Dodaj do ulubionych

facet po 30 i problem

08.03.14, 11:38
Dziewczyny,poratujcie.
Jakis czas temu,krotki czas temu poznalam faceta po 30tce wirtualnie,Spotkalismy sie po ok.tyg.Dobrze nam sie rozmawialo,pierwsze spotkanie fanatastyczne.Duzo do mnie pisal(smsy),dzwonil-zainteresowany moja osoba byl bardzo.Doszlo do kolejnego spotkania i bylo okropnie.Przyjechal po nocce w pracy,byl zamkniety w sobie,na moje zarty(jestem osoba wesołą) i bardzo otwartą,robił mi wykład.I co,po spotkaniu przestal dzwonic,przestal pisac.Tzn napisal smsa 1ego i cisza az 2 dni.Staralam sie o nim zapomniec,to po tych 2 dniach znowu o sobie przypomnial wysylajac smsa-pozdrowienia z pracy(byl w delegacji).I nic poza tym,na moje smsy nie odpisuje,nie widzę zaianteresownia typu tęsknie za kolejnym spotkaniem.I co robic?Zapomniec,odpuuscic?nawet niew iem czy jutro przyjedzie do mnie czy nie.Zrobilam sobie nadzieję(przystojny,pracowity,calkiem fajny)a tu nici chyba z tego.Tylko na tym drugim spotkaniu,nie ja zawalilam,ja nic nie zrobilam,nic kompletnie nic.Jestem tez b.otwarta,rozmawiam o wszystkim o a on,zamkniety w sobie,cichy,nie opowie jak minal dzien.
Eh,wygadalam sie,ulzylo mi.
Da sie cos z tym zrobic czy skreslic go na amen,czy mzoe walczyc o tego chłopa-sily mam ale nie wiem czy zdrowie?
Prosze o rady bo zamęczam sie myslami.
Obserwuj wątek
    • mayaalex Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 11:54
      Ja dzis jestem w zj.banym nastroju wiec moze wypowiem sie nie do konca obiektywnie - moze facet i fajny ale jesli rzeczywiscie na pierwszym spotkaniu bylo tak super to teraz daj mu sie wykazac i niech to on sie postara. A nie, ze Ty o niego walczysz. Moze za drugim razem byl zmeczony, moze akurat mial kiepski dzien - ale fajny facet po takiej akcji stara sie jednak zatrzec nienajlepsze wrazenia, no i przede wszystkim odpisuje na smsy. Daj sobie spokoj, bo potem bedzie trudniej, jak sie juz zupelnie wkrecisz...
      • zuzi.1 Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 12:00
        Nic na siłę. Zapomnij o tym panu, bo jakiś mało stabilny emocjonalnie ten człowiek jest. Jak jest się bardzo zmęczonym, to randkę przekłada się na najbliższy, możliwy termin, a nie przyjeżdża się na siłę przemęczonym. A może to przemęczenie to był tylko objaw braku zainteresowania Tobą. Daj sobie z nim spokój. Zamknięty w sobie 30 latek, z wahaniami nastroju i brakiem chęci opowiedzenia co się w ciągu dnia działo w jego życiu, słabo rokuje. Przestań go sobie idealizowac w głowie.
    • edelstein Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 11:59

      Ile ty masz lat?13?pisze,nie pisze,jeden sms,dwa.
      Daj na luz.
      Tego kwiata to pol swiata.
      • karola1008 Re: facet po 30 i problem 10.03.14, 11:52
        elstein napisała:

        >
        > Ile ty masz lat?13?pisze,nie pisze,jeden sms,dwa.
        > Daj na luz.
        > Tego kwiata to pol swiata.
        I tysiące krów na łące.
        (W ten sposób odpowiedziła mi moja mama, z ponurą miną, gdy pomimo dojrzałego wieku lat 23, nie wykazywałam chęci rzucenia się w ramiona jej mojego ulubionego kolegi i w końcu kolega zrezygnował, a ja na pytanie mamy, co z P. odpowiedziałam, że sobie poszedł i że tego kwiata...itd.big_grin)
    • ola Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 12:00
      Pewnie żona dobrała mu się do telefonu
      • przystanek_tramwajowy Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 12:04
        Post zdesperowanej singielki, która łapie każde spodnie, co przed nią na drzewo nie uciekają z obawy, że następne się nie pojawią. Żenujące! A potem, jak już złapie misia, to będzie skargi na forum pisać, że jej nie rozumie, nie wspiera, nie chcecie dzidziusia i domku na kredyt itd.
        • ola Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 12:23
          Przepraszam, to do mnie?
      • odi507 Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 12:26
        jaka żona?Kawalerem jest i dzieci nie ma.
        • ola Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 12:38
          Skąs wiesz, skoro znasz go z smsów i dwóch spotkań?
          • claudel6 Re: facet po 30 i problem 09.03.14, 02:08
            hyhy
    • ichi51e Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 12:07
      Skreslic. Humorzasty juz na drugiej randce? Tylko gorzej moze byc...
    • z_lasu Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 12:08
      Wiem, że stare, ale tu pasuje jak ulał:

      JEJ pamiętnik:

      "Sobota wieczorem, wydał mi się trochę dziwny. Umówiliśmy się na drinka w barze. Ponieważ całe popołudnie z
      koleżankami byłam na zakupach, myślałam, że może to moja wina... dotarłam trochę z opóźnieniem; ale on nic nie
      powiedział. Żadnego komentarza. Rozmowa była jakaś spięta, więc ja proponowałam pójść w inne miejsce, bardziej spokojne, intymne. W drodze do ładnej restauracji on dalej był dziwny. Był jakby nieobecny. Próbowałam go rozbawić, i zaczęłam się zastanawiać czy to moja wina czy nie! Pytałam czy coś nie tak zrobiłam, on powiedział że nie mam z tym nic wspólnego, ale jego odpowiedź nie była przekonująca. Później w drodze do domu
      objęłam go i powiedziałam że go bardzo kocham ale on dał mi tylko zimny pocałunek bez żadnego słowa. Nie wiem jak tłumaczyć jego zachowanie, nic nie powiedział... nie powiedział że mnie kocha... bardzo się tym martwię! W końcu byliśmy w domu; w tamtej chwili byłam pewna że on chciał mnie zostawić; próbowałam z nim rozmawiać, ale on włączył telewizor i oglądał coś zanurzony w myślach, chcąc jakby powiedzieć że wszystko się skończyło. W końcu poddałam się i poszłam spać. Ale dziesięć minut później, niespodziewanie on też przyszedł do łóżka, i o
      dziwo oddał moje pieszczoty, i kochaliśmy się, mimo że cały czas był jakiś zimny, jakby daleko ode mnie. Próbowałam rozmawiać znowu o naszej sytuacji, o jego zachowaniu, ale on już spał. Zaczęłam płakać, i płakałam całą noc aż zasnęłam. Jestem pewna, że on myśli o innej, moje życie jest takie trudne."

      JEGO pamiętnik

      "Legia przegrała... ale przynajmniej był sex!"
      • edelstein Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 12:44

        big_grin piekne
      • mamaemmy Re: facet po 30 i problem 09.03.14, 10:21
        hahahahahaha-dobre !
    • odi507 Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 12:20
      Eh,mam dosc ,jestem prawie 3 lata juz sama,chcialabym sie zakochac.
      • zuzi.1 Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 12:28
        ile masz lat? szukaj dalej i się nie poddawaj, nie wiąż się z byle kim...
      • sanrio Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 14:23
        może to względy higieniczne, myślałaś o tym? Może czuć ci z ust albo masz drażniący zapach potu? Na pierwszym spotkaniu może nie poczuł, drugie go odrzuciło. Jakoś mało kto myśli o takich sprawach, a dla mnie skreślałyby potencjalnego narzeczonego.
        • claudel6 Re: facet po 30 i problem 09.03.14, 02:10
          ale ją załatwiłaś big_grin
          • sanrio Re: facet po 30 i problem 09.03.14, 09:35
            no ale zobacz, nikt nie podjął tematu. Wszyscy piszą "nie zaiskrzyło", ale dlaczego to już nie wiadomo. A znam niestety mnóstwo osób, od których tak jedzie że rozmawiać się nie da, wyglądają na nieświadome tego stanu.
    • wredna.zmija Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 12:33
      Poszliście już do łożka ? jesli
      tak to skonsumował i do widzenia.
      • odi507 Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 12:35
        nie poszliśmy.
    • pederastwa Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 13:16
      Tak na moje oko z jego strony po prostu nie zaskoczyło. Twoje żarty go nie bawiły, nie mieliście ze sobą o czym rozmawiać. Dwa nieudane spotkania za wami, teraz od czasu do czasu dostajesz zdawkowego smsa na odpczepnego. Koniec pieśni, nie ma o co walczyć.
      • matkapolskopolska Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 13:27
        Wydaje, że nie ma sensu tracić czasu na tego pana. Ja bym się zapytała: co się stało, czy ma jakiś problem, dlaczego siedzi i milczy. A jak on by nadal milczał - to mówię dziękuję za spotkanie i do widzenia na zawsze.
    • fugitive Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 13:42
      a na jaki temat zrobił Ci ten wykład? może to coś wyjaśni?
    • blond_suflerka Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 13:49
      Chyba za szybko napisałaś dla Was scenariusz. Tak naprawdę to była faza poznawania a Ty za szybko oceniłaś go na plus. Tylko tydzień rozmawialiście online, potem jedno spotkanie fajne, drugie niefajne plus jego zachowania świadczące o braku zainteresowania. Tutaj nie ma o co walczyć bo to po prostu nowa znajomość z której na razie nic się nie rozkręca.
      Ciekawe co napisałaś-'przystojny, pracowity, całkiem fajny'-na tym etapie to jego fajność lub jej brak powinna być rozpatrywana jako pierwsza. Ta pracowitość to już wprawka pod marzenia o związku i wiciu gniazdawink
      Daj se większy luz, poznawaj ludzi i wydawaj oceny na podstawie faktów a nie wyobrażeń co do kogoś.
      I ciekawe czy to pierwsze spotkanie było takie fajne czy może Ty byłaś tak nakręcona na niego, że błędnie to odczytałaś.
      Tak czy tak-powodzenia!
    • gryzelda71 Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 13:57
      A jak ty chcesz walczyć? Śląc smsy?
    • triss_merigold6 Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 13:58
      Za szybko narobiłaś sobie nadziei, a facet uznał, że nie jest zainteresowany aż tak. Mógł jeszcze wyczuć tę atmosferę radośnie podekscytowanego oczekiwania na biały welon i wystraszyć się desperacji.
    • odi507 Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 14:07
      Na poczatku byl sms za smsem,telefon za telefonem (buziaczki,caluskim,pozdrowienia,pytania :co robisz itp).Po tej drugiej randce cisza.1 sms co 2 dni typu pozdrowienia.Dzis tez zadnego smsa od rana.Wczoraj jeden-milego wieczoru.
      Moze macie racje-nakręcilam sie.A w sobote mi mowil,ze w lipcu pojedziemy razem na wakacje itp itd.
      • zuzi.1 Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 14:13
        Może aktualnie na tapecie ma inną miłą pannę, więc ją zasypuje telefonami, a Ciebie trzyma tylko na tzw. stand by'u, stąd tylko jeden zdawkowy sms na jakiś czas, trzyma na Tobie "łapę" w razie, gdyby z inną nic nie wyszło, albo, gdyby mu się tamta znudział i nie miałby co robic wieczorem, wówczas zadzowni do Ciebie wink tacy są panowie, weź to pod uwagę i nie bądź naiwna wink
      • ladnyusmiech Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 14:38
        odi507 napisał(a):

        >A w sobote mi mowil,ze w lipcu pojedziemy razem
        > na wakacje itp itd.

        Po tygodniowej znajomości zaproponował ci wakacje ???? to może mój kumpel big_grin uciekaj gdzie pieprz rośnie tongue_out
    • monocle Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 14:25
      Jest wkur.....ny, że nadal nie skasowałaś swojego profilu na portalu randkowym wink Stąd ten foch.
      • odi507 Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 14:31
        Ja nie mam i nie mialam ogloszenia swojego na portalu randkowym.On mial i ja odpisalam(mowila,ze tylko ja mu odpisalam,nikt inny)
        • triss_merigold6 Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 14:41
          Kłamczuszek, ale nietrudno go zrozumieć. Jakoś nie wierzę, że do w miarę wyglądającego 30-letniego faceta napisałaś tylko Ty.
          Spotkał się 2 razy i uznał, że na więcej nie ma ochoty, nawet na tyle żeby do łóżka iść.
          Nie każdy kto sprawia wrażenie sympatycznego i z kim się przyjemnie rozmawia, ma chęć kontynuować znajomość, zwłaszcza jeśli szuka przez portal randkowy.
    • woman_in_love głowna mnie rozbolała od tego 08.03.14, 14:31

      • odi507 Re: głowna mnie rozbolała od tego 08.03.14, 14:38
        Dziekuje za wypowiedzi.Kolesia trzeba olać,smutne ale prawdziwe.Wątek zakonczony.
        • triss_merigold6 Re: głowna mnie rozbolała od tego 08.03.14, 14:42
          To chyba on Cię olał, a nie odwrotnie? Po prostu nie bierz tej akurat znajomości pod uwagę, nie roztrząsaj co się stało i nie narzucaj się.
        • zuzi.1 Re: głowna mnie rozbolała od tego 08.03.14, 14:44
          Szukaj w innym miejscu niż na portalach randkowych, tam są sami starzy wyjadacze i cwaniaki wink
          • zuzi.1 Re: głowna mnie rozbolała od tego 08.03.14, 14:45
            plus jak to ładnie określa Triss: wiele "odpadów atomowych", którzy się na początku pięknie maskują wink
            • kk345 Re: głowna mnie rozbolała od tego 08.03.14, 19:26
              Bo tak w sumie co

              >przystojny,pracowity,calkiem fajny 30 latek

              miałby robic na portalu randkowym?
    • lauren6 Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 16:40
      Pewnie poznał z inną, ale z Tobą nie chce tracić kontaktu jakby z tamtą nie wyszło. Stąd te niezobowiązujące smsy co 2 dni, w celu utrzymania znajomości. Olej go.
      • paliwodaj Re: facet po 30 i problem 08.03.14, 20:52
        he he he
        Ci po 30-ce to czesto takie przebraki , ktorzy maja powod do bycia samotnymi
        Ja kiedys pisalam z takim 4 tygodnie, wkoncu sie spotkalismy. Zdjecia mial super, byl kiedys foto-modelem i potrafil sie ustawic dobrym bokiem do aparatu.
        Jak go zobaczylam wkoncu okazalo sie ze zdjecia mial, owszem, sprzed lat smile do dnia spotkania nabral calkiem sporego brzucha, gadal bez sensu, oglady brak, narzekal na wszystko.
        Ale ok, kiedys na obiad sie wybierzemy w imie tego textowania tygodniami
        Po spotkaniu umowilam sie z kolezanka i mi sie telefon rozladowal w miedzyczasie wiec nie wiedzialam czy cos pisal, dzwonil
        Na drugi dzien naladowalam telefon a tu widze 2 sms, w jednym pytanie "czy jestem taki jak na zdjeciach?" w drugim "nie ma problemu, nie bede cie zmuszal do zadawania sie z paskudnym facetem" Nigdy wiecej nie napisal, no i w sumie to znak opatrznosci bozej
        Uwierz mi nie ma nic na sile, chyba ze gdzies tam czujesz ze faktycznie legia przegrala i to powod do milczenia. Moze go po prostu wprost zapytaj o sytuacje?
    • krolowa_online Re: facet po 30 i problem 09.03.14, 02:44
      SKAD wiesz, ze nie ma zony i dzieci?
      skad wiesz, czy sie nie zakochal w innej przez ten portal?
      Skad wiesz, ze nie wystapily oba przypadki o ktorych napisalam?
      daj sobie spokoj
      • abdita Re: facet po 30 i problem 09.03.14, 07:58
        Opisywana przez autorkę wątku sytuacja od razu skojarzyła mi się z pojęciem "osobowość borderline". Może masz do czynienia z kimś takim jak ja kiedyś. Zachowanie faceta to była istna sinusoida. Raz szalał na plus, za chwilę nie kontaktował się w ogóle i nie widział w tym nic nienormalnego, i tak na zmianę. Sam nie wiedział czego chce. Potrafił mi powiedzieć, że jestem dla niego ideałem, ale co jeśli spotka kiedyś bardziej idealnego ideała? Interesuję się trochę psychologią i przez przypadek (kierowany chyba palcem Bożym) na jakimś forum znalazłam opis osobowości borderline i byłam w szoku jak to pasowało do niego i całej sytuacji. Nawet mu o tym powiedziałam, o dziwo nie zaprzeczył, ale nawet w ogóle się do tego nie odniósł. Oczywiście nie było sensu kontynuować znajomości. Po długim okresie braku kontaktu zdarzało mu się zadzwonić z okazji urodzin i dodatkowo z jakiś raz na rok, zupełnie jakby nigdy nic. Dzwonił nawet jak mu powiedziałam, że mam narzeczonego. Niedługo przed ślubem zadzwonił ostatni raz i w czasie rozmowy jak już dowiedział się, że to już lada moment, okazało się, że już od ponad roku spotyka się z kimś na poważnie, a podczas poprzedniej rozmowy skłamał i zataił to. Pewnie na wypadek jakby dziewczyna okazała się w jego oczach mniej idealnym ideałem niż ja. Możliwe, że przez te dwa telefony na rok starał się utrzymywać kontakt w razie czego, gdyby w końcu zdecydował, że "lepszy rydz niż nic", bo po wiadomości o rychłym ślubie nie zadzwonił już nigdy (kilka lat).
        Trochę się rozpisałam, ale może moje doświadczenie pomoże komuś w podobnej sytuacji zrozumieć czyjeś zachowanie i podjąć właściwą decyzję jak postąpić.
    • panirogalik Re: facet po 30 i problem 09.03.14, 09:16
      Przystojny, pracowity, całkiem fajny po trzydziestce KAWALER?
      Bue he he big_grin

      "To To już koniec baby, skończyło się love story
      Jestem już zmęczony, wracam dziś do żony"
      • triss_merigold6 Re: facet po 30 i problem 09.03.14, 09:24
        Taa, jasne. Bo każdy facet, który splawia pannę po dwóch spotkaniach musi być żonaty, niestabilny emocjonalnie, mieć borderline czy inny syf. Puknijcie się w głowę.
        • panirogalik Re: facet po 30 i problem 09.03.14, 09:28
          Nie każdy ale tych przystojnych, pracowitych, fajnych wyławia się przed trzydziestką.
          • triss_merigold6 Re: facet po 30 i problem 09.03.14, 09:34
            Czasem trafiają na rynek wtórny, zwłaszcza ci niezaobraczkowani. Wielu dopiero koło trzydziestki zaczyna dopiero rozważać stały związek, część spuszcza kryzysowe narzeczone z którymi byli od matury czy studiów. Zresztą jak taki ma tylko pannę, to co za problem go wyjąć.
            • panirogalik Re: facet po 30 i problem 09.03.14, 09:49
              Zdarza się, nie mozna powiedzieć ze nie. Ale ja mam raczej inne spostrzeżenia, ci fajni, pracowici i przystojni są dość szybko zobowiązani żoną i dzieckiem albo dzieckiem i żoną (kolejność powstałego zobowiązania różna) lub dzieckiem i partnerką życiową. Znałam kawalerów po trzydziestce ale oni nie byli albo fajni, albo przystojni albo pracowici. Aktualnie jednemu używanemu wróżę kopa i kawalerstwo po trzydziestce ale to też chłopak z problemami.
              • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: facet po 30 i problem 09.03.14, 10:52
                W wiekszosci cywilizowanych krajow ludzie nawet nie rozwazaja slubow czy rozmnozenia sie przed 30. Odwrotnie na Ukrainie np., gdzie uważa się, że niezaobraczkowany czlowiek powyzej 22-25 jest wybrakowany. O krajach muzułmańskich litosciwie nie wspomnę. To tylko swiadczy o mieszkancach. I hle hle hle, jakos uwazam, ze wolni faceci po 30 sa mniej wybrakowani niz mezowie wiekszosci ematek - moge do woli sypac personalnymi przykladami, sporo tu takich, co sie dzieckiem nie zajmuja, wydzielaja kase litosciwie, zdradzaja, nic nie robia itp. WIELE ematek ma tak nieciekawa sytuację osobistą, że jakoś muszą sobie zredukować dysonans poznawczy i jedt to poniekąd zrozumiałe.
                • triss_merigold6 Re: facet po 30 i problem 09.03.14, 11:12
                  Skoro są wolni i nietestowani w warunkach domowych, to skąd wiesz, że nie są wybrakowani?
                  • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: facet po 30 i problem 09.03.14, 11:31
                    A gdzie napisałam, że wolni = nietestowani w warunkach domowych?
                    Jeśli chodzi o katolików- czyli o osoby, które z założenia nie mogą być testowane przed ślubem ani jeżeli chodzi o wspólne zamieszkanie ani o seks- to się nie wypowiadam, bo nie należę do tego środowiska i się nie znam.
          • ponis1990 Re: facet po 30 i problem 09.03.14, 09:43
            Mógł ci napisać że spotkał się tylko z Tobą, a mi to wygląda że spotkał się też z innymi i masz konkurencję. I kontakt trzyma ,,na zapas''.
        • abdita Re: facet po 30 i problem 09.03.14, 12:03
          Nie każdy, ale się zdarzają i dobrze jest mieć tego świadomość, a dziewczyna może się zastanowić i porównać czy przypadkiem nie ma z takim osobnikiem do czynienia. Po co ma się np. głowić co zrobiła nie tak. Warto skorzystać z doświadczeń innych i nie uczyć się na własnych błędach, skoro można ich uniknąć.
          A koleś jej wcale nie "spławił", bo odzywa się jak mu się "przypomni" i całokształt jego zachowania jest co najmniej dziwny.
          A w główkę możesz puknąć się sama, jak nie potrafisz prowadzić kulturalnej konwersacji.
    • inguszetia_2006 Re: facet po 30 i problem 09.03.14, 09:57
      Witam
      Szczerze? Olej dziada. Jak mężczyzna jest zainteresowany to nie ma takich gór, których nie przejdzie, mórz, których nie przepłynie, murów, których nie obali by paść u twych stóp;-D Na jeden twój znak powinien lecieć do ciebie z wywieszonym jęzorem. To byłaby chemia i zainteresowanie. A tak to jest nie wiadomo co, z naciskiem na "mam cię gdzieś". Pobudka!
      Pzdr.
      Ing
      • bei Re: facet po 30 i problem 09.03.14, 10:02
        Odpuść, dostajesz czytelny przekaz, ze nie jest Tobą zainteresowany.
    • yoolcia7 Re: facet po 30 i problem 09.03.14, 10:26
      a ja polecam coś do poczytania na fejsie

      www.facebook.com/profile.php?id=100006564575530
      :0
    • wielkanocnaniespodzianka moja chrześniaczka (16 lat) ma teraz taki problem 09.03.14, 11:30
    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: facet po 30 i problem 09.03.14, 11:34
      Daj sobie spokój. Nie rozkminiaj, skreśl Pana.
    • triismegistos Re: facet po 30 i problem 09.03.14, 12:51
      Dżizas, dwie randki, tydzień esemeskowania a ty przeżywasz? Po co? Umów się na kolejną randkę, tylko z kimś innym.
    • odi507 Re: facet po 30 i problem 10.03.14, 10:16
      ...i znowu sie odezwał,wczoraj wieczorem dostalam smsa o tresci"wrocilem z ciezkiej podrozy,chcialas sie spotkac".Ok byl w pracy na delegacji,tyle,ze o tym fakcie dowiedzialam sie wczoraj wieczorem.I znowu jestem chora bo dzien brak kontaktu ( probowalam sie odzwyczaic ,zapomnialam)i znowu napisal(calego 1 smsa).
      • triss_merigold6 Re: facet po 30 i problem 10.03.14, 10:20
        Przestań się zachowywać jak piętnastolatka. Facet, którego znasz trzy tygodnie i widziałaś dwa razy, nie musi Ci się tłumaczyć gdzie był i co robił. Nie musi dawać sygnałów codziennie ani nawet co drugi dzień, to luźne prapoczątki znajomości więc się nie napalaj.
      • zazou1980 Re: facet po 30 i problem 10.03.14, 10:53
        odpisz mu: "chciałam, ale mi przeszło, nara..." i daj sobie spokój smile
        • triss_merigold6 Re: facet po 30 i problem 10.03.14, 10:55
          Gimbaza.
      • mood_indigo smsy... 10.03.14, 11:07
        Ale Ty nie możesz do niego zadzwonić i po prostu porozmawiać tylko musicie smsować? Co on ma, telefon na kartę czy jak?
        • lelija05 Re: smsy... 10.03.14, 11:44
          Może żonę...
          A w sumie, to łza się w oku zakręciła, problemy młodych lat, ech, nasłuchałam się tego, a co on miał na myśli mówiąc, pisząc, patrząc, nie mówiąc, nie pisząc, nie patrząc - na mnie, do mnie, obok mnie, za mną i tak dalej i tak dalej...
          A teraz jest krótkie, to czego mi dupe zawracasz.
        • triss_merigold6 Re: smsy... 10.03.14, 11:50
          OMG, po co ma dzwonić do faceta, którego widziała dwa razy w życiu i oczekiwać jakichś wyjaśnień? Naprawdę doradzasz dziewczynie, żeby się tak namolnie narzucała?
          • odi507 Re: smsy... 10.03.14, 11:56
            Nakrecilam sie bo...chcialabym sie zakochac,bo przez pierwszy tydzien wydzwanial i pisal co chwilę,bo wydal mi sie interesujący...Ale jak mi na drugim spotkaniu,gdy zapytalam czy chce zwiazku czy czegos innego a jak tak,to czego,on mi odpowiedzial,ze powie mi za tydzien to...dalo mi to do myslenia.Na smsy odpisuje pio dwoch dniach albo w ogole.Niech sobie zyje w swoim swiecie,ja odpuszczam.
            • triss_merigold6 Ściana 10.03.14, 11:58
              Ściana. Zupełnie obcego faceta zapytałaś czy chce związku, czy czegoś innego, nic dziwnego że uciekł z krzykiem. Każdy normalny człowiek by uciekł z krzykiem.
              • misterni Re: Ściana 10.03.14, 14:30
                No dokładnie. W ogóle nie wyobrażam sobie, żeby się pytać faceta o takie rzeczy.
                To czy chce związku, czy nie wynika z jego zachowania i wszelkie drążenie tematu jest poniżej godności kobiety.
              • anorektycznazdzira Re: Ściana 11.03.14, 20:44
                Ja bym uciekła z krzykiem na jej miejscu, w pierwszym tygodniu, kiedy by mnie ledwie co poznany i raz widziany na oczy facet zasypywał smskami tongue_out, buziaczkami i pisał mi że tęskni (!!!! wtf?)
            • nanuk24 Re: smsy... 10.03.14, 15:14
              Ale jak mi na drugim spotkan
              > iu,gdy zapytalam czy chce zwiazku czy czegos innego a

              Co!?
              big_grin
          • mood_indigo Triss 10.03.14, 12:15
            Zaraz zaraz, ja tylko delikatnie dałam do zrozumienia, że smsy/brak smsów w omawianej grupie wiekowej od czapy wydaje się być. Od samego początku znajomości, której - tu się zgadzamy - już nie ma. O ile w ogóle można powiedzieć, że była wink
      • panirogalik Re: facet po 30 i problem 10.03.14, 12:00

        "chcialas sie spotkac"

        skucha, powinien napisać "chciałbym się z Tobą spotkać".

        • triss_merigold6 Ale on nie chce! 10.03.14, 12:05
          Ale on wcale nie chce się spotkać! Nikt zdrowy psychicznie nie umówi się ponownie z panną, która na drugim spotkaniu pyta o związek.
          Droga autorko:
          - przestań projektować na podstawie iluzorycznych przesłanek
          - nie bądź nachalna
          - nie pytaj o to co z wami będzie po tygodniu, miesiącu czy trzech miesiącach
          - nie oczekuj, że facet odpisze na sms-a w ciągu godziny czy dwóch czy nawet tego samego dnia, a jak nie pisze, to nie dzwoń z pytaniem co się stało.
          - daj facetowi szansę na wykazanie się inicjatywą, jeśli jej nie wykazuje - daj sobie spokój
          • odi507 Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 12:16
            Nie zapytalam o zwiazek jako skladanie propozycji tylko o to czego chce,na co liczy,czego oczekuje i nie widze w tym nic zlego.Mylisz sie bo nie ejstem nachalna,nie wydzwaniam za nim,nie pisze smsow(1 dziennie to za duzo?i to zaraz po jego smsie),nie latam za nim a chcę kontynuowac znajomosc.Nie piszę smsow tęsknie,myslę itp.Nie prosze o spotkanie,a jedynie odpowiedzialam mu na pyt.,ze tak chcialam sie spotkac.
            • triss_merigold6 Tak, jesteś. Nigdy nie wyjdziesz za mąż 10.03.14, 12:23
              Tak, jesteś nachalna.
              Nikt po jednym spotkaniu nie powie serio, czego chce i na co liczy, bo zwyczajnie nie zna osoby z którą się spotkał. Zadawanie takiego pytania jest chamskie, niestosowne i namolnei.
              Tak, odpisywanie natychmiast zupełnie obcemu gościowi świadczy o desperacji, ma 300% dowód na to, że nie wypuszczałaś telefonu z ręki nawet w kiblu.
              Tak, widać aż za bardzo że chcesz kontynuować znajomość. Jeśli na tym etapie przyklejasz się rozpaczliwie, to potem musi być tylko gorzej. Facet widzi i czuje red alert, wielki migający neon z napisem desperatka

              Postępuj tak dalej, a nigdy nie wyjdziesz za mąż.
              • odi507 Re: Tak, jesteś. Nigdy nie wyjdziesz za mąż 10.03.14, 12:28
                Nie musze wychodzic za mąz,nie jest mi to do zycia potrzebne.
                Zle mnie zrozumialas-nie odpisuje na smsa od razu po jego smsie ale w odstępie czasowym(np wczoraj dostalam-dzis odpisalam).ok ,jestem desperatka ale koles jest ciekawy i chce ta znajomosc kontynuowac,walcze o znajomosc.
                • triss_merigold6 Re: Tak, jesteś. Nigdy nie wyjdziesz za mąż 10.03.14, 12:33
                  Qrde, nie masz jakiejś matki czy (lepiej) babci, która wytłumaczyłaby Ci co działa, a co niekoniecznie? Może poradnik jakiś przeczytaj, czy coś.
                  Jeśli koleś jest ciekawy, to może wybierać wśród również ciekawych, atrakcyjnych i wolnych kobiet, jesteś w stanie z nimi konkurować chociażby inteligencją?
                  O znajomość się nie walczy, jeśli już to facet powinien na tym etapie zabiegać, pułapka nie lata za myszami.
                  • gryzelda71 Re: Tak, jesteś. Nigdy nie wyjdziesz za mąż 10.03.14, 13:19
                    Weż już przestań, bo zaczynasz głupoty pisać. Niejeden związek trwa, bo pani na początku zachowała się niezgodnie z twoimi wytycznymi.
                    • triss_merigold6 Re: Tak, jesteś. Nigdy nie wyjdziesz za mąż 10.03.14, 13:21
                      Spoko to wolny kraj, na razie autorka zachowała się po swojemu ze skutkiem jak widać.
                      • gryzelda71 Re: Tak, jesteś. Nigdy nie wyjdziesz za mąż 10.03.14, 13:23
                        Autorka cóż....
                        Ale nie prawdą jest,ze zawsze trzeba czekać na pierwszy krok faceta.
                        Ale to akurat nie ten przypadek.
                        • triss_merigold6 Re: Tak, jesteś. Nigdy nie wyjdziesz za mąż 10.03.14, 13:25
                          Oczywiście, że nie zawsze, ale nawet ten pierwszy krok można zrobić w taki sposób, żeby nie zadusić.
                          • gryzelda71 Re: Tak, jesteś. Nigdy nie wyjdziesz za mąż 10.03.14, 13:28
                            Pani za bardzo na związek nastawiona, ale czy to zbrodnia,ze jej facet się spodobał? Zdarza sie. Kiedyś tydzień popłakałaby w poduszkę, bo pana by nie zobaczyła więcej. Komórka to straszna rzecz....
          • aurita Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 12:28
            triss nie psuj nam zabawy... watek zapowiada sie na wyjatkowo dlugi smile
            • odi507 Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 12:31
              Dobrze,to powiedz mi co teraz.Nie odpisywac,nie odzywac sie?Doradz a nie pluj.
              • triss_merigold6 Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 12:36
                Nie odzywaj się, siedź cicho, będzie chciał to zadzwoni.

                Przypominasz mi laskę, z którą kiedyś umówił się mój partner, jak był wolnym człowiekiem. Po dwóch niezobowiązujących spotkaniach panna oszalała i zaczęła wypisywać sms-y, mieć focha że nie odpisuje, wypytywać co, dlaczego i co się stało. W końcu się z nią spotkał i w krótkich żołnierskich słowach wyjaśnił, że jeszcze nawet do łóżka nie poszli, a ona się przyzwyczaja i żeby spadała.
                • marianna72 Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 13:20
                  tris ale to nawet nie trzeba szukac wsrod zwiazkow damsko meskich.Ja mam taka znajoma kilka lat temu poznalysmy sie i znajomosc zapowiadala sie ok, po czym panna zaczela do mnie esemesowac , proponowac spotkania , jak nie odpisalam od razu pisala z pretensjami ,ze sie nie odzywam . Na koniec wysmarowala do mnie esemesa, ze konczy te znajomosc ,znajomosc , ktora dla mnie w ogole sie jeszcze nie zaczela. Ok przezyje koniec piesni .To bylo kilka lat temu ostatnio spotkalysmy sie przez przypadek w sklepie i znowu zagadala, od tamtych wiadomosci minelo 7 lat wiec mysle ok zmienila sie dam jej szanse no i szopka zaczela sie od nowa niektorzy sa naprawde niereformowalni .A wystarczylo by dac na luz ja mam duza grupe znajomych moglabym ja wciagnac w to towarzystwo ( bo rozumiem ,ze dziewczyna pewnie czuje sie samotna) ale cholera mnie bierze jak pomysle ,ze bedzie moze fochowac na jakims wspolnym wyjsciu bo nie zachowam sie tak jak wedlug niej powinnam
                  • misterni Przypomniała mi się znajoma, 10.03.14, 14:42
                    która się obrażała na mnie że nie umawiam się z nią codziennie na spacer do parku (obie miałyśmy dzieci wózkowe). Potrafiła robić np takie cyrki, że specjalnie szła koło mojego domu, dzwoniła domofonem i mówiła: "Tak tylko dzwonię, żebyś wiedziała jak to jest, że idę bez ciebie na spacer" big_grin
                    Potem nastąpił etap, w którym niemal codziennie podsyłała starszą córkę a to z kawałkiem ciasta, a to z jakąś roślinką do ogrodu, a to z kawałkiem swojskiej kiełbasy wink. Szybko wymiksowałam się z tej znajomości, bo zalatywało mi "fatalnym zauroczeniem" wink
              • tabakierka2 Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 12:36
                odi507 napisał(a):

                > Dobrze,to powiedz mi co teraz.Nie odpisywac,nie odzywac sie?Doradz a nie pluj.

                eee...gdyby mu zależało, to raczej wyszedłby z inicjatywą.
                Ja bym nie odpisywała i chyba czekała.
                Napisał 'chciałaś się spotkać'. Odpisz 'jeśli chcesz,możemy się spotkać'. I koniec. Czekaj na jego ruch, wycofaj się trochę, bo przecież jeszcze nic straconego. Pozwól jemu przejąć pałeczkę, a jeśli nie przejmie...trudno.
                • odi507 Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 12:40
                  Dobrze,to ja napiszę,to mu odpisalam dzis rano(sms przyszedl wczoraj ok 20ej)"wszystkiego pozytywnego z okazji dnia mezczyzny i tak,chcialam sie sopotkac,upieklam sernik z brzoskiwiniami,chcialam zebys sprobowal czy jadalny" i...do teraz cisza z jego str.
                  • triss_merigold6 Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 12:42
                    AAaa, nic gorszego nie mogłaś zrobić.
                    No dobra, mogłaś - wytropić jego adres i przyjechać z tym sernikiem pod drzwi, odziana w sam płaszcz bez bielizny pod spodem.
                    • odi507 Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 12:44
                      nie,nie zrobilbym tego.Nie nabijaj sie.Teraz bede cicho,juz nic nie napiszę dio niego,moze powalczy./
                      • mood_indigo Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 12:47
                        Teraz się przestań odzywać, może się wystraszy, że miałaś wypadek i jesteś w szpitalu i przyjedzie z bukietem i wyznaniem, że nie odpisywał/odpisywał oschle bo zwaliło go z nóg nagłe uczucie.

                        A tak serio, odi, naprawdę, NAPRAWDĘ nic z tego nie będzie. Nic nie było nawet, no!
                      • triss_merigold6 Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 12:53
                        To dla Twojego dobra, może coś zrozumiesz.

                        Twojego sms z życzeniami (po uj obcemu facetowi składasz życzenia, prosił Cie ktoś?!) pan zrozumiał tak, że włączył Ci się tryb: a teraz zaprezentuję się jako znakomita gospodyni, ciepła i opiekuńcza kandydatka na żonę, która piecze domowe ciasto. Red alert.
                        • odi507 Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 13:02
                          dobra,juz dobra,zrozumialam,dotarlo do mnie.Juz sie nie łudzę.A zyczenia wyslalam bo on tez mi wyslal na dzien kobiet(nie,nie jako super gospodyni,on wie,ze ja uwielbiam piec i gotowac,jak kiedys/wczesniej jak tych smsow bylo duzo i pytal co robię,to prawie codziennie dostawal odpwoiedz,ze gotuje to czy tamto itp)
                          • aneta-skarpeta Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 15:25
                            no, ale skoro lubisz gotowac, to znaczy, że ci wychodzi, wiec sms o serniku, czy sie udał- w sytuacji gdy nie piszecie ze sobą non stop kolor to narzucanie się i desperacja

                            nie traktuj tego co piszemy jako atak na Ciebie, tylko jako radę i otworzenie oczu

                            nie znasz goscia, nie masz o co walczyc, bo to obcy facet, moze ma zone, moze to psychopata, moze damski bokser, moze nudziarz, moze kłamca

                            ale

                            jakby miał byc dla ciebie i mialoby sie to udac, to on musi bardzo chciec- nie tylko Ty

                            a facet jak zwariuje na punkcie kobiety to nie bój się, delegacja nie delegacja- zadzwoni, wysle smsa, chocby zdawkowego, chocby w nocy
                        • tabakierka2 Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 13:06
                          triss_merigold6 napisała:


                          > Twojego sms z życzeniami (po uj obcemu facetowi składasz życzenia, prosił Cie k
                          > toś?!) pan zrozumiał tak, że włączył Ci się tryb: a teraz zaprezentuję się j
                          > ako znakomita gospodyni, ciepła i opiekuńcza kandydatka na żonę, która piecze d
                          > omowe ciasto
                          . Red alert.

                          też bym to tak odebrałabig_grin
                          nawet facetem nie będąc.
                  • lady-z-gaga Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 13:04
                    odi507 napisał(a):

                    > Dobrze,to ja napiszę,to mu odpisalam dzis rano(sms przyszedl wczoraj ok 20ej)"w
                    > szystkiego pozytywnego z okazji dnia mezczyzny i tak,chcialam sie sopotkac,upie
                    > klam sernik z brzoskiwiniami,chcialam zebys sprobowal czy jadalny" i...do teraz
                    > cisza z jego str.



                    nie spieszy się, bo wie, że w razie czego upieczesz drugi sernik, jesli pierwszy się zeschnie w oczekiwaniu na wizytę księcia pana tongue_out
                    z każdej literki, ktorą piszesz, bije po oczach niezaprzeczalny fakt: ustawiłaś się na z góry przegranej pozycji, jako ta, która zabiega o faceta
                    dziewczyna pewna siebie nie musi wabic sernikiem, a jesli juz upiecze, to będzie przekonana, że wykonała najlepszy sernik na swiecie smile a Ty co? "sprawdź czy jadalny"....to niby żarcik, ale pokazuje, ile w Tobie kompleksów
                  • tabakierka2 Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 13:05
                    odi507 napisał(a):

                    > Dobrze,to ja napiszę,to mu odpisalam dzis rano(sms przyszedl wczoraj ok 20ej)"w
                    > szystkiego pozytywnego z okazji dnia mezczyzny

                    na tym bym zakończyła SMSa. Druga część znów pokazuje, że Tobie zależy.
                    • odi507 Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 13:06
                      juz go wyslalam,nie odwroce tego.
                  • joaaa83 Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 13:11
                    Sms - porażka. Kup sobie lepiej jakiś poradnik, bo z takim przymilaniem się do faceta naprawdę wychodzisz na desperatkę. On ochładza relacje, bo zobaczył że się za bardzo nakręciłaś.
                    • triss_merigold6 Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 13:15
                      Punkt pierwszy - po 2 spotkaniach nie ma żadnej relacji więc nie ma czego schładzać.
                      Punkt drugi - on nie ochładza relacji, on już uciekł z krzykiem.
                      Punkt trzeci - kobieta nie powinna zachowywać się jak połączenie młodego radosnego labradora z troskliwą gospodynią.
                      Punkt czwarty - atrakcyjni mężczyźni po 30-tce mają radar wyczulony na desperatki i uciekają z krzykiem.
                      • lelija05 Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 13:27
                        A właściwie co złego jest w desperatce? O ile w ogóle tak należy nazywać kobiety, którym zależy.
                        • triss_merigold6 Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 13:30
                          Przeraża, tak samo jak desperat. Przytłacza. Osacza. Żąda kontaktu na swoich warunkach i strzela fochy/ma pretensje za kontakt rzadszy i mniej intensywny. Ma oczekiwania nieadekwatne do poziomu znajomości. Przyzwyczaja się szybko i stwarza problemy. Nie rozumie delikatnego spławienia, trzeba delikwentkę czy delikwenta potraktować butem, żeby się odczepił.
                        • triss_merigold6 Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 13:33
                          A, i jeszcze jak się z taką czy takim pójdzie do łóżka niezobowiązująco, to desperatka planuje ślub, a desperat chce się wprowadzać co najmniej i trudno spławić. uncertain
                          • iwles Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 13:40

                            Nie
                            Po prostu facet tchórz, jak większość facetów.
                            Zamiast otwarcie powiedzieć, co leży mu na duszy, bawi się w podchody.
                            Jeżeli widzi, że wg niego nic nie będzie, krótka rozmowa (np. na drugim spotkaniu), że bardzo mu przykro, ale on czuje, że to nie to.
                            I finito.
                            Bawić się w jakieś fochy i prowokować domysły ? Facet - fujara, do skreślenia. Bez względu na to, co Odi zrobi.
                            • triss_merigold6 Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 13:50
                              A powiedz, dlaczego ktokolwiek na drugim-trzecim-czwartym spotkaniu powinien się czuć zobowiązany do jakichkolwiek wyjaśnień i oficjalnego powiadamiania, że oto dalszego kontaktu nie będzie?
                              Nigdy w życiu nie tłumaczyłam niczego facetom z którymi spotkałam się raz, dwa czy trzy razy. Nie odbieram telefonu, spławiam, nie mam czasu, nie odpisuję itp. - to chyba były wystarczająco klarowne sygnały.
                              • iwles Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 14:00

                                > Nie odbieram telefonu, odpisuję itp
                                > . - to chyba były wystarczająco klarowne sygnały.


                                no to nieładnie. Ja zawsze mówię - sorry, nic z tego nie będzie, nawet po jednym spotkaniu.
                                A już dla mnie szczytem buractwa jest mówienie: "zadzwonię" (kiedy już wie, że nie zadzwoni). Po co ?
                                • triss_merigold6 Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 14:03
                                  Nie, po prostu nie czułam się zobowiązana do tłumaczenia czegokolwiek.
                                  Zadzwonię = spadaj, a brzmi bardziej elegancko. To się nazywa dyplomacja.
                                  • gryzelda71 Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 14:14
                                    Zadzwonię= spadaj?
                                    w zyciu bym na to nie wpadła.
                                    • triss_merigold6 Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 14:28
                                      Jeśli nowopoznany facet/kobieta po pierwszym czy drugim spotkaniu oświadcza "yyyy, mam mnóstwo pracy, przyjeżdża kuzynka, opiekuję się psem babci, delegacja na horyzoncie, zostawiłem czajnik na gazie, zadzwonię" to oznacza spadaj.
                                      • iwles Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 14:40

                                        no tak
                                        ale jeśli powie: było bardzo miło, zadzwonię.
                                        ? też oznacza spadaj ?
                                        • triss_merigold6 Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 14:47
                                          Jeśli nie zadzwoni przez tydzień-10 dni, to raczej znaczy spadaj, a jak zadzwoni, to nie znaczy. big_grin Ale naprawdę zdrowiej i skuteczniej jest ten tydzień-10 dni wytrzymać i nie wydzwaniać jako pierwsza.
                                          • odi507 Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 14:51
                                            Ale on mi nie powiedzial spadaj.On poluznil kontakt ale pisze(tzn.do wczoraj bo dzisiaj nawet na zyczenia dziekuje nie odpisal).Na spotkaniu gadal:pojedziesz ze mna na wakacje,pomogę ci kupic auto czy dam ci swoj internet bo ja swojego nie uzywam.
                                            • triss_merigold6 Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 15:04
                                              Po spotkaniu powiedział Ci spadaj tylko nie zrozumialas.
                                              • odi507 Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 15:06
                                                to po co pisze dalej?!
                                                • triss_merigold6 Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 15:09
                                                  Po twoim zaproszeniu na domowy sernik, na pewno przestanie.
                                            • aneta-skarpeta Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 15:35
                                              odi zastanów się

                                              facet CIĘ NIE ZNA ( na pierwszym spotkaniu) i proponuje wspolne wakacje, pomoc przy smaochodzie, dam Ci swój internet?

                                              przeciez od razu widąc, że facet niepoważny
                                          • gryzelda71 Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 14:52
                                            Triss, dzwonienie po tygodniu, gdy randka była udana jest na odczepnego. Znaczy panu nie przypadła pani do gustu. No chyba,że miał wypadek i był w śpiączce farmakologicznej.
                                          • iwles Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 14:53

                                            o matko, tydzień- 10 dni to wieczność i no jasne, wiadomo, co znaczy.
                                            ale równie dobrze mógł mieć wypadek i lezy w szpitalu wink
                                            Tylko po kiego grzyba w ogóle mówi o dalszej znajomości, kiedy sam wie, że nie ma ochoty na kontynuację.
                                            Ja tam nie chcę, bo i po co, robić facetowi nadziei i mówię, że sorry, ale to nie ma sensu, nie żadne tam: "odezwę się".
                                      • gryzelda71 Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 14:50
                                        No to brzmi inaczej.
                        • aneta-skarpeta Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 15:28
                          a chciałabys zdesperowanego faceta gdybys była piekną, atrakcyjną, pracowita i fajną wolną kobietą?
                          • lelija05 Re: Ale on nie chce! 11.03.14, 11:13
                            Jeśli by mi się podobał, to czemu nie?
                      • aurita Re: Ale on nie chce! 10.03.14, 13:33
                        kobieta nie powinna zachowywać się jak połączenie młodego radosnego labradora z troskliwą gospodynią.

                        i znowu oplulam monitor.....
                  • aneta-skarpeta powiem tak 10.03.14, 15:22
                    po rozwodzie spotykałam sie z róznymi goścmi

                    zdarzyło mi sie popełniać twoje błedy

                    co zaskoczyło z moim obecnym mężem? że podeszłam do temamtu na lajcie i czekałam az sam zadzwoni, napisze, jak sie żegnalismy tpo nie wyskakiwałam- spotkamy sie jutro, za tydzień? tylko czekałam
                    i to on zdzwonił, on pisał, on zabiegał

                    jak wczesniej którys nie zabiegał to znajomośc się kończyła- facet ma na początku zanjomości ZA TOBĄ SZALEĆ
      • rurek00 Re: facet po 30 i problem 10.03.14, 13:35
        wczoraj wieczorem dostalam smsa o tresci"wrocilem z ciez
        > kiej podrozy,chcialas sie spotkac".

        Ja bym odpisała tak: "Tak, chciałam."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka