Dodaj do ulubionych

Młode mamy i brak kultury

25.02.14, 16:15
Moje drogie, jestem osobą z zasady przepuszczającą w kolejce kobiety ciężarne, młode mamy, osoby starsze, ustępuję miejsca w autobusie. NORMALNE. Nie jest to żaden powód do dumy, gdyż uważam to za swój obowiązek, jak i obowiązek każdej młodej, zdrowej osoby. Tez byłam w ciąży, też moje dziecko czasem się darło na poczcie, kiedyś będę staruszką o lasce. Do czego zmierzam? Do tego, iż zarówno wczoraj, jak i dzisiaj przepuściłam młode mamy w kolejce i NAWET NIE USŁYSZAŁAM słowa "dziękuję". Dziewczyna z wózkiem, do której specjalnie podeszłam widząc, że będzie chciała wejść do sklepu i ma problem z drzwiami, mówiąc z uśmiechem, że potrzymam jej drzwi, też nie raczyła słowa wydusić.

I co Wy na to? Fajne? Miłe? Przyjemne? Kulturalne? Zachęcające do uprzejmości?

Mnie to nie zraża o tyle, że tak zostałam wychowana - pomóc, kiedy tylko mogę. Robię to i zawsze będę to robiła. Ale ślepa, ani głucha nie jestem, drażni mnie to, że nawet "dziękuję" nie usłyszę.

Chciałam się wygadać wink

Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 16:26
      Ogolnie mlode matki nie mowia dziekuje przepraszam itp (zwlaszcza nie innym matkom) zadko tez pomoga przepuszcza czy drzwi przytrzymaja (zwykle czy od windy) czesto tez nie wpuszczaja drugiego wozka do windy. Zrzucam to na krab - hormonow, ogolnej bojowosci matki tygrysicy i niedospania.
      A i czesto wozkiem po nogach przejada jak zobacza kase czy wolne siedzenie... Zwlaszcza staruszce.
    • agata_abbott Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 16:38
      Ale to niewychowanie nie jest charakterystyczne chyba tylko dla młodych mam... ludzie generalnie są niewychowani.
      • nangaparbat3 Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 16:44
        Otoz to. Brakuje wychowania wszystkim prawie, nie tylko matkom, na zupelnie podstawowym, formalnym poziomie. Jestem starszą panią, już sie przyzwyczaiłam, ze jak mi coś upadnie, uslyszę od mlodego atlety "Cos pani upadlo" i zobaczę wyciągniety paluch. Juz wiem, ze on chce dobrze, ale nie wie jak. Moich uczniow traktuje jako osoby nalezące do innej kultury, nieznajace mojego kodu. Imigrantow. Więc 4 na 5 gaf nie widze, co piaty raz delikatnie wyjasniam. Bo widzę, że się starają, ale nie potrafią.
        • kropkacom Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 16:57
          Ja tez twierdzę, że ludzie są jako ogół niewychowani. Mimo to widzę dookoła tez wychowanych. Jednemu starszemu panu upadło dziś pod sklepem dwa tysiące koron i już jakaś młoda pani się schylała aby panu pomóc. Ja nawet nie zdążyłam zareagować. Pan podziękował. I jeszcze, uważam, że wiek nie zwalnia nikogo z bycia uprzejmym. To nie jest uwaga do ciebie nanga big_grin
          • nangaparbat3 Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 17:06
            Nie wzięlam jej do siebie smile
            I mnie też nierzadko zdarza się natknąć na kogoś jak najbardziej dobrze wychowanego i zyczliwego, fakt. Ale też zdarzaja mi sie sytuacje (jak atleta z paluchem) ktore jeszcze niedawno bylyby nie do pomyślenia i na ktore - mimo wieloletniego doświadczenia - nie umiem inaczej zareagować niż: Stop, nie denerwuj się, on/ona jest z innej kultury smile
            Acha - wg mnie Czesi są na ogoł lepiej wychowani od nas, ale moze sie myle.
            • kropkacom Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 17:13
              Nie robiłabym takich uogólnień. Można przeżyć szok jak siedzący pan w tramwaju na widok stojącej kobiety nie wstanie. Mi to osobiście nie przeszkadza. Wiem, że panowie z Polski mają opinię tych uprzejmych. big_grin Dlatego wiesz...
              • nangaparbat3 Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 17:26
                Dobre smile
              • wiecznie-zapominam-login Re: Młode mamy i brak kultury 26.02.14, 11:04
                forum.gazeta.pl/forum/w,10226,149747090,149747090,sytuacja_w_poczekalni_u_ginekologa_jestem_dziwna_.html
                najlepsze sa wypowiedzi pana komentującego wątek tongue_out
        • asia_i_p Re: Młode mamy i brak kultury 26.02.14, 10:22
          Ale to jednak tylko część. Ilekroć docieram pod klasę objuczona, tylekroć jakiś uczeń proponuje, że mi poniesie, przytrzyma. Z moich obserwacji - chętniejsi są do rzeczywistej pomocy, wymagającej wysiłku, niż do kurtuazyjnego wyręczania w duperelach - co jak dla mnie, nie jest taką znowu złą zmianą. Pamiętam mojego pana od informatyki, który rzucił się przez przedział, żeby mi otworzyć drzwi, ale fakt, że jego koleżanka, moja germanistka, ugina się pod dwoma ciężkimi torbami, zlekceważył. Łatwiej było błyskać kulturą, otwierając te drzwi.

          A czasem rzeczywiście brakuje im form. Pamiętam, jak parę lat temu wracając do domu, regularnie mijałam grupkę moich wychowanków, dogadujących jeszcze jakieś sprawy po szkole, i moje przejście było ignorowane. Dwa razy mnie to zdeprymowało dosyć - mają o coś żal? demonstracja jakaś? - za trzecim razem, zamyślona o czym innym, odruchowo powiedziałam "do wiedzenia". Od tego czasu regularnie mówili mi "do widzenia", bo ani nie byli specjalnie niekulturalni, ani nic do mnie nie mieli, tylko nie byli pewni, co powiedzieć, skoro tego samego dnia widzieliśmy się parę razy w szkole, a teraz spotykamy się znowu.

          Chyba wolę to, niż znerwicowane świetnie wychowane panienki z dobrych domów - pamiętam, jak spotkałam absolwentkę szkoły i się radośnie przywitałam, a ona przez dobre dwie minuty mnie nerwowo przepraszała i tłumaczyła, że mnie nie zauważyła - jak lubię dziewczynę, tak powtarzanie jak katarynka "nie szkodzi, ależ nic się nie stało" to nie jest mój ideał rozmowy.
    • quelquechose Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 16:43
      Ja tam nie wiem - jak puszczam, to chociaz usmiech dostane, jak w czyms pomoge to tez. A i mnie czasem puszcza, drzwi otworza. A dzis pan w kawiarni kawe za darmo dal, bo jestem czesta klientka. No nie jest tak zle. smile
    • szmytka1 Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 16:46
      stoję wczoraj w leclercu, głowa zadarta, gapię jakiego storczyka sobie wybrać i zajęta na tyle byłam, ze nie zauważyłam nadjeżdżającej spacerówki. Pani zamiast powiedzieć przepraszam, to centralnie bach we mnie wózkiem. Spojrzałam na nią totalnie zaskoczona a ona miała minę tak ponurą jkaby za karę była na zakupach a ja umyślnie utrudniałabym.
      • kropkacom Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 16:52
        big_grin Zawali drogi w marketach też mnie nie cieszą.

        Należałoby teraz ematki zapytać czy mówią "dziękuje" lub chociaż się uśmiechną, a nie po raz setny wyciągać błędne wnioski. Ludzie są często (tak jak ktoś już napisał) niewychowani. Nie tyczy się to tylko młodych matek.
    • beataj1 Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 16:48
      Raz jedyny spotkałam kobietę w ciąży z piekła rodem. Babol był tak okropny że współczuje dzidzi.
      Jechalismy rano pociągiem podmiejskim do Warszawy. Tłum że opisac się nie da. Zima wszyscy zakutani w kurtki.
      Obok mnie stała sobie kobieta. Na jakims przystanku zwolniło sie miejsce w drugim końcu przedziału. Baba bez słowa zaczeła się przepychać w tamtym kierunku. Nie było jej jak zrobic miejsca bo był koszmarny ścisk. Baba się pcha i pcha i nagle jak się nie rozedrze do jakiegoś chłopaczka co nie doś szybko jej zrobił miejsce.
      JA JESTEM W CIĄŻY JA MUSZE MIEĆ MIEJSCE .NIECH MNIE PAN NATYCHMIAST PRZEPUŚCI.
      Facet w szoku, pół przedziału z nim. Nie było po niej widać zupełnie ciąży. Dopchała się tam gdzie chciała i usiadła zadowolona. Ktoś jej grzecznie zwrócił uwagę że trudno ja przepuścić bo ciasno i tak dalej. Buchneła z niej taka agresja, wyszczekiwała słowa z taką złością i gniewem że jej się należy że nagle zrobiło się wokół niej pusto. Nie wiem czy to kwestia ciąży czy po prostu babsko było wredne od urodzenia ale zapamiętałam to na długo. Brr.
      Nie znoszę takich buldożerów.
    • mejerewa Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 17:01
      Ponieważ uprzejmość w miejscach publicznych wobec obcych osób jest niestety rzadkością, stąd dziwne reakcje.
      Np. zażenowanie - wypakowuję duży wózek z zakupami na taśmę przy kasie, za mną staje młody mężczyzna z butelką wody mineralnej, proponuję, żeby zapłacił przede mną, on zdumiony i zażenowany.

      Np. agresja - kobiecie w wieku mojej mamy (emerytka, nie staruszka) upada 2 zł na pocztę, odruchowo schylam się, podnoszę i niestety nie zdążyłam podać, bo pani rzuciła się energicznie i wyrwała mi monetę z ręki, było mi głupio, bo to zwykła uprzejmość wobec starszej osoby, która jak widać nie wierzy w bezinteresowną pomoc.

      No i hit, z młodą matką, a jakże. Idę alejką parkową i widzę dziecięcy bucik, czysty, widać, że "świeżo" zgubiony, podnoszę, rozglądam się i zastanawiam, czy zostawić go na ławce obok (może ktoś wróci), czy szukać małego kopciuszka w alejkach parkowych. Widzę, że idzie w moją stronę kobieta z wózkiem, patrzy oskarżycielskim wzrokiem (jakbym to ja podstępnie dziecku ukradła obuwie) na buta, którego trzymam w ręce i mówi ostro "to mój", ja podaję bucik mówiąc "proszę", na co słyszę w odpowiedzi "nie ma za co".
      • a1ma Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 17:16
        mejerewa napisała:

        > Ponieważ uprzejmość w miejscach publicznych wobec obcych osób jest niestety rza
        > dkością, stąd dziwne reakcje.
        > Np. zażenowanie - wypakowuję duży wózek z zakupami na taśmę przy kasie, za mną
        > staje młody mężczyzna z butelką wody mineralnej, proponuję, żeby zapłacił przed
        > e mną, on zdumiony i zażenowany.

        Tez zawsze tak robie, ale raz pozalowalam wink przepuscilam pana z dwiema rzeczami w ręku, przeszedł przede mnie, a za 30 sekund dołączyła jego żona z pełnym wózkiem, bo on tylko ZAJMOWAŁ KOLEJKĘ big_grin I oczywiscie wjechała przede mnie, mnie zamurowalo, a pan jakos nie zareagował - widocznie uznał, ze moze ja lubie w kolejce stac? big_grin
        • raczek47 Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 17:32
          Tez zawsze tak robie, ale raz pozalowalam wink przepuscilam pana z dwiema rzeczam
          > i w ręku, przeszedł przede mnie, a za 30 sekund dołączyła jego żona z pełnym wó
          > zkiem, bo on tylko ZAJMOWAŁ KOLEJKĘ big_grin I oczywiscie wjechała przede mnie, mnie
          > zamurowalo, a pan jakos nie zareagował - widocznie uznał, ze moze ja lubie w ko
          > lejce stac? big_grin
          >
          no to cham totalny, krew by mnie zalała na miejscu.
          • a1ma Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 19:07
            W sumie sama go przepuscilam, nie? wink
            Mogłam sie odezwać potem, ale aż sie zaczęłam śmiać z całej sytuacji, tak była absurdalna.
            • capa_negra Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 20:57
              O kurde...ja bym nie odpuściła.
              Powiedziałabym, że puściłam go ponieważ myślałam ze ma tylko dwie rzeczy,a nie 32 i że w takim układzie propozycja jest nieaktualna.
              I niech by zaprotestował....
              Wkurza mnie na maksa takie nadużywanie grzeczności innych
              • hipinka Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 22:16
                mieliśmy podobną sytuację w supermarkecie
                facet stał za nami i miał 2 rzeczy, więc zaproponowaliśmy, że go przepuścimy
                on oczywiście ochoczo przepchnął się przed nas po czym odwrócił się i zawołał do baby z wózkiem wyładowanym po brzegi: "Jadzia, chodź tu smile"
                mój mąż nie wytrzymał big_grin
                w krótkich żołnierskich słowach powiedział, co o tym myśli
                pan oczywiście mega foch
      • majenkir Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 21:56
        mejerewa napisała:
        > ja podaję bucik mówiąc "proszę", na co słyszę w odpowiedzi "nie ma za co".


        Hehehe big_grinbig_grinbig_grin
    • sueellen Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 17:01
      Moze powiedziały cicho, a Ty nie masz dobrego słuchu? Mojemu M się wydaje, że ma dobry słuch, ale w porównaniu ze mną jest przygłuchy.
    • na_pustyni Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 17:09
      ja mam podobne spostrzeżenia dotyczące starszych osób, ale też się nie zrażam
    • iwoniaw Ja tam spotykam uprzejme 25.02.14, 17:13
      zawsze dziękują za przytrzymanie drzwi i w ogóle większość jakaś taka przyczajona, jakby przepraszała, że żyje, gdy wsiada np. do tramwaju, gdzie miejsce dla wózków zajmują stojący ludzie czy gdy dziecko zaczyna płakać w miejscu publicznym i ryczące czterdziestki i pięćdziesiątki obrzucają je zniesmaczonymi spojrzeniami.
      Dużo ludzi jest też faktycznie niewychowanych ogólnie, ale to dotyczy tak samo staruszków, jak i młodzieży - tylko staruszkowie są bardziej agresywni i mają większe skłonności do perorowania na temat swych frustracji nawet do osób całkowicie postronnych.
    • giokonda.it Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 17:19
      Ja się nie zrażam i nie oceniam. Życie matek i staruszków nie jest w naszym kraju usłane różami, więc pomogę, ustąpię i ... będę wyrozumiała. A jak jedna na 10 przynajmniej się uśmiechnie, to będzie mi miło.
      • madzioreck Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 22:12
        Moje życie też nie jest usłane różami. Mogę być chamska?
        • giokonda.it Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 22:29
          Tak możesz. Lepiej Ci?
    • megdelle Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 18:25
      A co powiecie na to:

      za młodych lat biegałam z książką nadawczą na pocztę mokotowską, gdzie średnia wiekowa to tak ok. 70-tki, pewnego dnia na wyświetlany mój numerek podszedł mocno wiekowy staruszek, krzyczy, że miał ten numer, ale pracownica już zabrała i wyrzuciła; pani z okienka mówi, że jakiś dał, ale nie patrzyła jaki. Dobra, dziadka przepuściłam, a gdy podeszłam po nim cała poczta starych dziadów zaczęła krzyczeć, że moja kolej minęła i mogłam dziadka nie przepuszczać!! pani okienka nie zwracając uwagi na krzyki załatwiła moją sprawę.
      Niestety, często osoby wymagające od innych nieskazitelnego zachowania, w stosunku do innych zioną jadem, niezależnie od wieku.
      • zuwka Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 22:16
        Jakieś 10 lat temu agresor na poczcie prawie mnie uderzył. Bo za wolno podbiegłam do okienka kiedy piknął mój numerek. Wyszedł za mną nawet przed drzwi poczty, bo ośmieliłam się postawić.
    • aquella Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 18:57
      aż się chce napisać, że matki z wózkami to święte krowy ale nie można nigdy generalizować, bo miałam sytuację, że ktoś się zachował niewdzięcznie a miałam też taką, że młoda dziewczyna w kolejce po koszyki zakupowe najpierw podała mi jeden, stałam grzecznie za nią ( bez brzucha, bez dziecka) a potem wzięła dopiero sobie - w szoku byłam, że taka uprzejma, dziękuję oczywiście powiedziałam, także nie przestawaj wierzyć w ludzi
      • sueellen Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 19:10
        a ja dalej twierdzę, że ludzie są zwyczajnie przygłusi. Nie raz zdarza mi się mówić do kogoś przepraszam po 3 razy zanim usłyszy i się odsunie abym mogła przejechac wózkiem.
        • madzioreck Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 22:16
          sueellen napisała:

          > a ja dalej twierdzę, że ludzie są zwyczajnie przygłusi. Nie raz zdarza mi się m
          > ówić do kogoś przepraszam po 3 razy zanim usłyszy i się odsunie abym mogła prze
          > jechac wózkiem.

          Yyy... a ślepi też? I nie widzą, ze ktoś im ustąpił miejsca, nie czują, że usiedli? :o
          • sueellen Re: Młode mamy i brak kultury 26.02.14, 09:36
            Nie, mówią dziękuję, tylko silnik autobusu zagłusza i nie słyszysz smile
    • fomica Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 19:17
      Nic takiego nie zauważyłam. Jedni sa bardziej uprzejmi inni mniej, nie widze żadnej plagi nieuprzejmości. Sama się do ludzi uśmiecham, dziekuję, proszę i spotykam się z tym samym od nich.
      Najbardziej ponure doświadczenia mam nie z młodymi matkami ale właśnie z osobami starszymi. Niekórzy sa tacy zawzięci, jakby mieli klapki na oczach i widzą tylko to wolne siedzenie, miejsce w kolejce, w ogole nie rozglądają sie na boki. Nie wiem, może z wiekiem pogarsza się człowiekowi percepcja i naprawde coraz słabiej kontaktuje, dlatego sprawia wrażenie takiego wyłączonego i skupionego tylko na sobie.
      • kol.3 Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 21:17
        Jeżdżę tramwajami i powiedziałabym że siedzą raczej młodsi niż starsi.
    • anorektycznazdzira Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 20:58
      Ustąp kiedyś miejsca w tramwaju matronie w okolicach 60ki i odbierz koncertową zje*kę, że co sobie myślisz, że ona jest stara?!
      wink
      • kol.3 Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 21:16
        No bo zanim ustąpisz starszej pani miejsca, to się jej przyjrzyj. Jeśli widzisz dzidzię piernik wymalowaną i ubraną w ramoneskę oraz spodnie rurki, to daruj sobie ustępowanie, choćby ona miał siedemdziesiątkę z plusem.
        Ja w młodszym wieku chcąc ustąpić miejsca nadziałam się raz na kobietę zrobioną na gwiazdę filmową, tyle że w wieku pod 60 ( o mało mnie nie zabiła wzrokiem), raz na eleganckiego dziadka lat 75 na oko, który chłodno stwierdził, że on jest z czasów kiedy kobiety zawsze siedziały a mężczyźni zawsze stali.
      • asia_i_p Re: Młode mamy i brak kultury 26.02.14, 10:27
        Ja w wypadkach niepewnych wstaję i bez kierowania do konkretnej osoby komunikatu o wolnym miejscu, przesuwam się o parę miejsc, wpatrując w okno. Bo rzeczywiście, czasem można urazić - zauważyłam, że niektórzy starsi panowie bywają ambitni i co prawda nie reagują nieuprzejmie na próbę ustąpienia im miejsca, ale stanowczo mówią, że nie, i chyba jest im trochę przykro.
    • awesome810 o, to ja jestem 25.02.14, 21:33
      niewychowaną mamą, która dostarczyła wczoraj pewnej pani tematu do oburzonej przemowy... A było to tak: mam niedaleko wygodną pocztę, gdzie jest i podjazd i w miarę lekko otwierające się drzwi. Drzwi trzeba sobie pupą popchnąć i wózek wciągnąć. No i trafiła się pani pomocnica, wcale nie taka stara, tak z 60 lat. Stanęła, oparła się plecami o drzwi i stoi - przejście zatarasowała. No to ja (i grzecznie, i z wdzięcznym uśmiechem) mówię, że dziękuję bardzo ale jak pani stoi to ja się z wózkiem nie zmieszczę. A ta stoi i patrzy na mnie, to ja tekścik jeszcze raz... No i się zaczęło: ona mi chce pomóc, ale te młode to teraz niewychowane, łojezu... Noż, to ja dwa razy dziękuję, składam się niemalże w ukłonach żeby wyjść z tej poczty, a ta pyszczy. Teściowa ematki jak byk smile

      I tak trochę z boku tematu: jak jeździłam w ciąży tramwajem to często gęsto miejsca ustępowali mi młodzieńcy wyglądający na nieletnich przestępców, starsza pani nigdy.
    • totorotot Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 21:59
      To zacznij otwierać drzwi mężczyznom, będą Cię poi rękach całowali
    • adwarp Re: Młode mamy i brak kultury 25.02.14, 22:22
      opiszę dwie sytuacje

      1/
      godziny poranne w zatłoczonym autobusie wszystkie miejsca siedzące zajęte generalnie przez osoby w średnim w stronę starszego wieku, wsiada tatuś z dzieckiem na ręku, kto ustępuje mu miejsca? kobieta w widocznej ciąży!

      2/
      rano w tramwaju, wsiada mama z dziewczynką, na oko zerówka lub 1klasa szk.podst., dziecko stoi, ale już na odcinku jednego przystanku, przewraca wymownie oczami i jest zmęczone i koniecznie musi usiąść, mama zwraca uwagę kobiecie siedzącej na miejscu oznakowanym dla "matki z dzieckiem"lub/i "inwalidy" oczywiście kobieta ustępuje, ale mam nie omieszkała złożyć jej życzeń "dużej płodnośći"

      takie czasywink

      a właściwie to ustępujecie matkom z takimi starszakami? uczycie swoje starsze dzieci stania w środkach komunikacji?
      • k1234561 Re: Młode mamy i brak kultury 26.02.14, 05:57
        Ja zwracam mojej obecnej 12-latce uwagę od małego.Że jak się gdzieś wchodzi,przychodzi to się mówi :"dzień dobry" jak się wychodzi mówi się :"do widzenia".Jak spotka gdzieś w mieście znajome osoby typu (moja koleżanka,taty kolega,nauczycielka ze szkoły,rodzic koleżanki z klasy jeśli kojarzy) to też trzeba to dzień dobry powiedzieć.Jak jej coś podają/oddają trzeba powiedzieć dziękuję,pomóc starszym osobom,miejsca ustąpić itd.I powiem,że wychowanie mojej córki budzi niekłamany podziw.Bo jak na lekarstwo teraz jest dobrze wychowanych i grzecznych dzieci.
        Sama tego doświadczyłam.Spotykam się z mamą jednej dziewczynki z klasy córki.Stoimy,rozmawiamy,nagle podchodzi córka tej pani,a koleżanka mojego dziecka z klasy.Widzi,że matka rozmawia z kimś a ona dopiero podeszła ani dzień dobry nie umiała powiedzieć ani nic.A to 12-letnia dziewczyna jest nie 2 -letnia.
        No,ale przykład niestety idzie z góry.Matka nawet nie zwróciła uwagi córce.Zresztą ta sytuacja jest nagminna wśród młodzieży.Jak widzą się gdzieś w mieście a moja córka idzie ze mną,to córce rykną cześć,ale mnie jako matce,osobie dla nich starszej nikt dzień dobry nie powie.A dzieci dodam z rodzin sytuowanych,nie jakiś margines społeczny.
        Zatem nie wymagajcie od młodych matek dobrego wychowania
        • franczii Re: Młode mamy i brak kultury 26.02.14, 08:39
          Kiedy bylam dzieckiem to tez strasznie mi ciezko przychodzilo powiedzenie dzien dobry do znajomych rodzicowspotykanych na miescie czy pod blokiem. Zwlaszcza jesli taki xnajomy byl w towarzystwie kogo innego lub zajety rozmowa itp. Nie przechodzilo mi po prostu przez gardlo. A tez mi wbijali od malego, ze trzeba mowic dzien dobry. Potem tacy znajomi do mamy czy babci skarzyli ze mnie widzieli a ja nawet nie powiedzialam dzien dobry. A przysiac bym mogla se mnie nawet nie zauwazyli, widac udawali, ze nie widza. Oczywiscie opieprz dostawalsm ale to itak nic nie dawalotongue_out W koncu przeszlo zxwiekiem. Uwazam, ze doroslemu beret z glowy nie spadnie jesli sam pierwszy powie dziecku dzien dobry, zeby je odmielic i zachecic i dac przyklad, ze znajomych sie pozdrawia. Albo przynajmniej zachecic uskiechem lub zaczepic dziecko zeby wiedzialo, ze zostalo przez doroslego zauwazone. Ja majac w pamieci swoje doswiadczenia tak robie i jakos problemu nie mam z niewychowanymi dziecmi.
        • crises Re: Młode mamy i brak kultury 26.02.14, 09:04
          A to się już norma robi. Dzieci moich znajomych wpadają do salonu, gdzie siedzimy z ich rodzicami i bez żadnego "dzień dobry" przerywają nam w pół zdania. Nastolatki!

          Co ciekawe - rodzice to kulturalni, inteligentni, wykształceni, przemili ludzie.
          • kropkacom Re: Młode mamy i brak kultury 26.02.14, 09:29
            Ty byłaś oczywiście kulturalna od pieluszki, prawda? big_grin
            • asia_i_p Re: Młode mamy i brak kultury 26.02.14, 10:30
              Kropka, ale ona mówi o nastolatkach. To już nie jest normalne, wymagania savoir-vivre w stosunku do nastolatka są już raczej takie, jak w stosunku do dorosłej osoby, prawa zresztą też - kiedy skończyłam podstawówkę, czyli miałam jakieś 15 lat, dziadek zaczął prowadzać mnie po prawej stronie i przepuszczać w drzwiach, przez znajomych rodziców też byłam już raczej traktowana jak dorosła.
              • kropkacom Re: Młode mamy i brak kultury 26.02.14, 11:53
                Zgadzam się, ale z takiego nastolatka jest szansa, że jeszcze coś wyrośnie. Przynajmniej moim zdaniem. Nie schodźmy na dzieci, kiedy chodzi o dorosłych. Czytam to forum już kilka lat i akurat autorkę tego komentarza kojarzę dobrze i trudno mi uwierzyć, ze ktoś piszący tak jest uprzejmy, uczynny i dobrze wychowany. Piszmy bardziej o sobie, a nie ciągle wracajmy do dzieci.
      • melancho_lia Re: Młode mamy i brak kultury 26.02.14, 07:38
        Moi stoją jak nie ma miejsc (5 latka i 8 latek). Córka kiedyś próbowała jeczeć, ze chce usiąść ale stanowczo ukróciłam takie zachowania.
        Syn już zaczął zauważać osoby, którym nalezy ustapić miejsca, nie muszę ja go "zganiać".
    • 77kunda Re: Młode mamy i brak kultury 26.02.14, 05:53
      są różni ludzie mi kiedyś pomógł pan z laską wsadzić wózek do autobusy bo młodzi chłopcy na oko studenci nie słyszeli mojej prośby i nie zauważyli kobiety z wózkiem.
      Ale powiem prawdę że raz miałam dość...mieszka u mnie na osiedlu pani która chodzi o kulach zresztą ona nie chodzi tylko biega bo do autobusy zawsze biegiem leci wsiada i każdy jej tam miejsce ustępuje i ostatnio siedzi za chwile wstaje bo znajoma widzi i idzie na plotki wiec druga osoba jej miejsca ustępuje i tak latała po autobusie kilka razy
    • attiya Re: Młode mamy i brak kultury 26.02.14, 07:15
      bo te wózkowe uważają, że wszystko im się należy
      • kropkacom Re: Młode mamy i brak kultury 26.02.14, 07:45
        Tak oceniane są ("wszystko im się należy ") osoby, które z góry wiadomo, że czegoś potrzebują, czegoś chcą. Jak jest się zdrową, nie obciążona dziećmi i wózkiem kobietą to nagle zadaje się, że ci co mają inaczej są roszczeniowi. A są najwyżej nie uprzejmi.
    • melancho_lia Re: Młode mamy i brak kultury 26.02.14, 07:34
      Nie zauważyłam takiego zjawiska. Ludzie dziękują za ustapienie miejsca, przepuszczenie itp.
    • kol.3 Re: Młode mamy i brak kultury 26.02.14, 07:48
      Na ogól słabo jest z kulturą. Ostatnio rzuciło mi się w oczy, że gdy ktoś w hipermarkecie chce wyprzedzić mój wózek to będzie za mną stał, posykiwał, psioczył a nie powie "przepraszam chcę przejść". To samo w tramwaju.
    • ewa_mama_jasia Re: Młode mamy i brak kultury 26.02.14, 08:25
      Zauważyłam to w żłobku i przedszkolu. W większości przypadków takie młode (i młodzi) do 30tki wchodząc i wychodząc nie raczyli powiedzieć "dzień dobry", "do widzenia". I tego samego nie wymagali od dzieci. A potem takie dziecko z matką wychodzi z szatni przedszkonej i nawet nie raczy powiedzieć pani woźnej "do widzenia". Doszło do tego, że sama przez rok wchodząc, wychodząc i mijając rodziców pod /w przedszkolu sama mówiłam dzień dobry i do widzenia, potem jakoś szło.
    • saszanasza Re: Młode mamy i brak kultury 26.02.14, 08:29
      A mnie tam ostatnio do windy przepuścił jakiś szarmancki 9 czy 10 latekwink
      Aż nie omieszkałam skomentować zachowania. Widać było że młody "pękał z dumy"smile
    • tully.makker Re: Młode mamy i brak kultury 26.02.14, 09:21
      Niestety brak kultury jest bardzo rozpowszechniony w spoleczenstwie. Dotyczy zarowno osob starszych, w sednim wieku, jak i mlodych. Dla tych mlodych ja jednak jestem bardziej wyrozumiala, bo w koncu kto ich mial nauczyc? Dziedkowie i rodzice, ktorzy sami wykazuja totalny brak dobrych manier?

      Nie mowie oczywiscie, ze tak maja wszyscy, ale tendencja IMHO jest wzrostowa.
      • notting_hill Re: Młode mamy i brak kultury 26.02.14, 10:05
        Rozwarstwienie smile w warstwie językowej i obyczajowej. Może to i lepiej- od razu wiadomo kto zacz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka