bu-zia
27.11.13, 14:37
robicie tak?
Nienawidze tego, odbiera (odebralo) mi juz to ochotę na staranie/wybieranie/szukanie odpowiedniego prezentu, kiedy wiem, że na 90% zostanie podany dalej. Co wiecej, wypadałoby przynajmniej pilnowac, żeby nie dokonac zwrotki (mam taki szal ze zwrotki, a teraz dostalam korale).
Na mnie wszystkie nietrafione i przekazane dalej prezenty się kończą - ja nie przekazuje, bo nie mam takiego zwyczaju. A moze zle robie?
Zeby choc prezenty byly przekazywane z głową, ale nie!, po co zawracac sobie tym gitare, co z tego, ze obdarowana nosi rozmiar 38, skoro ja dostalam sweterek w rozmiarze 44 i jest na mnie maly - trzeba go wypchnąć. Pierscionek za mały?-nie szkodzi-pchnę go dalej i tak z wieloma, naprawde wieloma prezentami i to nie tylko rzecz jasna ode mnie.
Nachodzilam sie za pieknym zestawem kieliszkow do wina, bo obdarowana widzę ma problem ze skompletowaniem 4 jednakowych kieliszkow, coz z tego skoro poszły dalej.....wiem nawet do kogo, a obdarowana dalej serwuje wino w zbieraninie.
Zblizaja sie kolejne urodziny.......normalnie juz bym biegała po sklepach i szukała czegoś wyjątkowego, ale podniosłam bunt. Skoro starania nie zostaja docenione to pojde po najmniejszej linii oporu-bon do empiku czy jakiegos ubraniowego sklepu.