beataj1
15.12.13, 23:04
Mieszkam w takim miejscu że po trzech tygodniach od umycia moje okna są już brudne. I to nie lekko zabrudzone a brudne (mocno się u mnie kurzy). Dodatkowo mam 3 koty i roczną córkę - to załatwia okna od środka.
Okien myć nienawidzę. Naprawdę nienawidzę - jak to robię to się wściekam wyrzekam i marudzę - już wolę umyć klozet.
Dlatego już pogodziłam się z myślą że będę mieć wiecznie brudne okna. Jestem w stanie wykrzesać z siebie 2 mycia okien na rok a przydałoby sie raz w miesiącu.
Ale teraz mam odpowiedź na moje potrzeby.
Kupiłam za namową forum Karchera do mycia okien.
Miałam mnóstwo wątpliwości czy to się przyda i będzie faktycznie myć. I myje. Mało tego. Myję ładnie i szybko.
I docierać praktycznie nie trzeba (chyba że ktoś jest perfekcjonistą ale mi to nie grozi).
Okno myje się około 3 minut - a ja jeszcze niewprawiona jestem.
Laski serio serio polecam. To wynalazek na miarę zmywarki.
Jestem taka podekscytowana że chodzę po domu i zastanawiam się co by tu jeszcze umyć - a ja NIGDY tak nie mam.
Polecam.