morwa23 30.11.13, 06:47 Bydlę www.onionas.pl/spoleczenstwo/abces-55-lat-wiezienia-za-torturowanie-szczeniaka Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
grrrrw Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 08:45 a poza tym uwazam,ze aborcja na zyczenie powinna byc dostepna za pieniadze podatnikow Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 13:04 dla mnie - super nie będzie więcej maltretował bezbronnych i słabszych istot i co najważniejsze- nie przerzuci się na ludzi, bo od zwierząt zwykle tacy psychopaci zaczynają Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 14:23 Jak dla mnie kompletny idiotyzm, wskazujący na zaburzenie hierarchii wartości i patologię amerykańskiego systemu prawnego. A to, że "od zwierząt się zaczyna" to zwykły zabobon. W niczym nie lepszy od lęku przed czarnym kotem przebiegającym drogę. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 15:03 Zwykly zabobon? Bylo multum przypadków potwierdzajacych tę tezę. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 15:06 Oczywiście, że tak. Sadyści i psychopaci zazwyczaj "ćwiczą" na zwierzętach. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 15:22 I jeszcze więcej przypadków zaprzeczających tej tezie. Z Adolfem Hitlerem i pionierską w dziedzinie wprowadzania do ustawodawstwa tzw. "praw zwierząt" na czele. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 15:30 Hitler prawdopodobnie nie zabil tez zadnego czlowieka wlasnymi rączkami, wiec to slaby przyklad. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 15:32 Dla mnie bardzo dobry przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 15:40 Bardzo zły, bo nielogiczny. Bardzo lubisz pisać tu o "kobiecej logice", sprawia ci to wyraźną przyjemność, więc teraz ja napiszę o twojej, mocno kulawej. Znakomita większość psychopatów znęcała się w okrutny sposób nad zwierzętami (poparte badaniami, które czytałam, a których ty najwidoczniej nie znasz). To, że Hitler akurat zwierzęta lubił nie obala tej tezy w żaden sposób. Zresztą Hitler był raczej paranoikiem, a nie psychopatą, co już w ogóle sprawia, że to bezsensowny przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 15:53 morgen_stern napisała: > Bardzo zły, bo nielogiczny. Bardzo lubisz pisać tu o "kobiecej logice", sprawia ci to wyraźną > przyjemność, więc teraz ja napiszę o twojej, mocno kulawej. A jakże. I Twój post jest kolejnym na to dowodem. > Znakomita większość psychopatów znęcała się w okrutny sposób nad zwierzętami (poparte > badaniami, które czytałam, a których ty najwidoczniej nie znasz). [potrzebne źródło] > To, że Hitler akurat zwierzęta lubił nie obala tej tezy w żaden sposób. Ależ owszem, obala. Jeden z największych zbrodniarzy w historii ludzkości kochał zwierzęta. Podobnie jak ci, którzy życzą znęcającym się na zwierzętami wszystkiego złego, ze śmiercią włącznie. Wskazuje, że pomiędzy okrucieństwem w stosunku do zwierząt a do ludzi nie ma bezpośredniego związku. Istnieją zarówno tacy, którzy znęcają się na zwierzętami, a nad ludźmi nie, jak i na odwrót. Obok, rzecz jasna, tych, którzy znęcają się nad jednymi i drugimi i tych, którzy w ogóle tego nie robią. > Zresztą Hitler był raczej paranoikiem, a nie psychopatą, co już w ogóle sprawia, że to > bezsensowny przykład. A niby w jaki sposób sprawia? Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 16:17 Hitler nie byl typem psychopaty, ktoremu sprawia przyjemnosc, z roznych pobudek, babranie sie w cudzej krwi, bebechach, patrzenie na cierpienie. Takim wystarcza swiadomosc mozliwosci decydowania o czyichs losach, nie jestem pewna ale np.Charles Manson tez osobiscie nikogo nie zamordowal, satysfakcje dawala mu mozliwosc manipulowania ludzmi i robienia tego cudzymi rekami. "Zwykly" psychopata czesto zanim odwazy sie siegnac po czlowieka cwiczy na zwierzetach. Potem zaczyna czuc niedosyt. Ci, ktorzy potrafia powstrzymac sie, bo wiedza jakimi konsekwencjami to grozi, na tym poprzestaja, inni idą dalej. Ot chocby z ostatnich czasow przypadek Luki Magnotty, ktory zanim pocwiartowal swojego kochanka i porozsylal czesci jego ciala po kanadyjskich instytucjach, zamieszczal na youtubie filmiki, na ktorych torturowal zwierzeta. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 16:30 antyideal napisała: > Hitler nie byl typem psychopaty, ktoremu sprawia przyjemnosc, z roznych pobudek, > babranie sie w cudzej krwi, bebechach, patrzenie na cierpienie. Wprowadzamy sobie założenia dodatkowe? Jeszcze chwila, a dowiemy się, że właściwie to z Hiltera był fajny gość. No bo przecież lubił zwierzątka. Psychopatia nie musi wcale wiązać się z odczuwaniem przyjemności z babrania się we krwi. > Takim wystarcza swiadomosc mozliwosci decydowania o czyichs losach, nie jestem > pewna ale np.Charles Manson tez osobiscie nikogo nie zamordowal, satysfakcje dawala mu > mozliwosc manipulowania ludzmi i robienia tego cudzymi rekami. Czyli ktoś, kto sam własnymi rękami nikogo nie zamordował, a tylko zlecił morderstwo, jest w zasadzie w porządku? > "Zwykly" psychopata czesto zanim odwazy sie siegnac po czlowieka cwiczy na zwierzetach. > Potem zaczyna czuc niedosyt. > Ci, ktorzy potrafia powstrzymac sie, bo wiedza jakimi konsekwencjami to grozi, > na tym poprzestaja, inni idą dalej. > Ot chocby z ostatnich czasow przypadek Luki Magnotty, ktory zanim pocwiartowal > swojego kochanka i porozsylal czesci jego ciala po kanadyjskich instytucjach, zamieszczal > na youtubie filmiki, na ktorych torturowal zwierzeta. W dalszym ciągu brak podstaw do przyznania słuszności dyskutowanemu zabobonowi. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 17:08 No owszem, sa tacy ktorzy twierdza, ze Hitler to byl fajny gosc... mam nadzieje, ze akurat tego w moim poscie sie nie doczytales, choc patrzac na Twoja interpretacje moich slow i tak opadly mi ręce. Jeszcze raz sprobuje wyjasnic, ze negowanie faktu, ze wielu psychopatow-mordercow zaczyna swoja dzialalnosc od znecania sie nad zwierzetami przykladem Hitlera, ktory nie mial ciagotek do wlasnorecznego zadawania bólu fizycznego w ogole, ani zwierzetom, ani ludziom, jest, delikatne mowiac, malo trafiony. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 20:17 antyideal napisała: > No owszem, sa tacy ktorzy twierdza, ze Hitler to byl fajny gosc... mam nadzieje, > ze akurat tego w moim poscie sie nie doczytales, choc patrzac na Twoja interpretacje > moich slow i tak opadly mi ręce. Może dobrze, jeśli spojrzysz na to z innej strony? > Jeszcze raz sprobuje wyjasnic, ze negowanie faktu, ze wielu psychopatow-mordercow > zaczyna swoja dzialalnosc od znecania sie nad zwierzetami przykladem Hitlera, ktory > nie mial ciagotek do wlasnorecznego zadawania bólu fizycznego w ogole, ani zwierzetom, > ani ludziom, jest, delikatne mowiac, malo trafiony. Hitler także był psychopatycznym mordercą, a fakt, że nie mordował własnoręcznie, jak np. inny wybitny przywódca socjalistyczny - Lenin, tylko planował zbrodnie zza biurka, niczego nie zmienia. Nie ma żadnych dowodów, że okrucieństwo w stosunku do ludzi bierze się z okrucieństwa w stosunku do zwierząt w sensie związku przyczynowego. To, że jakiś psychol najpierw znęcał się nad zwierzęciem, a potem nad człowiekiem, o niczym takim nie świadczy. Gdyby umieścić go w środowisku, w którym nie ma zwierząt, jego pierwszą ofiarą byłby człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 20:44 misiu-1 napisał: > Nie ma żadnych dowodów, że okrucieństwo w stosunku do ludzi bierze się z okruci > eństwa w stosunku do zwierząt w sensie związku przyczynowego. To, że jakiś psyc > hol najpierw znęcał się nad zwierzęciem, a potem nad człowiekiem, o niczym taki > m nie świadczy. Gdyby umieścić go w środowisku, w którym nie ma zwierząt, jego > pierwszą ofiarą byłby człowiek. > No, a kto twierdzi, ze to jest przyczyna ? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 20:56 Przeczytaj jeden z wcześniejszych postów. Ten, w którym zawarta jest teza, że gdyby psychopata nie zaczął znęcać się nad zwierzętami, nie przerzuciłby się potem na ludzi. To jest równoznaczne z przypisaniem związku przyczynowego między jednym a drugim, podczas gdy w rzeczywistości istnieje tylko koincydencja, a ów rzekomy związek jest tylko i wyłącznie produktem wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 21:19 Teza byla taka, ze to, iz czlowiek jest w stanie patrzec na cierpienie zwierzecia, ba, a zwlaszcza powodowac je, jest sygnalem zaburzen emocjonalnych, braku empatii, a wiec u jednostek sklonnych do agresji, sadystycznych moze doprowadzic do szukania coraz mocniejszych wrazen, bo brak mu hamulcow, ktore maja ludzie o prawidlowo rozwinietej osobowosci. Nie kazdy sadysta siegnie po czlowieka, nie kazdy zacznie od zwierzecia, reguly nie ma, z pewnoscia laczy ich tylko potrzeba napawania sie cierpieniem istoty zywej. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 21:21 Taka teza jest czystą spekulacją. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 21:24 A ja napisze, ze nie jest i na tym mozemy zakonczyc dyskusję.. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 21:32 Oczywiście, że możemy. I może nawet lepiej, bo jeśli dalej będziemy spekulować, to tak samo dobrze możemy dyskutować tezę odwrotną - że znęcanie się nad zwierzętami zapobiega znęcaniu się nad ludźmi. Bo kiedy ktoś zaspokoi swoje mordercze instynkty na zwierzęciu, to już z mordowaniem ludzi da sobie spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 17:12 > Dla mnie bardzo dobry przykład. Akurat kiepski. Hitler katował swojego owczarka a (okresowo) wegetarianinem był ze wzgledów zdrowotnych a nie humanitarnych. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 specjalnie dla misia1 30.11.13, 17:17 Udokumentowanie mojego powyższego wpisu: Ralph Meyer w swojej książce pt. The „Hitler Diet” for Disease and War, pisze, że Goebbelsowska propaganda przedstawiająca Hitlera jako łagodnego wegetarianina, ogłupiła nawet wielu czołowych przywódców i biografów: „Te brednie są wciąż powtarzane, by zdyskredytować wegetarianizm i obrońców praw zwierząt. Jak wielu ludzi zostało zniechęconych przez samo tylko napomknięcie o tym, ponieważ oni brzydzą się czymkolwiek, co mogłoby mieć związek z Hitlerem”. Hitler a zwierzęta Adolf Hitler, podobnie jak wielu jego przyjaciół, używał epitetów zwierzęcych do krytykowania i oczerniania ludzi. Często nazywał swych przeciwników „świniami” (71) i „parszywymi psami”.(72) Bolszewicy byli „zwierzętami”, a Rosjanie „bestiami”, podczas gdy Słowianie „rodziną króliczą”, którą Stalin uformował w państwo totalitarne.(73) Po podbojach w Rosji, Hitler chciał, by „sto milionów Słowian żyło w oborach dla świń”.(74) Brytyjskich dyplomatów nazwał „małymi robakami”75), a na częściowo zjudaizowanych, częściowo zafrykanizowanych Amerykanów powiedział, że „mają kurze móżdżki”.(76) Hitler gardził także własnymi ludźmi, mówiąc, że jest to „wielkie, głupie stado baranów”77), a gdy wraz z końcem wojny zbliżała się klęska, oskarżał ich, że nie byli w stanie sprostać wyzwaniu. Swoje własne siostry Hitler nazywał „głupimi gęsiami”.(78) Jakiekolwiek braki mogli posiadać członkowie niemieckiego narodu, Hitler wierzył, że aryjsko-nordycka rasa była nieskończenie wyższa w otaczającym ją morzu pod-ludzi „monstrów i małpoludów”79), jak to ujął w przemówieniu w Monachium w 1927 r.: Widzimy przed nami aryjską rasę, która jest zwiastunem wszelkiej kultury, prawdziwym reprezentantem całej ludzkości. Nasz przemysł i nauka jest bez wyjątku dziełem nordyków. Wszyscy wielcy kompozytorzy od Beethovena do Richarda Wagnera są aryjczykami. Wszystko co ma jakieś znaczenie zawdzięczamy walce i jednej rasie, która pomyślnie się rozwija. Wyrzućcie stąd nordyckich Niemców, a nie zostanie nic, tylko taniec małp.(80) Hitler lubił psy, zwłaszcza owczarki niemieckie (boksery uważał za rasę „zdegenerowaną”[81], które lubił kontrolować i dominować nad nimi. Podczas I wojny światowej zaprzyjaźnił się na froncie z białym terierem wabiącym się Fuchsl, który zabłądził i przeszedł przez linię wroga. Później, gdy jego oddział musiał się przenieść i nie można było znaleźć Fuchsla, Hitler bardzo nad tym ubolewał. „Tak bardzo go lubiłem” - wspominał - „on słuchał tylko mnie”. Hitler często nosił ze sobą pejcz i czasem używał go do bicia swego psa w okrutny sposób, podobnie jak robił to jego ojciec wobec własnego psa.(82) Podczas II wojny światowej, przebywając w kwaterach głównych Führera, Hitler zaprzyjaźnił się z Blondi, suką rasy owczarek niemiecki.(83) „Lecz zarówno ze swymi psami, jak i z każdym człowiekiem, z którym wszedł w kontakt” - pisze Ian Kershaw - „wszelka relacja była oparta na dominacji i podporządkowaniu”.(84) Chociaż Hitler konsumował produkty zwierzęce, jak ser, masło i mleko, próbował unikać mięsa, by uspokoić swój „nerwowy żołądek”. Cierpiał na niestrawność i pojawiające się co jakiś czas bóle żołądka, które zaczęły go nawiedzać począwszy od wieku młodzieńczego(85), jak również na nadmierne wzdęcia i nie dającą się opanować potliwość.(86) Pierwsza wzmianka o jego próbie wyleczenia swych problemów żołądkowych odpowiednią dietą, pojawia się w liście, jaki napisał w 1911 r., gdy mieszkał w Wiedniu: „Cieszę się, że mogę Cię powiadomić, że już czuję się na ogół dobrze... to nic takiego nie było, tylko mały rozstrój żołądka i próbuję leczyć się dietą złożoną z owoców i warzyw”.(87) Odkrył on, że kiedy zmniejszył spożycie mięsa, wówczas nie pocił się tak bardzo i miał czystszą bieliznę. Hitler był także przekonany, że jedzenie warzyw zmniejsza wzdęcia - coś, co okropnie go krępowało i powodowało duże zakłopotanie.(88) Obawiał się bardzo zachorowania na raka, który zabił jego matkę i wierzył, że raka powodowało jedzenie mięsa i zanieczyszczenia.(89) Mimo to, Hitler nigdy całkowicie nie zrezygnował ze swoich ulubionych dań mięsnych, zwłaszcza: kiełbasek bawarskich, klusek z wątróbką oraz pieczonej i faszerowanej dziczyzny.(90) Dione Lucas, która przed wojną pracowała jako szefowa kuchni w hamburskim hotelu, pamięta, jak była często wzywana do przygotowywania Hitlerowi jego ulubionych dań. „Nie zamierzam zepsuć waszego apetytu do nadziewanych gołąbków (świeżo opierzonych około 4-tygodniowych)” - napisała w swojej książce kucharskiej - „lecz jeśli chcecie wiedzieć, była to ulubiona potrawa Hitlera, który często stołował się w tym hotelu. Niech to, mimo wszystko, nie zniechęci nas do tego znakomitego przepisu”.(91) Jeden z jego biografów twierdzi, że w swej konsumpcji mięsa, Hitler ograniczał się w większości do kiełbasek.(92) Jakiekolwiek były jego preferencje dietetyczne, Hitler nie okazywał sympatii dla sprawy wegetariańskiej w Niemczech. Gdy doszedł do władzy w 1933 r., zdelegalizował wszystkie towarzystwa wegetariańskie w Niemczech, aresztował ich przywódców i wstrzymał publikowanie głównego czasopisma wegetariańskiego wydawanego we Frankfurcie. Nazistowskie prześladowania zmusiły niemieckich wegetarian - maleńkiej mniejszości w mięsożernym oceanie - albo do ucieczki z kraju, albo do zejścia do podziemia. Niemiecki pacyfista i wegetarianin, Edgar Kupfer-Koberwitz, uciekł do Paryża, a później do Włoch, gdzie został aresztowany przez Gestapo i wysłany do obozu koncentracyjnego w Dachau (zob. rozdział 8.). W czasie wojny nazistowskie Niemcy zdelegalizowały wszystkie organizacje wegetariańskie na okupowanych terytoriach, mimo iż dieta wegetariańska pomagała łagodzić braki żywnościowe w czasie wojny.(93) Według historyka Roberta Payne, mit ścisłego wegetarianizmu Hitlera był głównie dziełem ministra propagandy nazistowskich Niemiec, Josepha Goebbelsa: Ascetyzm Hitlera odgrywał ważną rolę w jego wizerunku jaki kreował w Niemczech. Według szeroko rozpowszechnionej legendy, nigdy nie palił, nie upijał się, nie jadł mięsa, ani nie miał nic wspólnego z kobietami. Tylko to pierwsze było prawdą. Często pił piwo i rozwodnione wino, darzył szczególnym zamiłowaniem bawarskie kiełbaski i utrzymywał kochankę, Ewę Braun, która żyła z nim po cichu w Berghof. Miał także inne dyskretne związki z kobietami. Jego ascetyzm był fikcją wymyśloną przez Goebbelsa, by podkreślić jego całkowite oddanie, opanowanie i dystans, jaki dzielił go od zwykłych ludzi. Poprzez takie zewnętrzne pozorowanie ascetyzmu, mógł twierdzić, że był oddany służbie dla swojego narodu.(94) W rzeczywistości, Hitler „nadzwyczaj sobie folgował i nie posiadał żadnych skłonności ascetycznych” - pisze Payne.(95) Jego kucharzem był Willy Kannenberg, wyjątkowo otyły mężczyzna, który przygotowywał wykwintne dania i grał rolę nadwornego błazna. „Chociaż Hitler nie lubił mięsa poza kiełbaskami i nigdy nie jadł ryb, to bardzo lubił kawior.(96) Był koneserem słodyczy, kandyzowanych owoców i ciast z kremem, które konsumował w ogromnych ilościach. Pił herbatę i kawę z dużą ilością śmietany i cukru. Żaden inny dyktator nie był większym łasuchem na słodycze”.(97) Jeśli chodzi o współczucie i łagodność, były to uczucia znienawidzone przez Hitlera, który wierzył, że tylko siła stanowi prawo i że tylko silny zasługuje na dziedziczenie ziemi.(98) Całkowicie gardził wegetariańską filozofią niestosowania przemocy i szydził z Gandhiego.(99) Hitler uważał, że naturą rządzi prawo walki.(100) Chciał, by młodzi Niemcy byli brutalni, władczy, nieustraszeni i okrutni („Młodzież jaka wyrośnie w moich fortecach zastraszy świat”. Nie wolno im było okazywać słabości i łagodności. „Spojrzenie wolnego, drapieżnego zwierza m Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: specjalnie dla misia1- cd 30.11.13, 17:18 Rzekome zamiłowanie Hitlera i innych przywódców nazistowskich do zwierząt, zwłaszcza psów(103), celnie wyjaśnili Max Horkheimer i Theodor Adorno. Dla pewnych osobowości autorytarnych - piszą - „miłość do zwierząt” jest częścią ich metody zastraszania ludzi. Gdy magnaci przemysłowi i przywódcy faszystowscy chcieli otaczać się zwierzętami domowymi, to wybór padał na drapieżne, niebezpieczne zwierzęta, jak agresywne rasy dużych psów czy młode lwy, które stanowiły dodatek do ich siły poprzez postrach jaki w sobie wzbudzają. „Zbrodniczy przywódca faszystowski dostrzega zwierzęta tylko jako środki do poniżania i upokarzania ludzi. Faszystowska pasja i zainteresowanie zwierzętami, naturą i dziećmi jest zakorzeniona w żądzy prześladowań”. W obliczu siły, żadne stworzenie nie jest istotą wolną, mogącą się czuć bezpiecznie. „Żywa istota jest jedynie narzędziem do realizacji krwawych celów swojego pana”.(104) Tłumaczył: Roman Rupowski Na podst. książki dr Charlesa Pattersona pt. "Wieczna Treblinka" (wyd. Vega!POL, Opole 2003). www.vegapol.most.org.pl * * * PRZYPISY: 71. Po tym jak zaczęto odkrywać szczegóły zamachu bombowego na Hitlera w 1944 r., Hitler powiedział: „Teraz w końcu mam tę świnię, która od lat sabotowała moją pracę”. Ian Kershaw, Hitler: 1936–1945 Nemesis (New York: Norton, 2000), 687; see also 208. 72. Fritz Redlich, Hitler: Diagnosis of a Destructive Prophet (New York: Oxford University Press, 1999), 149. 73. Kershaw, Hitler: 1936–1945, 447, 470, 401. 74. Robert G. L. Waite, The Psychopathic God Adolf Hitler (New York: Basic Books, 1977), 90. 75. Redlich, Hitler, 142. 76. Waite, Psychopathic God, 469. 77. Ibid, 86. 78. Redlich, Hitler, 10. 79. Ibid, 113. Hitler nalegał, że tylko ludzie posiadający talent powinni być kształceni, sądząc, że „kryminalną halucynacją jest kształcenie jakiegoś małpoluda, tak, by ludzie mogli pomyśleć, że można z niego zrobić prawnika”. Ibid, 119, 310. 80. Waite, Psychopathic God, 97. Tutaj Hitler odzwierciedla pogląd swojego idola Richarda Wagnera, który napisał, że „niższe rasy” pochodzą od małpy, podczas gdy aryjczycy pochodzą od bogów. Sax, Animals in the Third Reich, 54. 81. Redlich, Hitler, 302. 82. Waite, Psychopathic God, 155. W 1926 r. Hitler wściekle bił swojego psa w obecności Mimi Reiter, 16-letniej dziewczynki, która przypadła mu do gustu i której najwyraźniej chciał zaimponować: „Bił swego psa jak szalony [Irrsinniger] swoim pejczem. W tym czasie stał się ogromnie podekscytowany. Nie mogłam uwierzyć, że ten człowiek mógłby bić jakieś zwierzę tak bezlitośnie – zwierzę, o którym przed chwilą powiedział, że nie mógłby bez niego żyć. Lecz teraz bił swego najbardziej wiernego towarzysza!” Ibid, 192. W obecności innej dziewczynki, przy innej okazji, gdy jego owczarek alzacki nie posłuchał go „dał on pokaz swojej siły, dominacji i przemocy przez brutalne pobicie tego zwierzęcia”. Ibid, 259. 83. Louis P. Lochner, ed., The Goebbels Diaries, 1942–1943 (Garden City, NY: Doubleday, 1948), 138, 442; Albert Speer, Inside the Third Reich: Memoirs (New York: Macmillan, 1970), 358, 360; Kershaw, Hitler: 1936–1945, 564. 29 kwietnia 1945 r., w przeddzień gdy Hitler popełnił samobójstwo, otruł Blondi, by upewnić się czy kapsułki cyjanku, jakie dostał od Himmlera działają. Kershaw, Hitler: 1936–1945, 825; Waite, Psychopathic God, 489; Redlich, Hitler, 216. 84. Ian Kershaw, Hitler: 1889–1936 Hubris (New York: Norton, 1998), 93. 85. Redlich, Hitler, 66, 77. 86. Kressel, Mass Hate, 133. Kressel dyskutuje o stanie zdrowia umysłowego Hitlera na stronach: 132–4. Pewnego dnia w czasie kampanii wyborczej 1932 r. (na podstawie wspomnień) Hitler żałując, że może jeść tylko warzywną zupę „zapytał żałośnie o potwierdzenie tego czy wegetariańska dieta rzeczywiście wyleczy jego niedomagania żołądkowe, nadmierną potliwość i melancholię”. Waite, Psychopathic God, 47. 87. Colin Spencer, The Heretic’s Feast: A History of Vegetarianism (London: Fourth Estate, 1990), 306. 88. Waite, Psychopathic God, 27. 89. Kapleau, To Cherish All Life, 103 #71. Według Otto Wgnera, Hitler został ścisłym wegetarianinem po skonsultowaniu tego ze swoją młodą siostrzenicą Angela (Geli) Raubal w 1931, lecz Wagener nie jest wiarygodnym i pewnym źródłem informacji. Redlich, Hitler, 77, 285. 90. Redlich pisze, że Hitler uwielbiał jeść austriackie potrawy mięsne Leberknodl (kluski z wątroby). Redlich, Hitler, 78. 91. Dione Lucas, The Gourmet Cooking School Cookbook: Classic Recipes, Menus, and Methods as Taught in the Classes of the Gourmet Cooking School, (New York: Bernard Geis Associates, 1964), 89. Cited in Rynn Berry, “Humankind’s True Moral Test” in Satya (June 1994), 3. 92. Robert Payne, The Life and Death of Adolf Hitler (New York: Praeger, 1973), 346. W końcu wojny, osobisty lekarz Hitlera, dr Theodor Morell, zalecił mu ograniczoną dietę, która zawierała małe ilości bekonu, jak również masła, smalcu, jajek (białek), maślanki i śmietany. Redlich, Hitler, 249. 93. Spencer, Heretic’s Feast, 308–9. 94. Payne, Life and Death, 346. Ralph Meyer pisze, że przedstawianie Hitlera przez Goebbelsa jako łagodnego wegetarianina, ogłupiło nawet czołowych przywódców i biografów. „Te brednie są wciąż powtarzane, by zdyskredytować wegetarianizm i obrońców praw zwierząt. Jak wielu ludzi zostało zniechęconych przez samo tylko napomknięcie o tym, ponieważ oni brzydzą się czymkolwiek, co mogłoby mieć związek z Hitlerem”. Ralph Meyer, “The ‘Hitler Diet’ for Disease and War,” L. Meyer, wegetarianin od dziewiątego roku życia, opuścił nazistowskie Niemcy w 1935 r. „Czy to możliwe” – pyta on – „żeby ludzie, którzy nie mają żadnych zahamowań, by krzywdzić innych ludzi, nie byli w stanie krzywdzić zwierząt? 95. Hitler także „kolekcjonował drogie obrazy i ryciny, dawał kosztowne prezenty swoim kochankom i otaczał się zaufanymi sługami, których wierność była gwarantowana, ponieważ kontrolę nad nimi sprawowało SS. Miał on flotyllę samolotów i samochodów zawsze gotowych do jego dyspozycji. Prawie każdego wieczoru udawał się na prywatne projekcje filmów. Jego stół serwisowy był zrobiony z najszlachetniejszych materiałów, a każdy talerz, filiżanka i spodek miał wygrawerowane w złocie inicjały ‘A.H.’ i swastykę”. Payne, Life and Death, 346-7. Albert Speer napisał kiedyś w swoim pamiętniku, że gdy pewnego razu Hitler odkrył smak kawioru, zaczął się nim zajadać „całymi łyżkami z werwą i zapałem”, dopóki dowiedział się od Kannenberga jak drogi był to rarytas. Chociaż jego kosztowność była bez znaczenia w porównaniu z utrzymaniem całej Kancelarii, Hitler wyrzekł się kawioru jako symbolu ekstrawagancji, gdyż „pomysł przywódcy zajadającego się kawiorem był nieadekwatny z wizerunkiem Führera, jaki sam kreował”. Albert Speer, Inside the Third Reich: Memoirs (New York: Macmillan, 1970), 154. 96. Payne, Life and Death, 346. W końcu wojny Hitler żywił się swoim ulubionym pożywieniem – czekoladą i ciastkami. Robert Waite pisze: „Podczas gdy wcześniej zwykł on zjadać najwyżej trzy porcje łakoci, teraz miał ich na swojej tacy trzy razy więcej. Powiedział, zwykł on jadać mało na kolację, tak, by móc jadać więcej ciastek”. Waite, Psychopathic God, 479. 97. Kershaw, Hitler: 1936–1945, 403, 405. 98. Meyer, “Hitler Diet”, 1. 99. Kershaw, Hitler: 1936–1945, 588. “Tylko najsilniejsi ustanawiają prawo” – deklarował Hitler – “to jest prawo natury.” Hugh Gregory Gallagher, By Trust Betrayed: Patients, Physicians, and the License to Kill in the Third Reich (New York: Henry Holt, 1990), 53. 100. Peter Sichrovsky, Born Guilty: Children of Nazi Families (New York: Basic Books, 1988), 169. Aby piętnować ws Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: specjalnie dla misia1- cd 30.11.13, 20:26 marychna31 napisała: [ciach] To, co zacytowałaś, stek propagandowych bredni. Wegetarianom, chętnie wykorzystującym manipulację terrorem autorytetu, bardzo psuje szyki wegetarianizm Hitlera, więc od dawna usiłowali wymyślaniem i rozpowszechnianiem różnych kłamstw zaprzeczyć mu w ogóle, a kiedy się nie udało, przypisać mu pobudki zdrowotne. Bzdura. Hitler był wegetarianinem z przyczyn etycznych. III Rzesza była pionierem we wprowadzaniu do ustawodawstwa tzw. "praw zwierząt", a koronnym argumentem używanym przez niemiecką propagandę przeciwko Żydom było praktykowanie przez nich uboju rytualnego. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: specjalnie dla misia1- cd 30.11.13, 21:01 > wanym przez niemiecką propagandę przeciwko Żydom było praktykowanie przez nich > uboju rytualnego. Możliwe - jak sie chce psa uderzyc kij się zawsze znajdzie. To nie jest "stek propagandowych bredni" tylko udokumentowana prawda historyczna. I nawet ty dobrze o tym wiesz. Czepiasz się jednak rozpaczliwie idiotyzmów z Hitlerem na pierwszym planie, żeby znaleźć alibii dla własnej podłości. Albo dlatego, ze sam się z tym lepiej czujesz albo dla sadystycznej przyjemności dokopywania innym. Albo dla jednego i drugiego. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: specjalnie dla misia1- cd 30.11.13, 21:09 marychna31 napisała: > To nie jest "stek propagandowych bredni" tylko udokumentowana prawda historyczna. To nie jest żadna "udokumentowana prawda historyczna", tylko zwykłe propagandowe bujdy. > I nawet ty dobrze o tym wiesz. Oczywiście, że dobrze o tym wiem, że to bujdy. > Czepiasz się jednak rozpaczliwie idiotyzmów z Hitlerem na pierwszym planie, żeby znaleźć > alibii dla własnej podłości. Następna z chamskimi wycieczkami osobistymi. No śmiało! Nie krępuj się. Skoro tak bardzo lubisz publicznie ściągać sobie majtki. > Albo dlatego, ze sam się z tym lepiej czujesz albo dla sadystycznej przyjemności > dokopywania innym. Albo dla jednego i drugiego. Jakiego "dokopywania innym"? Komu ja tu dokopuję? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Errata 30.11.13, 15:34 Winno być: I jeszcze więcej przypadków zaprzeczających tej tezie. Z Adolfem Hitlerem i pionierską w dziedzinie wprowadzania do ustawodawstwa tzw. "praw zwierząt" III Rzeszą na czele. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 15:08 Idź się leczyć psychopatko... Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 15:31 Psychopatami są ci, którzy zwierzę stawiają ponad człowiekiem i za krzywdę wyrządzoną zwierzęciu domagają się śmierci sprawcy. I tych właśnie "miłośników zwierząt" należy się obawiać daleko bardziej niż jakichś nędznych obszczymurków znęcających się nad psami. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 15:37 Masz jakąś misję robienia z siebie głupka na kobiecych forach? Jakiś szczególny kompleks? Koledzy sikali ci na plecak w podstawówce? Miałeś pryszcze? Cnotę straciłeś dopiero w burdelu? Dobrej prasy prawicy to ty nie robisz Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 15:55 morgen_stern napisała: > Masz jakąś misję robienia z siebie głupka na kobiecych forach? Jakiś szczególny > kompleks? Koledzy sikali ci na plecak w podstawówce? Miałeś pryszcze? Cnotę straciłeś > dopiero w burdelu? Dobrej prasy prawicy to ty nie robisz Prymitywizm tego postu jest twoją najlepszą wizytówką. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 21:35 A jak mam rozmawiać z psychopatą? Jego językiem. Ty mówisz rzeczy o wiele gorsze, tylko gładszymi słowami. Żegnam. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 15:20 Moze ktoras zna gnoja? Mam nadzieje, ze dostanie maksimum. jest szansa, ze zywy z pierdla nie wyjdzie. Babka, ktora sie zajmowal zmarla tego samego dnia, kiedy znaleziono torturowanego psa. MOwili, ze zmarla z przyczyn naturalnych, ale slyszalam, ze ponoc maja ja ekshumowac..... Odpowiedz Link Zgłoś
jematkajakichmalo Re: Kiedy u nas wreszcie beda takie kary??? 30.11.13, 15:22 Ni ja sie pytam kiedy?? U nas by oewnie dostal 2 lata w zawiasach o ile w ogole. Smutne Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Kiedy u nas wreszcie beda takie kary??? 30.11.13, 15:43 A niby dlaczego u nas miałyby być takie idiotyczne kary? Jeśli ktoś nie wyrządził (choćby szeroko rozumianej) szkody innemu człowiekowi, nie zasługuje na żadną karę. W przeciwnym przypadku prędzej czy później dojdzie albo do prawnej niekonsekwencji i hipokryzji, albo do utraty wszelkiej wolności. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Kiedy u nas wreszcie beda takie kary??? 30.11.13, 16:11 Ależ pewnie. Głaszczmy po łebkach znęcających się nad zwierzętami, zapewne pełno w nich miłości do wszelkich istot żywych. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Kiedy u nas wreszcie beda takie kary??? 30.11.13, 16:21 sumire napisała: > Ależ pewnie. Głaszczmy po łebkach znęcających się nad zwierzętami, zapewne pełno w nich > miłości do wszelkich istot żywych. Nie istnieje alternatywa: "albo karać, albo głaskać po łebkach", a brak "miłości do wszelkich istot" nie jest przesłanką do ukarania. Karać powinno się za wyrządzoną drugiemu szkodę. Nie ma szkody - nie ma kary. Można sobie bez trudu wyobrazić sytuację, kiedy ktoś kogoś nienawidzi, a jednak szkody mu nie wyrządza. Po prostu trzyma się od niego z daleka. Za co go karać? Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Kiedy u nas wreszcie beda takie kary??? 30.11.13, 16:23 Cóż, zapewne to nowość dla cię, ale szkodę nie tylko ludziom można wyrządzić. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Kiedy u nas wreszcie beda takie kary??? 30.11.13, 16:31 Owszem. Ale moim zdaniem nie mamy żadnego tytułu do karania szkody wyrządzonej zwierzętom, roślinom czy czemu tam jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Kiedy u nas wreszcie beda takie kary??? 30.11.13, 20:31 sumire napisała: > A kto/co ma? Jeden Bóg. Granicą wolności człowieka jest wolność innego człowieka. Jeśli jakiś człowiek nie wyrządził żadnej szkody drugiemu człowiekowi, to żaden człowiek nie ma prawa wyrządzić szkody jemu. Odpowiedz Link Zgłoś
szamanta Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 16:35 Na widok krzywdzenia/złego traktowania/znęcania się nad zwierzakiem jestem skłonna komuś krzywdę zrobić , wobec dziecka obcego jakie posuwa się do takich czynów również zastosować przemoc . Tutaj nie ma miejsca na oliwkę i przymykanie oka Odpowiedz Link Zgłoś
szamanta Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 16:36 Tutaj nie ma miejsca na oliwkę i przymykanie ok > a popr...olewkęęęęę Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 co wy się tak dajecie misiowi wpuszczać w maliny? 30.11.13, 17:28 misiu 1 jako rasowy narodowiec uwielbia Hitlera więc go wybiela. A prawda o stosunku Hitlera do zwierząt jest taka: "Waite, Psychopathic God, 155. W 1926 r. Hitler wściekle bił swojego psa w obecności Mimi Reiter, 16-letniej dziewczynki, która przypadła mu do gustu i której najwyraźniej chciał zaimponować: „Bił swego psa jak szalony [Irrsinniger] swoim pejczem. W tym czasie stał się ogromnie podekscytowany. Nie mogłam uwierzyć, że ten człowiek mógłby bić jakieś zwierzę tak bezlitośnie – zwierzę, o którym przed chwilą powiedział, że nie mógłby bez niego żyć. Lecz teraz bił swego najbardziej wiernego towarzysza!” Ibid, 192. W obecności innej dziewczynki, przy innej okazji, gdy jego owczarek alzacki nie posłuchał go „dał on pokaz swojej siły, dominacji i przemocy przez brutalne pobicie tego zwierzęcia”. Ibid, 259. " Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: co wy się tak dajecie misiowi wpuszczać w mal 30.11.13, 20:37 marychna31 napisała: > misiu 1 jako rasowy narodowiec uwielbia Hitlera więc go wybiela. Przedawkowałaś lewicową propagandę, dlatego wypisujesz takie brednie, aż zęby bolą. Po pierwsze - jestem konserwatystą, a nie narodowcem. Po drugie - Hitlera nie znoszę tak samo, jak każdego innego przedstawiciela lewicy. > A prawda o stosunku Hitlera do zwierząt jest taka: > "Waite, Psychopathic God, 155. W 1926 r. Hitler wściekle bił swojego psa w obec > ności Mimi Reiter, 16-letniej dziewczynki, która przypadła mu do gustu i której > najwyraźniej chciał zaimponować: „Bił swego psa jak szalony [Irrsinniger > ] swoim pejczem. W tym czasie stał się ogromnie podekscytowany. Nie mogłam uwie > rzyć, że ten człowiek mógłby bić jakieś zwierzę tak bezlitośnie – zwierzę > , o którym przed chwilą powiedział, że nie mógłby bez niego żyć. Lecz teraz bił > swego najbardziej wiernego towarzysza!” Ibid, 192. W obecności innej dzi > ewczynki, przy innej okazji, gdy jego owczarek alzacki nie posłuchał go „ > dał on pokaz swojej siły, dominacji i przemocy przez brutalne pob Brednia. Prawda o Hitlerze jest taka, że był wegetarianinem z pobudek etycznych. Propagandowe łgarstwa na jego temat, rozpowszechniane przez wegetarian, zainteresowanych zakłamaniem tego niewygodnego dla nich faktu, nie mają żadnej wartości. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: co wy się tak dajecie misiowi wpuszczać w mal 30.11.13, 20:57 misiu-1 napisał: (...) Brednia. Prawda o Hitlerze jest taka, że był wegetarianinem z powodów zdrowotnych. Propagandowe łgarstwa na jego temat, rozpowszechniane przez misia1 i innych wielbicieli Hitlera, zainteresowanych zakłamaniem tego niewygodnego dla nich faktu, nie mają żadnej wartości. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 17:53 A koguty sa mielone zywcem - i kogo to obchodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 20:44 A króliki? pieniadze.gazeta.pl/Kupujemy/1,124630,15044629,H_M_rezygnuje_ze_swetrow_z_angory__Powod__Maltretowanie.html Co i tak mnie oburza , bo za maltretowanie dziecka takiej kary jeszcze nie słyszałam , ba nawet za zabójstwo Odpowiedz Link Zgłoś
basia_400 Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 20:48 Ten pies był przypalany, prawdopodobnie został dźgnięty czymś ostrym w oko, miał uszkodzone stawy, był pobity, wychudzony, miał pocięty język. Ten skur....., który to zrobił temu biednemu psu, jak najbardziej zasługuje na taką karę. W Stanach było ogromne poruszenie w sprawie tego psa. Na facebooku działa nawet strona Justice for Puppy Doe (poświęcona właśnie tej suni). Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 21:10 W Chinach na co dzień są torturowane psy , koty , króliki , dzieci i jakoś mało kogo to obchodzi . Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 21:29 ale co z tego? to tak jakbyś powiedziała dziecku- nie będziesz dostawał jeść bo dzieci w Afryce głodują...To, że trzeba sie zajmowac okrucieństwem wobec ludzi, nie znaczy że to wobec zwierząt trzeba olewac... Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 21:47 Chyba źle nie rozumiesz , takie rzeczy dzieją się codziennie , masowo w fabrykach itd. Jakoś mało kto jest tym zainteresowany , hipokryzja na całego... Odpowiedz Link Zgłoś
basia_400 Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 21:49 Lekarz weterynarii, która badała tego psa stwierdziła, że czegoś takiego jeszcze nie widziała. To, co przeszła ta sunia, w jednej z wypowiedzi określiła jako średniowieczne tortury. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: 55 lat za torturowanie psa 30.11.13, 21:58 55 lat to wyrok wstępny po całym procesie z dobrym adwokatem dostanie 10-15 czyli ten wyrok to zmyłka , niestety . Jestem bardzo wrażliwa na takie rzeczy , nawet nie chcę wnikać ale drażni mnie to , że nagle wielkie hala bo szczeniaczek torturowany jak w innych krajach jest to na porządku dziennym a my jemy i ubieramy od nich zamiast bojkotować na maksa ... A to dla wrażliwych ..... Psy i koty w Chinach / Dogs and cats in China (Napisy PL) Odpowiedz Link Zgłoś