odi507
08.03.14, 11:38
Dziewczyny,poratujcie.
Jakis czas temu,krotki czas temu poznalam faceta po 30tce wirtualnie,Spotkalismy sie po ok.tyg.Dobrze nam sie rozmawialo,pierwsze spotkanie fanatastyczne.Duzo do mnie pisal(smsy),dzwonil-zainteresowany moja osoba byl bardzo.Doszlo do kolejnego spotkania i bylo okropnie.Przyjechal po nocce w pracy,byl zamkniety w sobie,na moje zarty(jestem osoba wesołą) i bardzo otwartą,robił mi wykład.I co,po spotkaniu przestal dzwonic,przestal pisac.Tzn napisal smsa 1ego i cisza az 2 dni.Staralam sie o nim zapomniec,to po tych 2 dniach znowu o sobie przypomnial wysylajac smsa-pozdrowienia z pracy(byl w delegacji).I nic poza tym,na moje smsy nie odpisuje,nie widzę zaianteresownia typu tęsknie za kolejnym spotkaniem.I co robic?Zapomniec,odpuuscic?nawet niew iem czy jutro przyjedzie do mnie czy nie.Zrobilam sobie nadzieję(przystojny,pracowity,calkiem fajny)a tu nici chyba z tego.Tylko na tym drugim spotkaniu,nie ja zawalilam,ja nic nie zrobilam,nic kompletnie nic.Jestem tez b.otwarta,rozmawiam o wszystkim o a on,zamkniety w sobie,cichy,nie opowie jak minal dzien.
Eh,wygadalam sie,ulzylo mi.
Da sie cos z tym zrobic czy skreslic go na amen,czy mzoe walczyc o tego chłopa-sily mam ale nie wiem czy zdrowie?
Prosze o rady bo zamęczam sie myslami.