nich wyziera to już mi
                cię nie żal.
                • joasiiik25 Re: zdradzil mnie 09.08.04, 08:46
                  sojanka napisała:

                  > Najpierw ci wspólczulam tej jazdy, którą ktoś Ci zafundowal na forum, ale
                  teraz
                  >
                  > jak czytam Twoje posty i widzę ten ciemnogrod, który z nich wyziera to już mi
                  > cię nie żal.
                  __________________________________________-
                  smile))))))))))))))))))))))))))
                  ja do ciemnogrodu nie nalezesmile



              • sowa_hu_hu Re: zdradzil mnie 12.08.04, 21:00
                co za pierdoły opowiadasz?
                • sowa_hu_hu Re: zdradzil mnie 12.08.04, 21:05
                  to nie było do autorki postu tylko do pani która twierdzi że nie ma zdrady
                  jeśli nie jest sie małżeństwem... - brak słów!

                  a tobie moja droga bardzo współczuje - sama nie wiem jakbym sie zachowała w
                  takiej sytuacji... w końcu nosisz jego dziecko - to wszystko nie jest takie
                  proste... powiedzieć dowidzenia i zatrzasnąc drzwi... ale może powinniście sie
                  faktycznie rozstać na jakiś czas - zobaczysz jak on wtedy będzie sie
                  zachowywał... ale... skoro zdradził cie jak ty jestes w ciązy to co będzie jak
                  urodzi sie dziecko , jak będa obowiązki - jak zachowa sie ten facet który nie
                  ma w sobie grama odpowiedzialności... zmęczy go płacz dziecka i pójdzie sobie
                  odpocząc do jakiejś "koleżanki"... - musisz to przemyśleć - bo jeśli masz całe
                  życie przy nim cierpieć to już lepiej zostać samą z dzieckiem... choć wiem -
                  łatwo sie mówi...

                  zycze powodzenia i trzymam kciuki
      • koleandra Re: zdradzil mnie 07.08.04, 18:28
        asiatoja napisała:

        > Ojej no i co się stało... Nie masz większych problemów? Kim Ty jesteś
        > dziewczynką czy kobietą? Ja bym na Twoim miejscu gdybym coś takiego zobaczyła
        > po porstu zaczepiła tą lafiryndę i powiedziała "przepraszam ale to mój mąż!"

        Ja się chciałam tylko nie zgodzić. Mąż tej kobiety stał razem z nia na ślubnym
        kobiercu i przysiegał. Ma obowiązek wobec niej dochować wierności. A ta kobieta
        nic jej nie jest winna, nic jej nie obiecywała i nie przysięgała.
        • koleandra sorki 07.08.04, 18:43
          oj, sorki, nie doczytałam, ze nie jestescie małżeństwem. W takim razie zdrady
          nie było...
          • makami1 Re: sorki 09.08.04, 08:58
            koleandro, na Boga...sad
            • koleandra Re: sorki 09.08.04, 10:50
              Nie było złamania przysięgi małżeńskiej bo nie było ślubu. A dlaczego nie było
              ślubu? może ojciec dziecka nie chce być z jego matką? i dlatego zdradza... ale
              czy to jest zdrada? w mniemaniu autorki wątku tak, ale czy on też tak uważa?
    • kawa3 Re: zdradzil mnie 07.08.04, 18:16
      Dzieki

      Nie moge sie pozbierac ciagle mysle o tym . Wczoraj przezylam naprawde koszmar
      patrzac jak on z nia tanczy , oboje nie reagowali na moje prosby . Moj partner
      nie jest mezem zreszta to nie ma znaczenia krzyczal abym jechala do domu bo on
      i tak nie pojedzie ze mna a ja glupia siedzialam i czekalam do konca myslalam
      ze sie wytanczy i pojedzie ze mna a na koniec poprostu poszeddl z nia .
      Tlumaczy sie ze za duzo wypil i nic nie pamieta co za idiotyzm prawda?
      Wczesniej nigdy sie mu to nie zdazylo . Prosi o wybaczenie i mowi ze juz nie
      ruszy alkoholu chce ze mna byc i z dzieckiem ale ja nie potrafie mu przebaczyc
      bo mysle ze jest swinia i tyle . Ciaza nie planowana znalismy sie krotko ale ze
      wzgledu na dziecko zdecydowalismy ze to bedzie najlepsze aby sprobowac nie bylo
      zle do wczoraj no kurcze dlaczego tak jest nie moge sie z tym pogodzic .

      Najgorsze jest to ze spal znia bez zabezpieczenia i co jak i ona bedzie w ciazy
      no co??? Mam dosc zycia przez tego chama jestem sama ,rodzina jest daleko mam
      malo przyjaciol i az wstyd im mowil o tym . Nic nie jadlam jeszcze bo nie moge
      cala noc nie spalam bo czekalam i nerwy i nerwy .....
      • renpul Re: zdradzil mnie 07.08.04, 18:33
        Dziewczyno nie stresuj się - zadbaj o siebie i dziecko. Jak nie jesteście
        małżeństwem to ty jesteś na "wygranej" pozycji. Poprostu postaw na swoim - na
        pewno o nic go nie proś i postaw szlaban. ja bym żadnego ślubu nie brała w
        takiej sytuacji - ojcem może być ale mężęm nie musi. Daj sobie czas na
        zastanowienie czy chcesz resztę życia spędzić z takim człowiekiem. Powiedz mu,
        coś w stylu, że będziecie przyjaciółmi - będzie się widywał z dziecki9em a co z
        wami będzie to się jeszcze okaże. I obsrwuj, przyglądaj się - jeżeli mu na
        tobie zależy to weźmie się w garść a jeżeli nie - to na co ci taki facet -
        żebyś później miała kłopotyy (szarpanie się, krzywda dziecka patrzącego na
        wasze kłótnie - rozwód a może i co gorszego). Masz czas - a na pewno nie
        obiecuj mu nic do porodu - powiedz, że urodzisz to zobaczysz - zastanowisz się.
        Zobaczysz jaki ędzie dla ciebie, dla dziecka itd itp. Masz czas - nie trudno
        jedną decyzją zmarnować sobie resztę życia. Szansą możesz mu dać ale tylko
        wtedy gdy zobaczysz, że mu natobie i dziecku naprawdę zależy i że zrobi dla was
        wszystko - dosłownie wszystko. Pozdrawiam i życze dobrych decyzji.
        "Miłość nie wymaga słów ale czynów"
        • mrowka221 Re: zdradzil mnie 12.08.04, 17:58
          Zgadzam się w 100% z renpul. Myślę, że to nie jest dobry powód, żeby brać ślub
          tylko ze względu na dziecko, tym bardziej jeżeli facet się tak zachowuje.
          Ale przypilnuj, żeby wywiązywał się ze swoich obowiązków jako ojciec ( tzn.
          sprawy finansowe itp.)A decyzję o ślubie przemyśl jeszcze. Teraz powinnaś
          myśleć przede wszystkim o sobie i o dziecku.
          Pozdrawiamy, Mama i Kacperek(24 miesiące)
    • oluncia Re: zdradzil mnie 07.08.04, 18:38
      Kawa! Jedz dla dziecka, spij dla dziecka ! Chyba bedziesz jeszcze probowac
      prawda? Czuje to po twoim wpisie ( jak czytalas wczesniej doswiadczona jestem w
      tym wzgledzie) I nie zgadzam sie ( jak zwykle chodz akurat na ten temat sie nie
      udzielalam) z Joaska, stalo sie stalo! Tylko zeby on to sobie tez uswiadomil!!!
      Trzymaj sie sloneczko i brzusio przytul lepiej ci ciut bedziesmile
    • josik11 Re: zdradzil mnie 07.08.04, 18:57
      A ja powiem tak: olac chama i niech sie na oczy nie pokazuje!!!
      Jabym tak zrobila choc rozsadek mowilby moze co innego...
      Balabym sie ze jak raz to zrobil to czemu ma tego nie powtorzyc?
      A takie gadanie ze sie jest wciazy a facet ma potrzeby dobre sa dla dzieci!
      Skoro kocha, ma byc dziecko to powinnien wziac na wstzrsymanie i jakos inaczej
      zreszta mozna tego faceta zaspkoic prawda???
      A to ze byl pijany... no coz to tez nie wytluamczenie. A jeszcze jak piszesz
      ze kazal ci isc do domu bo i tak z toba nie pojdzie to swiadczy ze jednak nie
      byl az tak pijany ze nie jarzyl kto jest kto!
      Mial ochote na skok w bok i juz!
      Teraz sama musisz podjac decyzje bo to twoje zycie.
      Przypomnij sobie jaki byl do tej pory, czy tez zdarzaly mu sie takie rzeczy.
      Przemysl sobie dobrze czy chesz z nim byc i zyc w niepwnosci czy tez rozstac
      sie. A o dziecko sie nie mart nikt nie zabroni byc mu ojcem i to nawet dobrym
      ojcem.
      Teraz mysl o dzecku bo to ono jest najwazniejsze, odzywiaj sie dobrze i staraj
      sie nedenerwowac.
      Pozdrawiam
      Aska
      Ps. Zrobisz tak jak uwazasz i nikt cie za to niepotepi!
    • gagunia kawa... 07.08.04, 19:17

      jedyne co moge powiedziec w takiej sytuacji: przemysl sprawe od poczatku do
      konca. ty znasz swojego faceta najlepiej i tylko ty mozesz ocenic, czy to byl
      jednorazowy numer, czy stac go na takie cos raz jeszcze, co was łaczylo, co was
      laczy..... itd

      wprawdzie zdradzenie zony (partnerki) w ciazy uwazam osobiscie za najgorsza ze
      zdrad, ale wiem, ze czasem wiele mozna wybaczyc, a zbyt pochopnie podjeta
      decyzja czasem odbija sie na nas latami.

      pozdrawiam, zycze spokoju, zdrowia i pomyslnego rozwiazania.
    • mradford Re: zdradzil mnie 08.08.04, 06:34
      Moja recepta?Lac po pysku i patrzec czy rowno puchnie!!!!!A potem wystawic
      walizki za drzwi.Co to za herezje ze jak nie jestescie malzenstwem to on Ci nic
      nie jest winien?Jest Ci winien i to nawet wiecej niz Ci sie wydaje...A ze byl
      pijany?Nawet w sadzie alkohol jest czynnikiem OBCIAZAJACYM a nie
      uniewinniajacym. Co to za kretynskie tlumaczenie!Dziewczyno,szanuj sie i nie
      zwracaj uwagi na tego typa,jestes w ciazy i to ma byc najlepszy czas w zyciu!
      Czas relaksu dla Ciebie i dla dziecka.Zrobisz jak zechcesz,ale ja bym nie
      popuscila,on musi za to poniesc konsekwencje......
    • kubusala kawa3... 09.08.04, 10:18
      Powiem tylko tyle: zdradzić kobietę w ciąży w dodatku na Jej oczach to tylko
      kanalia potrafi. Brak słów, gorsze od tego mogłoby chyba tylko być jakby Ci to
      nagrał na video i przyniósł do pooglądania. Współczuję, ja faceta przegnałabym
      w cholerę!
      • ewa2233 ! 09.08.04, 11:18
        Nie chciałabym widzieć nieodpowiedzialnego chama na oczy!
        Nie wiedziałabym JAK ZAUFAĆ po TAKIM "wystąpieniu" !

    • umasumak problem nie tylko w zdradzie.... 09.08.04, 12:03
      ....bo że była to zdrada nie mam wątpliwości. Natomiast poza kwestią zdrady
      (czy potrafisz ją wybaczyć sama sobie na to odpowiedz) jawi mi się jeszcze
      problem odpowiedzialności tego faceta. Jeżeli wychodzi się z ciężarną partnerką
      na imprezę, to niestety rezygnuje się alkocholu, bo się jest za nią
      odpowiedzialnym. Dorosły facet tak właśnie robi. Problem nie tylko w zdradzie
      moim zdanie. Pozdrawiam Cię serdecznie.
    • an_ni Re: zdradzil mnie 09.08.04, 14:22
      nigdy tu sie nie udzielalam bo mama nie jestem ale jak to przeczytalam ...
      to normalnie rece opadly
      wyjatkowy cham zeby na twoich oczach jakas zdzire wyrywac !
      macie odpowiedz czy wiazac sie z przypadkowym facetem bo sie wpadlo ...
      lepiej zacznij sie martwic jak wyciagnac od niego alimenty

    • poleczka2 Re: zdradzil mnie 09.08.04, 14:44
      Cześć Kawa, przykro mi się zrobiło i strasznie ci współczuję. Myślę, że
      rzeczywiście przemyślenie za i przeciw wywaleniu go na zbity pysk jest
      najlepsze. Musisz do tej sytuacji nabrać dystansu więc daj sobie kilka dni,
      odpocznij, zadbaj o siebie i dziecko. Mam nadzieję, że wtedy podejmiesz
      właściwą decyzję. Pozdrówka.
    • kawa3 Re: zdradzil mnie 09.08.04, 16:45
      Dziekuje za mile slowa ,nie podjelam jeszcze decyzji jego w domu nie ma .On ma
      26 lat nasza ciaza byla nie planowana . Nie wiem co robic naprawde nie wiem bo
      moze to glupie ale go kocham kochalam sama juz nie wiem . Nie moge sie z tym
      pogodzic .
      • omn3 Re: zdradzil mnie 09.08.04, 17:00
        Witaj

        Dla mnie to by byl koniec,jak ciebie raz zdradzil i to jeszcze na twoich oczach
        to wiadomo ze zrobi to kolejny raz.

        Pannie z ktora tanczyl jeszcze podalabym reke i podziekowala ze otworzyla mi
        oczy.Bo jestem jeszcze mloda i po co marnowac sobie zycie przy takim facecie.A
        myslisz kawa3 ze bedziesz szczesliwa?Pewnie jak wyjdzie i sie spozni godzine to
        od razu pomyslisz ze jest na kurestwie.Ja bym olala faceta.

        Ale wiadomo z chlopami i do tego pijanymi nigdy nie wiadomo.Najlepsza rada dla
        nich--jak wiedza ze po pijanemu maja takie ciagoty to nich nie pija i wtedy nie
        bedzie proszenia i wybaczania.
    • mamakaji Re: zdradzil mnie 09.08.04, 17:15
      Zdrada, czy nie zdrada? Jak to zwał tak do zwał.
      Ale jedno jest faktem, że zachowanie Twojego faceta jest poniżej wszelkiego
      poziomu. Nie wierzę, że dla gościa który zachowuje się w ten sposób był to
      tylko pojedynczy wybryk. Jego postępowanie jest nie do zaakceptowania od
      początku do końca (bez względu na to czy przespał się w końcu z tą dziewczyną,
      czy nie). Nie chciałabym być ani jednogo dnia z takim gościem, czy tow ciąży,
      czy nie. Nie liczyłabym na poprawę. Według mnie każdy dzień będzie Ci przynosił
      kolejne osłony jego parszywego charakteru.
      • mradford Re: zdradzil mnie 09.08.04, 17:21
        a samotne wychowanie dziecka to nie koniec swiata!!!!nie wiem czy lepiej byc
        samotna matka ze wszystkim troskami czy dawac dziecku taki wzorzec ojca-
        mezczyzny.Dasz sobie rade,podejrzewam,ze rodzina Cie wesprze w decyzji.jeszcze
        raz podkreslam-szanuj siebie i dziecko,lepiej byc krolowa z kamieniem w
        kieszeni niz miec taka kule u nogi......
    • triss_merigold6 Re: zdradzil mnie 12.08.04, 19:42
      Rany boskie skąd Wy dziewczyny (mam na myśli te co skoki w bok znosiły i Kawę3)
      takie ludzkie śmieci brałyście?
      Jakieś typy co to bez chlania nie mogą a jak popiją to łapią za tyłek każdą
      która się w łapy nawinie. Piękna musiała być scena - amant pijany i bluzgający,
      wyrwana równie nietrzeźwa panna, druga z brzuchem zapłakana. Reportaż z życia
      marginesu normalnie.
      Trochę godności kobieto - to do Kawy3 - jak możesz pisać, że kochasz takie coś
      i martwić się, że z inną spał bez zabezpieczenia. Najwyżej kolejnego
      nieślubnego dzieciaka zrobi i tyle. Ojciec i partner z niego będzie jak z
      koziej d... trąba.
      Tamtej z dyskoteki podziękuj, że Ci oczy otworzyła, nie płacz tylko układaj
      sobie życie sama, myśl o dziecku i na przyszłość uważniej partnera dobieraj.

    • mascarbone z innej beczki... 12.08.04, 21:09
      W siódmym miesiącu ciąży na dyskoteki chodzić? Boszsze! Dym tytoniowy-smród-
      zaduch, hałas, możliwość rozróby-urazów - co Ty tam robiłaś dziewczyno? Oj
      głupia Ty...Faceta kopnęłabym w d...i powiedziała :spotkamy się w sądzie!
      • sowa_hu_hu Re: z innej beczki... 12.08.04, 21:12
        ale moze to nie była jakaś wielka dyskoteka... moze to był mały klub... chociaz
        fakt - dym papierosowy i hałas... ja jak byłam na koncercie rynkowskiego w
        zaawansowanej ciązy to trzymałam sie za brzuch bo bałam sie że za głośno dla
        małego - ale przynajmniej sobie wygodnie siedziałam smile
        no ale nie o tym mowa... myśle że nie musimy dziewczyny już dobijać takimi
        pytaniami i zastanawiać sie czy powinna była tam isć czy nie... teraz ma chyba
        powazniejszy problem na głowie...
      • tynia3 Re: z innej beczki... 12.08.04, 21:51
        mascarbone napisała:
        > W siódmym miesiącu ciąży na dyskoteki chodzić?

        ...właśnie...
      • kawa3 Re: lekka przesada ! 13.08.04, 00:31
        mascarbone napisała:

        > W siódmym miesiącu ciąży na dyskoteki chodzić? Boszsze! Dym tytoniowy-smród-
        > zaduch, hałas, możliwość rozróby-urazów - co Ty tam robiłaś dziewczyno? Oj
        > głupia Ty...Faceta kopnęłabym w d...i powiedziała :spotkamy się w sądzie!

        Czy ktos jest glupcem skoro jest w dyskotece w 7 mies. ciazy ? Nie chodze na
        dyskoteki , to byl wypad po spotkaniu u znajomych wszyscy zadecydowali ze
        fajnie byloby sie gdzies przejs . Maly klub to wszystko . Mialam nie isc tylko
        dlatego ze jestem w ciazy ? To juz kobieta w ciazy nic nie moze ano tak bo ta
        klociara co w oknie wisi caly dzien z fajka w gebie powie prawda?

        Bardzo dziekuje za wszystie odpowiedzi jeszcze jak ktos ma cos do dodania
        prosze chetnie poczytam . Nie jestesmy razem nie odbieram telefonu nie robie
        nic w tym kierunku aby sie znim spotkac cho nie jest to latwe . Rozmawialam z
        kolezanka z ktorej on sie zwierzyl mowil jej jak bardzo zaluje tego co zrobil
        ale uszanuje moja decyzje .

        Czy wierzycie w to ze taki facet naprawde bedeac pijany nic nie pamieta? Czy
        jesli raz to zrobil to powtorzy to raz jeszcze?
        • omn3 Re: lekka przesada ! 13.08.04, 08:23
          Dla mnie jak facet jest pijany i nie moze nic pamietac to ten moment jak ma
          zgona----czyli jak lezy i nawet nie moze wstac.W to wierze bo wtedy nie zrobi
          niczego.Ale jak lapie ,stoi,mowi to dobrze pamieta.


          No a co ma ci powiedziec!!!!!Jak bylby madry powiedzial by ze przeprasza ze
          zachowal sie jak debil i zaluje tego!!!!Że nie powinnien tak!!!No ale na mnie
          to by nie podzialalo.Ja nie wybaczylabym tego,bo jak ja ide z moim na imprezke
          to bawimy sie razem,no wiadomo ze chodzi sobie na bilard albo pije piwko z
          kumplami.Wie gdzie jest granica.Jak kogos kochasz to nie masz ochoty na takie
          sceny.Jezu a jeszcze na oczach nie,nie ,nie dalabym mu w twarz.

          A to czy zrobi jeszcze raz to jestem pewna,bo jak wybaczysz to bedzie wiedziec
          ze jestes slaba.

          A jak myslisz o powrocie do niego to daj mu taka nauczke zeby
          chodzil,blagal,plakal i codziennie z kwiatami stal.

          A teraz dbaj o dzidziusia bo on jest najwazniejszy.
        • gagunia Re: lekka przesada ! 14.08.04, 19:06
          kawa3 napisała:
          . Rozmawialam z
          > kolezanka z ktorej on sie zwierzyl mowil jej jak bardzo zaluje tego co zrobil
          > ale uszanuje moja decyzje .
          >
          > Czy wierzycie w to ze taki facet naprawde bedeac pijany nic nie pamieta? Czy
          > jesli raz to zrobil to powtorzy to raz jeszcze?


          po przemysleniu sprawy raz jeszcze i przeczytaniu twoich kolejnych wypowiedzi
          doszlam do wniosku, ze facet, ktory upija sie w towarzystwie partnerki w
          zaawansowanej ciazy jest dupkiem wartym kopniecia w tylek.
          a po drugie, jesli tak latwo stwierdza, ze szanuje twoja decyzje i nie probuje
          o ciebie walczyc za wszelka cene - wart jest drugiego kopniaka w zadek.

          raczej nie rokuje dobrze na przyszlosc... takie jest moje zdanie.
          • broszka1 Re: lekka przesada ! 16.08.04, 10:53
            To że powiedział, że szanuje Twoją decyzję, to tak naprawde oznacza, że on sie
            boi z Toba zerwać, ale prawdopodobnie czeka byś Ty pierwsza to uczyniła.
            Wyjątkowy z niego łajdak. Mam wrażenie że masz do czynienia z
            nieodpowiedzialnym gówniarstwem wobec Ciebie, Waszego dziecka i nawet siebie
            (seks bez zabezpieczenia). Kawa jesteś w ciąży. Potrzebujesz spokoju,
            bezpieczeństwa i zainteresowania. Naprawdę myslisz, że ten szczyl się zmieni?
            Zadradził Was obojgai pewnie będzie zdradzał przy inych okazjach. Facet, który
            urywa sobie panienkę na oczach matki swojego dziecka i pożniej spędza z nią
            noc....... szkoda gadać. Ja wiem, co bym zrobiła na Twoim miejscu, ale Ty
            musisz przemysleć to sama. Pomysl teraz o swoim słoneczku. Mam nadzieję, że
            prawdziwy mężczyzna znajdzie cię a tego poślesz w diabły.
        • beata32 Re: do Kawy 15.08.04, 00:22
          Kawa,

          To świństwo zrobić to kobiecie w ciąży ... ale

          Podobno zdradzający dzielą się na takich którzy żałują i którzy nie żałują -
          Twój podobno żałuje.

          Uważam, że niezależnie co zdecydujesz to jak emocje Ci nieco opadną, to
          koniecznie z nim porozmawiaj. Bezpośrednio, nie przez koleżanki, kolegów itp.
          sama zobaczysz co powie i czy rzeczywiście żałuje, czy zalezy mu na Waszym
          związku, dziecku, czy obieca, że to się nie powtórzy już nigdy.

          Jeśli tego teraz nie zrobisz a od razu pójdzesz do sądu - będzie na to za
          późno. Tak uważam.

          Pozdrawiam

          Beata32 mama Maciusia (2.03.2001) i Adasia (21.02.2003)

          nasze zdjęcia na edziecko:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5772518&a=5772518
        • gabbik Re: lekka przesada ! 16.08.04, 10:04
          kawa3 napisała:

          Załamałam się. Więc szybko i krótko poniżej:
          > Czy ktos jest glupcem skoro jest w dyskotece w 7 mies. ciazy ?
          TAK

          >Nie chodze na
          > dyskoteki , to byl wypad po spotkaniu u znajomych wszyscy zadecydowali ze
          > fajnie byloby sie gdzies przejs . Maly klub to wszystko.

          Jeśli nie wiesz to malutki dzidziuś potrzebuje:
          - wypoczętej,wyspanej mamy
          I nie znosi:
          - hałasu i dymu papierowowego.

          > Mialam nie isc tylko dlatego ze jestem w ciazy ?

          TAK

          > To juz kobieta w ciazy nic nie moze ano tak bo ta
          > klociara co w oknie wisi caly dzien z fajka w gebie powie prawda?
          >
          Tą wypowiedzią sama sobie wystawiłaś 'najlepszą' cenzurkę. Głupota, że az boli

          > Rozmawialam z kolezanka z ktorej on sie zwierzyl mowil jej jak bardzo zaluje
          > tego co zrobil ale uszanuje moja decyzje .

          Oczywiści, bo tak jest najwygodniej. Łaskawca.

          > Czy wierzycie w to ze taki facet naprawde bedeac pijany nic nie pamieta?

          A jakie to ma znaczenie, czy pamieta, czy nie pamięta? Czy jak był pijany i nie
          pamięta to wszystko jest OK? ....Żałość mnie ogarnia.


          > Czy jesli raz to zrobil to powtorzy to raz jeszcze?

          TAK. A czy jeden raz to za mało?

          OBUDŹ SIĘ DZIEWCZYNO I SZANUJ SIĘ TROCHĘ.


    • matusia3 Re: zdradzil mnie 12.08.04, 21:33
      Kawa 3 i Ty się jeszcze zastanawiasz? Myślisz,że on się zmieni? Jesli tak,to
      złudne Twoje nadzieje.Nie wierze w poprawę tego człowieka.Nie myśl,że po tym co
      zrobił to się nie powtórzy.Tacy faceci jak zdradzą raz,to później wracają do
      tego.
      Wiesz co Ci powiem? Moja mama kiedyś mi powiedziała.męzczyzny charakter poznasz
      wtedy,kiedy jest po spożyciu alkocholu,człowiek się wtedy nie kontroluje.
      Niestety Twój partner pokazał swoje prawdziwe oblicze...może to i
      dobrze,przynajmniej wiesz czego możesz spodziewać się po nim.
      Nie wybaczyłabym mu...poprostu kanalia i tyle...zero odpowiedzialności.Nie
      dośc,że na Twoich oczach bawił się z laską to jeszcze kazał Ci samej wracac...
      kawał....ach nie będę przeklinać....ale słowa cisna mi się an usta...
      Ja chyba szansy bym nie dała...ale Twoje życie i Twoja decyzja...byle słuszna.
      Teraz dbaj o maleństwo...

      Pozdrawiam

      matusia
    • dominikams Re: zdradzil mnie 12.08.04, 22:45
      O rany. Wiesz, współczuję Ci, ale też nie rozumiem. Jak można na to pozwolić -
      tzn. żeby facet na Twoich oczach coś takiego robił - a ty go prosisz, żeby
      przestał, odciągasz od tej panny? Ja bym od razu dała w łeb, ale mocno, tak
      żeby się przewrócił, brzuch by mi nie przeszkodził. A potem od razu bym wyszła
      nie czekając na niego. To przecież gnida najgorszego gatunku.
      Dziewczyny mają rację - zacznij układać sobie życie bez niego, bo to na pewno
      nie ostatni raz...
      Aha, wiem, że Ci ciężko, ale pomyśl, jak dobrze się stało, że jeszcze ślubu nie
      macie.
      • ewacia2 pyt.do kawa 3 14.08.04, 12:30
        a jak zareagowali znajomi, z którymi byliscie w tym klubie- nie próbowali nic
        zrobic?
        • kawa3 Re: pyt.do kawa 3 15.08.04, 15:05
          Dziekuje za wszystkie odpowiedzi to naprawde pomaga .

          Znajomi probowali go powstrzymac ale kazdy chcial poprostu milo spedzic czas i
          zajmowali sie soba albo mna /"pocieszali" .
    • luccio1 Re: zdradzil mnie 14.08.04, 18:16
      Przepraszam, nie rozumiem jednego: po co w 7 miesiącu szłaś w ogóle na
      jakąkolwiek imprezę?
    • inkaa1 Re: zdradzil mnie 14.08.04, 18:25
      Moj ojciec zrobil mojej mamie to samo. Nie zostawila go, wyszla za niego,
      cierpiala 20 lat.Nigdy sie nie zmienil, takie przypadki raczej sie nie
      zmieniaja niestety. Mama postanowila sie rozwiesc dopiero 7 lat temu za namowa
      moja i siostry a teraz mowi czasami,ze zaluje,ze w ogole za niego wyszla. Byla
      mloda i bardzo ladna, mogla sobie znalezc kogos innego a tak zyje teraz z
      poczuciem,ze swoje zycie zmarnowala, niestety. Zastanow sie czy chcesz tak zyc.
      I dla dziecka czasami jest lepiej gdy rodzice nie sa razem.
    • mamaszyma Re: zdradzil mnie 16.08.04, 10:21
      Ręce opadaja... Zdrada niemęża nie jest zdradą? A czym jest? Jak sie kogos
      kocha i szanuje to fakt czy sie mu przysiegało miłość i wierność nie ma to
      najmniejszego znaczenia. Jak sie kocha to sie nie zdradza, takie jest moje
      zdanie. A że dziiewczyna poszła do klubu? No i co? Ostatnio byłam na weselu i
      była dziewczyna, która miła za 2 tygodnie termin porodu. I co, nie miała prawa
      przyjść? Zamnknijmy wszystkie ciężarne w domach! Nie maja prawa nigdzie
      wychodzić!
      I tak sie wypowiadaja mądre i wykrztałcone dziewczyny... Normalnie ręce opadają.
    • blanqua Re: zdradzil mnie 16.08.04, 13:22
      Cześć

      Współczuję Twojej sytuacji. Ale jednak radziłabym rozmowę z facetem. Cóż, po
      alkoholu różne rzeczy mogą się dziać.
      Robienie piekła na ziemi, poniżanie - to chyba nic nie da. Może szczera
      rozmowa, przeprosiny, próba jakiegoś bycia razem.
      Co do osób namawiających do zerwania i bycia samotną mamą - czy to nie zbyt
      szybka rada? Cóż, ze mną pracuje kilka samotnych mam i żadna nie chwali sobie
      tego stanu rzeczy. Nawet jeśli mają alimenty to tylko dzięki pomocy osób z
      zewnątrz radzą sobie. Przecież przeczytałysmy, że Kawa nie ma oparcia w
      rodzinie, niewiele znajomych. Ciężko w tej sytuacji wyobrazić sobie samotne
      macierzyństwo - nie tylko ze względów materialnych. Cóż, o byciu samotną Mamą
      to mozna sobie rozważać ale teoretycznie. Natomiast w praktyce - odradzam.
      Pozdrawiam
      Blanka
      • klubaanna Re: zdradzil mnie 16.08.04, 13:50
        Hej,głupieję czytając to wszystko.
        A jeżeli ma sie chłopaka ,to gdy zrobi skok w bok to tez nie jest zdrada????A
        co to jest???
        Dziewczyny!
        Nie mąż to nie zdrada?
        W jakimkolwiek związku zdrada jest zdradą i niech sobie mówi kto chce ale dla
        mnie zawsze tak było ,jest i będzie.
        Pozdrawiam

        P.S.A tak na marginesie partner Kawy to według mnie gówniarz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka