antyk-acap
05.05.14, 23:39
Wychowujemy pokolenie przegranych – uważa bloger Tata Zuch, ojciec trzyletniej Hani i sześcioletniego Szymka. Pisze o tym, co widzi. O rodzicach, którzy boją się puścić spore już dziecko do sklepu po chleb. O rodzicach, którzy za swoje dzieci robią wszystko, pozbawiając je szansy na podjęcie próby – i owszem, być może popełnienie błędu. Tak rośnie pokolenie dzieci, wychowanych w kaskach mających chronić przed wszystkim. Tyle tylko, że w dorosłym życiu bez tych kasków nie potrafią funkcjonować. Pamiętam też, że sami wychodziliśmy na dwór. Mieliśmy jakieś tam granice, za które chodzić nie mogliśmy, ale generalnie był luz. Dziś widzę, że spora część ludzi boi się nawet puścić dzieciaka do osiedlowego sklepu – pisze Tata Zuch, rocznik 82.