Dodaj do ulubionych

Miś biedny przestał placić (alimenty)

17.06.14, 21:47
Mój ex mąz ma zasądzone alimenty o zawrotnej sumie 450zl.
Dwa lata nie płacił,teraz od dwóch lat placi-tzn placił ,bo za kwiecień,maj i czerwiec nie mam do dzis przelewu.
Kiedys miałam alimenty z FA,teraz mi się nie należą,rzecz jasna...
Sprawa u komornika,ale co z tego,skoro on na czarno pracuje,konta nie ma.Kasę wpłacał na poczcie..
Od miesiąca nie odbiera ode mnie telefonów,nie odpisuje na smsy..dziś odebrał jego kolega..żenada.
Komornik mi nic nie pomógł.
Kolega pracujący jako straznik więzienny-radzi wysłanie pisma do prokuratury o ściganie-bo uchyla się od alimentów ,mowi ,że ma sporo niepłacących alimenciarzy..
Uj mnie strzela,bo trzeba podręczniki kupic i niby z jakiej racji ja mam ponosić cały koszt-skoro on jest ojcem ?
Określenie jego miejsca zamieszkania i pracy-nie sądze aby bylo to trudne dla policji...tyle,że mi nie zalezy aby on do więzienia trafił,a o to,by zacząl płacic regularnie.
Ktoś ma pomysł ?
Prosze o nieodsylanie na inne(znane mi forum),chce znać zdanie WASZE.z tego forum.

Obserwuj wątek
    • stacie_o Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 17.06.14, 21:51
      Szczerze, jak sie uj uprze, to nic mu nie zrobisz. Nie myślałaś żeby pozwać dziadków ojczystych? Ponoć jedyny skuteczny straszak?
      • mamaemmy Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 17.06.14, 21:52
        on nie ma rodziców..
        • lily-evans01 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 17.06.14, 21:56
          Czy ma odebraną władzę rodzicielską, czy nie?
          • mamaemmy Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 17.06.14, 21:58
            lily-evans01 napisała:

            > Czy ma odebraną władzę rodzicielską, czy nie?

            to nie ma znaczenia jesli chodzi o alimenty.
            Ma ograniczona władzę rodzicielską.
            • lily-evans01 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 17.06.14, 21:59
              Wiem, ale myślałam, że jeśli np. nie ma, to brak alimentacji byłby argumentem "za" dla sądu - tak od drugiej strony...
        • stacie_o Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 17.06.14, 21:58
          aha, czyli jakby nie patrzeć z każdej strony du.pa
        • annajustyna Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 13:20
          A ma rodzenstwo?
      • candied Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 09:59
        A tak żeście tu tydzień temu jechały na matkę, która pozwała "biedną staruszkę"...
        • triss_merigold6 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 10:19
          Kto jechał, ten jechał. big_grin
    • koronka2012 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 17.06.14, 21:56
      Do więzienia droga daleka, sądy są nad wyraz wyrozumiałe. Natomiast straszak bywa dość skuteczny na niektórych. Próbuj - zawsze możesz się wycofać.

      Ale wcale niełatwo jest nakłonić wymiar sprawiedliwości do tego, zeby podjął jakiekolwiek działania.
      • lily-evans01 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 17.06.14, 21:58
        Ale można panu wysłać smsa, że kieruje się sprawę do prokuratury o uporczywą niealimentację... Może się przestraszy wink.
        Ponadto - we wniosku do komornika należy wnioskować nie tylko o egzekucję z wynagrodzenia czy z konta, ale i z majątku ruchomego. A samochód ma?
        • mamaemmy Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 17.06.14, 22:02
          lily-evans01 napisała:

          > Ale można panu wysłać smsa, że kieruje się sprawę do prokuratury o uporczywą ni
          > ealimentację... Może się przestraszy wink.

          Juz to wykorzystałam-pare miesiecy temu,w koncu zaplacil...teraz wysyłam,że jadę do prokuratury i cisza tongue_out

          > Ponadto - we wniosku do komornika należy wnioskować nie tylko o egzekucję z wyn
          > agrodzenia czy z konta, ale i z majątku ruchomego. A samochód ma?
          Ma samochód,podalam wszystkie dane,ale zostalam poinformowana przez komornika,że nie jest na niego ten samochód...haha
          Opcja podania rodzeństwa do płacenia może i podziałałaby jako straszak (rodziców brak) ale chyba jest niemożliwa..a szkoda smile
          • undoo Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 00:19
            chyba można, skoro rodziców nie ma
            dziecko jest i trzeba je utrzymać, zatem ja bym się nie szczypała i wystąpiła o alimenty od rodzeństwa
            dla zasady niepłacących na swoje dzieci misiów należy do tego zmuszać
            dziecko powietrzem żyć nie będzie, a Ty nie byłaś wiatropylna
            • ichi51e Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 07:32
              Ale chyba rodzenstwo nie jest do niczego zobowiazane?
              • annajustyna Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 13:21
                Wedle polskiego prawa niestety jest.
                • arwena_11 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 16:07
                  ale tylko jeżeli nie jest to sprzeczne z interesem społecznym czy jakoś tak.

                  czyli ogólnie chodzi o to, że jak brat ma dzieci, które chodzą do szkół prywatnych na kursy itd a wakacje spędzają w Alpach co roku, to nadal mają tak mieć, nie można im odebrać bo brat ojca nie płaci alimentów.
                  czyli w sumie niewykonalne jest uzyskanie alimentów od rodzeństwa
        • naomi19 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 17.06.14, 22:15
          dwumiesięczne niezapłacenie alimentów jako powód do zamnknięcia? nie ma takiego przypadku w Polsce
          • lauren6 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 17.06.14, 22:18
            Kurcze, jak to jest, że w tym kraju można trafić do więzienia za kradzież wafelka, ale nie za systematyczne okradanie własnego dziecka ze środków do życia?
            • naomi19 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 17.06.14, 22:28
              inaczej byś mówiła, gdyby bez żadnej Twojej winy dziecko zostało z tatą, a obowiązek alimentacyjny spoczął na Tobie
              wtedy np utrata pracy nie byłaby powodem do zamknięcia w więzieniu, ale do dobrotliwego darowania
              • noname2002 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 08:57
                Sugerujesz, że Lily zaczęłaby pracować na czarno i poprzepisywałaby wszelką własność na mamusię?
                • naomi19 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 09:11
                  Jakby komornik zaczął ją ścigać? Nie, ona na ewno oddałaby wszystko, po czym sama zgłosiłaby się do więzienia big_grin
                  • noname2002 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 10:21
                    Myślę, że każdy normalny, kochający rodzic stanąłby na głowie, żeby zdobyć pieniądze na utrzymanie własnego dziecka i żaden komornik nie musiałby go ścigać. I wiesz co? jak rodzic normalnie się wywiązuje ze swoich obowiązków, to jak straci pracę czy zachoruje, nikt mu od razu nie naśle komornika, tylko będzie się starał dogadać.
    • triss_merigold6 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 17.06.14, 22:01
      Komornik-prokuratura-komornik-prokuratura i tak do oporu, aczkolwiek nie twierdzę że to cos da.

      Poczytaj sobie forum W stronę ojca, jest urzekające - zlot ubogich rencistów dołem sprawnych, których 600 zł na dwoje dzieci przygniata.
      • gorgolka Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 17.06.14, 22:07
        jeszcze jest możliwość zatrzymywania prawa jazdy za niealimentowanie
        przynajmniej mi się obiło o uszy, nawet niedawno na onecie chyba był o tym artykulik
        szczegółów nie znam, wiem tylko że w drodze decyzji administracyjnej się to robi.
        Może zorientuj się?

        po pół roku niepłacenia komornik może jeszcze wniosek o wpis do Rejestru dłużników niewypłacalnych złożyć - to też jest jakić bat
        • naomi19 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 17.06.14, 22:29
          jeszcze jest możliwość zatrzymywania prawa jazdy za niealimentowanie
          wystarczy, że ojciec oświadczy, że prawo jazdy jest u potrzebne w pracy i po sprawie
          • japanunieprzerywalempanieposle Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 17.06.14, 23:12
            jak pracuje to dlaczego nie placi...?
            • mamaemmy Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 17.06.14, 23:16
              japanunieprzerywalempanieposle napisała:

              > jak pracuje to dlaczego nie placi...?

              Ma dwójkę nowych dzieci...
              Pracuje na czarno.
              Ale pracuje duuużo,za duzo...
              • gazeta_mi_placi Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 08:21
                W jakiej branży pracuje, może przejdź się do jego szefa od roboty na lewo?
                A Pan z wiadomej pizzerii lub towarzystwo podobnego typu by coś nie zdziałało?
                Swoją drogą czemu takie fajne konkretne babeczki rozmnażają się z takimi ostatnimi leszczami?
                A może ponaciskać nową żonę?
            • naomi19 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 09:10
              może powiedzieć, że szuka pracy jako kierowca i koniec tematu
              • gazeta_mi_placi Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 13:30
                To prawo jazdy zostanie zwrócone z pierwszym dniem podpisania umowy z pracodawcą.
          • wuika Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 09:30
            Przecież nie pracuje legalnie suspicious
      • lily-evans01 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 17.06.14, 22:10
        > Poczytaj sobie forum W stronę ojca, jest urzekające - zlot ubogich rencistów do
        > łem sprawnych, których 600 zł na dwoje dzieci przygniata.

        Ech, zaplułam klawiaturę!
        Triss, to ostatnie zdanie biorę sobie na sygnaturę, mogę?
        big_grin big_grin big_grin
        • triss_merigold6 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 17.06.14, 22:15
          Ależ proszę. Nie znasz forum W stronę ojca?! Niermożliwe. Idź tam szybko ale lepiej rano, bo podnosi ciśnienie lepiej niż mocna kawa. Panowie mają absolutnie czadowe problemy typu na papierze mam umowę na 800 zł, utrzymanie kosztuje mnie 1200 zł, a żona chce 1000 zł alimentow albo zarabiam 5000 netto, na dzieci 4 i 2 lata daję 600 zł, żona nie pracuje no ale przecież powinna dokładać drugie 600 i starczy.
          • lily-evans01 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 17.06.14, 22:16
            Chyba znam podobnego pana i nie muszę sobie sztucznie podnosić ciśnienia wink.
          • rosapulchra-0 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 12:54
            Trochę przekłamujesz: forum.wstroneojca.pl/index.php?showtopic=15540
            • triss_merigold6 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 12:59
              Oddaję ducha tego forum i istotę ojcowskich dylematów.
              • altz Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 19.06.14, 19:08
                triss_merigold6 napisała:
                > Oddaję ducha tego forum i istotę ojcowskich dylematów.

                Bredzisz, zresztą nie pierwszy raz.
                Przeglądałem forum, ojcowie niepłacący zostają sprowadzeni do odpowiedniego poziomu i już się nie pojawiają. Raczej w dyskusjach chodzi o zmuszenie matek o nieprzetrzymywanie dzieci jako zakładników, bo dzieci mają prawo do spotkań z obojgiem rodziców, o czym często zapominają matki.
      • lauren6 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 17.06.14, 22:16
        > Poczytaj sobie forum W stronę ojca, jest urzekające - zlot ubogich rencistów dołem sprawnych, których 600 zł na dwoje dzieci przygniata.

        Padłam ze śmiechu big_grin big_grin big_grin
        • triss_merigold6 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 17.06.14, 22:18
          Ojeso, naprawdę nie znacie tego portalu i forum?! I tak teraz jest słabie, w starej wersji zielonej (kolor tła) było naprawdę zayebiste.
          • lauren6 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 17.06.14, 22:19
            Serio, niet.
            • lily-evans01 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 17.06.14, 22:24
              Dajcie linka, bo nie mogę znaleźć wink.
              • triss_merigold6 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 17.06.14, 22:26
                forum.wstroneojca.pl/
            • triss_merigold6 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 17.06.14, 22:25
              Panowie z tego forum i przy wsparciu tego forum regularnie wystają pod sejmem i organizują akcje w guście oddajcie dzieciom tatusia, lubią też np. wywiesić bilboard pod szkołą dziecka z jakimś rzewnym apelem zamiast zapłacić alimenty albo założyć 1618 sprawę w sądzie eksi. Ostatnio zachwycił mnie pan, który pytał czy rozwód może być z jego winy, bo żona się upiera, a on przecież juz dawno z nią nie jest i ma 4-miesięczne dziecko z nową dziewczyną.
              • stacie_o Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 17.06.14, 22:39
                to jest boskie
                wygórowane żądania alimentacyjne (np 50-60% zarobków) świadczą o tym że nie uwzględnia się jakiegokolwiek udziału ojca w wychowaniu dzieci.
                Bowiem taki udział zawsze pociąga za sobą koszty.
              • zoja.anna Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 10:19
                nie tylko ojcowie, niektóre matki to też takie szmatki i ścierki, np. była mojego męża, oj ile ja mogę na nią naopowiadać to się wam w głowie by nie zmieściło.
                • ciaste-czkowa Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 13:09
                  ech to dobrze że go uratowałaś tongue_out misia biednego
                  • triss_merigold6 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 13:12
                    Monika?
                    • ciaste-czkowa Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 14:26
                      smile
                  • zoja.anna Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 13:35
                    no uratowałam.
                    Gdyby nie ja to pewnie dalej tkwił w tym związku nie wiedząc że szmata się puściła i dziecko nie jest jego.
                    • ciaste-czkowa przygarnij misia :p 18.06.14, 14:24
                      uważaj bo taką szmacianą lalę co ją ratować trzeba może zaraz przejąć następna desperatka, i zgadnij jak ty będziesz nazywana i czy nie okaże się że wasze dziecko jest nie jego tylko testy genetyczne kłamią
                      • zoja.anna [...] 18.06.14, 14:53
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • ciaste-czkowa Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 14:56
                          po co 2 testy DNA?
                          • zoja.anna Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 15:35
                            Bo po pierwszym nie mogliśmy uwierzyć i stwierdziliśmy że może się ktoś pomylił, albo źle pobraliśmy ślinę.
                        • wuika Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 16:00
                          Polskie prawo w tej materii jest skonstruowane tak, żeby chronić dziecko, a nie domniemanego ojca. Nie dość więc, że raczej nie będzie zwracania alimentów, to dodatkowo - obowiązek alimentacyjny i ojcostwo w papierach mogą zostać utrzymane.
                          • arwena_11 Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 16:12
                            i to jest największy debilizm świata. Facet zrobiony e jajo ma jeszcze utrzymywać podrzutka.
                            • gazeta_mi_placi Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 16:35
                              To akurat jest nie fair, facet ma obowiązek płacić, ale na swoje dziecko.
                              • zoja.anna Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 16:56
                                a niestety walczymy już półtora roku, aby cofnąć te ojcostwo. Mam nadzieję, że się uda, ale wszystko teoretycznie zależy od sędziego. Ale serio, jak nie cofną ojcostwa, to przepisujemy wszystko na rodziców, i wyjeżdżamy hen daleko z tego kraju.
                                • iwles Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 17:09
                                  zoja.anna napisała:

                                  > jak nie cofną
                                  > ojcostwa, to przepisujemy wszystko na rodziców, i wyjeżdżamy hen daleko z tego
                                  > kraju.


                                  i to wszystko tylko po to, by uciec od dziecka, które przez 7 lat uważało twojego męża za swojego ojca ?
                                  • gazeta_mi_placi Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 17:18
                                    I co z tego? Uważało tak bo mamusia wmówiła obcemu Panu ojcostwo, pretensje do matki kierować.
                                    Nienawidzę alimenciarzy nie płacących na swoje dzieci, dla mnie to męskie szmaty, ale inną sprawą jest nie płacenia na cudzego bachora.
                                    Obowiązku nie ma.
                                  • zoja.anna Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 17:23
                                    tak, aby uciec od nie małych alimentów, które z wiekiem będą wzrastać. sorry ale wolę wydac ta kase na nasze dziecko a nie na obce.
                                    A dziecko to ma sieczkę z mózgu zrobioną, bo mówiło tato do dwóch facetów, kiedyś pewnie matce za to podziękuje.
                                    Po za tym odkąd wyszła prawda na jaw, czyli półtora roku dziecka na oczy nie widzieliśmy, matka skutecznie utrudniała kontakty, więc się poddaliśmy. Ale płacić musimy dalejuncertain
                                    • gazeta_mi_placi Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 17:25
                                      Chore prawo, naprawdę nie da się od strony formalnej nic z tym zrobić? Przecież to jawna niesprawiedliwość.
                                      • zoja.anna Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 17:29
                                        od początku robimy. Pierwszy nasz pozew został odrzucony, a czekaliśmy 5 miesięcy na rozprawę. Poszliśmy do prokuratury, tam 3 miesiące przesłuchiwań, dopiero pozew prokuratura wysłała, na rozprawę czekaliśmy kolejne 5 miesięcy. Na tydzień wcześniej zmienił się termin rozprawy i ktoś w prokuraturze pomylił daty, efektem było niezjawienie się prokuratora na rozprawę i jej odroczenie do sierpnia.... Tak tak, półtora roku minęło i jeszcze ani jednej konkretnej rozprawy nie było.
                                  • sanciasancia Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 17:34
                                    > i to wszystko tylko po to, by uciec od dziecka, które przez 7 lat uważał
                                    > o twojego męża za swojego ojca ?
                                    Mnie też to fascynuje. Przez 7 lat wychowywał i kochał dziecko, jak własne, i po stwierdzeniu, że nie jest ojcem, tak po prostu przestaje kochać i interesować się?
                                    Faktycznie szmaciana lalka.
                                    • arwena_11 Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 19:07
                                      Rozstał się z żoną, ma nową rodzinę, więc dlaczego ma pieniądze wydawać na cudze dziecko. Przypuszczam że ma własne, które potrzebuje jego kasy. Taki lajf jak się puszczasz i wciskasz facetowi obcego dzieciaka, to miej chociaż honor i nie bierz od niego kasy.
                                      Zaczynam rozumieć facetów, którzy nawet w małżeństwie żądają testów DNA.
                                      • sanciasancia Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 19:48
                                        > Rozstał się z żoną, ma nową rodzinę, więc dlaczego ma pieniądze wydawać na cudz
                                        > e dziecko. Przypuszczam że ma własne, które potrzebuje jego kasy.
                                        Ale to nie jest cudze dziecko. To jest dziecko, które wychowywał przez kilka lati kochał, a teraz mu przeszło. Po prostu fascynuje mnie to, jak działa miłość rodzicielska w wydaniu niektórych ludzi.
                                        >Taki lajf jak
                                        > się puszczasz i wciskasz facetowi obcego dzieciaka, to miej chociaż honor i ni
                                        > e bierz od niego kasy.
                                        Też się puszczałaś i tak radzisz z własnego doświadczenia?
                                        > Zaczynam rozumieć facetów, którzy nawet w małżeństwie żądają testów DNA.
                                        Zaczynam rozumieć moją szefową, która określa mężczyzn mianem pojemników na testosteron.
                                        • arwena_11 Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 20:02
                                          Dziecko może sobie kochać, ale płacić na nie nie musi. Po prostu został oszukany. Ciekawe dlaczego jak ludziom podmienią dzieci w szpitalu to jednak szukają swoich i chcą je odzyskiwać?

                                          Jak nazwiesz to co ta kobieta zrobiła jak nie puszczaniem? Nie wie kto jest ojcem dziecka, czyli w tym samym czasie sypiała z co najmniej dwoma facetami ( a może i z większa ilością ). Jak rozumiem z jednym z nich była w stałym związku. Wmówiła facetowi obce dziecko i teraz oczekuje ze on je będzie utrzymywał? On sobie może je kochać, ale wybacz za dojną krowę nie musi robić.
                                          • sanciasancia Re: przygarnij misia :p 19.06.14, 16:22
                                            > Dziecko może sobie kochać, ale płacić na nie nie musi. Po prostu został oszukan
                                            > y. Ciekawe dlaczego jak ludziom podmienią dzieci w szpitalu to jednak szukają s
                                            > woich i chcą je odzyskiwać?
                                            Bo mają fioła na punkcie swojego materiału genetycznego. Taki w miarę prymitywny instynkt.
                                            > Wmówiła facetowi obce dziecko i teraz oczekuje ze on je będzie utrzymywał? On s
                                            > obie może je kochać, ale wybacz za dojną krowę nie musi robić.
                                            Nie. Uczyniła swojego męża ojcem dziecka. I jako ten ojciec ma prawa i obowiązki, to co jest paskudne w tej sytuacji to fakt, że praw tych (kontaktu z dzieckiem) jest pozbawiony.
                                            > Jak nazwiesz to co ta kobieta zrobiła jak nie puszczaniem? Nie wie kto jest ojc
                                            > em dziecka, czyli w tym samym czasie sypiała z co najmniej dwoma facetami ( a m
                                            > oże i z większa ilością ).
                                            Mężczyznę, który sypia z dwiema kobietami na raz też nazwiesz puszczalskim?
                                            Męską dziwką?
                                            • gazeta_mi_placi Re: przygarnij misia :p 19.06.14, 16:26
                                              Po co masz własne rodzone dziecko, zamiast adopcyjnego?
                                        • zoja.anna Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 20:31
                                          Ciężko nazwać to wychowywaniem gdy po pól roku po porodzie go zostawiła bo zakochała się w innym. Bujał się z nią tak od samego początku walcząc o kontakty.
                                          Owszem kocha to dziecko, ale dostał po pysku dowiadując się że wszystko od samego początku było kłamstwem. Kolejny raz dostał po pysku gdy zabroniła kontaktów. A ze urodziło się nasze dziecko to po prostu przestaliśmy walczyć o kontakty, bo nie dość, ze mieszkają w innym mieście a samochód na wodę nie jeździ, to jechać i pocałować klamkę też nie opłaca.
                                          Jeszcze gdyby ta laska była fair to można by się dogadać i zostawić stan tak jak jest, umówić się na jakąś niewygórowaną sumę, utrzymywać kontakt, ale to ona wszystko zaczęła utrudniać, więc wszystko ma na własne życzenie.
                                          A o zwrot alimentów i tak będziemy się starać. Bezpodstawne wzbogacenie się. Będziemy walczyć o sprawiedliwość i może to nic nie da, a może jednak? Zawsze możemy wnosić do Strasburga i odszkodowanie od państwa, bo ojcostwo było ustalane sądownie ale bez testów dna, tylko na podstawie zeznań. W sądzie kłamała, wiec może jakiś wyrok karny w zawieszeniu dostanie i pracy już nie znajdzie w państwówce. Może wtedy pożałuje swoich czynów.
                                          • murwa.kac Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 20:36
                                            szkoda tylko, ze w tej calej bezsensownej walce nie myslicie o dziecku. bo to na nim sie to wszytko odbije.
                                            i ta walka i chec zemsty na matce i pogorszenie matki statusu.

                                            biedny dzieciak.
                                            • zoja.anna Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 20:41
                                              Chcemy odzyskać nasze pieniądze. 50 tysięcy na ulicy nie leży.
                                              • murwa.kac Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 20:44
                                                ale to sa pieniadze, z ktorych dziecko korzysta.

                                                mscicie sie jak przedszkolaki na dziecku. no masakra.
                                                • zoja.anna Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 20:51
                                                  Matka z nich korzysta, na spłacanie swoich długów. My przez to popadamy w dlugi.
                                                  • murwa.kac Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 20:53
                                                    i rozumiem, ze dziecko mieszka pod mostem, chodzi glodne, bose w worku po kartoflach, a za zabawki sluza mu kamien i patyk?
                                                  • zoja.anna Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 20:54
                                                    W tym momencie nie wiemy w w ogóle co się z nimi dzieje.
                                          • wuika Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 21:12
                                            To się nie odkręca ot tak, bo pierwszym prawem w takich kwestiach jest dobro dziecka. Matka mogła wiedzieć, kto jest ojcem, a mogła nie wiedzieć - masz jej zeznania w tym temacie? Udowodnisz jej to, że celowo ściemniała? Druga sprawa to te terminy - teraz zostaje prokurator, który musi widzieć INTERES DZIECKA w tym, żeby jego dotychczasowy ojciec przestał być ojcem. A wcale nie musi. No i jeszcze sąd, który też dobrostanem DZIECKA będzie się kierował - czyli jeśli nie zgłosi się inny tatuś, to może olać Wasze badania etc., bo wcale nie będzie zainteresowany wykreślaniem z papierów człowieka.
                                            • zoja.anna Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 21:35
                                              Uwierz mi wiem to wszystko. Mamy różne jej zeznania, w których gubi się co nie miara, twierdzi, że była w ciąży 10-11 miesięcy. Po za tym są też zeznania jej partnera, drugiego "tatusia", który to twierdzi, że to dziecko do niego pierwsze powiedziało tata. Więc skoro wszyscy żyją sobie razem jak rodzina, to w interesie dziecka chyba jest mieć normalną rodzinę, a nie dwóch tatusiów z czego jeden tylko jest bankomatem.
                                          • meechan Re: przygarnij misia :p 03.11.14, 23:36
                                            Niestety nie ma obowiązku oddawania alimentów już pobranych. Byłoby to sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, poza tym nie jest to świadczenie nienależne, które należy zwrócić. Sąd Najwyższy wypowiadał się już w tej kwestii, odsyłam również do mojego artykułu na ten temat (jest tam orzeczenie SN)
                                            s-prawnie.blogspot.com/2014/10/czy-istnieje-obowiazek-zwrotu.html
                                      • iwles Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 20:36

                                        nie chodzi o pieniądze, bo jesli sąd nie uzna roszczen faceta i utrzyma ojcostwo, to alimenty i tak będzie musiał placic, nawet gdyby wyjechał na drugi koniec półkuli ziemskiej.
                                        Po prostu ich decyzja o wyjeździe (uzalezniona od wyniku sprawy w sądzie) wygąda jak uciekanie szczura, i chodzi mi o nagłe ucięcie kontaktów z dzieckiem i wyjazd az za granicę, jakby sie bał, że dzieciak będzie chcial sie z nim widywać uncertain
                                        • zoja.anna Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 20:40
                                          Czytaj ze zrozumieniem. To matka utrudnia kontakty. My walczyliśmy, po latach walki się po prostu poddaliśmy.
                                        • murwa.kac Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 20:41
                                          no właśnie uncertain

                                          mam przeczucie, ze nie o kase chodzi, tylko z zwykla chec dokopania matce i zemste na niej.
                                          jasne, nie postapila fajnie i w ogole, ale nikt nie mysli o tym jak sie to na dzieciaku odbije.
                                          • zoja.anna Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 20:53
                                            Uwierz mi że myślimy jak to się na dziecku odbije. Ale matka mogla pomyśleć o tym wcześniej. Czy ona myśli jak to się na naszym dziecku odbija? Nie.
                                            • murwa.kac Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 20:58
                                              ale co sie na Waszym dziecku odbija?
                                              ktos mu matke chce do wiezienia poslac albo skazac na beznajdziejna prace za 1300?
                                              no chyba nie.

                                              no matka dala ciala, niezaprzeczalnie. ale wy zamiast byc madrzejsi i starac sie robic wszystko, zeby dzieciak mial jak najlepiej - musicie wdawac sie w glupia wojne, zeby matce dokopac. a dokopujac matce, kopiecie dziecko. pomysleliscie co sie z Małą stanie jak matka pojdzie do wiezienia, ojca brak (bo szanowny malzonek nagle przestal kochac dziecko, tylko dlatego ze dna sie nie zgadza).
                                              no ale nic. kasa wazniejsza i zemsta jeszcze bardziej.


                                              ciekawa jestem jak bedziesz spiewac, jak mezowi sie milosc do twojej corki odwidzi.
                                              • zoja.anna Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 21:16
                                                A no w taki sposób się odbija, że mój mąż nawet tych 1300 zł w tym momencie nie ma. A spróbuj za to wyżywić 3 osoby, zapłacić kredyt mieszkaniowy i przeżyć w Warszawie. Wiele muszę odmawiać własnemu dziecku. Moi rodzice i rodzice męża muszą nam pomagać co mnie niezmiernie przytłacza. Do pracy idę od września dopiero. A chciałabym z dzieckiem być dłużej w domu i sama je wychowywać.

                                                My chcieliśmy się dogadać, cały czas chcieliśmy się dogadywać, ale to matka zawsze wszystko utrudniała i weszła na wojenną ścieżkę. To z nią nie ma kontaktu.

                                                Nie napisałam nigdzie, że mąż przestał kochać dziecko. Kocha ją, ale co ma zrobić? No powiedz mi co ma takiego zrobić? Jak nie wyjdzie sprawa po naszej myśli to ma bulić kasę potulnie do 25 roku życia i nigdy dziecka nie zobaczyć? W imię czego?

                                                Matka do więzienia nie pójdzie, co najwyżej dostanie zawiasy. Ale to i tak nie od nas zależy, bo my nie możemy pozywać za składanie fałszywych zeznań tylko sąd lub prokuratura i wcale nie na nasz wniosek. Także nie od nas to zalezy. My tylko będziemy chcieli odzyskać kasę. Nawet jakby udało się od niej to i tak nie będziemy mieli z czego ściągnąć, będzie nam dłużna do końca życia. Dla mnie najlepszym rozwiązaniem byłby Strasburg i odszkodowanie od państwa za złe procedury sądowe, ale to pewnie i tak tylko moje marzenia.

                                                Z naszej strony nie widzę żadnej krzywdy wyrządzonej temu dziecku.
                                                • iwles Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 21:24

                                                  ja dobrze zrozumiałam?
                                                  domagacie się zwrotu wszystkich dotychczasowych alimentow ?
                                                  I może jeszcze wszystkch naklafow finansowych, jakie wlożyl twoj mąż na dziecko, gdy byli jeszcze malżenstwem ?
                                                  • zoja.anna Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 21:28
                                                    Nie, tylko z 3 lat, po po 3 latach alimenty się przedawniają.
                                                • murwa.kac Re: przygarnij misia :p 19.06.14, 05:02
                                                  zoja.anna napisała:

                                                  Cytat Z naszej strony nie widzę żadnej krzywdy wyrządzonej temu dziecku.

                                                  bo jestes zaslepiona zadza zemsty.

                                                  powtorze jeszcze raz - nie sadze oczywiscie, ze ta matka to aniol i swietnie zrobila.
                                                  to co zrobila to paskudne swinstwo. kropka.

                                                  ALE

                                                  skoro mleko sie juz rozlalo, facet byl ojcem przez te 7 lat (bo tyle dzieciak ma, tak?) to juz to zostawcie jak jest na milosc boska, a nie zrzekanie sie ojcostwa, zwroty alimentow. jeszcze w dyby ja i naga przeciagnac przez cale miasto. a na koniec nabic na pal.
                                                  skoro Twoj maz byl na tyle nieprzytomny, zeby sie zwiazac z taka osoba i jeszcze dac wrobic w dziecko - TRUDNO. niech poniesie tego konsekwencje, a nie krzywdzi dziecko.
                                                  skoro j.w. i nie daje rady z utrzymaniem dwojki dzieci - SWOICH dzieci dodam (nie dna swiadczy o byciu rodzicem i nie ono warunkuje milosc dziecka) - niech zmieni prace, pojdzie do drugiej, etc.

                                                  jak myslisz, co sobie ta 7 latka mysli slyszac, ze jej ojciec, ktorego kocha nie chce nim byc?
                                                  jak myslisz jaki los jej gotujesz skoro wcisniesz matke w zawiasy?

                                                  dzieciak juz i tak ma psyche zryta pewnie - a wy z uporem maniaka mu dokladacie.

                                                  ze ona utrudnia i nie chce wspolpracowac. ciezka sprawa. ale tez jej sie nie dziwie jak zaczeliscie kombinowac z testami, sadami, prokuratura i dzialaniem ogolnie na szkode dziecka. i tez kretynsko robi, bo podobnie jak Wy robi to z checi zemsty i odegrania sie.

                                                  naprawde, im wiecej twoich wypowiedzi w tym temacie czytam tym bardziej widze jedno. zadne z Was, doroslych (czy to Wy czy to mata dziecka) nie myslicie o tej Malej za grosz. zamiast sie wszyscy zachowac jak dorosli, porozmawiac, ustalic priorytety - wolicie sie szarpac.
                                                  i to mnie przeraza, bo dzieciak zbiera cęgi
                                                  • zoja.anna Re: przygarnij misia :p 19.06.14, 10:08
                                                    Cytatskoro mleko sie juz rozlalo, facet byl ojcem przez te 7 lat (bo tyle dzieciak ma, tak?) to juz to zostawcie jak jest na milosc boska, a nie zrzekanie sie ojcostwa, zwroty alimentow.

                                                    Serio? Ma on w ogóle dziecka nie widzieć, ale płacić alimenty? To jest miarą ojcostwa? Dawanie kasy? To my chcieliśmy się dogadać. To my walczyliśmy o kontakty caly czas, dawaliśmy dziecku wiele od siebie, miała mieć pokój u nas w mieszkaniu swój oddzielny. Ja również kochałam to dziecko, może nie jak matka, ale kochałam. Ale powtórzę, to matka weszła na wojenną ścieżkę, to ona utrudniała kontakty, wmawiała dziecku innego ojca, że dziecko przy nas miało zakaz mówienia o partnerze matki tato i mówić wujek i ciągle bylo "tato Michal, eee znaczy wujek Michal". I my wcale jej nie poprawialiśmy tylko martwiliśmy się jaką ma sieczkę w głowie. A testy dna zrobiliśmy tylko i wyłącznie przez nią, bo po raz kolejny gdy nie pozwoliła zobaczyć się z dzieckiem w szpitalu, oprócz tego że życzyła mi poronienia, powiedziała, że to nawet nie jest dziecko mojego męża. Najpierw myśleliśmy, że powiedziała to w złości, ale zdecydowaliśmy się sprawdzić. No i wyszło. Gdy się dowiedzieliśmy prawdy chcieliśmy się dogadać, a co ona zrobiła? "Kontaktuj się z moim adwokatem, ja nie będę z Tobą rozmawiać" i zmieniła numer telefonu i adres zamieszkania. Dzwoniąc do pracy odkłada słuchawkę. I w pracy opowiada tylko, o tym, że mój mąż chciał ją zabić, i że zakopał już 2 teściowe i inne cuda na kiju.

                                                    Więc powiedz mi co mieliśmy zrobić? Potulnie skupić ogon i płacić alimenty bez możliwości kontaktu, lub czekać na łaskę? Nie, poszliśmy do adwokata i prokuratora, bo prawnie trzeba sytuację uregulować. Bo cos jest nie tak skoro dziecko ma dwóch ojców i jeden z nich jest tylko do płacenia.

                                                    A nazywanie ja szmatą, nie jest dowartościowaniem się. Jest tylko wyrażeniem jej podłości. Nie lubię baby, bo wyrządziła krzywdę wielką i dziecku i nam, więc będę nazywać ją tak jak mi się podoba.
                                                  • araceli Re: przygarnij misia :p 19.06.14, 11:11
                                                    zoja.anna napisała:
                                                    > Serio? Ma on w ogóle dziecka nie widzieć, ale płacić alimenty?
                                                    > cTo jest miarą ojostwa? Dawanie kasy?

                                                    Owszem - ideał na Ematce to zasobny bankomat tongue_out
                                        • zoja.anna Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 20:42
                                          A malo to jest matek które nie mogą wyegzekwować alimentów?
                                • how-ever Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 17:31
                                  Kobieto, przecież terminy już minęły. Jeżeli dziecko urodziło się w czasie trwania małżeństwa, to domniemany ojciec ma 6 miesięcy od dnia, w którym dowiedział się o narodzinach dziecka, na wytoczenie powództwa o zaprzeczenie ojcostwa. To termin zawity, jak przepadnie, to zostaje prokurator, którego termin nie wiąże. Na sądowne badanie DNA matka wcale nie musi się zgodzić, a prywatne badania nie są dla sądu wiążące.
                                  • zoja.anna Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 18:16
                                    Kobieto nie znasz całej sytuacji to nic nie wiesz. Żaden termin nie minął, wszystko jest w porządku.

                                    A co ma on zrobić jak dziecko mieszka w innym mieście, matka kontakty utrudnia cały czas? Wcześniej walczyliśmy, ale ileż można? Od 4 roku życia walczy o kontakt z dzieckiem. Sorry ale to nie on jest szmacianą lalką tylko matka. Więc sorry ale płacić alimenty i dziecka nie widzieć i to jeszcze nie swojego biologicznego? To naprawdę nam się nie opłacało. A mój mąż cały czas cierpi po tej całej sytuacji. A matka co? Pławi się tym, że zdziera z nas kasę, a dziecko pewnie w tym momencie ma 3 ojca.
                                    • ciaste-czkowa nie dziwię się matce 18.06.14, 21:45
                                      Nie dziwię się matce że utrudnia kontakty dziecka z ludźmi którzy mają ją za ostatnią ścierkę.
                                      Ty byś chciała żeby za kilka lat twoje dziecko jeździło z byłym już mężem do nexi wiedząc że mają cię za ostatnią szmatę i nie ukrywają tego?

                                      Mam wrażenie że podbudowujesz poczucie własnej wartości kosztem tej babki a łączy was wspólny wróg, ktoś na kogo możecie ujadać do woli w poczuciu wyższości i męczeństwa. Co będzie jak wszystkie sprawy wygracie? Macie jakąś inną wspólną pasję poza ujadaniem na ex?

                                      Dziwi mnie całkowity brak solidarności między kobietami, teraz ty masz poczucie że jesteś lepsza, za jakiś czas będziesz robić za ścierkę. A jeszcze ten tekst że testy DNA 2 razy robiliście bo nie mogliście uwierzyć wzruszyłby mnie......... gdybym była tak naiwna.
                                      • zoja.anna Re: nie dziwię się matce 18.06.14, 21:53
                                        Heh nie znasz jej zupełnie a bronisz jakby była aniołem. Została uznana za ostatnią szmatę po jej bezczelnych akcjach. Wybacz ale nie potrafię inaczej nazwać osoby która życzyła mi poronienia i nazywała moje nie narodzone dziecko głupim. To ona zaczęła wojować, nie my.

                                        A jaki inny powód mieliśmy wykonywania dwóch testów dna? Bardzo jestem ciekawa Twojej opinii, proszę napisz mi jak Ty sobie to wszystko wyobrażasz, ze jak było? Bo widzę że w Twoich oczach to my jesteśmy Ci źli, a ona ta biedna i poszkodowana ofiara.
                                        • ciaste-czkowa Re: nie dziwię się matce 18.06.14, 22:02
                                          może pierwszy wynik DNA wam nie odpowiadał tongue_out
                                          Tu nie chodzi o to czy ta babka jest aniołem czy diablicą ale o to że wy dowalenie jej traktujecie jako wspólną pasję (mam nadzieję że nie jedyną) a ty wyraźnie podbudowujesz się szmacąc ją.

                                          Zbuduj poczucie własnej wartości na swoich mocnych stronach a nie sącząc jad na inną osobę. Gdyby mój mąż za jakiś czas związał się z kimś tak żmijowatym i przejął tą cechę ....nie pozwalałabym na kontakty dzieci z tego typu ludźmi bo nic dobrego w tym morzu jadu raczej nie zaznają.
                                          • zoja.anna Re: nie dziwię się matce 18.06.14, 22:10
                                            A czemu miałby nam pierwszy wynik dna nie pasować? Twierdzisz ze sfałszowaliśmy wyniki?

                                            Bardzo rzadko o niej rozmawiamy. Nie mamy powodu. Nie muszę podbudowywać się, mam swoje własne poczucie wartości a ona nie jest mi do niczego potrzebna. Gdybyś to Ty była w takiej sytuacji też byś użyła nie jednego niecenzuralnego słowa, zresztą nie chce mi się wierzyć, że nikogo w życiu nie nazwałaś szmatą, suką, czy ch...em czy czymś tam innym.
                                            • murwa.kac Re: nie dziwię się matce 19.06.14, 05:07
                                              zoja.anna napisała:

                                              Cytat Nie muszę podbudowywać się, mam swoje własne poczucie wartości

                                              Cytat zresztą nie chce mi się wierzyć, że nikogo w życiu nie nazwałaś szmatą, suką, czy ch...em czy czymś tam innym.


                                              przeczysz sama sobie.
                                              niby nie musisz sie podbudowywac, a dowartosciowujesz sie wyzywajac ludzi.

                                              ja nie nazwalam nikogo tak.
                                          • murwa.kac Re: nie dziwię się matce 19.06.14, 05:04
                                            ciaste-czkowa napisał(a):

                                            CytatTu nie chodzi o to czy ta babka jest aniołem czy diablicą ale o to że wy dowalenie jej traktujecie jako wspólną pasję (mam nadzieję że nie jedyną) a ty wyraźnie podbudowujesz się szmacąc ją.


                                            CytatZbuduj poczucie własnej wartości na swoich mocnych stronach a nie sącząc jad na inną osobę.


                                            dokładnie.
                                      • araceli Re: nie dziwię się matce 18.06.14, 22:29
                                        ciaste-czkowa napisał(a):
                                        > Nie dziwię się matce że utrudnia kontakty dziecka z ludźmi którzy mają ją za o
                                        > statnią ścierkę.

                                        Ale wyciągać łapy po kasę od nich już problemu nie ma big_grin

                                        > Dziwi mnie całkowity brak solidarności między kobietami,

                                        Pomyśl, że Twojego syna może któraś ścierka tak załatwić to zrozumiesz. Mnie na samą myśl trzęsie uncertain
                                  • arwena_11 Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 19:08
                                    Na sądowne musi się zgodzić. Podobnie jak ojciec w przypadku ustalania ojcostwa.
                                    • zoja.anna Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 19:36
                                      teoretycznie sąd nie może ją zmusić do badań dna. Ale jeżeli się nie zgodzi na badania to sąd może uznać że próbuje coś ukryć i uznać wtedy nasze prywatne badania dna.
                                      • arwena_11 Re: przygarnij misia :p 18.06.14, 19:48
                                        to dziwne, bo domniemanego ojca może zmusić.
                                      • kowalka33 Re: przygarnij misia :p 19.06.14, 18:28
                                        Tak z ciekawości zapytam-jak zrobiliście te badania, skoro ponoć matka dziecka gdzieś zabrała i wywiozła i nawet gadac z wami nie chce i to 2 razy nawet. Ciekawe, jak się je robi nie mając kontaktu z dzieckiem, czy przypadkiem magiczne dna jest tylko wyznaniem exi i wy uczepiliście się tego z nadzieją ze można by zaoszczędzić na alimentach.....A jesteś zła bo wzięłaś sobie jakiegoś gnoja , który nic nie potrafi załatwić i ma w odwłoku własne dziecko i tyle. Swoją drogą to po kilkuletniej lekturze forum macochy i obserwacjom tak jak potrafią się zachowywać baby , zmieniam zdanie o kobietach
                                        • zoja.anna Re: przygarnij misia :p 19.06.14, 19:11
                                          Mieliśmy jako taki kontakt przed wynikami badań dna. Raz na miesiąc, raz na dwa miesiące, czasami częściej, czasami rzadziej, zależało od humoru matki. Gdy powiedzieliśmy o testach dna powiedziała tylko "proszę rozmawiać z moim prawnikiem" i zakazała kontaktów z dzieckiem.
                                        • zoja.anna Re: przygarnij misia :p 19.06.14, 19:13
                                          ja też już mam wyrobione zdanie o samotnych matkach właśnie przez byłą mojego męża. Także to idzie w obie strony.
                                          • araceli Re: przygarnij misia :p 19.06.14, 19:17
                                            zoja.anna napisała:

                                            > ja też już mam wyrobione zdanie o samotnych matkach właśnie przez byłą mojego m
                                            > ęża. Także to idzie w obie strony.

                                            Właśnie miałam napisać - takie kobiety niestety powodują, że np. niepłacenie alimentów staje się społecznie akceptowalne. Bo przecież 'nie wiadomo czy płaci na swoje dziecko' itd. Albo kwestie wymiksowania się panów z opieki pod płaszczykiem 'alienujących' eksi. Takich kobiet jest niewiele ale niestety - łyżka dziegciu psuje beczkę miodu uncertain
                                            • altz Re: przygarnij misia :p 19.06.14, 21:56
                                              araceli napisała:
                                              > Albo kwestie wymiksowania się panów z opieki pod płaszczy
                                              > kiem 'alienujących' eksi. Takich kobiet jest niewiele ale niestety - łyżka dzie
                                              > gciu psuje beczkę miodu uncertain

                                              Takich kobiet jest bardzo wiele, według moich obserwacji, co najmniej 30% kobiet po rozwodzie utrudnia spotkania dzieciom z drugim rodzicem i jego rodziną pod różnymi pretekstami.
      • karola1008 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 15:42
        triss_merigold6 napisała:
        > Poczytaj sobie forum W stronę ojca, jest urzekające - zlot ubogich rencistów do
        > łem sprawnych, których 600 zł na dwoje dzieci przygniata.
        big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin Zaraz się zsikam big_grin
        • gazeta_mi_placi Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 16:32
          Jeden się dziwił, że komornik nie odstąpił od czynności mimo, że zapłacił po upomnieniu od razu 50 zł z 600 zł zasądzonych.

          Albo:

          "Po prostu płać tyle ile możesz i już. Nie dajmy się zwariować i dawać zastraszać przez byłe.Przecież kolega nie będzie brał kredytów i itp na alimenty. A komornik nic ci nie zrobi jak będziesz coś płacił.Oczywiście mówimy tu o kilku miesiącach nie płacenia pełnych alimentów."

          Rzyg:

          "Jestem Ojcem, który postanowił nie płacić alimentów i robić tego nie będę. Nigdy już więcej nie będę Bankomatem. Mój Obowiązek Alimentacyjny mogę realizować i realizuję ale TYLKO w NATURZE!
          A mimo to jestem Wzorowym Ojcem. W Wakacje wyjeżdżam ze Smykiem 2 razy: nad morze i w góry. Bieszczady, Tatry, Pieniny i Sudety. Chodzimy po górach, zdobywamy szczyty i uczymy się jak być prawdziwym mężczyzną.
          W Ferie: 2 lata temu 3 razy na nartach, rok temu 3 razy na nartach, w tym roku raz na nartach- ale za to w końcu pierwszy raz w Alpach (po wywalczeniu D.O. dla Smyka).
          Miałem już komornika na karku i rachunek na ponad 6000zł kosztów komorniczych i pijawa przegrała w Sądzie dostając tylko 280zł – bo komornik nic nie zajął.

          Teraz znów mam komornika, ale tym razem nie dostanie nawet złotówki. Nie jestem żadnym przestępcą – Jestem OJCEM, który chce sam wychowywać swoje własne Dziecko i nikt nie może mi nic zarzucić. Nie można zamknąć Ojca dlatego, że chce być OJCEM!!!"
          • lily-evans01 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 21:41
            No cóż, w oczekiwaniu na wakacje, które zrobią z niego prawdziwego mężczyznę, synek może żywić się przez resztę roku szczawiem i mirabelkami wink.
          • altz Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 19.06.14, 19:15
            gazeta_mi_placi napisała:
            > Rzyg:
            > "Jestem Ojcem, który postanowił nie płacić alimentów i robić tego nie będę. Nig
            > dy już więcej nie będę Bankomatem. Mój Obowiązek Alimentacyjny mogę realizować
            > i realizuję ale TYLKO w NATURZE!"

            A rzygaj sobie, jeśli Ci ulży! smile
            Ojciec ma prawo do co najmniej 50% opieki nad dzieckiem bez płacenia alimentów na ręce matki, ponieważ i tak ponosi koszty. Według mnie, ma prawo do 100% opieki nad synem z prawem do alimentów na dziecko ze strony matki, ponieważ ma więź z synem, potrafi się nim zajmować, a dziecko też jest tej samej płci, związku z tym, żadna matka nie będzie lepszym opiekunem dla takiego dziecka, niż własny ojciec, choćby to była kobieta z liściem kapuścianym na głowie czy innym równie istotnym problemem życiowym. smile

            Nie znasz życia, nie masz dzieci, a wtórujesz takiemu przemocowcowi, jak Triss.
            Żeby nie było, ojciec (jak każdy rodzic) ma obowiązek troszczyć się o warunki życia własnego dziecka i ma płacić, dokładać się czy utrzymywać w całości sam, zależnie od sytuacji.
    • misterni Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 17.06.14, 23:08
      Wniosek do komornika o ściąganie z nieruchomości oraz ruchomości, skoro oficjalnych dochodów nie ma. Jak chcesz, dam Ci namiar na niezwykle skutecznego komornika, wprawdzie nie z Krakowa, ale to nie ma większego znaczenia tongue_out
      • mamaemmy Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 17.06.14, 23:10
        bardzo chetnie! Wyslesz na gazetową ?
        • misterni Wysłałam :) 17.06.14, 23:20

    • czar_bajry Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 00:39
      Skoro nie płaci to zwróć się do FA
    • jola-kotka Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 01:16
      Ojej straszne. I co teraz do opieki społecznej po podręczniki? Patrz no taki ideał chodzący a nie wie co ma zrobić. A to chyba ty mialas tego super prawnika i co on też nie umie sobie poradzić?
      • bi_scotti Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 02:42
        Juz kiedys podawalam te strone z mojej okolicy: www.mcss.gov.on.ca/en/goodparentspay/gpp_index.aspx
        Stworzcie website z pyszczkami nieplacacych/"zagubionych" - niech sie zawstydza, niech "swiat" wie, ze Pan Tata Dzieci Mamyemmy i reszta towarzystwa miga sie od obowiazku alimentacyjnego. Nie twierdze, ze na wszystkich to podziala otrzezwiajaco, ale na niektorych na pewno. Nikt nie lubi byc publicznie wytkniety palcem!
        • lauren6 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 07:04
          W Polsce tka strona jest niezgodna z prawem.
          • ichi51e Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 07:36
            A akcja na fb? Zdjecie zony dziecka i kartka moj tata nie placi? Jakby poszlo wiralem to by byla niezla wioska...
            • annajustyna Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 13:22
              Taa, dla dziecka.
          • bi_scotti Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 13:46
            lauren6 napisała:

            > W Polsce tka strona jest niezgodna z prawem.

            Jezeli tak jest faktycznie, choc to pewnie mozna przeanalizowac, to nalezy zmienic prawo - samo sie nie zrobi, eh.
      • mamaemmy Jola-paczke mi wyślij ! n/t 18.06.14, 10:41

        • lily-evans01 Re: Jola-paczke mi wyślij ! n/t 18.06.14, 10:48
          Prawda, niech prześle te podręczniki, jak taka mądra wink
    • zebra12 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 06:01
      Ja mam to samo z moim. Płaci, ale ile chce i kiedy chce. Nie ma nic do zlicytowania, oprócz działki, której jesteśmy współwłaścicielami. Ponoć nie bardzo się da coś zrobić w takich przypadkach.
      Współczuję.
      • chalsia Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 08:13
        Płaci, ale ile chce i kiedy chce. Nie ma nic do zlicytow
        > ania, oprócz działki, której jesteśmy współwłaścicielami. Ponoć nie bardzo się
        > da coś zrobić w takich przypadkach.

        da się
        do komornika
        i sprzedać działkę, komornika powiadomić o dacie sprzedaży, by z kwoty za działkę przypadającą dłużnikowi ściągnął zadłużenie
        CHYBA można też kwotą zadłużenia obciążyć hipotekę działki i sądownie potem przeprowadzić podział jej własności z uwzględnieniem długu eksa (czyli po jakimś czasie zamiast współwłąścicielem połowy zostanie współwłaścicielem np. 30% tylko)
        • chalsia Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 08:16
          aaaa

          dodam jeszcze, że komornik może ściągnąć pieniądze ze spłacanego kredytu (czyli dłuznik spłaca ratę a te ratę zajmuje komornik), jak również z linii debetowej na koncie bankowym (czyli na koncie jest zero, ale dłużnik ma przyznaną linię debetową i z tego komornik może ściągnąć)
          tyle tylko, że większości komorników takie rozwiązania trzeba nakazać (bo albo o tym nie wiedzą, albo im sie nie chce działać)
    • jowita771 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 08:33
      Skoro pracuje na czarno, to zorientuj się, gdzie dokładnie i może spróbuj zainteresować nim skarbówkę.
      • noname2002 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 09:04
        To chyba bez sensu, pracodawca go zwolni i tym bardziej facet nie zapłaci.
        • jowita771 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 09:22
          Pracodawca będzie miał nauczkę, że się nie zatrudnia na czarno okradających własne dzieci, a jeśli pracodawcy nie ma, a pan pracuje "na swoim", to dostanie karę i będzie musiał ją spłacić, komornik się za niego weźmie, a zobowiązanie alimentacyjne maja pierwszeństwo przed innymi, więc dziecko autorki będzie dostawać należne alimenty.
          • iwles Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 11:26

            a jezeli on nie ma pracodawcy, tylko sam robi na czarno np. remonty, czy inne budowlane wykończeniówki itp ?
            • gazeta_mi_placi Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 13:15
              To wtedy pracodawcą jest właściciel mieszkania lub innego obiektu.
              • pederastwa Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 22:42
                A skąd jako właściciel mieszkania zlecajacy remont mam wiedzieć na pewno czy facet ma zarejestrowaną firmę?
                • jowita771 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 19.06.14, 20:57
                  Prosi o fakturę.
            • jowita771 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 13:19
              To skarbówka podliczy, ile zarabiał w czasie jak się nie rozliczał i podatek wynosi 75%.
    • odi507 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 10:32
      To Ty masz dziecko z BYŁYM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!???????????????
      caly zcas myslalam,ze z obecnym;widzialam gdzies tam Wasze zdjecie i ten obecny fajny typ,zakrecilabym sie kolo niego(a ,ze mieszkacie niedaleko mnie to ciekawie brzmi)bo ja i wysoka blondynka i po studiach i bez przeszlosci i ugotuje i mu koszulinkę wyprasujęsmilefajny z niego facetsmile
      • noname2002 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 10:38
        Bez przeszłości i bez rozumu...
        • odi507 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 10:47
          dobre,dobre...akurat zonaci mnei nie interesują ale ów pan jest wyjątkowo ciekawy smile
      • mamaemmy Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 10:40
        odi507 napisał(a):

        > To Ty masz dziecko z BYŁYM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!???????????????
        > caly zcas myslalam,ze z obecnym;widzialam gdzies tam Wasze zdjecie i ten obecny
        > fajny typ,zakrecilabym sie kolo niego(a ,ze mieszkacie niedaleko mnie to cieka
        > wie brzmi)bo ja i wysoka blondynka i po studiach i bez przeszlosci i ugotuje i
        > mu koszulinkę wyprasujęsmilefajny z niego facetsmile

        hahaha-może nasze slubne widziałaś smile
        No fajny,fajny smile
        • beatrycja.30 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 12:23
          Daj spokój, tak dobrze wam sie powodzi, macie dom w Krakowie, ty masz własny dobrze prosperujący interes to co będziesz ściągać od byłego? Czy to jednak kreacja forumowa wink
          • triss_merigold6 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 12:37
            W imię zasad. Nie ma żadnego powodu, dla którego miałaby robić eksowi prezent z pieniędzy dziecka.
          • iwoniaw Beatrycja - i dlatego tatuś dziecka 18.06.14, 12:43
            mamyemmy ma mieć robione prezenty z pieniędzy, które się temuż dziecku NALEŻĄ?
            • beatrycja.30 Re: Beatrycja - i dlatego tatuś dziecka 18.06.14, 13:18
              Mogła sobie wybrać innego faceta na ojca dziecka wink

              inna rzecz to kreacja bogatej dziewczyny z domem w Krakowie ze spadku 2 męża
              a przedtem bieda aż piszczała
              • gazeta_mi_placi Re: Beatrycja - i dlatego tatuś dziecka 18.06.14, 13:29
                Dom w Krakowie równie dobrze może oznaczać dwupiętrową willę z basenem na Woli Justowskiej, jak i domek na Hucie tego typu:


                https://naforum.zapodaj.net/thumbs/1432b0cdac3f.jpg

                A własny biznes to równie dobrze może być luksusowe SPA w Swoszowicach, jak i doklejanie tipsów stałym klientkom po domach po godzinach pracy w wiecznym strachu przed skarbówką produktami kupionymi na chińskim bazarku.
                • beatrycja.30 Re: Beatrycja - i dlatego tatuś dziecka 18.06.14, 15:47
                  Czyżbyś coś gazetko wiedziała na temat mamyemmy z Krakowa i jej zawodu wink ?

                  A jeszcze o Krakowie. Gdzieś mamaemmy pisała o komuni córki a ktoś z Krakowa dziwił się bo podobno nie ma w tym roku komuni w Krakowie
                  • misterni Oj widzę, że Mamaemmy ma psychofankę :D 18.06.14, 16:10
                    W niektórych p[parafiach krakowskich były kuminie w tym roku.
                    • misterni Komunie oczywiście :) 18.06.14, 16:14
                      misterni napisała:

                      > W niektórych p[parafiach krakowskich były kuminie w tym roku.
                    • mamaemmy Re: Oj widzę, że Mamaemmy ma psychofankę :D 18.06.14, 23:36
                      I nawet wiem,kto nią jest smile Ta psychofanke mam od dawna,tyle,że zmieniła nick tongue_out
                      • mamaemmystodwa Re: Oj widzę, że Mamaemmy ma psychofankę :D 24.06.14, 21:32
                        Gdybyś wiedziała kto naprawdę za tym stoi wink nie jakiś nick jeden czy drugi bo te osoby nie istnieją chociaż piszą na forach. Znam cię z dawnych czasów, widuję cię codziennie smile i pozdrawiam.
                  • gazeta_mi_placi Re: Beatrycja - i dlatego tatuś dziecka 18.06.14, 16:33
                    A co Ty? Detektyw czy urząd skarbowy?
          • gazeta_mi_placi Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 13:17
            Bo dziecko ma dwoje rodziców którzy mają obowiązek je utrzymać? Umiał zrobić niech umie utrzymać.
            Swoją drogą jakim cudem takie kanalie robią dzieci kolejnym naiwnym?
            • beatrycja.30 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 13:19
              Mamaemmy naiwna? wink
              • gazeta_mi_placi Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 13:24
                Naiwna kolejna Pani (a może Panie) z którymi Pan nie płacący alimentów na jedno dziecko się związał.
                • beatrycja.30 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 13:26
                  Też racja.
          • edelstein Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 17:46

            Pieknie,Jak matka ma to niech placi i za tatusia.Widze,ze komus ten Dom mamyemmy gula w gardle stoi.
    • piepe Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 13:56
      Rzeczywiście najskuteczniejszym sposobem jest wysłanie pisma do prokuratury z 209 kk, ale 3 miesieczny okres niepłacenia to dość krótko, prokurator moze umorzyc postępowanie. Nic nie szkodzi jednak spróbować.
      Na więzienie nie ma szans, jesli dojdzie do wyroku i będzie to jego pierwszy w takiej sprawie, to tylko w zawieszeniu. No ale o to generalnie chodzi - zwykle jest to skuteczne by zaczął płacić.

      Jest jedno ale, muszą zajść 2 przesłanki, by postępowania nie umorzono - czyli uporczywość niealimentacji oraz niezaspokojenie podstawowych potrzeb dziecka. Warunki muszą być spełnione jednoczesnie, a ni etylko jeden z nich. Oznacza to, że jesli pan np. jest zarejestrowany jako bezrobotny, to postępowanie zostanie umorzone, albo jesli dziecko ma zaspokojone podstawowe potrzby, przy czym nie ma definicji podstawowych potrzeb, zachodzi tu uznaniowość sądu.
      Przy składaniu doniesienia na policję czy do prokuratury sprawdzane sa też zarobki matki, poniewaz jeśli matka zarabia na pokrycie owych podstawowych potrzeb dziecka, postępowanie zostanie umorzone. Decyzję czy matka zaspokaja potrzeby dziecka podejmuje prokurator na tym etapie.

      Co do alimentów w tym przypadku od rodzenstwa, to sa one zasądzane, jesli matka nie moze w 100% pokryć kosztów utrzymania dziecka, z godznie z art. 132 krio. Jeśli matka dobrze lub raczej dosc dobrze zarabia, pozew zostanie oddalony.

    • gazeta_mi_placi Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 14:19
      Możesz podać imię i nazwisko tego bałwana Gazetce na priv, mam znajomych w branży w której nie zawsze się pracuje na na umowę, może on tam robi i będziemy mieć gagatka? Kraków jest mały, rozpytam znajomych.
      Na dyskrecję Gazetki oczywiście zawsze możesz liczyć.
      • bei Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 21:44
        Kurcze, co za matołek sad
        Nie rozumiem jego nowej partnerki, powinna jakos wpłynąc na niego, by regulował swoje zobowiązania, w końcu jak go zamkną za uchylanie się, to i ona poniesie konsekwencje...i oby nie znalazła się kiedyś w Twojej sytuacji sad
    • mary_lu Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 23:02
      W sumie pomysł do bani, ale popatrzeć miło:


      https://img1.demotywatoryfb.pl//uploads/201406/1403038837_uo64gv_600.jpg

    • claudel6 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 18.06.14, 23:57
      no co Ci powiedzieć? ex jest -ujem, ale Ty naprawdę -ujowo wybrałas kolesia na ojca swojego dziecka. na drugi raz pomyśl dwa razy.
      • mamaemmy Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 19.06.14, 00:30
        claudel6 napisała:

        > no co Ci powiedzieć? ex jest -ujem, ale Ty naprawdę -ujowo wybrałas kolesia na
        > ojca swojego dziecka. na drugi raz pomyśl dwa razy.

        Ano takie zycie,nie zawsze potrafisz wybrac dobrze.
        Ale dziecko fajne-więc warto było smile
        • odi507 Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 04.11.14, 10:35
          Kiedys mi pisalas,ze ja nie mam dziecka czyli nie mam nic.
          Ja dziękuje za dziecko i problemy takie jakie Ty masz.
          Przynajmniej sie ciesze,ze ja mam swiety spokoj i fajne zycie-bez problemow.
          Mozesz mi pozazdroscic,naprawde!
          Teraz martwisz sie o kase na dziecko.Zreszta miec dziecko z byłym chlopem,ktory ma jeszcze inne dzieci,oj przesrane.
    • gazeta_mi_placi Re: Miś biedny przestał placić (alimenty) 04.11.14, 10:48
      Swoją drogą (to tak na marginesie), z czego się utrzymywałaś przez dwa lata skoro alimentów nie było, a jak były to w symbolicznej postaci, a zasiłek dla bezrobotnych wygasa po roku?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka