Dodaj do ulubionych

Problemy wychowawcze

09.01.14, 12:44
Lajtowo. Jakie problemy wychowawcze są/były dla was najtrudniejsze? Jak sobie z nimi radzicie? Dla mnie chyba największym wyzwaniem było oduczenie dziecka nocnych pobudek. Można powiedzieć, że nie rozwiązałam tego problemu, w ogólnym rozumieniu rozwiązywania problemów, tylko poczekałam aż to minie.
Obserwuj wątek
    • vilez Re: Problemy wychowawcze 09.01.14, 12:47
      Odkąd zrobiłam krzywdę starszemu synowi, bo się naczytałam dr. Spocka, zaprzestałam wszelkich tego typu "metod". Wychowuję na czuja i jest ok.
      Okazy mam dwa, oba różne, i różnie problemy w różny sposób z nimi są rozwiązywane.

      Budzenie nocne musiało minąć same, podobnie moczenie.
    • neffi79 Re: Problemy wychowawcze 09.01.14, 12:52
      budzenie nocne i wychowanie mają cos wspólnego?
      Ze starszą córką moge powiedzieć, że nie było żadnych kłopotów. praktycznie nic. jesli budzenie i moczenie nocne zaliczacie do wychowania to dałam jej czas, żadnego przymusu, terroru, nagród.
      młodsza to będzie gagatek a jej charakter jest bardzo wyraźny niemal od urodzeniawink
      • kolteta Re: Problemy wychowawcze 09.01.14, 13:03
        Budzenie nocne to był jak do tej pory największy problem dla mnie. Odpieluchowanie przeszło gładko, nie moczyła się w nocy. Nie mam problemów z agresją, niechęcią do szkoły/nauki, przeklinaniem, nieposłuszeństwem. Czasem tylko córka, chcąc mi zrobić na złość, np. wolno się ubiera kiedy wie, że się spieszymy. Poza tym ewentualne awanturowanie się i złoszczenie w normie a charakterna jest i uparta niesamowicie. A może to tylko ja nie widzę, że mam trudne dziecko? wink
        • niutaki Re: Problemy wychowawcze 09.01.14, 13:12
          Budzenie nocne to problem wychowawczy? Myslalam ze bedzie o: nieposlusznym, agresywnym, nie wiem jakim dziecku...
      • to_ja_tola Re: Problemy wychowawcze 10.01.14, 10:10
        neffi79 napisał(a):

        > budzenie nocne i wychowanie mają cos wspólnego?
        > Ze starszą córką moge powiedzieć, że nie było żadnych kłopotów. praktycznie nic
        > . jesli budzenie i moczenie nocne zaliczacie do wychowania to dałam jej czas, ż
        > adnego przymusu, terroru, nagród.
        > młodsza to będzie gagatek a jej charakter jest bardzo wyraźny niemal od urodzen
        > iawink


        hehesmile u mnie tak samo.Starszy to grzeczny,ułożony chlopak,dobrze się uczy...czasami coś tam przeskrobie,ale ogólnie bardzo grzeczny,za to młodszy chyba szkołę rozniesie niestety.
        I chociaz temperuję na niewiele się to zdaje.
    • atteilow Re: Problemy wychowawcze 09.01.14, 13:16
      Budzenie nocne to nie problem wychowawczy, bo przeciez nie wynika z zachowania dziecka, z jego zlej lub dobrej woli. Problemy wychowawcze rozwiazuje się za pomoca kar i nagród, pochwał i nagan... chyba nie karzesz dziecka za to, że się budzi w nocy, ani nie nagradzasz za noc przespaną?
      • kolteta Re: Problemy wychowawcze 09.01.14, 13:22
        Oczywiście, że nie. Jak napisałam wyżej - dla mnie to był problem, nie wychowawczy, ale problem. Jako takich wychowawczych nie mam. Stąd też ciekawa jestem jak inne matki radzą sobie z dziećmi nieposłusznymi, agresywnymi, kłamiącymi, przeklinającymi, etc. Bo to, że córka jest uparta, trochę pyskata i mocno charakterna dla mnie problemem nie jest. Może dlatego, że od początku stosuję tę samą metodą, która mniejsze niepożądane zachowania eliminuje z miejsca, co do większych... Ostatnia rózga na Mikołajki odmieniła moje dziecko nie do poznania wink
        • ichi51e Re: Problemy wychowawcze 09.01.14, 13:54
          A ile lat ma twoje dziecko bo jesli 4 to jeszcze daleka droga do domku...
          • edelstein Re: Problemy wychowawcze 09.01.14, 15:56

            Powaznie?nigdy nie mialam takiego problemu wychowawczego.
      • nowi-jka Re: Problemy wychowawcze 09.01.14, 13:25
        atteilow napisała:
        Problemy wychowawcze rozwiazuje się za po
        > moca kar i nagród, pochwał i nagan...

        doprawdy?
    • nowi-jka Re: Problemy wychowawcze 09.01.14, 13:24
      wnioskuje ze dziecko ma kilka latek dopiero
      czy w wieku kilku lat mozna duzo powiedziec o wychowaniu - nie wiem z autopsji bo mam własnei kilkulatków dopiero ale mysle ze najgorsze przede mna
      • kolteta Re: Problemy wychowawcze 09.01.14, 13:26
        Córka ma 7 lat.
        • ichi51e Re: Problemy wychowawcze 09.01.14, 13:55
          Bwa ha ha - to poczekaj az bedzie miala 14...
    • default Re: Problemy wychowawcze 09.01.14, 13:38
      Moje dziecko nie przysparzało mi jakoś szczególnie dużo problemów wychowawczych. Jako trudność i problem pamiętam przyuczanie jej do przedszkola - dość długo robiła dramatyczne sceny przy odprowadzaniu, nawet wówczas, gdy przedszkole już dobrze znała i lubiła.
      Następna trudność to było przejście przez burzliwe nastolęctwo - ale nie wspominam tego jako jakiegoś koszmaru - zwyczajnie, jak każdy, miała trochę fiu-bździu, jakiś czas olewała naukę, przez moment zadała się z dziwnym towarzystwem "subkulturowym", raz przyszła nawalona jak biedronka smile, ale - zwłaszcza z perspektywy czasu - postrzegam to jako incydenty. Było, minęło.
      • andaba Re: Problemy wychowawcze 09.01.14, 13:44
        Wytępienie bałaganiarstwa.
        W sumie jedyny jak dotąd.
        Za to nierozwiązany uncertain
        • default Re: Problemy wychowawcze 09.01.14, 14:00
          Ja tępienie bałaganiarstwa sobie odpuściłam całkowicie - i miałam rację, bo zaoszczędziło to nam obu (córce i mnie) jałowych dyskusji i awantur, a córka, gdy zamieszkała osobno, bardzo szybko pojęła, że mieszkanie w syfie to nic przyjemnego i nagle stała się niezwykle porządnicka smile
          • myelegans Re: Problemy wychowawcze 09.01.14, 17:54
            Tez sobie dalam spokoj z balaganiarstwem, w syna pokoju, jego pokoj, jego balagan. W pomieszczeniach uzywanych przez cala rodzine mamy przestrzegac zbierania po sobie. Zadnych rozwalonych butow i kurtek w hallu, talerzykow/kubkow w pokoju rodzinnym.
        • asia_i_p Re: Problemy wychowawcze 09.01.14, 18:24
          Też na razie nic na to nie działa, a dziecko poza tym złote, i naprawdę zorganizowane.
          To znaczy działa jedno, ale przejściowo - jeśli ojciec zapowie, że następny tom Harry'ego Pottera zostanie przyniesiony do domu, kiedy w pokoju będzie porządek, bo w bałaganie czytać nie potrafi. Wtedy sprząta. Tylko że kończą już szósty tom, więc metoda ma termin ważności wink
    • lily-evans01 Re: Problemy wychowawcze 09.01.14, 13:50
      Trudności w adaptacją w nowym otoczeniu, w nowej grupie itp.
    • afro.ninja Re: Problemy wychowawcze 09.01.14, 14:17
      Jesli dziecko ma siedem lat i przez siedem lat budzi Cie w nocy, to faktycznie mozesz to uznac za problem, ale nie wychowawczy.

      • kolteta Re: Problemy wychowawcze 09.01.14, 14:26
        Przecież napisałam, że poczekałam aż to minie. Od dobrych 5 córka w nocy budzi się ewentualnie na siusiu, picie, bądź z powodu złego snu.
        • mwiktorianka Re: Problemy wychowawcze 09.01.14, 17:44
          Jako matka dorosłego dziecka, nastolatka, dziesięciolatka i kilkulatka( o raczej trudnym charakterze) śmiem twierdzić, że o prawdziwych problemach wychowawczych można mówić u nastolatków.
    • myelegans Re: Problemy wychowawcze 09.01.14, 17:49
      nocne pobudki to problem, o ile to wogole mozna problemem nazwac, rozwojowy nie wychowawczy.
      • marzeka1 Re: Problemy wychowawcze 09.01.14, 18:03
        W okresie nastolatkowym zmienność nastrojów: jednego dnia świetny chłopak, drugiego- alien- ba, często nie wiadomo było, co konkretnie było powodem dąsa/mega focha i złości na świat cały + koledzy i ich zdanie jako wyrocznia wszelaka.
    • kkalipso Re: Problemy wychowawcze 09.01.14, 18:27
      Co do dwóch ważnych spraw byłam szczęściarą , córka przesypała całe noce od miesiąca , lubi sobie pospać tak jak ja . I tak jak pierwszy raz ją zostawiłam bez pampersa na noc tak nigdy więcej nie założyłam i nigdy mi nie nasikała , nigdy . Teraz jak wstaje do przedszkola to nawet nie sika tylko trzyma bo u niej w szkole są takie śliczne małe kibelki , jej słowa i tam się załatwia rano.

      Problemy wychowawcze . Jest uparta mam wrażenie , że moje kary , groźby , krzyki ma głęboko w poważaniu . Lubi grać pierwsze skrzypce w towarzystwie dzieci , co często prowadzi do sprzeczek, fochów na imprezach czy innych spotkaniach . Doprowadza mnie to do białej gorączki chociaż jest coraz lepiej i widzę postępy .

      Po za tym jest bardzo mądra , dowcipna , bystra , czyściutka , w jej pokoju jest zawsze ład i porządek . Sprawiedliwa , kreatywna i pełna życia .
    • figrut Re: Problemy wychowawcze 09.01.14, 19:18
      Największy mój problem to nie radzenie sobie z wiecznie bijącymi się synami. Rozmowy, kary, nagrody, psycholog - nie skutkują. Doszłam do wniosku, że zastosuję chyba znane całemu światu, stare i skuteczne metody wychowawcze.
    • gretchen184 Re: Problemy wychowawcze 09.01.14, 22:03
      z problemów niezwiązanych z wychowaniem:
      - nocne odrykiwania i bunt 4-latka u córki-miałam szczerą chęć iść z nią do psychiatry
      - rozlazłość, roztrzepanie u córki- 6 lat
      u obojga (jeszcze mam 16-letniego syna) mamy kłopoty z opanowaniem oślego uporu.
      do tego oboje są bardzo charakterni,nie dają sobie w kaszę dmuchać i z mocą bomby atomowej walczą o swoje. jest to bardzo fajna cecha ale nieco kłopotliwa w życiu codziennym i trzeba umieć z nimi rozmawiać i postępować.
      z moim 16-latkiem większych problemów brak- bo pyskowanie, stawianie się i nieustanne próby sił to nie problemy tylko norma w tym wieku,która minie (taką mam nadzieję big_grin). trzeba to przeżyć w miarę spokojnie.
    • grrrrw Re: Problemy wychowawcze 09.01.14, 22:51
      Dla mnie oduczeni powrotow do domu po 24. tez sie budze.
      • asis09 Re: Problemy wychowawcze 10.01.14, 09:19
        Pyskowanie
        Bałaganiarstwo
        Lenistwo

        9-latka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka