Dodaj do ulubionych

właśnie zdałam sobie sprawę...

20.02.14, 18:05
że wychowuję córkę na niesamodzielnego człowieka.
Witam wszystkich, jestem 'nowopisząca' na tym forum.
Na prawdę, nie myślałam, że aż taką 'matką kwoką' jestem.
Do sedna. Mam dwunastoletnią jedynaczkę. Super dziewczyna. Jeszcze raz. 12 lat, nie 6 (to sobie przypominać muszę).
Teraz jest w kuchni, robi muffinki tęczowe wg przepisu znalezionego na youtube. I nie o to chodzi, że taka jestem z niej dumna. Tylko o to, że ja na siłę siedzę w sypialni i BARDZO mocno się powstrzymuję, żeby nie iść do kuchni i jej nie pomagać.
- Bo przecież w kuchni bałagan zrobi (choć nie jestem pedantką, to mi to przeszkadza teraz właśnie).
- Bo przecież jajek pewnie nie umyje przed zmiksowaniem (mimo, że jej to za każdym razem mówię).
- Bo widełki od miksera jak nie zamoczy po użyciu to trudno mi (o nie! JEJ!) będzie później takie zaschnięte umyć.
- Bo pomyli cukier wanilinowy z proszkiem do pieczenia (jakby czytać nie umiała). Albo,
- że nie rozgrzeje piekarnika do odpowiedniej temperatury (jakby świat się miał zawalić jak słabo wyrosną)

Oj, aż mnie dosłownie skręca wewnętrznie i muszę tego posta napisać, bo wtedy dopiero widzę tę głupotę ludzką moją. Czarno na białym.

Dzięki za wysłuchanie!
Obserwuj wątek
    • znowu_hanonim Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 18:09
      naprawdę
      a nie 'na prawdę'
      Debiut.
    • marzeka1 Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 18:09
      Ty się ciesz, że widzisz to teraz i nie wychodź z tej sypialni big_grin Masz jeszcze czas to nadrobić.
      Sama byłam tak wychowana z siostrą, prawie żadnych obowiązków poza "macie się dobrze uczyć"- w dorosłe życie (pierwsze zderzenie z realem było w akademiku) weszłam jako niedojda straszna. Może stąd własnych synów gnałam do prac domowych od zawsze.
      Dlatego siedź i nie wychodź smile
    • sueellen Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 18:09
      Pytanie techniczne: po co się myje jajka? Zakładam że nie sa upstrzone kupą (w każdym razie ddawno takich nie widziałam).
      • znowu_hanonim Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 18:21
        no właśnie mnie się wydaje, że czasami widuję kupą upstrzone. I kiedyś mnie uczono (w podstawówce, na zpt), że one nie są myte nigdy przed sprzedażą, bo inaczej warstwę ochronną stracą? No chyba że to urban legend...
        Ale myję jajka zawsze. Tak jakoś wyobraźnia mi działa, skąd one wychodzą i że skorupki kawałek wpadnie do jajecznicy czy omleta...
        • turzyca Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 18:26
          Nawet jak nie sa myte i ona o tym zapomni, to ile bakterii przezywa pol godziny w 180°C? To muffinki, a nie lekko scieta jajecznica. smile
      • yeerba Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 18:28
        sueellen napisała:

        > Pytanie techniczne: po co się myje jajka?

        Się myje i już.
        Po to, że można tam napotkać rozmaite bakterie i pasożyty. Każdy kucharz, cukiernik, restaurator to wie.
        I ja tą wiedzę także mam i za każdym razem mówię sobie, że już następnym razem na pewno umyję te jajka...
        • majenkir Re: 20.02.14, 20:03
          yeerba napisał(a):
          > Się myje i już.
          > Po to, że można tam napotkać rozmaite bakterie i pasożyty. Każdy kucharz, cukie
          > rnik, restaurator to wie.


          Taaa, juz widze, jak oni myja big_grin.

          A ja myje jajka od razu po przyniesieniu z kurnika wink.
          • kk345 Re: 20.02.14, 21:03
            majenkir napisała:

            > yeerba napisał(a):
            > > Się myje i już.
            > > Po to, że można tam napotkać rozmaite bakterie i pasożyty. Każdy kucharz
            > , cukie
            > > rnik, restaurator to wie.

            >
            > Taaa, juz widze, jak oni myja big_grin.

            Nie napisała, ze myją, tylko, ze wiedzą.
    • rhaenyra Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 18:13
      zastaw drzwi komoda albo szafa
      i wlacz sobie jakas fajna muzyczke smile
    • kochamruskieileniwe Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 18:14
      big_grin
      siedz i nie wychodz. W żadnym wypadku!!!! (nochyba, ze sama poprosi, albo poczujesz silny sawd

      • a1ma Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 18:19
        Albo wrzask poparzonej wink
        • ichi51e Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 19:19
          A wtedy tez odczekaj? Ewentualnie krzyknij czy wsjo ok? ;p
    • kub-ma Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 18:20
      Mam tak samo. Na szczęście mąż patrzy trzeźwo na świat i czasami mną potrząsa. smile
      • przystanek_tramwajowy Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 18:22
        Moja matka tak miała, na szczęście ojciec zawsze stawał w mojej obronie i radził jej, żeby wyszła z kuchni.

        ---
        Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
    • znowu_hanonim Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 18:34
      wyszłam na chwilę, na jej prośbę żeby sprawdzić czy już dobre ( w sensie, czy nie surowe).
      Kuchnia wygląda na ogarniętą.
      Muffinki nie spalone jeszcze.
      Więc wracam do laptopa w sypialni smile i czekam na efekty - myślę, że mi przyniesie jak będą gotowe.
      Dzięki za słowa otuchy smile
    • kanna Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 18:35
      Jak mam ochotę wyręczyć moje dzieci, to zaraz sobie przypominam, że:
      - w plemionach pierwotnych w Afryce dwulatki uczone są podtrzymywania ognia, a trzylatki -obchodzenia z ostrą bronią.;
      - kiedy dziewczynki przyuczano do roli służących, to sześciolatka była mentalnie i fizycznie gotowa do utrzymania w czystości całego domu.
      • ichi51e Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 19:20
        big_grin o boze! Mam nowy cel w zyciu suspicious
        • znowu_hanonim Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 19:36
          w sensie że trzylatkę będziesz uczyć posługiwania się ostrą bronią?
          • kanna Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 19:53
            Ostrą bronią (białą) może i nie, ale szczotką do sedesu - dlaczego nie :p Albo nożem do krojenia.
    • blond_suflerka Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 18:37
      Cześćsmile
      Ciesz się razem z córką i wierz w jej umiejętnościwink To najlepszy prezent od rodziców. Żadne tam pouczanie i skupianie się na głupotach typu bałagan w kuchni.
      Jak nie wyjdzie to ją pochwal za starania i powiedz, że następnym razem się uda.
    • misterni Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 18:39
      Przy starszej córce miałam podobnie, przy młodszej już znacznie większy luz smile
      • verdana Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 18:42
        Jak nie wchodzisz do tej kuchni, tylko masz ochotę wejść, to znaczy po prostu, ze jesteś normalnasmile Ja z trudem się powstrzymuję, żeby nie zadzwonić do syna, który jest dorosły i wyjechał ze znajomymi do Berlina.
        • znowu_hanonim Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 19:24
          no ale właśnie patrzę wstecz i widzę ile razy za nią wszystko robię. Albo daję szczegółowe wskazówki i denerwuję się, że ich nie przestrzega.
          Bo ja naprawdę lepiej niż ona umiem posprzątać w jej pokoju smile

          I trudno mi BARDZO znaleźć granicę - gdzie powinnam ją wyręczyć, gdzie machnąć ręką, a gdzie marudzić i uczyć aż do skutku, że na przykład, jak sprząta kuwetę kota, to żwirek dookoła też ma być zamieciony. I czasami łatwiej mi samej po cichu po niej to pozamiatać, niż ją wołać, prosić, pokazywać i setny raz to samo.

          No widzę, że to się teraz wokół sprzątania kręci, bo w zasadzie sprzątanie jej pokoju i kuwety to jej jedyne obowiązki. Ja z jednej strony nie lubię sama siebie słuchać jak jej 10 razy przypominam co i jak ma zrobić. Ale jak nie powiem, nie przypomnę, nie wkurzę się na nią, to sama rzadko tak sama z siebie coś zrobi. Tzn porządnie zrobi, a nie po łebkach (typu ciuchy na szybko do szuflady pozwijane).


          • kk345 Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 21:08
            > sama rzadko tak sama z siebie coś zrobi.
            Nie znam żadnej 12-stolatki, która sama z siebie sprzatabig_grin Masz normalne dziecko i tyle.
    • agata_abbott Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 18:53
      Zdanie sobie sprawy z tego, że ma się problem, to pierwszy krok do wyleczeniasmile wiec jestes na dobrej drodzesmile
    • nutka07 Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 19:16
      Dasz rade wink

      Napisz jak wyszly.

      Jak nie umyje jajek to i tak wszystko chyba wyginie w temperaturze pieczenia smile

      To sa dla mnie takie proby kontrolowania sytuacji, ja to zrobie bo akurat tak bedzie lepiej, bo ja tak robie wink
      Cwicz czesciej, nie wszystko od Ciebie zalezy, nie na wszystko masz wplyw.
      Dziewczyna sie stara, chce cos zrobic super.
      Jak bedziesz jej tak stekala nad glowa to nie bedziecie mialy z tego zadnej przyjemnosci.

      Przypomnial mi sie watek w ktorym matka krytykowala corke, ze brzydzi sie rozbijac mieso z kurczaka, ze nie chce go dotykac golymi rekoma.
      Ja sie dziewczynie nie dziwilam ale matka juz tak, nawet negatywnie to ocenila.


      Czasami tak z mezem mialam, on swoj porzadek ja swoj.
      W szafce z garnkami, z zywnoscia, w ldowce itd.
      Nie wspomne jak pakuje zmywarke wink

      Wyluzowac i przymknac oko.
      Nic sie nie dzieje.
    • ichi51e Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 19:18
      Siedz i nie wychodz i potem zajadaj. Mojej kolezance z akademika (przez matke) tak sie rece trzesly jak miala zrobic tosta ze trzy razy na podlodze ladowal nim go wlozyla do tostera uncertain dopiero na barze nabrala wiary w siebie (dzieki szefowi ambitnemu ktory sie zawzial choc plakal) da rade! A te jajka... Kto tam myje... :p
      • to_ja_tola Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 19:31
        Jaj nie myje i nie mylam naverwink

        A Ty siedz w tym pokoju u nie wyłaz...wyluzuj.
        A potem jedz ze smakiem i pekaj z dumysmile
    • znowu_hanonim Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 19:30
      DOBRE WYSZŁY!!!
      Troszkę mało wyrośnięte (pewnie za mało proszku do pieczenia) ale smaczne i kolorowe.

      z tego przepisu robiła:

      www.youtube.com/watch?v=Jga9GcQ58Ws
      (no takie piękne nie wyszły ale bardzo smaczne)
      • zuzi.1 Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 19:59
        powiedz, że wyszły super, doceń dziewczynę, następnym razem będzie miała jeszcze więcej zapału do upieczenia czegoś nowego wink
      • majenkir Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 20:10
        znowu_hanonim napisała:
        > www.youtube.com/watch?v=Jga9GcQ58Ws
        > (no takie piękne nie wyszły ale bardzo smaczne)



        Piekne? big_grin One wygladaja jakby przedszkolak je robil tongue_out.
        Kiedys kolezanka mojej corki przyniosla podobne I niestety zostawila. Zdjelam frosting I rzucilam kurom. A potem musialam zbierac, bo nawet nie chcialy na to spojrzec big_grin.


        Dobrze, ze Twoja corka bierze sie za pichcenie. Nie przeszkadzaj jej! wink
      • ichi51e Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 23:53
        Przepis jest jakis nie ten teges dzieciak dobrze zrobil - gosciowi tez niewyrosly. Plaskie sa - u mnie zawsze kopce wychodza big_grin
    • anika772 Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 20:56
      Siedź na tyłku i ani się waż iść do niej z radami. Chyba że sama poprosi.
      Możesz sobie mieć te kwocze odruchy, ale zachowuj je dla siebie; ja też próbujęsmile
    • klubgogo Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 20.02.14, 21:25
      Nie rób tego, moja mama praktykuje to do tej pory w stosunku do mnie i szlag mnie trafia, choć teoretycznie powinnam byla przywyknąc.
    • mindtriper Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 21.02.14, 09:31
      Ale to nie jest syndrom matki-kwoki,ale raczej zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych.

      Nigdy nie myję jajek, nie moczę wierteł miksera i brudzę blat podczas gotowania.
      I żyję ja oraz moja rodzina.
      A nadal zdarza się, że chodzę w nocy sprawdzać czy dzieci oddychają.
    • beatulek I jak? 21.02.14, 09:36
      Kuchnia cała? Muffnki smakowały?
      • sonniva A propos "mycia jajek"... 21.02.14, 09:42
        kto czytał ten wie:
        kobieta.onet.pl/zdrowie/zycie-i-zdrowie/mycie-kurczaka-przed-gotowaniem-moze-byc-niebezpieczne-dla-zdrowia/39qcw
        • znowu_hanonim Re: A propos "mycia jajek"... 21.02.14, 17:28
          jak przeczytałam zalinkowany tekst o myciu surowych kurczaków, to przypomniał mi się wątek (chyba na tym forum?) o śmiertelnych zagrożeniach prania razem bielizny i ręczników, o ile dobrze pamiętam...
          I tak, kurczaka i mięso zawsze myję przed obróbką.
          A bieliznę piorę razem z ręcznikami i to przeważnie w temperaturze 60 a nie 90.
          A deseczkę po krojeniu surowego mięsa zawsze wyparzam.
          Trudno. Siła przyzwyczajeń.


          sonniva napisała:

          > kto czytał ten wie:
          > kobieta.onet.pl/zdrowie/zycie-i-zdrowie/mycie-kurczaka-przed-gotowaniem-moze-byc-niebezpieczne-dla-zdrowia/39qcw
      • znowu_hanonim Re: I jak? 21.02.14, 17:20
        kuchnia cała, muffinki smakowały smile Córka pochwalona. Mam nadzieję, że to dopiero początek jej kulinarnych zabaw. Do tej pory coś tam pichciłyśmy razem, ale to zawsze było pod moją komendą, a ona 'pomagaczka' tylko. Teraz pomysł i realizacja całkowicie jej. Cieszę się.

        beatulek napisała:

        > Kuchnia cała? Muffnki smakowały?
    • aquella Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 21.02.14, 18:03

      ja już w pierwszej klasie byłam nauczona gotować samodzielnie zupę po szkole - matka wracała o słynnej 16:30 więc nie było nikogo kto by poprzeszkadzał ani pomógł
      ale mając babcię w domu jako 20latka nie mogłam nawet wejść do kuchni posmarować kromki chleba - bo to też źle robiłam
      także plus dla Ciebie, że jesteś obok a się nie wtrącasz wink
    • ledzeppelin3 Re: właśnie zdałam sobie sprawę... 21.02.14, 21:10
      Też miałam zadatki na Potworną Mamuśkę. Dlatego zrobiłam sobie czwórkę. I teraz, choćbym się zesrała, nie mam jak ich kontrolować i zaduszać emocjonalnie tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka