Dodaj do ulubionych

Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę?

07.01.14, 12:49
Czytałam tamten wątek i tak się zastanawiam z jakich rodzin pochodzą te, które miło wspominają komunę?
- tych co awansem społecznym z jednej izby na wsi, trafiły do miast i miały uprzywilejowaną pozycję ( mieszkania, studia ), często były pierwszym pokoleniem studiującym bez matury, ale z odpowiednim pochodzeniem ( im bardziej zapadła wieś, tym lepiej )
- rodzin resortowych, partyjnych

Rodziny takie jak mojej mamy ( szlachta herbowa, właściciele kamienic przed wojną, majątków ) czy ojca mojego taty ( przedwojenna inteligencja nauczycielska ) nie miały dobrych wspomnień z tego "raju na ziemi"
Majątki ukradziono, pieniędzy nie było, bieda straszna ( bo przecież wrogowie ludu ). Mama sie nie dostała na studia, bo nie miała punktów za pochodzenie. Tata dostał się na studia, bo uratowało go pochodzenie babci ( dziadkowie poznali się w łagrze, w sumie dziadek popełnił mezalians patrząc dawnymi kryteriami, ale babcia była niezwykle zdolna i już przed wojną skończyła jakieś szkoły dzięki talentowi malarskiemu ).
Dopiero w połowie lat 80 jak trochę odwilży się zrobiło mama założyła własną działalność, potem po przemianach wspólnie otworzyli firmę i zaczęli dobrze zarabiać. Nie mieli układów, znajomości, ale byli i są dobrzy w tym co robią.
Większość ich znajomych, którzy za komuny miało dobrze ( ze szkół, podwórka ), teraz ma problemy z pracą, odnalezieniem się w nowej rzeczywistości. Teraz trzeba mieć głowę na karku, wiedzę a nie czekać aż ci dadzą. I tylko tacy ludzie miło wspominają komunę.Nikt z rodziny czy znajomych którzy się odbili od dna po przemianach nie narzeka. Macie podobne skojarzenia?
-
Obserwuj wątek
    • krejzimama Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 12:52
      Po co tyle się rozpisywać?
      komunę dobrze mogą wspominać idioci, kretyni oraz matoły.
      • stacie_o Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 12:54
        > Po co tyle się rozpisywać?

        żeby się pochwalić szlachtą herbową w rodzinie (kiedyś) oraz dobrze prosperującym interesem (teraz)
        • arwena_11 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:03
          O tym jaką mam rodzinę, to dowiaduję się teraz.Wcześniej to było tabu. Niby wiedziało się że babcia miała kamienicę, ale to była tajemnica. Mama opowiadała, że jak kiedyś jej ojciec opowiedział im coś na temat rodziny, to miały przykazane milczeć, bo rodziców zabiorą do więzień a ich porozsyłają po domach dziecka i więcej się nie spotkają. Cudowne czasysad
          A co do wykorzystywania, to jeszcze długo po wojnie babcia dostawała listy od tych co u niej mieszkali przed wojną i w czasie wojny z podziękowaniami ( a i jakieś paczki podobno przychodziły z Izraela ). Dziadek był na tyle zapobiegliwy i przeczuwał chyba co się święci, że mieli dosyć duże zapasy ( kiszonki, konfitury itd ). Karmili całą kamienicę aż do powstania.
    • attiya Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 12:55
      za to ci, którzy przed II wojną zaiwaniali na szlachtę herbową na pewno mają powody aby lepiej wspominać ten okres, niż owa szlachta herbowa
      • wtopek Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 12:57
        szlachta herbowa w 989% została spauperyzowana w czasach zaborów
        • ichi51e Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:01
          Chyba przedwojenny filmow nie ogladales... Zawsze sie jakis "szlachcic inzynier" trafi
          • wtopek Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:06
            spauperyzowana szlachta zasiliła w spore części inteligencję

            zresztą idąc tym trybem trzeba by było nawiązać do szlachty w innych demoludach, o ile się nie mylę skutecznie rozwiązano problem szlachecki w Kraju Rad? big_grin
    • wtopek resortowe dzieci 07.01.14, 12:56
      z rodzicami mającymi służbowe dojścia do limitowanych towarów, ustawione na studiach i z załatwioną atrakcyjną jak na owe czasy pracą

      gimbaza nie pamiętająca tamtych czasów, paradująca w okularach D&G i koszulkach z czegewarą, czytująca KP i pokrewne strony na swoich iPadach

      przywiędłe ciotki rewolucji, które w tamtych czasach zaliczały swój pierwszy raz w siermiężnym namiocie na polu w Bieszczadach wink
    • ichi51e Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:00
      Na pewno rodzinom dygnitarzy dyplomatow gorniczym wojskowym czy policyjnym (dlaczegos czesto zonatym z pielegniarkami) czy z krewnymi na wsi bylo lzej. Najgorzej "arystokracji" (bo z wysokiego konia bolesny upadek) i rodzinom z AKowcami w drzewie genealogicznym.
      • arwena_11 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:12
        Wiesz moja babcia w sumie nie spadła z wysokiego konia. Rodzice bardzo szybko pomarli ( miała 14 lat jak została sierotą. Rada Familijna ustanowiona przez prapradziadka okradła powierzony na przechowanie majątek. Jeszcze póki żyła jej babcia to jakoś było potem coraz gorzej, dopóki nie poznała dziadka. Tylko to już była prawie wojna. Dopiero teraz dowiaduję się że jeszcze gdzieś jacyś krewni żyli, ale nie wiem czy mieli kontakt czy nie.
        Babcia nie bała się pracy, ale ten strach o rodzinę, że im dzieci zabiorą, rozdzielą itd to był koszmar. Opowiadała, że Niemców sie tak nie bała ( a przeżyła powstanie na Starym Mieście, Pruszków, mąż w AK, więc ciągły strach o jego życie, ukrywanie Żydów ) jak Ruskich i tej naszej swołoczy u władzy.
      • kietka Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:13
        nie wypowiadałam sie w tamtym watku, bo tutaj sporo o czasach komuny pisałam.
        dla nas był to okres przesladowan i strachu.
        połowa mojej rodziny poumierała na zsyłkach, albo od kuli w tył głowy, w gorszym przypadku rozszarpana przes sasiada ukrainca.
        tez jestem herbowa, ale zadna wysoka szlachta, kto ogldał "Boza Podszewkę" tylko powiem, ze padło tam nazwisko mojego pradziadka, jako sasiada. Tak to wygladało po jednaj i po drugiej stronie, tylko w przypadku babci rejony nieco bardziej na południe.

        Tym, ktorym komuna jawi sie "sympatycznie" to owczesne lemingi, albo wspolpracownicy, ew ich potomkowie.
        • mag1982 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:18
          > Tym, ktorym komuna jawi sie "sympatycznie" to owczesne lemingi, albo wspolpraco
          > wnicy, ew ich potomkowie.

          Mogą być też tacy jak moi przodkowie, którzy przed wojną na przednówku jedli trawę i zgniłe kartofle a jeszcze "pan" potrafił kijem przylać czy psami poszczuć. Dla nich czasy powojenne, gdy dostali kawałek ziemi i mieli co do garnka włożyć to był raj. Pomijam, że tą ziemie trzeba było komuś najpierw zabrać ale nie ma co od lemingów czy konfidentów od razu wyzywać.
          • kietka Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:21
            punkt widzenia, zalezy od punktu siedzenia.
            oddaj teraz jeden pokoj potrzebujacym, jezeli to dla ciebie takie naturalne.
            • mag1982 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:28
              Wiesz, ja komuny z rozrzewnieniem nie wspominam, z resztą niewiele z niej pamiętam. Nie uważam, żeby to był system sprawiedliwy, bo jednak moim zdaniem prawo własności jest święte. Tłumaczę tylko dlaczego akurat moi dziadkowie Bogu dziękowali za komunę (tak, wiem jak to brzmi ale to prawda). I nie uważam, żeby z tego powodu byli lemingami.
              • kietka Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:31
                nie masz sie czym chwalic, lemingi, to delikatne okreslenie dla kogos, kto cieszyl sie, ze korzysta z kradzionego.
                • ichi51e Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:00
                  Ni ale w sumie skad wczesniej pan mial? Z nieba spadlo? Czy w wyzysku? A moze slusznie mu sie nalezalo bo co tam ten chlop ciemny wiedzial... big_grin
                • miliwati Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:07
                  > nie masz sie czym chwalic, lemingi, to
                  delikatne okreslenie dla kogos, kto cies
                  > zyl sie, ze korzysta z kradzionego.

                  Leming to również delikatne określenie na kogoś, kto uważa że historia zaczęła się w zeszłym wieku i nie zna procesów, które doprowadziły "okradzionych" do majątków, a "złodziei" do żarcia lebiody na przednówku jeszcze kilkadziesiąt lat temu.
                • sanciasancia Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:21
                  Czy lemingi to też określenie na takich, co korzystali z pańszczyzny?
          • arwena_11 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:25
            Ciekawe czy chętnie teraz oddacie to co dostaliście? ukradziono komuś, żeby wam dać.
            • kietka Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:27
              podejscie proletariackie, zabrac ile sie da, a po nas chociazby trupy, jak widac duch w narodzie nie ginie.
              • mag1982 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:35
                No cóż, herbowa nie jestem, z inteligenckiej rodziny nie pohodzę i nie będę udawać. Mam pochodzenie takie jakie mam, nie znaczy to, że mam "proletariackie" poglądy. Po prostu tak jak sama pisałaś punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
                • kietka Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:39
                  dlatego powinnas wstydzic sie za podejscie dziadkow.
                  • mag1982 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:56
                    Weź pod uwagę, że mój dziadek umiał się podpisać, babcia nawet tego nie potrafiła. W życiu nie przeczytali żadnej książki, nie pojechali dalej niż kilkanaście kilometrów od domu, wiedzieli tylko tyle co powiedział ksiądz lub sołtys. Mieli za to gromadę dzieci do wykarmienia. Skąd mieli wziąć szersze pojęcie o świecie? Dziadkowie z drugiej strony nic nie dostali od "państwa", pojęcie mieli trochę większe bo chociaż byli "na robotach" w Niemczech, po wojnie typowa rodzina robotnicza a poglądy mieli bardzo podobne i czasów przedwojennych z sentymentem nie wspominali.
                  • miliwati Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:16
                    > dlatego powinnas wstydzic sie za podejscie
                    dziadkow.

                    Jak tylko Ty zaczniesz się wstydzić za swoich dziadków że doprowadzili do takiej nędzy na wsiach. I za to że podczas jednego protestu chłopskiego policja wzywana przez Twoich dziadków i ich sąsiadów zabijała więcej ludzi niż na przykład cały stan wojenny.
          • grrrrw Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 21:44
            Reforma rolna w wydaniu PRL byla absurdem ekonomicznym !!!!!!!!!!

            pl.wikipedia.org/wiki/Reforma_rolna_w_Polsce_%281944%29
            Twoi przodkowie duzo lepiej by wyszli, gdyby zamiast "gospodarowac" na otrzymanych z reformy 2 ha, pojechali do miasta i stali sie ... kimkolwiek - murarzami, slusarzami, monterami na Zeraniu, a czemu i nie inzynierami czy lekarzami.

            Oplaca sie gospodarowac - zaleznie od klasy gleby na 20 -100 ha. Inaczej to jest zap.... po polu z motyka, jak za krola cwieczka a nie zycie w XX wieku ! Kupisz traktor ? Nawozy ? Srodki ochrony roslin ? Ubezpieczysz zbiory ? Porzadny dom zbudujesz ? Nie, bo cie nie bedzie stac.

            To tak, jakbys we wspolnym mieszkaniu z tesciami, mezem i dziecmi mieskala a "dali" by ci kawalerke z Urzedu Miasta i ciesz sie, ze sie toba tak PRL opiekuje !!!!


            Rozumujesz jak towarzysz Rakowski w stoczni - "smiej sie, smiej, gwizdz, gdyby nie socjalizm za krowami na boska bys dzisiaj dalej chodzil" !!!

            Czy on nigdy na zachodzie nie byl , taki wyksztalcony towarzysz ? Czy on nie widzial na jakim poziomie zyja np. we Francji czy Wielkiej Brytani rolnicy, a zadnej tragicznej reformy rolnej tam nie bylo ? Przeciwie dazono roznymi srodkami ekonomicznymi, zeby ziemi nie dzielic na kilkuhektarowe dzialki, bo to nie gospodarowanie, a klepanie biedy cale zycie.
            • mag1982 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 08:44
              > Twoi przodkowie duzo lepiej by wyszli, gdyby zamiast "gospodarowac" na otrzyma
              > nych z reformy 2 ha, pojechali do miasta i stali sie ... kimkolwiek - murarzam
              > i, slusarzami, monterami na Zeraniu, a czemu i nie inzynierami czy lekarzami.
              >

              Rozumiem, że to do mnie było? Może i lepiej by wyszli ale trzeba wziąć pod uwagę, że jak wspomniałam dziadkowie byli niepiśmienni, mieli kupę dzieciaków i po wojnie byli już po czterdziestce. Co prawda ich dzieci "poszły w świat" bo na tych paru hektarach rzeczywiście była bieda z nędzą ale sami dziadkowie biorąc pod uwagę ich wiek, dotychczasowe doświadczenia i ogólną sytuację nie bardzo jak zaczynać nowe życie od zera.
              • grrrrw Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 10:49
                Na pewne sytuacje nie ma cudownego lekarstwa.
                W podobnej sytuacji znalezli sie urodzeni na przelomie lat 40/50 w PRL ludzie w roku 1990/
                Wychowani w systemi ktory ich wmanipulowal w infantylizm ekonomiczny - wolali "komuno wroc, opiekuj sie mna, nie jestem w stanie sprostac nowej sytuacji. Nie znam jezykow (nowoczesna odmiana analfabetyzmu) podstaw ekonomii, myli mi sie PIT i PESEL, nie rozumiem na czym polega kasa chorych i zakladanie konta w banku".

                Dziekujemy ci Partio, przerodnia silo narodu !
                • riki_i Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 11:07
                  Pewne sytuacje pewnymi sytuacjami, ale drażni mnie klasowość tego wątku. Jakby to czytał nieboszczyk Schaff, to by rechotał zza grobu. Podział na linii potomkowie szlachty - potomkowie chłopstwa to nie jest właściwa perspektywa do rozkminiania zjawiska nostalgii za komuną. Ono wypływa z innych przyczyn niż genealogia tej czy innej rodziny.
            • miliwati Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 11:27
              > Oplaca sie gospodarowac - zaleznie od klasy
              gleby na 20 -100 ha. Inaczej to
              > jest zap.... po polu z motyka, jak za krola
              cwieczka a nie zycie w XX wieku !
              > Kupisz traktor ? Nawozy ? Srodki ochrony
              roslin ? Ubezpieczysz zbiory ? Porza
              > dny dom zbudujesz ? Nie, bo cie nie bedzie
              stac.

              Tak, tak. Traktor, nawozy inne niż gnój i zwłaszcza ubezpieczenia to była przecież codzienność polskiej wsi zniszczona przez komunę suspicious
              Ech, dzieci, dzieci... Pewnie masz jeszcze żal do Bieruta że BTS-ów na wsi nie stawiał i chłopi nie mogli na smartfony fejsbunia ściągać...

              > Rozumujesz jak towarzysz Rakowski w stoczni
              - "smiej sie, smiej, gwizdz, gdyby
              > nie socjalizm za krowami na boska bys dzisiaj
              dalej chodzil" !!!

              No i to przecież prawda była.

              > Czy on nigdy na zachodzie nie byl , taki
              wyksztalcony towarzysz ? Czy on nie w
              > idzial na jakim poziomie zyja np. we Francji
              czy Wielkiej Brytani rolnicy, a z
              > adnej tragicznej reformy rolnej tam nie bylo ?

              Skoro to wszystko wina reformy (przeprowadzonej 70 lat temu inaczej niż by to chcieli DZISIEJSI ekonomiści) to dlaczego przed tą reformą życie na polskiej wsi różniło się od niemieckiej tak bardzo, że lotnicy bez mapy widzieli kiedy przelatywali granicę?
        • arwena_11 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:32
          Kietka,część mojej rodziny też ze wschody ( dziadek urodził się w Petersburgu ) - zwiewał zRosji z rodzeństwem i ojcem do Polski przed rewolucją. Matki nigdy już nie zobaczył, bo została jeszcze zabezpieczyć majątek i już nie wyjechała. Babcia mojego taty zmarła w łagrze, jego ciotka wróciła razem z 4 letnim synem ( miał ok 1 roku jak ich wywieźli ), ale kilka innych osób tam zmarłosad
          • kietka Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:36
            moi przodkowie nie byli zadnymi bogaczami, okładajacymi chłopów kijem (swoja droge, jak ta propaganda PRL działa do dzis). ot szlachta zasciankowa, sredniozamozna, z ziemia i zabudowaniami (pradziadek miał kamienice w Wilnie).

            przyszli zabrali, pozabijali, zesłali, dobrze, ze pozwolili babci z drobiazgiem do Pl uciec, gdzie dostali pokoj w czworakach, w jakims PGR..., ale jak widac inny na tym skorzystali, dziadek dostał kule w łeb.
            • arwena_11 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:42
              No niestety taka jest zawiść ludzka. Mieli lepiej, to teraz trzeba ich zniszczyć, okraść. Sprawiedliwość musi być. A to, że to właściciel musiał sie troszczyć o remonty, zbyt towarów itd to już nikt nie widział. Chłop dostał michę i miał wszystko gdzieś. Zresztą to samo jest teraz. To pracodawca jest ten wredny wyzyskiwacz, bo śmie jechac na urlpop zamiast cały zysk oddać przcownikom. I jakoś żaden, albo niewielu tych pracowników stałaby się pracodawcą, bo do tego trzeba mieć inną mentalność.
              • kietka Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:48
                dlatego ludzi, ktorzy wtedy nie zastanawiali sie skad dostaja i za co, nazywam owczesnymi lemingami, nie podejrzewam wszystkich o kolaboracje i otrzymywanie za to wynagrodzenia, kazdy system potrzebuje lemingow.
              • ichi51e Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:02
                Chyba cie pogielo. No tak w sumie chlop panszczyzniany jeszcze powinien byl dziekowac za laske jasnie panu. big_grin wez cos poczytaj jak to tam z drugiej strony wygladalo bo takim gadaniem tylko swojej szlacheckiej rodzinie wstyd robisz.
                • kietka Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:12
                  jak wygladało z drugiej strony, powinnas wiedziec lepiej.
                  nie ma zadnego prawa, ktore przyzwalałoby na mordowanie i zabieranie siłą czyjejkolwiek własnosci. marzy ci sie kolejna rewolucja? sa biedniejsi od ciebie, moze powinni przyjsc po twoje.
                  co za krotkowzroczne myslenie. myslisz, ze kazdy wlasciciel ziemski byl, jak z propagandy PRL?
                  od 70 lat rzadza nami potomkowie robotnikow i chlopow i co z tego mamy? idz rozdaj swoje, wtedy pogadamy.
                  • ichi51e Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:14
                    Raczej zapytaj sie siebie skad pan mial... Zarobil uczciwie ciezka praca zapewne,
                    • kietka Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:19
                      ktos tam kiedys okazał sie zdolniejszy, sprytniejszy, silniejszy, pewnie w jaskini. no, moze wlasicciele ziemscy wyzynali w XVII, VIII i IX wieku całe chłopskie wioski w pien, zeby zdobyc swoje posiadłosci?
                      mowimy o realiach XX wiecznych chcesz wrococ do czasów Chrystusa? myslisz, ze nikt z twoich przodkow nie ukradł, nie zabił? rozlicz najpierw swoja rodzine, potem bierz sie za innych.
                      mowimy o czasach nowozytnych o czasach, ktore pamietaja nasi dziadkowie, rodzice.

                      twoje dywagacje sa głupie. moze zapytaj co było pierwsze, jako czy kura dla pełnej poprawnosci.
                      • kietka Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:21
                        jezeli uwazazasz, ze w czasach nowozytnych ktos ma prawo przyjsc, zabic i wziasc sobie, to nie mam wiecej pytan.
                      • mag1982 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:22
                        chcesz wrococ do czasów Chrystusa? myslisz, ze n
                        > ikt z twoich przodkow nie ukradł, nie zabił? rozlicz najpierw swoja rodzine, po
                        > tem bierz sie za innych.

                        Tobie proponuję dokładnie to samo.
                        • kietka Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:25
                          nie pamietm, zebym spotkała sie w rodzinie z przypadkiem ogolej radosci z okazji otrzymania kradzionego.
                      • ichi51e Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:24
                        Pewnie pewnie - dajmy historii spoczywac w spokoju! Nie ma co tam sie wkopywac w detale! big_grin
                      • miliwati Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:27
                        > ikt z twoich przodkow nie ukradł, nie zabił?
                        rozlicz najpierw swoja rodzine, po
                        > tem bierz sie za innych.

                        Dobre, dobre, bardzo dobre w ustach kogoś kto zaczął ochoczo od rozliczania zupełnie cudzej rodziny, dziadków mag1982 suspicious
                        • kietka Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:30
                          nie znam w swojej rodzinie przypadku, kirdy ktos ukradłby, czy zabił dla korzysci.
                          dziadkowie moi zyli na tych ziemiach od setek lat, nie ieli wiele, wiec przypuszczam, ze nie naokładali sie chłopow kijmai zanadto.

                          mag otwarcie mowi, ze dziadkowie otrzymali kradzione i sie z tego cieszyli.
                          • myszomle Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:32
                            kietka napisała:

                            > nie znam w swojej rodzinie przypadku, kirdy ktos ukradłby, czy zabił dla korzys
                            > ci.

                            To nie jest coś, czym się należy chwalić na herbatce u cioci hrabianki. smile

                            ---
                            truskawkiwmilanowku.blox.pl/html
                            najlepszepolskiefilmyiseriale.blox.pl/html
                            • kietka Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:37
                              jednak w niecie juz mozna.
                              nie mam cioci hrabianki.
                              • mag1982 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:41
                                A gdzie Ty wyczytałaś, że ja się chwalę? Zadałaś pytanie, kto wspomina (wspominał) komunę z rozrzewnieniem, odpowiedziałam, napisałam dlaczego, to wszystko. Żadnego chwalenia się w tym mojego nie ma.
                              • mag1982 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:43
                                Poza tym rozumiem, że pradziadkowie męża, którym zabrano ziemię za Bugiem i dano "poniemiecką" w pomorskim też powinni się wstydzić i w żadnym razie nie brać. Bo Niemcom też przecież ukradziono.
                            • miliwati Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:39
                              > > nie znam w swojej rodzinie przypadku,
                              kirdy ktos ukradłby, czy zabił dla
                              > korzys
                              > > ci.
                              >
                              > To nie jest coś, czym się należy chwalić na
                              herbatce u cioci hrabianki. smile

                              Zwłaszcza jak się na przykład chłostę do śmierci uważa za naturalną karę należną plebsowi. Banał niegodny wzmianki, po prostu.
                              • kietka Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:44
                                rozumiem, ze obowiazuje wspolodpowiedzialnosc, nic, normalnie komunistki same na tym forum.
                                • kietka Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:45
                                  gwarantuje ci, ze jakby chłostany był na miejscu swojego pana robiłby to samo.
                                  jakie czasy, takie obyczaje.
                                  nic nie wiem, na temat chłostania kogokolwiek przez moich dziadkow, pracowali w polu, jak inni.
                                  • miliwati Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:52
                                    > jakie czasy, takie obyczaje.

                                    I w ten sposób po prostu zamknęłaś sobie całą argumentację. W 1944 czasy były takie, że się parcelowało majątki. I tyle.
                                • mag1982 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:47
                                  > rozumiem, ze obowiazuje wspolodpowiedzialnosc,

                                  ale Twoim zdaniem istnieje, w końcu uważasz, że ja powinnam się czuć współodpowiedzialna za to że na kilkadziesiąt lat przed moimi narodzinami państwo dokonało parcelacji zabranych ziemianom gruntów. I że te trzy hektary powinnam teraz latać oddawać nie wiadomo komu (choć one nie moje).
                                  • arwena_11 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 15:08
                                    właściciel pewnie się prędzej czy później znajdzie. W Warszawie odszkodowania za grunty mają być, zobaczymy
                                    • mag1982 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 16:09
                                      Ta ziemia warta jest dokładnie tyle co grunty trzeciej klasy w centralnej Polsce. Nawet jeśli miałabym się w jakiejś części zrzucać na to odszkodowanie to ok. ( w części bo poza moim ojcem dziadkowie mieli jeszcze dziewiątkę dzieci, z trzydzieścioro wnuków, prawnuków nie liczę). Majątku na niej moi dziadkowie nie zbili, tyle, że byli w stanie dzieci wyżywić choć dla nich to było wiele.
                                  • kietka Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 18:00
                                    nie wiem, co powinnas, ale uwazam, ze moi przodkowie nie powinni czuc sie wspolodpowiedzialni, ze jakis hrabia chłostał twoich pradzadków.
                                    • laquinta Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 00:55
                                      Taka ciekawostaka. Niedawno przebadano garnitur genetyczny ( DNA ) zony Obamy, Michelle. Okazalo sie, ze ma geny bialego czlowieka. Przodkowie Michelle byli niewolnikami. Wyszlo na to, ze jakis bialy wlasciciel zgwalcil czarna niewolnice. Odnaleziono biala rodzine. Michelle przyjela ich w Bialym Domu jak rodzine. Bylo wielkie party.


                                      Mam nadzieje, ze nie powyrywacie sobie wlosow z glowy. smile
                                      • kietka Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 08:56
                                        skad wiadmomo ze zgwałcił, moze sie kochali, tego typu romase tez sie wtedy zdarzały
                                        • ciociacesia za duzo harlekinów czytalas dziecko 08.01.14, 12:29
                                          dzisas
                          • paszczakowna1 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 15:12
                            > mag otwarcie mowi, ze dziadkowie otrzymali kradzione i sie z tego cieszyli.

                            Ale wiesz, że plany reformy rolnej i parcelacji to rząd londyński też miał? Też by te trzy hektary były "kradzione" wtedy? Już nie mówiąc o tym, że rozpamiętywanie zmian własności sprzed lat 70-ciu jest komiczne.

                            Hej, a przyznajcie się, czyjej rodzinie się byt poprawił po 1 WŚ albo po Powstaniu Styczniowym? Bo moim przodkom się wyraźnie pogorszył, znaczy wasi musieli im ukraść, prawda? Kogo mam upomnieć, że ma się wstydzić, ręka w górę?
                            • arwena_11 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 15:24
                              Po powstaniu styczniowym zniesiono pańszczyznę ukazem carskim. Dlatego chłopi odeszli od powstania. Wcześniej zniesiono pańszczyznę w zaborach pruskim i austriackim, więc nie ma co mówić o pańszczyźnie w XXw.
                              • mdro Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 17:28
                                Po powstaniu styczniowym konfiskowano majątki powstańcom. Zapewne niejeden swoje "szlachectwo" i "ziemiaństwo" dopiero od takiego - kupionego albo inną drogą "uzyskanego" - majątku może liczyć.
                                • arwena_11 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 18:53
                                  Na szczęście to nie mój problemsmile Moje korzenie sięgają duużo dalej. Ale to odkryłam niedawno, bo dopiero odnawiam historię rodziny. Wszystkie papiery spłonęły w powstaniu. Na szczęście teraz praca nad genealogią jest dużo prostsza.
                            • antychreza Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 08:44
                              Mojej. W 1919 kupili kamienicę we Lwowie. Wcześniej mieszkali w prowincjonalnym Krakowie. A kupili za kasę z odszkodowania po tym jak mój pradziadek maszynista na kolei cesarsko-królewskiej zginął w wypadku kolejowym.
                    • attiya Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 07:22
                      ale ja powiem ci, skąd to miał big_grin
                      choćby stąd, że nie płacił najmowanym pracownikom jak moja babka, która pół roku zaiwaniała na służbie u lokalnego pana
                      jak upomniała się o kasę, to żona pana odpowiednio ją potraktowała, skutkiem czego leżała miesiąc nie ruszając rękoma i nogami.
                      służba za miskę żarcia miała być wdzięczna do końca życia
                      a jak potem słyszę o ludzkim panach to śmiać mi się chce
                      a było to w niedużym majątku na wschodzie - czym większy majątek, w tym większym procencie to się się działo
                      ludzki pan, dobry, za parę kartofli zatrudnił
                      a potem po wojnie przez kilkadziesiąt lat tęsknił za owymi czasami gdy bezkarnie można było katować chłopów, nie płacić im i psami szczuć
                      i jeszcze pod tę tęsknotę dorabiano później nieprawdziwe opowieści o ludzkiej twarzy owego pana, co to ponoć chłopów kształcił i płacił im na św Marcina - ta....
                      dziś wszyscy potomkowie bredzą o owej lepszej stronie nie pamiętając, że zostało to zmyślone na potrzebę chwili i wspominają te swoje utracone "latyfundia" z dworkiem krytym strzechą
                      • mag1982 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 08:55
                        Pewnie się dowiesz, że się tylko babci wydawałowink Moi dziadkowie z tego co wiem pracowali u pana za wynagrodzenie w naturze. Tzn. przyjęte było (z tego co pamiętam z opowieści ale dzieckiem byłam więc może coś pokręcę), że przychodził chłop robić przy wykopkach z własnym koszykiem i po całym dniu pracy jako wynagrodzenie mógł sobie cały koszyk tych ziemniaków wziąć do chałupy. Jakaś akcja była z tym szczuciem psami (ale mogę też pokręcić, bo jako dziecko to słyszałam), że gdy dziadek wracał z zarobku u dziedzica koło sadu pańskiego był głodny i podniósł jabłko z ziemi i za to poszczuli go psami i od złodziei zwyzywali. Pewnie zaraz się dowiem, że nie podniósł z ziemi ale zerwał i nie jedno ale jeszcze sobie do kieszeni napchałwink. Pewnie takich historii było więcej bo akurat moi dziadkowie lokalnego dziedzica z sentymentem nie wspominali.
                  • myszomle Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:20
                    nie ma zadnego prawa, ktore przyzwalałoby na mordowanie i zabieranie siłą czyje
                    > jkolwiek własnosci. marzy ci sie kolejna rewolucja? sa biedniejsi od ciebie, mo
                    > ze powinni przyjsc po twoje.
                    > co za krotkowzroczne myslenie. myslisz, ze kazdy wlasciciel ziemski byl, jak z
                    > propagandy PRL?

