ewa.t2233
30.01.14, 20:01
Jakiś czas temu zgadałyśmy się z moją promotorką o "robieniu" przeze mnie doktoratu. Sprawa jednak ucichła, gdyż pani promotor odchodziła z uczelni na urlop macierzyński. Czas mijał, ja o tym prawie zapomniałam, aż tu dzisiaj wiadomość, że jeśli nadal chciałabym uczęszczać na studia doktoranckie to ona chętnie zostanie moją opiekunką naukową. I teraz mam dylemat - nie mam jeszcze męża ani gromadki dzieci - warto czy nie warto?
Za wszystkie opinie dziękuję.