arwena_11
07.01.14, 12:49
Czytałam tamten wątek i tak się zastanawiam z jakich rodzin pochodzą te, które miło wspominają komunę?
- tych co awansem społecznym z jednej izby na wsi, trafiły do miast i miały uprzywilejowaną pozycję ( mieszkania, studia ), często były pierwszym pokoleniem studiującym bez matury, ale z odpowiednim pochodzeniem ( im bardziej zapadła wieś, tym lepiej )
- rodzin resortowych, partyjnych
Rodziny takie jak mojej mamy ( szlachta herbowa, właściciele kamienic przed wojną, majątków ) czy ojca mojego taty ( przedwojenna inteligencja nauczycielska ) nie miały dobrych wspomnień z tego "raju na ziemi"
Majątki ukradziono, pieniędzy nie było, bieda straszna ( bo przecież wrogowie ludu ). Mama sie nie dostała na studia, bo nie miała punktów za pochodzenie. Tata dostał się na studia, bo uratowało go pochodzenie babci ( dziadkowie poznali się w łagrze, w sumie dziadek popełnił mezalians patrząc dawnymi kryteriami, ale babcia była niezwykle zdolna i już przed wojną skończyła jakieś szkoły dzięki talentowi malarskiemu ).
Dopiero w połowie lat 80 jak trochę odwilży się zrobiło mama założyła własną działalność, potem po przemianach wspólnie otworzyli firmę i zaczęli dobrze zarabiać. Nie mieli układów, znajomości, ale byli i są dobrzy w tym co robią.
Większość ich znajomych, którzy za komuny miało dobrze ( ze szkół, podwórka ), teraz ma problemy z pracą, odnalezieniem się w nowej rzeczywistości. Teraz trzeba mieć głowę na karku, wiedzę a nie czekać aż ci dadzą. I tylko tacy ludzie miło wspominają komunę.Nikt z rodziny czy znajomych którzy się odbili od dna po przemianach nie narzeka. Macie podobne skojarzenia?
-