                    Sama wpadłaś w swoje sidła. Podobnie, jak właściciele ziemscy nie zawsze byli krwiopijcami i gnębicielami, tak samo nie wszyscy chłopi i robotnicy latali i mordowali wielmożów. Świat nie jest czarno-biały. A w przeszłości własnej szlachecko-ziemiańskiej też nie zawsze warto się grzebać. A nuż okaże się, że majątek jakiś przodek dostał za kolaborację ze Szwedami albo knucie z zaborcami? Różnie to w naszej historii bywało...

                    ---
                    truskawkiwmilanowku.blox.pl/html
                    najlepszepolskiefilmyiseriale.blox.pl/html
                    • kietka Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:22
                      moze nie mordowali, ale chcetnie przyjmowali ukroadzone dobra w uzytkowanie, rozumiem, ze to juz ok.
                    • falka_85 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 22:25
                      myszomle napisała:
                      > A w przeszłości własnej szlache
                      > cko-ziemiańskiej też nie zawsze warto się grzebać. A nuż okaże się, że majątek
                      > jakiś przodek dostał za kolaborację ze Szwedami albo knucie z zaborcami? Różnie
                      > to w naszej historii bywało...

                      Nie pamiętam już dokładnie, ale czytałam wywiad z jakimś historykiem, który świadczy usługi polegające na "grzebaniu w przeszłości" (genealogia, rodzinne pamiątki). No i delikatnie mówiąc rodziny nie zawsze słyszą to czego się spodziewali, np. przynoszą order jakiegoś pradziadka i okazuje się, że to carskie odznaczenie wink
                    • attiya Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 07:25
                      bo się pamięta jak raz chłop w desperacji z kosą dwór atakował ale pan nie chce pamiętać i tupie noga jak zaczyna mu się wypominać, ze chłopów mordował w biały dzień a jak milicja była wzywana - przed drugą wojną światową - to się coś bredziło o nieposłusznym pracowniku, co to chciał niby pana zamordować a z milicjantem szło się na kieliszek naleweczki do domu
                • grrrrw Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 22:02
                  Skarbie, chlopi panszczyzniani to byli przed powstaniem styczniowym 1863, a w zaborze niemieckim - jeszcze wczesniej.

                  W 1946 nie bylo chlopow panszczyznianych !!!! Chlopi przed wojna nie pracowali ZA DARMO na PANSKIM !!! Byli oplacani zaswoja prace, a ze nie tyle, zeby sobie mercedesy kupowac, to juz wybacz. I pan dziedzic nie mial mercedesa, bo z 300 ha na niego nie zarobil.
                  Ty slyszalas, co to byl "kryzys zbozowy lat 30" ????? To znaczy, ze zasialeas, wzielas pozyczke z banku na wyplate dla ludzi, ktorzy przy zniwach czy wykopkach (nie kazdy mial ziemie dobra pod kartofle w Polsce rolnicy zyli i zyja glownie ze zboza), a nie mialas komu tego sprzedac, bo ceny skupu byly nizsze (!!!!!) od cen produkcji !!!!

                  Majatki ziemskie byly tragicznie w latach 30 zadluzone, nawet w bogatej Wielkopolsce.
                  zboze lezalo w stodole. A ten co przy zniwach robil, zaplate wsadzil za pazuche i o nic wiecej sie nie martwil, bo nie jego klopot. jak nie lubisz czytac ksiazek typu "Ekonomia rolna" to obejrzyj 'ze zrozumieniem' sobie chociazby film "Kariera Nikodema Dyzmy" to oczywiscie komedia, ale jest tam pouczajacy watek... Nikodem wpadl na genialny pomysl - BANK ZBOZOWY, ktory wykupi zboze od wlascicieli majatkow rolnych.

                  Co do Wielkopolski - chlopi chlopom nie rowni. Nie wszyscy glodowali na przednowku jak w twoich wspomnienich rodzinnych.

                  Wystarczy "zwiedzic ze zrozumieniem" jakis skansen w Wielkopolsce lub nawet na Mazowszu. Chlopi kupowali pluszowe kanapy, szklane kredensy, zegary bijace i barometry. Ksztalcili sie, zostwali mlynarzami, kowalami, sklepikarzami, wiejskimi nauczycielami.
                  Ich dzieci chodzily do szkoly do 14 roku zycia (czasy Bismarcka - czyli dzieci z Wrzesni).
                  Nie zyli jak we Wschodniej Malopolsce na gospodarstwach 2-3 ha ! Reforma rolna parcelowala tam ludzi dopiero od 100 ha. Czyli ktos z panow reformatorow zreflektowal sie, ze sa chlopi bogatsi od dziedzica na dzisiejszej Bialorusi czy Wolyniu czy w rzeszowskim.
                  Przyczyny tego sa dosc zlozone. Lepsza ziemia, przymus szkolny i nie mozna bylo dziedziczyc ziemi cala rodzina, tylko jedna osoba (obojetnie czy dziedzic czy chlop). I dobrze na tym wyszli !

                  W 1944 jesienia zrobli chlopow w konia, rozdawali "panska ziemie" nawet po 0,5 ha ( jak sie nie znasz to sa dwie "dzialki pracownicze wrzywne".
                  Po czym po pol roku zmuszono rozmaitymi sposobami (brak ubezpieczenia zdrowotnego i rentowego ) do wstapienia do spoldzielni. Ubezpiecznienie dostali rolnicy dopiero za towarzysza Edzia .
                  .
                  • attiya Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 07:37
                    proszę....może kilku chłopów otrzymało kilka groszy za swoją pracę ale znakomita większośc nadal służyła za free, bo nawet dziękuję nie usłyszała
                    chyba, że dziedziczka pejczem obłozyła chłopkę bo kasy się zaczęła domagać za swoją pracę
                    • grrrrw o czesc wam hrabiowie magnaci ! 08.01.14, 08:17
                      Mozesz napisac DOKLADNIE gdzie sie takie horrorystyczne sceny dzialy ? I kiedy ?

                      W lI Rzeczpospolitej jesli zdarzyla sie tak historia ludzie do sadu sie odwolywali i dostawali odszkodowanie ! W kazdym razie na Mazowszu tak bywalo, mam na to dowody na pismie - dokumenty rodzinne.

                      Dzis tez sie zdarza, ze ktos pracuje za mieszkanie i wyzywienie ew. nedzne kieszonkowe ktore jest koniecznoscia ( podpaski, bilet) -ja tak pracowalam we Francji w mlodosci jako fille au-paire i nie uwazam, ze mnie krzywdzono. Takie realia ekonomiczne. Czego mialam sie spodziewac w zwiazku z moimi "super kwalifikacjami" ??? wink

                      W tamtych czasach bylo normalne, ze kobiety sie zatrudniały u dziedzica czy innego "pana" jako kucharki, nianki, pokojowki za wikt i opierunek, a zaslugi dostawali raz do roku (na sw. Szczepana).
                      Wyobraz sobie, ze dziedzicowi na dloni pieniadze nie rosly ! Bo nie byl magikiem ani czarodziejem.
                      Musial to, co posial, sprzedac - a z tym byly okropne klopoty, musial placic podatki (tak jak dzis - nie ma zmiluj sie), musial siebie i dzieci utrzymac.

                      Nie przypuszczam, ze balowal caly dzien, bo by z torbami poszli cala rodzinka ci "panowie -magnaci na 300 ha" Ha-ha-ha !

                      Jak "pan dziedzic" swoje dzieci na stancji w pobliskim miescie ulokowal, to placil za nia NATURALIAMI bo nie mial kasy ! Z trudem z tych superhektarow wyskrobal na czesne z szkole.
                      A dzieciom chlopskim, jesli dotarly do gimnazjum - samorzad szkolny swiadczyl pomoc ! Mialy znizke na czesnym, pomagano im zdobyc podreczniki, ktos poprzez samorzad odsatpil wyrosniety mundurek...Nie dziedzicowi - bo dziedzic byl "bogaty".

                      Dzis tez sie moze zdarzyc, ze kogos wlasciciel pobije zamiast zaplacic - nie slyszalas ? Róznie bywa... Moze pracownik szkod narobil i nie mial z czego oddac ? Nie przypuszczam, zeby ta "pani dziedziczka" hobbystycznie sluzbe lała, niezle by na tym wyszla !
                      • kolter-mr Re: o czesc wam hrabiowie magnaci ! 08.01.14, 23:26
                        grrrrw napisała:

                        > W lI Rzeczpospolitej jesli zdarzyla sie tak historia ludzie do sadu sie odwolywali i dostawali odszkodowanie ! W kazdym razie na Mazowszu tak bywalo, mam na
                        > to dowody na pismie - dokumenty rodzinne.

                        No a w tych dokumentach rodzinnych nie napisali ci jak to II RP traktowała swoich prawosławnych obywateli ??

                        pl.wikipedia.org/wiki/Akcja_rewindykacji_cerkwi_prawos%C5%82awnych_w_II_Rzeczypospolitej
                  • mag1982 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 09:07
                    Moi dziadkowie się na zabór pruski niestety nie załapali. W tych okolicach gdzie mieszkali wśród chłopów były właśnie gospodarstwa po parę ha (dziadkowie przed wojną chyba ze 4 morgi mieli). Dopiero teraz się to zmienia bo młode pokolenie wybywa do miasta (lub za granicę) a starsi nie mają siły pracować i dają ziemię w dzierżawę. Ale nadal ten kto ma z 30 ha jawi się innym jako bogacz. Nie wątpię, że gdzieś indziej byli bogaci chłopi, tylko to akurat nie zmienia sytuacji moich dziadków. Oczywiste jest, że w tej sytuacji musieli dorabiać "u pana". Ja nigdzie o pańszczyźnie przedwojennej nie pisałam, dziadkowie opłacani byli owszem ale jak opłacani to inna sprawa. Za pazuchę raczej tego koszyka kartofli czy worka zboża nie dało się wsadzić.
                    > W 1944 jesienia zrobli chlopow w konia, rozdawali "panska ziemie" nawet po 0,
                    > 5 ha ( jak sie nie znasz to sa dwie "dzialki pracownicze wrzywne".
                    Pewnie "władzy" chodziło tylko o zapewnienie sobie poparcia i wdzięczności ludu a nie o poprawę warunków na wsi i to otrzymali. Jak już pisałam dziadkowie byli wdzięczni "władzy ludowej" .
                    • grrrrw galicyjska nedza czyli z proznego Salomon nie... 08.01.14, 11:10
                      "Galicyjska nedza", ktora jest czescia Waszej "family legend" wynikla z roznych przyczyn.

                      Dziedziczyly wszystkie dzieci, co doprowdzalo do sytuacji, ze ludzie mieli po nawet 0,5 - 1ha. Gdyby bylo tak jak w wielkopolssce, rodzenstwo musialoby sie posplacac i sila rzeczy ludzie splaceni zajeli by sie rzemioslem, handelm...

                      W Galicji byly bardzo wysokie podatki. Przyjemnie ogladac na ekranie, jak Franzc-Josef walcuje w Wiedniu w jednej parze z ksiezniczka Sissi - ale to kogos kosztowalo !!! . To nie "wredny dziedzic" byl przyczyna nedzy, ale zaborca!!!!

                      Sam bogacz-dziedzic jak mogl sie staral, zeby choc na czesne dla dzieci starczylo - staly sie one inteligencja pracujaca zaboru austryjackiego i rosyjskiego. Czyli dali sobie spokoj z nierentowna gospodarka, pojechali do miasta sprzedawac swoj umysl (nauczyciele, lekarze, urzednicy o "ziemianskich" nazwiskach).

                      Moze zdarzylo sie, ze pan dziedzic chlopa zamordowal wszystko moze sie zdarzyc, ale zdecydowanie czesciej bylo pod zaborem austryjckim na odwrot (czytaj: koliszczyzna, Jakub Szela itd. i doczytaj przyczyn !).

                      Przeczytaj np. cos Wankowicza - ile oni mieli kasy ze swoich tysiecy hektarow ? A podatki sciagali ostro, bo chcieli dla swoich te majatki przejac. Az wreszcie jaks ciotka wydala sie za "miejscowego" na lozu smierci, zeby majatek ocalic. Niewiele kasy mieli, bo to byly przeciez tereny bez infastruktury !!! Mogli sobie na kaczki z dubeltowka chodzic, ale juz na buty czy szkolę - problemy....

                      II Rzeczypospolita trwala tylko 20 lat. A dopracowala sie masy inwestycji chocby Gdynia, Tarnowskie Azoty, COP - to wszystko bylo szansa dla ludzi biednych (inwestowano tam gdzie bieda) - dalej kazdy wie, co bylo bo chodzil do szkoly.


                      www.sciaga.pl/tekst/9869-10-osiagniecia_gospodarcze_ii_rzeczpospolitej



                      • miliwati Re: galicyjska nedza czyli z proznego Salomon nie 08.01.14, 22:39
                        grrrrw napisała:

                        > Moze zdarzylo sie, ze pan dziedzic chlopa zamordowal wszystko moze sie zdarzyc
                        > , ale zdecydowanie czesciej bylo pod zaborem austryjckim na odwrot (czytaj: ko
                        > liszczyzna, Jakub Szela itd. i doczytaj przyczyn !).

                        Oczywiście przyczyną buntów chłopskich był nadmierny dobrobyt chłopów, zniszczony dopiero przez komunę.

                        > Przeczytaj np. cos Wankowicza - ile oni mieli kasy ze swoich tysiecy hektarow ?
                        > A podatki sciagali ostro, bo chcieli dla swoich te majatki przejac. Az wres
                        > zcie jaks ciotka wydala sie za "miejscowego" na lozu smierci, zeby majatek ocal
                        > ic. Niewiele kasy mieli, bo to byly przeciez tereny bez infastruktury !!! Mo
                        > gli sobie na kaczki z dubeltowka chodzic, ale juz na buty czy szkolę - problemy
                        > ....

                        Ale Ci się totalnie wszystko po*ieprzyło. Widać że kiedyś czytałaś, ale nic już nie pamiętasz.

                        > II Rzeczypospolita trwala tylko 20 lat. A dopracowala sie masy inwestycji choc
                        > by Gdynia, Tarnowskie Azoty, COP - to wszystko bylo szansa dla ludzi biednych (
                        > inwestowano tam gdzie bieda) - dalej kazdy wie, co bylo bo chodzil do szkoly.

                        Przy czym oczywiście taka Nowa Huta na przykład to tylko bezsensowna gigantomania komuchów, a nie żadna szansa dla biednych smile
    • mag1982 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:09
      Moja rodzina z pochodzeniem chłopskim. Dla nich to były czasy "sprawiedliwości społecznej" i szczerze współczują mojemu pokoleniu, że się na ten "dobrobyt" nie załapali.
      • grrrrw metoda na janosika 08.01.14, 11:23
        Podejrzewam,ze twoi przodkowie zostali przez PRL zwyczajnie wykiwani i jeszcze sie nie polapali, ze ich wykiwali przy dzwieku fanfarow na czesc "sprawiedliwosci spolecznej".
        Sprawiedliwosc nie polega na tym, ze sie ludziom zabiera to, co wypracowali sobie oni lub ich przodkowie.
        Moze ja przyjde pod twoj sklep i powiem -"Co jest grane, pani jest bogata, a ja biedna, to niesprawiedliwe, oddawaj, a jak nie to ci szyby wybije !"
        - "A czemu pani taka wkurzona ?"
        - 'A bo cale zycie zasuwalam jak glupia, a wlasnie dostalam z ZUS pierwsza rente i nie da sie z tego zyc. W zwiazku z tym sluszne i sprawiedliwe jest, zeby mi pani ten sklep dala, a sama zaczela od nowa sie dorabiac. Pani taka przedsiebiorcza, a ja z winy rodzicow alkoholikow mam tylko 4 klasy".

        I to jest sluszne sprawiedliwe na tym polega demokracja

    • miliwati Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:16
      > Czytałam tamten wątek i tak się zastanawiam
      z jakich rodzin pochodzą te, które
      > miło wspominają komunę?

      Z zupełnie zwyczajnych, które sobie po prostu żyły wtedy. Ot, choćby moja: obaj dziadkowie i przynajmniej jedna babcia i prababcia partyzanci różnego rodzaju, jeden z dziadków siedział za stalinizmu, z jednej strony przedwojenna inteligencja ze szlachecką przeszłością, z drugiej dość zasobnie też. Rodzice urzędnicy-nauczyciele, forsy starczało ale bez szału, stało się z kartkami w kolejkach. Z rzadka jakieś mięso "od baby". Wakacje nawet nie w Bułgarii tylko nad Bałtykiem, dojazd PKS-em. Nic szczególnego. Życie jak życie, im więcej mam lat tym lepiej rozumiem że tak naprawdę nic istotnego się w ogólnym rozliczeniu nie zmieniło.
      • wtopek Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:18
        "telewizor, meble, mały fiat...oto marzeń szczyt..."
        • kietka Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:22
          czyli lemingi
        • miliwati Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:26
          > "telewizor, meble, mały fiat...oto marzeń
          szczyt..."

          Tak, dokładnie to. Tylko model Fiata inny i telewizor dwa razy większy. I to jest normalne. Jak człowiek wyrasta z nastolęctwa to przestaje się wstydzić że na tym mu zależy. Normalna rzecz.

          Oczywiście są lanserzy którzy do emerytury opowiadają że oni są ponad to mają wyższe cele, tylko System nie daje.
        • wtopek Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:28
          w zasadzie niewielka różnica, z aspiracjami na miarę danych czasów, byle był ciepły chlewik, napełnione koryta, a ludzki pan połechtał czasami za uchem wink
    • swiezynka77 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:18
      dużo ludzi którzy wtedy byli młodzi, przeżywali pierwsze miłości i nic ich nie bolało wink
    • lady-z-gaga "zaradni" 07.01.14, 13:30
      ci, co nie są w stanie wykazać się na dowolnym polu w życiu, co nie mają najmniejszych chocby sukcesów, będą tęsknić za czasami, kiedy przyniesienie do domu papieru toaletowego albo pomarańczy było ukoronowaniem dnia
      i jeszcze ta świadomosć, ulubiona przez Polaków, ze inni mają tak samo, albo nawet gorzej (bo papier juz się skończył) - obecne czasy nie dają niestety, tyle satysfakcji wink
      • ichi51e Re: "zaradni" 07.01.14, 14:03
        Amen.
      • totorotot Re: "zaradni" 07.01.14, 15:43
        ulubiona przez Polaków, ze inni
        mają tak samo, albo na
        > wet gorzej (bo papier juz się
        skończył) - obecne czasy nie dają
        niestety, tyle
        > satysfakcji wink

        Nie? To się przejdź do piekarni przed długim weekendem smile
    • paszczakowna1 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:34
      > Czytałam tamten wątek i tak się zastanawiam z jakich rodzin pochodzą te, które
      > miło wspominają komunę?

      Czasy dzieciństwa i pierwszej młodości większość ludzi wspomina z rozrzewnieniem, chyba że były zupełnie koszmarne. Nic w tym dziwnego i nie trzeba do tego pochodzić "z jakich rodzin". Też niejedno wspominam z rozrzewnieniem.
      • arwena_11 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:37
        No widzisz, a ani ja ani moi rodzice i rodzeństwo mojej mamy nie wspominali miło tych czasów. A przecież ich młodość i pierwsze miłości przypadały na lata 65-75.
        Ja wspominam kolejki, rewizje, chowanie bibuły do lalek i demonstracje, a miałam wtedy ok 7 lat
        • miliwati Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:02
          > Ja wspominam kolejki, rewizje, chowanie
          bibuły do lalek i demonstracje, a miała
          > m wtedy ok 7 lat

          Rewizje i chowanie bibuły dotyczyły nielicznych, nawet bardzo nielicznych. Prawdę mówiąc, to uporczywe wywlekanie takich ewenementów jako rzekomej normy tych czasów chyba najbardziej zraża ludzi do martyrologii styropianowej, bo ludzie wiedzą że nic takiego się z reguły nie zdarzało. Nazywanie ich lemingami nie zmieni faktów, tylko co najwyżej podbije komuś oklapłe ego.

          Swoją drogą wplątywanie dzieci w "konspirację" to obrzydliwa praktyka. Świadczy o podłym ryzykowaniu losem dziecka w imię własnych widzimisiów, mimo że możliwe było absolutnie normalne życie.

          Albo też świadczy o tym że "opresyjność" Systemu była kompletnie dęta, dziecku nic nie groziło, a walka o niepodległość była tylko kabotyńską zabawą. Ze wskazaniem na to drugie właśnie.
          • ichi51e Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:05
            W ktorym to opowiadaniu Mrozka byl pan ktory walczac z systemem pisal brzydkie slowa w kiblu publicznym? A matka i zona wzdychaly ze bohater... big_grin
          • kol.3 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 17:48
            Istnieje przecież pogląd że przewrotu 1989 dokonały służby specjalne. Czyli może lepiej się przyjrzeć rodzinie, kt tak naprawdę w niej jest kim? big_grin big_grin
            • arwena_11 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 18:54
              No moi rodzice bardzo by chcieli wiedzieć, dzięki komu mieli rewizje, ale chyba się trochę boją zajrzeć do teczek w IPN
          • grrrrw Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 22:05
            Wiesz, skoro Jan Pietrzak nazwal w swojej piosence pokolenie lat 50 pokoleniem zmarnowanych szans i utraconych zludzen... To wyobrsz sobie, ze to pokolenie nie chcialo, zeby ich dzieci - pokolenie lat 80 - bylo tak samo nazwane !!!!
      • lady-z-gaga Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:45
        można wspominac dziecinstwo z rozrzewnieniem, a równocześnie mieć świadomość, że ówczesna wizja otaczającego świata była mocno niekompletna wink
        • paszczakowna1 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:48
          > można wspominac dziecinstwo z rozrzewnieniem, a równocześnie mieć świadomość, ż
          > e ówczesna wizja otaczającego świata była mocno niekompletna wink

          No i o to chodzi.
      • echtom Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 11:34
        > Czasy dzieciństwa i pierwszej młodości większość ludzi wspomina z rozrzewnieniem,

        No właśnie. Najciekawsze lata mojej młodości to 1984-1988, opisywane przez niektórych jako ponury okres po stanie wojennym. Dla mnie fantastyczne, "formatywne", używając obcojęzycznego przymiotnika. Naładowałam wtedy akumulatory na 20 lat ciężkiej harówki, jaka mnie czekała w następnych dekadach. Nie odczułam wielkiej różnicy w jakości życia po transformacji - może dlatego, że nigdy nie miałam dużych wymagań materialnych i standard z lat komuny zupełnie mi wystarczał do szczęścia, a z nowych możliwości i tak nie korzystałam z racji sytuacji życiowej. Myślę, że niezależnie od ustroju robiłabym w życiu mniej więcej to samo. Co do wpisów wyżej to zdziwiły mnie teksty o "ustawianiu" się na studiach. Studia były ogólnie dostępne, tylko korzystało z nich bardzo mało osób, bo wyższe wykształcenie nie miało takiego znaczenia na rynku pracy jak dziś.
    • gulcia77 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:42
      Wiesz, rodzina mojego ojca miała jeszcze poważniejszy problem, bo ich majątek zmienił państwowość i nagle się znalazł na Ukrainie i na Białorusi, a akcja Wisła wyniosła ich w Zachodniopomorskie. A znowu rodzina ze strony mamy i jej mamy ostro żałowała, że wrócili z Francji. W latach 50-tych i 60-tych więzienia i obozy pracy też były dla mojej rodziny normą, zwłaszcza, że jako Świadkowie Jehowy byli z założenia wrogami systemu.
      A pomimo to potrafię zrozumieć ludzi, którzy za komuną tęsknią. Jednak z systemem nie walczyły aż takie masy, jakie się ujawniają po 89 roku. Większość ludzi żyła sobie spokojnie i przeciętnie i za tym spokojem (pomimo braków w zaopatrzeniu i różnych niedogodności) i zwyczajnością, a zwłaszcza za pewnością bytu tęsknią. Nie chcę się bawić w statystyki, ale większość ludzi chce po prostu chodzić do pracy, zarobić na zupełnie zwyczajne życie, pogapić się w telewizor, raz w roku wyjechać na urlop. Nie mają większych ambicji, chcą tylko świętego spokoju. Ja mogę zrozumieć, bo słowo honoru - wmawianie ludziom, ze praca polegająca na szlifowaniu powierzchni płaskich, czy kopaniu rowów (lub też bardziej skomplikowane, ale bez przesady) to jakiś wielki projekt, o który trzeba się zabijać z tłumem innych zainteresowanych, to jest zwyczajne sqr...syństwo. Dlatego tak wiele osób emigruje, bo po prostu w Europie Zachodniej i Północnej spokojnie taką właśnie pracę można znaleźć.
      • grrrrw nie pokladajcie ufnosci we wladcach ! 08.01.14, 08:31
        Robisz zalozenie a priori, ze to co mamy dzisiaj - czyli rzady nieudolnego rzadu i skorumpowanej partii - "to system sprawiedliwosci spolecznej" , ktory mozna panelowac w opozycji do "systemu PRL" i "systemu II Rzeczypospolitej".

        Po pierwsze: nie uda sie - inne realia ekonomiczne, czyli "to byly inne czasy".
        Po drugie - to co mamy teraz to zwykla recydywa PRL, kolesiostwo i polityczna hucpa, z ktora sie nie utozsamiam.

        A skoro znasz dobrze Biblie, na pewno wiesz, ze nie ma na swiecie idealnego systemu rzadow, kazdy ma swoje wady i zalety, jak kazda rzecz na swiecie.

        Bedzie sprawiedliwosc jak sie objawi Krolestwo Boze !

        • gulcia77 Re: nie pokladajcie ufnosci we wladcach ! 08.01.14, 08:57
          Ja robię takie założenie??!! Ja tylko stwierdzam, prościutki, w gruncie rzeczy fakt, że większość ludzi uważa za najwyższą wartość święty spokój. Wcale nie uważam tego zresztą za złe. Im jestem starsza, tym bardziej sama ów święty spokój doceniam. Nie pokładam ufności w we władcach żadnego systemu i pracuję naprawdę ciężko i solidnie, na swoim. Ale nie mam w sobie jakoś skłonności do kategorycznych ocen i patrzenia na świat w kategoriach czarny/biały. Doceniam gamę kolorystyczną smile
          A ŚJ byli moi dziadkowie i rodzice, nie ja. Ja jestem tą obrzydliwą ateistko-feministką big_grin w szczęśliwym związku od 13 lat big_grin
          • grrrrw Re: nie pokladajcie ufnosci we wladcach ! 08.01.14, 11:26
            Nie napisalam,ze jestes swidkeim jehowy, tylko ze znsz dobrze Biblie.

            A ideologia "niech na calym swiecie wojna, byle moja wies spokojna" jest lekko ryzykowna.

            Sprzedadza cie jakies cwaniaki i nawet sie nie polapiesz, jak bedziesz dbac tylko o wlasny swiety spokoj.
    • 3eneduerabe Moi rodzice i tescie 07.01.14, 13:54
      Pochodzę ze śląskiego- no prawie małopolskiego miasteczka smile. Za Gierka śląsk sie niesamowicie rozwijał, naprawdę we wspaniałym tempie. Długi? hmm długi były do zwrotu(bow wszystko preznie działało), teraz mamy o wiele, wiele większe zadłużenie nie ma fabryk, tak preznie działających kopaln, hut tego juz nie ma .A co jest? wielkie zadłuzenie, zamkniety nasz polski przemysł.. Teraz jest wszystko pozamykane została tylko nieiwlka czesc tego czego było. Wtedy śląsk to była kraina mlekiem i miodem płynąca, bez problemu mozna było prace znalezc w takiej kopalni. Moim rodzicom oferowano w tamtych czasach emigracje do Australii- najpierw do Austrii, a potem Australia. Zrezygnowali..Patrzyli z optymizmem w przyszłość. Była praca, chociaz mój tata sam pracował było go stac na utrzymanie nas i budowę domku na działce w beskidach. Nie był działaczem partyjnym ani on, ani moja mama. Obecnie bardzo żałują że zrezygnowali z propozycji emigracji. Nie przypuszczali, ze czasy się tak diamteralnie zmienią. Będą mieli niskie emerytury. A gdyby sam tata zarabiał nie byłoby ich stać na utrzymanie się. Chcoiaz dzieci już mają samodzielne. Jestem młodym stomatologiem, mój mąż ekonomistą. Jesteśmy w trakcie załatwiania formalności związanej z pracą, urzadzaniem się w Szwajcarii. Ciężko emigrować zostawiająć rodzinę, przyjaciół ale tu nie widzimy perspektyw. Moi rodzice kiedyś je wyidzieli i zrezygnowali. Teraz cieszą się, że my z Polski wyjezdzamy, ze bedziemy mieli łatwiejsze życie, niż oni teraz w Polsce. Siostra również studiuje stomatologię i spotyka się z Norwegiem, który z nią studiuje. Nie wyobrazaja sobie zsoatac na stałe w Polsce. Wygląda to na powazny związek więc pewnie z siostrą rozjedziemy sie po świecie. Pomagając rodzicom w Polsce.
      • wtopek Re: Moi rodzice i tescie 07.01.14, 14:00
        fakt, smłodzi stomatolodzy w PL mają bardzo ciężko, wlaściciele przychodni dają im tylko 5k na wejściu etat albo wrednie każa otwierać DG i oferują tylko 40% od utargu

        natomiast w Szwajcarii każdy młody stomatolog z Polski dostaje w darmową przychodnię z 3 fotelami na dzień dobry i gwarantowanie minimalne zarobki 15 k CHF miesięczie, po 3 latach wykupuje ta przychodnie za 0,01% wartości o dostaje w bonusie dodatkowe 2 fotele i najnowszy model STA dla każdego lekarza dentysty big_grin
      • lady-z-gaga Re: Moi rodzice i tescie 07.01.14, 14:00
        >nie ma fabryk, tak preznie działających kopaln, hut tego juz nie ma

        Hm... Twoj mąz jest ekonomistą? big_grin to Wy chyba w ogóle nie rozmawiacie ze sobą big_grin
      • antychreza Re: Moi rodzice i tescie 08.01.14, 09:28
        Te fabryki i kopalnie nigdy nie działały prężnie, a spora część już w chwili otwarcia była zabytkami techniki. Ale musiało tak być, bo trzeba było przyjąć do pracy olbrzymią liczbę pracowników, na nowoczesnych liniach produkcyjnych uzasadnione zatrudnienie byłoby dużo mniejsze. Tak kończy się ręczne sterowanie czymkolwiek.
    • attiya Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 13:58
      i pisałam w poprzednim wątku - moja rodzina, to zwykła rodzina, która wszystkiego sama się dorobiłam nikt im nie dał nic za darmo, na wszystko zarobili długimi latami ciężkiej pracy
      i ani matka ani ojciec nie byli w pzpr
      i jest różnica w tym, że coś wspomina się nienajgorzej, co nie oznacza, że się chwali sam system
      gro ludzi z tamtego i tego wątku jest jak moja teściowa, co to skończyła kilka klas podstawówki przed wojną i wszystko sprzed wojny jest cudne, a wszystko po wojnie, szczególnie lata 70 i 80 są złe, wszyscy byli źli, narzekanie, przeklinanie i nieumiejętność docenienia czegokolwiek
      barwy tylko czarne i białe, nic pośredniego
    • vilez Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:05
      Bossshe, bosshe, po co Ci takie uogólnienia? Rzeczywistość jest ciut bardziej skomplikowana, niż grabie. A rzeczywistość polskiej "komuny" tym bardziej.
      Wzięłaś na serio???
    • landora Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:09
      Mam dokładnie takie same obserwacje.
      Ludzie, którzy teraz za swoje niepowodzenia winią Tuska, Unię oraz gender, to osoby, które za komuny miały trabanta, mieszkanie i prace, w której zbijali bąki. I niczego więcej im do szczęścia nie trzeba było. A z wolności po prostu nie potrafią korzystać.
      • kietka Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:14
        amen
    • ichi51e Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:12
      Mam w rodzinie takie osoby jak watkodawczyni. "Zdeklasowane" jak mowila na kuzynkw moja mama. Nienawidzili systemu i za wszystko go obwiniali - czesciowo mieli racje (bo owszem system chcial pokazac im gdzie miejsce pana hrabiego i jego rodziny) a czesciowo ci ludzie nie umieli i nie chcieli zyc w systemie - mnozyli sobie problemu zadzierali nosa rozne rzeczy byly ich niegodne - i takim wlasnie bylo najgorzej. Ale im zawsze byloby zle chyba zeby na tym swoim Ksiazu czy Wisniczy siedzieli a okoliczni chlopi w zebach przynosili zwierzyne lowna i zaiwaniali na kolanach na folwarku.
      • wtopek Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:25
        no właśnie, pańszczyzna przed wojną 6 dni w tygodniu, a czasem i 7, do tego prawo pierwszej nocy...
        • miliwati Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:36
          > no właśnie, pańszczyzna przed wojną 6 dni w
          tygodniu, a czasem i 7,

          Gdyby zaborcy nie zmusili polskich szlachciurów do przejścia na czynsz to tak by istotnie mogło być.

          A pańszczyzny mogło być i 10 osobodni w tygodniu.
          • wtopek Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:39
            cofnijmy się do XVI wieku i przywilejów henrykowskich big_grin

            jakby ta komuna była jeszcze gender i eko, to naprawdę by się nie było do czego przyczepić big_grin
          • grrrrw chytrze bydla z pany kmiecie 08.01.14, 11:34
            Aniolku, byli tacy "szlchciury" co usilowali chlopow oczynszowac w miejsce panszczyzny. Nie zawsze chlopi byli tym oczarowani.
            Zeby byc chlopem panszczyznianym - kwalifikacje na wyjsciu znikome, choc i taki chlop panszczyzniany swoj rozum ma.
            Zeby sie zalapac na chlop oczynszowanego - trzeba miec przynajmniej sie podpisac, liczyc do 1000, zeby sobie policzyc ten czynsz, miec droge i sprzerzaj, zeby do miasta dojechac ze swoim towarem.
            I przede wszystkim checi do tego, zeby sie przy wlasnym interesiku oczynszowanym zdrowo uwijac ! Samemu planowac co zasieje, gdzie i komu sprzedam, byc gotowym nie spac w nocy ze zmartwienia, czy nie ma przymrozku ...


            Proponuje Tołstoja - "Anna Karenina" - ale watek nie romansowy (wystarczy film obejrzec) ale watek "problemy Kostii Lewina i Kitty na wsi i ich przeboje, jakie oni z chlopami mieli, zeby jednak ci chlopi zrozumieli, ze skoro sie zgodzili na samodzielna gospodarke, to pan Lewin nie bedzie za nich myslal i na polu pracowal za nich.
      • miliwati Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:33
        > ie bylo najgorzej. Ale im zawsze byloby zle
        chyba zeby na tym swoim Ksiazu czy

        Akurat na Książu, czyli Fürstensteinie, to siedziała szlachta zupełnie inna niż polskie herbowe prymitywy. I to było też widać po okolicznych wsiach. Oni potrafili zadbać o poziom życia w swoich włościach, a nie tylko własny.
        • ichi51e Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:37
          Figure of speech :p
          • wtopek Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:40
            do kogo piszesz po angielsku?
            • ichi51e Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 15:02
              No tak. Jak zwykle... "Figura retoryczna" mialo byc
        • wtopek Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 15:00
          oj dbali, dbali, szczególnie kiedy miłujący sprawiedliwość społeczną naród panów obalił wstrętna polaczkową sanację z hasłem na ustach ein Volk, ein Raich, ein Fukrer big_grin
          • miliwati Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 15:16
            > oj dbali, dbali, szczególnie kiedy miłujący
            sprawiedliwość społeczną naród panó
            > w obalił wstrętna polaczkową sanację z

            Posiadłości właścicieli Fürstensteinu nie były zamieszkane przez, jak to ujmujesz, Polaczków. Doucz się historii i geografii, a dopiero potem walcz z komuną.
      • grrrrw o czesc Wam ksiazeta, hrabiowie, pralaci !!!!! 08.01.14, 08:34
        Ha-ha-ha !!!!
        Siodme nie kradnij.
        Jak ukradles oddaj !
        Jak nie mozesz oddac wszystkiego - oddaj czesc.
    • sanciasancia Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:29
      Czytam tamten wątek i tak się zastanawiam z jakich rodzin pochodzą te, które
      miło wspominają sanacyną Polskę?
      (...)
      Rodziny takie, jak mojej mamy (biedni góralscy chłopi), czy ojca mojego taty (biedni nizinni chłopi) nie miały dobrych wspomnień z tego "raju na ziemi"
      Majątków żadnych nie było. Bieda piszczała. Babcia do dziś nie potrafi odtłuszczonego mleka pić, bo ma uraz z dzieciństwa (wszystkie możliwe płody rolne sprzedawali, łącznie ze śmietaną, żeby kupić rzeczy pierwszej potrzeby typu sól, nasiona i prymitywne narzędzia). Nie znosi tez lnianej odzieży, bo regularnie uczestniczyła we wszystich stadiach przeróbki lnu, zaczynając od siewu. Babcia wspomina głównie bardzo ciężką pracę i to "zdrowe uczucie lekkiego głodu w żołądku".
      Dopiero w latach 40-tych zaczęła dojadać.
      • grrrrw Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 22:13
        To nie znaczy, ze ten wzrost dobrobytu zwdziecza wprowadzeniu komunizmu.
        Wojna zawsze napedza koniunkture a takze przyzpiesza rozwoj techniki;

        Gdzie masz dowod, ze w 1945, gdyby nam towarzysze ze wschodu komunizmu na bagnetach nie wprowadzili (chwala Bogu trwalo to tylko 50 lat, nie 85 jak u ruskich ! ) nie przeprowdzonoby tego wszystkiego o czym mowisz:
        - czy dalej by babcia w lapciach chodzila, czy kupilaby sobie buty jak wszyscy ludzie zyjcy w drugiej polowie XX w w Europie ?
        - czy nie byloby elektryfikcji, powszechnego szkolnictwa, systemu ubezpieczen spolecznych /
        - czy nie odbudowanoby kraju.

        A "krwiopijca Sanguszko" z Argentyny swoim dawnym pracownikom przysylal paczki i dolary. miedzy innymi ojcu Cyrankiewiecza. To wyjasnia, dlaczego Nina Andrycz sie tak elegancko ubierala wink

        • sanciasancia Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 22:45
          Mam wrażenie, że nie odpowiadasz na mój post, tylko na jakiś inny i to do tego w miarę mętnie.
          > To nie znaczy, ze ten wzrost dobrobytu zwdziecza wprowadzeniu komunizmu.
          Ale to nie jest hipoteza testowalna.
          Gdybać sobie, co by było, gdyby układ sił był inny, sobie można, ale nic z tego nie wynika.
          • grrrrw kto ma owce ten ma co chce 08.01.14, 08:42
            Chyba na twoj odpowiadam....

            Skoro byli goralami, to pretensje pod adresem Pana B., ze slaba ziemia i mozna tylko owies siac albo owce hodowac. Nie, jak w Wielkopolsce, gdzie byly drogi i koleje zajac sie warzywnictwem lub sadownictwem.

            "Galicyjski hrabia", ktory tam u Was szpanowal, bo mial buty a nie lapcie, sam sobie pewnie buty latal. Ale kaske, ktora mu zostala po zaplaceniu podatkow, wydatkowal na ksztalcenie dziecka (za Franza-Josefa oczywiscie w Widniu).

            Jesli Babcia-Goralka wzbogcila sie po wojnie, to raczej nie zasluga komunizmu.

            Goralska rodzina babci postawila na WLASNA aktywnosc ekonomiczna.
            Zapewne przyjmowala ceprow na pokoje.
      • antychreza Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 10:14
        A już mówię, od strony taty dziadek porządna krakowska rodzina mieszczańska, w dwudziestoleciu rozjechali się po Lwowach i Warszawach, jak czerwoni weszli do Lwowa, wszystkie kobiety pojechały do Kazachstanu, szczęśliwie wszystkie wróciły w 1945 (tylko dlatego, że brat dziadka był lekarzem wojskowym i wychodził). W PRL całkiem dobrze sobie radzili, np. dziadek jak coś potrzebował, to szedł dzwoniąc odznaczeniami za powstania śląskie i kampanię wrześniową. A jak pochwalił się przedwojenną dużą maturą, to te wszystkie partyjne dyrektory zaczynały mu czapkować. Zmarł w 1993 roku szczęśliwy, że przetrzymał czerwonych. Babcia była córką leśniczego z lasów gdzieś pod Rzeszowem, "awans społeczny" zawdzięczała małżeństwu z moim dziadkiem, nie zmianie ustroju. Gdyby nie to małżeństwo, pewnie do dziś siedziałaby w tym lesie. Ze strony mamy: dziadek ze zubożałej szlachty, która w wyniku różnych zawirowań dziejowych osiadła na wsi w dawnych dobrach Ossolineum, jako zwykli chłopi, nikt ich nie bił, nie zmuszał do pracy, nie zabraniał się kształcić. Nie wiem co dziadek by powiedział, zmarł w latach 70-tych, ale jak władza ludowa zaczęła parcelować, to pradziadkowie szybko wysłali synów do miasta żeby nie musieli gospodarzyć na spłachetku słabej ziemi. Babcia ze wsi pod Mielcem i o kurka, dwudziestolecie wspominała dużo lepiej, niż czasy powojenne, dopiero w latach 40-tych dowiedziała się co to znaczy niedojadać (jej rodzina robiła we wsi za odpowiednik kułaków, do tego przed wojną mieli sklep, więc już w ogóle wrogowie ludu). A po 89-tym była zdecydowanie bardziej zadowolona z życia. W pokoleniu pradziadków, prawie samo chłopstwo, nikt nie doświadczył tego prl-owskiego miodu, wszystkim było lepiej za sanacji.
        • grrrrw Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 11:39
          Bo postep ekonomiczny ma dlatego miejsce, ze panstwo za obywatela nie mysli, nie opiekuje sie nim inteensywnie, jakby byl niespelna rozumu, tylko uczy sie dzieciaka od pieluch zeby zachowywawal sie powznie, ze bez pracy nie ma kolaczy Ze bogactwo nie polega na kapielach w szampanie (kultura bizantyjska) tylko na rozumnej, ekologicznej gospodarce tym, co sie posiada.
    • dydaki Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:35
      Przypominasz mi znajomą "herbową" ciągle z pogardą wyrażającą się o ludziach pochodzących ze wsi jako tych gorszych jakościowo. Zastrzeliła mnie kiedyś stwierdzeniem, że jest zazdrosna bo ja osiągnęłam "sukces" gdyż "awansowalam społecznie". Bo ze wsi trafiłam do miasta i skończyłam studia stalam się miastowo-inteligencka, a ona stoi na tym samym poziomie i widokow na dużą kasę nigdzie nie ma mimo "herbu".
      Tylko, że ja na studia zdałam bo zawsze na studia chciałam iść i miałam świetne wyniki w szkole a nie z powodu "punktów", moi rodzice całe życie ciężko pracowali a nie tylko "byli herbowi" mieli trochę ziemi więc państwu musieli oddawać "kontygenty", a ja po zmianie miejsca zamieszkania ze wsi na miasto nadal ciężko pracuję na siebie, od nikogo nie biorę za darmo i ani za komuną nie tęsknię absolutnie ani nie do końca odpowiada mi obecne zarządzanie tym państwem. Widzę, że i wtedy i teraz były grupy ludzi okradające i gnębiące resztę i to jest jakby niezmienne - z tym, że teraz mamy nieporownywalnie więcej wolności.
      Narzekają ci, którzy sobie nie radzą. Którym dawano za darmo a oni tego nie wykorzystali jako szansy na rozwój. A resortowe dzieci na ogół mają ciepłe posadki w urzędach i spółkach s.p. zalatwione przez system znajomych rodzicow, więc narzekają tylko ci wybitnie nieudolni tongue_out
      • ichi51e Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:38
        O to to to! Wypisz wymaluj czesc mojej rodziny... Tylko ze w oczy tego nie powiedza tylko zawsze za plecami - no normalnie jak w tredowatej...
      • kietka Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:43
        pomiedzy tymi dwoma klasami było całe morze normalnie pracujacych na swoim, zapewniam, ze moi dziadkowie pracowali w polu, jak inni.
        • wtopek Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:57
          z niektórych wpisów można dojść do wniosku, że przedwojenna Polska składała się z paru arystokratów zajmujących się przyjemnościami i innymi orgiami oraz masy pańszczyźnianego chłopstwa zajmującego się katorżniczą praca na rzecz arystokracji

          byłym zapomniał, było jeszcze trochę granatowej policji zajmującej się biciem i mordowaniem pańszczyźnianego chłopstwa na zlecenie arystokracji

          i trochę Żydów, których potem wymordowała granatowa policja, a jej niedobitkom, tzw "sjonistom" tow. Gomółka i Moczarski zafundowali bilety pierwszej klasy all inclusive do Ziemi Obiecanej big_grin
          • myszomle Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 15:05
            Ja raczej odniosłam wrażenie, że przedwojenna Polska to było kilkuset ziemian i przemysłowców, którzy ciężko pracowali (a gdy nie pracowali poświęcali się dla ojczyzny) oraz całego tłumu głupich, leniwych chłopów i robotników, którzy marzyli o tym, żeby coś tym pierwszym ukraść.

            ---
            truskawkiwmilanowku.blox.pl/html
            najlepszepolskiefilmyiseriale.blox.pl/html
      • arwena_11 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 14:53
        No to chyba się mylisz. Moja babcia ciężko pracowała całe życie, bo i dzieci i praca. Była po pensji dla panien, ale pracy się nie bała, jak trzeba było to i sprzątać chodziła. Mama opowiadała, że babcia pracowała w jakimś domu dziecka jako sprzątaczka. Dzieci ją uwielbiały, bo i przytuliła i porozmawiała. Zawsze zachowywała się z klasą i godnością. Moja mama pracowała od 15 roku życia pomagając babci. Na studia się nie dostała, ale zrobiła je już po zmianie systemu. Ja studia skończyłam z wyróżnieniem. Nikt nam nic nie dał, a jednak dzięki rodzicom jako jedyna wśród moich znajomych, wchodziłam w życie dorosłe z 3 pokojowym mieszkaniem.Zawdzięczam to ich ciężkiej pracy. Żadne dziecko ich znajomych, którzy studia pokończyli z awansu społecznego nie potrafiło się odnaleźć w systemie w którym trzeba sobą coś reprezentować a nie mieć legitymacje partyjną czy rodzinę na wsi.
        Nigdy się nie wyrażaliśmy z pogardą o biednych. Babcia jeszcze wiele lat po wojnie dostawała listy z podziękowaniami od ludzi, którzy mieszkali u niej w kamienicach. Za jedzenie w czasie wojny, dach nad głową kiedy pieniędzy nie było, życie. Pamiętam jeden list, który znalazłam już po śmierci babci. Jakaś pani pisała, że teraz ma wszystko, pieniądze, domy, najlepsze jedzenie ( list z zagranicy), ale nic jej nie smakuje tak jak świeże bułki, które co rano kupowała moja babcia biednym dzieciakom z okolicy. Sama miała wtedy ok 15-16 lat i była już sierotąsad
        • lajente Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 15:17
          Arwena, masz rację i nie masz. Dlaczego cię dziwi, że ktoś wspomina z rozrzewnieniem czasy gdy jemu było lepiej? Twoja rodzina i ty robisz dokładnie to samo - wspominacie z rozrzewnieniem czasy gdy wam było lepiej podczas gdy mnóstwo osób żyło biedzie, nędzy i nie potrafiło ani pisać ani czytać.
          Jeśli ktoś urodził się na biednej wsi, mieszkał w jednej izbie z 6 rodzeństwa, babcia i dziadek nie umieli ani pisać ani czytać, to dla niego 2 pokoju w bloku, kuchnia z oknem, bezpłatna szkoła dla dzieci, wakacje nad morzem to był raj.
          Dla was nie bo wy straciliście na tym ustroju, inni zyskali - gwarantuję ci, że gdyby twoja rodzina zyskała na "komuniźmie" tak samo byś chwaliła dziś ten ustrój.
          Że to niesprawiedliwe, a sprawiedliwe było to, że twoje życie zależało głównie od tego w jakiej rodzinie przyszłaś na świat? Jakoś to twoja wielka zasługa, że urodziłaś się w rodzinie "herbowej"? Ot, przypadek.
          I nie pleć głupstw, że studia kończyli wyłącznie ludzie ze wsi, owszem były punkty, ale nie trzeba ci chyba tłumaczyć jak wyglądały szanse na zdobycie wykształcenia chłopskiego dziecka
          a dziecka z inteligenckiej rodziny, nawet zdegradowanej, więc te punkty wyrównywały to co również nie było przecież czyjąś zasługą czy zdolnościami, tylko przypadkowością urodzenia się w konkretnej rodzinie, popatrz na klany rodzin prawniczych, notarialnych czy lekarskich - ilu tam ludzi od zera z chłopów pochodzi, a ilu to synowie, wnukowie dawnych prawników, architektów, notariuszy czy lekarzy.
          • arwena_11 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 15:43
            Wiesz mówisz o klanach? Mój pradziadek miał kancelarię - był adwokatem na początku XXw. I co? i nic. Wszystko przepadło. Fakt teraz jego prawnuki poszły w jego ślady, ale zaczynali od zera, no może coś w genach mieli. Teraz w rodzinie mamy 3 prawników i kolejne pokolenie robi aplikacje, ale do wszystkiego doszli sami.
            Po wojnie jak się miało odpowiednie pochodzenie to nawet matura nie była potrzebna do studiowania. I moja mama to pokolenie powojenne ( początek lat 50 ), i niestety wtedy punkty za pochodzenie dawały bardzo dużo.
            Zresztą naprawde widać jak skończyli znajomi mojej mamy z tamtych czasów. U nas po zmianie systemu wszyscy właściwie poszli do przodu ( własne firmy, kancelarie, rozwój - studia ), a tam bieda, bo zakłady popadały, pracy nie ma a i głowy do interesów również. Ci co sobie poradzili są zadowoleni nie narzekają i naprawde to nie muszą być kokosy.
            A i jeszcze się pokazała szansa na odzyskanie przynajmniej części majątku wiec może być fajniesmile
            • totorotot Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 15:47
              A i jeszcze się pokazała szansa
              na odzyskanie przynajmniej
              części majątku wiec
              > może być fajniesmile

              Nie licz na to, oddają ochłapy
              • arwena_11 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 16:00
                wiemsad. Ale za same place w Warszawie coś powinni dać, zawsze więcej niż nicsmile
                • totorotot Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 17:11
                  Za wawe pewnie będzie więcej, czego szczerze życzę.
          • ichi51e Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 15:51
            No 10/10. Bardzo rozsadny post.
            • falka_85 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 22:39
              Też tak myślę.
          • echtom Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 11:40
            > Dla was nie bo wy straciliście na tym ustroju, inni zyskali - gwarantuję ci, że gdyby twoja rodzina zyskała na "komuniźmie" tak samo byś chwaliła dziś ten ustrój.

            Być może to jest powód mojego zrównoważonego podejścia do "komuny". Rodzina mamy straciła na nowym ustroju, rodzina taty zyskała i pewnie w mojej podświadomości te dwa przekazy zniosły się do zera.
        • attiya Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 07:29
          no ludzka pani dziedziczka
          bo te córki chłopek, co to pracowały w tych domach dziecka, to nigdy nie przytuliły dzieci, tylko ona jedna
    • atteilow Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 15:19
      No i w czym różnica? Tobie jest dobrze teraz, innym bylo dobrze kiedyś. To twoje "dobrze teraz" jest Ci bardziej należne niż ich "dobrze kiedyś"? Bogactwo jednych jest zawsze zbudowane na biedzie innych.
    • gazeta_mi_placi Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 15:48
      UB -ecy i ich rodziny?
    • undoo Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 16:12
      Smiesza mnie okreslenia szlachta herbowa czy posiadacze kamienic oraz pogarda dla ludzi wywodzacych sie ze wsi, ktorzy zdobyli wyksztalcenie. Jak latwo sie uogolnia sad

      Prawda jest taka, ze nikt poza tymi, co byli u koryta, nie moze wspominac dobrze czasu wiecznego strachu, zagrozenia i biedy, ktora dotykala wszystkich poza korytkowymi, ze nie napisze wprost Orwellem.
      • miliwati Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 16:34
        > Prawda jest taka, ze nikt poza tymi, co byli u
        koryta, nie moze wspominac dobrz
        > e czasu wiecznego strachu, zagrozenia i
        biedy, ktora dotykala wszystkich poza k
        > orytkowymi, ze nie napisze wprost Orwellem.

        Bez przesady, aż tak źle za sanacji nie było (chyba że ktoś nieładnie mówił o Piłsudskim). Ludzie sobie jakoś żyli, chociaż bieda faktycznie była.
        • undoo Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 21:39
          Ja pisze o komunie a nie o sanacji. Za czasow sanacji byla zdecydowanie wieksza swoboda i wolnosc niz za komuny.
          Bieda zawsze byla, smutna prawda. Za komuny ja ladnie maskowano jedynie.

          • miliwati Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 23:16
            undoo napisała:

            > Ja pisze o komunie a nie o sanacji. Za czasow sanacji byla zdecydowanie wieksza
            > swoboda i wolnosc niz za komuny.

            Co prawda posłom nieznani sprawcy wybijali czasem oko albo zęby, co prawda można było trafić do oryginalnego, polskiego obozu koncentracyjnego, co prawda kraj od 1926 roku rządzony był przez juntę wojskową, ale to detale.

            > Bieda zawsze byla, smutna prawda. Za komuny ja ladnie maskowano jedynie.

            Yhym, prądem na wsi, elementarzem, mieszkaniami w których były łazienki, dostępem do lekarzy...
            • simply_z Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 23:46
              sanacja? co jak co ale za komuny polska wieś zrobiła gigantyczny skok.Elektryfikacja i likwidacja analfabetyzmu
            • undoo Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 04:38
              Nie musisz mnie uczyc historii. Kulka w glowe bez wyroku, to sie dzialo za komuny. A jak tesknisz, to Korei Polnocnej sie wybierz i moze tam zostan. Odechce Ci sie komuny.
              • miliwati Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 11:09
                > Nie musisz mnie uczyc historii. Kulka w glowe
                bez wyroku, to sie dzialo za komu

                Nie muszę, ale widać że Ci to bardzo potrzebne. Kulka bez wyroku to lata czterdzieste. A i to nie za nic. Czas wojny domowej nigdzie nie jest przyjemny.
                Następne ponad ćwierć wieku to było normalne życie.

                > ny. A jak tesknisz, to Korei Polnocnej sie
                wybierz i moze tam zostan. Odechce C
                > i sie komuny.

                Jeżeli uważasz że Korea jest jakimkolwiek realnym porównaniem z Polską przed 1989, to naprawdę, naprawdę poucz się historii.
            • grrrrw Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 22:39
              A kto rzadzil w latach 1946-1990 i daej ? Nie junat ?
              Nie wybijala opozycji zebow ?
              Nie bylo w Polsce w latach 1946-1956 obozow pracy dla opozycji ????
              • miliwati Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 22:49
                grrrrw napisała:

                > A kto rzadzil w latach 1946-1990 i daej ? Nie junat ?

                Ktoś tu się tak spienił że nie panuje nad klawiaturą smile
                No więc nie, w odróżnieniu od rządów trepów od legionowego Dziadka, rządy komuchów po okresie zaraz powojennym nie były sterowane przez wojsko.

                > Nie wybijala opozycji zebow ?

                Posłom? Oj chyba nawet zaraz po wojnie się jednak powstrzymywała. A opozycji pozaparlamentarnej? Cóż, widać nie wszystkie zwyczaje II RP zarzucono suspicious

                > Nie bylo w Polsce w latach 1946-1956 obozow pracy dla opozycji ????

                Bereza nie była obozem pracy. Była obozem koncentracyjnym.
                Jak zwykle okres 1956-1989 dyskretnie znika jako zaniedbywalny epizod smile
                • grrrrw Jaworzno Majdanek i inne 09.01.14, 06:23
                  muchanadziko.salon24.pl/73231,polskie-komunistyczne-obozy-koncentracyjne-istnialy-naprawde
                  www.jaworzniacy.pl/
                  Kur....ka. Moj sp. chrzestny (brat babci) siedzial na Majdanku (po tzw. "wyzwoleniu Lublina" !!!!!!) , potem wywieziony do Riazania.
              • kolter-mr Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 23:17
                grrrrw napisała:

                > Nie bylo w Polsce w latach 1946-1956 obozow pracy dla opozycji ????

                No tak jak i przed wojną , w końcu tradycja zobowiązywała .
      • arwena_11 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 16:36
        No jak poczytasz poprzedni wątek, to zobaczysz ilu tęskniących.I to oczywiście żadne resortówki, ubeckie dzieci itd. Przecież wtedy było cudniewink
        • undoo Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 21:41
          Nalezaloby im kazac stac w kolejce po papier toaletowy przez miesiac i nie dostac. Tak na poczatek. Albo gniezdzic sie w 3 pokolenia na 40-metrach kwadratowych. Przestaliby tesknic.
        • attiya Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 07:34
          no może nie tak cudnie jak przed II wojną gdy można było i chłopa za darmo zatrudnić i ziemię zabrać temu co jeszcze kilka arów posiadał i nadal u siebie system pańszczyzny stosować, mimo, że ci źli zaborcy ją znieśli....a potem źli komuniści wszystko zabrali i trzeba było w dwupokojowym mieszkaniu mieszkać w 10 osób jak służba
          i zostały tylko piekne wspomnienia jak to się kiedyś jako herbowi żyło....ech, co za niesprawiedliwość...
          • antychreza Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 10:49
            Pacz Pani, moich pradziadków chłopów rozparcelowali za PRL...
            A faktycznie, dziadek mieszczanin jak zobaczył mój pokój w mieszkaniu od władzy ludowej, złapał się za głowę mówiąc, że u niego to służbówka była większa.
    • kol.3 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 17:34
      Jeśli chciałaś nas powiadomić, że jesteś szlachta herbowa i inteligencja, to powiadomiłaś. Ja też punktów za pochodzenie nie miałam, a na studia się dostałam, więc można było.
    • grrrrw reforma rolna - zajrzyj do WIKI 07.01.14, 21:32
      Polska jest jedynym krajem "demokracji ludowej"big_grinDDDDDD !!! , w którym nie przeprowadzono reprywatyzacji.

      Pierwszy projekt upadł jak Wałęsa sejm rozwiazal 1993 (?) .
      Drugi w 2001 zabraklo kilku glosów i Kwasniewski nie podpisal.

      A przeciez ustawa ta nie zakladala, ze komus bedzie sie ziemie czy domy oddawac, tylko bony reprywatyzacyjne (i zabuzanskie), za ktore mozna bylo wykupic np. mieszkanie w spoldzielni, kupic cos co gmina wystawiala na sprzedaz itd.

      Majatek moich sp. Dziadkow z jednej i drugiej strony to był majatek ziemski średniej wielkosci - nie wiem po co rozdzielony po kilka hektarow na łebka. Czy to byl krok do przodu czy do tylu w rozwoju polskiego rolnictwa ? Spróbuj "gospodarowac" na 2-4 ha to sama sie przekonasz, czy stac Cię bedzie na nawozy, traktor , ubezpieczenie od powodzi i gradobicia albo wynajecie ludzi do pracy.

      Rozdali ziemie, a potem robili spoldzielnie i i slusznie , bo to absurd "gospodarowanie" na kilku hektarach.

      Co do dworów - w jednym i drugim przypadku jest to juz ruina do wyburzenia - a moze jednak bylabym zainteresowana odzyskaniem przynajmniej dworu i parku jako siedliska i spobowaniem zorganizowania tam np. wczasow w siodle ???

      Niestey - teoretycznie jest to nie nasze i musimy swoje niszczejace i mienie kupic od gminy.


      Nie wspomne juz ze wywlaszczenie odbywalo sie na zasadzie aresztowania pana domu (zeby pewnie komus z pracujacych przy tej "reformie" po mordzie nie dal), nawet furmanki nie dali, zeby do stacji podjechac i te kilka walizek nie dzwigac. Meble itd. rozplynely sie we mgle. Durna brygada parcelacyjna spalila dorobek naukowy stryja mojego dziadka, prof botaniki SGGW.

      Nie mielibysmy zadnych pamiatek z dawnych lat (zdjecia, listy...) gdyby nie ktos ze sluzby, kto to przechował i jak na pogrzeb mojego Dziadka przyjechala ze wsi delegacja z wieńcem, to przywiezli.
      Tak !
      Przyjechali na pogrzeb tego "wyzyskiwacza i krwiopijcy?, co chlopskie dzieci do ciezkiej pracy wykorzystywal...

      Uwazam ze brak reprywatyzacji to za złodziejstwo do kwadratu.
      • atteilow Re: reforma rolna - zajrzyj do WIKI 07.01.14, 23:23
        > Przyjechali na pogrzeb tego "wyzyskiwacza i krwiopijcy?, co chlopskie dzieci d
        > o ciezkiej pracy wykorzystywal...
        >
        > Uwazam ze brak reprywatyzacji to za złodziejstwo do kwadratu.


        A wykorzystywał? Co za złodziejstwo do kwadratu. wink Paniusie hrabianki macie mentalność pewnego czarnoskórego bohatera literackiego: Jak Kali ukraść krowa to dobrze, ale jak kto inny ukraść Kali krowa to źle.
        • grrrrw jak maly Jasio wyobraza sobie zbojnickie orgie ? 08.01.14, 08:58
          Wybacz, skoro przyjechala delegacja z wiencem - prosty wniosek - wspominali mojego sp. Dziadka jako uczciwego czlowieka, a nie krwiopijce, ktory ludzi do pracy za darmo gonil, a sam w lezaku siedzial i kazal sobie kawe donosic.
          Nawet jesli mu te kawe kucharka doniosla - slusznie jej zadal, bo to on byl pracodawca, od switu sie uganial, zeby zapewnic byt rodzinie i ludziom, ktorych zatrudnial.

          Moja babcia ktora, robil za "pania dziedziczkę" nie wylegiwala sie do poludnia (pomylilo ci sie z "Nad Niemnem" !) bo jakby tak postepowala, to by z torbami wszyscy poszli razem z kucharka, nianka i pokojowka !

          Przeczytaj raczej "Noce i dnie" przynajmniej I i II tom. Dzieje sie za carskich czasow, ale stosunki prawie jak za "sanacji".

          Pani dziedziczka wstawala codziennie takze w niedziele i Boze Narodzenie ( moze z wyjatkiem dni ciazy porodu i pologu) o 4.30 !!! Podejrzewam, ze kladla sie, jak zrobilo sie ciemno, oszczedzali na nafcie.

          Wstawala o swicie, nie dlatego, ze lubila sluchac spiewu ptaszat. Budzila Dziadka, potem szla pilnowac doju, bo mieli 50 krow, ktore trzeba bylo dwa razy dziennie doic. Dla ulatwienia dodam, ze nie za pomoca dojarek elektrycznych. Przychodzily kobiety ze wsi, ktore trzeba bylo dopilnowac przy pracy. Potem to mleko wyekspediowac do miasteczka. Potem nie kladla sie na kanapie tylko szla do kuchni, wyobraz sobie, ze bezczelnie wyslugiwala sie kucharka zamiast sama gotowac na 20 osob domownikow i stalej sluzby.
          W lecie gotowala na przynajmniej setke osob, ktorzy zatrudniali sie do zniw. Wozilo sie im posilki wozem w pole. Potem te gary trzeba bylo zwiezc, umyc (kanalizacji nie bylo). ITD.Itd.

          W zwiazku z tym uwazam ja za cwaniaczke, ktora zyla na koszt spoleczenstwa i generalnie caly dzien sie opier....

          Dorobila sie oczywiscie na ludzkiej krzywdzie !




          • mag1982 Re: jak maly Jasio wyobraza sobie zbojnickie orgi 08.01.14, 09:32
            > Wybacz, skoro przyjechala delegacja z wiencem - prosty wniosek - wspominali
            > mojego sp. Dziadka jako uczciwego czlowieka, a nie krwiopijce, ktory ludzi do p
            > racy za darmo gonil, a sam w lezaku siedzial i kazal sobie kawe donosic.

            Wiesz, moja druga babcia wywieziona "na roboty" do Niemiec w czasie wojny wspominała jako uczciwego człowieka Niemca u którego przyszło jej pracować. Dobrze jeść robotnikom dawał, bić ani wyzywać swoim dzieciom, które należały do Hitler-Jugend nie pozwalał, bo mówił, ze to też ludzie. Za to Polkę u której pracowała przed wojną nie wspominała dobrze, wręcz przeciwnie. Tylko to chyba mieszczanka a nie szlachcianka była. Ja wcale nie twierdzę, że przodkowie wątkotwórczyni czy Twoi byli krwiopijcami ale nie można zaprzeczać, że i tacy się zdarzali.
            • grrrrw Re: jak maly Jasio wyobraza sobie zbojnickie orgie 08.01.14, 23:25
              Przykro mi, ta Polka nie byla moją Babcią, nie wymagaj, zebym sie za nia tlumaczyla.

              Jednak Twoja Mama na pogrzeb tej Polki z wiencem nie jechala, prawda ?

              Moi Dziadkowie musieli zamieszkac po parcelcji poza wojewodztwem, gdzie mieli majatek. To nie przeszkadzalo, ze utrzymywali kontakt listowny z kilkoma osobami ze wsi (Babcia przed wojna prowadzila zespół taneczny i chor parafialny) .

              Dziadka kilka razy po wojnie ludzie (nie ze wsi, ale z pobliskiego miasta - czyli dawni znajomi - lekarze, nauczyciele, wlasciciele sklepow itp. ktorych nie rozparcelowano, bo nie mieli z czego) na rózne spotkania (prywatnie organizowane !) zapraszali. Bo go pamietali i wiedzieli, ze duzo uczynil dla regionu.

              Inny przyklad Edward Grabski (WIKI !) bogacz, dopiero teraz uznano jego zaslugi dla regionu, dla cukrownictwa i nawet ulice jego imienia zrobili. Po tylu latach !


    • ira_07 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 22:58
      Ja nie pamiętam, ale nikt z mojej rodziny nie wspomina dobrze. Nawet moja babcia, choć ze wsi pochodziła i w mieście zamieszkała (tylko, że ona nie z jednej izby a z murowanego domu, ).

      >Mama sie nie dostała na studia, bo nie miała punktów za pochodzenie.

      W to mi się nie chce wierzyć. W końcu na studia za pochodzenie były punkty, a nie cała rekrutacja! Moja babcia się dostała i to w czasach stalinowskich, a też nie miała właściwego pochodzenia, bo była córką "bogatego" rolnika i prywaciarza w dodatku (sklep miał). Żadnego akademika z tego samego powodu, ale jakoś sobie radziła, choć sypiała w kuchni z bratem (koniec lat `40, Kraków, ciasnota).
      • olena.s Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 10:42
        > >Mama sie nie dostała na studia, bo nie miała punktów za pochodzenie.
        >
        > W to mi się nie chce wierzyć. W końcu na studia za pochodzenie były punkty, a n
        > ie cała rekrutacja!
        Po pierwsze, zależy o jakim okresie mówimy - jeżeli o latach 40/50 to i owszem, niektórym mówiono wprost, że nie mają się co starać. W pewnych okresach wejście na studia było też mocno utrudnione (albo wręcz uniemożliwione) jeżeli kandydat nie miał rekomendacji organizacji młodzieżowej, jak ZWM czy ZMP.

        Po drugie, nie ma co mówić o 'całej rekrutacji'. Jeżeli jakiekolwiek punkty są przyznawane za coś innego niż własne osiągnięcia, to siłą rzeczy zdarzają się przypadki, że o przyjęciu i odrzuceniu decydują właśnie te punkty. I że miejsce na uczelni dostaje ktoś merytorycznie słabszy. Im więcej jest tych punktów procentowo, tym takie przypadki są częstsze.
        • lajente Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 10:56
          olena.s napisała:

          > Po drugie, nie ma co mówić o 'całej rekrutacji'. Jeżeli jakiekolwiek punkty są
          > przyznawane za coś innego niż własne osiągnięcia,

          A co to są własne osiągnięcia? Czy własnym osiągnięciem było urodzenie się w inteligenckiej rodzinie, gdzie rodzice wspierali w nauce , albo urodzenie się w rodzinie chłopskiej, w którym od pokoleń przekazywany był analfabetyzm?
          • atena12345 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 11:00
            lajente napisał(a):


            > A co to są własne osiągnięcia? Czy własnym osiągnięciem było urodzenie się w in
            > teligenckiej rodzinie, gdzie rodzice wspierali w nauce , albo urodzenie się w r
            > odzinie chłopskiej, w którym od pokoleń przekazywany był analfabetyzm?

            wiesz, ale osoba kandydująca na studia raczej analfabetą nie była big_grin
            Mój dziadek był analfabetą. Podpisywał się krzyżykami. Ale płynnie mówił w trzech językach.
            • lajente Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 11:06
              atena12345 napisała:

              > wiesz, ale osoba kandydująca na studia raczej analfabetą nie była big_grin

              No nie była, ale jak sądzisz, kto miał większe szanse na studia z racji przypadkowości urodzenia się w takiej a nie innej rodzinie.
              • atena12345 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 11:59
                lajente napisał(a):


                > No nie była, ale jak sądzisz, kto miał większe szanse na studia z racji przypad
                > kowości urodzenia się w takiej a nie innej rodzinie.

                w związku z tym sprawiedliwe jest dodatkowe punktowanie tych, którzy w dniu urodzenia już większe szanse mieli? eh logika..
                • lajente Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 12:13
                  Kompletnie nie rozumiem o czym ty piszesz?
                  Kto miał większe szanse na ukończenie studiów z racji urodzenia - dzieci chłopskie?
                  • atena12345 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 12:26
                    lajente napisał(a):

                    > Kompletnie nie rozumiem o czym ty piszesz?

                    a to mnie akurat nie dziwi big_grin
                    • miliwati Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 12:37
                      atena12345 napisała:
                      > lajente napisał(a):
                      >
                      > > Kompletnie nie rozumiem o czym ty
                      piszesz?
                      >
                      > a to mnie akurat nie dziwi big_grin

                      Dobrze że chociaż masz świadomość jaki bełkot produkujesz. Ale śmiać to się nie ma z czego.
            • grrrrw Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 09.01.14, 06:41
              Roman Dmowski, "szlachta herbowa" :] (ojciec byl brukarzem nie hrabia), na konferencji w Wersalu sam tlumaczyl swoje wystapienia na angielski i francuski, bo nie ufał tłumaczom.

              Władysław Reymont języków obcych nie posiadał, ojciec był organistą, a załapał sie na Nobla (nie za osiagniecia dla swiatowego pokoju a z literatury !).
    • riki_i Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 23:19
      Nikt nie raczył zauważyć, że z rozrzewnieniem wspomina komunę także część tzw. prywaciarzy z czasów PRL. Różne biznesy wtedy praktycznie same się kręciły (szklarnie, potem pieczarkarnie, szwalnie, produkcje rozmaitych prostych elementów metalowych i plastikowych - np. dorabianie nieautoryzowanych części zamiennych do "malucha" itp. itd.). Nie wszyscy ludzie kombinujący za PRL-u w "prywatnej inicjatywie" byli w stanie zmierzyć się z wolnym rynkiem. Wielu z nich prawie natychmiast padło, często z długami na karku.

      Mam wśród dalszych znajomych dwa przypadki w ww. typie.

      Jeden Pan za komuny wpierw był dyrektorem na państwowym, potem prywatnym przedsiębiorcą, a za III RP dorabiał już tylko na cieciówce. Dziś jest to sfrustrowany stary człowiek, wyrzekający na cały świat i utrzymywany po części przez dwóch synów.

      Drugi Pan dawno nie żyje, ale cała rodzina do dziś żyje wspomnieniami z czasów jego blasku, gdy dzięki niemu byli wielkimi bogaczami (oczywiście działo się to za PRL-u). Pan prowadził jakiś skład czegoś tam (chyba węgla, ale nie dam głowy). W latach 90-tych już mu nie szło, no i szybko zmarł, zresztą młody nie był. Pozostawił wnuczkę, która niedługo dobije czterdziestki, no i ta piękna niegdyś kobieta o wybitnie rozrywkowym życiorysie, też z rozrzewnieniem wspomina czasy świetności dziadka. Zwłaszcza, że otaczające ją chmary mężczyzn już powoli odpływają, a dzisiejsza bieda rażąco kontrastuje z wspomnieniami (z których najlepsze to właśnie te z luksusowego dzieciństwa w latach 80-tych - tak mi powiedziała).

      Więc szanowne Panie, nie lećcie tutaj najprymitywniejszymi stereotypami typu hrabianka kontra pani z czworaków, bo życie i ludzkie losy są deczko bardziej skomplikowane.

      Ps. Komuny oczywiście nienawidzę.
      • freemarcin899 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 23:28
        Moi dziadkowie wspominają ją bardzo dobrze. Dziadek zaczynał pracę w państwowym przedsiębiorstwie od stanowiska pomocnika magazyniera, a po 10 latach był już v-ce prezesem, kilka lat później prezesem, a na koniec likwidatorem. Moja babcia była księgową w hurtowni odzieżowej i również ciepło wspomina np. to, że jak miała imieniny to normalne było, że przynosiła do pracy alkohol i cały dzień upływał na drinkowaniu i nikt nie widział w tym nic złego.
        No i moja babcia chwaliła sobie również 7-letni płatny urlop po urodzeniu mojego ojca, który zaliczono jej do stażu pracy. I to, że w wieku 47 lat mogła odejść na emeryturę (miała 25 lat pracy i dobre kontakty z lekarzem-orzecznikiem w ZUS-ie, który dał jej III grupę inwalidzką). No i chwali też to, że nie było bezrobocia, bo każdy (nawet jak tylko udawał, że pracuje) musiał rano wstać, umyć się, ubrać, wyjść do ludzi.
        • simply_z Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 07.01.14, 23:45
          szlachata herbowabig_grinDD
          najlepiej scharakteryzowana w Bożej Podszewce.
          Nie wiem do jakiej sfery mogę się zaliczyć ,bo w mojej rodzinie herbowi mieszali się z chłopstwem
          • grrrrw krowa pies i plachta 08.01.14, 22:55
            "Mazowiecka szlachta, krowa, pies i plachta..." big_grinDDD bo ziemia licha, piach - laski, piaski i karaski...

            "Szlachta herbowa" nie byla zamknietym KLANEM !

            W II Rzeczypospolitej, a i czemu nie juz dawniej, ta "szlachta herbowa" zenila sie z - nazwijmy to - "polskim mieszczanstwem", przedstawicielami inteligencji, wojskowymi, bogatszymi rzemieslnikami...

            Chociazby historia rodziny Blikle czy Szlenkier. Tym razem nie powoluje sie na literature.

            Warto przeczytac, albo obejrzec film "Sława i chwała" wg. powieści Iwaszkiewicza.

            Podobne przemiany w pokoleniu oczko wczesniej opisala Dabrowska w "Nocach i dniach".
        • riki_i Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 00:00
          freemarcin899 napisał:

          > Moi dziadkowie wspominają ją bardzo dobrze. Dziadek zaczynał pracę w państwowym
          > przedsiębiorstwie od stanowiska pomocnika magazyniera, a po 10 latach był już
          > v-ce prezesem, kilka lat później prezesem, a na koniec likwidatorem.

          Nieśmiało zauważę, że ta końcówka dziadka wielkim sukcesem nie była. Przynajmniej dla owego przedsiębiorstwa big_grin

          > Moja babcia była księgową w hurtowni odzieżowej i również ciepło wspomina np. to, że jak
          > miała imieniny to normalne było, że przynosiła do pracy alkohol i cały dzień upływał na
          > drinkowaniu i nikt nie widział w tym nic złego.

          Całe lata 90-te i dalej do 2002 roku pamiętam jeszcze oficjalne picie w miejscu pracy.

          > No i moja babcia chwaliła sobie również 7-letni płatny urlop po urodzeniu mojeg
          > o ojca, który zaliczono jej do stażu pracy.

          Jako okres nieskładkowy. Zbytnio korzystne finansowo to to nie było (przelicznik 0,7%).

          > I to, że w wieku 47 lat mogła odejść na emeryturę (miała 25 lat pracy i dobre kontakty z
          > lekarzem-orzecznikiem w ZUS-ie, który dał jej III grupę inwalidzką).

          To chyba odeszła na rentę, a nie na emeryturę. I o ile było to za komuny lub w początkach lat 90-tych, to raczej wpadła w g...no, a nie cokolwiek zyskała (oszukana waloryzacja powodowała zjawisko tzw. starego portfela, po paru latach wszystkie świadczenia się zrównywały na jednakowo niskim poziomie).

          > No i chwali też to, że nie było bezrobocia, bo każdy (nawet jak tylko udawał, że pracuje)
          > musiał rano wstać, umyć się, ubrać, wyjść do ludzi.

          Powiedzmy. Polemizowałbym.
          • yvona73pol Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 06:09
            Co prawda nie o komunie, ale chcialam zauwazyc, jak jednostronnie niektorzy widza - pewnie slusznie, no bo takie maja doswiadczenia wlasne. Ale do rzeczy, w sprawie arystokracja i miastowi vs. chlopi ze wsi. Moja ciocia, bardzo zdolna, ze wsi z Bieszczad, corka chlopa. Zdala na studia prawnicze, niestety poszla delegacja miastowych i herbowych zapewnie z protestem, ze "dziw.ka od gnoju" nie moze studiowac z ich dziecmi. No i coz, skonczyly sie marzenia mojej cioci o studiach. Mysle, ze jednak docenila powojenne mozliwosci, abstrahujac od podlosci systemu generalnie. Miala przynajmniej szanse ksztalcic sie dalej. Nie za punkty, za inteligencje wlasna, nie nadana papierem.
            • yvona73pol Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 06:11
              errata: ten tekst o gnoju to cytat ze wzburzonych rodzicow miastowych studentow, nie moj eufemizm
              niestety sad
            • grrrrw egzaminy egzaminy 08.01.14, 11:46
              Wiem j wiem cos o tych egzaminach na studia w latach 1946-1956 !

              Nie pytano o wiedze konieczna do rozpoczecia studiow a o poglady polityczne aniolku !

              Polecam film "Dom" - przygody mlodego Jedrka Talara !
              • miliwati Re: egzaminy egzaminy 08.01.14, 22:33
                grrrrw napisała:

                > Wiem j wiem cos o tych egzaminach na studia w latach 1946-1956 !

                Trzykrotnie dłuższą czasowo dziurę 1956-1989 dyskretnie przemilczamy.

                > Nie pytano o wiedze konieczna do rozpoczecia studiow a o poglady polityczne a
                > niolku !

                Pytano również o poglądy. Przy czym wykładnia była jasna i oczywista, więc nie było problemu z udzieleniem właściwej odpowiedzi.

                > Polecam film "Dom" - przygody mlodego Jedrka Talara !

                Uooo, co za poważne źródło suspicious
                • ichi51e Re: egzaminy egzaminy 08.01.14, 22:36
                  Problemu sie nie mialo jak sie bylo oportunista. Czlowiek honoru gdy mial wlasne poglady byl w niezlej dupie.
                  • miliwati Re: egzaminy egzaminy 08.01.14, 22:53
                    ichi51e napisała:

                    > Problemu sie nie mialo jak sie bylo oportunista. Czlowiek honoru gdy mial wlasn
                    > e poglady byl w niezlej dupie.

                    Jak ktoś miał ciężkie parcie na demonstracje swojego opozycjonizmu gdzie popadnie...
                    • grrrrw bo jak osoba bystra to nawet bez magistra ! 08.01.14, 23:02
                      www.wprost.pl/ar/402634/Walesa-nie-podpisalem-nic-SB-Oni-mnie-nie-potrzebowali/
                • grrrrw Re: egzaminy egzaminy 08.01.14, 22:46
                  Infantylizm niektorych wypowiedzi zmusil mnie do powolani sie na infantylne zrodlo.

                  Zrodlem wiarygodnym moglyby byc wspomnienia mojej mamy, ktora nie dostala sie na prawo i zdecydowala sie zdobyc szlachetny zawod pielegniarki.

                  Dobrze zrobila, nie zamierzala byc Wolinska II.
                  • miliwati Re: egzaminy egzaminy 08.01.14, 22:52
                    grrrrw napisała:

                    > Zrodlem wiarygodnym moglyby byc wspomnienia mojej mamy, ktora nie dostala sie n
                    > a prawo i zdecydowala sie zdobyc szlachetny zawod pielegniarki.

                    Ach, kolejna genialna, która małym palcem by zrobiła niesamowitą karierę intelektualną, tylko Oni nie dali suspicious

                    > Dobrze zrobila, nie zamierzala byc Wolinska II.
                    • grrrrw narator wszystkowiedzacy 08.01.14, 22:59
                      Opowidala o co pytano na egzaminie, poza tym trzeba bylo dostarczyc zaswiadczenie z UB z dokladnym opisem tego, co sie robilo w czasie okupacji.

                      A co by robila po studiach, jesliby sie udalo skonczyc ok 1951 ? To juz pozostawiam domyslnosci czytelnika .
            • grrrrw Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 23:05
              "Szlachte herbowa" przyjmowano na studia na podstawie wyciagu z heroldii ?

              Przed wojna nie bylo ezaminow na studia. Placilo sie czesne, ktore bylo czescia kosztow studiow, reszt z budzetu .
          • freemarcin899 Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 17:10
            Dziadek zakończył aktywność zawodową w 1992 roku w wieku 61 lat. Zakład zlikwidować musiał, bo takie było polecenie odgórne. A babcia odeszła właśnie nie na rentę, a na emeryturę, przez krótki okres w latach 80. obowiązywała ustawa, mówiąca o tym, że można odejść na emeryturę po przepracowaniu min. 25 lat i chociażby dawnej III grupie inwalidzkiej. I w sumie, jak na tyle lat, ile przepracowała, to emeryturę ma niezłą, bo prawie 2000 brutto + obecnie dodatek pielęgnacyjny.
            Podpytałem ją dzisiaj, jak to było tak naprawdę z zakupami. I powiedziała mi, że lepiej niż teraz, szczególnie w okresach, gdy nie było kartek. Ludzie, których nie było stać na szynkę czy polędwicę kupowali tańsze wędliny, np. salceson. Teraz wg mojej babci nawet salceson nie jest tani, ale to pewnie dlatego, że babcia jest z tych oszczędnych. Opowiadała też o tzw. sklepach komercyjnych, gdzie sprzedawano lepsze, ale droższe o kilka tysięcy mięso czy inne smakołyki. No i były Pewexy, a że mamy rodzinę w USA, która systematycznie wysyłała nam wtedy dolary, to wg babci, nie było w naszym domu problemu z jakimkolwiek zaopatrzeniem, ani spożywczym, ani przemysłowym
            • kochamruskieileniwe Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 17:36
              z jednym sie zgodze - piszę o latach (60-70!!!)
              Były tansze zamienniki mięsa:
              salceson, kaszanka, mortadela, serwolatka,mielonkasmile
              na pewno rellacja ich ceny do ceny szynki była zupełnie inna niz dzisiaj (o jakosci nie pisze, w wielu domach uznwano to za g...., choc nie mam pewnoisci, czy nie było to lepsze od dzisiejszych wedlin napakowanych MOM, napompowanych fosforanoami, białkami sojowymi i innymi - na marginesie: dlaczego do niektórych szynek pakują białko krowie????).
              Tani był biały ser, ser żólty (niektórzy polemizujączy był to ser tongue_out)
              Tanie były ryby (jedzcie dorsze - g... gorsze!) - mielismy dlaekomorskie statki przetwórnie.


              Ale z drugiej strony - te lepsze wędliny jadało się od świetasmile
              (w bardzo wielu domach)
            • riki_i Re: Kto z rozrzewnieniem wspomina komunę? 08.01.14, 23:43
              No to babcia też nieźle zarabiała, skoro z tego przepisu wyszło jej dzisiejsze zwaloryzowane 2000 złotych brutto. Szczerze gratuluję.

              Salceson dziś jest względnie drogi, bo widuję go tylko w wydaniu delikatesowym.

              Sklepy komercyjne wprowadzono w końcówce Gierka. Początkowo był tam faktycznie towar, tyle, że kilka razy droższy, ale potem też nic nie było i w końcu je zlikwidowali. Za to w 1989 roku Pewex był na każdym rogu (mam plan Warszawy z tego roku z zaznaczonymi Pewexami - kosmos!)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka