Dodaj do ulubionych

prosba o radę -wybor szkoly

23.11.13, 00:54
Syn w tym roku konczy zerowke. W lutym trzeba zadeklarować do jakiej szkoly podstawowej pojdzie. Mam 2 opcje :

1 .Szkola podstawowa bliska przedszkola. Idzie tam większosc grupy, w tym wszyscy przyjaciele syna. Ma taką sobie opinię.
2.Szkola podstawowa kilometr dalej od przedszkola.Do ktorej chodzilam ja .I w ktorej moglby byc w klasie znajomej ,swietnej nauczycielki od klas początkowych.

I w związku z tym mam dylemat. Syn oczywiscie chce isc do szkoly z kolegami z przedszkola. Z drugiej strony,wiem ze by byl w klasie u świetnej pani.A wiadomo początki sa wazne. Zwlaszcza, ze ma problem z motoryką mniejszą. Nie wiem co wybrac. Rozumiem go ,ale jednoczesnie bym chciala by mial dobry start. A w tej pierwszej szkole nie wiadomo na jaką panią trafi.

Prosze o radę.Moze ktoras z WAs miala podobne problemy wink
Obserwuj wątek
    • czar_bajry Re: prosba o radę -wybor szkoly 23.11.13, 01:18
      weź jeszcze pod uwagę to że w końcu syn będzie sam chodził/wracał ze szkoły.
      Jednak dobry nauczyciel w klasie 1-3 jest bardzo ważny.
    • joanna29 Re: prosba o radę -wybor szkoly 23.11.13, 06:15
      Moj syn ma dobra nauczycielke, szkole blisko. Teraz bym brala jeszcze pod uwage ilosc dzieci z opiniani z PPP. Jak juz pisalam w jego klasie jest 5 dzieci z opiniani i to nie wszystkie, widze jaki to ma negatywny wplyw na mojego syna. Mialabym tez watpliwosci co do znajomej jako nauczycielki mojego dziecka, wole relacje nauczyciel-rodzic, latwiej o porozumienie. Bliskosc szkoly to wazny element na poczatku edukacji, wspolne powroty rozwijaja kontakty, usamodzielniaja. Koledzy z podworka jako koledzy ze szkoly to tez plus. Zawsze mozna jadnak poznac nowych kolegow.
      • lily-evans01 Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 12:06
        A skąd można dowiedzieć się wcześniej, przed zadeklarowaniem się, ile dzieci w klasie będzie z opiniami?
        Takie dane są ujawniane, czy jak?
        • kai_30 Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 13:07
          Takie dane absolutnie nie są ujawniane innym rodzicom, bzdura jakaś, mało tego - niewiele dzieci ma opinie wystawione przed pierwszą klasą SP. Zazwyczaj dopiero w pierwszej klasie rodzice się orientują, że coś jest nie tak. Ponadto podczas rekrutacji na dowolnym szczeblu edukacji nie ma obowiązku przedstawiania opinii z PPP, można ją dołączyć dopiero po rozpoczęciu roku szkolnego.
    • majarzeszow Re: prosba o radę -wybor szkoly 23.11.13, 07:16
      Jak to nie wiesz na jaka pania trafi ? Na taka, do ktorej go zapiszesz. Zrob rozeznanie, jakie pania maja teraz 3 klasy. Ja od 2 lat, wiem do jakiej pani bedzie chodzila corka, bo zapisuję ja do klasy, ktora oddaje nauczycielka syna.
      Mozna zaznaczyc na podaniu, do ktorej pani preferujesz, a jak nie podasz, to wtedy trafi tam, gdzie go wsadzą smile
      • sierpniowa27 Re: prosba o radę -wybor szkoly 23.11.13, 08:18
        Sorki za moze glupie pytanie,ale jak mam zrobic rozeznanie wink Nie znam w ogole nikogo z tej szkoly..
        • mama303 Re: prosba o radę -wybor szkoly 23.11.13, 09:12
          rozeznanie warto zrobic wśród sąsiadów. Zawsze wybrałabym szkołe bliżej, gdzie dziecko ma kolegów. Uważam, że to bardzo ważne szczególnie gdy dziecko jest w klasie IV i może juz samo wracac i isc do szkoły, ma od kogo wziąc lekcje itd.
          • babunia_wygodka Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 11:04
            mama303 napisała:

            > rozeznanie warto zrobic wśród sąsiadów. Zawsze wybrałabym szkołe bliżej, gdzie
            > dziecko ma kolegów. Uważam, że to bardzo ważne szczególnie gdy dziecko jest w k
            > lasie IV i może juz samo wracac i isc do szkoły, ma od kogo wziąc lekcje itd.

            W której klasie może już samo wracać???
            • pederastwa Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 21:25
              No w czwartej. Ja tez o ile pamietam w tym wieku zaczelam wracac sama ze szkoły i czekac w domu na powrot rodzicow. A co, to cos dziwnego?
              • babunia_wygodka Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 22:42
                pederastwa napisała:

                > No w czwartej. Ja tez o ile pamietam w tym wieku zaczelam wracac sama ze szkoły
                > i czekac w domu na powrot rodzicow. A co, to cos dziwnego?

                No dziwne. Normalne dziecko wraca do domu samodzielnie praktycznie od razu jak pójdzie do szkoły. (Pomijam ustawowy wymóg 7 lat do chodzenia po ulicy) Kto by czekał do czwartej klasy?


    • ichi51e Re: prosba o radę -wybor szkoly 23.11.13, 08:31
      Z kolegamj. Mniejszy strs blizej. Jakie masz gwarancje ze w drugiej szkole trafi do klasy akurat tej nauczycielki?
    • giokonda.it Re: prosba o radę -wybor szkoly 23.11.13, 08:37
      Wygrałabym szkole bliższą z uwagi na powroty i na kolegów.
      • kaliaa Re: prosba o radę -wybor szkoly 23.11.13, 09:18
        Szkola ktora jest blizej.
        Nie w kazdej szkole mozna wybierac konkretnych nauczycieli.
        W naszej szkole nie mozna. Sami decyduja kto do jakiej nauczycieki trafi.
    • triss_merigold6 Re: prosba o radę -wybor szkoly 23.11.13, 09:43
      Wybrałabym lepszą szkołę, kolegów też znajdzie, a wymieszanie grup i dzieci po przedszkolu uważam za bardzo dobre.
      • babunia_wygodka Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 10:52
        triss_merigold6 napisała:

        > Wybrałabym lepszą szkołę, kolegów też znajdzie, a wymieszanie grup i dzieci po
        > przedszkolu uważam za bardzo dobre.

        Jassne - dzięki temu dzieciak nauczy się żyć z ludźmi tak dobrze jak triss - dwukrotna rozwódka suspicious
    • mid.week Re: prosba o radę -wybor szkoly 23.11.13, 10:03
      Ja się kierowałam miejscem w rankingu, wyposażeniem szkoły, zajęciami dodatkowymi w pakiecie. Na drugim miejscu była logistyka. Nie zapisałabym córki do "takiej sobie" szkoły tylko ze względu na koleżanki.
      • triss_merigold6 Re: prosba o radę -wybor szkoly 23.11.13, 10:06
        Dokładnie. Tym bardziej, że grupę rówieśniczą b. łatwo zmienić w tym wieku i zmiana jest naturalna - przejście do innej placówki, innego etapu edukacji.
        I nie wierzę, że do szkoły położonej 1 km dalej, nie pójdzie jakieś dziecko, które syn zna.
        • babunia_wygodka Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 10:57
          triss_merigold6 napisała:

          > Dokładnie. Tym bardziej, że grupę rówieśniczą b. łatwo zmienić w tym wieku i zm
          > iana jest naturalna - przejście do innej placówki, innego etapu edukacji.

          To jest g*wno prawda i takie bzdety może wygadywać tylko osoba która w ogóle nie umie utworzyć związku z innymi ludźmi, więc jej wszystko jedno.
          Przejście z przedszkola do szkoły to dla dziecka duży wstrząs i utrzymanie znajomości z przedszkola jest dla niego olbrzymią pomocą.
          • mid.week Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 11:40
            Rolą rodzica nie jest eliminowanie każdej dyskomfortowej sytuacji w życiu dziecka, ale nauczenie go jak sobie z takową radzić.
            • babunia_wygodka Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 12:17
              mid.week napisał(a):

              > Rolą rodzica nie jest eliminowanie każdej dyskomfortowej sytuacji w życiu dziec
              > ka, ale nauczenie go jak sobie z takową radzić.

              Istotnie. Ale może nie przy użyciu młota, co? Wystarczająco stresujące jest przejście z przedszkola do szkoły. Po co jeszcze dop*eprzać dziecku odbierając mu kolegów?
          • lily-evans01 Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 12:08
            Albo niestety zawadą.
            Pojawia się tu całkiem sporo wątków o tym, jak do I klasy z ematkowym aniołkiem poszedł również przedszkolny agresor... I robi się nie za ciekawie, bo agresor jest już większy, cwańszy, bardziej wyszkolony i bezkarny.
            • babunia_wygodka Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 12:16
              lily-evans01 napisała:

              > Albo niestety zawadą.
              > Pojawia się tu całkiem sporo wątków o tym, jak do I klasy z ematkowym aniołkiem
              > poszedł również przedszkolny agresor... I robi się nie za ciekawie, bo agresor
              > jest już większy, cwańszy, bardziej wyszkolony i bezkarny.

              ...a pysiulek cały czas taki malutenieczki, co?

              Jakoś o agresorze mowy nie ma, przypominam. Takie sytuacje to wyjątki, normą jest że dziecko ma normalnych kolegów.
              • lily-evans01 Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 12:51
                Nie wiem, czy malutenieńki, ale ileś tu już wątków było o tym, że matka bardzo żałuje, że załatwiła dziecku miejsce w klasie z jego kolegami z przedszkola. Bo w tym wieku układy szybko się zmieniają, część dzieci znajduje nowych kolegów, a część "starych" kolegów chciałaby trzymać się starych znajomości jak rzep psiego ogona.
                Któraś z dziewczyn pisze poniżej o nauce w USA i o corocznym mieszaniu klas. Jest to jakiś sposób zapobieganiu temu, że dzieci jadą na opinii (na tle danej klasy) albo że kwitnie bullying.

                Naprawdę nie wydaje mi się, że fakt bawienia się razem w przedszkolu cokolwiek ułatwi w życiu szkolnym - może przez pierwsze 2-3 tygodnie.
                • mid.week Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 12:55
                  Myślę, że szkoda prądu. Wszak Amerykanie to kaleki...
                • babunia_wygodka Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 22:44
                  lily-evans01 napisała:

                  > Nie wiem, czy malutenieńki, ale ileś tu już wątków było o tym, że matka bardzo
                  > żałuje, że załatwiła dziecku miejsce w klasie z jego kolegami z przedszkola. Bo

                  Bo, oczywiście, agresywny kolega może być tylko dawnym kolegą z przedszkola. Jeżeli dziecko pójdzie do klasy w której nikogo nie zna, takie niebezpieczeństwo po prostu nie istnieje.
                  • lily-evans01 Re: prosba o radę -wybor szkoly 25.11.13, 15:02
                    A to już jest przysłowiowe wykręcanie kota ogonem...
                    Oczywiście, że agresor może trafić się i w zupełnie nowej klasie, jak i w tej skonstruowanej z grupy przedszkolnej. Ale wbrew pozorom przenoszenie grup, to niekoniecznie same zalety, ale i niebezpieczeństwa.
                    Może inaczej, prosto, łopatologicznie: dzieci w ciągu kilku lat w gr. przedszkolnej wpadają w pewne "role": ten czy tamten jest przez panie i resztę grupy odbierany jako nieśmiały/towarzyski/grzeczny/problemowy/wycofany/agresywny itp. itd. Czasem trudno jest stać się innym, bo nieśmiałego dziecka nikt nie słucha, bo zawsze jest do wszystkiego wybierane ostatnie, bo nauczyciel nie weźmie go do przedstawienia. A z kolei "niegrzeczne" dziecko, co by nie zrobiło, i tak jest obwiniane o wszystko. I czasem warto te układy zburzyć, dać dziecku nieśmiałemu i wrażliwemu zaprezentować się od nowa, od startu, zupełnie inaczej.
                    Ja w każdym razie znam dobrze dziecko, któremu to bardzo pomogło - zmieniło środowisko po 2 latach niezbyt udanej adaptacji w szkole, obawiało się tego, a teraz wszystko jest po prostu super, także w jego odbiorze smile.
      • babunia_wygodka Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 10:54
        mid.week napisał(a):

        > Ja się kierowałam miejscem w rankingu, wyposażeniem szkoły, zajęciami dodatkowy
        > mi w pakiecie.

        Słusznie. Hodowla sprawnych korpoklonów jest najważniejsza.

        > Na drugim miejscu była logistyka. Nie zapisałabym córki do "taki
        > ej sobie" szkoły tylko ze względu na koleżanki.

        Oczywiście, kogo to konia obchodzi czy dziecko się czuje dobrze czy nie - ważne żeby miało tenis, taniec, angielski, hebrajski, japoński, pływanie i coaching w leadershipie.
        • klubgogo Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 11:18
          > Słusznie. Hodowla sprawnych korpoklonów jest najważniejsza.
          >

          Zawsze to lepsza wizja niż błąkanie się po osiedlu po lekcjach z kolegami, bo przecież to fajni koledzy i na ławce w parku można sporo z nimi wymysleć. Najpierw, jakby tu wejść na drzewo, później jak wyciągnąc os "starych" kasę na lody, a może napić się piwa, natłuc jakiemuś gamoniowi, który wraca po zajęciach dodatkowych i na pewno ma kasę. Lepiej puścić samopas, koledzy zapewnią mu przetrwanie.
          • babunia_wygodka Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 12:19
            klubgogo napisała:

            > > Słusznie. Hodowla sprawnych korpoklonów jest najważniejsza.
            > >
            >
            > Zawsze to lepsza wizja niż błąkanie się po osiedlu po lekcjach z kolegami, bo p

            Prawdę powiedziawszy - wcale nie dam głowy że lepsza.

            > rzecież to fajni koledzy i na ławce w parku można sporo z nimi wymysleć. Najpie
            > rw, jakby tu wejść na drzewo, później jak wyciągnąc os "starych" kasę na lody,
            > a może napić się piwa, natłuc jakiemuś gamoniowi, który wraca po zajęciach doda
            > tkowych i na pewno ma kasę. Lepiej puścić samopas, koledzy zapewnią mu przetrwa
            > nie.

            Jeżeli Tobie koledzy kojarzą się wyłącznie z blokersami...
        • mid.week Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 11:30
          Czuje sie świetnie, brało udział w wyborze szkoły. Dziękuje za troskę. Ma placówkę na wysokim poziomie, która oprócz programu MEN realizuje inne projekty. "Szkoła w mieście" oferuje wejścia do rozmaitych instytucji uzyteczności publicznej, zajęcia w Szkole Wyzszej, odkrywanie ciekawostek w mieście etc. Klasę prowadzi pani, która jest ciepłą, zyczliwą, serdeczną osobą pełną energii i chęci zajmowania im czasu ciekawymi zajęciami. Z własnej incjatywy uczy ich niemieckiego, ot tak bo zna język więc wplata w zajęcia słownictwo i wiadomości o róznicach w tradycjach i zwyczajach. Inspiruje dzieciaki, ale nie tylko. Zarażeni wirusem dobrej chęci rodzice organizują dzieciakom wycieczki np do ich miejsc pracy, gdzie mają pogadanki tematyczne o danym zawodzie, miały okazję prowadzić prawdziwy tramwaj, jezdzić na koniach straży miejskiej, itp. Dzieciaki zachwycone, chodzą do szkoły z przyjemnością, rodzice zintegrowani, razem robimy przedstawienia, bierzemy udział w wycieczkach, lubimy się, spotykamy, wymyslamy nowe atrakcje.


          Szkoła w rejonie zamieszkania jest ohydnym molochem oferuje towarzystwo dzieci, które znam z placu zabaw i niekoniecznie stanowią najlepszy materiał na przyjaciół. Szkoła w rejonie zameldowania oferuje naukę i to by było na tyle - wiem bo chodzi koleżanka córki z przedszkola i poza lekcjami/basenem niewiele się w niej dzieje.

          Gdybym miała podejmować decyzję ponownie byłaby taka sama. Zmianę środowiska można dziecu zrekompensować rozmową, dając mu wsparcie, okazując zrozumienie, wyjaśniając watpliwości i rozwiewając obawy. Można poradzić jak zdobyć nowych znajomych, wręczyć w łapkę paczkę "krówek" na przełamanie lodów 2 września. Wystarczy chcieć.

          Szkoła okazała się być tak dobra, że w ślad za nami do lasy dobiła 4 dzieci z naszego przedszkola - dla żadnego nie jest ona rejonową. Więc można mieć 2w1 - świetną szkołe i znajome dzieci namówić do dobrego wyboru.
        • lily-evans01 Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 12:09
          Ale dlaczego robisz założenie, że w dobrze wyposażonej szkole z ciekawymi zajęciami NIE BĘDZIE fajnych i sympatycznych kolegów?
          • babunia_wygodka Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 12:23
            lily-evans01 napisała:

            > Ale dlaczego robisz założenie, że w dobrze wyposażonej szkole z ciekawymi zajęc
            > iami NIE BĘDZIE fajnych i sympatycznych kolegów?

            A dlaczego wymyślasz sobie "moje" wypowiedzi zamiast korzystać z już gotowych, istotnie mojego autorstwa? Nadmiar fantazji czy niedomiar alfabetyzmu?

            Tym niemniej kwestia sama w sobie nadaje się do udzielenia odpowiedzi, mimo że nie jest moja.
            Oczywiście że w nowej szkole będą koledzy. Ale to będą nowi koledzy i dopiero trzeba się będzie z nimi zapoznać i dotrzeć. Kolegów których dziecko zna już przez pół życia i którzy mogą być dla niego wsparciem tam nie będzie.
            • lily-evans01 Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 12:54
              Niuniuś maleńki sobie nie poradzi z odezwaniem się do dzieci, które tak samo jak on weszły w nowe środowisko i tak samo są w nowej sytuacji?
              Z tego co piszesz, wniosek płynie taki, że powinniśmy trzymać się jednej grupy już od żłobka, proponuję potem gremialnie iść na studia razem i gremialnie do jednej roboty big_grin big_grin big_grin.

              A czemu dyskutuję z Twoimi poglądami? Ot tak, bo mnie bawisz...
              • babunia_wygodka Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 22:51
                lily-evans01 napisała:

                Możesz sobie polecieć znowu z płaczem do moderatorek żeby skasowały prawdę co cię w oczy kole, ale fakt jest taki że nie masz kompletnie żadnych intelektualnych kwalifikacji do wypowiadania się na temat wchodzenia dzieci w nowe środowiska.

                > Niuniuś maleńki sobie nie poradzi z odezwaniem się do dzieci, które tak samo ja
                > k on weszły w nowe środowisko i tak samo są w nowej sytuacji?

                Nie tak samo. On będzie sam. Inne dzieci, przynajmniej częściowo, będą we wspierających się grupach, choćby z zerówki tej szkoły. Zanim zaczniesz się brać za ironizowanie lepiej pomyśl.

                > Z tego co piszesz, wniosek płynie taki, że powinniśmy trzymać się jednej grupy
                > już od żłobka, proponuję potem gremialnie iść na studia razem i gremialnie do j
                > ednej roboty big_grin big_grin big_grin.

                Niestety, dowalanie serii emoticonów nie zastąpi ładunku intelektualnego w wypowiedzi. Twoim wytworom brakuje merytorycznych argumentów, niestety.

                > A czemu dyskutuję z Twoimi poglądami? Ot tak, bo mnie bawisz...

                A kogo to konia obchodzi po co ktoś taki jak ty się odzywa?
    • morekac Re: prosba o radę -wybor szkoly 23.11.13, 10:16
      świetnej pani.A wiadomo początki sa wazne.

      A pani A. jest świetna z jakiego powodu?
      • babunia_wygodka Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 11:03
        morekac napisała:

        > świetnej pani.A wiadomo początki sa wazne.
        >
        > A pani A. jest świetna z jakiego powodu?

        Bo jest znajomą.
    • klubgogo Re: prosba o radę -wybor szkoly 23.11.13, 10:20
      Wybrałabym lepszą szkołę, to priorytet, koledzy będą nowi, dziecko szybko przywyka do zmian.

      Sama wybieram szkołę oddaloną od domu, podobnie jak przedszkole, ale w tej szkole spotka sie część dzieci z przedszkola, poza tym jest jedna z lepszych ii tym się kieruję.
      • babunia_wygodka Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 11:02
        klubgogo napisała:

        > Wybrałabym lepszą szkołę, to priorytet, koledzy będą nowi, dziecko szybko przyw
        > yka do zmian.

        Albo zajmuje mu to na przykład ze dwa lata.

        • klubgogo Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 11:15
          6-latkowi?
          • babunia_wygodka Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 12:25
            klubgogo napisała:

            > 6-latkowi?

            Pod koniec już 8-latkowi.
    • isia.s Re: prosba o radę -wybor szkoly 23.11.13, 10:27
      Przecież kilometr to żadna odległość. Wybrałabym lepszą szkołę z pewną nauczycielką. Odległość owszem ma znaczenie, ale mówię tu o opcji - szkoła pod domem a szkoła godzina w korkach, a nie 3 minuty pieszo - 10-15 minut pieszo. Taka odległość moim zdaniem nie przeszkodzi kontaktom pozaszkolnym z kolegami z klasy. A nowych kolegów dziecko pozna w tydzień. Wydaje mi się, że znajomości przedszkolne niekoniecznie przenoszą się na grunt szkolny, nawet jak dzieci trafią do jednej klasy. Zresztą ja nigdy nie patrzę pod tym kątem, i w swoim i w dziecięcym życiu. Jeśli przyjaźnie są mocne i prawdziwe to nie przeszkodzi im uczęszczanie do innych placówek, a jeśli przeszkodzi to znaczy, że nie ma czego żałować.
      • babunia_wygodka Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 11:02
        isia.s napisała:

        > Przecież kilometr to żadna odległość. Wybrałabym lepszą szkołę z pewną nauczyci
        > elką. Odległość owszem ma znaczenie, ale mówię tu o opcji - szkoła pod domem a
        > szkoła godzina w korkach, a nie 3 minuty pieszo - 10-15 minut pieszo. Taka odl
        > egłość moim zdaniem nie przeszkodzi kontaktom pozaszkolnym z kolegami z klasy.
        > A nowych kolegów dziecko pozna w tydzień. Wydaje mi się, że znajomości przedszk

        Chyba żeby nie poznało. Różne są dzieci, a nawet dla tych szybko nawiązujących kontakty zerwanie wszystkich starych znajomości jest najzwyczajniej na świecie krzywdą.

        > olne niekoniecznie przenoszą się na grunt szkolny, nawet jak dzieci trafią do j
        > ednej klasy. Zresztą ja nigdy nie patrzę pod tym kątem, i w swoim i w dziecięcy
        > m życiu. Jeśli przyjaźnie są mocne i prawdziwe to nie przeszkodzi im uczęszczan
        > ie do innych placówek, a jeśli przeszkodzi to znaczy, że nie ma czego żałować.

        Bzdura. Przyjaźnie dzieci nie spotykających się codziennie w szkole wymagają w tym wieku intensywnego wsparcia rodziców. I to z obu stron. Wątek nie jest o gimbusie który weźmie telefon i umówi się z dawnym kolegą z podstawówki, tylko o sześciolatku który do tego rodzaju ustaleń z drugim sześciolatkiem potrzebuje kontrasygnaty rodziców obojga stron i zazwyczaj wsparcia logistycznego w odwiezieniu/odebraniu od kolegi.
        • mid.week Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 11:51
          Różne są dzieci, a nawet dla tych szybko nawiązujących
          > kontakty zerwanie wszystkich starych znajomości jest najzwyczajniej na świecie
          > krzywdą.

          W takim razie amerykański system edukacji krzywdzi dzieci już od najmłodszych lat. Tam nie ma czegoś takiego jak jedna klasa, jedna grupa, z która dzieci spędzają cały okres skzkolny. Z premedytacją są mieszane, tworzone nowe grupy zajęciowe aby integracja obejmowała cała szkołe, a nie wąskie, klasowe grono. Dzięki temu amerykańskie dzieci nie mają problemu nawiązywaniem kontaktów, otwartością na nieznanego człowieka, a w dorosłym życiu są ludźmi lepiej znoszącymi zmiany, bardziej mobilnymi, bez problemu podejmującymi pracę daleko od miejsca wychowania, na innym kontynencie. Dla nas ktoś kto wyjechał z Pasikurowic do Wrocławia już jest lokalnym bohaterem.
          • babunia_wygodka Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 12:24
            mid.week napisał(a):

            > Różne są dzieci, a nawet dla tych szybko nawiązujących
            > > kontakty zerwanie wszystkich starych znajomości jest najzwyczajniej na św
            > iecie
            > > krzywdą.
            >
            > W takim razie amerykański system edukacji krzywdzi dzieci już od najmłodszych l
            > at. Tam nie ma czegoś takiego jak jedna klasa, jedna grupa, z która dzieci spęd
            > zają cały okres skzkolny. Z premedytacją są mieszane, tworzone nowe grupy zajęc
            > iowe aby integracja obejmowała cała szkołe, a nie wąskie, klasowe grono. Dzięki
            > temu amerykańskie dzieci nie mają problemu nawiązywaniem kontaktów, otwartośc
            > ią na nieznanego człowieka, a w dorosłym życiu są ludźmi lepiej znoszącymi zmia
            > ny, bardziej mobilnymi, bez problemu podejmującymi pracę daleko od miejsca wych
            > owania, na innym kontynencie. Dla nas ktoś kto wyjechał z Pasikurowic do Wrocła
            > wia już jest lokalnym bohaterem.

            Znając mentalność Amerykanów - tak, takie wychowanie tworzy z nich kaleki emocjonalne.
    • iwoniaw Re: prosba o radę -wybor szkoly 23.11.13, 19:41
      Nie posłałabym dziecka do "takiej sobie szkoły" z powodu kolegów z przedszkola w klasie. Z innymi dziećmi też się zakoleguje i to szybciej niż myślisz, a kiepska szkoła będzie się wam odbijać czkawką i w trakcie uczęszczania do niej i na następnych etapach edukacji.
      Zresztą co innego wybór - średniawa szkoła przy domu i lepsza 30 km dalej, zero opcji samodzielnego dojazdu, a co innego "kilometr dalej" - toż to żadna odległość, daj spokój.
    • asia_i_p Re: prosba o radę -wybor szkoly 23.11.13, 19:52
      Popytaj dyskretnie w tej szkole, do której idą koledzy, jacy są nauczyciele.

      U nas o sukcesie początków szkolnych zadecydowała mądra i opiekuńcza nauczycielka, klasa, chociaż świetna, w początkowym okresie miała mniejsze znaczenie.

      A jak z wielkością klas? Bo to też ważne.
    • babunia_wygodka [...] 24.11.13, 10:50
      Treść postu jest niedostępna.
      • sierpniowa27 Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 13:09
        Gnoja?? Tak nazywasz tez swoje dziecko?
        • mid.week Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 13:29
          No co Ty. To taki styl, dla oddania dramaturgii sytuacji. Oczywise dla autorki jest, że dobry rodzic, który ma dziecko wybierze znajomych. Ten zły, który ma bachora wybierze szkołę dobrą. Rozwiązań pośrednich brak.
        • babunia_wygodka Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 16:07
          > Gnoja?? Tak nazywasz tez swoje dziecko?

          I to w zasadzie mówi wszystko o Tobie jako o matce. Rzuciłaś się o duperelne słowo będące dla każdego myślącego człowieka jedynie chwytem stylistycznym wzmacniającym przekaz - bo nieładnie określało to, co uważasz za swoją własność. Za to w ogóle Cię nie ruszyła istota informacji: że zamierzasz pokazać własnemu dziecku jakie jest nieważne i podległe woli matki - dysponentki. Nie zrobiło na Tobie żadnego wrażenia to, że uczucia dziecka są dla Ciebie niczym. Biedny chłopiec...

          Zastanawia też brak ojca w wyborze tej szkoły. Symptomatyczny brak ojca.
      • aka10 Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 13:24
        babunia_wygodka napisała:




        >
        > Wyślij gnoja tam gdzie uważasz, niech zna swoje miejsce i wie, że jego zdanie,
        > uczucia i nawiązane znajomości się nie liczą.

        Nic dodać, nic ująć....
    • lily-evans01 Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 12:05
      Te przedszkolne znajomości i tak bardzo szybko rozwiewają się, kiedy dzieci wchodzą w nową grupę. Może z miesiąc, dwa trzymają się razem - potem wszyscy są już mniej więcej tak samo "znajomi".
      Ja bym wybrała inną szkołę, żeby nie przenosić układów z przedszkola, bo przenoszą się nie tylko sympatie, ale i antypatie.
      • sierpniowa27 Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 13:08
        moje 2 najlepsze przyjaciolki sa wlasnie z czasow przedszkolnych.
        • lily-evans01 Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 14:31
          Cóż, podziwiam.
          Ja już nikogo nie pamiętam.
          Chodziłam do przedszkola przyzakładowego, a kiedy poszłam do szkoły, sporo dzieci znało się już z przedsz. miejskiego. Nie jestem super przebojowa, ale szybko miałam nowe koleżanki.
    • sierpniowa27 Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 12:37
      dziekuje za niektore rady..Oczywiscie niektore musialy byc zlosliwe wink Znajoma nauczycielka nie jest dobra ,bo jest znajoma ( nie mam z nia az tak niewiadomo jakich bliskich ukladow ) tylko dlatego ,ze uczyla 3 znajomych dzieci .Uczy w szkole 20 lat...Jest wyrozniona przez miasto, dzieci ja uwielbiaja.. Caly czas wiem,ze sie ksztalci,doszkala,ze caly czas Jej się chce.
      Mlodego i tak woze do przedszkola. Szkola ta jest jeszcze dalej. W przedszkolu trudno sie odnalazl, teraz je uwielbia..Uwielbia tych swoich kolegow..Stad moj dylemat. Jest bardzo wrazliwy,wiec wiem,ze do przejscie do szkoly ze znajomymi dziecmi by mu te sprawę ulatwilo.
      • lily-evans01 Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 12:56
        Ale dynamika grupy może być różna i te przedszkolne układy szybko mogą ulec całkowitemu osłabieniu. Nie wiesz, co będzie.
        Mając do wyboru dobrą i słabą szkołę, wybrałabym tę pierwszą.
        • mid.week Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 13:03
          ...i zaproponowałabym rodzicom dzieci w przedszkolu taki wybór. Być może też się zdecydują.
        • babunia_wygodka Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 22:54
          lily-evans01 napisała:

          > Ale dynamika grupy może być różna i te przedszkolne układy szybko mogą ulec cał
          > kowitemu osłabieniu. Nie wiesz, co będzie.
          > Mając do wyboru dobrą i słabą szkołę, wybrałabym tę pierwszą.

          Taaa... Nie wie co będzie, ale ma to gdzieś i olewa możliwe problemy podając bardziej ryzykowne rozwiązanie. Gratulacje.
          • lily-evans01 Re: prosba o radę -wybor szkoly 25.11.13, 15:10
            Ryzykowne to może być spotkanie z patologią w słabym rejonie, w klasie prowadzonej przez nieogarnietą nauczycielkę wink.
            • babunia_wygodka Re: prosba o radę -wybor szkoly 25.11.13, 21:48
              lily-evans01 napisała:

              > Ryzykowne to może być spotkanie z patologią w słabym rejonie, w klasie prowadzo
              > nej przez nieogarnietą nauczycielkę wink.

              Tylko że takiej alternatywy w opisanej sytuacji nie ma.
      • morekac Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 13:04
        Moje pytanie o nauczycielkę było dlatego, że dla wielu osób 'świetna nauczycielka'= 'nauczycielka osiągająca świetne wyniki w testach' (i nikt nie patrzy, że 3/4 jej uczniów nienawidzi szkoły, albo przedmiotu)
        Jeśli dzieci ją lubią - i to również dzieci z jakimiś problemami - to jednak optowałabym za tą dalszą szkołą. Chyba że jest na tyle daleko (za 7 skrzyżowaniami itp), że w IV klasie sp nie będzie szans, aby sam wracał do domu (do III klasy dzieci mają świetlicę).
        • nil.la Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 14:17
          może być jeszcze tak, ze dziecko pójdzie do tej szkoły co koledzy, ale niekoniecznie do tej samej klasy.
          u mojej córki, do jednej szkoły szły wszystkie dzieci z grupy przedszkolnej. Ale nie chodzą do jednej klasy. Jest 5 klas pierwszych i ich 25 osobowa grupa została rozdzielona i wymieszana. Z innymi grupami z innych przedszkoli zrobiono to samo.
          Początkowo wydawało mi się to dziwne, ale córka bardzo dobrze odnalazła się w nowej klasie.
          Dziecko szybko poznaje nowych znajomych, ma z kim wracać ze szkoły, czasem dobrze wyrwać się ze starych układów.
          Może pogadaj z rodzicami tych jego kolegów, może któreś dziecko również pójdzie do tej dalszej szkoły.
          I jeszcze jedno - co ,oprócz braku tej świetnej znajomej nauczycielki , tak dyskwalifikuje szkołę bliższą, skoro tak naprawdę nikogo tam nie znasz. Może to dobra szkoła
      • babunia_wygodka Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 16:28
        > Mlodego i tak woze do przedszkola. Szkola ta
        jest jeszcze dalej. W przedszkolu
        > trudno sie odnalazl, teraz je
        uwielbia..Uwielbia tych swoich kolegow..Stad
        moj
        > dylemat. Jest bardzo wrazliwy,wiec wiem,ze
        do przejscie do szkoly ze znajomymi
        > dziecmi by mu te sprawę ulatwilo.

        Widzę że nie jest jednak tak źle, przepraszam więc za moją wcześniejszą radykalną ocenę smile

        No więc skoro do przedszkola szedł z trudem, to sprawa jest oczywista - zostaw mu kolegów. Nawet jakby miał ich zaraz wymienić na nowych, nawet jakby mieli ich podzielić po różnych klasach - będzie mu łatwiej.
        Do innej szkoły warto by było słać gdyby ta bliższa była jakąś znaną mordownią, ale jak rozumiem to nie ten przypadek.
    • naomi19 Re: prosba o radę -wybor szkoly 24.11.13, 22:31
      Stoję przed podobnym dylematem. Skłaniam się jednak ku lepszej szkole. Córka jest bardzo lubianą i towarzyską osobą, jestem pewna, że wszędzie będzie miała wokól siebie fajne dzieciaki.
      • mamamilenki2 Re: prosba o radę -wybor szkoly 25.11.13, 10:43
        Miałam podobny dylemat , tyle że nie dotyczył on szkoły , a klasy . W wakacje okazało się że wszystkie koleżanki z zerówki mojej córki zostały zakwalifikowane do klasy "b" a moja córka do "a" . Długo myślałam czy jej nie przepisać , ale dowiedziałam się,ż jej wychowawczyni to wspaniała osoba ze świetnym podejściem do dzieci które wcześniej idą do szkoły ( jest tu dużo sześciolatków ), a w tej drugiej klasie będę dwie panie , bo jedna jest w ciąży a druga to pani wicedyrektor , w klasie"c" to samo . Przekonałam córkę że nie można przepisywać do innej klasy ( nakłamałam , przyznaję )i nie żałuję tego . Moja córka poznała nowe koleżanki , jest ich w klasie tylko 6 więc wszystkie trzymają się razem . Pani rzeczywiście jest fantastyczna , nie podnosi głosu , jest bardzo cierpliwa i moja córka bardzo chętnie chodzi do szkoły. A z koleżankami z klasy"b" spotyka się na świetlicy i na zajęciach pozalekcyjnych .
        • naomi19 Re: prosba o radę -wybor szkoly 25.11.13, 12:41
          no właśnie. A co byście zrobiły w moim wypadku- mam do wyboru
          podstawówka nr 1- najbliżej mnie, centrum miasta, z oddziałami integracyjnymi, wielki moloch, największa w mieście, poziom niski, dzieci za dużo, chodzą na 2 zmiany, rocznik 2008 będzie miał jeszcze gorszą sytuację przez reformę. Pieszo 10 min, tu pójdą wszyscy koledzy córki
          szkoła nr 2- ciutkę dalej, ciutkę tylko ciutkę mniejsza i lepsza
          szkoła nr 3- jedna z lepszych szkół w woj. bardzo wysokie wyniki w teście koncowym, szkola malutka, do ktorej ja chodzilam, musze dojechac do niej kilka kilometrow, zupelnie mi do niej nie po drodze

          Tak naprawde nr 2 nie biore pod uwage
          • babunia_wygodka Re: prosba o radę -wybor szkoly 25.11.13, 14:34
            Po prawdzie tak źle, i tak niedobrze. Szkoła 3 bez sensu, upierdliwość dojazdu bardzo duża, zwłaszcza że jak znam życie dziecka autobusem nie puścisz. Zresztą jak ta szkoła taka mała, to będą w niej w ogóle miejsca?
            Szkoła 1 z opisu masakra, tyle że blisko. Zalety utrzymania kontaktów tu akurat mogą być wątpliwe, w dużym tłumie trudno trafić do jednej klasy, a między różnymi mogą się w ogóle nie widywać.
          • triss_merigold6 Re: prosba o radę -wybor szkoly 25.11.13, 14:40
            Na pewno nie moloch z oddziałam integracyjnymi.
            • naomi19 Re: prosba o radę -wybor szkoly 25.11.13, 21:38
              ten dojazd mnie jak na razie przeraża...
            • babunia_wygodka Re: prosba o radę -wybor szkoly 25.11.13, 21:48
              triss_merigold6 napisała:

              > Na pewno nie moloch z oddziałam integracyjnymi.

              Straszne, dziecko by jeszcze niepełnosprawnego zobaczyło...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka