foch.pl/foch/1,134878,15701757,Jestem_chomikiem___wesole_zycie_zbieracza.html#TRCuk
Tak w nawiązaniu do artykułu, co zbieracie?
Ja - papier do prezentów. Świra uświadomiłam sobie parę lat temu, kiedy - posiadając srebrną i złotą rolkę w holograficzne wzory - kupiłam inny, mniej piękny papier, bo tego pięknego mi było szkoda. Srebrnej już niewiele zostało, złota ledwie naruszona. Dziś byłam w rossmanie, siłą odciagnęłam się od pudełka z rolkami papieru prezentowego, bo czerwonego w gwiazdki nie mam, przecenili go o połowę, a wiem, ze nie zużyję, bo mi szkoda będzie.
Przed gwiazdką okropnie, najpierw łażę po wszystkich sklepach, oglądam, wybieram, a potem mnie serce boli, jak to cudo mam zużyć na jeden duży prezent, ściubolę na mniejsze, zeby na dłużej starczyło, a na duży prezent kupuję ładny, ale nie piękny papier.
Jednej rolki, nie gwiazdkowej, nie ruszyłam od dwóch lat, taka jest piękna. Cieszę sie posiadaniem, a jak przychodzi co do czego, kupuję inny albo torebkę. Torebki mnie nie ruszają.
Ta nieruszona rolka była kupowana z myślą o pewnej okazji, więc jest usprawiedliwiona, ale mam i taką rolkę, którą kupiłam tylko dlatego, ze byłam w papierniczym i była piękna.
Kolczyki, jak u autorki artykułu, się nie liczą

Mam kilkadziesiąt par, poukładanych ładnie w pudełkach na śrubki nabywanych w obi (8 przegródek, przezroczyste wieczko, idealne), bo je noszę. Naszam. Niektóre mi już nie pasują do konstrukcji psychicznej, zmieniłam się przez lata i gust też, na niektóre się uczuliłam, ale przecież jeszcze mogę użyć, prawda?
Miałam okres, że obejrzenie zawartości stoiska z kolczykami było obowiązkowe, gdy takowe mijałam;teraz mi zelżało. Ale coś czuję, ze dawno sobie nic nie kupiłam i w marazm popadlam i czas na coś nowego...