Dodaj do ulubionych

Dylematy życiowe - nowa praca

19.11.13, 20:17
Koleżanka koleżanki wink będzie zmieniać pracę. I ma wybór. Co Wy byście wybrały?

Wyciąg z cv, ok. 30 lat - etaty: 1- dział sprzedaży, 2 - dział sprzedaży, 3 - kierownik obiektu i ludzi wink
wyksztalcenie - mgr z kierowania obiektami i ludźmi wink
dzieci - przedszkolne, mąż mobilny

Możliwe etaty:

1. dział sprzedaży, mała firma, święty spokój, brak możliwości awansu, 10 km od domu, pensja X, mała możliwość zwolnienia
2. z-ca kierownika, średnia firma rodzinna, przełożony bezpośredni ok, właściciel $%&*^%$, mała możliwość awansu, 20km od domu, pensja X + 10%, średnia możliwość zwolnienia
3. kierownik, duża firma, praca w stresie, możliwość awansu, 10 km od domu, pensja X + 20%, duża rotacja pracowników

i co teraz?
Obserwuj wątek
    • 1borgia Re: Dylematy życiowe - nowa praca 19.11.13, 20:26
      ciezko. wybralbym zupelnie cos innego.
      borgia
    • peggy_su Re: Dylematy życiowe - nowa praca 19.11.13, 20:30
      1. Zależy na ile wystarczająca jest pensja X? Czy na tyle żeby na rachunki starczyło, czy będzie jeszcze na rozrywki, oszczędności, cokolwiek.

      2. Nie wiem. Jesli własciciel nieciekawy to niefajnie. Będzie cisnął jej bezposredniego przełozonego, a moze i w końcu ją? To już lepsza opcja 1. No chyba że właściciel żyje daleeko i się nie interesuje wink

      3. Fajnie brzmi stanowisko kierownicze. Zawsze przyda sie w cv. Nawet jakby popracowała tam z rok, to zawsze już będzie miała doświadczenie na dwóch stanowiskach kierowniczych.

      Ja bym wzięła 3. Ale to jeszcze zależy od tego jak bardzo absorbujące jest życie rodzinne, czy stała praca jest absolutnie potrzebna bo np kredyty.
      • aleks2539 Re: Dylematy życiowe - nowa praca 19.11.13, 20:35
        dla wyjaśnienia - poziom X pozwala odłożyć 10-15% X miesięcznie bez szkody dla budżetu domowego. Przy opcji iż mąż zarabia tak jak dotychczas wystarcza koleżance koleżanki na życie na satysfakcjonującym ją poziomie.
        • peggy_su Re: Dylematy życiowe - nowa praca 19.11.13, 20:45
          Rozumiem. No ja bym się jednak skłaniała ku opcji nr 3 ze względu na stanowisko i lepsze możliwości w przyszłości, mimo że praca teoretycznie mniej stabilna. Ale to oczywiście zależy od konkretnej sytuacji i konkretnych firm.
    • a.nancy Re: Dylematy życiowe - nowa praca 19.11.13, 20:32
      3, bez dyskusji.
    • kalia-kalia Re: Dylematy życiowe - nowa praca 19.11.13, 20:43
      Wybierałabym między 1 a 3 - na pewno nie 2.
      Bardziej 3 niż 1. a
      Ale ja bym się kierowała też tym, gdzie - czuję, że - będzie mi lepiej. Sama kiedyś zdecydowałam się na mniej rokującą pracę i to był świetny wybór.
    • k1k2 Re: Dylematy życiowe - nowa praca 19.11.13, 20:47
      3
      nawet jesli wyleciesz albo odejdziesz, kolejna praca moze juz byc na tym nowym, lepszym poziome
    • blond_suflerka Re: Dylematy życiowe - nowa praca 19.11.13, 20:50
      Bramka 1 i szukanie lepszych ofert na spokojnie albo za rok(w międzyczasie jakiś kurs?)
      Bramka 3 odpada-Zdrowie najważniejsze, fundowac sobie stres, za 20 % wiecej to bez sensu.
      W 2 nie pasuje mi właściciel. Z takimi nigdy nie wiadomo, co wymyśląwink
    • kota_marcowa Re: Dylematy życiowe - nowa praca 19.11.13, 20:52
      To zależy czego chcesz koleżanko koleżanki big_grin

      Jak bym chciała się rozwijać zawodowo, to bym brała opcję nr 3, jak bym chciała mieć święty spokój i minimum kasy dla siebie, brałabym 1.
    • solejrolia Re: Dylematy życiowe - nowa praca 19.11.13, 21:05
      Wybrałabym 3. Lubię wyzwania! I nawet jeśli to miałby być rok czy max 2lata, to potem też startuje się z innego połapu i cv jest fajniejsze, i w ogóle. 3, wyłącznie 3 wchodziłoby w grę.
      • ola33333 Re: Dylematy życiowe - nowa praca 19.11.13, 22:30
        zdecydowanie nr. 1 jesli kolezanka jest dzieciata.
        w nr. 3 za malo placa w stosunku do obowiazkow i stresu.
        w nr. 2 szef by mi nie pasowal.
    • mika_p Re: Dylematy życiowe - nowa praca 19.11.13, 22:49
      Jak duża rotacja pracowników, to z czegoś musi się brać.
      Ja bym brała w kolejności: 1-3-2
    • cherry.coke Re: Dylematy życiowe - nowa praca 19.11.13, 23:08
      Zdecydowanie nie nr 2.
      W zaleznosci od ochoty na awans/odpornosci na stres decyduj sie na numer 1 lub 3.
    • d.o.s.i.a Re: Dylematy życiowe - nowa praca 19.11.13, 23:34
      Ta w ktorej sie najwiecej nauczy.
    • an_ni Re: Dylematy życiowe - nowa praca 19.11.13, 23:44
      dziwi mnie ze sugerujecie opcje nr 1 czyli nizsze stanowisko niz do tej pory
      tego sie nie robi ...
    • beverly1985 Re: Dylematy życiowe - nowa praca 20.11.13, 07:03
      3
    • 18lipcowa3 Re: Dylematy życiowe - nowa praca 20.11.13, 07:11
      Ja bym wybrała blisko domu i spokój ale to ja - nie lubie się angażowac za bardzo w pracę, karierowiczką tez nie jesten.
    • oska81 Re: Dylematy życiowe - nowa praca 20.11.13, 07:20
      znowu zmieniasz?wink
    • saszanasza Re: Dylematy życiowe - nowa praca 20.11.13, 07:33
      Ja opcję nr 1 zdecydowanie. Wolę stabilizację, ewentualnie poczekać pracując w opcji 1 na pojawienie się opcji 4smile
    • valtho Re: Dylematy życiowe - nowa praca 20.11.13, 08:46
      Zdecydowanie 3, bo to długofalowo najbardziej wg mnie korzystna opcja. Dzieci trochę odchowanie, mąż współpracujący smile.
      • aleks2539 Re: Dylematy życiowe - nowa praca 27.11.13, 20:31
        no i już po...
        po kolejnych rozmowach okazało się, że opcja trzy jest niemożliwa.
        opcja dwa - kontakt z #$%^Y%^ jest raz na miesiąc/dwa. Może przeżyję smile Tzn koleżanka koleżanki wink
        I mimo, że gdzieś tam po glowie chodzi nr 1 - chora ambicja nie pozwala na pójście na łatwiznę...

        A... jeszcze jedno pytanie. Gdyby coś Wam jednak baardzo nie pasowało w nr 2, a miałybyście możliwość rezygnacji i bycie "żoną męża" i bycie pomocą w jego firmie - poszłybyście na to?
        Mąż - wysokowyspecjalizowany wąski specjalista big_grin Żona nie ma pojęcia ani wykształcenia w tym kierunku. Może odciążyć męża - ja pojadę i załatwię Ci to czy tamto związane z pracą, a Ty dzięki temu siedź i zarabiaj. Coś na zasadzie - robię obiad sama, ale ktoś mi obrał ziemniaki więc dzięki temu jest szybciej a obiad i tak robiłam ja wink
        • lauren6 Re: Dylematy życiowe - nowa praca 27.11.13, 22:08
          Nadal wybralabym opcje 1 bo wiem jak szef #@%%$ potrafi zniszczyc atmosfere w firmie. Opcja zona przy mezu: nie.
        • slonko1335 Re: Dylematy życiowe - nowa praca 27.11.13, 22:19
          a
          > miałybyście możliwość rezygnacji i bycie "żoną męża" i bycie pomocą w jego fir
          > mie - poszłybyście na to?
          nigdy
        • kota_marcowa Re: Dylematy życiowe - nowa praca 27.11.13, 22:20
          To ja bym jednak brała 1. Szef &%%$$%&# potrafi zatruć życie, a warunki na dobrą sprawę podobne, z tym, że w opcji 1 spokój.
        • paul_ina Re: Dylematy życiowe - nowa praca 27.11.13, 22:44
          Żona przy mężu - nie wolno! W dzisiejszych czasach dywersyfikacja dochodów w rodzinie to podstawa.
    • slonko1335 Re: Dylematy życiowe - nowa praca 27.11.13, 22:16
      Numer 3 dla mnie odpada z miejsca ale ja cienię sobie spokój, zwłaszcza odkąd mam małe dzieci....wzięłabym robotę numer 1 jeśli już byłby mus i szukała czegoś lepszego, jeżeli nie byłoby musu szukałabym dalej....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka