Dodaj do ulubionych

Sylwester i psy i czepiam sie

04.01.14, 16:17
Moja corka przygarnela w sylwestra psa, ktory wystraszyl sie petard i zwial. Pies byl u nas cala dobe, pierwszego znalezli sie wlasciciele i odebrali. Znalezli sie przez facebooka.
No ok, odebrali, ale moim zdaniem powinni dziecku czekolade dac, przykro mi tak jakos sad
Sama jej ta czekolade kupie smile
Obserwuj wątek
    • kietka Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 16:19
      moze tez jeszcze byli w szoku po tych petardach, jezeli rasowy, to ciesz sie, ze dzieciaka o kradziez nie posadzilismile
      • hipinka Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 17:06
        o właśnie
        my z mężem znaleźliśmy suczkę, szukaliśmy jej właścicieli w okolicy i nic (chipa nie miała), więc znaleźliśmy jej nowy dom, bo sunia słodka była
        po 3 tygodniach (w dużym skrócie) znalazła się właścicielka, zjechała z urlopu
        nie oczekiwałam od tej pani żadnej wdzięczności, bo zrobiłam to dla psa, ale szczytem chamstwa było jak pani:
        najpierw niedowierzała, że sunie znaleźliśmy błąkającą się pod sklepem
        potem oskarżyła nas, że niewystarczająco gorliwie szukaliśmy właścicieli
        na koniec zażądała natychmiastowego zwrotu psa i nasłała na nas policję
    • cherry.coke Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 16:19
      Powinni, kup i pochwal smile
      • marychna31 Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 16:23
        > Powinni, kup i pochwal smile

        Zgadzam sięsmile

        My slę sobie jednak, że ta sytuacja mogła ich tak wyprowadzić z równowagi, że troche stracili głowy.
        • hiacynta333 Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 16:26
          to kundel, maly, wielkosci jamnika. Mam taki niesmak i zal. Ach, ja bym tak nie mogla sad
          • cherry.coke Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 16:37
            Przekaz corce, ze zachowala sie super ze wzgledu na psa smile
          • jak-nie-ja-to-kto Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 20:14
            Ale co za różnica czy mały czy duży i czy brzydki? Kochają go i z tego przejęcia zapomnieli. Kup czekoladę czy coś i daj córce.
    • kozauwoza Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 16:24
      hiacynta333 napisała:

      > Moja corka przygarnela w sylwestra psa, ktory wystraszyl sie petard i zwial.
      > Pies byl u nas cala dobe, pierwszego znalezli sie wlasciciele i odebrali. Znale
      > zli sie przez facebooka.
      > No ok, odebrali, ale moim zdaniem powinni dziecku czekolade dac, przykro mi tak
      > jakos sad

      A dzieciątku nie wystarczy radość że pies znalazł właścicieli?
      • attiya Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 16:59
        dziecku należy się choć symboliczne tzw znaleźne
        • memphis90 Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 19:41
          Mnie osobiście mierzi idea tzw. "znaleźnego". Sama bym nie wzięła, za nic. A tym bardziej za psa, który nie jest rzeczą!
          • iwles Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 19:57

            ale wiesz, milo byloby w jakikolwiek sposob zrekompensować chocby to, że ktos psa w tym czasie karmil i poniósł koszty (jeżeli juz uważasz, że samo dobre serce to za mało, by jakoś nagrodzic).
            • kozauwoza Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 22:10
              iwles napisała:

              >
              > ale wiesz, milo byloby w jakikolwiek sposob zrekompensować chocby to, że ktos p
              > sa w tym czasie karmil i poniósł koszty

              Może i byłoby miło ale z drugiej strony jak juz sie pokierowałaś sercem to trzymaj tak do końca a nie czekaj na "znaleźne". to takie niskie
        • kozauwoza Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 22:07
          Nie wypaczaj okazania wdziecznosci z jakims dziwnym nakazem czy powinnoscią. Boszsz teraz to ludziom juz "dziękuję" nie wystarcza, jeszcze NALEŻY to opatrzec czekoladą?
    • lady-z-gaga Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 16:24
      Napisz, jak przez FB. Przypadek, czy jest tam jakiś dział zaginionych zwierząt? pytam, bo może kiedys sama będę w potrzebie, a póki co, nie korzystam z tego szatańskiego narzędzia.
      • cherry.coke Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 16:27
        Na FB mozna zalozyc dowolna strone dowolnej sprawie - u mnie jest taka "zwierzeta zgubione i znalezione", ludzie wstawiaja tam fotki, a widzacy je mieszkajacy w danej okolicy (gdzie jest ten zwierzak) wstawiaja tez na swoje tablice, zeby mogli je zobaczyc znajomi i przekazac dalej.
      • hiacynta333 Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 16:29
        schroniska maja swoje strony, sa tez strony tozu i innych organizacji. Ludzie pomagaja sobie
      • ichi51e Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 19:51
        Moi znajomi 3 razy tak psa znalezli. Za trzecim ludzie juz podku...eni byli.
        Wrzucali zdjecie i zaginal nam pies w okolicy takiej a takiej. I znajomi shareowali...
    • naomi19 Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 16:30
      Dziecko należy uczyć, że nie wszystko robimy, żeby mieć korzyści dla siebie. Zaopiekowałaś się psem, Twoja sprawa, celem było odnalezienie właścicieli czy czekolada?
      • hiacynta333 Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 16:43
        Ona nie oczekiwala zadnej nagrody, wziela psa do domu, bo byl bardzo wystraszony, gdy strzelali chowala tego psa do lazienki. Zachowala sie o wiele bardziej odpowiedzialnie niz jego wlasciciele i milo by bylo gdy przyjechali po psa dali jej czekolade za dwa zlote, w koncu cala dobe ktos opiekowal sie ich psem.
        • jak-nie-ja-to-kto Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 20:16
          Ale o co próbujesz zawalczyć?
          O docenienie działań Twojej córki? DOCENIAMY
          O potępienie działań właścicieli? POTĘPIAMY
          • fomica Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 21:28
            > Ale o co próbujesz zawalczyć?
            O czekoladę...
            • jak-nie-ja-to-kto Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 21:59
              A tak, zapomniałam. To może zrzućmy się, zamówmy kuriera i na rano będzie jak znalazł tongue_out
        • kozauwoza Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 22:14
          hiacynta333 napisała:

          > Ona nie oczekiwala zadnej nagrody, wziela psa do domu, bo byl bardzo wystraszon
          > y, gdy strzelali chowala tego psa do lazienki. Zachowala sie o wiele bardziej o
          > dpowiedzialnie niz jego wlasciciele

          To nie umniejszaj tego jakąś głupia czekoladą. Zachowała się wspaniale!
      • mvszka Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 16:46
        dziecko należy również uczyć, że za pomoc się dziękuje, ( w tym wypadku dorośli nie dali dobrego przykładu, więc uczyć, że świat jest pełen buraków a dobro i tak powraca , czasem z opóźnieniem) nie mówiąc już o tym, że za znalezione należy się znaleźne

        ja sobie nie wyobrażam nie dać drobnego upominku za znalezienie mojego zwierzęcia, zaopiekowanie się nim wcześniej przez dobę i pofatygowanie się aby dać apel na FB
        • cherry.coke Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 16:52
          mvszka napisała:

          > ja sobie nie wyobrażam nie dać drobnego upominku za znalezienie mojego zwierzęc
          > ia, zaopiekowanie się nim wcześniej przez dobę i pofatygowanie się aby dać apel
          > na FB

          A co najmniej wylewne podziekowania, jesli komus zabraklo przytomnosci umyslu w kwestii upominku
          • mvszka Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 16:57
            tu zabrakło kultury, po prostu
            • jak-nie-ja-to-kto Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 20:19
              Kultura wymaga podziękowania. Nigdzie nie jest napisane że nawet nie powiedzieli :dziękuję". A sądzę że powiedzieli. A nie kupili nic? Trudno. Nie ze wszystkiego w życiu ma się korzyści.
              • kozauwoza Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 22:20
                jak-nie-ja-to-kto napisała:

                >Trudno. Nie ze wszystki
                > ego w życiu ma się korzyści.

                Jak znam życie dzieciak miał pewnie ogromną satysfakcję z dobrego uczynku i to jest korzyść NIEMATERIALNA
      • kwiat_w_kratke Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 16:48
        naomi19 napisała:

        > Dziecko należy uczyć, że nie wszystko robimy, żeby mieć korzyści dla siebie. Za
        > opiekowałaś się psem, Twoja sprawa, celem było odnalezienie właścicieli czy cze
        > kolada?

        Nie umiesz czytać, czy nie rozumiesz, tego co przeczytałaś? To nie autorka zaopiekowała się psem, i nie jest jej przykro, że nie dostała czekolady, tylko że jej córce nie podziękowano nawet w tak symboliczny sposób. Czekolada kosztuje raptem kilka złotych, więc raczej nie o samą czekoladę chodziło tylko o zlekceważenie dziecka.
        Oczywiście należy uczyć dzieci, że nie wszyscy i nie zawsze zachowują się w stosunku do nas jak trzeba. Ale to nie znaczy, że nie może nam być przykro, gdy ktoś się w ten sposób wobec naszej latorośli zachowa. Jeżeli nadal nie rozumiesz tej prostej sprawy, trudno, nic Ci już na to nie poradzę.
    • morekac Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 16:49
      A wiedzieli, że dziecko przygarnęło?
      • hiacynta333 Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 17:06
        z jej profilu na fb byly zdjecia znalezionego pieska. Ale ciesze sie, ze nie tylko ja mam takie zdanie, nic wielkiego nie zrobila, ale drobny gest. Kiedys facet znalazl dokumenty mojej corki i 50 zl zazadal. To dopiero tupet.
        Wystarczyla by glupia czekolada, a tak niesmak pozostal.
        Bedzie dalej pomagac, taka ma nature, tylko smutno mi.
        • jak-nie-ja-to-kto Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 20:22
          A jej jest smutno?
    • iuscogens Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 17:03
      Jak ludzie tacy durni, ze nie wiedza, se w sylwestra sie wyprowadza sie psa ma smyczy i na tyle wczesniej, zeby nie chodzic przy duzym natezeniu halasu to nie licz, ze pomysla o czekoladzie.
      • wilowka Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 17:53
        Czekolada się należy - kup jej i powiedz, że jesteś dumna z tego jak podchodzi do zwierzaków.
        Mój Mąż znalazł kiedyś żółwia - rozlepiliśmy na osiedlu ogłoszenia i po 3 dniach zgłosił się właściciel. Przyjechali po żółwia - okazało się że mieszka u nich 13 lat i spadł z balkonu uncertain Chcieli nam płacić za znalezienie i zaangażowanie w opiekę, albo chociaż za to co zjadł (2 jajka, pół jabłka i sałatę big_grin) podziękowaliśmy i poprosiliśmy tylko o zdjęcie z którym przyjechali na potwierdzenie żółwiej tożsamości. (Swoją drogą dla mnie żółw to żółw każdy taki sam a ten nawet sympatii nie wzbudził naszej. big_grin)

        Zabrali żółwia, poszli

        Za 20 min domofon

        "My w sprawie żółwia co go wzięliśmy"

        "Matko Boska to nie ten???"

        "Ten, ale chcieliśmy jeszcze raz podziękować"

        Weszli na górę, przynieśli wino.

        Miły gest, którego wcale nie oczekiwaliśmy, żółwiem się zajęliśmy, bo znaleziony stwór, czuliśmy się za niego odpowiedzialni i tyle.
        Ale Państwo jak ochłonęli w tej radości to się umieli kulturalnie zachować - za nadprogramowy człowieczy wysiłek (opieka nad znalezionym żółwiem, szukanie właścicieli, plakaty itp) wino z dodatkowym podziękowaniem - proste, niewyszukane, zwyczajne

        A państwo od sylwestrowego psa - buraki! O!
    • atena12345 fakt 04.01.14, 18:01
      czekolada się należy
      Moja córka niedawno znalazła na placu zabaw smarfona (nie znam się, ale wyglądał na wypasiony) Chodziły wraz z koleżanką po osobach obecnych w pobliżu z zapytaniem, czy nie ich.
      W pewnym momencie doskoczył do nich jeden mężczyzna i wyrwał córce telefon z ręki z informacją, że to jego.
      Obserwowałam sobie wszystko z ławeczki i już miałam wytłumaczyć Panu jak powinien się zachować uncertain Ale widzę, że kobieta z którą był go strofuje. Pan po chwili podszedł do dziewczyn z 20 zł i słowami "na loda macie" big_grin
      Widać kobiety więcej wyczucia mają big_grin
    • vivaluna Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 18:13
      Moja córka gubi telefony, całe szczęście najczęściej znajdują się u przyjaciół ale raz zgubiła na ulicy. Po kilku dniach odezwał się chłopak, że znalazł telefon tylko nie mógł zadzwonić bo aparat się suszył - znalazł w kałuży. Pojechałyśmy odebrać telefon z wielką czekoladą milki w dłoni. Chłopak nie życzył sobie nic za znlezienie ale uważałam, że to będzie miły gest.
    • solejrolia Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 18:24
      z jednej strony, to miło by było,

      z drugiej strony- masz okazję i dobry temat do rozmowy z dzieckiem, bo takie jest życie, nie zawsze wszystko robimy po to, by mieć z tego korzyść. nie zawsze osoba, której pomagamy potrafi podziękować, czy odwdzięczyć się, mało tego- tak właśnie zazwyczaj jest , że osoba której pomagamy albo staje się roszczeniowa i przyjmuje tą pomoc jako oczywistość, albo nas obgada, albo staje się naszym wrogiem.
      mało było tu na ten temat wątków?całe mnóstwo.
      co oczywiście nie znaczy, że mamy tylko patrzeć na czubek swojego nosa i żyć jak ten sobek, ale warto mieć świadomość, że ludzie są różni, i różne rzeczy nas w życiujeszcze mogą spotkać.
    • memphis90 Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 19:47
      Nie uważam, żeby za znalezienie psa "należała" się czekolada czy jakiekolwiek inne "znaleźne". Mnie osobiście brzydzi pobieranie jakiejkolwiek opłaty za swoją pomoc (!) czy życzliwość(!!!), bo się należy. Brrrrr! Natomiast ze strony właściciela zguby w dobrym tonie byłoby podziękować- stosownie do wartości zguby (która to wartość może być b. subiektywna). Czekolada czy wino dla dorosłego byłyby miłym akcentem, kasy bym nigdy nie przyjęła.
      • ichi51e Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 19:55
        Zgadzam sie. Ja tam mam najwieksza satysfakcje jak zwroce zgubiona rzecz wlascicielowi. Nie robie tego dla kasy czy podziekowania tylko dlatego ze lubie porzadek.
        • beti222 Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 20:39
          Podejrzewam, że właściciele jak tylko zobaczyli, że psiak się znalazł, ruszyli w te pędy go odebrać i w danym momencie do głowy im nie przyszedł pomysł z czekoladą czy czymkolwiek innym. Być może po fakcie dopiero na to wpadli. Córce jak najbardziej należy się pochwała od Ciebie, a czekolada pewnie zawsze jest mile widziana smile
        • d.wludyka Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 20:56
          Wcale mnie to nie dziwi, w ubiegłym roku 2 razy szukałam właścicieli suczek, które w czasie cieczki uciekły właścicielom.
          Pierwszy raz zimą - przy - 15 st., nakarmiłam, chodziłam ponad 2 godziny po okolicy zostawiając informacje w okolicznych sklepach i szukając właściciela. W końcu znalazłam (ktoś skojarzył), właściciel nie raczył nawet ruszyć się z domu żeby poszukać swojej zguby.
          Drugi raz córka znalazła biegającą labradorkę ze smyczą. Najpierw córa z koleżanką szukały właścicieli, później ja jeździłam po okolicznych weterynarzach z nadzieją, że ma chip, albo ktoś rozpozna. W końcu o 2 w nocy wylądowałyśmy w hotelu dla zwierząt (chciałam ją przechować u siebie, ale nie chciała się dogadać z moimi suczkami). Następnego dnia odnalazłam właścicielkę przez hodowlę po numerze tatuażu. Kobieta jeszcze obrażona była, że musi zapłacić za hotel, a suczka jej tak przecież przy każdej cieczce zwiewa.

          Obiecuję sobie, że następnym razem będę głucha i ślepa, tylko piesków mi szkoda - mieszkam przy ruchliwej wylotówce z dużego miasta.
    • anemonek1 Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 21:13
      Fajnie, że właściciele się znaleźli. Mogli dać czekoladę, ale może na to nie wpadli. Do głowy by mi nie przyszło, żeby siedzieć i cierpieć z powodu braku znaleźnego i tego, jakie to pani ludzie som teraz. Cieszyłabym się, że pies odnalazł właścicieli i tyle, przy okazji dobry uczynek się spełniło. To mało? Różne rzeczy w życiu znalazłam, nigdy nie oczekiwałam znaleźnego. Mój kuzyn to w lesie znalazł kradzionego zza granicy mercedesa i też znaleźnego nie dostał. Ma szukać właścicieli przez Interpol bo znaleźne się należy?
      • ledzeppelin3 Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 21:25
        Oczywiście że powinni, ale jak wiesz są ludzie i taborety i córka miała lekcję że tak jest i już.
        • konwalka Re: Sylwester i psy i czepiam sie 04.01.14, 22:32
          powinni
          ja bym dała

          pamietam, że kiedyś znalazłam teczke z kompletem dokumentó jakiejś panny
          wszytsko- odpis aktu urodzenia, matury, dowodu- full wypasik
          plus zdjecie

          poszłamz tym do komisariatu, gdzie mnie zlali
          wiec zapakowalam calosc pieknie i nadalam poleconym do dziewczecia
          chyba po miesiącu przyszedł list czy kartka od tejże, a w liscie przemiłe słowa podziękowania i serdeczności ogólne

          nie oczekiwałam, ale to było naprawdę bardzo miłe
          gest - liczy sie gest
          drobny gest potrafi wzruszyć najpiekniejsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka