Dodaj do ulubionych

Mój mąż- czy to normalne?

02.01.14, 08:31
Czy to normalne, gdy żonaty mężczyzna odpisując na życzenia od koleżanki zwraca się do niej per "Skarbie'? Dodam, że nie jest to facet wylewny uczuciowo i przez osiem lat małżeństwa nigdy nie zostałam nazwana skarbem ani kochaniem, więc trochę przykro... Dodam, że pisane to było całkiem na trzeźwo. Może chciał, żebym zobaczyła i była zazdrosna o niego? Na razie nie przyznałam się, że czytałam jego smsy.
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 08:34
      Ale co "skrabie"?
      Skarbie, zastanow sie nad swoim postepowaniem" czy
      "Skarbie, nie moge zapomniec o weekendzie w Ciechocinku..." Bo to roznica...
      • ichi51e Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 08:35
        Alternatywnie moze zapomnial jak kolezanka ma na imie...?
    • gryzelda71 Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 08:40
      Normalne to jest.Zwykle tak się zwraca facet do kogoś kogo lubi, podoba mu się itp. Są tez panowie, dla których każda pani to skarb, kochanie czy inna kicia. No ale to chyba nie twój?
    • iwoniaw Przecież dobrze wiesz, więc po co pytasz? 02.01.14, 08:54
      Nie, to zdecydowanie nie jest normalne, gdy żonaty mężczyzna szuka "skarbów" poza swym związkiem.
      Do ciebie jak się zwraca wobec tego? Do swojej siostry też mówi "skarbie"? I do twojej kuzynki? I do własnej matki? I do pani z warzywniaka? Jeśli na wszystkie powyższe pytania odpowiedziałaś twierdząco, to wprawdzie nadal nie jest to normalne zachowanie, ale możesz je położyć na karb ekscentryczności a nie zdrady.
      • ledzeppelin3 Re: Przecież dobrze wiesz, więc po co pytasz? 02.01.14, 08:58
        Starsi profesorowie tak mówią do studentek, albo "dziecinko", jak jest 70-letnim zażywnym profesorem to ok.
        • ichi51e Re: Przecież dobrze wiesz, więc po co pytasz? 02.01.14, 09:03
          Dalej bede sie upierac ze sa faceci ktorzy tak mowia jak zapomna imienia big_grin
          • iwoniaw Re: Przecież dobrze wiesz, więc po co pytasz? 02.01.14, 09:07
            No niewykluczone, że małżonek autorki wątku sklerozę ma większą niż uczucia do żony, ale czytać chyba jeszcze potrafi, skoro pisze sms-y, więc kontakt chyba ma jakoś podpisany? Nie mówiąc już o tym, że nie przypominam sobie, żeby mi ktokolwiek po imieniu się zwracał w sms-ach, tzn. "iwoniaw, chciałem powiedzieć, że..." zamiast krótszego "chciałem powiedzieć, że...", więc moim zdaniem twa teoria się nie broni wink
            • ichi51e Re: Przecież dobrze wiesz, więc po co pytasz? 02.01.14, 09:15
              Ja mam czesc znajomych wpisanych jako "sierota" "nie odbierac1" "nie odbierac2" "pozalujesz" moze on tez suspicious
              • iwoniaw Re: Przecież dobrze wiesz, więc po co pytasz? 02.01.14, 09:19
                Co to ma do rzeczy? Powtórzę: jeśli ktoś zadaje sobie trud, żeby w smsach zwracać się do kogoś imiennie/przezwiskiem/zwrotem pieszczotliwym, to nie czyni tego z powodu sklerozy, lecz intencjonalnie.
                Gdyby zapomniał imienia, w tej formie komunikacji mógłby je spokojnie pominąć, ba - ono zazwyczaj jest pomijane w takiej sytuacji, nawet jeśli nadawca ma pamięć jak słoń.
                Z wytłumaczeniem misia kombinuj dalej big_grin
    • morgen_stern Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 09:12
      Nie, nie jest.
    • triss_merigold6 Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 09:23
      Pojedyncze życzeniowe skarbie to za mało danych. Szukaj dalej.
    • saszanasza Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 09:24
      Nie wyobrażam sobie, by mój mąż napisał do swojej koleżanki "Tobie Skarbie również życzę wesołych świąt", albo "Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku Skarbie", ewentualnie "Dziękuję za życzenia Skarbie...."
      Naprawdę dla Was to normalne? Bo dla mnie nie, zwłaszcza że w ten sposób nie zwraca się do własnej żony.
    • mood_indigo ladyinred84 02.01.14, 09:26
      ladyinred84 napisał(a):

      > Może chciał, żebym zobaczyła i była zazdrosna o niego? Na razie nie przyznałam się, że >czytałam jego smsy.

      Oczywiście. Zrobił to z miłości do Ciebie.
    • vilez Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 09:41
      Nie jest.
    • zazou1980 Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 09:51
      imho nie ma co panikować, do mnie przełożony, którego szczerze nie lubię kilka razy w rozmowie zwrócił się per 'kochana' uncertain
      • iwoniaw Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 10:26
        Spontaniczna rozmowa na żywo a sms to jednak nieco inna sprawa.
        No i mówimy cały czas o facecie, który NIGDY nie powiedział tak do swojej żony, nawet w początkach małżeństwa. To też jakby ma znaczenie.
    • paul_ina Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 10:02
      Taki zwrot sugeruje zażyłość wychodzącą poza profesjonalne stosunki. Może póki co są to wspólne lanczyki i pogaduszki w firmowej kuchni, siadanie na biureczku z nóżką na nóżkę, wzajemne zwierzanie się sobie i niekłamany zachwyt w oczętach tej pani na każde pierdnięcie Twego ślubnego. To by czyniło ją skarbem.
    • jagienka75 Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 10:10
      Dodam, że pisane to było całkiem na trzeźwo. Może chciał, żeb
      > ym zobaczyła i była zazdrosna o niego? Na razie nie przyznałam się, że czytałam
      > jego smsy.


      czy Ty siebie czytasz?
      oczywiście, że to nie jest normalne.
      czy piszesz do obcych chłopów skarbie/kochanie?
      ja takich rzeczy nie robię i nie życzyłabym sobie, żeby jakiś obcy kutas skarbem/kochaniem mnie nazywał.
      • edelstein Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 14:26

        Ja mam dwoch kumpli i sa moimi skarbamibig_grin nie laczy nas nic procz sympatii.Ale ja do kobiet tez potrafie skarbowac.Taki typ ze mnie.Natomiast moj skarbuje tylko mi i synowi.

        "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
    • default Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 10:56
      W smsie - nie jest normalne. W bezpośredniej czy telefonicznej rozmowie - już bardziej, o ile facet ma zwyczaj tak mówić. Mój mąż np. często zwraca się do znajomych (czy to kobiet czy mężczyzn) per "dzieciaku" albo "niuniu"... Ale u niego to takie odruchowe powiedzonko, na pewno nie napisałby tak w smsie.
    • lafiorka2 Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 11:00
      No nie bardzo to normalne.Niestety...
    • kamunyak Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 11:15
      Nie, nie jest normalne. Że czytasz jego sms-y.
      Może w rewanżu wyślij podobnego sms-a do kolegi? zobaczymy, czy mąż też sprawdza twój telefon.
      ps. trudno jest zdradzić przez telefon, jest wiele innych oznak, o których zwykle żona wie/domyśla się/czuje. Flirtowanie telefoniczne z koleżanką to może być jeden z wielu znaków. Ale nie musi.
      Mój mąż, dla przykladu, jest dowcipnym, sympatycznym kumplem w kontaktch ze współpracownikami. Także tymi telefonicznymi (które słyszę), użycie przez niego słowa "skarbie' w rozmowie z koleżanką w ogóle mnie nie zdziwiłoby ponieważ takie osobiste zwroty są u niego normalne. I nie oznaczją zdrady, musiałby mnie zdradzać z całym działem chyba.
      W domu to małomówny mruk. Nikt zapewne nie uwierzyłby mi gdybym go tak określiła.
      Taki typ.
      • ladyinred84 Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 11:27
        Czyli jeśli nienormalne, to co radzicie? Przemilczeć i obserwować czy wyjaśniać sprawę? Ja myslę, że zrobił to żeby mnie wkurzyć, bo wie że czasem zaglądam mu do telefonu (robię to przy nim) a tego nie skasowal. Gdyby miał coś na sumieniu, to by skasowal. Jestem ciekawa jak owa koleżanka zareagowała na te slowo.... Jestem naiwna?
        • myszomle Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 11:52
          Oj tam. smile Zależy, co było dalej. Jeśli napisał: "Skarbie, zastanów się nad sobą, bo następnym razem za coś takiego wylecisz z roboty" to raczej nie ma powodów do niepokoju. A na dodatek, jak pan nie zwraca się w ten sposób żony to oznacza, że zwrot "skarbie" nie jest na jego liście "czułości". Miałam kiedyś nauczyciela, który do uczennic (i uczniów) zwracał się per "wróbelku". Jak stawiał dwóję też.

          ---
          truskawkiwmilanowku.blox.pl/html
        • paul_ina Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 13:52
          Ciężko powiedzieć, jakbym czytała smsy mojego i on by o tym wiedział, i znalazłabym coś takiego - opie...łabym z góry na dół, moja koleżanka mówi: chłop jak pies, musi znać długość swojego łańcucha.
          • mamaemmy Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 16:08
            paul_ina napisała:

            > Ciężko powiedzieć, jakbym czytała smsy mojego i on by o tym wiedział, i znalazł
            > abym coś takiego - opie...łabym z góry na dół,

            dokładnie.


            moja koleżanka mówi: chłop jak pies, musi znać długość swojego łańcucha.
            świetny tekst muszę zapamiętać !
            >
        • misterni Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 14:38
          ladyinred84 napisał(a):

          Czyli jeśli nienormalne, to co radzicie? Przemilczeć i obserwować czy wyjaśniać sprawę?

          Ja bym tego tak nie zostawiła, z pewnością ochrzaniłabym, a potem strzeliła focha. Ale zrobiłabym to ze świadomością, że mój maż jest bardzo wrażliwy na moje fochy i byłabym pewna jego reakcji. Natomiast nie wiem jak Ty, na ile sobie możesz wobec męża pozwolić.
    • misterni Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 14:13
      Mam kolegę, który do wszystkich swoich koleżanek zwraca się per "niunia".
      Ale on do żony mówi księżniczko, kochanie, najdroższa, kwiatuszku.
      • antyideal Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 17:48
        Moj ostatni byly wiekszosc rozmow tel. ze znajomymi konczyl
        "caluje cie, buziaczki, papa" niewazne, czy z kolezankami czy z kolegami rozmawial;d
    • lady-z-gaga Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 14:30
      U jednego normalne, u innego nie.
      Znałam faceta, który w ten sposób zwracał się do kelnerek albo ekspedientek i miało to, moim zdaniem, odcień protekcjonalny. Znam drugiego, kto mówi "skarbie" w taki sposób, w jaki używane jest to słowo na forum wink czyli kiedy ktoś go wkurzy i chce tej osobie okazać lekceważenie.
      Naprawdę nie da się ocenic żadnego zwrotu wyrwanego z kontekstu, jesli się chłopa nie zna.
      • aqua48 Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 14:36
        Cóż, znam takiego co zwraca się do kolegi zwrotem: kochanie. Z wzajemnością.. A do koleżanek z pracy mówił rybciu. Więc tym skarbem bym sobie nie zawracała głowy.
        • fomica Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 17:31
          > Cóż, znam takiego co zwraca się do kolegi zwrotem: kochanie. Z wzajemnością.

          O ja... Co za zdziczenie obyczajów big_grin
          • f.l.y Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 17:37
            mój szef mówi do mnie 'słońce', ja czasem do niego też... inni mówią do niego 'misiu', jeszcze ktoś inny może powiedzieć do siebie wzajemnie 'kotuś, kotku' itp..
            i uwierzcie - nie ma w tym wszystkim ani okrucha 'romansu' smile
            • misterni Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 17:45
              Ale to nie o to chodzi przecież, a o to, że mąż autorki do niej samej nigdy nie zwraca się pieszczotliwie. Zwraca się tak do innej kobiety wyłącznie.
              • raczek47 Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 20:57
                misterni napisała:

                > Ale to nie o to chodzi przecież, a o to, że mąż autorki do niej samej nigdy nie
                > zwraca się pieszczotliwie. Zwraca się tak do innej kobiety wyłącznie.

                No właśnie-dlatego to nie jest normalne, ja bym uznała za objaw niepokojący,że laska jakoś go kręci, zwraca jego uwagę i w ten sposób facet chce się jakoś u niej wyróżnić w powodzi świątecznych smsów.
                Od niedawna podobnie zachowuje się w stosunku do nas kolega z pracy, który właśnie od paru tygodni jest w separacji z zoną-przytula się do nas, niby żartobliwie, nazywa pieszczotliwymi zdrobnieniami itp.ewidentnie potrzebuje babskiej uwagi.Może coś w związku autorki się wychłodziło i dlatego mą ższuka uwagi u innej pani?
                • aqua48 Smeagol? 02.01.14, 21:03
                  Też zwracał się tak do przedmiotu swego uwielbienia i co się z nim porobiło?
    • lolinka2 Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 21:05
      W UK w biurach, sklepach, na ulicy etc. mężczyźni zwracaja się do kobiet per "darling". Ciekawe, co na to ich żony?

      Co do "skarba" - zrobiłam sobie r-k sumienia i wyszło mi, że też tak nazywam kolegów z pracy, których dobrze znam i lubię (ba - potrafię walnąć w mailu lub w twarz "kochanie", "słoneczko", "misiu bury" i inne takie). Nie ma się to nijak do romansów i relacji seksualnej między nami, gdyż nie romansuję i nie bzykam cudzesów. Na chłopa nie mówię ani kochanie, ani słoneczko, ani miś bury.
    • kerri31 Re: Mój mąż- czy to normalne? 02.01.14, 21:17
      Nie, to nie jest normalne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka