xnikitax
30.11.05, 19:13
Spotkałam się ostatnio z sytuacją, w której szef poprosił mnie o podanie
płaszczy swoim gościom. Byli nimi dwaj mężczyźni na wysokich stanowiskach.
Zaznaczam, że gdy przyszli na spotkanie, wskazałam im i otworzyłam szafę na
płaszcze, w której bez problemu każdy z panów powiesił na wieszaku swoje
okrycie. Na prośbę szefa otworzyłam więc drzwi szafy, jednak poczekałam aż
panowie sami zdejmą płaszcze z wieszaków. Podawanie okrycia mężczyźnie w
pierwszym odczuciu wydało mi się zupełnie nie na miejscu. Szef nie wytrzymał
i sam zdjął płaszcze z wieszaków, czekając aż panowie się pożegnają i będą
gotowi do wyjścia. Widząc jego reakcję zastanowiło mnie, jak właściwie
powinno się postępować w takich sytuacjach??