Dodaj do ulubionych

Podliczmy bachora

05.05.14, 09:15
I teraz wszystko jasne!
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 09:19
      Bzdury. Połowa wyliczeń z kosmosu i na warszawskie warunki. Najwyższy koszt to nie ciuchy i gadżety niemowlęce tylko opieka nad dzieckiem od końca macierzyńskiego do I klasy SP i opieka zdrowotna, w tym leki.
      • eo_n Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 09:26
        Nie wiem, jak całość, ale część o ciąży od czapy.
        Miałam ciążę z problemami, prowadzoną prywatnie. Kiedyś z ciekawości podsumowałam - wynik to kilkakrotność tego, co podają za górną granicę...
        Innych wydatków nigdy dotąd nie podsumowywałam smile, więc się nie odniosę jednak...
        Jeśli pozostałe podliczenia są równie wiarygodne (w obie strony) to ten cykl jest czystą stratą czasu piszącego i czytającego.
        • gazeta_mi_placi Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 09:29
          W Polsce w ciąży przysługuje Ci darmowa opieka lekarska i darmowy poród.
          Wybrałaś prywatną, ale to był Twój wybór.
          • vilez Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 09:44
            Hehehehe. O boże.
            • gazeta_mi_placi Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 10:00
              Nie? Ktoś wystawia kobietom (ubezpieczonym, ale w Polsce ponad 90% osób jest ubezpieczonych) po porodzie w szpitalu państwowym rachunek?
              • eo_n Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 10:11
                gazeta_mi_placi napisała:

                > Ktoś wystawia kobietom (ubezpieczonym, ale w Polsce ponad 90% osób jest ub
                > ezpieczonych) po porodzie w szpitalu państwowym rachunek?
                Zdziwił(a)byś się... Myślisz, że lekarze tam pracujący nie mają prywatnych praktyk? Że położne nie przyjmują prywatnych pacjentek? Że wszystkich pacjentów traktują w państwowym szpitalu równo? O święta naiwności! tongue_out
                • gazeta_mi_placi Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 10:28
                  Zgadzam się z tym co napisałaś, ale w dalszym ciągu nie ma obowiązku chodzenia na prywatne wizyty do lekarza ze szpitala oraz opłacenia położnej, natomiast szpital państwowy ma obowiązek za darmo zaopiekować się rodzącą pacjentką.
                  Przecież w szpitalach rodzą też kobiety bardzo ubogie, ze wsi, bezrobotne itp. których zwyczajnie nie stać ani na prywatne wizyty ani na dodatkowe pieniądze dla położnej i i nikt ich nie wyrzuca ze szpitala by rodziły pod drzewem ani nikt po wyjściu już ze szpitala nie wręcza rachunku za poród i opiekę podczas porodu i pobytu w szpitalu.
                  • eo_n Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 10:46
                    Jasne. Chciał(a)byś być na ich miejscu?
                    Jak poród przebiega bezproblemowo i akurat trafi się miły personel, to czemu nie.
                    Jednak dla mnie jako dla rodzącej w takiej sytuacji byłoby zbyt wiele niewiadomych.
                    Pozostaje im życzyć farta smile
                    • kukaszkaa Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 10:55
                      Jak miałam pierwszą cesarkę i szłam,przerażona, na salę operacyjną, to podeszła do mnie pielęgniarka proponując prywatny dyżur za stówkę. No mogłam odmówić, fakt. wink
                      • gazeta_mi_placi Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 14:32
                        Mogłaś, fakt.
                        • mamameg Re: Podliczmy bachora 06.05.14, 00:20
                          Zgadnij kogo przyjmą na przepełnioną porodówką: kobietę, która chodziła na wizyty nfz czy prywatnie do jednego z lekarzy z tego szpitala?
                          • a1ma Re: Podliczmy bachora 06.05.14, 07:39
                            Czy to znaczy, ze ta pierwsza bedzie rodzic pod płotem? Albo w stodole moze miejsce sie znajdzie?
                          • gazeta_mi_placi Re: Podliczmy bachora 06.05.14, 14:59
                            Jest niż, więc skąd te przepełnione porodówki? Szpital ma obowiązek przyjąć rodzącą.
          • eo_n Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 09:45
            OK. Jednak tekst podaje też maksymalny (luksusowy) koszt różnych okołodzieciowych sprawunków... Przecież ja się nie upieram, że mój przypadek jest typowy. Nie jest. Jednak nie jest też skrajnością. ( choćby dlatego że koleżanka z jeszcze większymi komplikacjami władowała w ciążę kilkadziesiąt tysięcy... ) Więc jak ktoś twierdzi, że maks wersja "luksusowa" to niecałe trzy, to się ośmiesza.
          • misterni Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 14:17
            Tylko, że ta darmowa "opieka" nie obejmuje większości potrzebnych badań w ciąży.
            • naomi19 Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 19:53
              tak? na przykład jakich?
              koszt mojej ciąży to oprócz większej ilości jedzenia od jakiegoś 5 miesiąca, 2 tubek kremu na rozstępy, wypasionego filmiku na płytce z wnętrza brzucha u jakiegoś super profesora (u którego wizyta wyglądała tak samo jak u mojej darmowej ginki, no oprócz tego super filmiku), kwasu foliowego i gaci ciążowych. Szpital, w którym rodziłam (za darmo) jest jednym z lepszych w kraju (kampania Rodzić po Ludzku), wszyscy byli traktowani tak samo- czyli wspaniale, a poród był cudowny. Gdyby ktoś z personelu zażądał łapówki, wezwałabym policję.
      • antyk-acap Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 09:27
        Ale właśnie to jest napisane. Najwyższą pozycją jest opieka. Od 10000 PLN.
        • triss_merigold6 Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 09:31
          I to jest mocno zaniżona kwota. Za żłobek publiczny od ponad 2 lat płacę circa about 400 zł miesięcznie (albo więcej) już masz ponad 10 tysięcy, potem będzie przedszkole 3 lata x też jakieś 400 zł ze wszystkim. I to jest wersja ekonomiczna. Syn miał opiekunkę, potem prywatne złobkoprzedszkole, potem państwowe - wolę nie liczyć.
          • antyk-acap Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 09:37
            Idę podciąć sobie nasieniowody.
            • triss_merigold6 Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 09:40
              Nie masz kobiety ani widoków na kobietę, nie współżyjesz więc po co.
              • megdelle Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 20:12
                Mea culpa, nie doczytałam i już szykowałam do przeprowadzki big_grin
          • megdelle Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 19:27
            O, gdzie te żłobki po 400? u mnie wszystkie zaczynają od 800, za podstawową opiekę, bez szykanów.
            • triss_merigold6 Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 20:04
              Publiczne tj. samorządowe.
      • iwoniaw Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 09:27
        Zgadzam się z Triss.
        W ogóle śmieszą mnie wyliczenia, z których wynika, że bez ciąży to kobieta nie jadłaby niczego poza pasztetową marki własnej dyskontu, nie kupowała staników i balsamów do ciała ani żadnych ubrań.
        • triss_merigold6 Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 09:36
          Ja akurat specjalnych ciążowych ubrań nie kupowałam (poza stanikami), spokojnie mieściłam się w luźne ciuchy, legginsy i jakieś spódnice czy sukienki namioty.
          • iwoniaw Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 13:28
            No więc właśnie, ja też się mieściłam w co obszerniejsze/dzianinowe ciuchy sprzed ciąży, więc ubrań kupowałam nawet mniej niż normalnie, bo przecież "nie wiadomo, jaki rozmiar będę miała po porodzie", ale nawet gdybym kupowała co miesiąc stosy nowych ubrań DLA SIEBIE to nadal nie widzę powodu, by wliczać to w wydatki "na dziecko". Mebli też noworodkowi nie kupiłam specjalnie, nawet łóżeczko miałam antyczne jeszcze moje własne, jedynie porządny materac, chrzestny sprezentował krzesełko do karmienia - więc jeśli chodzi o meble to dopiero gdy dziecko dostało własne biurko mogę mówić o kupowaniu mebli DLA DZIECKA, bo wcześniej w gołych ścianach przecież nie mieszkaliśmy i posiadaliśmy szafy, komody, stoły itd.
      • kukaszkaa Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 10:02
        Z kosmosu to masz ceny preeschool w granicach 40 tys. rocznie, a potem szkołę w okolicach 80 tys. rocznie (amerykańska w konstancinie). Zresztą takie trójęzyczne przedszkole, skierowane wyraźnie do dzieci lokalnych, też kosztuje za miesiąc pod 2000 tysięcy rocznie.
        W Brytyjskej szkole żłobek kosztuje 30 tys. rocznie, a szkoła ponad 70 tys.
        • triss_merigold6 Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 10:04
          Super, ale to oferta dla kilkudziesięciu rodzin w 37 milionowym kraju. Kilkudziesięciu + ekspaci i dyplomaci państwa zachodnich.
          • kukaszkaa Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 10:07
            Maksimum - to maksimum, a nie 'prawie maksimum, bo prawdziwe maksimum skreślamy żeby nie wprowadzać kwasów na tle różnic finansowych'.
            • triss_merigold6 Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 10:10
              Ok, w takim razie wydatki w wersji minimum, to dziecko w rodzinie zastępczej - jest, a opiekują się i koszty ponoszą inni.
              • kukaszkaa Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 10:31
                Nie, przesadzasz. W,wydatki minimum to dziecko w domu aż do obowiązkowego wieku przedszkolego, leczone państwowo lub wcale, edukacja oczywiście tylko publiczna, dieta oszczędna, zakupy skrajnie umiarkowane.
                W opozycji do dziecka oddanego do adopcji widzę raczej sprowadzanie noblistów do edukacji domowej sześciolatka.
                • kandyzowana3x Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 11:05
                  Ale tym dzieckiem tez ktos musi sie opiekowac i koszty tytaj to koszt zaniechanej pracy.
    • gazeta_mi_placi Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 09:28
      Moim zdaniem utrzymanie generalnie zdrowego dziecka spokojnie się zmieści (jeśli się chce bo zawsze można zafundować prywatną szkołę za 2000 zł czesnego i hobby warte kolejne 2000 zł) do około 700 zł miesięcznie.
      • triss_merigold6 Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 09:33
        Bez kosztów opieki nad dzieckiem.
        • mx3_sp Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 09:36
          kosztów może nie być wcale. Babcia, z którą mieszka młode małżeństwo, nie dość , że zajmie się małym dzieckiem, starsze odprowadzi do szkoły to jeszcze partycypuje w spłacie kredytu i opłatach stałych.
          • crises Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 09:44
            Jeżeli mieszkają z babcią, to na co im kredyt?!
            • mx3_sp Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 09:57
              no faktycznie nie mam pojęcia.
          • kukaszkaa Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 10:34
            Jednak do średniego miminum musimy doliczyć jakąś opiekę - choćby od roku, choćby na gołe 8 godzin.
      • vocativa Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 09:36
        Ja mam niespełna półtoraroczne i nam za jedzenie, środki higieniczne, ubranka, zabawki,buty, wychodzi ok. 700 zł. (więc w pełni zdrowego dziecka mogłabym się zgodzić). Nam oprócz tego za różne wizyty lekarskie wychodzi gdzieś jeszcze myślę około 150 miesięcznie (z części korzystamy prywatnie a z części i tak na NFZ). Teraz nam dojdzie jeszcze około 300 zł za logopedę miesięcznie.Więc tak uczciwie to myślę, że mogłabym nas podliczyć na około 1100-1150 miesięcznie. Z tym,że nie każde dziecko wymaga logopedy i specjalistów, a po drugie jakbym się spięła, wcześniej podzwoniła itp. to więcej wizyt dałoby się załatwić na NFZ.
        • mx3_sp Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 09:43
          strasznie chorowite to dziecko za 150 zł miesięcznie. Logopedę można od ręki na nfz znaleźć.
          • triss_merigold6 Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 09:45
            Moja jest generalnie zdrowa, miewa typowe infekcje żłobkowe. Nebbud (pulmicort) + berodual to jakieś 100 zł.
          • vocativa Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 10:10
            Nie tyle chorowite, być może z poważniejszymi problemami, jesteśmy w trakcie diagnozy. Tu neurolog dziecięcy, tu laryngolog i się zbiera...Do alergologa i na szczepienia chodzimy na NFZ.
        • olewka100procent Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 09:47
          w ciąży byłam na usg 3 razy prywatnie koszt - 450 zł
          witaminy wyszło około 100 zł na całą ciąże
          wózek, wanienka, łóżeczko dostałam/ miałam po pierwszym dziecku
          w sumie dokupiłam tylko materac do łóżeczka, butelki i kosmetyki koszt - 150 zł
          teraz wydaję na mleko i pampersy a więc to będzie gdzieś 150 zł miesięcznie
          • pederastwa Re: Podliczmy bachora 06.05.14, 09:49
            Strasznie mało na to mleko i pampersy wydajesz.
            U mnie samo mleko - ok. 250-300zł miesięcznie. Przy czym dziecko już duże i mleko tylko dwa razy dziennie pije.
            Pampersy -ok. 100 zł
        • stacie_o Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 10:05
          zaczynam błogosławić moją prywatną opekę medyczną
          • echtom OT 05.05.14, 10:16
            Stacie, skąd masz sygnaturkę? smile
            • stacie_o Re: OT 05.05.14, 11:01
              z show ellen degeneres smile
    • echtom Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 09:42
      Nie chce mi się czytać - jaka jest konkluzja artykułu?
      • triss_merigold6 Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 09:44
        Że dziecko to kosztowny gadżet.
        • echtom Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 09:48
          No ale niektórzy lubią wywalać kasę na kosztowne gadżety. Znaczy, jak wydam 150 000 na wypasioną brykę, to ok, a jak na dziecko, to strata? wink
          • triss_merigold6 Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 09:54
            Nie, to tekst, który chyba miał pocieszyć singli z kredytem na dwudziestometrowy apartament, że niczego nie tracą starzejąc się samotnie, bo na dziecko i tak nie byłoby ich stać więc mogą poświęcić energię na pracę i picie cafe latte.
            • mx3_sp Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 10:56
              dla korposzczura wystarczy, że po odliczeniu raty na ten apartmen zostanie na rurki i stajling fryzjerski.
    • ga-ti Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 09:43
      Nie chce mi się czytać całości.
      Motto takie: kto bogatemu zabroni? Gdybym na kasie spała pewnie też bym sobie zafundowała prywatny szpital, a co, nie musiałabym liczyć.
      Ale nie narzekam, bo i prawie za darmo mam dobrą opiekę. Całą ciążę chodzę do lekarza na nfz, nawet do endokrynologa na nfz. Wyniki wszystkie za darmo, usg za darmo (fakt lekarz nie był zbyt miły, zachęcał na 3d, po mojej odmowie skomentował, no ale cóż to tylko świadczy o jego wychowaniu), skusiłam się na płytkę za 5 zł wink Witaminy biorę, bo wiem, że nie dbam jakoś super o moją dietę, ale to w miesięcznym rozliczeniu nieduży wydatek.
      Ciuchy ciążowe mam z poprzednich ciąży, część dokupiłam na ciuchach, kilka nowych z c&a, kilka dostałam, no ale normalnie przez 9 miesięcy pewnie też bym zakupiła sobie coś do ubrania, więc? Kosmetyków specjalnych nie używam, to co zwykle.
      Wyprawkę dla malucha sporą posiadam, trochę dokupiłam, mam doświadczenie i wiem, co jest zbędne. No ale decydując się na dziecko chyba mamy świadomość, że nie będzie ono leżało nago na podłodze i w domu dopóty, dopóki nie nauczy się samo chodzić, by wózka nie kupować. Noż chyba tekstu nie pisała nieświadoma 15 latka?

      Tak więc, jak kogoś stać na super luksusy to niech je sobie funduje, dlaczego nie?
      • mx3_sp Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 09:44
        są kobiety pracujące za minimum, ojcowie na etacie na 1800 zł na rękę, razem nie mają nawet 3 tys, a dzieci mają. Jeśli ktoś może wydać na dziecko 1500 to wyda, jeśli nie to i za 500 zł też dziecko wychowa.
    • vilez Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 09:52
      Bez sensu takie wyliczenia. Różne sa potrzeby, rózne standardy.
    • echtom Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 09:52
      Nie liczyłam, ale pewnie przez ponad 20 lat wydałam na trójkę dzieci dobre kilkaset tysięcy. Ile fajnych rzeczy mogłam za to kupić tongue_out
      • naturella Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 10:05
        Tak, jak piszecie - najdroższa pozycja to opieka nad dzieckiem, jak się wraca do pracy. Podliczę córkę, bo z synem byłam do 3 lat, a przy córce wróciłam do pracy, jak miała rok i dwa miesiące. Do jej 3 lat - 34 tys. Potem dla dwójki przedszkole + niania: w pierwszym roku 17 tys., w drugim roku 15 tys., w trzecim roku przedszkole prywatne, bo w państwowym nas nie chcieli 16,5 tys, teraz I klasa, zerówka w szkole i niania - 8 tys. Szok.
        • naturella Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 10:12
          Aha, i liczę 10 miesięcy w roku, bez wakacji. Wakacje (nie licząc wyjazdów, sama opieka płatna) to dodatkowe ok. 15 tys.
    • echtom Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 10:05
      "A potem można się zastanowić, czy takie wyliczenia mają sens."

      Właśnie. Podjęłam próbę przeczytania, ale padłam z nudów przy pierwszym akapicie. Co tu wyliczać teoretycznie - na każde konkretne dziecko są konkretne wydatki i trzeba na to zarobić - ot, cała filozofia. Nikt nie przewidzi, czy dziecko urodzi się zdrowe czy chore, czy sam nie zachoruje, nie straci pracy, nie popłynie z kryzysem ekonomicznym - jak dziecko już jest, trzeba to ogarnąć.

      Cały tekst: wyborcza.pl/1,87648,15900402,Dziecko_ssie_kase_od_malego__Ile_nas_to_kosztuje_.html#CukGW#ixzz30pH5bwgS
    • sueellen Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 10:11
      Pierwsze dziecko kosztowało mnie duuuużo. Drugie to w zasadzie koszt pieluch. Ani ciąża ani pooród mnie nic nie kosztowały - ciuchy juz miałam i dla siebie i dla dziecka, zabawki i wszystkie akcesoria tez. Dziecko zaczyna naprawde kosztować gdy idzie do szkoły. Nawet pierwsze dziecko może być tanie gdy ma się wyprawkę po znajomych albo kupuje rózne rzeczy na pchlim targu (ostatnio kupiłam bardzo fajne krzesełko do karmienia za 5 euro). Najbardziej przeraża mnie nastolęctwo i okres wczesnej dorosłości - wtedy trzeba będzie wpompować w dzieciaki mase kasy by dac dobrego kopa na rozpęd. Dlatego założyłam dzieciom lokaty.
    • obrus_w_paski Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 10:11
      Jako młodej kobiecie przygotowującej sie do posiadania dziecka ten artykuł bardzo mi sie nie podoba.
      Czyli co? Mam sie na dziecko nie decydować? A przed urodzeniem dziecka to rodzice żyją z powietrza?
      Gdyby ktoś mi powiedział ze bede płacić rocznie za wynajem mieszkania prawie 20 tys euro to moze bym sie zastanowila, a ze obliczalam ten wydatek z innej perspektywy to sie zdecydowałam i czynsz nie spędza mi snu z powiek.

      Wiadomo, ze dzieci kosztują, ale czy to naprawde powód do niezdecydowania sie na macierzyństwo???
      Jak to sie ma do narodowych apeli o rozród, bo Polska jako kraj sie starzeje??
      I proszę, niech ktoś podliczy starszych ludzi. To dopiero musi bo wydatek..
      • echtom Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 10:18
        > Czyli co? Mam sie na dziecko nie decydować?

        Właśnie dlatego pytałam wcześniej o cel tego artykułu.
        • kropkacom Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 10:28
          Cel jest taki, że dziecko kosztuje. Przecież ematki tak lubią zaglądać do portfela, więc skąd teraz zdziwienie.
      • triss_merigold6 Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 10:19
        Toż piszę, tekst jest na otarcie łez samotnym trzydziestoparolatkom.
    • asia_i_p Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 10:28
      Wyliczenia ciąży zawyżono-zaniżone - zawyżone ceny poszczególnych badań (u mnie wizyta lekarska 100 zł, USG we wrocławskim Dolmedzie 90 zł), zaniżona suma, chyba liczyli wizyty comiesięczne. Pominęli fakt, że pacjentkę prywatnego ginekologa państwo obciąża za każdą morfologię i każde KTG na izbie przyjęć (średnio 50-100 zł miesięcznie na badania), że utrudnia jej prowadzenie cukrzycy ciążowej (prowadziłam prywatnie), bo do przychodni patologii ciąży też trzeba mieć skierowanie od lekarza mającego umowę z NFZ. To taki schizofreniczny wyraz wdzięczności państwa za odciążanie napiętego budżetu NFZ.

      Podliczyłam z ciekawości swoją ciążę - 1200 wizyty u ginekologa, 270 zł USG, 100 zł KTG, około 300-400 zł pozostałe badania, 300 zł witaminy, magnez, itp., jakieś 150-200 zł osprzęt okołocukrzycowy, zero kosmetyków, ciuchy może około 100 zł - czyli dochodzę do 80% ich maksimum pomimo potraktowania części pod tytułem "bycie sexy" na zupełne odwal się. Aha, jeszcze szkoła rodzenia 300 zł, ale to u nich jest w kategorii okołoporodowe.

      Za to poród będzie darmowy - zzo w naszym szpitalu wziąć się nie da, no ewentualnie zapłacę za końcówki do TENS około 50 zł i za cały osprzęt higieniczny (podpaski poporodowe, podkłady na łóżko), bo szpital tego nie zapewnia.
    • kropkacom Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 10:32
      Ssą kasę aż miło, ale co? To nie jest ani lepszy, ani gorszy sposób na spędzanie środków pieniężnych. Tak jak ktoś wcześniej napisał: jedni bez mrugnięcia okiem kupują drogie auta, a inni mają dzieci. Niektórzy robią obie rzeczy na raz. smile
      • echtom Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 10:50
        > To nie jest ani lepszy, ani gorszy sposób na spędzanie środków pieniężnych.

        No właśnie, ale jakoś tak mamy zakodowane w społecznej podświadomości, że wydatki na konsumpcję własną to ok i fajne życie, a wydatki na dziecko to ło matko takie poświęcenie i tyle wyrzeczeń przez lata. Mało kto myśli, że wydatki na dziecko to po prostu przyjemne wydawanie pieniędzy na to, co się lubi.
        • eo_n Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 10:54
          Czyli dziecko jako hobby wink
          W zasadzie fajnie.
        • kukaszkaa Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 10:57
          Masz rację, ale z drugiej strony z hobby można bez społecznego ostracyzmu zrezygnować, a przestać łożyć na dziecko się nie da.
          • echtom Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 11:07
            Czyli znowu wracamy do tego, że dziecko to jakaś kara do spłacenia smile
          • a1ma Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 17:34
            A to zależy od hobby. Ja np. wydaję sporo kasy na zwierzęta - też nie bardzo mogę wypisać się z teresu wcześniej niż po kilkunastu latach. No ale chyba nikt nie jest zaskoczony długością życia psa ani okresem trwania obowiązku alimentacyjnego.
            • echtom Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 17:40
              > No ale chyba nikt nie jest zaskoczony długością życia psa ani okresem trwania obowiązku alimentacyjnego.

              big_grin 10/10
      • andaba Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 11:01
        Pierwsza ciąża kosztowała mnie 8 zł-tylko kosztował preparat zawierający żelazo.
        Kolejne nic, dopiero ostatnia 120zł - poszłam na prywatną wizytę z usg.
        Porody nic.

        A dzieci, no cóż, tu się zaczynają przyjemniejsze wydatki, zakup ubranek zaliczyłabym do kategorii "własne przyjemności" niż "niezbędne rzeczy dla pożeracza kasy", bo pożeraczowi ganc pomada, czy ma na sobie kaftanik po mamusi, czy wypasione ubranko z tup tupa.

        Zakup łóżeczka, wózka i wanienki nie był rujnujący, grzechotki też.
        • gazeta_mi_placi Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 14:35
          Jak to porody nic? Jak nie zapłacisz 100 zł położnej lub nie będziesz chodzić na prywatne wizyty do ordynatora to nie urodzisz.
          • gryzelda71 Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 17:12
            Jak nie zapłacisz 100 zł położnej lub nie będziesz chodzić n
            > a prywatne wizyty do ordynatora to nie urodzisz.

            Ale,że do końca życia będzie się w tej ciąży?smile
            • andaba Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 18:17
              gryzelda71 napisała:


              > Ale,że do końca życia będzie się w tej ciąży?smile

              Noo, na złość wepchną z powrotem i zaszyją.
          • thea19 nie zaplacilam za porod nic a mialam: 05.05.14, 17:48
            zzo (sami zaproponowali)
            2 czy 3 polozne (juz nie pamietam)
            pediatre, neonatolog i ginekologa
            pojedyncza sale
            nikt na mnie nie krzyczal, nie naciskal na brzuch, zagladali co chwile po podlaczeniu zzo.
            rodzilam w wawie w panstwowym szpitalu, nikomu lapowki nie dawalam, nie mialam oplaconej poloznej
    • jamesonwhiskey Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 14:05
      Nedzne grosze nie ma co przezywac. W ire opieka nad dzieckiem dopuki nie pojdzie do szkoly to 50 tysiecy euro za samo przedszkole potem spada o polowe I do 12 roku zycia to juz tylko jakies 35 tysiecy
      • kleo881 Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 15:00
        dopóki !!!
        nie dopuki !!!
    • kleo881 Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 15:01
      Kazdy wydaje tyle ile uwaza za stosowne.
      • 3fanta Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 16:59
        W ciąży płaciłam tylko za witaminy jakieś niedrogie nie wiem ile wyszło jakieś kilkadziesiąt zl może.Kubeczek do badania moczu 1 zł na miesiąc.Glukoza do badania cukru jakieś 15 zł w sumie.Wizyty u super lekarza na NFZ.Wyprawka to wózek firmowy w stanie bdb na Allegro 250 zł.ciuszki to już zaszalałam bo kupiłam jak zwykle za dużo ale za te przed porodem dałam jakieś 300 zł.Za mniejsze i większe nowe i używane.Dla noworodka i niemowlaka tak do 1,5 roku musiałam kupić bo takich mi nikt nie mógł już dać.Dopiero na większe dziecko rodzina i znajomi poodkładali dla mnie co nieco.Kosmetyki to sudocrem jakieś 16 zł.Chusteczki nawilżane 8 zł,pierwsze pampki 25 zł.Rożek 22 zł.Badania prenatalne z racji wieku to byly na NFZ.Tylko płytka ze zdjęciami i filmem 10 zł na własne życzenie.Poród cesarka planowana z ZZO ze względu na dużą wadę wzroku na NFZ.Czyli jak na dzień dobry to niedużo.Potem nie karmiłam piersią to MM kosztowało trochę ale dzieć zdrowy to na najtańszym wychowany.Zupki i deserki pół na pół albo płodziłam sama a jak leń w tyłku zagościł to ze słoiczka.Dziecko niewybredne do dziś je to co się mu zapoda.Teraz wcina razem z nami.Zabawek dostała ostatnio tyle,że dawno nic nie kupowałam.To tyle jeśli chodzi o moje wydatki.Miejsce akcji to Katowice.
        • sarah_black38 Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 17:29
          Mnie moje dziecko najwięcej kosztuje teraz ,kiedy jest dorosłe. Studiuje w Warszawie. Pięć lat nauki po ok. 1700 zł miesięcznie ( to tylko koszt mieszkania i wyżywienia z kartą miejską i podróżami do domu raz na dwa tygodnie) to jakieś 85 tys. A gdzie książki , ubrania, leki w razie choroby? Dodam, że pracuje dorywczo i daje korepetycje, zarabia drobne sumy na kosmetyki, kino, teatr ( rozrywkę na za swoje smile )
          • naturella Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 17:40
            Tyle samo kosztowała mnie niania sad dlatego dziwi mnie, jak ktoś opowiada ze znajomych, ze im większe dziecko tym większy koszt. Te ok 2 tys to sama opieka - a do tego lekarze, leki, szczepienia, ciuchy, jedzenie, jakies zabawki, logopeda i inne takie - masakra. Według mnie najwiecej kosztuje dziecko do ok 5 lat.
            • echtom Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 17:42
              Według mnie najwiecej kosztuje dziecko do ok 5 lat.

              To zależy. Mnie na wsi dzieci w tym wieku kosztowały grosze.
            • sarah_black38 Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 17:47
              naturella napisała:

              > Tyle samo kosztowała mnie niania sad dlatego dziwi mnie, jak ktoś opowiada ze z
              > najomych, ze im większe dziecko tym większy koszt.

              Tak naprawdę dużo kosztuje małe dziecko , kiedy nie ma żłobka i przedszkola ( koszty opiekunki) i dorosłe , kiedy studiuje poza miejscem zamieszkania ( koszt mieszkania i wyżywienia) . W pozostałych przypadkach można się doskonale obejść bez gadżetów typu wózek za 10 tys.
              • a1ma Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 17:49
                No można, ale po co? suspicious
                Na wakacje też można jeździć do Niechorza, a można na Malediwy, a jakoś nikt nie zakłada alarmujących wątków pt. "urlop wysysa mi kasę". Chcę, to wydaję, nie chcę - nie wydaję. Z dzieckiem jest całkiem podobnie.
          • echtom Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 17:48
            Mnie najwięcej kosztowały nastolatki. Studentki mniej, bo uczelnie mają na miejscu i też pracują dorywczo. Ale córka koleżanki studiuje za granicą i wydają na jej utrzymanie majątek. Tak więc potwierdza się, że wydatki na dziecko rozkładają się bardzo różnie.
    • a1ma Re: Podliczmy bachora 05.05.14, 17:39
      A oszczędności? Dlaczego nikt nie odjął?
      Mając dziecko nie pojadę już na safari do Tanzanii czy innej Kambodży, przynajmniej przez parę lat - lekko licząc 20k rocznie zostaje w kieszeni.
      Przez rok minimum (jak nie więcej) nie napiję się alkoholu - jakieś 5k rocznie oszczędności.
      Nie będę szlajać się w każdy weekend po klubach, gdzie można puścic i milion w jedną noc!
      Itd., itd. - może jakby wszystko dobrze policzyć, to wyjdę na zero? big_grin
      • iwoniaw Jeszcze na tych dzieciach zarobisz :-D 05.05.14, 20:04
        Dolicz ulgę podatkową, zawsze to z 1200 rocznie od sztuki wink
        • a1ma Re: Jeszcze na tych dzieciach zarobisz :-D 05.05.14, 20:10
          O, to, to.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka