Dodaj do ulubionych

Dla kogo 2013 był ciężki?

01.01.14, 19:50
(Wątek smutaśny)

Dla mnie był. Zmarła moja mama. Miesiąc wcześniej jej brat, a mój chrzestny- upadł na ulicy i to był koniec. Drugi jej brat, a mój wujek- rak z przerzutami. Bliska kuzynka- ciężka choroba nieuleczalna.
Najgorsze, że 2014 wiele nie naprawi, bo zmarli nie ożyją.
Została mi jedna ciocia - siostra mamy i tak się pocieszamy w tym wszystkim, bardzo nam pomagała w chorobie mamy.
Ale jest ciężko, słabo sobie radzę z tym wszystkim. Zwłaszcza ze śmiercią mamy- stara krowa ze mnie, a jakoś się czuję ... wydziedziczona, znikła moja zasadnicza oś sad Chyba to jeszcze do mnie nie dochodzi, budzę się z niedowierzaniem, że jej nie ma. Coś się dziwnego z człowiekiem dzieje, gdy nie ma już rodziców.
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 19:53
      Ciężki miałaś ten rok, naprawdę: rodziców nie mam już bardzo długo- matki od 15 lat, ojca od ponad 30 i ciągle tego właściwie żałuję, że tak prędko i że nie ma ich.
      U mnie ciężka była końcówka- chociaż rokowania z rakiem męża są dobre, przechodzi teraz radioterapię, za nim niecały tydzień, stąd uczepiłam się nadziei, że będzie dobrze.
      • vilez Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 19:55
        Pamiętam i trzymam kciuki za Twojego męża, Marzeko. Sił życzę.
        • marzeka1 Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 20:00
          Dziękuję, Tobie także tego życzę smile jakkolwiek by banalnie to nie zabrzmiało, smutek gdzieś głęboko pozostaje, ale czas naprawdę jest lekarzem.
          I zgadzam się z tym, co napisałaś o poczuciu "wydziedziczenia" - brak rodziców (a także teściów odczułam, gdy moje dzieci były małe i nie mają pojęcia, o co chodzi z "posiadaniem" babci czy dziadka) to takie "wydziedziczenie".
          • vilez Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 20:55
            Tak, to niesamowite uczucie. Zaskoczyło mnie. Tym bardziej Tobie współczuję, że tak szybko ich straciłaś.
            Dziękuję Ci smile
            • black_halo Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 21:11
              Bardzo Ci wspolczuje i zycze, zeby ten 2014 rok byl jednak chociaz spokojniejszy.
              • vilez Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 21:21
                Dziękuję serdecznie. Tobie dobrego 2014 smile
      • ledzeppelin3 Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 02.01.14, 08:53
        Myślę często Marzeko jak się Wam układa i życzę najlepszego.
    • clio_1 Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 19:54
      Nie był ciężki w takim sensie o jakim piszesz, ale był bardzo dziwny, nietypowy, nierówny - niby nic złego się nie stało, ale cieszę się że się skończył.
    • 18lipcowa3 Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 20:01
      Nie tak cięzki jak u Ciebie, choć smierć w rodzinie też była, ale dość trudny dla mnie.
      • vilez Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 02.01.14, 08:48
        Lipcowa, to życzę lepszego Nowego Roku.
    • lisek.chytrusek Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 20:08
      Nikogo, dzięki Bogu, nie straciłam, ale rok i tak był koszmarny, z chorobowo-szpitalnymi horrorami.
      Zresztą gdzie nie spojrzę, to ludzie się żalą, że im dało w kość ostatnio. No nic, ważne, że się skończył.
    • wuika Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 20:34
      Był wyczerpujący, co niestety, się na mnie i rodzinie trochę odbija. Ten nowy przez co najmniej połowę nie będzie lepszy, ale są to rzeczy przejściowe, więc tak się pocieszam - jeszcze tylko kilka miesięcy i powinno się uspokoić.
    • nickbezznaczenia Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 20:45
      I 2012 też. Obecny nie zapowiada się wcale lepiej.
      • vilez Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 20:56
        sad (Mimo wszystko- żeby był lepszy).
        • nickbezznaczenia Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 20:58
          Dziękuję. Tobie też życzę by było dobrze.

          vilez napisała:Mimo wszystko- żeby był lepszy).
          • nolus Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 21:14
            Dla mnie byl dziwny i trudny...Nie bede tego jednak zwalac na wplywy planet,ale nastroj i nastawienie do zycia mam na poziomie Rowu Marianskiego.
          • vilez Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 02.01.14, 08:48
            smile
    • echtom Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 21:13
      Końcówka ciężka (udar mamy), ale wcześniej miałam prawie 11 dość lajtowych miesięcy na doładowanie akumulatorów, więc powinno mu wystarczyć sił, by się z tym zmierzyć.
      • echtom Edit 01.01.14, 21:14
        "mi", nie "mu".
      • vilez Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 21:20
        Jejku, Echtom. W jakim Mama jest stanie po tym udarze? Chodzi? Masz kogoś do pomocy? Wspieram (choć słowami)
        • echtom Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 21:56
          Nie jest za ciekawie. Nie dostała się na wczesną rehabilitację, po miesiącu spędzonym najpierw w domu opieki, potem we własnym, trafiła znowu do szpitala z zapaleniem płuc sad
          • vilez Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 02.01.14, 08:38
            Najważniejszy dla Mamy choćby drobny ruch, bo każdy bodziec to postęp. Wspieram, Echtom.
    • werualta Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 21:23
      przewlekle chory Tata, z diagnozą od 03/09, wszystko się zatrzymało; wszystko jest inne;
      Stara jestem, a nie mogę się odnaleźć
      • vilez Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 21:28
        sad
    • capa_negra Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 21:27
      Nie będę tęsknic za tym rokiem.
      Zmarły 3 osoby z najbliższej rodziny z których jedna była dla mnie kimś pomiędzy mamą, a babcią.
      Złamałam nogę - 4 miesiące w plecy.
      Pozytywy to dobre wyniki na kontrolach onkologicznych i finanse w normie.
      • vilez Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 02.01.14, 08:49
        Współczuję, Capa. fdobrze, że ze zdrowiem ok. Jaśniejszego 2014.
        • capa_negra Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 02.01.14, 22:45
          Dzięki Vilez... rozumiem twoją pustkę po stracie najbliższej osoby, ale ciężko mi sobie wyobrazić jej rozmiar.
          Mam tatę.... już nie młodego i nie zdrowego, ale oby jeszcze długo z nami.
          Tobie również jaśniejszego 2014
    • melancho_lia Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 21:33
      Bezpośrednio dla nas zdrowotnie i finansowo raczej ok, ale zmarły dwie osoby z mojej rodziny, moja mama złamała nogę w kolanie, jedna osoba miała udar, jedna ma wznowę nowotworu- przed świętami okazało się, ze chemia nie pomaga, zmiany się powiększają...
      2014 nie zapowiada się pod tym względem dobrze...
    • melancho_lia Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 21:34
      Vilez, współczuję i życzę by ten rok był lepszy.
      • vilez Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 02.01.14, 08:36
        Dziękuję, Melancholio. Tobie dobrego 2014!
    • gretchen184 Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 21:40
      no lekki nie był
      stałe zawirowania małżeńskie, które nie wiem jak się skończą
      skomplikowane złamanie ręki, wygląda na to,że leczenie jeszcze długo potrwa
      zerwanie kontaktów z rodzicami- niby oczyszczające ale jednak boli
      finansowo- czarna dziura
      ukochany kot z przewlekłą chorobą, która najprawdopodobniej znacznie skróci mu życie
      na szczęście nikt bliski nie zmarł
      • vilez Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 02.01.14, 08:50
        To zerwanie z rodzicami to dobry krok był, Gretchen, choć wiem, że boli. Żeby 2014 przyniósł oczyszczenie tego wszystkiego.
        • gretchen184 Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 02.01.14, 19:49
          vilez napisała:

          > To zerwanie z rodzicami to dobry krok był, Gretchen, choć wiem, że boli. Żeby 2
          > 014 przyniósł oczyszczenie tego wszystkiego.

          ja wiem,że dobrze zrobiłam. nie zmienia to faktu,ze nie było to marzeniem mojego życia tongue_out
          ale i tak dziękuję- wasze wpisy w wiadomym wątku naprawdę mnie podbudowały i pomogły mi.
    • chocolatemonster Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 21:44
      Wspolczuje I zycze aby po okresie zaloby nastal spokoj i...radosc.Stracilam rodzicow I doskonale rozumiem ten bol.Niech nowy rok uleczy pani bol I da choc troche ukojenia.
      • lucadimontezemolo Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 21:57
        2012 przez jedno wydarzenie był koszmarny, więc 2013 był wyjątkowo lajtowy.
      • vilez Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 02.01.14, 08:38
        Dziękuję. I Pani również.
    • ira_07 Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 21:58
      Dla mnie. Też zmarła moja mama, dość nagle, rano wzięli ją na OIOM, wieczorem zmarła. Nie zdążyłam się pożegnać. Niby sobie radzę, pracuję, spotykam się ze znajomymi, czasem czuję się pogodzona, ale jak czasem przyjdzie taki moment... Do tego dość poważnie zachorowałam dzień po jej pogrzebie. Wyszłam za szpitala, a tydzień później operowany był tata. Po raz pierwszy się cieszę, że rok się kończy. Owszem, bólu to nie ukoi, ale jakoś na psychikę mi działa.
      • vilez Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 02.01.14, 08:51
        sad Przytulam. I po cichutku w lepszy rok.
    • d.d.00 Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 22:09
      Jak czytam co Wam się smutnego przydarzyło w 2013 r to bardzo mi smutno.
      Tak często się kłócę z rodzicami i mężem, chociaż mam nastu lat to czasami tak się zachowuję.
      W ogóle dzisiaj przez ten wypadek w kamieniu Pomorskim taka przybita jestem. Idziesz na spacer z mężem i dzieckiem i nie wracasz. Strasznie smutne.

      Wracając do tematu dla mnie to był dobry rok, nie wydarzyło się nic tak przybijającego. Całe szczęście!
    • yenna_m Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 23:14
      2013 rok nie należał do łatwych
      dość parszywy był, ale i tak 2012 rok i bodajże 2004 rok wymiatają
      • vilez Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 02.01.14, 08:39
        Yenna, dobrze Cię widzieć smile Niech 2014 będzie lepszy.
        • yenna_m Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 02.01.14, 22:54
          i Ciebie też smile

          życzę dobrego, fajnego 2014 roku smile
    • braenn7044 Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 23:23
      Ciężki był 2011,2012, 2013 a 2014 zapowiada się najgorzej z nich wszystkich.
      Ale co zrobić, przecież wieszać się nie będę smile po prostu trzeba będzie przetrwać i już.
      • vilez Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 02.01.14, 08:52
        Pisz na forum. Czasem taki wygadanie się i wirtualny czyjś uśmiech pomagają smile
        • kasiulka25 Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 03.01.14, 00:12
          ja bym raczej poradzila "TYLKO NIE PISZ NA FORUM" - juz raz jedna byla co sie pozalila, li i jedynie. Zalamana czy jakis taki nick miala..
    • kkalipso Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 23:36
      vilez napisała:

      Coś się dziwnego z człowiekiem dzieje, gdy nie ma już rodziców.

      Poradzisz sobie , ja radzę sobie od 11 r.ż. wtedy zmarł ojciec , a matka została w swoim świecie "obojętna" na wszystko .

      Co do roku 2013 nie był tragiczny ale bardzo wykańczający psychicznie , zakończony tragiczną śmiercią młodego człowieka w dalszej rodzinie .
      Dokonałam mimo wszystko rzeczy niemożliwych -zamknęłam tysiące mniejszych, większych spraw. Tak to widzę z perspektywy czasu . Szczerze - emama dużo mi pomogła to była taka odskocznia , chwilka zapomnienia . Nie żałuję ani chwili "straconego" czasusmile
      • bergamotka77 Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 23:57
        wspolczuje wam dziewczyny... U mnie tez bylo sporo zlego w zeszlym roku choc zaczal sie dobrze ale na szczesie bez odchodzenia bliskich. Zaczelo sie przejasniac dopiero pozna jesienia i pod koniec roku bylo duzo lepiej ale licze ze ten rok bedzie duzo lepszy nz 2013 i 2012! Szczesliwego!
        • bergamotka77 Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 01.01.14, 23:59
          aby dodac cos na plus - duzo sie tez nauczylam, zrozumialam, nabralam pokory i poznalam nowych fajnych zyczliwych sobie ludzi a to bardzo wazne. No i wrocilam na forum ! wink
          • vilez Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 02.01.14, 08:53
            Dobrego 2014 smile
      • vilez Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 02.01.14, 08:45
        Ano, poradzę.
        Gdy zmarł mój ojciec, to przeżywałam taką (nie wiem, jak to nazwać)- normalną żałobę. Tęskniłam za nim, ale byłam pogodzona. A ze śmiercią mamy przyszło, obok tego uczucia straty, dojmujące odczucie zawieszenia jakiegoś sensu w moim życiu. Nie mam już jakiegoś zasadniczego punktu odniesienia- nie ma już kogoś, kto tak naprawdę odnosi się do mojego życia. Zaskoczył mnie ten brak. Ech, trudno to w słowach ująć.
        Dobrego 2014 Kalipso smile
        • kkalipso Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 02.01.14, 19:13
          Współczuję ! Łatwo nie będzie to fakt ale taka kolej rzeczy , nic na to nie poradzisz.
          Dobrze , że było Ci dane mieć fajnych rodziców (z tego co piszesz na to wygląda) i żyj dalej z miłymi wspomnieniami . To też coś a nawet bardzo dużo !

          Szczęśliwego Nowego Roku smile
        • gepardzica_z_mlodymi Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 03.01.14, 10:20
          Doskonale to rozumiem. W 2012 zmarł tata i to była po prostu typowa żałoba. Po 11 miesiącach, w 2013 zmarła mama i pojawiły się uczucia tak silne, żal, ból fizyczny. Rozchorowałam się na dobre. Po tych kilku miesiącach czuję się też dziwnie, bo nie jestem już niczyim dzieckiem, ani wnuczką - wraz z mamą umarła ta moja rola, nikt z zaangażowaniem emocjonalnym nie interesuje się moim życiem i dziećmi. Jestem najstarsza w rodzinie, mimo, że do 40 jeszcze kawałek. W otoczeniu znam tylko jedną osobę, która w wieku 30+ nie ma ani ojca, ani matki.
    • rosapulchra-0 Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 02.01.14, 00:00
      Bardzo Ci współczuję i sercem jestem z Tobą.
      Dla mnie to był parszywy rok. Jak jeszcze początek zapowiadał się całkiem miło, tak blisko wiosny wszystko runęło jak domek z kart. Długo się oszukiwałam, że sama sobie ze wszystkim poradzę. Skończyło się jak się skończyło: w szpitalu, ledwo odratowana, z ciężką depresją, z której jakoś do tej pory wyjść nie mogę uncertain Nie wierzę w żadną lepszą przyszłość, w żadne znaki i dobre duchy. Marzę tylko o spokoju, ciszy i niebycie. I tak sobie układam każdy dzień - byle w swojej sypialni, byle nie dalej, byle nie z ludźmi. Zdziczałam jednym słowem.. sad
      • vilez Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 02.01.14, 08:40
        Rosa, dziękuję. I wspieram Cię całym sercem. Spokoju i zdrowia.
    • a-inka Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 02.01.14, 01:13
      Co prawda nikt w mojej rodzinie nie umarł,ale dostaliśmy po tyłkach,jak rzadko.Cieszę się,że 2013 już się skończył-pocieszam się,że wszystko dzieje się po coś,nawet najbardziej parszywe doświadczenia czegoś uczą,tyle,że jeszcze długo będziemy je odczuwać finansowo.Jednakże, jak mówi mój chłop-to tylko kasa,do zarobienia,do odrobienia, przecież mamy siebie,a to najważniejszesmile
      Wszystkiego dobrego w nowym roku,niechaj 2014 będzie lepszy od poprzedniego,pozdrawiam bardzo ciepło.
      • vilez Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 02.01.14, 08:47
        Dziękuję, Wam też lepszego 2014!
    • sanciasancia Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 02.01.14, 03:09
      2013 nie był taki zły, chociaż nowy kraj, nowa tematyka, itp. Rok nie był ciężki, a wymagający.
      2011/2012 były chyba najcięższe w moim życiu, pomór dziadków i doktorat mój i męża.
      • vilez Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 02.01.14, 08:46
        Sancia, ekscytującego 2014 na obcych rubieżach smile Fajne doświadczenie.
        • sanciasancia Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 02.01.14, 19:17
          Dzięki. Tylko, żeby ta nauka była ekscytująca, reszta już nie musi.
    • zolla78 Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 02.01.14, 10:41
      Zmarła moja babcia. U bardzo bliskiego i młodego kuzyna (24 lata) wykryto raka, na szczęście rokowania są dobre. Znowu przeszłam przez rozmowy o rozwodzie. I kocówka roku tragiczna jeżeli chodzi o pracę - porażka za porażką i nie wiem co się dzieje, ale nie mogę się skoncentrować nad niczym, a zaległości przybywa sad Zostałam oszukana na kasie na spora kwotę i nie otrzymuję wynagrodzenia od klienta już od dość dawna, co mocno rzutuje na moje finanse.
      • vilez Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 03.01.14, 12:53
        Zolla, sił życzę na ten trudny pewnie początkowo 2014.
    • guderianka Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 02.01.14, 10:51
      Współczuję bardzo.
      Jeśli spojrzeć pod tym kątem to też było ciężko :
      od I do teraz-problemy w relacjach z mamą
      II-operacja biodra Starszej, rehabilitacja
      IV-egzamin kończący SP,-w łóżku
      VI-mój półpasiec i początek dolegliwości
      IX-moja choroba-jeszcze nie zdiagnozowana, wypowiedzenie z pracy
      XI-operacja kolana Starszej
      XII-rodzinne owsiki, pęknięcie torebki stawowej w kolanie Starszej, krwiak mózgu i operacja mamy, od września diagnozowanie teściowej-ergo Hashimoto ale w ostatnim dniu grudnia porazenie nerwu ramiennego
      I-X- bezsenne noce (najmłodszy)
      XII- zepsute auto,pralka, odkurzacz
      To pamiętam na świeżo, nie chcę myśleć nad resztą-było, minęło. W tym roku poznałam też parę fajnych osób, finansowo było spokojnie, zdrowotnie z Najmlodszym i Młodsza także, bez pogrzebów, z narodzinami i ciążami
      • vilez Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 03.01.14, 12:51
        Podziwiam często Twoją energię i radzenie sobie, Guderianko. Żeby 2014 był lepszy!
        • guderianka Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 03.01.14, 20:49
          Wzajemnie kurna chata!Wzajemnie!
    • maadzik3 Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 02.01.14, 19:17
      Przykro mi. Dla mnie też był to ciężki rok i też z powodu utraty bliskiej osoby, ale dalece nie aż tak. Utrata rodziców jest koszmarem. Współczuję.
      • vilez Re: Dla kogo 2013 był ciężki? 03.01.14, 12:53
        Dziękuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka