Dodaj do ulubionych

"Wróciłem, umyj d*psko"

    • joa66 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 18:16
      Dno.
    • anorektycznazdzira Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 18:22
      > Kolega, zamawiając jedzenie w knajpie "Dla mnie zupę, a dla mojej d*py kotleta"

      To jest super big_grinbig_grin

      Powiedzonka? Hmm, ja mam w ogóle złośliwe żarty i co chwila gadam jakieś głupoty, za które, gdyby nie miał poczucia humoru, już dawno mój chłop by się obraził albo i rozwiódł...
      • eraz-lilipop Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 22:18
        Nasz znajomy do zony od progu krzyczy " Gienka szoruj kapuste , wrocilem" Ja to przez dlugi czas nie obczajalam tej kapusty , az maz mnie uswiadomil .
      • rosapulchra-0 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 08.04.14, 06:41
        Też mi się to spodobało big_grin
        Ale zaraz przyleci tu WC i będzie krzyczeć coś o seksistowskich tekstach na które się zgadzamy, byleby mieć portki w domu big_grinbig_grinbig_grin
    • solejrolia Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 22:04
      określenia swoje mamy, taki nasz kod, ale nie napiszę, bo to nie nadaje się do publicznej wiadomości tongue_out wink

      za to na córkę mówimy ty gamoniu, lub podobnie.
      wzięło się to z serialu Rodzinka .pl, bo w sumie jesteśmy jak ci z filmu- córka czasem zachowuje się jak te dzieciaki, a my wkurzamy się na nią, jak Kożuchowska z Karolakiem.
      No i czasem jak się wygłupiamy, albo dyskutujemy, to córka na nas spogląda i kwituje z politowaniem: no tak, Adamsowie.
      żeby nie było: mąż miał jakiś czas temu miał dzwonek w telefonie melodyjkę z bajki Adamsowie, i nawet cytowaliśmy Adamsów.
      czasem też lecą cytaty/nawiązania z Monty Pytona. (np. przy stole, po posiłku, córka zakrzykuje: no to jeszcze miętowy opłatek raz-dwa!)
      i kto nas nie zna, (albo nie wie, że to taka konwencja), no to mysli sobie- OJP, i żenada
    • quba Re: tak 07.04.14, 23:07
      No oczywiście, że mamy swoje powiedzonka, własne zdrobnienia, ale nie są ani chamskie, ani rubaszne, ale miłe i sympatyczne, świadczące o naszych do nas uczuciach wzajemnych, więc, jak ktoś wcześniej napisał są nasze i nie przytoczę.
      W "wielkiej tajemnicy" tylko wspomnę, że zarówno są to inne imiona, jak i nazwy zwierzątek, ale sa fajne i nsze.
      Ale ciekawie poczytać, jeśli chcecie się podzielić swoimi powiedzonkami.
      • fogito Re: tak 08.04.14, 07:01
        Faceci obrażają swoje partnerki publicznie a one jeszcze z tego zadowolone. Niezla akcja. I co sie dziwić, ze dla większości mężczyzn kobieta to tylko du.pa, skoro jest na to damskie przyzwolenie.
        Nie znam nikogo, kto by takie zarciki walil. Ale najwyraźniej seksizm i chamstwo ma sie dobrze w narodzie.


        • joa66 Re: tak 08.04.14, 07:50
          Co ty, nie masz poczucia humoru ? wink
          • fogito Re: tak 08.04.14, 11:18
            joa66 napisała:

            > Co ty, nie masz poczucia humoru ? wink

            Wychodzi na to, ze nie mam. Choć zawsze mi sie wydawało, ze mam.
            Teksty te są tak żenujące, ze tylko płakać pozostaje nad ludzka głupota. Nie wiadomo, kto gorszy, ci co je walą, czy ci co sie śmieją. Ech.
            • landora Re: tak 08.04.14, 11:43
              No właśnie, moim zdaniem też te teksty są prymitywne i żenujące. Zupełnie nie mój typ humoru. A poczucie humoru mam, mam też dystans do siebie, ciągle się z siebie nawzajem z mężem nabijamy.
              • niecierpek_25 Re: tak 08.04.14, 14:01
                Które?
                Ja też mam poczucie humoru i takich tekstów nie używam.
                A temat wątku nie brzmiał: czy mój sąsiad jest burakiem, czy nie.
            • niecierpek_25 Re: tak 08.04.14, 13:59
              Teksty te? Które?
              Bo podałam dwa bardziej harde przykłady, ale większość pozytywnych.
        • edelstein Re: tak 08.04.14, 10:58

          • rosapulchra-0 Re: tak 08.04.14, 11:10
            Rosa to nie napis na dropsach, więc grzecznie cię proszę - odczep się ode mnie.
          • niecierpek_25 Re: tak 08.04.14, 13:57
            Nie zrozumiałaś zatem pytania...

            Ja nie pytałam czy Cię facet pyta czy dupsko umyłaś, ale czy macie jakieś swoje, fajne, śmieszne, głupie, żartobliwe, specyficzne zwroty, które dla innych są tajemnicze i mogą brzmieć dziwnie.
            I jeśli ktoś ma i ma ochotę to może się w tym, jakże luźnym wątku nimi podzielić.
            Na przykład podałam kilka mnie znanych, zasłyszanych.
            I nie znam relacji pomiędzy kolegą sprzed 10 lat, a jego ówczesną dziewczyną.
            Sąsiedzi też są stosunkowo dalekimi znajomymi.

            A jeśli się takich zwrotów(JAKICHKOLWIEK) nie ma to po co się w takim wątku wypowiadać? Żeby zaprezentować, nawet nie kij, ale pal w dupie?
            • joa66 Re: tak 08.04.14, 14:06
              A jeśli się takich zwrotów(JAKICHKOLWIEK) nie ma to po co się w takim wątku wypowiadać? Żeby zaprezentować, nawet nie kij, ale pal w dupie?
            • edelstein Re: tak 08.04.14, 20:18

              Wow jesli ludzie nie mowia do siebie obrazliwie,jak najgorsze menelstwo to maja kija w d...ie.Ojp ojp ojp
              Jak widac bycie nauczycielem nie wyklucza patologii.Dobrze,ze w takich slumsach nie mieszkam.

              "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie?
              Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie,
              Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?...
              Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni"
    • slonkotoja Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 08.04.14, 11:07
      Mój facet mówi do mnie : "Moje Słonko świeci dzis dla mnie "
      A gdyby powiedział taki , żart jak w tytule, to pomyślałabym, że mu cos dolega tongue_out
      • a-ronka żenada 08.04.14, 11:14
        wypowiedziane szeptem do ucha- mała /dupko/laleczko szykuj się na jazdę to rozumiem ale znająć życie to oblech w dresach plus to" umyj dup...ko" jest dla mnie żenujące.
        Nie mam kija w doopie ale mam jakieś zasady.
        Jak można dawać tak sobą pomiatać ?
        • niecierpek_25 Re: żenada 08.04.14, 13:52
          Ja podałam tylko przykład.
          A właściwie podałam ich kilka.
          Nikt jakoś nie skupił się na tych pozytywnych,a każda się dupska czepiła.

          Nie wyprowadzę się z tytułu wypowiadania pewnych słów przez sąsiadów big_grin
          Moi sąsiedzi nie są żadną patologią.
          Oboje są nauczycielami i do dresiarstwa im daleko.
          Mnie też takie teksty nie odpowiadają, ale przecież nie zabronię im ich używać.
          Poza tym jednym dziwactwem są całkiem normalni.
          • edelstein Re: żenada 08.04.14, 23:51

            Bycie nauczycielem chroni od patologii?a to ciekawe.
            Ostatnio przylapali narabana w sztok nauczycielke podczas podczas prowadzenia lekcji.Faktycznie elytarniebig_grin
            Faktycznie poziom jego odzywek b.wysoki.Moze to normalne w kiepskich dzielnicach.

            "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie?
            Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie,
            Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?...
            Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni"
          • lady-z-gaga Re: żenada 09.04.14, 09:42
            Alez nie ma potrzeby tłumaczyc sąsiadow albo wstydzic się za nich tongue_out napisałaś w starterze przykłady żenujących i prostackich tekstów, więc pojawiły się komentarze, a niektorym nawet się podobało. Skoro chciałas dyskutowac tylko o tym, co ludzie mówią sobie dyskretnie i w sytuacjach sam na sam, to nie należało przytaczac powyższych odzywek. Albo napisz sobie sama cały wątek, z odpowiedziami takimi, jakie Cię ucieszą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka