Dodaj do ulubionych

Brak zainteresowań

    • anorektycznazdzira Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 03:59
      Znam takich i takich.
      Ci od samego gotowania i problemów jak się spojrzała pomoc przedszkolanki są nudni. Mam takich znajomych, których obiektywnie lubię i szanuję bo są na prawdę OK i sympatyczni, ale gadać to z nimi nie ma o czym. No to unikam konieczności gadania tongue_out
    • kub-ma Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 07:39
      liliawodna222 napisał(a):



      >, zakupy
      > (ach te galerie i lans w niedzielę na 12-centtymentrowych szpilach), gary, pra
      > nie, prasowanie. Rozmowy o dupie Maryni i ocenach dziecka oraz obgadywanie znaj
      > omych i sąsiadek.

      Ależ to są właśnie te zainteresowania.
      • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 12:24
        jestem daleko od tego aby każdy miał pasję, natomiast nie popadajmy w absurdy

        otóż łażenie po centrum handlowym w niedzielne popołudnie to nie jest hobby- to jest zabijanie czasu

        tak samo gotowanie pomidorówki miedzy praniem i prasowaniem, to nie jest pasja gotowania

        pasja gotowania to poznawanie nowych smaków, kombinowanie w kuchni, wbrew pozorom niewiele osób taką kuchnię prowadzi

        oczywiscie pasją może byc wychowywanie dzieci- ale znowu, ja znam bardzo mało ludzi, którzy do tego podchodzą z pasją- dla większości to kolejny etap w życiu- często wyczerpujący

        jasne można mówić, że moją pasją jest gotowanie, sprzątanie, ukłądanie puzzli i w wolnej chwili siedzenie na forum;P, ale to lekka nadinterpretacja

        w sumie jak mój mąż ( a ma bardzo intensywne życie i ma zainteresowania) potrzebuje czasem pochodzic w samych gaciach przez weekend i patrzeć tempo w telewizor- to też mogę mówic, że on wtedy się rozwija

        prawda jest taka, że jak ktos tylko sprząta gotuje i chodzi po sklepach ( praca zawodowa nie jest ciekawym tematem jesli nie jest to niebywała robota) to ma malo do powiedzenia

        znam wielu ludzi, którzy mówią "interesuję się muzyką", a jakie słuchasz? " no tego co leci w radiu, jak im tam?"

        "interesuję się kinem", oo jakie filmy ostatnio oglądałeś? " no kac vegas jest zajebisty"

        moim zdaniem najciekawsi ludzie to niekoniecznie z pasjami, ale ogólnie ciekawi swiata- można z nimi pogadać o ciekawym programie telewizyjnym, o tym co się dzieje aktualnie na świecie, czy o tym jak pojechali sobie na wycieczkę 100 km od domu i znaleźli super miejsce, że byli na fajnej imprezie, w fajnej/niefajnej knajpie, byli na pikniku etc

        oczywiscie w tym wszystkim może też byc szlajanie się po galerii handlowej i opowiadanie o ugotowaniu zupy, ale nie non stop
        • morgen_stern Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 12:30
          Jak to dobrze, że jest na forum aneta, która ładnie ubierze w słowa to, co ja myślę smile własnie o to mi się rozchodzi.
        • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 13:01
          Z Twojego opisu wynika, że żeby się załapać na Twoją definicję "osoby z zainteresowaniami" trzeba mieć pasję, która przerodziła się w zawód i to w dodatku "niebywały". Żadne półśrodki, kilka godzin w tygodniu, jedna sobota na miesiąc itd. nie wchodzą w grę. I jeszcze ten wymóg, żeby dało się o tym ciekawie porozmawiać. Kamon.

          Znam ludzi, którzy rzucili pracę w biurze, żeby zająć się tym, co ich naprawdę całe życie kręciło i teraz mają zawody takie jak: stolarz, mechanik samochodowy, krawcowa, opiekunka do dzieci, restaurator, właściciel sklepu z towarami dla piwowarów domowych itp. To jest teraz ich praca, nie jest to nic "niebywałego", więc Twoim zdaniem nuda i nic ciekawego.

          Jeśli naprawdę wobec ludzi prezentujesz podejście:

          >>>crying praca > zawodowa nie jest ciekawym tematem jeśli nie jest to niebywała robota) to ma m > alo do powiedzenia

          w ogóle dziwię się, że ktokolwiek chce z Tobą gadać. Któż chciałby narzucać się z opowieściami pańci, którą interesują tylko "niebywałe" zawody.

          Poza wszystkim, to że Ty uznajesz, że ktoś "nie ma nic do powiedzenia" nie oznacza, że ta osoba nie ma żadnych zainteresowań, a bardziej, że Ty masz umysł ograniczony do pewnego kręgu spraw. Tylko, że to chyba taki pic na wodę bardziej, bo przecież siedzisz na ematce.
          • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 13:22
            nie o to mi chodzi, przecież nikt nie jeździ codziennie na super ciekawe wycieczki i nie gotuje codzienne niewiadomoco

            dla mnie oczywiste jest, ze nawet jesli ktos gotuje z pasją, to czasem upichci zwykła pomidorówkę, czasem posnuje sie po galerii etc

            ale są ludzie, którzy wegetują- nie z powodu braku kasy tylko braku "energii zyciowej", braku chęci, braku spontaniczności? nie wiem

            nie chodzi tez o ultra ciekawa pracę- jak podkresliłam wiekszośc z nas ma nudna prace- dla innych i rozmowa o pracy nie jest dla mnie ciekawa

            ale znam mnóstwo ludzi, którzy mimo nudnej pracy, domu, gotowania, sprzatania etc- bo kazdy ma te same obowiazki maja czas zeby obejrzec mądry program, przeczytac ciekawy artykuł, książkę etc, pojechac w fajne miejsce, zrobic cos ciekawego

            natomiast części ludzi brakuje jakby fantazji i nie potrafią wyjśc poza schemat- w sobote sprzatamy,w niedziele do koscioła i galerii na lody-a wtygodniu to wiadomo- praca, szkoła, lekcje, dzieci, gotowanie na szybko i padniecie trupem przed kompem i tak w kółko

            oczywiscie nikt im nie broni tak życ, ale to nie jest ciekawe życie i z takimi osobami nie bardzo jest o czym porozmawiać. A to, że oni uważają, że żyją z pasją to inna kwestiawink
          • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 13:27
            co do niebywały zawodów

            zupełnie nie oto mi chodziło- ja mam nudna pracę- jestem biurwą i nie zameczam nikogo rozmową na jej temat- opowiem cos zdawkowo

            mam znajomych z ciekawymi zawodami, którzy pracuja z pasją- np mój mąż, ale dla mnie rozmowa o jego robocie dość szybko staje się nudna- dla słuchaczy

            ja mam swoja pasję, ale wiem że dla wielu osób rozmowa o tym szybko się kończy i zaczyna nużyc, choc ja bym mogła godzinami

            dlatego napisałam, że najciekawsze osoby to takie które generalnie inetresują sie zyciem

            i podkresliłam w pierwszym zdaniu, ze wcale nie chodzi mi o to aby każdy miał pasję

            często przecież z takim arcy zdolnym stolarzem nie da sie porozmawiać, bo ten by tylko gadał o swojej pasji, a ludzi niekoniecznie to interesuje w tak szerokim zakresie i chcieliby porozmawiac i o kinie i o imprezie i o wycieczce i ciekawych wydarzeniach ze swiata, sa otwarci

            ale wielu ludzi NIC nie interesuje, a szczytem jest snucie się po galeriach i ot o autorce chodzi
            • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 13:35
              > ale wielu ludzi NIC nie interesuje, a szczytem jest snucie się po galeriach i
              > ot o autorce chodzi

              Otóż moim zdaniem autorka jest w błędzie, a sposób w jaki pisze pozwala się domyślać, że jeśli już obserwuje ludzi to tylko po to, żeby potwierdzić z góry założoną tezę.

              Ludzi, których NIC nie interesuje jest IMHO bardzo niewielu. Nawet to snucie się po galeriach może świadczyć o zainteresowaniu modą. Natomiast nie jest łatwo nawiązać z kimś na tyle szczery i naturalny kontakt, żeby chciał się dzielić tym, co mu w duszy gra - zwłaszcza mając świadomość, że większość rzeczy, które ma do powiedzenia rozmówca uzna za nudne.
            • eo_n Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 13:38
              aneta-skarpeta napisała:


              > ale wielu ludzi NIC nie interesuje, a szczytem jest snucie się po galeriach i
              > ot o autorce chodzi

              Słuchaj, ja nadążam za takim tokiem rozumowania smile tylko zastanawiam się, skąd wy wiecie, o tych wielu ludziach i ich życiu? Bo może się zdarzyć, że to czasowy spadek formy i poziomu energii (słusznie zauważyłaś); że ta osoba właśnie ma taką wrażliwość, że nawet w najprostszych sytuacjach coś tam sobie kombinuje, dopowiada, zastanawia się, inspiruje; albo jeszcze coś innego.

              Dziwi mnie po prostu takie autorytarne stawianie sprawy. Miałam jedną taka znajomą, która może by do tego opisu pasowała, ale mam na tyle pokory, żeby dopuszczać ewentualność, że może ona np. ze mną nie nawiązała dobrego kontaktu i stąd to poczucie, że jest jakaś taka nijaka. Ktoś inny mógłby postrzegać ją przecież jako bardzo ciekawą osobę. Ja zakładam, że mój punkt widzenia nie jest jedynym możliwym. A już w ogóle trudno mi wyobrazić sobie tych "wielu" biegających w swoich kołowrotkach jak chomiki wink Mam przeczucie, że to taki kolejny współczesny mit. Wszyscy o nich słyszą, ale mało kto ich zna.
              A nawet jak ktoś się w takie życie zapędzi, to moim zdaniem prędzej czy później przytomnieje. To z pewnością się zdarza, ale nie robiłabym z tego wielkiej grupy anonimowych bezmyślnych ludzi ponad którą jestem ja i mnie podobni. No nie. Nie ma we mnie zgody na taką wizję świata.


              • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 13:52
                > Słuchaj, ja nadążam za takim tokiem rozumowania smile tylko zastanawiam się, skąd
                > wy wiecie, o tych wielu ludziach i ich życiu?

                bo mam duza rodzine, znajomych, znajomych znajomych etc
                z którymi staramy rozmawiać o czyms wiecej niz o dzieciach i pracy

                a że lubimy pic wódke to i rozmowy często są wielogodzinne, a dzieci wiekszosci z nas nie przeszkadzają w życiu towarzystkim

                i są ludzie, z którymi fajnie sie rozmawia mimo braku wybitnych hobby, ale majacych rózne drobne zainteresowania i mających " ciekawość swiata"

                a sa ludzie, z ktorymi widuje się regularnie np z okazji uroczystosci rodzinnych czy obaidków i od lat nie można z nimi nawiazać rozmowy, nie z powodu że mają małointeresujące hobby, tylko dlatego, że nic ciekawego w ich zyciu sie nie dzieje, a jedyne co ogladaja to głupkowate komedie i seriale

                i oczywiscie mam znajomych, którzy zyja zupełnie inaczej niż my- ale żyją, cos robią, coś sie dzieje i dzieki temu są bardzo ciekawymi osobami
              • sko.wrona Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 12:33
                No właśnie. Tak się zastanawiam, czy przypadkiem mnie postrzegają w ten sposób ludzie postrzegają, że jestem nudna i nijaka.
                Od jakiegoś czasu śpiewam w chórze, tylko ja nie traktuję tego jako pasji. I nie uważam, że to jest coś, o czym muszę poinformować nowo poznaną osobę itp. Nie wszyscy nurkują i jeżdżą na egzotyczne wyprawy. O tym czym zajmuję się w domu w wolnych chwilach ciężko coś powiedzieć.
                Do tego mam problem ze small talkiem i bywa, że z obcymi ludźmi poruszam się w bezpiecznych tematach: dzieci i pracy.
    • xxe-lka Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 08:16
      oj dostanie ci się dostanie wink
      bo dokładnie emamę opisałaś - praca-dom-i wystarczy, przeciętność jest cool wink
      • inez21 Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 08:56
        A ja założycielkę wątku doskonale rozumiemsmile Wokół siebie widzę wielu takich ludzi, którzy żyją jak "warzywa" i nic ich nie interesujesad Kino, teatr, książka jakieś wyjazdy to dziwne fanaberie. Urlop służy do tego żeby zrobić remont w domu albo robić przetwory na zimę, książki czytać ach któż ma na to czas przecież jest tyle seriali do obejrzenia i obiad z trzech dań trzeba ugotowaćsmile
        Teatr, kino, basen po co to takie drogie...
        NUda i przeciętność...dzieci, gary, plotki, galerie handlowe i ogłupiające seriale...no ale cóż każdy żyje jak chcesmile
        • sumire Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 09:45
          no bo to jest drogie. bilet do teatru w większym mieście kosztuje średnio 5 dych, nierzadko więcej. po świecie też nie jeździ się za darmo - gdybym tego nie robiła, dawno miałabym większe mieszkanie. tym samym z tego argumentu akurat trochę głupio drwić.

          a poza tym każdy czasem ogląda seriale, nie popadajmy w przesadę smile guilty pleasures też są potrzebne do życia.
          • eo_n Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 10:01
            sumire napisała:

            > no bo to jest drogie. bilet do teatru w większym mieście kosztuje średnio 5 dyc
            > h, nierzadko więcej. po świecie też nie jeździ się za darmo - gdybym tego nie r
            > obiła, dawno miałabym większe mieszkanie. tym samym z tego argumentu akurat tro
            > chę głupio drwić.
            >
            Ale nawet lubiąc teatr można szukać alternatywnych rozwiązań - występów w domach kultury, festiwali, teatrów ulicznych...
            Podróżować za prawie darmo (albo koszt życia na miejscu) też się da, ale fakt - wg mnie będąc singlem, z rodziną ja bym nie umiała.
            No i nie są to jedyne możliwości...
            Książki masz w bibliotece.
            Nasiona - nie kosztują dużo.
            Już prędzej dobre farby, ale jak się nie ma co się lubi można malować plakatówkami na starych pudłach smile
            Kuchnia - to hobby jest wg mnie kosztowne, bo zarówno książki kucharskie, jak i fajne składniki są drogie. Choć pewnie też to można obejść - z tym, że wtedy zmniejszasz bardzo zakres działania, niestety.
            Renowacja mebli? Trzeba popytać w rodzinie i wśród znajomych, czy ktoś nie ma czegoś fajnego do wywalenia i potem przy tym dłubać.
            To mi na już przyszło do głowy, ale jestem pewna, że można wiele więcej tanich hobby znaleźć.
        • lauren6 Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 10:04
          inez21 napisała:

          > Teatr, kino, basen po co to takie drogie...

          Ale to SĄ drogie rozrywki. Dla naszej rodziny (1 dziecko) kino to wydatek 80 zł za bilety + jakiś popcorn. Basen - 60 zł. Bilety do teatru - jeszcze drożej.

          Ja wiem, że jematka jest w 1% najlepiej zarabiających Polaków, ale zejdźcie na chwilę na ziemię. Jak z dwóch średnich krajowych zapewnić dzieciakom jedzenie, ubrania, lekarstwa, jakiś wyjazd na wakacje, zajęcia edukacyjne i jeszcze rozrywki na najwyższym poziomie? Niestety, to ściągnięcie serialu z netu może nie jest najwyższych lotów rozrywką, ale przynajmniej nie rujnuje domowego budżetu wielu rodzin.
          • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 10:17
            Kino to w ogóle jest żadna rozrywką. Najwyżej film. A żeby się pasjonować filmem to nie trzeba w kinie nawet nogi postawić. Filmy można równie dobrze oglądać z własnej kanapy w telewizorze albo na komputerze.

          • inez21 Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 15:45
            Wiesz ale ja pisząc to miałam na myśli konkretne przypadki ze swojego otoczenia. I nie są to ludzie nie mający kasy tylko tacy którym taki styl życia odpowiada. Na wszystkie propozycje i argumenty odpowiadają nie mam czas...chociaż ten czas wypełniają czymś totalnie bezsensownym
            Wiem, że kino czy teatr to drogie rozrywki ale raz na jakiś czas większość osób może sobie na to pozwolić tylko po prostu nie chce.
            Seriale ja też oglądam od czasu do czasu gorzej jeżeli to staje się jedyną rozrywkąsad
            • sumire Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 16:29
              dlaczego gorzej? serial serialowi nierówny wink
              i to jest całkowicie zdrowy objaw, jeśli ktoś nie chce pójść do kina albo teatru - może nie lubić. ja kina nie znoszę i bywam raz w roku, bo wolę inne rozrywki. acz przyznaję, nie tłumaczę się brakiem czasu ani pieniędzy, tylko zwykłą niechęcią smile
        • sko.wrona Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 12:40
          Naprawdę nie rozumiem.
          Opisujesz życie moich rodziców. Ich nie było stać, żeby komuś zapłacić za zrobienie remontu. Przetwory, ogród to był jeden ze sposobów oszczędzania. I był czas kiedy to wszystko o czym piszesz (kino, teatr, basen) było za drogie.
          Nie pamiętam mojej mamy żeby snuła sie po domu. Nawet w trakcie oglądania telewizji dziergała na drutach.
          Teraz wydaje mi się, że prowadzenie ogródka i robienie przetworów to już hobby wink
    • morgen_stern Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 09:01
      Jak tylko przeczytałam pierwszy post wiedziałam, że cię tu zjadą tongue_out Nie przejmuj się, każdy broni swojego świata jak może wink na szczęście matki, które znam nie ograniczają się do spacerów po galeriach i rodzinie. Dbanie o dom i czerpanie z tego radości nie jest niczym złym, ale jeśli poza tym nie ma nic, to sorry, ale jest trochę smutno. I oczywiście każda kobieta bez jakichkolwiek zainteresowań i odskoczni realizuje się w kuchni, gotowanie to jej hobby oraz nie zapominajmy, że codziennie kreatywnie bawi się z dzieckiem big_grin a ty się tylko popisujesz i wywyższasz.
    • gaskama Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 09:08
      Nie wiem o czym piszesz. Wśród moich znajomych są wyłącznie ludzie, którzy albo uprawiają jakiś sport, albo mają jakieś hobby, albo podróżują, albo wszystko razem. Nie znam ludzi, którzy poza pracą, dzieckiem i gotowaniem nic nie robią. Gdzie ty mieszkasz??? Szczerze współczuję.
      • morgen_stern Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 09:29
        Jak wy dziewczyny czasem bredzicie. Najwyraźniej obracasz się w kręgu ludzi z zainteresowaniami, bo podświadomie do siebie was "ciągnie", przez wspólnotę zainteresowań, podejścia do życia etc. Niektórzy jednak mają znajomych różnych, niektórzy to nie znajomi, tylko np. dalsza rodzina. Jak czytam po raz kolejny "gdzie ty mieszkasz, wśród jakich ludzi ty się obracasz (w domyśle - JA się nie obracam) oraz fałszywe "szczerze współczuję" to mi się flaki przewracają.
        • gaskama Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 09:37
          Morgen, to było trochę ironicznie. Uważam jednak, że założycielka wątki trochę bredzi. Przecież zainteresowanie, to nie tylko łażenie po galeriach ze sztuką. Mój kolega z pokoju regularnie grywa w piłę nożną z kumplami a każdy uciułany grosz wydaje na tanie przeloty do krajów dalekich i bliskich. Moja koleżanka, matka dwójki dzieci, pracująca na cały etat, czyta w metrze dojeżdżając do pracy i chodzi na tenis stołowy. Ja i mój mąż jeździmy na rowerze przez cały rok. Ja czytam kryminały a on Kołakowskiego. Inny kolega zapisał się na kółko fotograficzne. Myślę, że każdy ma jakieś inne zainteresowania. A nawet jeśli ktoś fascynuje się modą, łazi po tych galeriach, prowadzi jakiś blog modowy, szydełkuje, to też jest ok. Może źle odebrałam autorkę, ale wydawało mi się, że czuję "lektą" nutkę ironii, że ona to tak zainteresowana sztuką a wszyscy się dziwią, że ona po tych teatrach lata. Ja do teatru nie chodzę, ale nie dziwię się koleżance, która to regularnie robi. Rozumiesz Morgen, o co mi chodzi? Tak mi trochę trudno się wysłowić dziś. Źle spałam.
          • morgen_stern Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 09:58
            A ja uważam, że niepotrzebnie na nią wsiadłyście. Wydaje mi się, że z tym teatrem, sportem i książkami to były przykłady, miała wymienić wszystkie możliwe hobby, żeby każda była usatysfakcjonowana i nie pisała elaboratów w rodzaju "dlaczego nie teatr". Rozwaliła mnie też argumentacja w rodzaju "teatr to sztuczne życie i światło odbite, a ja mam prawdziwe życie". Jasne, nie czytajmy, nie oglądajmy filmów, nie chodźmy do teatru, bo to wszystko jest nieprawdziwe w porównaniu do PRAWDZIWEGO ŻYCIA, które JA prowadzę. Przecież to śmieszne.

            Tak naprawdę chyba nie chodzi o to nieszczęsne hobby, ale o jakiekolwiek zainteresowanie światem zewnętrznym, poza rodziną i dzieckiem. Owszem, taki ktoś może być bardzo miły, ale na dłuższą metę... No kurde nie oszukujmy się.
            • gaskama Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 10:03
              Ale ty serio znasz ludzi, którzy żyją wyłącznie pracą i dzieckiem? Przecież, to że nie masz wspólnych tematów z jakąś osobą, to nie znaczy, że ty masz takie fajne hobby a ta osoba nie. Ludzie mają różne zainteresowania. Poza tym, jedna osoba lubi pogadać o teatrze (sorry, ale ja nie pisałam, o świetle odbitym kontra prawdziwym życiu, więc nie stosuj tego pluralis majestatis, czy jak to się tam nazywa) a inna o dzieciach, jeszcze inna o lotach paralotnią. A są osoby, które mają kupę hobby a wcale o tym nie lubią z nikim gadać. Czasami po prostu chemia się nie zgadza a nie chodzi o brak zainteresowań.
              • morgen_stern Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 10:10
                Znam takich ludzi, ale nie są moimi znajomymi.
                CytatA są osoby, które mają kupę hobby a wcale o tym nie lubią z nikim gadać. No nie wiem, jak masz okazję znać kogoś dłużej niż kilka godzin, to dość łatwo można wywnioskować, czy ta osoba żyje tylko domem i serialami "Trudne sprawy" czy macie o czym ciekawie pogadać. I naprawdę nie trzeba robić przesłuchania, to po prostu słychać między słowami.

                Tylko w jednym poprawiłabym autorkę wątku - posiadanie jakiegoś hobby nie oznacza z automatu, że ta osoba jest interesująca. Znam paru zapaleńców nudziarzy tongue_out ja raczej zwracam uwagę na otwartość, zainteresowanie światem i ludźmi, chłonność. Nie trzeba mieć nie wiadomo jakiej pasji, żeby być ciekawym człowiekiem, ale zamknięcie się w tematach dom-obiad-zakupy-teściowa raczej tego nie ułatwia.
                • eo_n Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 10:15
                  morgen_stern napisała:

                  >
                  >
                  > Tylko w jednym poprawiłabym autorkę wątku - posiadanie jakiegoś hobby nie oznac
                  > za z automatu, że ta osoba jest interesująca.

                  > ja raczej zwracam uwagę na otwartość, zainteresowanie światem i ludźmi, chłonn
                  > ość. Nie trzeba mieć nie wiadomo jakiej pasji, żeby być ciekawym człowiekiem, a
                  > le zamknięcie się w tematach dom-obiad-zakupy-teściowa raczej tego nie ułatwia

                  I z takim ujęciem tematu ja się całkowicie zgadzam, ale wg mnie to nie jest poprawienie jednej rzeczy, ale zupełnie inne ujęcie tego samego tematu - może autorka po prostu niefortunnie ujęła swoją myśl, ale nie sądzę, bo w kolejnych postach wyraźnie podtrzymuje swoje stanowisko.
                  > .
              • eo_n Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 10:10
                gaskama napisała:

                > Czasami po prostu che
                > mia się nie zgadza a nie chodzi o brak zainteresowań.

                Np. ja niechętnie rozmawiam o hobby z osobami, które tych hobby nie podzielają, bo nie chce wyjść na zarozumiałą snobkę. Co nie znaczy, że jak np. jestem z kimś np. w muzeum to nie powiem tego, co wiem. Powiem, ale wtedy kontekst jest zupełnie inny niż w domu przy kawie.
                • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 13:39
                  ja generalnie interesuję się wieloma rzeczami- chocby na forum otowrzyłam sie na wiele tematów, problemów- takze ogólnospołecznych

                  niestety mam pecha bo mam w srod znajomych -dalekich i rodziny ludzi różnych, nie tylko ciekawych

                  i często chcąc porozmawiać o czyms wiecej niz o tym, co mój krzyś zrobił, a czego nie zrobił i jak to układałem kostke u faceta, a kolega sie najebał i go wywalili nie bardzo jest o czym rozmawiać, bo ci ludzie NIE INTERESUJĄ SIĘ NICZYM

                  autentycznie NICZYM nawet nieszczególnie własnymi dziecmi

                  bo zauważcie, że ludzie, którzy podchodzą z zainteresowaniem do młodego człowieka, jako źródła cennych informacji i poznania nie są zamknieci na swiat- wychodzą z tym dzieckiem na rózne zajecia, sami potrzebują poznawać, uczyc się itd

                  mam koleżanke, która bardzo skupiła sie na rozwoju dziecka- ale jest mimo to ciekawą osobą bo ciągle gdzieś chodzi, poznaje nowych ludzi, uczy sie czegos, cos ciekawego sie wydarza w jej zyciu, gdzies jezdzi z tym dzieckiem etc- wiec tak naprawdę mam mnóstwo ciekawych rzeczy do powiedzenia
                  • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 13:52
                    alili nie bardzo jest o czym rozmawiać, bo ci ludzie NIE INTERESUJĄ SIĘ NICZYM
                    >
                    > autentycznie NICZYM nawet nieszczególnie własnymi dziecmi

                    Ciebie po prostu nie interesuje nic o czym Ci ludzie są skłonni z Tobą rozmawiać.

                    wycho
                    > dzą z tym dzieckiem na rózne zajecia, sami potrzebują poznawać, uczyc się itd.

                    Niby czemu trzeba koniecznie wychodzić na jakieś zajęcia?
                    • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 14:01
                      bri napisała:


                      > Ciebie po prostu nie interesuje nic o czym Ci ludzie są skłonni z Tobą rozmawia
                      > ć.


                      co?

                      > wycho
                      > > dzą z tym dzieckiem na rózne zajecia, sami potrzebują poznawać, uczyc si
                      > ę itd.
                      >
                      > Niby czemu trzeba koniecznie wychodzić na jakieś zajęcia?

                      ku...!!!! nie musisz chodzic koniecznie na zajecia, mozesz jezdzic na wycieczki etc!!!!! sory, ale nie mogłam
                      nie czepiaj sie słówek tylko czytaj w kontekscie, to zrozumiesz
                      napisałam w tym samym poscie!!!!
                      mam koleżanke, która bardzo skupiła sie na rozwoju dziecka- ale jest mimo to ciekawą osobą bo ciągle gdzieś chodzi, poznaje nowych ludzi, uczy sie czegos, cos ciekawego sie wydarza w jej zyciu, gdzies jezdzi z tym dzieckiem etc- wiec tak naprawdę mam mnóstwo ciekawych rzeczy do powiedzenia


                      jak sie z dzieckiem całe dnie siedzi w domu, co najwyzej wyjdzie na pobliski plac zabaw to nie jest to "pasja rozwijania dziecięcego umysłu", tylko zwykłe wychowywanie dziecka

                      i powiem Ci cos więcej bri, ale w sekrecie- MOŻNA NIC NIE ROBIĆ< MOŻNA LEŻEĆ CAŁE DNIE NA KANAPIE I PIERDZIEĆ W KOC- masz do tego prawo
                      • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 14:08
                        > jak sie z dzieckiem całe dnie siedzi w domu, co najwyzej wyjdzie na pobliski pl
                        > ac zabaw to nie jest to "pasja rozwijania dziecięcego umysłu", tylko zwykłe wy
                        > chowywanie dziecka

                        Ale właśnie w tym rzecz, że zwykłe wychowywanie dziecka to wspaniała przygoda obfitująca w wiele niesamowitych wydarzeń, zwrotów akcji i zmuszająca do samorozwoju, przekraczania własnych granic itp. Nie rozumiem jak to możliwe, że tego nie dostrzegasz?

                        > i powiem Ci cos więcej bri, ale w sekrecie- MOŻNA NIC NIE ROBIĆ< MOŻNA LEŻE
                        > Ć CAŁE DNIE NA KANAPIE I PIERDZIEĆ W KOC- masz do tego prawo

                        No to sobie podyskutowałyśmy na temat, który wydawałoby się interesował nas obie uncertain
                        • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 14:14
                          bri napisała:


                          > Ale właśnie w tym rzecz, że zwykłe wychowywanie dziecka to wspaniała przygoda o
                          > bfitująca w wiele niesamowitych wydarzeń, zwrotów akcji i zmuszająca do samoroz
                          > woju, przekraczania własnych granic itp. Nie rozumiem jak to możliwe, że tego n
                          > ie dostrzegasz?
                          >

                          jak najbardziej, gdy wychowujesz dziecko, a nie chowasz



                          > No to sobie podyskutowałyśmy na temat, który wydawałoby się interesował nas obi
                          > e uncertain

                          atakujesz mnie, przypisując mi jakies cechy charakteru, których nie mam, wykoslawiasz to co ja piszę, aby sie przyczepić, aby wyszło ze siedzenie całe boze dnie z dzieckiem w domu i łażenie po galeriach handlowych to zycie z pasją
                          • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 14:32
                            > atakujesz mnie,

                            Co odebrałaś jako atak?

                            przypisując mi jakies cechy charakteru, których nie mam, wykosl
                            > awiasz to co ja piszę, aby sie przyczepić, aby wyszło ze siedzenie całe boze dn
                            > ie z dzieckiem w domu i łażenie po galeriach handlowych to zycie z pasją

                            Tak, siedzenie w domu z dzieckiem i łażenie po galeriach handlowych to może być życie z pasją. Tego się po prostu nie da z zewnątrz ocenić. Rozumiem, że dla Ciebie takie życie byłoby nudne, bo to znasz i to Ciebie nudzi, i tyle się w sumie z Twoich wypowiedzi dowiedziałam. Moim zdaniem nie uzasadnia to w żaden sposób opinii, że inni ludzie, którzy to robią mają nudne życie bez żadnych zainteresowań.
                            • morgen_stern Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 14:36
                              Cytat> Tak, siedzenie w domu z dzieckiem i łażenie po galeriach handlowych to może być
                              > życie z pasją.


                              No i wszystko jasne big_grin właśnie dlatego tu siedzę tyle lat, dla takich bon-motów big_grin
                              • morgen_stern Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 14:37
                                Już dawno chciałam zmienić sygnaturkę, tylko czekałam na jakąś wyjątkową smile
                                • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 14:41
                                  Wreszcie, doczekałam się wink
                            • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 14:42
                              Tego się po prostu nie da z zewnątrz ocenić. Rozumiem, że dla C
                              > iebie takie życie byłoby nudne, bo to znasz i to Ciebie nudzi, i tyle się w sum
                              > ie z Twoich wypowiedzi dowiedziałam.

                              dla mnie rozmowa z osobą, którą nic innego nie interesuje niz wychowywanie dzieci, a jedyna inna rozrywka to chodzenie po galerii handlowej jest nudna

                              ona sama dla siebie moze prowadzic super ciekawe życie- jej prawo

                              jesli ktos interesuję sie TYLKO stolarstwem, narciarstwe etc to też nie jest ciekawym rozmówcą

                              i jak napisałam w pierwszym poscie- który wg mnie był jasny i klarowny to wg mnie najciekawsi ludzie to nie tyle z pasją, co ciekawi życia- a nie tylko własnego dziecka i galerii pod nosem- uzasadniłam też dlaczego
                              • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 14:58
                                > jesli ktos interesuję sie TYLKO stolarstwem, narciarstwe etc to też nie jest ci
                                > ekawym rozmówcą

                                Dokładnie to starałam się Ci przekazać. To, że ktoś nie jest dla Ciebie interesującym rozmówcą nijak się ma do tego czy ten człowiek żyje z pasją i czy ma zainteresowania. Ciebie mogą ludzie nudzić, ale to nie znaczy, że w ogóle są nudni, albo nie mają żadnych zainteresowań.

                                Przy okazji dla wszystkich, którym się wydaje, że zabawa z dzieckiem we własnym domu albo na placu zabaw to nudne zajęcie, niewarte wzmianki polecam poniższą książkę naukowca, który takiej właśnie zabawie poświęcił całe życie, bo jego zdaniem to najciekawsza i najcenniejsza rzecz na świecie.

                                https://ecx.images-amazon.com/images/I/51cJe5lJ7iL._SY344_BO1,204,203,200_.jpg



                                • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 15:22
                                  mieszamy dwie rózne rzeczy w tej dyskusji, zycie czyms wiecej niz codzienne obowiazki ( tak to nazwijmy) i ciekawy rozmówca czy ciekawe zycie

                                  jasne mozemy popadać w absurdy jak to leń smierdzacy udaje, ze mysli, a tak naprwdę to po prostu przesypia swoje zycie- wolnomysliciel z pasją, który nic nie robi tylko mysli to sa tak jednostkowe sytuacje, ze szkoda podpierac nimi dyskusję o ogóle.

                                  autorka wątku pisała o konkretnej grupie ludzi, która poza schematem praca- gotowanie, przedszkole dziecka-bajka-serial i w weekendy wyjscie do galerii jako szczyt rozrywki- nic innego nie robią- nie rozwijaja sie, nie uczą, nie dociekaja, nie poznają

                                  takich ludzi jest cała masa- nic ich nie interesuje

                                  nie mówimy tutaj o ludziach, którzy pasjonuja sie wychowaniem dziecka, bo tacy ludzie nie żyja w schemacie praca-dom-serial-obiad-galeria

                                  mozna nie miec konkretnego hobby, ale byc ciekawym swiata- ciagle czegos nowego sie dowiadywac, poznawac uczyc się, rozwijać

                                  mozna też miec pasje zbierania znaczków i nic wiecej w zyciu nie robic, ale to nie jest zycie z pasją- to zamkniecie się we własnym swiecie, przeważnie podyktowane róznymi problemami. Nawet stolarz, może życ z pasją, albo zyc tylko stolarstwem. to że ktoś całe zycie tylko tnie drewniane deseczki i nic innego nie oznacza automatycznie, że jego zycie przepełnione jest pasją.

                                  autorka, w moim odczuciu, mówiąc o zyciu z pasją, zainteresowaniami nie miała na mysli świrów, którzy całe zycie przeleżeli na kanapie " bo sa wybitnymi myslicielami", tylko ludzi, dla których zycie to cos wiecej niz praca-sklep-dom-spanie

                                  sa ludzie którzy w tym schemacie jeżdżą na wycieczki, na wystawy, pokazy, do kina, czytają, ogladają itd itd i oni zyją z pasją

                                  a sa ludzie, którzy w tym samy schemacie nie robią nic poza to co jest obowiązkowe, a jedyna ekstrawagancja na jaką ich stac to przełażenie połowy dnia przez centrum handlowe
                                  nie czytają, bo nie lubią do kina nie chodzą, bo nie mają z kim dzieci zostawic, wiadomosci nie ogladaja, bo wtedy dzieci ogladaja minimini itd itd

                                  osoba, która z pasją wychowuje dzieci nie zamyka sie na swiat ograniczając sie do siedzenia w domu ew na placu zabaw i do wizyt w galerii handlowej

                                  osoba, która z pasją wychowuje dzieci, chodzi z nimi w rózne miejsca, pokazuje im swiat, w jakim maja żyć, uczy ich, rozwija ich umijeetności, sama też znajduje czas dla siebie, bo wie jak wazny niesie to przekaz dla młodych duszyczek, że każdy człowiek powinien sie rozwiajc, uczyc i miec coś dla siebie

                                  i powiem szczerze, ze wszystkie osoby, które zyja w schemacie-praca-przedszkole-obiad-galeria nie wygladaja na ludzi spełnionych i z pasją

                                  są udreczeni, znużeni bez energii, bez chęci zrobienia czegokolwiek

                                  tak nie wygladają ludzie z pasją
                                  • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 16:05
                                    Moim zdaniem osoby, które muszą sobie ciągle wyszukiwać jakieś ciekawe zajęcia, lektury, informacje, nowe filmy i muzykę, przenosić się z miejsca na miejsce, żeby zobaczyć i doświadczyć coś ciekawego cierpią na swego rodzaju umysłową sraczkę. Sama tak mam do pewnego stopnia, i uważam, że to męczące dla mnie i dla innych, i wcale nie wydaje mi się to rozwijające - owszem łatwiej wyrazić opinię na temat książki, filmu, zjawiska, wiem dzięki temu więcej rzeczy, ale na ogół mądrzejsza ani szczęśliwsza się od tego nie robię; nie pogłębia to moich relacji z innymi ludźmi, ani ze światem w ogóle, nie uczy mnie to niczego wartościowego. Znam ludzi, którzy żyją tak non-stop i chociaż spotkania z nimi są ciekawe to jestem ich w stanie znieść tylko w bardzo niewielkich dawkach (dwie godziny na miesiąc).

                                    Moim zdaniem najbardziej pasjonujące życie mają Ci ludzie, którzy potrafią żyć tu i teraz, i oni wcale nie potrzebują żadnych fajerwerków niezwykłości, żeby zasypać nudę jaką mają w duszy. Im dłużej żyję tym bardziej przekonuję się, że nie ma znaczenia, co się robi, a jak się to robi.
                                    • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 16:08
                                      bri napisała:

                                      > Moim zdaniem osoby, które muszą sobie ciągle wyszukiwać jakieś ciekawe zajęcia,
                                      > lektury, informacje, nowe filmy i muzykę, przenosić się z miejsca na miejsce,
                                      > żeby zobaczyć i doświadczyć coś ciekawego cierpią na swego rodzaju umysłową sra
                                      > czkę.

                                      masz rację- zadna przesada nie jest dobra.
                                      ale nie mówimy o skrajnościach, mówimy o ludziach, którzy w codziennej gonitwie mają po prostu czas wyjsc co jakis czas do kina, raz na jakis czas do teatru czy na koncert, cos tam czytaja, generalnie sie interesują tym co sie dzieje dookoła

                                      Im dłużej żyję tym bardziej przekonuję się, że n
                                      > ie ma znaczenia, co się robi, a jak się to robi.


                                      zgadza się
                                      • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 16:40
                                        Ja nie mówię o żadnych skrajnościach.

                                        > mają po prostu czas wyjsc co jakis czas do kina, raz na jakis czas do teatru c
                                        > zy na koncert, cos tam czytaja, generalnie sie interesują tym co sie dzieje doo
                                        > koła

                                        Moim zdaniem "interesować się tym co się dzieje dookoła" oznacza wiedzieć czy są już pąki na drzewach, jakie ptaki gniazdują w okolicy, gdzie sprzedają dobry chleb, jaka będzie pogoda w przyszłym tygodniu, jakie były wyniki badań mojej babci, co by moja córka chciała założyć na szkolny bal, czy wspólnota będzie w tym roku wymieniać piasek w piaskownicy, czy sąsiadom urodziło się już nowe dziecko, ile potrwa remont skrzyżowania, jak wygląda budżet dzielnicy, itd.

                                        Kino, teatr i koncert to tylko rozrywka. Nie wydaje mi się, żeby był obowiązek zapewniania sobie akurat koniecznie tego typu rozrywek, chociaż oczywiście nie ma w tym nic złego, jeśli ktoś lubi i sobie dozuje z umiarem. Natomiast, żeby to było jakoś szczególnie godne pochwały, nie bardzo rozumiem czemu miałoby tak być?
                                        • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 18:31
                                          czy wspólnota będzie w t
                                          > ym roku wymieniać piasek w piaskownicy, czy sąsiadom urodziło się już nowe dzie
                                          > cko, ile potrwa remont skrzyżowania, jak wygląda budżet dzielnicy, itd.

                                          bri bardzo fajnie jak kogos interesuje jego wlasne otoczenie, ale nie o takich ludziach mówi autorka. Autorka i my mówimy o ludziach, którzy nie chodzą do kina, teatru, gdziekolwiek nie dlatego, że bardziej ich interesuje budżet ursynowa, tylko dlatego, że ich nic nie interesuje

                                          idą do roboty odwalić robotogodziny, zabieraja po drodze dzieci z przedszkola i szkoły, zrobią zakuy spożywcze- w zasadzie nawet bez pasji , bo nie czytają etykiet i w zasadzie nie obchodzi ich jaki syf jedzą, aby było szybko i tanio i "smacznie". w domu gotowanie, pranie, prasowanie, spytanie dzieci co w szkole " ok, no to super" i polozenie się na kanapie w zelu obejrzenia na wspolnej, potem hit środowy, w miedzy czasie popatrzymy co na allegro i na pudelku

                                          w sobote -wiadomo- sprzatanie i zakupy wieksze, do wieczoraj się zejdzie

                                          w niedziele opcjonalnie zaliczyc kosciół, ale nie slyszałam co ksiądz mówił, bo myslałam o tym co sobie kupic -spodnie czy buty

                                          potem jedziemy całą rodziną do galerii, mąż popilnuje kurtki i dziecka, ona pobuszuje w celu kupienia 3 takiej samej bluzki, mąż w ramach rozwijania pasji, na ławce będzie siedział z nosem w komórce

                                          wrócą ze świadomością, że spędzili rodzinnie niedzielę

                                          o tym mówi autorka, a nie o tym, że ktoś zamiast wyjść do kina woli badać rodzące się pąki na drzewach w okolicy
                                          • totorotot Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 09:21
                                            > szkoły, zrobią zakuy spożywcze- w zasadzie nawet bez pasji , bo nie czytają et
                                            > ykiet i w zasadzie nie obchodzi ich jaki syf jedzą, aby było szybko i tanio i "
                                            > smacznie". w domu gotowanie, pranie, prasowanie, spytanie dzieci co w szkole "
                                            > ok, no to super" i polozenie się na kanapie w zelu obejrzenia na wspolnej, pot
                                            > em hit środowy, w miedzy czasie popatrzymy co na allegro i na pudelku
                                            >
                                            > w sobote -wiadomo- sprzatanie i zakupy wieksze, do wieczoraj się zejdzie
                                            >
                                            > w niedziele opcjonalnie zaliczyc kosciół, ale nie slyszałam co ksiądz mówił, bo
                                            > myslałam o tym co sobie kupic -spodnie czy buty
                                            >
                                            > potem jedziemy całą rodziną do galerii, mąż popilnuje kurtki i dziecka, ona pob
                                            > uszuje w celu kupienia 3 takiej samej bluzki, mąż w ramach rozwijania pasji, na
                                            > ławce będzie siedział z nosem w komórce
                                            >
                                            > wrócą ze świadomością, że spędzili rodzinnie niedzielę

                                            I fajnie, a wszystkie uczestniczki tego wątku sądzą, że pisząc na emamie rozwijają się intelektualnie, a przecież mogłyby w tym czasie wisieć na kilofie gdzieś w Himalajach.
                                            • pe.tronela Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 11:16
                                              > a przecież mogłyby w tym czasie wisieć na kilofie gdzie
                                              > ś w Himalajach.

                                              https://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiejsie.gif
                                              • morgen_stern Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 11:25
                                                Nie wiem, z czego tu się cieszyć - długaśny wątek, tyle wyjaśnień, a wy nie zrozumiałyście kompletnie nic.
                                                • eo_n Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 11:33
                                                  morgen_stern napisała:

                                                  > Nie wiem, z czego tu się cieszyć - długaśny wątek, tyle wyjaśnień, a wy nie zro
                                                  > zumiałyście kompletnie nic.

                                                  To tak jak i wy smile

                                                  W sumie nic zaskakującego, jak zwykle w dyskusjach: na każdy argument znajdzie się kontrargument, a adwersarze i tak pozostają na swoich stanowiskach. Tyle że z niektórymi fajnie się gada.
                                                  >
                                                  • elastini Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 11:43
                                                    eo_n napisał:

                                                    > morgen_stern napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie wiem, z czego tu się cieszyć - długaśny wątek, tyle wyjaśnień, a wy n
                                                    > ie zro
                                                    > > zumiałyście kompletnie nic.
                                                    >
                                                    > To tak jak i wy smile

                                                    Dlaczego tak sądzisz?
                                                    Ja zrozumiałam, że dla niektórych zainteresowania i hobby to wychowywanie dziecka, codzienne gotowanie obiadów dla rodziny, sprzątanie całego domu, pranie, prasowanie i chodzenie na zakupy do galerii. Jak widzisz zrozumiałam, tyle, że się z tym nie zgadzam, szczególnie w kontekście narzekania kobiet o przeciążeniu obowiązkami domowymi i dążeniom do sprawiedliwszego podziału tych obowiązków (wychodzi na to, że hobby ogromnie męczy i koniecznie trzeba nim obarczyć jeszcze kogoś innego).
                                                    Zastanawia mnie czy któraś z was pojawi się w ewentualnym wątku o płaceniu pensji lub składek na zus za wykonywanie pracy domowej albo gdy pojawią się głosy by doceniać codzienną pracę jaką wykonują kobiety w domu. Ciekawe czy któraś wtedy pojawi się z hasłem, że to przecież nie praca a realizowanie zainteresowań i prawdziwe relaksujące hobby.
                                                  • bri Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 11:50
                                                    Czy jest coś trudnego do pojęcia w fakcie, że współistnieją dwie grupy kobiet: te które chcą "siedzieć" z dziećmi i które to cieszy i uszczęśliwia w ogólnym rozrachunku oraz te które "siedzą" z dziećmi bo muszą chociaż to je unieszczęśliwia?

                                                    Może ciężko Ci w to uwierzyć wziąwszy pod uwagę Twoje środowisko, ale znam pary, które wręcz spierały się, kto sobie zrobi przerwę na urlop wychowawczy, bo oboje tego chcieli.
                                                  • elastini Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 12:28
                                                    Nie, to wcale nie jest trudne do pojęcia, ludzi cieszą różne rzeczy, ja np. bardzo lubię uczucie odświeżenia po kąpieli, nie nazywam jednak codziennego mycia zainteresowaniem czy hobby.

                                                    > Może ciężko Ci w to uwierzyć wziąwszy pod uwagę Twoje środowisko, ale znam pary
                                                    > , które wręcz spierały się, kto sobie zrobi przerwę na urlop wychowawczy, bo ob
                                                    > oje tego chcieli.

                                                    W moim środowisku ludzie zazwyczaj dzielą się obowiązkami związanymi z prowadzeniem domu, może dlatego, że nikt nie uważa, że to prowadzenie domu to cudze hobby i realizacja pasji, ale najczęściej codzienna, powtarzalna praca.
                                                  • bri Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 13:01
                                                    To jak w końcu jest????

                                                    >>>>W moim środowisku ludzie zazwyczaj dzielą się obowiązkami związanymi z prowadzeniem domu, może dlatego, że nikt nie uważa, że to prowadzenie domu to cudze hobby i realizacja pasji, ale najczęściej codzienna, powtarzalna praca.

                                                    >>>>>Jestem człowiekiem żyjącym w społeczności, gdzie uważa się, że kobieta po urodzeniu dziecka zyskuje jaką niezwykłą mądrość i dojrzałość co przekłada się zazwyczaj na to, że traci własną osobowość, nie może rozstać się z potomstwem ani na chwilę, świat zaczyna być wrogi i zagrażający w związku z czym trzeba mieć ataki lękowe na przemian z atakami agresji, a jedynym tematem rozmowy są opowieści o jakże niezwykłych przymiotach uroczych dzieciątek, które to przymioty najczęściej mają wszyscy ale matki z jakiegoś powodu uznają, że u ich dzieci to zjawisko zupełnie wyjątkowe.
                                                  • elastini Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 13:08
                                                    I co ci się z czym kłóci?
                                                  • bri Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 13:13
                                                    OK, end of topic z mojej strony, bo skoro nie widzisz sprzeczności w tych dwóch stwierdzeniach to chyba żyjemy w jakiś odrębnych rzeczywistościach i dyskusja nie ma sensu.
                                                  • elastini Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 13:16
                                                    No nie widzę, z jednej strony piszę o kobietach zanudzających otoczenie opowieściami o swoich dzieciach, w drugim piszę o podziale obowiązków domowych. Bo to zazwyczaj są obowiązki, a nie hobby.
                                                  • eo_n Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 12:24

                                                    >
                                                    > Dlaczego tak sądzisz?
                                                    Choćby dlatego, że Twoje tłumaczenie jest ironiczne (tak je odbieram).

                                                    > Ja zrozumiałam, że dla niektórych zainteresowania i hobby to wychowywanie dziec
                                                    > ka, codzienne gotowanie obiadów dla rodziny, sprzątanie całego domu, pranie, pr
                                                    > asowanie i chodzenie na zakupy do galerii.

                                                    Wszystko - do jednego worka. Moim zdaniem każda z tych rzeczy, może być ciekawa, nawet to cholerne sprzątanie wink Jak wrzucisz sobie "tryb medytacyjny" może być rozwijające - nie bez powodu w klasztorach to rezydenci smile wypełniają na jakimś etapie "kariery" wszelkie przyziemne obowiązki. Tak to widzę.

                                                    Podobnie reszta dbania o rodzinę i dom. O kuchni to mi się nawet nie chce pisać, bo wiadomo, że może być sztuką jak każda inna, ale nawet zwykłe dbanie o wystrój - inaczej jest w domu u kogoś, kto chce mieć miło i bez kłopotu, inaczej u kogoś, kogo kręci czytanie magazynów wnętrzarskich, książek i wyszukiwanie ciekawych elementów aranżacji. Przecież architekci wnętrz z tego żyją, więc czemu jako hobby ma to być wykpiwane? A ogród? Można mieć wygolony trawnik i tuje, można wynająć firmę, a można samemu dbać o kwitnące przez cały sezon kwiaty - to też jest ciekawe i wymaga wiedzy, umiejętności...

                                                    O galerii już pisałam smile

                                                    Nie wiem tylko jak z praniem big_grin Szczególnie w pralce. Bo jak mi wysiadła i musiałam raz zrobić duże pranie w wannie to była świetna rodzinna zabawa smile Serio. W ogóle by mi nie przyszło do głowy, że zepsuta pralka może zapewnić tyle radości. Z pewnością gorzej by było tak na stałe, ale jednorazowo - super!


                                                    > ę z tym nie zgadzam, szczególnie w kontekście narzekania kobiet o przeciążeniu
                                                    > obowiązkami domowymi i
                                                    Ale to wg mnie nie ma związku tematem. Każda czynność jednej osobie może sprawiać frajdę, dla drugiej być udręką. Prowadzenie samochodu, przekopanie ogródka, malowanie ściany, wspinaczka górska, jazda na rowerze, na diabelskim młynie... Cokolwiek. A w walczeniu o prawa kobiet chodzi o to, aby kobiety miały wybór, a nie żeby przekonać wszystkie, że hańbi je jakiekolwiek zajęcie wykonywane zgodnie z tradycyjną rolą społeczną czy że nie mogą żadnej z tych czynności wykonywać z radością i wyszukiwać na danym polu więcej opcji, robić inaczej, szerzej widzieć zagadnienie.


                                                  • elastini Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 12:42
                                                    eo_n napisał:

                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Dlaczego tak sądzisz?
                                                    > Choćby dlatego, że Twoje tłumaczenie jest ironiczne (tak je odbieram).

                                                    Ty się zastanawiasz nad tym co piszesz?
                                                    Czegoś nie rozumiem, bo moje tłumaczenie jest ironiczne? Od kiedy to używanie ironii świadczy o nierozumieniu tematu? Używam ironii bo bawi mnie twierdzenie, że codzienne obowiązki to hobby, mało tego uważam że takie podejście jest szkodliwe dla kobiet, bowiem zwyczajowo to one więcej pracują w domu. Teraz okazuje się, że nie pracują a realizują swoje zainteresowania.

                                                    > Wszystko - do jednego worka. Moim zdaniem każda z tych rzeczy, może być ciekawa
                                                    > , nawet to cholerne sprzątanie wink Jak wrzucisz sobie "tryb medytacyjny" może by
                                                    > ć rozwijające - nie bez powodu w klasztorach to rezydenci smile wypełniają na jaki
                                                    > mś etapie "kariery" wszelkie przyziemne obowiązki. Tak to widzę.

                                                    Sądzę, że na męskim forum takie myślenie zdobyłoby poklask. Faceci pewnie marzą, o żonach które myślą jak ty.

                                                    > Nie wiem tylko jak z praniem big_grin Szczególnie w pralce. Bo jak mi wysiadła i musi
                                                    > ałam raz zrobić duże pranie w wannie to była świetna rodzinna zabawa smile Serio.
                                                    > W ogóle by mi nie przyszło do głowy, że zepsuta pralka może zapewnić tyle radoś
                                                    > ci. Z pewnością gorzej by było tak na stałe, ale jednorazowo - super!

                                                    Nie no - pranie to też zapewne zainteresowanie i hobby, interesujesz się proszkami do prania, rozcieńczasz płyny do płukania tkanin, czytasz instrukcję obsługi, wykonujesz ćwiczenia gimnastyczne podczas wyciągania prania z bębna. No hobby jak nic.

                                                    A codzienne czesania, albo mycie zębów, albo makijaż przed wyjściem do pracy - toż przed nami otwiera się całe może kolejnych zainteresowań, przecież fryzjerzy żyją z czesania, a dentyści z zębów, więc czemu nie uznać za hobby mycia zębów albo uczesania w koński ogon?

                                                    > Cokolwiek. A w walczeniu o prawa kobiet chodzi o to, aby kobiety miały wybór, a
                                                    > nie żeby przekonać wszystkie, że hańbi je jakiekolwiek zajęcie wykonywane zgod
                                                    > nie z tradycyjną rolą społeczną czy że nie mogą żadnej z tych czynności wykonyw
                                                    > ać z radością i wyszukiwać na danym polu więcej opcji, robić inaczej, szerzej w
                                                    > idzieć zagadnienie.

                                                    A kto mówi, że nie mają sprzątać z radością? Jak coś nie jest hobby to nie może cieszyć?
                                                    Zaczynam chyba rozumieć dlaczego tak usilnie robicie hobby z każdej czynności życiowej.
                                                  • bri Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 13:06
                                                    >>> Używam ironii bo bawi mnie twierdzenie, że codzienne obowiązki to hobby,

                                                    To MOŻE być hobby. Nie MUSI. MOŻE. Jak ze wszystkim.
                                                  • elastini Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 13:13
                                                    Ile znasz osób dla których codzienne sprzątania domu przez ostatnie 20 lat to hobby?
                                                    Naprawdę nie czujesz jak bardzo naciągasz by z codziennych obowiązków zrobić hobby?
                                                    Po co, trudno przyznać, że życie człowieka składa się ze zwykłej pracy, która owszem, może cieszyć, bo przecież nie jest tak, że tylko hobby to źródło radości, ale jednak jest to praca.
                                                    To coś obraźliwego - pracować? Czy teraz każdą czynność nazwiemy hobby? Bo przecież wszystko może być hobby.
                                                  • eo_n Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 13:16
                                                    elastini napisała:

                                                    Bo prze
                                                    > cież wszystko może być hobby.

                                                    Tak właśnie jest.
                                                  • eo_n Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 13:14
                                                    elastini napisała:

                                                    > Zaczynam chyba rozumieć dlaczego tak usilnie robicie hobby z każdej czynności ż
                                                    > yciowej.

                                                    No cóż... Nie zaczynasz rozumieć smile Każdy kolejny wpis o tym świadczy.
                                                  • elastini Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 13:21
                                                    eo_n napisał:

                                                    > No cóż... Nie zaczynasz rozumieć smile Każdy kolejny wpis o tym świadczy.

                                                    Ale co mam zrozumieć, że być może na świecie istnieją 3 osoby dla których hobby to codzienne sprzątanie domu, w związku z czym będziemy teraz udowadniać, że wycieranie kurzu MOŻE być hobby?
                                                    To jakby twierdzić, że wsadzenie ręki do ognia nie boli bo istnieją na świecie rzadkie przypadku ludzi, którzy nie odczuwają bólu.
                                                  • bri Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 13:30
                                                    Nie wiem jak z wycieraniem kurzu, ale z pewnością wychowywanie dzieci, a nawet po prostu zajmowanie się nie swoimi dziećmi może być pasją, i od tego wyszła cała ta dyskusja. Więc ok. proszę, zgadzam się, że wycieranie z kurzu to czynność, która hobby być nie może.

                                                    Chociaż np. mój mąż potrafi cały wieczór spędzić ze szmateczką na czyszczeniu winyli i on uważa to za czas dla siebie, spędzony na swoim hobby.
                                                  • eo_n Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 13:34
                                                    Bri, wycieranie kurzu zostało przez nieelastyczną elastini wyabstrahowane z prowadzenia domu, co jako całokształt może być przecież fajne, nie mów, że nie smile
                                                  • bri Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 13:35
                                                    Oczywiście, że może.
                                          • lauren6 Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 12:15
                                            aneta-skarpeta napisała:

                                            Khehe, no to mamy obraz ambitnej jematki z pasją:

                                            > idą do roboty odwalić robotogodziny,

                                            Ambitna matka rzuca pracę, gdyż przeszkadza jej w wychowywaniu dzieci zgodnie z ładem i naturą oraz przeszkadza jej w samorealizacji i pasjach.

                                            > zabieraja po drodze dzieci z przedszkola i
                                            > szkoły, zrobią zakuy spożywcze- w zasadzie nawet bez pasji , bo nie czytają et
                                            > ykiet


                                            No pewnie, jedzenie ze sklepu to ZUO. Szczególnie takie supermarketowe. Ambitna matka z pasją kupuje tylko w sklepach ekologicznych, albo warzywa z własnego ogródka.

                                            > i w zasadzie nie obchodzi ich jaki syf jedzą, aby było szybko i tanio i "
                                            > smacznie". w domu gotowanie, pranie, prasowanie, spytanie dzieci co w szkole "

                                            Na szczęście ambitną matkę stać na gosposię, więc sama może zająć się wymyślaniem rozwojowych i ekologicznych zabaw dla progenitury. Gdy gosposia ugotuje pyszny i zdrowy ekologiczny obiadek i dzieciaki zajęte są pałaszowanem matka z uśmiechem dzierga ekologiczne zabawki ze szmatek i grochu oraz rzeźbi w drewnie klocki.

                                            > ok, no to super" i polozenie się na kanapie w zelu obejrzenia na wspolnej, pot
                                            > em hit środowy, w miedzy czasie popatrzymy co na allegro i na pudelku

                                            Ambitna matka interesuje się polityką, ekonomią, globalnym ociepleniem i oczywiście walką o małe, biedne foczki. Matka cierpi za miliony od 16 do 18. Potem uwiera ją pęcherz, idzie do wc. Wraca chrząka i apiat’ cierpi za miliony.

                                            > w sobote -wiadomo- sprzatanie i zakupy wieksze, do wieczoraj się zejdzie

                                            Ambitna matka nie sprząta, od tego kurka wodna jest gosposia. Ukrainka najlepiej.

                                            > w niedziele opcjonalnie zaliczyc kosciół, ale nie slyszałam co ksiądz mówił, bo
                                            > myslałam o tym co sobie kupic -spodnie czy buty

                                            Ambitna matka nie chodzi do kościoła, gdyż podąża własną drogą, wytyczoną przez ścieżkę new age.

                                            > potem jedziemy całą rodziną do galerii, mąż popilnuje kurtki i dziecka, ona pob
                                            > uszuje w celu kupienia 3 takiej samej bluzki,

                                            Ambitna matka nie musi buszować po sklepach, bo ma kilka upatrzonych marek, gdzie bluzka kosztuje pół średniej krajowej. Ale przynajmniej jest z ekologicznej bawełny! W czasie wolnym od zakupów ambitna matka planuje kolejną wyprawę w Himalaje oraz safari w Kenii.

                                            > mąż w ramach rozwijania pasji, na
                                            > ławce będzie siedział z nosem w komórce

                                            Mąż nie pogra na komórce, bo jest w pracy. Ktoś w końcu musi zarobić na dzieci, niepracującą ambitną matkę z pasjami oraz na gosposię.

                                            > wrócą ze świadomością, że spędzili rodzinnie niedzielę

                                            Rodzinnej niedzieli co prawda nie było, ale ambitna matka może z dumą w głosie powiedzieć przyjaciółkom, że macierzyństwo absolutnie nie zmieniło jej życia. Nadal ma dużo czasu by zająć się swoimi dziećmi i oddawać się ambitnym pasjom.

                                            > o tym mówi autorka, a nie o tym, że ktoś zamiast wyjść do kina woli badać rodzą
                                            > ce się pąki na drzewach w okolicy

                                            Ambitna matka nie chodzi do kina, bo to rozrywka dla plebsu. W wolnym czasie koresponduje z innymi obrońcami małych foczek.

                                            ----

                                            No i czy bezdzietne wypowiadające się w tym wątku nie mają racji? Ile z Was matek jest takimi ambitnymi matkami z pasjami?! Pewnie większość to prostactwo, które właśnie się zastanawia o co chodzi z małymi foczkami.
                                            • eo_n Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 12:27
                                              lauren6,
                                              big_grin big_grin big_grin
                                              Dobre!
                                            • elastini Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 12:43
                                              Tak jak napisała morgen_stern - nie zrozumiałyście kompletnie nic.
                                            • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 13:21
                                              lauren, nic nie zrozumiałas z tego co napisałam, nie szkodzitongue_out
                                    • eo_n Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 16:11
                                      bri napisała:


                                      > Moim zdaniem najbardziej pasjonujące życie mają Ci ludzie, którzy potrafią żyć
                                      > tu i teraz, i oni wcale nie potrzebują żadnych fajerwerków niezwykłości, żeby z
                                      > asypać nudę jaką mają w duszy. Im dłużej żyję tym bardziej przekonuję się, że n
                                      > ie ma znaczenia, co się robi, a jak się to robi.
                                      100/100 smile
                                      • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 16:16
                                        wiesz moja bratowa jest zachwycona Greyem, ja nie

                                        i ona tez sobie to tłumaczy tym, ze Grey podoba sie otwartym spontanicznym kobietom, które nie maja zahamowań w seksie

                                        a jak sie nie podoba, to wiadomo
                                        • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 16:21
                                          No i po ch... czytałaś tego Greya? Nie dość, że Ci się nie podobał i zmarnowałaś czas na kiepską lekturę to jeszcze masz powód do sporu z bratową. wink

                                          • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 16:27
                                            daj spokój, nie przeczytałam- nie dało siętongue_out
                                            • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 16:40
                                              Skoro nie przeczytałaś, to się nie wypowiadaj wink
                                        • noname2002 Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 19:16
                                          wiesz moja bratowa jest zachwycona Greyem, ja nie
                                          >
                                          > i ona tez sobie to tłumaczy tym, ze Grey podoba sie otwartym spontanicznym kobi
                                          > etom, które nie maja zahamowań w seksie

                                          Przepiękne smile
                                    • elastini Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 16:53
                                      bri napisała:

                                      > Ale właśnie w tym rzecz, że zwykłe wychowywanie dziecka to wspaniała przygoda o
                                      > bfitująca w wiele niesamowitych wydarzeń, zwrotów akcji i zmuszająca do samoroz
                                      > woju, przekraczania własnych granic itp. Nie rozumiem jak to możliwe, że tego n
                                      > ie dostrzegasz?
                                      Po czym bri napisała:

                                      > Moim zdaniem najbardziej pasjonujące życie mają Ci ludzie, którzy potrafią żyć
                                      > tu i teraz, i oni wcale nie potrzebują żadnych fajerwerków niezwykłości, żeby z
                                      > asypać nudę jaką mają w duszy. Im dłużej żyję tym bardziej przekonuję się, że n
                                      > ie ma znaczenia, co się robi, a jak się to robi.

                                      Z tego wynika, że ci którzy wychowują dzieci, mają mało pasjonujące życie i zasypują nudę w duszy, skoro potrzebują takich fajerwerków niezwykłości i niesamowitych wydarzeń jakich dostarcza wychowywanie dziecka.
                                      • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 16:59
                                        Nie, nie, wychowywanie dziecka to jednak dość powszechne doświadczenie, a zatem - przywołując Twoje porównanie - jest jako ten polny kamień nic nie wart dla większości w porównaniu z brylantem, którym jest egzotyka zagranicznych podróży. A jak wiadomo większość nie może się mylić wink

                                        Własne dziecko w domu i trzoda w zagrodzie - nuda, czarna kobieta przed chatą karmiąca dziecko i kozy na drzewie - to jest dopiero coś!
                                        • elastini Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 17:24
                                          bri napisała:

                                          > Nie, nie, wychowywanie dziecka to jednak dość powszechne doświadczenie, a zatem
                                          > - przywołując Twoje porównanie - jest jako ten polny kamień nic nie wart dla w
                                          > iększości w porównaniu z brylantem, którym jest egzotyka zagranicznych podróży.
                                          > A jak wiadomo większość nie może się mylić wink

                                          Kotuś, nie rozumiesz. Nigdzie nie piszę, że to nic, ale opowieści o dzieciach, to jak próba wciśnięcia komuś do kolii kamienia polnego zamiast brylantu.
                                          Dla ciebie to może być cudowne, niezwykłe, podobnie jak polny kamyk, ale zrozum, że to dla ciebie.
                                          Ja jako człowiek z zewnątrz wysłucham oczywiście grzecznie zasłaniając usta podczas ziewania, opowieści o katarku, zupce, ząbkach, niedobrej nauczycielce i niegrzecznych dzieciach prześladujących aniołka, wysłucham narzekań na teściową, szefa, męża, sąsiadów ale nie twórz tu historii, że to takie niezwykłe, fascynujące i ciekawe.

                                          > Własne dziecko w domu i trzoda w zagrodzie - nuda, czarna kobieta przed chatą k
                                          > armiąca dziecko i kozy na drzewie - to jest dopiero coś!

                                          Niesamowite, ludzie uważają za ciekawe nie codzienną monotonię, ale coś odmiennego, niespotykanego, to dopiero dziw. Generalnie przecież ludzie zupełnie nie reagują na coś co jest odmienne, wiadomo nie od dziś, że mózg najbardziej stymuluje rutyna, a wymarzoną ciekawą pracą jest monotonne przykręcanie śrubek na taśmie.

                                          A na marginesie - o kozach to akurat ja nic nie pisałam.


                                          • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 18:10
                                            Cipciu, w tym wątku jest mowa o ludziach bez zainteresowań a nie ludziach, nieinteresujących dla innych.

                                            Rozumiem, że Ciebie dzieci nudzą i nie chcesz o nich słuchać, ale to nie znaczy że ktoś inny w domu z dziećmi też się nudzi i że ma nudne życie.

                                            Co do egzotyki - może być na pewno fascynująca, natomiast moim zdaniem wydarzenia i zjawiska, które bezpośrednio nas dotyczą są ciekawsze. Współczesne techniki komunikacji i sposób komponowania serwisów informacyjnych sprawiły, że niektórym ludziom wydaje się wszystkie informacje są ważne i cenne, kiedy zazwyczaj niusy zza wielkiej wody to najwyżej ciekawostki. Większość ludzi dojrzewa do świadomości, że bardziej interesującą z ich perspektywy informacją jest czy krowa mu się w tym roku ocieli niż ile wielbłądów szejk z dalekiego kraju musi dać za dobrą żonę.
                                            • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 18:18
                                              bri inaczej

                                              macie spotkanie ze znajomymi- takie dluzsze- imprezka do białego rana

                                              o czym rozmawiacie?
                                              • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 19:01
                                                O wszystkim rozmawiamy, o dzieciach też. O gotowaniu, asortymencie Lidla, wspólnych znajomych, pracy, o tym jak się kto czuje, o remontach, muzyce, wizytach u fryzjera, relacjach z partnerami, polityce, pogodzie, o zwierzętach, itp.
                                            • elastini Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 18:28
                                              bri napisała:

                                              > Cipciu, w tym wątku jest mowa o ludziach bez zainteresowań a nie ludziach, niei
                                              > nteresujących dla innych.

                                              Sama jesteś cipcią smile Ludzie bez zainteresowań to dla mnie ludzie kompletnie nieinteresujący
                                              i w większości przypadków totalnie jałowi. To co ty opisujesz to takie dorabianie dupie uszu, większość o sobie myśli, ze ma takie pasjonujące życie, a w rzeczywistości żyje w szarej, monotonnej codzienności. Owszem, można być szczęśliwym z tego powodu, czemu nie, ale nie opowiadaj bzdur o pasji w biciu rekordu w wycieraniu kurzy na czas, bo to śmieszne jest i naciągane.

                                              > Co do egzotyki - może być na pewno fascynująca, natomiast moim zdaniem wydarzen
                                              > ia i zjawiska, które bezpośrednio nas dotyczą są ciekawsze.

                                              No pewnie, że to co nas dotyka jest ciekawsze dla nas od tego co dotyka kogoś obcego, ale przecież rzeczy które nas dotykają mogą być ciekawe w różnym stopniu bądź monotonnie powtarzalne. Dzień podobny do dnia ze względu na podobieństwo i obowiązki nie jest tak stymulujący jak coś co rutynę przerywa i co sprawia nam przyjemność.

                                              Większość obarczonych pracą, domem i dziećmi kobiet jęczy i znajduje zrozumienie gdy narzeka na monotonną codzienność, kobiety dążą do tego by obowiązki domowe dzielić, a tu nagle dowodzi się, że prowadzenie domu to prawdziwa egzotyczna pasja i szkoda czasu na inne zainteresowania, które są odbitym blaskiem prawdziwego życia. Gdyby to facet pisał zostałby ogłoszony wyrachowanym mizoginem stojącym na straży patriarchatu, tyle ze gdyby to facet pisał można by było zrozumieć jego interes w tego typu rozumowaniu.
                                              • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 18:47
                                                Miałam ciotkę, która mówiła do męża per kotuś, a on do niej właśnie cipciu.

                                                Współczuję ludziom tkwiącym w sytuacjach, które ich unieszczęśliwiają, ale co to ma do rzeczy. Inni nie mogą się cieszyć dziećmi, bo to niepolityczne? To w ogóle rozmowa na inny temat.
                                                • elastini Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 18:57
                                                  Ale kto pisze o tym, że nie można się cieszyć dziećmi?
                                        • ada1214 Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 10:27
                                          bri napisała:


                                          >
                                          > Własne dziecko w domu i trzoda w zagrodzie - nuda, czarna kobieta przed chatą k
                                          > armiąca dziecko i kozy na drzewie - to jest dopiero coś!


                                          HAHA Bri ale dobre, dobre!
                                          Po prostu stalam sie Twoja fanka teraz. W paru slowach tak krotko, zwiezle i dosadnie a przy tym pieknie ujac sens calej tej dyskusji na ponaddwiescie postow- jestes genialna.
                                  • sko.wrona Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 12:56
                                    Ktoś może mieć pasję (akceptowaną przez ematkęwink )i być kiepskim rozmówcą.
                                    Ktoś może być ciekawym rozmówcą, a wieść życie praca-dom-sklep.

                                    Jeżeli ktoś opowiada tylko o chlaniu, albo tylko o tym "jak to mały Krzysio zrobił pierwszy kroczek", albo o malowaniu paznokci, to ja nie zakładam od razu, że te osoby są nieinteresujące. Nie zakładam, że interesujące są tylko te rzeczy, które mnie interesują.

                                    Nie zauważyłam żeby te osoby, które interesują się "chlaniem" i malowaniem paznokci, były nieszczęśliwe.
                        • morgen_stern Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 14:17
                          Cytat> Ale właśnie w tym rzecz, że zwykłe wychowywanie dziecka to wspaniała przygoda o
                          > bfitująca w wiele niesamowitych wydarzeń, zwrotów akcji i zmuszająca do samoroz
                          > woju, przekraczania własnych granic itp. Nie rozumiem jak to możliwe, że tego n
                          > ie dostrzegasz?


                          Spróbuj więc dostrzec, że może to być fascynujące tylko dla ciebie i najbliżej zainteresowanych, czyli rodziny. Zapewniam cię też, że istnieją matki, których nudzi wałkowanie tematu "dzieci" szeroko rozumianego, ergo - ludzie, których tylko to i niewiele więcej zajmuje są NUDNI.
                          Wydawało mi się, że jaśniej niż aneta nie da się tego wytłumaczyć, a jednak nie! Są tacy, którzy w obronie swojej idee fixe za wszelką cenę będą brnąć w absurd coraz głębiej.
                          • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 14:39
                            O ile się orientuję wątek było o życiu ludzi, których nic nie interesuje, a nie o życiu ludzi nie interesującym dla innych?
                            • morgen_stern Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 14:43
                              Coś POZA własnym rodzinnym grajdołkiem, snuciem się po galeriach i gapieniem się w tv. Myślałam, że to automatycznie oznacza, że ktoś taki nie interesuje się niczym konkretnym i ma ograniczony ogląd na świat i ludzi, ale jak widać NIE smile To może być pasja!
                              • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 15:01
                                Niektórzy ludzie mają pasjonujące życie siedząc non-stop na poduszce i podróżując tylko w głąb własnego umysłu. Wiem, wiem, to musi być straszne nudne, bo z zewnątrz nie widać w tym nic ciekawego...
                                • morgen_stern Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 15:43
                                  To doprawdy otworzyło mi oczy, teraz będę patrzeć na wielbicieli galerii handlowych, wydawałoby się, że oni się tak tylko snują bez celu, ale nie! Przecież mogą podróżować w głąb swego umysłu.
                                  • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 16:16
                                    To miało być dowcipne?
                                    • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 16:17
                                      to miało byc chyba trafne

                                      ... i byłotongue_out
                          • totorotot Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 15:06
                            ludzie, których ty
                            > lko to i niewiele więcej zajmuje
                            są NUDNI.


                            Tak samo nudni jak wędkarze, jedzą, sraja i wgapiaja się w spławik, spadochroniarze lecą, lecą, na ch... oni tak lecą?, szachiści to już w ogóle nic nie robią, nawet się nie czesza...
                            Wiadomo: wszyscy inni niż ja asa do dupy, ale naj naj najbardziej do dupy są matki, leżą i lampią się na te bezzebne, głupiutkie niemowlaki, potem łażą z przedszkolakami i przeszkadzają społeczeństwu na poczcie, potem się podniecają szlaczkami tych małych wrzodów na tylku: nuda, panie, nuda. A wszystkie one tepe i głupie i nudne.
                        • elastini Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 15:03
                          bri napisała:

                          > Ale właśnie w tym rzecz, że zwykłe wychowywanie dziecka to wspaniała przygoda o
                          > bfitująca w wiele niesamowitych wydarzeń, zwrotów akcji i zmuszająca do samoroz
                          > woju, przekraczania własnych granic itp. Nie rozumiem jak to możliwe, że tego n
                          > ie dostrzegasz?

                          Jezu kobieto, ale dla ciebie. Dla ciebie to wspaniała przygoda obfitująca w niesamowite wydarzenia, bo każdy rodzic uważa, że jego dziecko jest naj, naj i to co się dzieje na co dzień to jakiś cud niezwykłości. Tymczasem dla słuchacza twojej opowieści o przekraczaniu własnych granic i zwrotach akcji podczas walki z obcą florą bakteryjną która zewsząd czyha na twoje niezwykłe maleństwo, to po prostu oznaka nadmiernego przewrażliwienia i zwykła monotonna historia jakich pełno wokół. Większość ludzi ma dzieci, większość uważa je za 8 cud świata i większość normalnie je wychowuje. Owszem możemy z tego robić niesamowite wydarzenia
                          i przekraczania własnych granic, ale to jakby z pospolitego gołębia robić rzadkiego orła. W końcu i to ptak i to ptak. Wychowywanie dziecka to niesamowita przygoda i samotna podróż dookoła świata to niesamowita przygoda, tylko ilu znasz ludzi zanudzających niezwykłymi opowieściami o własnych dzieciach, a ile o podróży dookoła świata?
                          • eo_n Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 15:08
                            elastini napisała:

                            > bri napisała:

                            >
                            > Owszem możemy z tego robić niesamowite wydarzeni
                            > a
                            > i przekraczania własnych granic, ale to jakby z pospolitego gołębia robić rzadk
                            > iego orła. W końcu i to ptak i to ptak. Wychowywanie dziecka to niesamowita prz
                            > ygoda i samotna podróż dookoła świata to niesamowita przygoda, tylko ilu znasz
                            > ludzi zanudzających niezwykłymi opowieściami o własnych dzieciach, a ile o podr
                            > óży dookoła świata?

                            Raz, że pasjonować się czymś (tu dzieckiem) nie znaczy zadręczać otoczenie tym tematem. Dwa, że podróże dookoła świata nie są dla każdego, a i nie każdy z tych, którzy podróżują jest w stanie o nich ciekawie - i bez wywyższania się wink - opowiadać. Trzy wg mnie o tym, czy dane zajęcie jest dla kogoś wartościowe nie rozstrzyga liczba osób, które robią to samo i na pewno nie osoby trzecie.

                            Zasadniczo zgadzam się z Bri.
                            Nawet z tym galeriami wiem, co masz na myśli. Niektórzy nie łapią po prostu wink , a żeby to klarownie wyjaśnić, to chyba by trzeba napisać co najmniej referat, a nie - post. A może nawet książkę by się dało big_grin
                            • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 15:25
                              spróbuj napisac o tej pasjii i galerii, proszęsmile

                              bo w sumie wynikałoby z tego, że 99% ludzi ma pasjonujace życie, a to fajna wiadomość
                              • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 15:33
                                Napisałam, że to może być pasjonujące życie - nie ocenisz tego Ty, ani ja - najwyżej sam główny bohater tego życia.
                                • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 15:40
                                  bri, ale powiedz mi, czemu nie moge ocenic, ze czyjeś zycie jest nudne? nawet jesli on uwaza, że jest ciekawe?

                                  zabroni mi ktoś? nie mam prawa mieć własnego zdania na ten temat?
                                  • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 16:09
                                    Bo nie jesteś tą osobą. Możesz najwyżej stwierdzić, że dla Ciebie takie życie byłoby nudne.

                                    Jak Ci się zupa w restauracji wydaje za mało słona, to lecisz ją dosalać wszystkim, którzy zamówili to samo czy może raczej przyjmujesz do wiadomości, że inni mogą mieć inne upodobania?
                                    • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 16:13
                                      jesli moja znajoma jada tylko w fast foodach i domu podaje mrozonki, a krytykuje jakąs zupę w restauracji to mogę powiedzieć, że się nie zna- bo zepsuła sobie smak syfiarskim jedzeniem

                                      i umiem odróznic osobe, która po prostu lubi inny smak od takiej, która po prostu nawet koło smacznego jedzenia nie stała- mówie o znajomych, a nie obcych- cały czas
                                      • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 16:23
                                        Powiedzieć możesz wszystko. Ważniejsze po co to mówisz. Nie wiem jak Ty, ale ja się łapię na tym, że za rzadko sobie to pytanie zadaję.
                                        • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 16:29
                                          bri napisała:

                                          > Powiedzieć możesz wszystko. Ważniejsze po co to mówisz.


                                          bo chce wyrazić swoja opinię w dyskusji, nie pouczam znajomych, nie wypytuje ich o ich zycie po to aby ich punktować, zreszta znam ludzi, którzy lepiej wykorzystują wolny czas niż ja

                                          ale mam swoje przemyslenia na rózne tematy i po to własnie siedze na ematce, aby o tym dyskutować
                                          • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 16:45
                                            > bo chce wyrazić swoja opinię w dyskusji,

                                            Masło maślane. Dlaczego chcesz tą opinię wyrazić?

                                            > ale mam swoje przemyslenia na rózne tematy i po to własnie siedze na ematce, ab
                                            > y o tym dyskutować

                                            Ech, no to pogratulować, że tak po prostu masz te przemyślenia na różne tematy i chcesz dyskutować.

                                            Ja tu siedzę, bo uwielbiam się mądrzyć i nauczać, to mi pozwala lepiej myśleć o sobie. Na żywo nie mam niestety tylu okazji, ile bym sobie życzyła i ludzie jacyś tacy mniej skorzy do dyskusji na temat pierdół nie wartych wzmianki wink
                              • eo_n Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 16:21
                                aneta-skarpeta napisała:

                                > spróbuj napisac o tej pasjii i galerii, proszęsmile

                                Jak by to w skrócie ująć - można sobie usiąść z kawą i snuć fantazje nt. bezmózgich babek biegających po sklepach? tongue_out
                                Albo faktycznie domyślać się, zgadywać, obserwować relacje między ludżmi i napisać potem np. książkę. Choćby krytyczną tongue_out
                                No nie siedzisz u nikogo w głowie. A jak ktoś z płomykiem w oczach wychwytuje nowe trendy w dostępnych kolekcjach? To nie może być to pasja, bo wiąże się z czymś tak niskim jak handel? Daj spokój smile
                                • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 16:26
                                  eo_n napisał:

                                  > aneta-skarpeta napisała:
                                  >
                                  > > spróbuj napisac o tej pasjii i galerii, proszęsmile
                                  >
                                  > Jak by to w skrócie ująć - można sobie usiąść z kawą i snuć fantazje nt. bezmóz
                                  > gich babek biegających po sklepach? tongue_out

                                  ahatongue_out

                                  > Albo faktycznie domyślać się, zgadywać, obserwować relacje między ludżmi i napi
                                  > sać potem np. książkę. Choćby krytyczną tongue_out

                                  no jasnetongue_out

                                  > No nie siedzisz u nikogo w głowie. A jak ktoś z płomykiem w oczach wychwytuje n
                                  > owe trendy w dostępnych kolekcjach?

                                  szczególnie te płomyki widze w oczach ich męzów, którzy siedza na ławeczkach z komórka w ręcę i kurtka zonytongue_out

                                  To nie może być to pasja, bo wiąże się z cz
                                  > ymś tak niskim jak handel? Daj spokój smile

                                  Ty daj spokój, nie rozmawiamy o Horodyńskiejtongue_out tylko całych rodzinach, które snują się po galeriach

                                  nie ma w takim snuciu nic złego- gdy nie jest to jedyna rozrywka rodzinna
                                  • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 16:49
                                    > szczególnie te płomyki widze w oczach ich męzów, którzy siedza na ławeczkach z
                                    > komórka w ręcę i kurtka zonytongue_out

                                    Ale jak to? To by przecież oznaczało, że Ty też snujesz się po centrach handlowych?! wink
                                    • sko.wrona Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 13:02
                                      No właśnie chciałam się o to zapytać, czy Ty też się snujesz w niedzielę po galerii wink
                                      • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 13:33
                                        dziewczyny zaczynam wątpic w Waszą inteligencje, jak pragnę zdrowia

                                        mozna mieć rózne zainteresowania i czasem snuć się po galerii, przy czym to snucie się nie jest hobby tej osoby

                                        mozna lubic sprzatac i gotowac, ale wcale gotowanie nie musi byc czyims zainteresowaniem, pasją, po prostu lubi gotować, a nie lubi zamiatać

                                        natomiast pisanie, że robienie prania, sprzątanie itd to pasja to dorabianie pi**dzie uszu, taka prawda


                                        czego nie możecie zrozumieć?
                                        • bri Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 13:37
                                          Ja zaczynam się zastanawiać czy Ty umiesz czytać. wink

                                          > mozna lubic sprzatac i gotowac, ale wcale gotowanie nie musi byc czyims zainter
                                          > esowaniem, pasją, po prostu lubi gotować, a nie lubi zamiatać

                                          Nie musi. Może.
                                        • eo_n Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 13:42
                                          aneta-skarpeta napisała:


                                          > czego nie możecie zrozumieć?
                                          >
                                          Tego, co jest po drugiej stronie lustra tego, czego Wy nie możecie zrozumieć? big_grin

                                          Pisałam: Jestem przeciwna szufladkowaniu ludzi jako płytkich i oceniania ich życia jako nieudane, bo nie chwalą się spektakularnymi osiągnięciami w dziedzinach pozazawodowych - nic ponadto smile
                                          Jeśli piszesz przykładowo, że tacy ludzie są nudni, to ja poddam to w wątpliwość, bo to jest jedynie Twoja ocena. Z inteligentnym człowiekiem można o błahych sprawach można bardzo fajnie rozmawiać i miło spędzać czas. Z mniej inteligentnym, ale serdecznym o otwartym z resztą też smile
                                          Oburza dewaluowanie wartości cudzego życia na podstawie własnych odczuć.
                                          • elastini Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 13:53
                                            eo_n napisał:

                                            > Pisałam: Jestem przeciwna szufladkowaniu ludzi jako płytkich i oceniania ich ż
                                            > ycia jako nieudane, bo nie chwalą się spektakularnymi osiągnięciami w dziedzina
                                            > ch pozazawodowych - nic ponadto smile

                                            Podsumowując - nie ma ludzi płytkich, nie interesujących się niczym prócz plotkowania o znajomych,( pardon to zapewne nie plotkowanie tylko hobbystyczne interesowanie się cudzym życiem) snuciem się po galerii handlowej (czyli hobbystycznym interesowaniem się modą)
                                            i opowiadających z przejęciem o kolorze glutów z nosa dzieci (to oczywiście przejaw poświęceń w imię pasji) ponieważ wszystko co istnieje na świecie, łącznie z myciem wanny cif-em
                                            i szorowaniem zębów MOŻE być hobby. Czyli w dniu dzisiejszym dzięki forum e-mama odkryłam, że mam może z 100 lub więcej hobby o których dotąd nie miałam pojęcia big_grin
                                            • ada1214 Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 13:58
                                              elastini napisała:
                                              . Czyli w dniu dzisiejszym dzięki forum e-mam
                                              > a odkryłam, że mam może z 100 lub więcej hobby o których dotąd nie miałam pojęc
                                              > ia big_grin

                                              jedno widac jak na dloni. Pisanie na ematce to Twoje wielkie hobby, sadzac po zageszczeniu Twojego klapania. Jesli pozostale z Twoich pasji sa rownie fascynujace, to faktycznie nawet wycieranie kurzu jest bardziej rozwojowe.
                                              • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 14:02
                                                Pisanie na ematce to Twoje wielkie hobby, sadzac po z
                                                > ageszczeniu Twojego klapania.

                                                niekoniecznie- może po prostu ma duzo wolnego czasu obecnie- np jest chora

                                                ale juz wiem wg jakiego klucza oceniasz hobby- wg czasu temu poswieconemu- czyli zgadza sie to z robieniem ze sprzątania hobbywink
                                              • elastini Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 14:31
                                                ada1214 napisała:

                                                > jedno widac jak na dloni. Pisanie na ematce to Twoje wielkie hobby, sadzac po z
                                                > ageszczeniu Twojego klapania.

                                                Jesteście świetne. Jedna pisze, że jestem trollem, bo mam za mało wypowiedzi na forum, a druga, że piszę tak dużo, że forum to moje hobby.

                                                Mam takie dziwne wrażenie, że po prostu część z was nie rozumie znaczeń słów jakich używa, stąd nazywanie ścieranie kurzy hobby.
                                            • eo_n Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 13:59
                                              elastini napisała:

                                              >
                                              >
                                              > nie ma ludzi płytkich, nie interesujących się niczym prócz plotk
                                              > owania o znajomych (...) snuciem się po galerii handlowej
                                              Nie mnie to oceniać.
                                              Twoja ocena nie jest dla mnie miarodajna.

                                              > i opowiadających z przejęciem o kolorze glutów z nosa dzieci (to oczywiście prz
                                              > ejaw poświęceń w imię pasji) ponieważ wszystko co istnieje na świecie, łącznie
                                              > z myciem wanny cif-em
                                              > i szorowaniem zębów MOŻE być hobby. Czyli w dniu dzisiejszym dzięki forum e-mam
                                              > a odkryłam, że mam może z 100 lub więcej hobby o których dotąd nie miałam pojęc
                                              > ia big_grin
                                              To że Ty nie potrafisz nadać tym czynnościom - razem czy z osobna - wartości, nie znaczy jeszcze że są bezwartościowe.
                                              Poza tym w tym wątku padało zarówno pojęcie "hobby" jak i "pasja". Hobby oczywiście brzmi w tym kontekście absurdalnie, ale żyjąc z pasją, można z każdej z tych prozaicznych czynności czerpać radość. Że Ty tego nie ogarniasz, nie znaczy jeszcze, że to niemożliwe.
                                              • eo_n Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 14:00
                                                A... i jeszcze skoro o tym nie wiesz, to znaczy, że niestety nie masz tych 100 hobby. zorientowałabyś się, że coś z tego Cię pasjonuje tongue_out
                                                • elastini Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 14:35
                                                  eo_n napisał:

                                                  > A... i jeszcze skoro o tym nie wiesz, to znaczy, że niestety nie masz tych 100
                                                  > hobby. zorientowałabyś się, że coś z tego Cię pasjonuje tongue_out

                                                  Aha, to codzienne sprzątanie chaty już nie tylko cieszy, ale i pasjonuje big_grin
                                                  • eo_n Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 14:37
                                                    elastini napisała:


                                                    > Aha, to codzienne sprzątanie chaty już nie tylko cieszy, ale i pasjonuje big_grin
                                                    Pisałaś o robieniu makijażu tongue_out
                                                    Jakby nie było babek, które to pasjonuje... Ekhm...
                                                  • elastini Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 14:58
                                                    eo_n napisał:

                                                    > Jakby nie było babek, które to pasjonuje... Ekhm...

                                                    Mało która kobieta maluje się przed wyjściem do pracy bo ma taką pasję. Ty jakbyś w ogóle nie rozumiała takich oczywistych zdawało by się niuansów.
                                                    Owszem, dla boksera boks może być pasją, ale ogólnie bicie ludzi po głowie nie czyni z tej czynności hobby.
                                        • lauren6 Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 14:21
                                          aneta-skarpeta napisała:

                                          > natomiast pisanie, że robienie prania, sprzątanie itd to pasja to dorabianie p
                                          > i**dzie uszu, taka prawda

                                          Aneta, masz swojego bloga, na którym chwalisz się swoimi pracami. Ok, ślicznie. Ale tak trudno zrozumieć, że nie każdy czuje potrzebę by swój wolny czas poświęcać na ręczne robótki, szumnie zwane pasją?

                                          Żyjcie po swojemu, ale dajcie też innym żyć jak lubią. To, że dla kogoś pasją są wyprzedaże w CH nie znaczy, że jest pustakiem, którym należy gardzić!
                                          • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 14:41
                                            > Aneta, masz swojego bloga, na którym chwalisz się swoimi pracami. Ok, ślicznie.
                                            > Ale tak trudno zrozumieć, że nie każdy czuje potrzebę by swój wolny czas poświ
                                            > ęcać na ręczne robótki, szumnie zwane pasją?

                                            a czy ja komus bronię? śmieszy mnie pisanie o łażeniu po galerii handlowej jako o zainteresowaniu
                                            nagle sprzatanie i pranie to pasja - mozna to lubic, mozna byc szczęśliwym w tym schemacie ( choc nie sądzę, na razie nie poznałam takie osoby, która w schemacie dom-praca-sklep był szczęśliwy, ale może wszystko przede mną), ale to nie jest hobby- to jest zycie

                                            natomiast i na forum i w swoim otoczeniu słysze narzekania na taki sposób zycia, że " nie ma sie zycia nic, tylko praca i obowiązki, a cżłowiek chciałby gdzies wyjechac, cos zobaczyć, odpocząć, cos fajnego zrobić"- często jednak tym ludziom brakuje energii/pieniedzy lub chęci zeby to zmienić

                                            i nie wiem gdzies Ty wyczytała, ze komus zabraniam zyc po swojemu? po prostu mam pewne zdanie na pewien temat- mam prawo je wyrażać, tak jak oni maja oceniac moje życie- niech sobie oceniają, na zdrowie
                                            • elastini Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 14:53
                                              aneta-skarpeta napisała:

                                              > a czy ja komus bronię? śmieszy mnie pisanie o łażeniu po galerii handlowej jako
                                              > o zainteresowaniu
                                              > nagle sprzatanie i pranie to pasja - mozna to lubic, mozna byc szczęśliwym w ty
                                              > m schemacie ( choc nie sądzę, na razie nie poznałam takie osoby, która w schema
                                              > cie dom-praca-sklep był szczęśliwy, ale może wszystko przede mną), ale to nie j
                                              > est hobby- to jest zycie

                                              No to jest po prostu kuriozalne, rozumiem jakieś argumenty, ale robienie z prozy życia i codziennych obowiązków hobby to strzelanie sobie przez kobiety w stopę.
                                              No przecież jak to brzmi, szczególnie w sytuacji gdzie ciągle 87% prac domowych wykonują kobiety samodzielnie.
                                          • elastini Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 14:43
                                            lauren6 napisała:

                                            > Żyjcie po swojemu, ale dajcie też innym żyć jak lubią. To, że dla kogoś pasją s
                                            > ą wyprzedaże w CH nie znaczy, że jest pustakiem, którym należy gardzić!

                                            Takie małe pytanko - a kto tu komuś zabrania żyć jak żyje?
                                            I wytłumacz mi jak wyprzedaż w Centrum Handlowym staje się pasją?

                                            Rozumiem, że można rzucać się z pasją w wir zakupów w Centrum Handlowym, podobnie jak bić można z pasją, nie słyszałam jednak żeby istniało hobby czy pasja w postaci zakupów w CH lub w postaci bicia kogoś.
                                            Wychodzi na to, że złodziej który ukręcał łby gołębiom, co niewątpliwie sprawiało mu przyjemność i robił to z dużym zaanagażowaniem był prawdziwym hobbystą i pasjonatem.
                                          • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 14:50
                                            aha i autorka nie miała na mysli aby miec konkretne hobby- sama chyba nie ma takowego

                                            ja mam swoje hobby- ale to nie wazne, nie jest to u mnie temat do rozmów ze znajomymi zbytnio, ale poza nim lubię i pojechac na wycieczkę i do kina i na koncert, a to syna do muzeum zabiorę, a to zorganizujemy jakiś wypad za miasto, a to na rower, a to wymyslimy jakiegos chochlika

                                            oczywiscie jest też jakas rutyna, sa nudne weekend- to też jest potrzebne

                                            ale autorka właśnie mówi, ze są w jej otoczeniu ludzie, którzy poza sprzataniem-tv-sklepem i obowiazkami nie robią nic

                                            nie trzeba miec pasjonujacego zajecia- mój mąz ma ryby, koncerty, oboje lubimy kino, czytamy rózne rzeczy lubimy, byc blisko natury stad biwaki, ogniska etc- to nie sa fajerwerki i nie muszą być

                                            i własnie o to nam cały czas chodzi

                                            natomiast jesli ktos zrobił sobie ze sprzatania i zakupów hobby to nie wiem jeszcze czy mu zazdrościć pomysłowosci czy współczuć jej braku.
                            • ada1214 Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 15:27
                              Mam wrazenie ze przesadne obnoszenie sie ze swoimi pasjami, i to koniecznie w zestawieniu z tymi gupimi matkami ktore sa nudne bo interesuja sie nadmiernie swoim dzieckiem, to przejaw kompleksow.
                              Nie zapomne jak przed paroma laty pewna aktorka* z konkretnym i raczej ambitnym dorobkiem wyznala w jednym wywiadzie, ze jej najwiekszym zyciowym osiagnieciem jest...co takiego? jakas blyskotliwa rola ? nienie. Jej najwiekszym zyciowym osiagnieciem bylo urodzenie dziecka. Samo sedno. Nie musiala sie krygowac na kobiete z pasja bo kazdy wiedzial ze pasje ma, mogla wiec swobodnie wyznac to niepopularne zdanie.
                              Tak wiec, czytajac ten watek, o najwiekszy wolumen nudy i kiepskiej jakosci zycia podejrzewam te panie, ktore najglosniej krzycza o swoich pasjach i bogatym wnetrzu big_grin

                              *przykro mi, ale ni pamietam nazwiska bo, o zgrozo, film nie jest moja pasja surprised. Miala na imie chyba Emma (nie watson) i byla blondynka.
                              • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 15:31
                                jestes pewna, że ona powiedziała, że jej najwiekszym osiagnieciem jest urodzenie dziecka, a nie jego wychowanie?

                                dla mnie najwiekszym osiagnięciem bedzie jak mój syn bedzie miał dobre zycie- oznacza to, że dobrze go wychowałam, byłam dobrą matką etc

                                co nie zmienia faktu, że poza dzieckiem robie różne inne rzeczy, prawda?

                                bo trudno być dobrą matką interesujac sie tylko i wyłacznie wlasnym dzieckiem
                                • morgen_stern Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 15:39
                                  To samo pomyślałam smile Oczywiście jako bezdzietna mogę się nie znać, ale urodzenie dziecka, choć z pewnością wymagające nieco wysiłku, to chyba nie jest niesamowite osiągnięcie? Inaczej taki np. Biadacz, słynna dzielnica Chorzowa Batorego, byłaby pełna kobiet sukcesu big_grin
                                  adrianwozniak.com/blog/upload/2009/11/Biadacz03.jpg
                                • ada1214 Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 15:48
                                  aneta-skarpeta napisała:

                                  > jestes pewna, że ona powiedziała, że jej najwiekszym osiagnieciem jest urodzeni
                                  > e dziecka, a nie jego wychowanie?

                                  jestem pewna, ze mowila o urodzeniu, a nie wychowywaniu, bo dziecko bylo niemowleciem
                                  • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 16:03
                                    czy to była weronika książkiewicz?
                                    bo ona tak powiedziała, ale w zupełnie innym kontekscie niż Ty napisałas
                                    " Nie mam też poczucia, żebym miała jakieś wielkie osiągnięcia zawodowe. Moim największym osiągnięciem jest urodzenie dziecka. I mam nadzieję, że największe role i wyzwania są przede mną. Nie mam takiego poczucia, że czuję się aktorką spełnioną i zadowoloną ze wszystkiego. Mam nadzieję, że przez to, że się zmieniłam, zacznę też dostawać trochę inne propozycje niż dotychczas "
                                    • ada1214 Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 17:50
                                      aneta-skarpeta napisała:

                                      > czy to była weronika książkiewicz?
                                      > bo ona tak powiedziała, ale w zupełnie innym kontekscie niż Ty napisałas

                                      nie to nie byla weronika ksiazkiewicz
                                      pisalam ze miala na imie chyba Emma, niepolka
                                      ale fajnie, ze, jak sie okazuje, pare innych kobiet czuje sie swobodnie wyrazajac takie opinie

                                      a skoro juz w temacie jestesmy to powiem, ze ja sie z takimi wypowiedziami dosc mocno utozsamiam - rowniez uwazam, ze urodzenie, a potem wychowanie dziecka, przy tym wychowanie na szczesliwego i porzadnego czlowieka to jedno z bardziej donioslych osiagniec. Na sukces w tej materii wplywa wiele czastkowych zdarzen, ktore mozna sprowadzic do wspolengo mianownika- spedzanie z dzieckiem jak najwiekszej ilosci czasu. Czasu, ktory kazdy ma tylko ograniczona ilosc. Zatem swiadomie rezygnuje z rozwijania pasji TERAZ, poniewaz w moje ocenie mam wazniejsze zadanie do wykonania, a czas, kiedy dziecko jest pod moimi skrzydlami jest krotki i biegnie szybko. Ani jednego dnia nie da sie przezyc ponownie, nie da sie odlozyc na polke na pozniej. Hobby mozna odlozyc na pozniej, budowania relacji -nie.
                                      W zwiazku z tym granie w statki z dzieckiem, czy inne niskointelektualne zabawy moze przegrywaja z teatrem jesli chodzi o poziom ukulturalnienia, jednakze kto w ostatecznym rozrachunku okaze sie szczesliwszym czlowiekiem , czas pokaze.

                                      Ten wywod nie do Ciebie, ale do tych paru wpisow gdzies wczesniej, ktore tak nabijaja sie z matek, ktore poswiecaja sie dzieciom.
                                • atena12345 Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 14:18
                                  aneta-skarpeta napisała:


                                  > dla mnie najwiekszym osiagnięciem bedzie jak mój syn bedzie miał dobre zycie- o
                                  > znacza to, że dobrze go wychowałam, byłam dobrą matką etc

                                  >

                                  to nie takie proste niestety
                              • morgen_stern Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 15:33
                                Oczywiście po niemal 200 postach nie może zabraknąć kogoś, kto nadal nie rozumie, o czym mowa i bredzi o "obnoszeniu się ze swoimi pasjami na pokaz" kontra "dziecko jako największe osiągnięcie w życiu" jako nokaut.
                                • ada1214 Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 15:49
                                  morgen_stern napisała:

                                  > Oczywiście po niemal 200 postach nie może zabraknąć kogoś, kto nadal nie rozumi
                                  > e, o czym mowa i bredzi

                                  jest tez opcja, ze to Ty nie rozumiesz o czym ja mowie.
                                  Czy tez domyslnie masz zawsze racje na forum z racji wypracowanych tu roboczogodzin?
                                  • morgen_stern Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 15:52
                                    Mam jednakowoż wrażenie, że było wszystko uściślane po kilka razy, o co właściwie chodzi, a o co nie, a ty piszesz tak, jakbyś zahaczyła raptem o parę postów. Może jak wypracujesz więcej forumowych roboczogodzin, to nauczysz się czytać uważniej?
                                • sko.wrona Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 13:20
                                  Ale z tym obnoszeniem się swoimi pasjami to trochę tak jest. Bo wy z uporem maniaka powtarzacie, że jak ktogoś życie, z zewnątrz, wygląda tylko praca-dom-sklep, to ten ktoś jest pusty, nieszczęśliwy i co tam jeszcze.
                                  Czyli albo trzeba się ze swoimi pasjami ibn
                                  • sko.wrona Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 13:23
                                    (Za szybko się wysłało)
                                    Czyli albo trzeba się ze swoimi pasjami obnosić, żeby wszyscy o nich widzieli, albo dla Was liczą się tylko takie pasje, które widać, czyli sport, podróże i teatr. Unnych hobby poprostu nie ma.
                                    • eo_n Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 13:31
                                      sko.wrona napisała:

                                      dla Was liczą się tylko takie pasje, które widać, czyli sport, podróże i t
                                      > eatr. Unnych hobby poprostu nie ma.
                                      I jeszcze najlepiej uprawiane na takim poziomie, żeby zyskać rozgłos - jak nie na świecie, to przynajmniej w kraju, ostatecznie - w województwie wink
                                      Vide:
                                      " (ja) To nie może być to pasja, bo wiąże się z cz
                                      > ymś tak niskim jak handel? Daj spokój smile

                                      (aneta)Ty daj spokój, nie rozmawiamy o Horodyńskiejtongue_out tylko całych rodzinach"
                                      • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 13:53
                                        to Twoje snucie sie po galeriach jako hobby to takie samo hobby, o którym pisałam " interesuję się muzyką" , jaką? " no ten, to co leci w radiu, jak im tam?"

                                        swojego czasu gdy poznawałam duzo ludzi często pytano się o zainteresowania- aby nawiązać temat do rozmowy ( mówie o czatach, forach etc) i bardzo często padało z ust rozmówcy zainteresowanie?- muzyka, przy czym nie byli w stanie nic o tej muzyce powiedziec, bo ich hobby było słuchanie jednym uchem radia w pracy
                                        • eo_n Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 14:03
                                          aneta-skarpeta napisała:

                                          > to Twoje snucie sie po galeriach jako hobby to takie samo hobby, o którym pisał
                                          > am " interesuję się muzyką" , jaką? " no ten, to co leci w radiu, jak im tam?"
                                          >
                                          Ale o czym Ty mówisz? Znajdź kogoś, kto się snuje i zapytaj czemu to robi. Może usłyszysz coś ciekawego. Daj sobie szansę się czegoś dowiedzieć o innym człowieku, zanim go przekreślisz.
                                          • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 14:05
                                            spytałam się 2 osób wczoraj ( znajomych)- z nudów, moze coś kupię, dziecko sie wybiega, zjemy cos od razu- żeby nie siedziec w domu

                                            sama snuje sie po galerii bo- mam w sumie ochotę cos sobie kupic, ale w sumie nie wiem co, przy okazji zjemy, wypijemy kawę
                                            • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 14:06
                                              po za tym zlituj sie, eo n - nikogo nie skreślam dlatego, że sie snuje po galeriach- po prostu nie traktuje tego jak hobby, a to co innego
                                              • eo_n Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 14:11
                                                aneta-skarpeta napisała:

                                                > po za tym zlituj sie, eo n - nikogo nie skreślam dlatego, że sie snuje po galer
                                                > iach- po prostu nie traktuje tego jak hobby, a to co innego

                                                smile
                                                Że Ty akurat nie, to wierzę, ale z niektórych bardziej aroganckich postów tak by wynikało.
                                            • eo_n Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 14:07
                                              aneta-skarpeta napisała:

                                              > spytałam się 2 osób wczoraj ( znajomych)- z nudów, moze coś kupię, dziecko sie
                                              > wybiega, zjemy cos od razu- żeby nie siedziec w domu
                                              >
                                              Czyli Ci akurat się snują konwencjonalnie wink

                                              Autor tej książki zapewne też "się snuł", ale jakby bardziej produktywnie:

                                              lubimyczytac.pl/ksiazka/104575/swiatynia-konsumpcji-geneza-i-spoleczne-znaczenie-centrum-handlowego
                                              • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 14:13
                                                eo n blagam- pisałam o tym, nie rób z wyjątku reguły
                                                to, że ktos siedział całe dnie w galeriach bo pisał ksiązke, nie znaczy, że te całe watachy rodzin z dziećmi chodzą do galerii w wyższych celach, bo taka dyskusja zaczyna byc absurdalna

                                                nie rozmawiamy o tym, aby oceniac nieznane nam osoby, które widzimy przelotem w galeriach, że pewnie nic innego nie robią


                                                mówimy o naszych znajomych, bliskich i dalszych, rodzinie- o tych o których wiem cos wiecej

                                                sory- znam mnóstwo ludzi calkiem dobrze- wiekszość snuje się po galeriach- częśc okazjonalnie, część rytualnie- nikt nie robi tego z wyższych celów tylko z nudów i braku pomysłu na inną forme spędzenia czasu, albo po to zeby zrobic zakupy

                                                nie znam NIKOGO kto argumentowałby to pasją, hobby, czy wyższym celem

                                                w tym tez jest wielu mężczyzn, którzy traktują to jak dopust boży- ale nie maja odwagi sie postawic, więc się snują z zonami dziecmi etc
                                              • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 15:16
                                                > Autor tej książki zapewne też "się snuł", ale jakby bardziej produktywnie:
                                                >
                                                > rel="nofollow">lubimyczytac.pl/ksiazka/104575/swiatynia-konsumpcji-geneza-i-spoleczne-znaczenie-centrum-handlowego

                                                poczytałam troszke o tej książce i ona pisze własnie o tym, o czym my mówimy
                                                • eo_n Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 15:34
                                                  aneta-skarpeta napisała:


                                                  > poczytałam troszke o tej książce i ona pisze własnie o tym, o czym my mówimy
                                                  Wiem, czytałam ją smile
                                                  Ale teraz to już nie wiem, do czego miałabym się ustosunkować big_grin Poziom abstrakcji i mnie zaczyna przerastać big_grin big_grin big_grin
                                                  Zasadniczo, o tyle masz rację, że większość "się snuje" i już.
                                                  No ale mogą być wyjątki. Jak się snujesz hobbystycznie wink nie relaksacyjnie-bezmyślnie, to jesteś lepszy? No też nie.
                                                  Hobby jak każde inne wink Może rzadko spotykane big_grin
                                  • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 13:35
                                    nikt nie oczekuje, aby swiecic zainteresowaniami przed obcymi- bo to smieszne

                                    autorka wątku mówi o znajomych, zakładam że zna ich ciut lepiej niż panią w sklepie
                                    • eo_n Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 13:43
                                      aneta-skarpeta napisała:


                                      > autorka wątku mówi o znajomych, zakładam że zna ich ciut lepiej niż panią w skl
                                      > epie

                                      No to - jak rany - niech się z nimi nie koleguje, skoro ją nudzą, ale czemu się tu dziwować?
                                      • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 13:55
                                        może ma takie hobby? ocenianie znajomych?tongue_out
                                        • eo_n Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 14:04
                                          aneta-skarpeta napisała:

                                          > może ma takie hobby? ocenianie znajomych?tongue_out
                                          big_grin
                                          No tak, faktycznie. Może to być irytujące, ale jej prawo smile
                              • elastini Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 15:34
                                ada1214 napisała:

                                > Jej najwiekszym zyciowym o siagnieciem bylo urodzenie dziecka.

                                Ależ oczywiście, że mogła tak powiedzieć, co w tym dziwnego?
                                Gorzej, że dla niektórych to największe i jedyne osiągnięcie, i o tym właśnie mowa.
                                • totorotot Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 00:39
                                  > Gorzej, że dla niektórych to
                                  największe i jedyne osiągnięcie, i
                                  o tym właśnie m
                                  > owa.


                                  Dla kogo gorzej - dla nich czy dla Ciebie? A kimże Ty jesteś?
                                  • elastini Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 09:10
                                    Jestem człowiekiem żyjącym w społeczności, gdzie uważa się, że kobieta po urodzeniu dziecka zyskuje jaką niezwykłą mądrość i dojrzałość co przekłada się zazwyczaj na to, że traci własną osobowość, nie może rozstać się z potomstwem ani na chwilę, świat zaczyna być wrogi i zagrażający w związku z czym trzeba mieć ataki lękowe na przemian z atakami agresji, a jedynym tematem rozmowy są opowieści o jakże niezwykłych przymiotach uroczych dzieciątek, które to przymioty najczęściej mają wszyscy ale matki z jakiegoś powodu uznają, że u ich dzieci to zjawisko zupełnie wyjątkowe.
                                    • totorotot Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 09:20
                                      elastini napisała:

                                      > Jestem człowiekiem żyjącym w społeczności, gdzie uważa się, że kobieta po urodz
                                      > eniu dziecka zyskuje jaką niezwykłą mądrość i dojrzałość co przekłada się zazwy
                                      > czaj na to, że traci własną osobowość, nie może rozstać się z potomstwem ani na
                                      > chwilę, świat zaczyna być wrogi i zagrażający w związku z czym trzeba mieć ata
                                      > ki lękowe na przemian z atakami agresji, a jedynym tematem rozmowy są opowieści
                                      > o jakże niezwykłych przymiotach uroczych dzieciątek, które to przymioty najczę
                                      > ściej mają wszyscy ale matki z jakiegoś powodu uznają, że u ich dzieci to zjawi
                                      > sko zupełnie wyjątkowe.


                                      A myślałaś o tym, żeby brać jakies psychotropy?
                                      • elastini Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 11:00
                                        Nie, a dlaczego? Bo uważam, że urodzenie dziecka nie powoduje z automatu że jest się osobą z zainteresowaniami?
                                    • eo_n Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 10:17
                                      Chciałam tylko na marginesie zauważyć, że "elastini" ma bardzo mało wpisów i pierwszy właśnie w tym wątku (przynajmniej tak pokazuje wyszukiwarka), a atakuje w nim podejście jednej z pań do macierzyństwa. Nie wiem czy to troll wink czy bezdzietna frustratka, ale piszę, jakby któraś się nie chciała wdawać w dyskusję z tego rodzaju bytem.
                                      Ilość jadu i brak logiki w "jej" wypowiedziach też nie zachęcają do kontynuowania rozmowy. Chyba że ktoś tak akurat lubi smile

                                      Pozdrawiam Cię serdecznie, elastini, i odpuszczam temat. Tym bardziej, że odpowiedź na pytania, które mi wczoraj zadałaś jest już w moich postach.
                                      • elastini Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 11:10
                                        eo_n napisał:

                                        > Chciałam tylko na marginesie zauważyć, że "elastini" ma bardzo mało wpisów i pi
                                        > erwszy właśnie w tym wątku (przynajmniej tak pokazuje wyszukiwarka), a atakuje
                                        > w nim podejście jednej z pań do macierzyństwa. Nie wiem czy to troll wink czy bez
                                        > dzietna frustratka, ale piszę, jakby któraś się nie chciała wdawać w dyskusję z
                                        > tego rodzaju bytem.
                                        > Ilość jadu i brak logiki w "jej" wypowiedziach też nie zachęcają do kontynuowan
                                        > ia rozmowy.

                                        Twoja logika za to powala, jak pojawiłaś się forum to ile na początku miałaś wpisów, chyba każdy zaczyna od zera, czy może ty byłaś wyjątkiem? I jaką to panią atakuję w tym wątku rozmawiam co najmniej z kilkoma osobami.
                                        Nie wiem w czym widzisz jad, po prostu trochę śmieszą mnie ludzi, którzy z urodzenia dziecka robią ogromne osiągnięcie, miliardy ludzi rodziło, miliardy zwierząt również i owszem na poziomie indywidualnym to jest przeżycie, ale my tu mówimy o ludziach bez zainteresowań, a cześć z was tworzy z rodzenia dzieci i sprzątania w domu czy snucia się po galeriach handlowych hobby i zainteresowania. Za chwilę usłyszę, że pan który wybiera puszki ze śmietnika to kolekcjoner a codzienny zakup chleba to hobby.
                                        A wystarczy szczerze napisać - jestem zajęta, mam dom i dziecko na głowie, nie mam czasu na hobby, zamiast tworzyć naciągane i śmieszne po prostu teorie.
                            • elastini Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 15:30
                              eo_n napisał:

                              > Raz, że pasjonować się czymś (tu dzieckiem) nie znaczy zadręczać otoczenie tym
                              > tematem.

                              Oczywiście, że nie zawsze znaczy, ale najczęściej tak właśnie jest, jeśli człowiek żyje pracą, domem i dziećmi to o czym ma opowiadać? Wiesz, już trochę żyję na tym świecie i koleżanek nawijających non stop o dzieciach trochę przewinęło się przez moje życie, zresztą teraz w rodzinie mamy 2 pary z maluchami i na każdym spotkaniu rodzinnym z ich strony na tapecie tylko dzieci to, a dzieci tamto, a to katar, a to kaszel, a to lubi, a tego nie lubi, a do dziadka powiedziała tak, a do babci tak, to ubierze, tego nie ubierze, tym się bawi, a tym nie, już mówi, jeszcze nie mówi, jest uparte, chodzi spać o 19-tej, bawi się telefonem komórkowym, a to jej najnowsze zdjęcia na komórce, a tu naklejka ze zdjęciem na kubku, a tu kalendarz ze zdjęciami - chcesz? itd. itd.

                              > Dwa, że podróże dookoła świata nie są dla każdego, a i nie każdy z tyc
                              > h, którzy podróżują jest w stanie o nich ciekawie - i bez wywyższania się wink -
                              > opowiadać.

                              No cóż, chyba tylko ludzie z kompleksami odbierają opowieści prawdziwych pasjonatów podróżniczych jako wywyższanie się. Tych ludzi rzadko kiedy popycha do podróżowania
                              chęć pochwalenia się na facebooku, nie jest to też żadne prawo biologiczne, jak to się dzieje z rozrodem, to jest zupełnie coś innego - często coś czego się nie da racjonalnie uzasadnić, ale co daje ogromną przyjemność i nadaje koloryt życiu, oczywiście dziecko też daje, mimo to trudno uznać, że ktoś rodzi dzieci bo ma taką pasję. Większość ludzi dlatego się rozmnaża, bo tak działa instynkt, tak nas ukształtowała ewolucja, gdyby było inaczej już dawno jako gatunek byśmy nie istnieli, ale to jakby twierdzić, że kot, pies czy słoń rodzi z pasji. Nie, rodzi z takich samych przyczyn jak człowiek - to po prostu instynkt przedłużenia gatunku, przekazania własnych genów.
                              Raczej nikt nie podróżuje z powodu burzy hormonalnej.

                              > Trzy wg mnie o tym, czy dane zajęcie jest dla kogoś wartościowe nie
                              > rozstrzyga liczba osób, które robią to samo i na pewno nie osoby trzecie.

                              Wartościowe nie, ale ciekawsze tak. Zazwyczaj to co rzadsze to ciekawsze, wie to każdy kto podróżuje smile



                              • eo_n Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 15:45
                                elastini napisała:

                                >
                                > Oczywiście, że nie zawsze znaczy, ale najczęściej tak właśnie jest, jeśli człow
                                > iek żyje pracą, domem i dziećmi to o czym ma opowiadać? Wiesz, już trochę żyję
                                > na tym świecie i koleżanek nawijających non stop o dzieciach trochę przewinęło
                                > się przez moje życie,
                                Może uznały, że skoro obie jesteście matkami tym neutralny temat? Bez dodatkowej filozofii? Nie wiem, bo mnie przy tym nie było smile


                                >
                                > No cóż, chyba tylko ludzie z kompleksami odbierają opowieści prawdziwych pasjon
                                > atów podróżniczych jako wywyższanie się. Tych ludzi rzadko kiedy popycha do pod
                                > różowania
                                > chęć pochwalenia się na facebooku,
                                Ależ można w różny sposób opowiadać o różnych rzeczach. Nawet nie mam na myśli prawdziwych podróżników. Ot takie zwykłe opowieści z wakacji. Można opowiadać w takim zakresie, w jakimś ktoś jest gotowy słuchać bez podkreślania niektórych aspektów, a można w stylu "Ach ja nie rozumiem, jak można jeździć do tych brudnych krajów arabskich. Byliśmy w zeszłym roku i następnym razem tylko Lazurowe Wybrzeże!" wink No to co to jest wg Ciebie? Jak nie jakieś taki właśnie wywyższanie? Może to złe słowo, ale mam wrażenie, że ten kto tak się wypowiada niekoniecznie jest interesującym pasjonatem.

                                >Większość ludzi dlatego się rozmnaża, bo tak działa instynkt,
                                Ależ oczywiście, ale tylko część z nich podchodzi do tego jak do pasji.

                                > Raczej nikt nie podróżuje z powodu burzy hormonalnej.
                                No nie wiem. A miłośniczki np. big bamboo jadące na Jamajkę? tongue_out
                                >
                                >
                                > Wartościowe nie, ale ciekawsze tak.
                                Dla Ciebie smile

                                Zazwyczaj to co rzadsze to ciekawsze, wie t
                                > o każdy kto podróżuje smile
                                Podróżuję i nie zauważyłam takiej zależności. Wręcz przeciwnie. Nie raz nie dwa codzienne rzeczy w egzotycznej oprawie robiły na mnie ogromne wrażenie. A takie. np. kozy na drzewie? No rzadkość. No ciekawostka. Ale żeby specjalnie rozwojowe, to bez przesady.
                                Co innego dzieła sztuki - fakt jedyne na świecie. Dla mnie niektóre wręcz hipnotyzujące, ale z całą pewnością nie wszystkie, nawet zdecydowana mniejszość, ale przez to nie próbuję negować wartości pozostałych - tych które do mnie akurat nie przemówiły. No i niechcący wyszła mi analogia do naszej rozmowy big_grin
                                >
                                >
                                >
                                • elastini Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 16:00
                                  eo_n napisał:

                                  > "Ach ja nie rozumiem, jak można jeździć do tych brudn
                                  > ych krajów arabskich. Byliśmy w zeszłym roku i następnym razem tylko Lazurowe W
                                  > ybrzeże!" wink No to co to jest wg Ciebie?

                                  Ale my rozmawiamy o bucach, czy o ludziach z pasją podróżniczą. Nie piszę o 2 tygodniach lansu na urlopie, ale o ludziach z zainteresowaniami podróżniczymi, im aż tak bardzo nie przeszkadza brud bo dla nich liczy się realizacja zainteresowań, a nie czy ten kraj jest tani a tamten drogi. Zresztą możesz się zdziwić, ale Chorwacja jest czystsza od Lazurowego Wybrzeża.

                                  > Podróżuję i nie zauważyłam takiej zależności. Wręcz przeciwnie. Nie raz nie dwa
                                  > codzienne rzeczy w egzotycznej oprawie robiły na mnie ogromne wrażenie. A taki
                                  > e. np. kozy na drzewie? No rzadkość. No ciekawostka. Ale żeby specjalnie rozwoj
                                  > owe, to bez przesady.

                                  Kozy na drzewie? No faktycznie egzotyka...

                                  Wszystko jest inne ludzie, ubrania, język, jedzenie, zapachy, zwyczaje, otacza cię zupełnie inny świat, każdy dzień podróży odciska się w pamięci, bo twój mózg widzi coś zupełnie innego, fascynującego, odmiennego co jest dla niego bodźcem, szokiem wytracającym z codziennej rutyny. To tak jak podobno większość ludzi pamięta co robili gdy dowiedzieli się o ataku na WTC.

                                  Doskonale pamiętam każdy egzotyczny posiłek nawet ten sprzed lat, a nie pamiętam co jadłam tydzień temu na obiad w domu. Tak to działa i nie obraź się, bo to nie zarzut, ale z opisu wynika, że ty raczej jedziesz na urlop niż podróżujesz z pasją.

                                  Oczywiście nie ma w tym nic złego, ale należy pewne rzeczy jednak różnicować, a nie udowadniać, że codzienne obowiązki domowe to taka wielka pasja, bo może się okazać, że panowie którzy w domu palcem nie kiwną to wspaniali partnerzy, którzy pozwalają żonom na realizację pasji.
                                  • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 16:05
                                    az dziw bierze, że perfekcyjna pani domu ma na forum taka złą sławę

                                    przecież to program o zyciu z pasją- dosłownie!!!

                                    ps. kocham to forum, kocham
                                  • eo_n Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 16:08
                                    elastini napisała:

                                    >
                                    > Ale my rozmawiamy o bucach, czy o ludziach z pasją podróżniczą.
                                    Czyli że buce z pasją podróżniczą się nie zdarzają? Z resztą nie było początkowo doprecyzowane. Nieważne. Wg mnie można ciekawie opowiadać o dziecięcym mózgu, a nudno o wyprawie do Zakazanego Miasta.


                                    >
                                    > Kozy na drzewie? No faktycznie egzotyka...
                                    No poniekąd... Przynajmniej dla mnie.
                                    www.national-geographic.pl/foto/fotografia/koza-na-drzewie-arganowym-w-maroku-138544

                                    >
                                    > Wszystko jest inne ludzie, ubrania, język, jedzenie, zapachy, zwyczaje, otacza
                                    > cię zupełnie inny świat, każdy dzień podróży odciska się w pamięci, bo twój móz
                                    > g widzi coś zupełnie innego, fascynującego, odmiennego co jest dla niego bodźce
                                    > m, szokiem wytracającym z codziennej rutyny.
                                    Sorry, ale to co napisałaś tu nie jest jakoś szczególnie frapujące. Nijak ma się też do mojej odpowiedzi, jak i do Twojego twojego twierdzenia, że co rzadsze to ciekawsze.
                                    >
                                    > opisu wynika, że ty raczej jedziesz na urlop niż podróżujesz
                                    > z pasją.
                                    Poproszę o wskazanie fragmentu po którym wnosisz smile

                                    >
                                    > Oczywiście nie ma w tym nic złego, ale należy pewne rzeczy jednak różnicować, a
                                    > nie udowadniać, że codzienne obowiązki domowe to taka wielka pasja,
                                    No dla jednej obowiązki, dla innej pasja. Tak to widzę.
                                    • elastini Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 16:44
                                      eo_n napisał:

                                      > Czyli że buce z pasją podróżniczą się nie zdarzają? Z resztą nie było początkow
                                      > o doprecyzowane. Nieważne. Wg mnie można ciekawie opowiadać o dziecięcym mózgu,
                                      > a nudno o wyprawie do Zakazanego Miasta.

                                      Wszędzie się zdarzają buce, podobnie jak może się zdarzyć, że opowieść o glutach z nosa może być ciekawsza od opowieści astronauty o locie na księżyc, tyle że prawdopodobieństwo wskazuje raczej na to, że częściej ciekawe, intrygujące są opowieści o czymś mniej banalnym niż monotonna codzienność (co u ciebie? a wiesz, dom, praca, dom, praca, teściowa mnie wkurza itd) i katar obcego dziecka (ściągam dziecku już tydzień wydzielinę z nosa gruszką)

                                      > > Kozy na drzewie? No faktycznie egzotyka...
                                      > No poniekąd... Przynajmniej dla mnie.
                                      > rel="nofollow">www.national-geographic.pl/foto/fotografia/koza-na-drzewie-arganowym-w-maroku-138544

                                      No to musisz się zdecydować, post wcześniej twierdziłaś, że to nic takiego.

                                      > Sorry, ale to co napisałaś tu nie jest jakoś szczególnie frapujące. Nijak ma si
                                      > ę też do mojej odpowiedzi, jak i do Twojego twojego twierdzenia, że co rzadsze
                                      > to ciekawsze.

                                      Bo ja nie piszę o jakimś frapującym wydarzeniu, tylko o odmienności, która jest ciekawa, aczkolwiek są ludzie znudzeni wszystkim, którzy nie widzą w egzotyce i odmienności nic ciekawego, być może do nich należysz, skoro nic cię nie rusza.

                                      Generalnie jak może wiesz, a może nic, nie to cenne co powszechnie dostępne, ale to co jest rzadkie i tak owszem, można się cieszyć że ma się polny kamyk, można się do niego przywiązać, polubić i udowadniać że jest najpiękniejszy na świecie, gwarantuje ci jednak, że dla większości ludzi cenniejszy będzie 60 karatowy brylant bez żadnej skazy.

                                      > > opisu wynika, że ty raczej jedziesz na urlop niż podróżujesz
                                      > > z pasją.
                                      > Poproszę o wskazanie fragmentu po którym wnosisz smile

                                      No przecież całe twoje zblazowanie, typu dialog

                                      ja: > Wszystko jest inne ludzie, ubrania, język, jedzenie, zapachy, zwyczaje, o
                                      > tacza cię zupełnie inny świat, każdy dzień podróży odciska się w pamięci, bo tw
                                      > ój mózg widzi coś zupełnie innego, fascynującego


                                      ty > Sorry, ale to co napisałaś tu nie jest jakoś szczególnie frapujące.


                                      No to co cię frapuje w podróżowaniu skoro nie ludzie, nie jedzenie, nie język, nie kultura, nie cała złożona odmienność świata?

                                      > No dla jednej obowiązki, dla innej pasja. Tak to widzę.

                                      Super, że tak to widzisz, czyli zgadzasz się ze mną, że pan mąż śmierdzący leń, w rzeczywistości nie jest śmierdzącym leniem tylko wspiera żonę w pasji i nie będzie jej zabierał tego co lubi.
                                      • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 16:53
                                        Generalnie jak może wiesz, a może nic, nie to cenne co powszechnie dostępne, al
                                        > e to co jest rzadkie i tak owszem, można się cieszyć że ma się polny kamyk, moż
                                        > na się do niego przywiązać, polubić i udowadniać że jest najpiękniejszy na świe
                                        > cie, gwarantuje ci jednak, że dla większości ludzi cenniejszy będzie 60 karatow
                                        > y brylant bez żadnej skazy.

                                        Znaczy się trzeba myśleć tak jak większość, bo tak jest lepiej? wink
                                        • elastini Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 17:00
                                          bri napisała:

                                          > Znaczy się trzeba myśleć tak jak większość, bo tak jest lepiej? wink

                                          Nie, no jasne możesz starać się sprzedać swój polny kamyk za tą samą cenę co 60 karatowy brylant, a nawet dowodzić, że powinien być cenniejszy niż brylant, bo w sumie dlaczego tak bez sensu przyjęto że brylant drogi a kamyk polny nie. W końcu kamyk też może być fascynujący, niezwykły, można nim sobie postukać po głowie, podrzucić do góry i złapać ustami i to wszystko może obfitować w niezwykłe zwroty akcji. Ba, można go zgubić i nowy sobie znaleźć a z brylantem to co - za szybą trzymasz i trzęsiesz się by ci nie ukradli.
                                          Masz taki talent do przekręcania rzeczywistości, że wróżę rychły krach na rynku kamieni szlachetnych.
                                          • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 17:04
                                            > Nie, no jasne możesz starać się sprzedać swój polny kamyk za tą samą cenę co 60
                                            > karatowy brylant,

                                            Po cholerę miałabym pozbywać się swojej najcenniejszej rzeczy?

                                            > Masz taki talent do przekręcania rzeczywistości, że wróżę rychły krach na rynku
                                            > kamieni szlachetnych.

                                            Dzięki! Swoją drogą nie sądziłam, że tak się przywiążesz do tego niespecjalnie trafionego porównania, przecież rozmowa jest zupełnie o czymś innym.

                                            • elastini Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 17:12
                                              bri napisała:

                                              > Po cholerę miałabym pozbywać się swojej najcenniejszej rzeczy?

                                              Może po to by sprawdzić namacalnie czy ludzie dadzą sobie wciskać kit jaki serwujesz w tym wątku?

                                              • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 17:16
                                                Nie wiem czy zauważyłaś, ale niektórzy się ze mną zgadzali.

                                                Natomiast nawet gdyby nikt się nie zgadzał, nie miałoby to żadnego wpływu na nic. To tylko forum internetowe, nie znamy się i nie poznamy, ponadto dyskutujemy o abstrakcyjnych pojęciach, które w ogóle istnieją tylko w umyśle.
                                      • eo_n Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 16:58
                                        elastini napisała:

                                        > Wszędzie się zdarzają buce,
                                        To się zgadzamy, choć w jednym.

                                        częściej ciekawe, intrygujące są
                                        > opowieści o czymś mniej banalnym niż monotonna codzienność
                                        Czyli, że koleżanka pyta, co u ciebie, a ty jej na to, streszczasz ostatnią książkę, albo wywalasz, jaka sztuka na której strunie u Ciebie zagrała? smile Ja tam lubię banalną codzienność moich znajomych. Ich lubię, więc chętnie słucham.

                                        >

                                        > No to musisz się zdecydować, post wcześniej twierdziłaś, że to nic takiego.
                                        Nie. Twierdziłam, że to "nierozwojowa" rzadkość. I nadal tak twierdzę.
                                        >

                                        tylko o odmienności, która jest
                                        > ciekawa, aczkolwiek są ludzie znudzeni wszystkim, którzy nie widzą w egzotyce
                                        > i odmienności nic ciekawego, być może do nich należysz, skoro nic cię nie rusza
                                        A nie było przypadkiem odwrotnie?
                                        Było: To ja twierdziłam, że codzienność mnie rusza, a Ty że niezwykłe rzeczy są ciekawsze niż zwykłe tongue_out
                                        > .
                                        >

                                        > No przecież całe twoje zblazowanie,
                                        O widzę, że przechodzimy do ataku personalnego. Koniec argumentów... Szkoda.

                                        t
                                        > No to co cię frapuje w podróżowaniu skoro nie ludzie, nie jedzenie, nie język,
                                        > nie kultura, nie cała złożona odmienność świata?
                                        Rzeczywistość mnie frapuje, Twój jej opis w miejscu, do którego się odnosisz wg mnie nie jest dobry. Zbyt oczywisty. I to jest ten Twój "brylant"? Bo sobie przeczysz tongue_out

                                        >

                                        > Super, że tak to widzisz, czyli zgadzasz się ze mną, że pan mąż śmierdzący leń,
                                        > w rzeczywistości nie jest śmierdzącym leniem tylko wspiera żonę w pasji i nie
                                        > będzie jej zabierał tego co lubi.
                                        Może tak być, że to Ty widzisz "śmierdzącego lenia". A żona wspierającego męża, który odpoczywa po pracy. Odbierasz jej prawo do takiej optyki w sprawie jej własnego związku?
                                        • elastini Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 17:08
                                          eo_n napisał:

                                          > Czyli, że koleżanka pyta, co u ciebie, a ty jej na to, streszczasz ostatnią ksi
                                          > ążkę, albo wywalasz, jaka sztuka na której strunie u Ciebie zagrała? smile Ja tam
                                          > lubię banalną codzienność moich znajomych. Ich lubię, więc chętnie słucham.

                                          Kurczę, czy tu w ogóle masz jakieś życie towarzyskie nieco dłuższe niż rozmowy w pasażu handlowym? Generalnie nie mówię przecież o rozmowach w budce z jarzynami, czy spotkaniu na ulicy? Tak trudno zrozumieć, że przecież nikt nie oczekuje w trakcie przelotnego przypadkowego spotkania cytatów z Sartra - mowa jest o spotkaniach towarzyskich, a nie przypadkowym spotkaniu ze znajomymi na ulicy.

                                          > Nie. Twierdziłam, że to "nierozwojowa" rzadkość. I nadal tak twierdzę.

                                          Powiem szczerze, że kompletnie nie rozumiem o co ci chodzi z tą rozwojowością i kozami.
                                          Dlaczego by miały być rozwojowe i do czego generalnie jest ten argument?

                                          > Rzeczywistość mnie frapuje, Twój jej opis w miejscu, do którego się odnosisz wg
                                          > mnie nie jest dobry. Zbyt oczywisty. I to jest ten Twój "brylant"? Bo sobie pr
                                          > zeczysz tongue_out

                                          Kolejne zdanie którego nie rozumiem co to znaczy "twój jej opis w miejscu do którego się odnosisz"?

                                          > Może tak być, że to Ty widzisz "śmierdzącego lenia". A żona wspierającego męża,
                                          > który odpoczywa po pracy. Odbierasz jej prawo do takiej optyki w sprawie jej w
                                          > łasnego związku?

                                          Dobrze, dla utrudnienia dodam, że żona też pracuje zawodowo. I raczej na miejscu kobiet nie szłabym w historię, że obowiązki domowe to moja pasja, bo to się kończy niezłym kanałem.
                                          • eo_n Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 17:18
                                            elastini napisała:

                                            > eo_n napisał:
                                            >
                                            >
                                            > Kurczę, czy tu w ogóle masz jakieś życie towarzyskie nieco dłuższe niż rozmowy
                                            > w pasażu handlowym?
                                            Nie. Skądże. Tylko Ty masz tongue_out


                                            >
                                            > > Nie. Twierdziłam, że to "nierozwojowa" rzadkość. I nadal tak twierdzę.
                                            >
                                            > Powiem szczerze, że kompletnie nie rozumiem o co ci chodzi z tą rozwojowością i
                                            > kozami.
                                            I znów się zgadzamy. Też mam wrażenie, że nie rozumiesz smile

                                            > Dlaczego by miały być rozwojowe i do czego generalnie jest ten argument?
                                            Jak by to prosto ująć, tak żebyś zrozumiała tongue_out Nie wszystko, co rzadkie jest cenne i wartościowe. W mojej opinii kozy na drzewie są ciekawostką i niczym więcej.
                                            >

                                            >
                                            > Kolejne zdanie którego nie rozumiem co to znaczy "twój jej opis w miejscu do kt
                                            > órego się odnosisz"?
                                            smile jw. Uproszczę: Walisz frazesami. Że język, że kultura, bla bla bla... W liceum to tak (przy dobrej woli), ale jak dorosły człowiek takie objawienia upublicznia, ta takie jakieś... mniej interesujące smile
                                            >

                                            >
                                            >nie szłabym w historię, że obowiązki domowe to moja pasja, bo to się k
                                            > ończy niezłym kanałem.

                                            Dla Ciebie byłby to kanał, dla iksińskiej wcale nie musi być. Daj ludziom prawo do własnych ocen i opinii. O nic innego mi nie chodzi smile


                                            • elastini Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 17:29
                                              eo_n napisał:

                                              > Jak by to prosto ująć, tak żebyś zrozumiała tongue_out

                                              Nie musisz prosto, wystarczy z sensem

                                              > smile jw. Uproszczę: Walisz frazesami. Że język, że kultura, bla bla bla... W lice
                                              > um to tak (przy dobrej woli), ale jak dorosły człowiek takie objawienia upublic
                                              > znia, ta takie jakieś... mniej interesujące :

                                              Ok, napisz nie frazesami skrótowo co się interesuje w podróżowaniu.

                                              > Dla Ciebie byłby to kanał, dla iksińskiej wcale nie musi być. Daj ludziom prawo
                                              > do własnych ocen i opinii. O nic innego mi nie chodzi smile

                                              To dlaczego ty mi nie dajesz? W końcu nic innego nie przedstawiam, niż własną opinię.
                          • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 15:17
                            Wątek jest o ludziach bez zainteresowań, a nie o ludziach nie interesujących dla innych.
              • lauren6 Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 10:18
                gaskama napisała:

                > Ale ty serio znasz ludzi, którzy żyją wyłącznie pracą i dzieckiem? Przecież, to
                > że nie masz wspólnych tematów z jakąś osobą, to nie znaczy, że ty masz takie f
                > ajne hobby a ta osoba nie.

                Dla większości normalnych osób to co napisałaś jest logiczne. Niestety jak ktoś lubi sobie popluć jadem na matki właśnie dostał pożywkę dla swojej chorej wyobraźni. Posiadanie dzieci = rezygnacja ze swoich zainteresowań i koniec, żadne argumenty nie trafią.

                Zaraz pojawią się wątki na forum: tak chciałabym mieć dziecko, ale czy znajdę czas dla siebie, na kino, poczytanie książki?!!!!
                • morgen_stern Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 10:28
                  CytatDla większości normalnych osób to co napisałaś jest logiczne. Niestety jak ktoś lubi sobie popluć jadem na matki właśnie dostał pożywkę dla swojej chorej wyobraźni.

                  Chyba się zagalopowałaś w tej obronie Częstochowy big_grin autorka chyba sama jest matką, ja na nie tez nie pluję, nudni ludzie z nudnym życiem też bywają samotni, nie potrzeba do tego dziecka.
                  • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 13:40
                    ja tez jestem matką i nie czuję się opluta, choć czasem się snuję po galeriach i nie mam na mysli galerii sztuki;P
              • echtom Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 11:14
                > A są osoby, które mają kupę hobby a wcale o tym nie lubią z nikim gadać. Czasami po prostu chemia się nie zgadza a nie chodzi o brak zainteresowań.

                Ja tak mam z moją najlepszą przyjaciółką. Mamy zupełnie różne zainteresowania i rzadko o tym gadamy. 90 % naszych rozmów obraca się wokół pracy i problemów rodzinnych - przypadkowy słuchacz mógłby pomyśleć, że spotkały się dwie nudziary bez pasji wink
            • eo_n Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 10:08
              morgen_stern napisała:

              > Jasne, nie czytajmy, nie ogląd
              > ajmy filmów, nie chodźmy do teatru, bo to wszystko jest nieprawdziwe w porównan
              > iu do PRAWDZIWEGO ŻYCIA, które JA prowadzę. Przecież to śmieszne.
              >
              A wg mnie to nie jest śmieszne. Z dwojga złego wolałabym być (z) osobą, którą pasjonują zwykłe rzeczy, niż (z) taką, która żyje tylko i wyłącznie sztuką. Sztuka to jest "światło odbite". Pewnie, że ma fajne refleksy, jednak nie zastąpi takiej fajnej zdrowej normalności.
              Oczywiście to byłaby skrajność smile
              Jednak nie podoba mi się postawa głosząca, że tylko mój sposób na życie jest jedynym właściwym... no ludzie... smile W podstawówce to fajne mieć takie "ugruntowane" poglądy wink

              • morgen_stern Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 10:10
                Nikt chyba nie pisze o skrajnościach typu całkowite zatracenie się w świecie sztuki, więc po co o tym piszesz?
                • eo_n Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 10:12
                  A po co w ogóle prowadzi się rozmowy?

                  Ty przejaskrawiłaś, ja przejaskrawiłam. Każda, żeby pokazać swój punkt widzenia.
                  • morgen_stern Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 10:26
                    To nie ja przejaskrawiłam, tylko autorka pisała o ludziach nie posiadających żadnych zainteresowań. Jasne, że jeśli przeciwstawisz temu kogoś, kto przegina w drugą stronę, to też będzie źle, ale argument w dyskusji, wybacz, żaden. To chyba oczywiste, że skrajności nie są dobre.
                    • eo_n Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 10:31
                      morgen_stern napisała:

                      > Jasne, że jeśli przeciwstawisz temu kogoś, kto przegina w
                      > drugą stronę, to też będzie źle, ale argument w dyskusji, wybacz, żaden.
                      Mam inne zdanie na ten temat smile Sprowadzenie obu opcji ad absurdum pokazuje, że życie bez sztuki jest lepsze niż sztuka bez życia tongue_out Ergo, autorka nie ma racji, pisząc że jej podejście jest bardziej rozwojowe.
                      • morgen_stern Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 10:37
                        Nie, wcale tak z tego nie wynika, ale masz rację, to jest twoje zdanie smile
                        • eo_n Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 10:41
                          smile
            • totorotot Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 11:02
              morgen_stern napisała:

              > A ja uważam, że niepotrzebnie na nią wsiadłyście. Wydaje mi się, że z tym teatr
              > em, sportem i książkami to były przykłady, miała wymienić wszystkie możliwe hob
              > by, żeby każda była usatysfakcjonowana i nie pisała elaboratów w rodzaju "dlacz
              > ego nie teatr". Rozwaliła mnie też argumentacja w rodzaju "teatr to sztuczne ży
              > cie i światło odbite, a ja mam prawdziwe życie". Jasne, nie czytajmy, nie ogląd
              > ajmy filmów, nie chodźmy do teatru, bo to wszystko jest nieprawdziwe w porównan
              > iu do PRAWDZIWEGO ŻYCIA, które JA prowadzę. Przecież to śmieszne.
              >
              > Tak naprawdę chyba nie chodzi o to nieszczęsne hobby, ale o jakiekolwiek zainte
              > resowanie światem zewnętrznym, poza rodziną i dzieckiem. Owszem, taki ktoś może
              > być bardzo miły, ale na dłuższą metę... No kurde nie oszukujmy się.
              >


              Wiesz nie kazdy chwali się swoim hobby, nie kazdy lubi też o nim opowiadać lajkonikowi, bo nie lubi monlogować. Pewnie bys mnie poznała i bys mnie uznała za taką bez zainteresowan, a czemu? Bo rozmowa z Tobą na interesujące mnie tematy byłaby nudna, skoro nie masz o tym pojęcia smile Tak więc z obcymi ludzmi rozmawiam o dzieciach (ładnie rosną), pogodzie (ale pada), i rozjechanej drodze (ale błoto) i znowu dzieciach (tak, maja troszkę katarku), zresztą wszyscy zawsze i wszedzie chcą ze mna rozmawiac tylko o dzieciach. A jak dzieci? A co tam u dzieci? A dzieci zdrowe? (zdrowe, ch...u jeden, obyś sam się pięciorgiem okocił i zeby cie wszyscy do końca zycia widzieli jednynie jako rodzica a nie jako człowieka).
      • kariwitch00 Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 11:40
        W zasadzie można też obśmiać że dziś to fajnym byc to chodzić na fitness i pasję fotografia czytajmieć swoją lustrzankę hahaha wszystko można obśmiać nie wartościowałabym co jest lepsze co nie, zwyczajnie każdy dokonuje swoich wyborów i tak żyje, byle tylko na starość nie mieć poczucia zmarnowanego czasu.
    • daga_j Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 09:22
      Jak się tak zastanowię to wszyscy moi znajomi raczej mają jakieś hobby, nawet jeśli uprawiają je bardzo rzadko, np. biorą dzieci na łyżwy 2 razy do roku, czy parę razy na narty, ale lubią to, po prostu "tak wychodzi" że tak rzadko. Albo robią wycieczki rowerowe. Dzień po dniu żyją "nieciekawie" (tak jak i ja) ale mają coś co odmienia ich codzienność.
      Ja dużo czytam i polubiłam sport, chętnie chodzę do kina ale albo nie mamy z kim zostawić dzieci, albo nie ma ciekawych filmów w naszym małym kinie, więc chodzimy 2 razy do roku, teatr odpada, bo w mieście nie ma, a wyjazdowo to już większa organizacja i koszt. W ferie udało mi się być w Teatrze Lalek z dziećmi smile przynajmniej tyle ze "sztuki".
    • noname2002 Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 09:28
      A ja Ciebie rozumiem i się w pełni zgadzam. Mam takich znajomych, bezdzietne małżeństwo, więc nawet dziećmi się nie mogą zasłonić, kompletnie bez jakichkolwiek zainteresowań, są mili, sympatyczni, ale rozmowa z nimi to orka na ugorze uncertain pogadamy o pracy(krótko, bo praca zdecydowanie nie jest ich pasją) i o wakacjach i się tematy kończą. Nie czuję się od nich lepsza, tylko nie bardzo rozumiem jak można tak żyć i nie umrzeć z nudów.
      Poza tym moja mama była taką osobą, która nic nie robiła dla siebie, "poświęciła się" dzieciom, a teraz żyje życiem swoich dorosłych dzieci i domaga się spłaty owych "poświęceń". Dlatego uważam, że trzeba mieć życie "pozadzieciowe", swoje zainteresowania, swoich przyjaciół-zwłaszcza w mojej sytuacji, samotnej matki, żeby się potem na dzieciach nie uwiesić.
      Swoją drogą ciekawe, że e-matki biegają, latają na fitness, ćwiczą z Chodakowską, grubi są be bo im się nie chce ćwiczyć a tutaj nagle potępiają uprawianie sportu.
    • ada1214 Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 10:15
      Mam mnostwo zainteresowan, czekajacych w kolejce. Odkladam je na potem, kiedys kiedy juz nie bede tak bardzo zajeta.
    • liliawodna222 Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 10:51
      Przeczytałam Wasze wypowiedzi smile

      Doszłam do wniosku, że jak zawsze strasznie się emocjonujecie i dopowiadacie rzeczy, których nie napisałam. Nie napisałam np., że nie pasjonuję się rozwojem własnego dziecka. Dla niego zawsze mam czas, uwielbiam z nim rozmawiać i obserwować jego dorastanie.
      Nie jest też prawdą, że mieszkam w syfie, bo nie poświęcam się domowi. To jest tylko kwestia dobrej organizacji! Mimo, iż pracuję, w domu jest czysto, obiady ugotowane (chociaż, jak już pisałam, nie cierpię tego robić ani nie mam talentu), materiały do pracy przygotowane itd., więc to nie jest tak, że życie codzienne omija mnie szerokim łukiem, a ja bujam w obłokach smile

      Po prostu chodziło mi o to, żeby znaleźć odrobinę czasu dla siebie. Niektóre z Was tak nerwowo zareagowały na moje "polowanie na białe kruki", że wyłam pół nocy ze śmiechu czytając te komentarze big_grin

      Nawet słowo "pasja" niektóre z Was rozgrzało do czerwoności, bo "z pasją to można się kłócić" czy coś z tym rodzaju.. jak któraś napisała. RĘCE OPADAJĄ.

      A na koniec - wmówiłyście sobie, że jestem jakimś cholernym snobem.. bo... czasem chodzę do teatru! I jeszcze śmiem o tym pisać! I że w związku z tym nie żyję pełnią życia big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      Mało tego, podobno ludzie z PASJA są nieciekawymi rozmówcami i z pewnością nudnym towarzystwem dla innych big_grin Wiem, wiem, współczujecie moim znajomym big_grin AZ DZIWNE ŻE ICH MAM!! Tylko tak się składa, że jest to dość szerokie grono i na dodatek stale się powiększa, ciekawe dlaczego? Może nie jestem jednak takim nudnym snobem, za jakiego mnie bierzecie wink

      BAAARDZO specyficzne jest to forum... banda e-matek walących z furią w klawiaturę 24h/dobę, śledzących większość wątków (mam ferie, więc zrobiłam rekonesans i wiem, o czym mówię), przekonanych o tym, jakie są zajebiste i wygadane big_grin (czyżbym powtórzyła czyjeś słowa? Bo to - zdaje się - któraś z Was tak MNIE określiła.. big_grin ).

      No nic, poczytam sobie jeszcze co nieco, ciekawa lektura... wink

      WIĘCEJ LUZU ŻYCZĘ.
      • aniorek Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 11:54
        liliawodna222 napisał(a):

        > No nic, poczytam sobie jeszcze co nieco, ciekawa lektura... wink

        Ferie poswiecasz na grzebanie po ematce i robienie jakiegos "rekonesansu"? LOL, to rzeczywiscie rozwijajace.

        Zeby nie bylo, mam ciekawe zycie pozapracowe i niezwykle cenie sobie wlasne zainteresowania. Ten aspekt zycia jest wazny dla zdrowia i zachowania rownowagi. Ale nie podoba mi sie celowe wsadzanie kija w mrowisko, jakie tu uprawiasz. Doskonale wiedzialas, z jakimi reakcjami spotkasz sie na tym forum (co sama stwierdzilas w pierwszym wpisie), wiec nie rozumiem po co w ogole ta cala "dyskusja". Nowe wcielenie gazeciarza?
        • menodo Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 12:00
          Nowe wcielenie gazeciarza?"

          Raczej kolejna darmowa stażystka big_grin

          Trzeba jakoś podkręcić forum, bo nuda.
      • ada1214 Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 12:11
        Lilia, Ale zrobilas blad juz w zalozeniach.
        Bo zalozylas, ze jesli Twoi znajomi nie rozmawiaja na wzniosle tematy, to znaczy ze maja niskie zycie.
        Podczas gdy to moze oznaczac tyle i tylko tyle, ze rozmijacie sie zainteresowaniami.
        ktos tam wyzej pisze, chyba chcac utrzec nosa nierealizujacym sie matkom, ze inni nie lubia sluchac opowiesci o czyichs dzieciach bo nuda nuda nuda. No coll, a drudzy inni nie maja chceci rozmawiac o teatrze bo to dla nich nuda nuda nuda. Stad nie podlapuja zaczynanaych przez ciebie podchodow. Ale za to moze robia na drutach, a przy tym nie obnosza sie z tym, no bo wiadomo, coz to za pasja i hobby phi.
        Zmierzam do tego, ze oceniasz powierzchownie.
      • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 13:45
        przypomniało mi się apropos czasu dla siebie

        bardzo często słyszę- a mam sporo czasu dla siebie, chocby na nudę

        - ooo ale masz fajnie, ja to nie mam czasu
        -ooo ja to dopiero mam czas jak przytulę głowe do poduszki o 23
        i wieczne marudzenie

        a jak mówisz- to zacznij gotowac proste, szybkie potrawy, zeby miec czas dla siebie- no wiesz??? przeciez to nie możliwe, tak sie nie da, to bez sensu, ja tak nie lubię etc etc etc
        • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 14:02
          Serio, jak ktoś Ci narzeka, że ma mało czasu to Ty go od razu pouczasz, że powinien inaczej gotować? big_grin Nie dziwi mnie w takim razie, że nie jesteś w stanie z tymi ludźmi nawiązać żadnego bliższego kontaktu.
          • morgen_stern Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 14:05
            Poziom absurdu, do jakiego doprowadziły niektóre z was dyskusję jest porażający.
          • aneta-skarpeta Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 14:09
            nie nie pouczam go

            odnosnie szybkiego gotowania mialam na mysli forum ematkawink

            natomiast jesli ktos mnie prosi o rade to staram sie doradzić, ale nikogo nie pouczam

            natomiast moge spać spokojnie, że z pewną grupa ludzi nie łapię kontaktu- spływa to po mnie, bo mam co robić

            wypowiadam się w tym wątku i dziele sie swoimi przemysleniami, a nie żalę się, a to różnica
      • sumire Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 16:06
        o, to już mówimy nie o pospolitych zainteresowaniach, tylko o pasjach wink
        tak, posiadanie zainteresowań ubarwia życie, ale ubarwia je temu, kto je ma. dziwię się niezmiernie, że można nie dopuszczać myśli, że to, co dla nas jest supercool, fajoskie i pasjonujące, u otoczenia wywołuje najwyżej wzruszenie ramion.

        nawoływanie o więcej luzu caps lockiem jest dość ironiczne, btw.
    • 18lipcowa3 Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 10:54
      Uwielbiam tak nic nie robić- praca, dom, dzieci, spacerek, gotowanie, w weekend jakies wyjscnie, ew czytanie ksiązki czy aktywnosc z dziecmi.
      Wiecej mi nie trzeba zainteresowan, a ludzi ktorzy ciagle opowiadaja o swocich zainteresowaniach nudza mnie, wole pogadac o tyłku maryni albo poobgadywac znajomych.
    • zeldaf Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 11:12
      Wydaje mi się, że jakimś sposobem na przezwyciężenie poczucia wyobcowania w obecnym towarzystwie mogłoby być poszukanie nowego. Na przykład przy okazji pasji, która wymaga większego współdziałania z ludźmi, zaangażowania, niż tylko czytanie i oglądanie.
    • ruda_henryka Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 11:27
      Mam szczęście, że nie obracam się w tzw. ambitnym towarzystwie tylko wśród normalnych ludzi i przyjmuje do wiadomości, że różni są ludzie, różnie mogą organizować sobie czas dla siebie i na różnych etapach życia mogą w ogóle nie mieć zainteresowań. Ja dla przeciętnego zjadacza chleba jestem okropnie nudna gdyż praca jest moją pasją a robię tam takie rzeczy które nikogo nie interesują smile)) dlatego zazwyczaj ze znajomymi rozmawiam o dupie maryni i osobie takiej jak Ty moje życie na pewno wydaje się całkiem puste i pozbawione sensu.

      Ja lubię wolny czas spędzać na nic nierobieniu z rodziną lub znajomymi - spotykamy się, odwiedzamy, gadamy o wszystkim i o niczym, imprezujemy, spacerujemy itd. itp. i to jest najlepszy czas dla siebie jaki sobie mogę wyobrazić. nie mam ochoty chodzić w zamian do teatru, którego nie lubię.
    • mnb0 Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 12:04
      Gdybym miala hobby to nie siedzialabym na ematce. Proste.
    • 3razyklik Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 12:25
      A ja mam wrażenie, że tak właśnie żyję. Praca, dom, dzieci, zakupy i tak w kółko. Żeby było jasne, czytam książki codziennie (w autobusie, jak jadę do pracy, przed spaniem), uprawiam sport, raz w tygodniu chodzę na kurs tańca towarzyskiego, fascynuje mnie fotografia, na którą niestety mam za mało czasu (na to i na wiele innych rzeczy). Niestety nie potrafię rozciągnąć czasu i zająć się swoimi zamiłowaniami i myślę, że tak jest w większości przypadków. Jeszcze tylko dodam, że nie pichcę, nie prasuję, nie krochmalę i nie mam chaty na błysk.
    • sueellen Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 13:53
      Sporo znajomych czyta ksiażki, ja też.
      Fimy rzadko oglądam, - wolę seriale (nie, nie MJM ani inne telenowele). Do teatru, na koncert i do kina już nie chodzę. Chodziłam zanim się dzieci urodziły. Czytam wiadomosci, pisze listy, tak listy - odręczne i długie do Babci, która jest przygłucha i pogadać przez telefon z nią nie mogę. Nie uprawiam sportu, ale chodze na siłownię, uczę się hiszpańskiego. Poza tym mam jeszcze jedno hobby -ematkę.
    • mynia_pynia Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 14:55
      Każdy lubi coś innego ale zawsze coś.
      Czasami ludzie nie umieją sprecyzować swoich zainteresowań.
      Moje nie są zbyt kosztowne.
      Czytam książki ale ich nie kupuje, w domu mam może z 10 sztuk które leżą gdzieś w garderobie, ponadto uwielbiam spacerować po lesie. Lubie jeździć na rowerze ale chwilowo nie jeżdżę.
      Nie przepadam za teatrem, muzeum sztuki ale muzea z wystawami technicznymi są już oki, za kinem też nie przepadam, lubię odjechane filmy oglądać w domu wink typu kawa i papierosy, osiem kobiet, Margueritte itd.
      Uwielbiam filmy dokumentalne tylko, że interesuje mnie raptem kilka tematów które notorycznie wałkuje - mąż ma mnie dość jak kolejny raz oglądam serie o rządach Stalina wink.
      Moja koleżanka lat 35 uwielbia tyrać w ogrodzie do upadłego i ja podziwiam bo ja nawet na tarasie nie siedzę wink


      • mynia_pynia Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 15:02
        A jakbym miała tak ogród odpicowany jak kumpela to też bym ciągle siedziała na ogrodzie.
      • koronka2012 Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 17:12
        mynia_pynia napisała:

        > Każdy lubi coś innego ale zawsze coś.

        No właśnie wcale nie "zawsze"smile

        Te same rzeczy dla jednych będą niczym istotnym, ot - kolejną z wielu rzeczy do zrobienia, dla innych - będą właśnie pasją.

        Np. prawie wszyscy robią jakieś zdjęcia. Ale tylko niektórzy emocjonują się tym, jak im się uda zrobić fajną fotę (i nie dlatego że na nim dzieciątko ładnie wyszło). Nie mam na myśli walorów technicznych zdjęcia, a artystyczne, jakiś obraz zamknięty w kadrze. To samo z ogrodem - jeden będzie beznamiętnie kosił i podlewał trawę, albo sadził truskawki - inny zrobi z tego artyzm, będzie pogłębiać wiedzę o roślinach, dopasowywać jedne do drugich itd.
        Nawet gotowanie może być sztuką, albo być sprowadzone do przyziemnego obierania pyr na obiad.

        Zależy od tego jaki ktoś ma stosunek do tego co robi. Jeśli czerpie z tego autentyczną radość, to bliżej temu do pasji niż tylko robieniu, bo zrobione być musi.
    • bella_roza Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 18:00
      Z moich obserwacji - źyje tak ok 90% ludzi. Ja wolę tych pozostałych smile
      • naturella Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 10:05
        Poza pracą, dojazdem do niej i snem mam jakieś 4 godziny. W tym 2 godziny na sprawy domowe, gotowanie, pranie, sprzątanie itp. Pozostałe 2 dla męża i dzieci, w tym sprawdzanie lekcji, omówienie bieżących spraw, rozmowy luźne i wspólny posiłek. Kompletnie nie mam czasu w tygodniu na zajęcia poza domem, czy jakieś inne nie wymagające pośpiechu typu scrapbooking czy malowaniesmile Z konieczności moje pasje ograniczyły się do czytania (czytam ok. 5-7 książek tygodniowo, najczęściej podczas dojazdów do pracy), urządzania wnętrz (jak dotąd zmieniamy mieszkanie co kilka lat, mniej więcej po dwóch latach od przeprowadzki osiągam stan zadowalający mnie) i ogrodu - mamy niewielki, bo 200-m ogródek i cała wiosna i lato to mój stan napawania się piękniejącą trawą, krzakami, kwiatami, uprawami typu mikro pomidorki, papryki, słoneczniki itp i ziołamismile Przed urodzeniem się dzieci regularnie chodziłam na basen, jeździłam na nartach i trenowałam aikido - teraz nie mam na to czasu, basen z dziećmi to jednak inna bajka, a narty zarzuciłam z konieczności, bo zaliczyłam kontuzję kolana i straciłam cały zapał. Być może, jak dzieci trochę podrosną, to znajdę czas na inne rzeczy.
        • czarodziejka000 Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 13:36
          Uwielbiam takie "rozwazania"....to moze byc temat rzeka,bo tak naprawde kazdy lubi co innego i przez to czas spedza inaczej niz reszta,to jest piekne i nie powinno doszukiwac sie drugiego dna.
          Mialam taki czas w zyciu ze biegalam,wrecz maniakalnie,chodzilam na fitness,potem urodzily sie dzieci i teraz doceniam chwile ciszy i spokoju a takze nic nie robienia i choc nadal ruch doceniam to absolutnie nie chce mi sie biegac nawet jesli mam czas ;P Czytam jak mi sie chce,chodze do kina jak mi sie chce...moge tego nie robic przez dluuuugi czas a potem znowu zaczac. Sa moze jakies "standardy" okreslajace jak czesto isc do kina ,teatru,cwiczyc,gotowac itd itp ??? nie ma...i chwala Bogu!!!!! Czy to oznacza ze nie mam zainteresowan?...nie i tez chwala Bogu smile
    • pe.tronela Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 13:38
      Ja z moimi znajomymi rozmawiam na rozne tematy. Np na takie:

       ukraina (11)
       Windykacja po 11 latach??? Pomocy! (17)
       Dziwne/niebezpieczne zachowania pasażerów (22)
       Przekleństwa w TV... (4)
       Małe a duże miasto (32)
       wegetarianki/weganki z Warszawy - knajpki (5)
       Jutro Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego (5)
       I dlatego nie wierzę w te darmowe podręczniki.... (8)
       gra jezykowa (Kocianna?) (4)
       Wakacje, cieple (a nawet troche gorace), 2 dzieci? (21)

      i jeszcze wiele, wiele innych.
      Hobby to fajna rzecz, jesli czlowiek kocha to, co robi. I fajnie jak znajdzie garstke ludzi, ktorzy lubia to samo i beda robic to razem z nim. Ale jako ogolny temat do rozmow, ktory uczyni czlowieka interesujacym jest ono bardzo przereklamowane. Wystepuje glownie u cierpiacych na zespol Aspergera. I czasem u niektorych "aspirujacych"... nie powiem do czego...
      Ja np. o ksiazkach to rozmawialam na zajeciach z literaturoznawstwa. Teraz to ja je sobie czytam a nie omawiam. A ze znajomymi rozmawiam o tym, co mi slina na jezyk przyniesie.
    • echtom Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 14:47
      Te zainteresowania to w sumie dość subiektywna sprawa. Jak przeczytam kryminał, to dla jednego będzie "zainteresowanie", a dla drugiego marnowanie czasu na bzdety zamiast rozwijającej lektury wink A jak przeczytam kryminał w obcym języku i go przetłumaczę, to nie jest "zainteresowanie", tylko praca. I wychodzi na to, że mimo czytania życie toczy się dalej w kieracie praca - dom tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka