Dodaj do ulubionych

o śmierci do dziecka

13.12.13, 22:43
trafiłam w tym tygodniu na "na wspólnej" i co tam widzę? jakiś pogrzeb, no dobrze - w koncu nawet Hanka Mostowiak zginęła, ale tutaj nagle scena kiedy Wesołowski tłumaczy na oko 3 letniemu dziecku że jego mama umarła i juz nie wroci.

juz dochodze do sedna wink

jakbym była matka tej dziewczynki grajacej w serialu córeczke gł bohaterów to bym nie pozwoliła zeby mojemu dziecku mowic ze mama umarła. przeciez takie 3 latek niekoniecznie rozumie ze to nie jest prawda? a co bedzie jak zacznie miec leki ze mama umarła (ta prawdziwa) i juz nigdy nie wroci a ona zostanie z wujkiem aktorem, grajacym tate.

toż to chyba nieetyczne i niewskazane psychologicznie...
Obserwuj wątek
    • kanna Re: o śmierci do dziecka 13.12.13, 22:58
      Myślę, ze aktor mówił coś innego do dzieciaka, a głos dograno z offu smile

      Generalnie przekaz był adekwatny i dostosowany do wieku dziecka - teraz mała nie rozumie śmierci, ale pewnego dnia zrozumie, co to znaczy "mama nie żyje". Dobrze wiedzieć trudne rzeczy "od zawsze", łatwiej się je przyjmuje, kiedy w końcu dociera do dziecka znaczenia słów.
      • wielkafuria Re: o śmierci do dziecka 13.12.13, 23:03
        no o tym że dogrywają to nie pomyślałam, ale mnie to uderzyło że do małego, ale już gadajacego dziecka mówią że mama umarła i juz nigdy nie wroci.
        • czar_bajry Re: o śmierci do dziecka 14.12.13, 01:05
          nie nie dogrywają ale dziecko nawet trzyletnie doskonale wie że "mama" jest filmowa.
          • wielkafuria Re: o śmierci do dziecka 14.12.13, 13:23
            skad wiesz? pracujesz przy produkcji? jestes psychologiem? sprawdzałaś u zródła?
            • gazeta_mi_placi Re: o śmierci do dziecka 14.12.13, 15:52
              Ona akurat pracuje w telewizji, nieraz wspominała o tym.
            • czar_bajry Re: o śmierci do dziecka 14.12.13, 17:36
              mój syn od 9 lat grywa w filmach i serialach.
              • gazeta_mi_placi Re: o śmierci do dziecka 14.12.13, 20:51
                A jakich konkretnie? Dasz na priva?
    • heca7 Re: o śmierci do dziecka 13.12.13, 23:13
      Pamiętam jak dobrych parę lat temu umarł kuzyn teścia. Przyjaźnili się bardzo i często bywał w domu teściów. Moja córka , która wtedy też miała ok. 3 lat znała go i lubiła. To był taki spokojny starszy człowiek. No i nagle umarł na zawał. Teściowa powiedziała wnuczce , że był chory, umarł i już nie będzie ich odwiedzał. Dziecko wyglądało jakby przyjęło to do wiadomości. Po jakichś dwóch tygodniach córka znów była u teściów. Akurat przyjechał rodzony brat teścia - oni wszyscy z postury, twarzy i włosów są podobni (kuzyn też był). Moja córka usłyszawszy dzwonek do drzwi wybiegła na schody, patrzy na wchodzącego człowieka ... odwraca się do babci i mówi z wyrzutem
      - babciu mówiłaś , że wujek Bartek umarł i nie przyjdzie a patrz właśnie przyszedł!
      Mina wujka Tadeusza (rzadko widywanego podobno bezcenna).
      I tyle by było w temacie zrozumienia śmierci wink

      Co do tego ile dziecko ( w serialu) usłyszało to nie sądzę aby mu to powiedziano naprawdę. Zapewne wcześniej omówiono dokładnie taką scenę.
      • bei Re: o śmierci do dziecka 14.12.13, 09:39
        Moj niespełna trzyletni wowczas syn widział martwego kotka.
        Zareagował płaczem, długo był smutny, przez wiele miesięcy wracał do zdarzenia, on już wtedy zrozumiał nieodwracalność śmierci.
        Kotek wpadł pod samochod prawie na jego oczach sad.
        Przeżywał każde zaslyszane "umarł, nie żyje ".
        Myślę, ze dziecko na planie rozumie, co to jest udawane życie na planie, udawana mama, tata, udawana śmierć.
      • czar_bajry Re: o śmierci do dziecka 14.12.13, 17:38
        Zapewne wcześniej omówiono dokładnie taką scenę.
        dokładnie tak a na dokładkę rodzice dziewczynki też jej wytłumaczyli co i jak.
    • zurekgirl Re: o śmierci do dziecka 14.12.13, 09:46
      Mysle, ze dziecko widzi swoja mame na planie przy kreceniu takiej sceny, ma objasnione, ze serialowy tata bedzie mowil smutne rzeczy, ktore sa nieprawda i juz.
      • agunia777 Re: o śmierci do dziecka 14.12.13, 13:38
        tez mi sie wydawalo, ze glos jest podlozony
        • wielkafuria Re: o śmierci do dziecka 14.12.13, 14:48
          ta malutka byla taka smutna ze masakra. mam nadzieje ze podkladaja głos zeby dziecko na stare lata traumy nie miało wink
    • sanciasancia Re: o śmierci do dziecka 14.12.13, 15:45
      Trzylatki rozumieją śmierć. I nie wydaje mi się, żeby powinno się im wciskać kit w przypadku sytuacji, która jest nieodwracalna (śmierć matki).
      • morekac Re: o śmierci do dziecka 14.12.13, 16:11
        I nie wydaje mi się, żeby powinno się im wciskać kit w przypadku sytuacji, która jest nieodwracalna (śmierć matki).
        Cóż, ale to film był... czyli fikcja.
        • sanciasancia Re: o śmierci do dziecka 14.12.13, 16:22
          Ale przecież rozstrząsamy analogiczną sytuację w życiu.
      • kanna Re: o śmierci do dziecka 14.12.13, 18:50
        Trzylatki rozumieją śmierć.

        Rozumieją, ze mamy nie ma i są smutne.

        Śmierci jako takiej, nie ogarniają, bo: rozwojowo są tu i teraz (żyją w tym momencie rzeczywistości) , nie czują czasu, nie rozumieją nieodwracalności.
        • ichi51e Re: o śmierci do dziecka 14.12.13, 18:58
          Moj brat niby wszystko zrozumial a po pogrzebie dostal traumy i bardzo dlugo mial straszne sny zgo zywcem zasypuja. Wiec w sumie niewiadomo jak z tym rozumieniem. Sa badania pokazujace ze dzieci 3-5 lat nie rozumieja znaczenia wielu slow min zapomniec i obiecac...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka