rozamund
23.11.13, 16:12
Moja córka gorączkuje od zeszłego wtorku (ponad 39). Lekarz stwierdził infekcję wirusową, kazał leczyć objawowo. W czwartek po południu byliśmy u lekarza znowu, bo gorączka nadal trwała (po podaniu leku p-gorączkowego spadała na kilka godzin, potem znowu rosła do 39). Tym razem przepisano nam antybiotyk, po którym córka poczuła się trochę lepiej, dostała więcej energii, ale gorączka wieczorem skakała do 38. Przed chwilą znowu poczuła się gorzej - zmierzyłam, 38,7. Lekarz mówi, że taka reakcja jest możliwa, ale już sama nie wiem, to już piąty dzień wysokiej gorączki, córka wzięła 4 dawki antybiotyku. Poza gorączką ma jedynie suchy kaszel, który powoduje podrażnienie gardła, i żadnych innych objawów, żadnej wysypki, nic.
Mąż mówi, żeby nie panikować i czekać do poniedziałku, a co Wy byście zrobiły? Może wezwać pediatrę prywatnie? Jechać na izbę przyjęć?