Dodaj do ulubionych

śmierć na facebooku

    • kadfael Re: śmierć na facebooku 28.02.14, 18:04
      Najpierw chciałam potępić. Ale potem sobie przypomniałam jak to było, gdy umarł mój ojciec. Myślę, że o wiele łatwiej i mniej traumatycznie dla mamy i dla mnie byłoby poinformować na fb wybraną grupę (bo przecież można takową utworzyć) o jego śmierci niż wykonywać dziesiątki telefonów z informacją. W każdym razie moja mama bardzo ciężko to przeżyła...
    • swiezynka77 Re: śmierć na facebooku 28.02.14, 18:09
      mi się też wydaje to niesmaczne i niestosowne. nawet jeśli przyjąć że to tylko sposób poinformowania znajomych o śmierci męża, to wpisy na fb z kondolencjami to po prostu 'odwal się' a nie żadne prawdziwe wsparcie.
    • zebra12 Re: śmierć na facebooku 01.03.14, 08:02
      A ja ją rozumiem. Mąż umiera, ona zostaje sama. Nie ma z kim o tym porozmawiać. Pisze, bo wie, że ktoś odpowie i ona poczuje się lepiej i nie tak bardzo samotnie. Ktoś z nią będzie to przeżywał, ktoś wesprze.
      Czemu ją rozumiem? Bo też jestem sama i czasem naprawdę nie ma z kim porozmawiać poza dziećmi. Nie mam z kim przemyśleć jakichś spraw, przedyskutować co robić, jak się zachować w tej czy innej sytuacji itd. To męczące i frustrujące na dłuższą metę. Dlatego też zarzucam Was tutaj na forum różnymi wątkami i wpisami.
      • sanrio Re: śmierć na facebooku 01.03.14, 15:29
        myślisz, że ona umieściła ten wpis, żeby z kimś porozmawiać? No wybacz, ale nie sądzę.
        • gryzelda71 Re: śmierć na facebooku 01.03.14, 16:53
          W tym wszystkim nie chodzi o to co ty myślisz, ale co ona czuje. No ale w tym wszystkim ty jesteś najważnijesz tak?
          • sanrio Re: śmierć na facebooku 01.03.14, 17:54
            ten wątek ja założyłam, więc jest ważne co myślę. A ty za to doskonale wiesz co czuje moja znajoma, to niesamowicie interesujące.
            • gryzelda71 Re: śmierć na facebooku 02.03.14, 13:37
              Nie, ja się nie mądrze co komu i kiedy wypada. I pojęcia nie ma co kierowało twoją znajomą, tak jak i tobą zakładająca ten watek.
    • nangaparbat3 Re: śmierć na facebooku 01.03.14, 17:42
      A gdyby wzięla sluchawke i zadzwonila do kogoś z przyjacioł, i o tym powiedziała?
      Moze pisanie na fc ją uspokaja, a jednocześnie bylo jakąś ucieczka od tego, co się dzialo, a o czym mialaby pisać?
      Mnie to nie dziwi, ale dziwią mnie te lajki, o ktorych piszesz. Lajkow nie pojmuję - chyba że calkowicie oderwaly się od dosłownego znaczenia i trzeba je rozmumieć jako np. "ważne". Ale ja nie nadążam, więc nie wiem.
      • sanrio Re: śmierć na facebooku 01.03.14, 18:02
        naprawdę nie dziwi Cię fakt, że ktoś czuwając przy łożu umierającego męża ma czas i w ogóle pomysł, aby myśleć o facebooku? Co innego zadzwonić po fakcie do najbliższych, co uznaję za coś naturalnego (chociaż JA bym nie dzwoniła, nie mam głowy w takich chwilach do telefonów i w nosie mam inne osoby na ten moment), co innego siedzieć z kompem na kolanach i relacjonować online.
        Dowiedziałam się w tym wątku, że lajki nie oznaczają "lubię to", co mnie śmieszy. Te przyciski NAZYWAJĄ się LIKE, gdyby miały oznaczać co innego nazywałyby się I agree, I care, I understand, a nie like. One oznaczają Like, koniec kropka.
        • nangaparbat3 Re: śmierć na facebooku 01.03.14, 18:26
          Nie, nie dziwi mnie. Umierający czesto zapadają w sen, poł-sen, mozna siedzieć obok i coś czytac, wlączyc komputer.
          Nie mam pojęcia, jak bym się zachowala sama, ale może bym na przykład weszla na forum, dla osoby uzależnionej to chyba zupełnie naturalne.
          • sanrio Re: śmierć na facebooku 01.03.14, 18:28
            uzależnionej? Od forum?
            • nangaparbat3 Re: śmierć na facebooku 02.03.14, 11:05
              Albo od fb. Wszystko jedno. Robisz to, co cię uspokaja. Można wyszywać na kanwie albo robić na drutach. Albo pić. Cokolwiek.
        • sumire Re: śmierć na facebooku 01.03.14, 18:32
          no niestety, fejs jest tak skonstruowany, że do dyspozycji ma się tylko jeden guzik - 'like'. w związku z czym jego znaczenie bardzo się rozszerza. nie wszystko i nie zawsze należy rozumieć dosłownie.

          btw, już od dawna nie trzeba siedzieć z kompem na kolanach, by móc coś wrzucić na fejsbuka. jest zainstalowany w każdym smartfonie. i w wielu sytuacjach dla wielu ludzi jest najszybszą metodą zakomunikowania czegoś ważnego wszystkim znajomym naraz. to może się podobać albo nie, ale świat się zmienia. nie cofniemy się już do czasów dyliżansu pocztowego.
          • hellulah Re: śmierć na facebooku 02.03.14, 00:24
            100%.
      • hellulah Re: śmierć na facebooku 02.03.14, 00:23
        Ale zawsze jest tak, że ludzie szukają modyfikacji towarów i usług wedle własnych potrzeb. "Like" to miało być dosłowne "like", opcji negatywnej "dislike" nie miało być, żeby nie wprowadzać antagonizmów; teraz już nie jest, czasami jeszcze ktoś pisze "nie lubię tego" albo w komentarz wpisuje " sad " , ale obecnie "like" to już tylko "odnotowałam", "wiem", "chcę okazać wparcie", "mam podobne zdanie".
        • nangaparbat3 Re: śmierć na facebooku 02.03.14, 11:08
          Tak myślalam, jednak mimo wszystko uzycie "like" czasem mnie razi - zginęlo 59 nigeryjskich chlopcow spalonych żywcem przez islamistow - "like". No nie da się.
          • zlosnica100 Re: śmierć na facebooku 02.03.14, 11:36
            Face i inne wynalazki nie są skierowane do osób nadmiernie inteligentnych, to taka komunikacja w buszu- znak dymny - like.
          • hellulah Re: śmierć na facebooku 02.03.14, 12:11
            "Like" fakt, że informacja do mnie dotarła, bo wiem, mogę wyrobić sobie pogląd, mogę podjąć ewentualnie jakieś działania, albo poszukać innych informacji, a nie to, co się stało.
          • kkalipso Re: śmierć na facebooku 02.03.14, 13:24
            Ale z tym lajkiem to chodzi o to , że dany temat interesuje a nie, że fajnie bo ktoś żywcem spłonął. Jedni lajkują katowane zwierzęta inni chore dzieci jeszcze inni modę czy gotowanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka