joxanna
18.10.13, 09:41
Mam wagon pysznych wędzonych ryb - sielawy i pstrągi. Własnoręcznie złowione i uwędzone przez mojego teścia.
Problem w tym, że nie nadążam z przerobieniem ich. Jemy po prostu, z chlebem. Ale pora przyspieszyć, a my już jesteśmy przejedzeni.
Co jeszcze można zrobić z wędzonymi rybami? Czy macie jakiś pomysł, żeby je wykorzystąc obiadowo? Sałatki fajnie, ale moje dzieci nie jedzą sałatek i nie przyspieszymy z konsumpcją. Zresztą wszystkie pomysły na sałatki widzę, że mają kukurydzę i majonez, a oba składniki są dla mnie niejadalne.