Kiedyś był tu taki watek o jakimś liście z WO. Nie wiedziałam o co chodzi, bo do WO nie mam dostępu. Kilka dni temu zajrzałam do polskiego sklepu i zobaczyłam na półce listopadowe Wysokie Obcasy i przypomniałam sobie tę dyskusję na forum. Zaciekawiona sięgnęłam, bo pamiętam sprzed lat, że był to sobotni dodatek do wyborczej, a teraz wygląda na to, że zrobili z tego miesięcznik. Rozochocona dorzuciłam jeszcze listopadowy Twój Styl.
WO przeczytałam od razu w parku od deski do deski - fajne, ciekawe artykuły, ale Twój Styl... Matko jedyna co za chłam! Moja Mama lata temu czytała TS, - w czasach mojego liceum mieliśmy tego całą półkę. W weekendy wsadzałyśmy tyłki w fotele i zagłębiałyśmy się - ona w TS, a ja w Filipinkę, a potem się wymieniałyśmy - ona siegała po moją Filipinkę, ja jej TS.
W najnowszym TS są same reklamy, a między reklamami wywiady z gwiazdami: Lipnicka, Cielecka, Englert (przeczytałam cały wywiad - matko jaki z niego bufon!), Kayah, Krauze, Passent, Polański, reportaże o depresji i raku, a poza tym, moda, kosmetyki i kuchnia - czyli nic dla mnie bo nie czytam o modzie i kosmetykach (wyszukuję informacji w necie tylko wtedy gdy coś mnie konkretnie zainteresuje - podobnie z gotowaniem). Generalnie - im dalej w las, tym większe rozczarowanie. Reklamy, reklamy, całe artykuły - reklamy. Przeleciałam większość po łebkach i zaraz wywalę do kosza. Mam wrażenie, (choć może to już tylko wrażenie), że kiedyś bylo inaczej? Rozmowy były niekoniecznie o życiu prywatnym sławnych ludzi bo co mnie właściwie obchodzi jaką kuchnię lubi Lipnicka i czy Englert uważa się za dżentelmena? Lipnicka jest do słuchania a Englert do oglądania, a nie czytania o ich życiu prywatnym! A juz kompletnie rozwalił mnie artykuł o modzie jesiennej - płaszcze jesienne prezentowane gdzie? - na warszawskiej starówce? NIE! - na ulicach LONDYNU! Dzięki Ci TS - bez Ciebie nie wiedziałabym co się nosi w Londynie