Dodaj do ulubionych

Jak się ogarnąć??

17.06.14, 10:45
Jestem nieogranięta stwierdzam. Tak ogólnie życiowo sad Jestem "rozlazła" i wszystko dookła mnie jest rozlazłe. Do drobnych rzeczy potrafię przybierać się dniami/tygodniami/miesiącami. Nic nie robię na czas, tak jak trzeba. Wszystko jest nie tak jak bym chciała - mówię o tych codziennych sprawach (obiad, paznokcie, to jak spędzam dzień). Tak przepycham wszystko z dnia na dzień. Nic mi się nie chce. Nie czytam nic. Kiedyś byłam w miarę błyskotliwa, oczytana a już na pewno elokwentna. Teraz jak zaczynam mówić to zdania mi się nie składają sad Jestem leniem strasznym. Nie odkładam rzeczy na miejsce. Wszystko mam niedopracowane i na ostatnią chwilę. Nie jestem nieszczęśliwa. Tylko rozlazła. Depresje powiecie, że mam - może i mam, jak zwał tak zwał. Ale tak na prawde nie czuje sie "zdepresjonowana". Czy dorosły człowiek może się zmienić? Sam bo do "specjalisty" się nie wybieram. Nie bo nie.
Obserwuj wątek
    • mag1982 Re: Jak się ogarnąć?? 17.06.14, 19:24
      Całe życie byłam nieogarnięta, poza pracą bo w pracy ok. ale w domu zawsze wolałam poczytać niż poprasować wink Zawsze się spóźniałam. Gdy mieliśmy gdzieś wyjechać o 10 udawało się o 12. Mojego męża doprowadzało to do białej gorączki. Po pierwszym dziecku mi się poprawiło tzn. mimo, że do ogarnięcia miałam jedną osobę więcej nadal miałam 2 h opóźnienia. Po drugim dziecku poprawiło mi się jeszcze bardziej i wyjeżdżamy punktualnie albo przed czasem. Mam czyste włosy i codziennie gotuję obiad co przy jednym dziecku nie zawsze się zdarzało. Zlikwidowałam tzw. puste przebiegi, robię po 3 rzeczy naraz i jest ok. Ze swego doświadczenia mogę więc polecić urodzenie 2 dzieci z maksymalną różnicą 3 lat ale pewnie nie o taką poradę chodziło wink
      • foringee Re: Jak się ogarnąć?? 18.06.14, 11:08
        Dobrewink
    • miedzymorze Re: Jak się ogarnąć?? 17.06.14, 23:37
      Dorosły człowiek może jak najbardziej zmienić swoje nawyki, bo glownie o nie się rozchodzi. Pytanie, czy tak naprawde tego chcesz, bo możliwe, ze tak ogólnie do ci dobrze z tym nieogarnięciem, tłumaczy ci mnóstwo rzeczy (nie zrobiłam czegoś tam no bo przecież jestem NIEOGARNIĘTA). Jeśli chęć zmiany stopnie ogarnięcie nie jest naprawde 'twoja' - to szkoda czasu i wysiłku, polegniesz i dopiszesz sobie usprawiedliwienie. Jeśli chcesz polepszyć stopień ogarnięcia - to zacznij od jednej najlepiej prostej codziennej czynności, i wykonuj ją tak długo, aż 'wejdzie w krew' i np. zaczniesz odkładać rzeczy na miejsce bez wysiłku pamiętania o tym. Potem wybierz sobie nastepną rzecz, itp az osiągniesz zadowalający cię poziom ogarnięcia.
      To potrwa, ale warto

      pozdr,
      mi
      • eo_n Re: Jak się ogarnąć?? 18.06.14, 00:03
        Współczuję domownikom tongue_out
        • jola-kotka Re: Jak się ogarnąć?? 18.06.14, 00:23
          Nie każdy musi być taki od a do z, jeśli tobie to nieogarniecie przeszkadza to próbuj się zmienić,ale jeśli tylko przeszkadza innym to olej. Obiad może być ale nie musi można go zjeść na mieście,paznokcie zrobia ci w salonie urody,każda czynność da się zrobić cudzymi rękami jeśli już musi być zrobiona. Jeśli jesteś szczęśliwa sama ze sobą to tylko się z tego ciesz.
          • giokonda.it Re: Jak się ogarnąć?? 18.06.14, 05:51
            > czynność da się zrobić cudzymi rękami jeśli już musi być zrobiona. Jeśli jesteś
            > szczęśliwa sama ze sobą to tylko się z tego ciesz.

            Chyba jednak nie jest taka szczęśliwa. To co przychodzi łatwo nie daje satysfakcji ani spełnienia.
          • sueellen Re: Jak się ogarnąć?? 18.06.14, 10:56
            ażda
            > czynność da się zrobić cudzymi rękami jeśli już musi być zrobiona.

            Z takim podejściem można w ogóle położyć się do grobu i oddać życie komu innemu...
      • mimota Re: Jak się ogarnąć?? 18.06.14, 10:01
        Pytanie, czy tak naprawde tego chcesz, bo możliwe, ze tak ogólnie
        > do ci dobrze z tym nieogarnięciem, tłumaczy ci mnóstwo rzeczy (nie zrobiłam cze
        > goś tam no bo przecież jestem NIEOGARNIĘTA).

        W tym też dużo prawdy.
    • giokonda.it Re: Jak się ogarnąć?? 18.06.14, 05:49
      Jesteś rozlazła, bo masz za dobrze ot co. Wyznaję zasadę,że człowiek musi mieć trochę pod górę w życiu inaczej się rozleniwia. Oczywiście są ludzie na tyle zdyscyplinowani wewnętrznie,że zawsze znajda sobie zajęcie, bo po prostu maję tyle energii,że nie potrafią siedzieć bezczynniesmile Ale Ty do nich nie należysz i żadna terapia Ci nie pomoże. Potrzeba Ci pracy, większej ilości zadań, które zmuszą do aktywności inaczej życie przecieknie ci przez palce. Może rzeczywiście czas pomyśleć o dzieckusmile
    • mamma_2012 Re: Jak się ogarnąć?? 18.06.14, 07:35
      Ja jestem typem, który miota sie pomiędzy dwiema skrajnosciami. Albo jestem bardziej perfekcyjna niż Perfekcyjna Pani Domu albo właśnie taka jak Ty. Te okresy trwają miesiącami i przedzielone sa fazą przejściowa (właśnie przepoczwarzam sie w PPD), na tym etapie pomaga mi nie planowanie w stylu dziś posprzątam dom/ 2 pokoje czy dokonam innej wielkiej rzeczy, a myślenie w stylu ok. uprasuje kilka rzeczy, a co dalej to sie zobaczy i tak drobnymi kroczkami, bez wielkich planów wszystko sie zmienia.
      Wczoraj np. tak od niechcenia udało mi sie sprzątnąć schowek, do którego zbieralam sie od miesięcy, bo najpierw chciałam zrobić miejsce na kilka sloiczkow i dalej sie samo zrobiłowink
      W czasach "rozlazlych" pomaga zapraszanie gości, wtedy wiesz, ze musisz.

      • kozica111 Re: Jak się ogarnąć?? 18.06.14, 08:32
        Nick tez wiele mówiący wink od razu mi się zrymowało.
        • mimota Re: Jak się ogarnąć?? 18.06.14, 10:13
          no właśnie nick był pod moje refleksje na własny temat smile
      • mimota Re: Jak się ogarnąć?? 18.06.14, 10:12
        > W czasach "rozlazlych" pomaga zapraszanie gości, wtedy wiesz, ze musisz.

        Prawda smile

        Ja też umiem być Perfekcyjną Panią Domu ale jak mi się zrobi taki sajgon to nie mam zupełnie motywacji żeby np. odkładać rzeczy na miejsce bo czuję, że potrzeba jest TOTALNEJ rewolucji. Po takich zrywach mam zapał do bycia PPD przez jakiś czas (zwykle krótki) a później wystarczy np. że gdzieś się wybieram - zaczynam przygotowania za późno, wszystko tylko śmiga w powietrzu jak biegam po domu w szale przygotowań (oczywiście biegam dlatego, że za późno zaczynam się zbierać) i robię w domu trzęsienie ziem. Wracam skądś tam do tego bałaganu, znowu jakoś za późno się robi na wszystko, więc zostawiam. Jest bałagan, więc nie mam znów motywacji, żeby odkłdać rzeczy na miejsce (bo po co skoro i tak jest bałagan?) i tak w kółko...
        • kawka74 Re: Jak się ogarnąć?? 18.06.14, 10:53
          To ja! To ja!
          Od razu mówię, że nie mam na to sposobu. Ba, mam wrażenie, że pogorszyło mi się po zmianie pracy z etatu na dg. Przestoje w robocie to tragedia, potem nie potrafię się zmobilizować do czegokolwiek poza zrobieniem sobie kolejnej kawy. Porównując siebie sprzed roku i siebie z chwili obecnej - tragedia.
        • claudel6 Re: Jak się ogarnąć?? 19.06.14, 00:51
          pracujesz zawodowo?
    • nicol.lublin Re: Jak się ogarnąć?? 18.06.14, 08:45
      mam podobnie i wiążę to jednak z pewnymi wydarzeniami w życiu i niestety też podejrzewam depresję, choć nie jestem smutna.
      kilka lat temu zostałam sama z dzieckiem (wówczas dwuletnim) na urlopie wychowawczym. po jakimś czasie wróciłam do pracy, chwilę potem poszłam na studia zaoczne. jak skończyłam studia byłam już bardzo zmęczona choć nieźle zorganizowana. miałam wiele planów na czas gdy się obronię. pracę magisterską pisałam 2 lata, bo nie mogłam się zebrać. potem było już tylko gorzej. teraz mam problem ze wszystkim (oprócz pracy). mam w domu bałagan, rzadko gotuję, ciągle leży sterta prasowania. przytyłam, nie mogę się zmusić do aktywności fizycznej.
      nie jestem z tym szczęśliwa, mam poczucie winy, że zawalam w ważnych dla mnie sprawach, wstydzę się tego i...? cały dzień oglądam seriale sad

      ja to wiążę jednak z samotnością i być może depresją (coraz poważniej myślę o pójściu do psychiatry). może przemyśl, co się zmieniło w twoim życiu i czy jest jakiś sposób by choć jedną rzecz poprawić?

      p.s. u mnie też doraźnie pomaga zaproszenie gości.
      • mimota Re: Jak się ogarnąć?? 18.06.14, 10:17
        Trzymam kciuki żebyś nie musiała oglądać tych serialii i żeby fajnie Ci się wszystko ułożyło!
    • sonniva Ja jestem 18.06.14, 08:46
      z drugiego bieguna smile
      Moja rodzina mówi, ze muszę jarać jakieś zioło, albo jechać na amfie big_grin, bo to jest niemożliwe, skąd mam tyle energii.
      Niestety - ale to jest charakter człowieka, a wiesz, ze charakter najtrudniej jest zmienić.
      Dla mnie tragedią byłoby zwolnić wink.
      Wiele pracy przed Tobą wink
      • mimota Re: Ja jestem 18.06.14, 10:24
        No to pomyśl jak to robisz i podziel się tą tajemną wiedzą smile A jak sobie radzisz z rozpraszaczami, np. internet?
        • echtom Re: Ja jestem 18.06.14, 11:05
          Przecież pisze, że to kwestia charakteru smile Ja bym raczej powiedziała, że temperamentu, a to rzecz wrodzona. Nie widzę opcji, by naturalnymi metodami wink zmienić ciamajdę w wulkan energii, pozostaje dążyć do jako takiego ogarnięcia smile
      • kawka74 Re: Ja jestem 18.06.14, 10:54
        > Moja rodzina mówi, ze muszę jarać jakieś zioło, albo jechać na amfie big_grin

        Wiesz, może to jest myśl....? ;p
    • liliawodna222 IŚĆ DO ROBOTY n/t 18.06.14, 08:49
    • lady-z-gaga Re: Jak się ogarnąć?? 18.06.14, 08:50
      Prawdopodobnie masz za dużo czasu. Prawo Murphy'ego mówi, że każda czynność zabiera nam dokładnie tyle czasu, ile możemy na nią przeznaczyć. smile
      Wiele razy przekonałam się ( i nie tylko ja ), że nowe obowiązki zaowocowały tym, iż nagle nie tylko zdążam z nimi, ale i pozostałe sprawy idą mi lepiej, niż dotychczas.
      • giokonda.it Re: Jak się ogarnąć?? 18.06.14, 09:40
        > Wiele razy przekonałam się ( i nie tylko ja ), że nowe obowiązki zaowocowały ty
        > m, iż nagle nie tylko zdążam z nimi, ale i pozostałe sprawy idą mi lepiej, niż
        > dotychczas.

        PRAWDA
      • mimota Re: Jak się ogarnąć?? 18.06.14, 09:58
        > Prawdopodobnie masz za dużo czasu. Prawo Murphy'ego mówi, że każda czynność zab
        > iera nam dokładnie tyle czasu, ile możemy na nią przeznaczyć. smile

        Coś w tym jest. Jak musze to potrafię.
      • claudel6 Re: Jak się ogarnąć?? 19.06.14, 00:53
        dlatego spytałam wyzej czy autorka pracuje zawodowo. bo takie nieogarnięte życiowo są zazwyczaj bezrobotne panie domu.
      • jamesonwhiskey Re: Jak się ogarnąć?? 19.06.14, 00:56
        Nie slyszalem o takim prawie poza tym jest kompletnie bez sensu. Wzielas to z jakiegos kalendarzza scuennego ze zltymi myslami?
        • lady-z-gaga Re: Jak się ogarnąć?? 19.06.14, 10:02
          jamesonwhiskey napisał:

          > Nie slyszalem o takim prawie

          no to żałuj
          moze byś nie był takim sztywniakiem chociaż przez chwile, gdybyś to poczytał
          • jamesonwhiskey Re: Jak się ogarnąć?? 19.06.14, 14:29
            to tak

            sobota rano mam dowolna ilosc czasu
            dowolna czynnosc, wiazanie sznurowadel


            zajmuje mi to 20-30 sek

            wiecej jakos nie chce


            cos co sie da obalic tak banalnym przykladem jest kompletna glupota

            a pisze ze nie slyszalem bo slyszalem o wielu innych a o tym akurat nie



            • lady-z-gaga Re: Jak się ogarnąć?? 19.06.14, 14:45
              Prawa Murphyego są dla jaj i tak tez należy je traktować. Na pewno nie dosłownie, bo to zart. Inna sprawa, ze ten pesymistyczny punkt widzenia jest nadzwyczaj realny i często się sprawdza.
              Naprawdę nigdy o tym nie słyszałes?
              no to masz próbkę:

              pl.wikiquote.org/wiki/Prawa_Murphy%27ego
              ale jesli masz jakis defekt, ktory nie pozwala rozumiec żartów, to nie trac czasu smile
    • noname2002 Re: Jak się ogarnąć?? 18.06.14, 09:47
      A czy każdy musi superzorganizowany, błyskotliwy, czytać ambitne dzieła i mieć perfekcyjny manicure? Skoro jak piszesz nie jesteś nieszczęśliwa, to w czym problem?
      • mimota Re: Jak się ogarnąć?? 18.06.14, 10:00
        Skoro jak piszesz nie jesteś nieszczęśliwa, to w czym pro
        > blem?

        No fajnie byłoby gdybym nie musiała mieć pretensji do siebie, że tego czy tamtego jeszcze nie zrobiłam. I że znowu wszystko na ostanią chwilę. Że znowu biegnę bo się "tłukłam" po domu zamias zacząć wszystko robić wcześniej.
        • noname2002 Re: Jak się ogarnąć?? 18.06.14, 10:42
          Niektórzy lepiej działają pod presją czasu wink
    • tryggia Re: Jak się ogarnąć?? 18.06.14, 10:02
      Może masz bierno-agresywny rys osobowości?
      • mimota Re: Jak się ogarnąć?? 18.06.14, 10:22
        A nie wiem, zaraz poczytam smile
      • mimota Re: Jak się ogarnąć?? 19.06.14, 00:10
        Nie jestem jednak. Z poniższych cech przejawiam tylko jedno, może dwie (nr 1 i nr 3)

        (Źródło: Wikipedia)

        Osoba przejawia co najmniej pięć z następujących zachowań:

        1. odwleka i opóźnia wypełnianie istotnych zadań, oczekiwanych przez innych
        2. zarzuca, że inni stawiają wymagania pozbawione rozsądku
        3. złości się, jest rozdrażniona lub kłótliwa, kiedy jest proszona o zrobienie czegoś, czego robić jej się nie chce
        4.bezzasadnie krytykuje albo lekceważy osoby będące z jej zawodowego lub społecznego punktu widzenia autorytetami
        6. rozmyślnie powoli lub niedobrze wykonuje zadania, których się jej robić nie chce
        8. blokuje współdziałanie podjęte przez innych
        9. zaniedbywanie wykonania zobowiązań tłumaczy zapomnieniem

    • jehanette Re: Jak się ogarnąć?? 18.06.14, 10:25
      Dwie opcje
      1. Masz taki charakter, zastanów się jakie są tego plusy, co ci to daje - np. spontaniczność, którą nie cieszą się osoby zawsze super zaplanowane i zorganizowane, ew. zastanów się co chciałabyś zmienić, jak poznasz, że to osiągnęłaś i znajdź na to sposób. Ktoś dał dobry przykład małych rzeczy np. najpierw wyrabiasz nawyk odkładania kluczy na miejsce, potem nawyk odkładania ubrań itp. To dobra metoda, mnie udało się wyrobić nawyk regularnego wymieniania ręczników, ale na tym poprzestałam big_grin

      2. Naprawdę masz depresję lub stan depresyjny czy inny problem i wtedy potrzebujesz specjalistycznej pomocy. Poczytaj sobie np. tu www.stopdepresji.pl. Jeśli kiedyś byłaś inna, ale nie wiesz, co się stało i jak wrócić do tego "kiedyś" to są sygnały ostrzegawcze. Warto poszukać pomocy.

      Powodzenia!
    • liliawodna222 Re 18.06.14, 10:30
      A tak w ogóle to stwierdzam, że jak chłop Cię kopnie w tyłek (o ile już tego nie zrobił) to się ogarniesz big_grin

      Sorki, ale nie znoszę takich rozlazłych niedojd życiowych. Trzeba wziąć się w garść, życie jest tylko jedno. Czym ty je wypełniasz kobieto? Pracujesz w ogóle? Już to zasugerowałam. Człowiek NA OGÓŁ gnuśnieje w domu, idź do pracy, zmobilizuj się. I WYŁĄCZ KOMPUTER big_grinbig_grinbig_grin
      • noname2002 Re: Re 18.06.14, 10:41
        Trzeba wziąć się w garść, życie jest tylko jedno.

        Właśnie, szkoda je spędzić wykonując nieprzyjemne obowiązki tongue_out
        • liliawodna222 Re: Re 18.06.14, 10:45
          Dlaczego nieprzyjemne?
      • mimota Re: Re 18.06.14, 10:46
        Will you marry me?? big_grin big_grin big_grin

        A tak poważnie - to pewnie tego mi trzeba. Kopa (np. właśnie w postacie odcięcia od internetu). Dzięki!

        Niedojda życiowa big_grin Jak będę robiła coś "po swojemu" to będę sobie przypominać te słowa. Czuję że mnie to zmotywuje smile
        • liliawodna222 Re: Re 18.06.14, 10:47
          No widzisz? Nareszcie konkrety smile

          Będzie dobrze wink
    • mimota Re: Jak się ogarnąć?? 18.06.14, 10:51
      A teraz moje miłe Panie - WYŁĄCZAM KOMPUTER! Poważnie! Dzięki smile
    • sueellen Re: Jak się ogarnąć?? 18.06.14, 10:53
      Zrób próbę jednego dnia.
      Wstań rano i przygotuj sobie plan dnia z podziałem na godziny. Plan nie ma być ambitny - ma być realistyczny z uwzględnieniem odpoczynku. Cały dzien wykonuj co zaplanowałas, odhaczaj i wieczorem zrób rachunek sumienia. Kolejnego dnia ponów próbę, popraw plan jeśli pierwszy nie okazał się zbyt praktyczny. Zaskoczysz samą siebie ile rzeczy udało Ci się zrobić smile
    • po-trafie Re: Jak się ogarnąć?? 18.06.14, 22:23
      Kilka pierwszych lat samodzielnosci bylam taka rozgrzebana. Zawsze spozniona, z balaganem w domu, niemajaca czasu na rzeczy niby dla mnie wazne. Z niezaplaconymi na czas rachunkami, z dluga lista zadan 'niewykonanych' zalegajaca z tylu glowy.

      Z czasem pogorszylo sie, zaczelam zaniedbywac tez prace, zaczelo tez tracic zycie osobiste - obiecywalam ludziom ze zrobie na czas jakies rzeczy, a nastepnie ich zawodzilam..

      Poszlam do lekarza. Pomoglo mi bardzo. Teraz jestem osoba super-zorganizowana, robiaca na czas co trzeba, zadowolona z efektow, panujaca z grubsza nad swoim czasem
      Biorac pod uwage, ze nie chcesz isc do lekarza, moge podzielic sie swoimi sposobami:

      1. Aktywnosc fizyczna, codziennie, na dworze lub basenie. Moze byc spacer, bieganie, rower, plywanie, cokolwiek sprawia ci przyjemnosc. Umysl i cialo dotlenione, odswiezone, dokrwione, to umysl i cialo, ktore dzialaja lepiej.

      2. Minimalizacja przeszkadzaczy. Nie mam TV. Kiedy wstaje rano, nie wlaczam komputera, ani nie sprawdzam telefonu. Wstaje rano, wiedzac co chce zrobic: ogarnac kuchnie, zjesc sniadanie, przygotowac lunch, spakowac lunch do pudelka, porozciagac sie, wziac prysznic, ubrac sie, pomalowac, nastawic zmywarke, jesli trzeba to nastawic pranie i WYJSC. Dopiero kiedy wszystkie te rzeczy sa zrobione, moge wlaczyc komputer (czyli w moim wypadku juz w pracy).

      3. Podobnie postepuje po powrocie z pracy/basenu/spaceru. Wracam i wiem, co chce zrobic. Nie klade sie, nie wlaczam komputera ani telewizora, puszczam ew. radio w tle. Rozpakowuje torbe po pracy, przebieram sie, ogarniam co jest do ogarniecia, odkurzam, oprozniam zmywarke czy tam pralke. Nastawiam do gotowania/przygotowuje to, co moze byc potrzebna na lunch kolejnego dnia.. i dopiero wtedy siadam na tylku i cos wlaczam, w jakis ekran patrze.

      4. nie ogladam zadnego monitora przed snem. Zadnego serialu, smartfona, laptopa. Przed snem czytam ksiazke, papierowa. Ekrany pobudzaja costam i powoduja ze ludziom ciezej jest zasnac, po czym wstaja niewyspani, po czym nie maja na nic sily, po czym zalegaja przed kompem.

      5. codziennie ze sniadaniem biore tabletke centrum.

      6. wszystkie wydatki mam w excelu. Planuje listy zakupow, wydatki, oplaty, wplywy i wyplywy z konta. Jak juz wlaczam komputer to sprawdzam tego excela, zeby wiedziec, czy cos mnie omija/czy o czym zapominam.

      7. wysypiam sie

      8. sprawiam sobie nagrody za dobre sprawowanie smile
      • mimota Re: Jak się ogarnąć?? 18.06.14, 23:46
        Wielkie dzięki że chciało Ci się to opisać. Szczerze mówiąc to brzmi jak OGROMNIE ciężka praca to co robisz...

        Musi być jakiś łatwiejszy sposób wink
      • mimota Re: Jak się ogarnąć?? 19.06.14, 00:03
        A jeszcze dodam, że ja mam jakiś dziwny, wewnętrzny lęk przed byciem taką zorganizowaną. Nie wiem skąd to się bierze. Beznadziejnie to zabrzmi ale czuje się taki jakiś luzer jak wchodze w taka rolę. Nie wiem jak to opisać dokladnie.

        A i jeszcze jedno - beznadziejnie późno chodzę spać codziennie uncertain
        • po-trafie Re: Jak się ogarnąć?? 19.06.14, 09:59
          wiesz, dochodzenia do tego zajelo mi z 3 lata, ale efekty sa zdecydowanie warte tego smile

          Moze malymi kroczkami:
          - nie wlaczaj komputera/telefonu/tv rano po wstaniu;
          - wylaczaj komputer/telefon/tv o 22 czy tam 23. I ani minuty pozniej.

          Sama zobaczysz, ile masz czasu. Dowiesz sie ciekawych rzeczy o sobie, nie majac sztucznych zapelniaczy smile

          Inna rzecz, ze to co opisalam: umyc sie, zrobic jesc, zjesc czy ubrac to dosc zwyczajne czynnosci, zyciowe, codzienne. Predzej czy pozniej trzeba je wykonac, wiec skoro juz musze te cene placic, to chce ja placic za satysfakcjonujace zycie. Wymieniam ten codzienny rezim na:
          - mozliwosc realizacji marzen i celow, skupianie sie na tym co wazne, a nie na pie...ch,
          - brak stresow wywolanych wlasnymi zaniedbaniami,
          - dobre samopoczucie psychofizyczne,
          - mozliwosc czerpania ze swoich mozliwosci intelektualnych czy kreatywnych bez zasmiecania sobie glowy dluga lista spraw 'na pozniej',
          - spontaniczne akcje, o ktorych wiem, ze nie wpedza mnie w nieprzeiwdziane problemy finansowe,
          - za udane kontakty towarzyskie, kiedy ludzie wkolo mi ufaja i wiedza, ze jak mowie ze cos bedzie na czas, ze jedziemy gdzies wtedy-a-wtedy, to jedziemy i nie zapomne w ostatniej chwili...

          Wg mnie manie brak irytujace rozgardiaszu w domu, niezaplaconych rachunkow czy nieumytych wlosow nie swiadczy o nudnym czy nieciekawym zyciu. Daje za to solidmny fundament zeby angazowac sie w wazne i fascynujace zdarzenia bez bycia rozkojarzona jakimis zaleglosciami czy zaniedbaniami..
      • claudel6 Re: Jak się ogarnąć?? 19.06.14, 00:57
        jezu, co za cyborg. samotna jesteś?
        • po-trafie Re: Jak się ogarnąć?? 19.06.14, 12:02
          Nie, czemu?

          Znaczy, ja nie wiem co w tym jest cyborgowego: to ze rano sie myje i jem sniadanie? Czy to ze znajduje czas zeby nastawic zmywarke i przygotowac sobie lunch do pracy?
          Czy moze szokujace jest to, ze nie wlaczam zadnych urzadzen z rana, zeby mi nie przeszkadzaly, poza moze radiem?

          Przygotowywanie sobie samemu jedzenia nie musi zajmowac dlugich godzin, a zmiany w samopoczuciu, figurze czy wygladzie skory sa duze. Sport sprawia mi przyjemnosc, uprawiam go razem z facetem, czesto takze z przyjaciolmi - albo codziennie razem na basen i saune, albo dluzsza przejazdzka rowerowa. Kajaki w weekend sa przyjemnym sposobem na spedzenie czasu.
          Nie mam wielkiego domu, niewiele ponad 50m2, wiec ogarniecie tego nie zajmuje duzo czasu. Wlozenie naczyn do zmywarki, odkurzenie czy nastawienie prania to kwestia paru minut, a wiem, ze mam czysto i pachnaco. Ludzie wpadaja kiedy chca, bo wiedza, ze i lubie i nie musze jakos przygotowywac na odwiedziny i otoczenie jest przyjazdne, swieze i przyjemne.
        • po-trafie Re: Jak się ogarnąć?? 19.06.14, 12:05
          Ah, chyba ze excelz rachunkami.. ale jak mam swoje zycie zlozone z duzej ilosci elementow i wyjazdow, do tego prowadze swoja dzialalnosc gospodarcza, to bym utonela bez tego.
    • alfa36 Re: Jak się ogarnąć?? 18.06.14, 23:57
      Mam wrażenie, jakbym o sobie czytaławink tyle, ze ja zwalam na nieustanny brak czasu. Tak myślę, że ze dwa tygodnie wolnego od pracy, męża, dziecka i kilku innych rzeczy wystarczyłoby na ogarnięcie. Ale, póki co jest to nierealne.
    • lolinka2 Re: Jak się ogarnąć?? 19.06.14, 01:27
      Od paru lat też jestem 'rozlazła' i nieogarnięta... okresowo przyspieszam jeno, gdy mam we krwi tyle sertraliny, ile potrzeba. I nie, nie czuję się smutna - broń Boże. Po prostu więcej śpię, spowalniam, tracę celowość działania, odłącza mi się tryb 'hobby' etc. - bydlę się depresja nazywa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka