lady-z-gaga Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 29.06.14, 20:21 przerażasz to straszne, że dziecko z problemami, ktoremu potrzebna jest zrównoważona, wspierająca i odpowiedzialna matka, ma taką furiatkę na co dzień na pewno mu to na dobre nie wyjdzie Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 29.06.14, 20:24 Dokładnie, ona jest przerażająca. To dziecko, nawet gdyby nie miało cienia absolutnie żadnej dysfukcji, nie ma szans wyrosnąć na niezaburzonego mężczyznę. Nie po takich jazdach jakie funduje mu matka. Odpowiedz Link Zgłoś
mado.piag Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 29.06.14, 20:42 i uważasz, że linczowanie matki, czy wyciąganie starych wątków, ma pomóc jej w zmianie nastawienia. Wątpię. Nie wiem nawet czy ona to czyta, bo od wczoraj się nie odzywa. A jeżeli nawet to na pewno niewiele z tego do niej dotrze. No ale ematki mogą sobie chociaż poużywać. Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 29.06.14, 21:23 Autorka tez sobie uzywala na rodzicach dzieci niepelnosprawnych, ktorzy protestowali w sejmie. Mam nadzieje, ze gdy pisala o nich, ze to rozwrzeszczane, roszczeniowe babska, ktore powinny isc do pracy a nie udawac terapeutow dla wlasnych dzieci tez bylas oburzona linczem??! Odpowiedz Link Zgłoś
mado.piag Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 29.06.14, 21:42 aż tak dogłębnie nie śledzę życia osobistego autorki wątku. Nie interesuje mnie co, o kim i kiedy pisała. Ale widzę, że większość zna całe życie madziulca, każdy jej problem, z mężem, synem, matką, sąsiadką. Zajmijcie się własnymi problemami i własnym życiem. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: znacie to? 29.06.14, 21:56 "kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamien(...)" Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 29.06.14, 22:00 Widac nasze zycie to forum - wolno to nie hest karalne. Odpowiedz Link Zgłoś
wilma1970 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 29.06.14, 21:57 Mam dziecko z ZA (nota bene IQ 149 ). Syn wyraził chęć wyjazdu na obóz, zrobiłam rozeznanie w branży, spotkałam się z organizatorką fantastycznych obozów RPG. Jeszcze nie byłam wewnętrznie przekonana, czy go wysłać z nimi, ale w chwili nadszczerości zaczęłam opisywać moje dziecko "że trochę nie rozeznaje kontekstu niektórych sytuacji społecznych, że gdy powie mu się <idź na wprost> wykona polecenie i wejdzie do rowu z wodą, czy na środek jezdni..." a pani z uśmiechem zapytała "chodzi o Aspergera? tak?" Okazało się, że jako organizatorzy są otwarci na takie "kosmiczne" dzieci. Właścicielka sama ma dziecko z podobnym problemem. Ale gdyby powiedziała, że nie podejmuje się opieki nad dzieckiem, że zwyczajnie boi się, czy podoła - nie miałabym pretensji. Nie miałam pretensji do szkoły STO, która dwa lata zastanawiała się, czy przyjąć mojego syna. W końcu się udało i wszyscy jesteśmy bardzo zadowoleni - szkoła uważa, że dziecko bez tzw problemów nie istnieje, że największym problemem dziecka są przewrażliwieni rodzice, a my tacy nie jesteśmy. Uznaliśmy, że nasz syn musi nauczyć się dopasowywać do świata i nie oczekujemy, że wszystko ułoży się zgodnie z jego oczekiwaniami. Czym się objawia ZA mojego syna? Śmiesznymi rzeczami też...Syn nie lubi chodzić w kapciach, ponieważ POWINIEN je nosić, obchodzi ten nakaz w ten sposób, że trzyma je w ręce. Ma 13 lat. Acha! Jaką dostaliśmy recenzję dziecka po obozie? Że wychowawcy życzyliby sobie samych takich dzieci jak mój syn w swoich grupach... Aaaa i jeszcze...jedno ze zdjęć z fotobloga obozowego uchwyciło ciekawy moment obozowego życia - wychowawca coś mówi do grupy dzieci zebranych przed nim, trzyma za uzdę konia, melancholijnie wpatrzonego w dal, a tuż nad nimi, z rozwianymi włosami (wtedy do pasa) leci z rozpostartymi rękoma i nogami mój syn, skacze z dachu szopy,celując w siodło nieczego nie spodziewajęcego się konia...widocznie wychowawca przed chwilą spytał "no to kto by chciał wskoczyć na konia? co?". Ciekawe byłoby następne zdjęcie...rodeo z moim synem wokół podwórka...niestety fotograf nie miał refleksu. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 29.06.14, 22:02 Widze to widze to !!!!!!!!!!!!!!!! ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) > Aaaa i jeszcze...jedno ze zdjęć z fotobloga obozowego uchwyciło ciekawy moment > obozowego życia - wychowawca coś mówi do grupy dzieci zebranych przed nim, trzy > ma za uzdę konia, melancholijnie wpatrzonego w dal, a tuż nad nimi, z rozwianym > i włosami (wtedy do pasa) leci z rozpostartymi rękoma i nogami mój syn, skacze > z dachu szopy,celując w siodło nieczego nie spodziewajęcego się konia...widoczn > ie wychowawca przed chwilą spytał "no to kto by chciał wskoczyć na konia? co?". > Ciekawe byłoby następne zdjęcie...rodeo z moim synem wokół podwórka...niestety > fotograf nie miał refleksu. Odpowiedz Link Zgłoś
wilma1970 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 29.06.14, 22:05 Albo inna scenka ze zdjęcia z obozów Chrisa: przy molo stoi grupka chłopców i dziewcząt, wszyscy w kapokach, trzymaja wiosła i słuchają instrukcji BHP tuż przed wejściem do przycumowanych do mola kajaków...wśród nich mój syn - woda leje się niego, widać, że właśnie przed chwilą wpadł do wody, w zamyśleniu ssie kosmyk mokrych włosów, a na głowie ma liście moczarki kanadyjskiej czy innego zielska...przed takimi sytuacjami chciałabym ostrzec wychowawców mojego syna, żeby się, biedni, nie stresowali, bo nie da się ich uniknąć...żeby tylko znaleźli w nich maksimum komizmu, bo bez tego nie da się przeżyć dnia z moim dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 30.06.14, 07:48 wilma-i to właśnie lubię to jest właściwe podejście w ogole do życia, nie tylko do dziecka z innymi potrzebami ( nie znam tego zaburzenia), dostosować się do maksimum by czas był przyjemnością a nie katorgą, oswoić problem poprzez humor Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 29.06.14, 22:09 I ty się chwalisz przygodą z koniem? A wiesz, że zwierzakowi mogła się stać poważna krzywda kiedy 13-latek skoczył z wysokości na jego grzbiet (kręgosłup - spróbuj skoczyć np. mężowi na plecy, kiedy ten jest w pozycji na czworaka)? Ciekawi cię rodeo? A wizja dziecka rozdeptanego przez przestraszonego i narażonego na ból zwierzaka też cię ciekawi? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Że co?! 29.06.14, 22:12 Odjęło mi mowę. Koń mógł się spłoszyć i - w najlepszym wypadku - całym ciężarem skoczyć na osoby stojące obok, nawet nie kopnąć tylko przygnieść. Sorry, ale dziecko które odwala takie numery jest niebezpieczne dla otoczenia, niezależnie od jego poziomu IQ. Mamunia, którą radują takie akcje również jest niebezpieczna dla otoczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Że co?! 29.06.14, 22:14 Jej nie raduja takie wydarzenia ale sa one dla niej codziennoscia. Chodzi o to aby opiekunowie byli o tym powiadomieni... Odpowiedz Link Zgłoś
wilma1970 Re: Że co?! 29.06.14, 22:20 10/10. Nic się nie stało. Zapewniam Cię. Byłam w kontakcie z wychowawcami - zdjęcia zobaczyłam PO zakończeniu obozu, nikt mi nie mówił o akcjach mojego syna. A on tak ma...nie ma świadomości zagrożenia, nie ma instynktu samozachowawczego. Ktoś musi cały czas być krok przed nim i antycypować antycypować antycypować do bólu. Dobrze, jak jest uprzedzony, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: Że co?! 29.06.14, 22:26 Dobrze, że się nie stało bo mogło - twojemu dziecku, zwierzęciu, instruktorowi, który go trzymał, dzieciakom obok. Wychowawca i instruktor powinni być uprzedzeni, ale też przy takich akcjach dziecko powinno mieć bardzo indywidualną opiekę, żeby NIE DOSZŁO do takich sytuacji. Oczywiście można się upierać, że on tak ma i trzeba to zaakceptować. Ale takie zachowania to poważne zagrożenie dla niego i innych. Inna sprawa - jaki wychowawca pozwala, żeby dziecko oddaliło się od grupy, żeby a. wspiąć się na szopę, b. skoczyć na konia? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Że co?! 29.06.14, 22:30 Super, ale długo zamierzasz organizować synowi taki parasol ochronny? Bo wiesz, skończy kiedyś 18 lat, potem więcej i raczej żona takiej funkcji nie przejmie. Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: Że co?! 29.06.14, 22:54 ale co ma zrobić?powiedzieć, żeby tak nie robił? chyba trochę nie rozumiesz ZA...a winą można w tej sytuacji obarczyć tylko wychowawców, bo powinni go lepiej pilnować, wiedząc jakie ma możliwości...a z doświadczeń kolonijnych powiem ci- że czasem ci "zdrowi" są dużo bardziej nieobliczalni... Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: Że co?! 29.06.14, 23:28 Zapewnić dziecku opiekę, przy której nie stanowi poważnego zagrożenia dla siebie i innych? Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: Że co?! 30.06.14, 10:36 Dziecko było na obozie, nie wiem czy odnotowałaś. To zajście nie miało miejsca pod opieką matki. Odpowiedz Link Zgłoś
misterni A co ma zrobić według ciebie Triss? Napisz, bo 30.06.14, 10:34 jestem bardzo ciekawa. Pościć na żywioł? Uśpić? Trzymać w komórce? W zakładzie zamkniętym? Doradź może. triss_merigold6 napisała: > Super, ale długo zamierzasz organizować synowi taki parasol ochronny? Bo wiesz, > skończy kiedyś 18 lat, potem więcej i raczej żona takiej funkcji nie przejmie. > Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: A co ma zrobić według ciebie Triss? Napisz, b 30.06.14, 10:44 Może szkoła specjalna w której specjaliści pomogą dziecku zmniejszyć deficyty poznawcze i przygotować do w miarę sprawnego samodzielnego funkcjonowania? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: A co ma zrobić według ciebie Triss? Napisz, b 30.06.14, 14:14 roftl Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: A co ma zrobić według ciebie Triss? Napisz, b 03.07.14, 18:32 guderianka napisała: > roftl Chyba raczej: o rukwa! Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Że co?! 29.06.14, 22:28 Czyli dziecko powinno non stop mieć opiekuna-cień, bo jest nieobliczalne i niebezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
totorotot Re: Że co?! 30.06.14, 13:13 > Czyli dziecko powinno non stop mieć opiekuna-cień, bo jest nieobliczalne i nieb > ezpieczne. Tak jak większość dzieci, ogarnij to Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Że co?! 30.06.14, 07:49 Tak , specjalistko od interpretacji zdjęć , telepatii i przenoszącej się w czasie Takie dzieciaki razem z ich mamuniami najlepiej zamknąć w betonowym schronie. Z dala od koni Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Że co?! 30.06.14, 07:59 Wszystko dobre co sie dobrze konczy. Gdyby dzieciak zlamal noge a kon stratowal inne dziecko tez bylby powod do smiechu? To nie chodzi o to czy dziecko jest nadpobudliwe i trudne do upilnowania z powodu dysfunkcji - bo wiekszosc dzieci jest nadpobudliwa i trudna do upilnowania - tylko o zenujacy brak kontroli i odpowiedzialnosci ze strony opiekunow - i uwaga brak informacji - matka nie dowiedziala sie od opiekunow tylko z fotki... Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Że co?! 30.06.14, 08:14 Dzieci bez dysfunkcji tez miewają czasem szalone i niebezpieczne pomysły.... z podkreśleniem słowa "czasem" Natomiast tutaj chodzi o co innego - opisana sytuacja dobitnie pokazuje, że do opieki na dzieckiem z ZA nie wystarczy poczucie humoru i tolerancja, ale potrzebne jest dobre przygotowanie. Właśnie po to, aby przewidywać reakcje, dostosowac sposób komunikacji i minimalizować ryzyko takich zachowań. Dlatego matki, ktore koniecznie próbują udowodnic sobie i światu, że ich dziecko z ZA może funkcjonowac normalnie w NOWYM MIEJSCU Z NOWYMI LUDŹMI, są nieco nieodpowiedzialne delikatnie mówiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Że co?! 30.06.14, 08:20 Właśnie po to, aby przewidywać reakcje, dostosowa > c sposób komunikacji i minimalizować ryzyko takich zachowań NIE DA się przewidzieć reakcji i pomysłów dziecka z ZA, bo normalnie zdrowo myślący człowiek nie jest w stanie nawet w wyobraźni wejść na tory myślenia takiej osoby. Tak samo jak zdrowy człowiek nie będzie w stanie wyobrazić sobie postrzegania świata przez schizofrenika. Dlatego matki, ktore koniecznie próbują udowodnic sobie i światu, że ich dzieck > o z ZA może funkcjonowac normalnie w NOWYM MIEJSCU Z NOWYMI LUDŹMI, Bo zadaniem rodzica jest jak najlepsze przygotowanie dziecka do SAMODZIELNEGO zycia ? Co proponujesz w takiej sytuacji ? Dziecko ma nie jeździć i nie uczyć się relacji społecznych-tylko spędzać cały czas z mamą i tatą w znanym sobie środowisku ? Do śmierci ? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Że co?! 30.06.14, 08:29 A ja mysle ze osoba z przygotowaniem i doswiadczeniem (nie mowiac juz o znajomosci dziecka) jest w duzym stopniu w stanie przewidziec - np w tym watku matka patrzaca na zdjecia pisze "widocznie opiekun powiedzial..." Moi rodzice bardzo czesto mnie gubili - wyroslam w przekonaniu ze dziecinpo prostu latwo zgubic. Tymaczasem moja tesciowa nie zgubila nigdy zadnego z trojki dzieci. Wiazala je? Nie - po prostu nie spuszczala ich z oka. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Że co?! 30.06.14, 08:52 Myślisz, że osoby które wzięły dzieciaka wilmy pod opiekę są laikami ? Myślisz, że "nie spuszczanie dzieci z oka" jest najlepszą metodą na bezpieczeństwo dziecka ( pytam po tym jak syn stojąc tuż obok mnie upadł i uderzył głową akurat w róg szafy rozcinając sobie mocno czoło) Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Że co?! 30.06.14, 08:59 A Ty myslisz, tak jak mama chlopca, ze poczucie humoru wystarczy zamiast czujnej opieki? Druga sytuacja: wszystkie dzieci przed wsiadaniem na kajak słuchają instrukcji, syn Wilmy jest w swoim świecie, nie słucha. Co w tym smiesznego? Wsadzic go z jakimś dzieckiem na kajak, kiedy nie wiadomo, jak się zachowa? czy może powinien płynąc z dorosłym opiekunem? czy w takim razie mozliwe jest, aby na normalnym obozie była np czwórka dzieci z ZA? albo więcej? o tym własnie jest ten wątek Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Że co?! 30.06.14, 09:06 Nie, kompletnie nie zrozumiałaś postawy autorki i czego dotyczy poczucie humoru. Tego chyba nie da się wyjaśnić osobie , która nie żyła w matrixie stworzonym przez inność, gdzie to co nienormalne u innych staje się normalnością i na odwrót, gdy do wyboru masz płacz i doła i załamanie psychiczne z powodu nie radzenia sobie dziecka w sytuacjach społecznych albo spojrzenie z dystansem- zwłaszcza gdy sytuacja jest OPANOWANA Podam Ci na moim przykładzie-jakże odmiennym, ale może uda mi się wytłumaczyć Tobie tryb myślenia, może zrozumiesz. Moja Starsza mając chyba 8-9lat postanowiła wysuszyć sobie ..brzuch. Poprosiła normalnym głosem o plasterek, w końcu przyznała po co to-i pokazała poparzenie, 2 stopnia. Nie czuła bólu bo ma zaburzenia czucia od pasa w dół wyniku wady rdzenia kręgowego. Dla nas-jest to anegdota na jej numery, dla innych-koszmarna historia. Inny przykład- 'wymieniała" paznokcie u stóp już chyba z 10 razy, ciągle jakiś traci i rośnie jej nowy. My się smiejemy że zamiast malowania wybiera całkowitą zmianę image- ktoś pomyśli, wariaci, to straszne, że dziecko ma tak częste urazy stóp! Rozumiesz, co mam na myśli ? Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 guderianko 30.06.14, 09:10 wiem o co Ci chodzi, ale jest tu znacząca różnica: Twoje dziecko robi krzywdę wyłącznie sobie, bo nie czuje bólu. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: guderianko 30.06.14, 09:17 atena- ale tak naprawdę jakie to ma znaczenie-jeśli któryś z numerów wywinie na obozie, gdy jest pod opieką innych ? ( z jednego obozu -dla niepełnosprawnych-wróciła z dziurą w stopie.-i to nie jest przesada, mogę ci wysłać fotkę ), nie może długo stać i przewracała się-często na inne osoby, idąc po schodach musiała być mega uważna bo mogła polecieć , spaść i strącić ze schodów innych itd. itp Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: guderianko 30.06.14, 09:20 Ma ogromne znaczenie przy odpowiednim poziomie pieniactwa rodzica. Bo jeden rodzic, wiedząc o problemach motorycznych/psychicznych/adaptacyjnych dziecka nie będzie robił zadymy jeśli coś się stanie nawet przy dobrej opiece organizatorów, a inny rodzic będzie się rzucał po sądach. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: guderianko 30.06.14, 09:21 Tak Ale zapomniałaś dodać że : A jeszcze inny opisze kadr ze zdjęcia z poczuciem humoru i już jest na niego i organizatorów nagonka Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: guderianko 30.06.14, 09:23 Cóż, najwyraźniej część ematek ma inne poczucie humoru niż pani opisująca kadr i widzi zagrożenie dla innych dzieci, a nie zabawną sytuację. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: guderianko 30.06.14, 09:24 Życie, samo życie Częśc ma pręt w tyłku przez cały swój żywot-nic nie poradzisz Odpowiedz Link Zgłoś
totorotot Re: guderianko 30.06.14, 13:36 atena12345 napisała: > wiem o co Ci chodzi, ale jest tu znacząca różnica: Twoje dziecko robi krzywdę[b > ] wyłącznie sobie[/b], bo nie czuje bólu. Młody Zorro też nikogo nie skrzywdził. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Że co?! 30.06.14, 09:23 > Rozumiesz, co mam na myśli ? Tak, rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Że co?! 30.06.14, 08:41 > NIE DA się przewidzieć reakcji i pomysłów dziecka z ZA, bo normalnie zdrowo myś > lący człowiek nie jest w stanie nawet w wyobraźni wejść na tory myślenia takiej > osoby. Tak samo jak zdrowy człowiek nie będzie w stanie wyobrazić sobie postrz > egania świata przez schizofrenika. W takim razie - sądząc z Twojego postu - są to dzieci bardziej niebezpieczne, niz ktokolwiek w tym wątku sugerował ja jednak myslę, ze odpowiednio wykształcony lub przeszkolony opiekun, po konsultacji z rodzicem, byłby w stanie zapobiec problemom > Co proponujesz w takiej sytuacji ? Dziecko ma nie jeździć i nie uczyć się relac > ji społecznych-tylko spędzać cały czas z mamą i tatą w znanym sobie środowisku > ? Do śmierci ? Nic takiego nie napisałam. Twierdzę jedynie, że dziecko nie da się ot, tak wpasować w normalne relacje społeczne i że wymaga ono indywidualnego nadzoru. Zwykłe kolonie i obozy - tak, pod warunkiem wspołpracy z organizatorem, ktory jest przygotowany na tę sytuację. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Że co?! 30.06.14, 08:55 Jeśli rozpatrywać to w takim kontekście to tak- są niebezpieczni dla siebie i otoczenia i najlepiej je izolować Wiem, że nie napisałaś-dlatego pytam :co proponujesz ? Bo skoro organizator wie o tym, że dziecko ma ZA, zna to schorzenie i wie z czym się wiąże, decyduje się je zabrać i zapewnić opiekę, zapewnia ją i wszystko jest wspaniale, dziecko wraca całe i zdrowe- a opis zdjęcia i interpretacja matki powoduje wysyp wypowiedzi na temat nieodpowiedzialności/niebezpieczeństwa/nieprzewidywalności - to ja się pytam-czego więcej trzeba ? Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: Że co?! 30.06.14, 09:07 ichi51e napisała: > Jeszcze uwazniejszych opiekunow? > albo po prostu dodatkowy opiekun, jak w klasach integracyjnych Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Że co?! 30.06.14, 09:09 Heh I ten dodatkowy opiekun pójdzie z 11 do wc ? ( bo np. dziecko może wpaść na dziki pomysł ? ) Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: Że co?! 30.06.14, 09:14 ok lepiej udawać, że problemu nie ma. ZA to nie choroba, a lekka dysfunkcja kompletnie nie mająca wpływu na codzienne życie. Tylko po co diagnozy? Po co terapie i indywidualne toki nauczania? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Że co?! 30.06.14, 09:18 No właśnie, skoro funkcjonuje bez problemów albo problemy w kontaktach społecznych miewa typowe dla wieku/płci/grupy, to znaczy że diagnozowanie i orzeczenia są doskonale zbędne. Nie przyszłoby mi do głowy badanie i diagnozowanie na wszelki wypadek dziecka zachowującego się normalnie czy szukanie u niego dysfunkcji. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Że co?! 30.06.14, 09:22 Ty nie pisz co by Ci przyszło do głowy bo w temacie nie masz poza teorią nic do powiedzenia-Triss. I obyś nie miała Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Że co?! 30.06.14, 09:25 Mam zdrowe psychicznie i fizycznie dzieci, a przynajmniej na razie wszystko na to wskazuje. Po uj miałabym je diagnozować? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Że co?! 30.06.14, 09:27 I niech tak zostanie jak najdłużej Triss, nie życzę nikomu uczenia się czy też zmiany światopoglądu i postaw w wyniku trudnych doświadczeń Ale poczytać o ZA i relacjach społecznych, które są TERAPIA i których nie można ich pozbawiać radziłabym jednak poczytać Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Że co?! 30.06.14, 09:48 Ależ ja wcale nie neguję, że ludziom z ZA potrzebne są relacje społeczne i jedyną praktyczną możliwością nauczenia się funkcjonowania wśród ludzi jest przebywanie z nimi. Twierdzę tylko, że nie wolno traktować zdrowych dzieci jak zabawek terapeutycznych i oczekiwać, że będą używane dokładnie tak jak życzy sobie rodzic dziecka z dysfunkcją. Najkrócej mówiąc, na koloniach czy obozie nieintegracyjnym , opieka nad dzieckiem z ZA nie może być realizowana kosztem innych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Że co?! 30.06.14, 09:50 Dzieci w ogóle nie powinny być traktowane jak zabawki A na obozie INTEGRACYJNYM opieka nad dzieckiem z ZA może odbywać się kosztem innych ? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Że co?! 30.06.14, 10:06 Na obozie integracyjnym z założenia są dzieci z dysfunkcjami - po to taki obóz jest. Jest też większa liczba opiekunów i są przygotowani do pracy z dziećmi o specjalnych potrzebach. No i, zakładam, rodzic dziecka z dysfunkcjami nie zataja istotnych informacji przed organizatorami. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Że co?! 30.06.14, 14:15 obudź się w końcu-i przestań pisać teoretycznie to co Ci się wydaje Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Że co?! 30.06.14, 09:20 Terapia może polegać na kontakcie z rówieśnikami. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Że co?! 30.06.14, 09:22 Ekhem, ale wiesz że rówieśnicy nie są zabawkami terapeutycznymi? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Że co?! 30.06.14, 09:23 Ale walnęłaś - idź Triss, idź się doucz zanim napiszę coś niemiłego Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Że co?! 30.06.14, 09:20 Ale dlaczego SKRAJNOŚCI Jak nie jedna strona -to druga, po bandzie Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: Że co?! 30.06.14, 09:35 guderianka napisała: > Ale dlaczego SKRAJNOŚCI > Jak nie jedna strona -to druga, po bandzie To poszukajmy środka, bo daleka jestem od izolowania i stygmatyzowania. Kiedy można taki środek znaleźć? Tylko wtedy, gdy obie strony w pełni akceptują sytuację i zdają sobie sprawę z czym się mierzą. Należy więc informować, rozmawiać, a nie wypierać, bo odnosi to odwrotny skutek. Co oznaczają opisane sytuacje z koniem i kajakami? Ano to, jak duże jest prawdopodobieństwo nieprzewidywanych zachowań. To są dwie sytuacje ze zdjęć. A ile było takich nie uwiecznionych? Jestem szczera: nie mam nic przeciwko obecności dziecka ZA na koloni, na której jest moje dziecko, ale nie chcę, by wspólnie pływali kajakiem lub wykonywali inne czynności, gdzie szczególnie wskazane jest przestrzeganie zasad bezpieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Że co?! 30.06.14, 09:41 To poszukajmy środka, bo daleka jestem od izolowania i stygmatyzowania jesteśmy w tym zgodne, fajnie Atena-ale o czym piszesz dalej ? Przecież organizatorzy, którzy wzięli dziecko wilmy (te od konia) wiedzieli o problemie, znali go, sami rozpoznali co świadczy o ich doświadczeniu, zapewnili że jest to problem nie do przejścia. Zostali poinformowani, wyrazili gotowość opieki. Ano to, jak duże jest prawdo > podobieństwo nieprzewidywanych zachowań. To są dwie sytuacje ze zdjęć. A ile by > ło takich nie uwiecznionych? Ze zdjęć i interpretacja matki. I spekulacje-jak choćby ta, że były jeszcze sytuacje "nie uwiecznione" Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: Że co?! 30.06.14, 09:44 guderianka napisała: > Przecież organizatorzy, którzy wzięli dziecko wilmy (te od konia) wiedzieli o p > roblemie, znali go, sami rozpoznali co świadczy o ich doświadczeniu, zapewnili > że jest to problem nie do przejścia. Zostali poinformowani, wyrazili gotowość o > pieki. i nie podołali widać Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Że co?! 30.06.14, 09:48 na jakiej podstawie twierdzisz, że nie podołali ??? Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: Że co?! 30.06.14, 09:49 guderianka napisała: > na jakiej podstawie twierdzisz, że nie podołali ??? na tej, że dziecko skoczyło z dachu Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Że co?! 30.06.14, 14:53 przepraszam Guderianka, ale niezaleznie czy dziecko zdrowe czy z ZA, czy jakiekolwiek inne jak dziecko na koloniach wchodzi na dach i skacze z niego na konia to jest NIEDOPILNOWANE przez opiekunów i nie ma co rozstrząsać- a juz jak oni wszyscy byli blisko? nie ważne czy dziecko ZA czy nie takie rzeczy NIE MAJĄ PRAWA MIEĆ MIEJSCA NA KOLONII wyobraź sobie, ze Twoje zdrowe dziecko dostało lekkiej korby i wlazlo na ten dach- pod okiem opiekunów- po czym skręciło kark opiekunowie wywiazali się ze swoich obowiazków? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Że co?! 30.06.14, 21:35 co tam opiekunowie, mogło przy mnie wejść na dach i skręcić kark! Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Że co?! 30.06.14, 09:08 a jaki to będzie jeszcze uważniejszy-jak ocenisz jego kompetencje ? może taki który przywiąże się łańcuchem do dzieciaka i wsadzi mu w tyłek GPS ?-na wszelki wypadek Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Że co?! 30.06.14, 09:13 opis zdjęcia i interpretacja matk > i powoduje wysyp wypowiedzi na temat nieodpowiedzialności/niebezpieczeństwa/nie > przewidywalności - to ja się pytam-czego więcej trzeba ? fakt, interpretacja matki chyba przesądziła o reakcjach Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: Że co?! 03.07.14, 19:31 Guderianko, ale są też obozy i kolonie terapeutyczne, na których opiekunowie mają kwalifikacje, by zajmować się dziećmi z tego typu dysfunkcjami. W wypadku dziecka z ZA jest niestety realna możliwość, że nie będzie prawidłowo funkcjonować w zupełnie nowych sytuacjach i z nowymi ludźmi. Moja córka nie ma tego typu zaburzeń, ale nie zafundowałabym nawet jej sytuacji kolonijnej z nieznaną grupą i z nieznanymi wychowawcami, bo wiem, że miałaby wysoki poziom stresu i rzecz nie skończyłaby się dobrze. Co nie znaczy, że do dorosłości będzie spędzała wakacje z mamusią . Rzecz w tym, żeby stworzyć warunki optymalne i prawidłowe, a nie takie, w których tak wiele pozostaje czynników przypadkowych. Czyli np. kolonia ze szkoły, ze znanymi nauczycielami i we własnym gronie naszych uczniów itp. itd. Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Czasem? Byłam niezwykle spokojnym dzieckiem 30.06.14, 10:39 ale miałam zacięcie naukowca i lubiłam eksperymentować . Wiele razy mogłam zrobić sobie i innym krzywdę. Moim rodzicom do pewnego czasu nawet do głowy nie przyszło co wyczyniam lady-z-gaga napisała: Dzieci bez dysfunkcji tez miewają czasem szalone i niebezpieczne pomysły.... z podkreśleniem słowa "czasem" Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Że co?! 30.06.14, 08:17 Żenujący brak kontroli i odpowiedzialności opiekunów ? Wysuwasz bardzo daleko idące wnioski na podstawie kilku zdań wyrwanych z kontekstu Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Że co?! 30.06.14, 08:32 na podstawie tego opisu można śmiało wysnuć wniosek, ze do opieki nad taką osobą potrzebna jest dodatkowa osoba. Bo inaczej to moze się bardzo źle skończyć. jak dla mnie kolejny argument za tym, że takie dzieci mają zdecydowanie większe wymagania opiekuńcze i zatajanie informacji o dysfunkcji dziecka jest skrajną nieodpowiedzialnością rodzica... Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: Że co?! 30.06.14, 08:38 gorzej jak dzieciak zlamalby sobie kark, a po karku innego dziecka kon by sie przespacerowal wtedy bysmy sikaly ze smiechu Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Że co?! 30.06.14, 08:41 Kurczę, to straszna nieodpowiedzialność i niefrasobliwość ze strony rodzica, że znając swoje dziecko dopuszcza do takich sytuacji. Dziecko, które tak sie zachowuje stanowi zagrożenie nie tylko dla siebie ale i dla innych.... Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Że co?! 30.06.14, 08:53 Przeciez ta akurat mama pisze, że opiekunowie byli uprzedzeni. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Że co?! 30.06.14, 08:57 niebezpieczne jesteście Wy-sugerując opiekę 1:1, nieodpowiedzialność organizatora i matki- właśnie od takich postaw i Nadinterpretacji, wymyślania i gdybania powstają mury między ludźmi Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: Że co?! 30.06.14, 09:06 może niekoniecznie 1:1, ale.. gdy ja jeździłam jako opiekunka do młodzieży ze specjalnymi potrzebami, był to 1 opiekun na trzech podopiecznych. Zdaję sobie sprawę, że dziecko bez zaburzeń też może wywinąć numer, ale jakie jest prawdopodobieństwo, że 13-latek skoczy z dachu na konia? Myślę, że tu nie chodzi o to, że coś się wydarzyło, a raczej o to, że matka uważa to za śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Że co?! 30.06.14, 09:09 ale jakie j > est prawdopodobieństwo, że 13-latek skoczy z dachu na konia? duże ? a ten w końcu skoczył czy nie-? Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: Że co?! 30.06.14, 09:11 guderianka napisała: > duże ? a moim zdaniem niewielkie. Bo? bo zdaje sobie sprawę, że może złamać kark. Zdaje sobie sprawę, że poniesie konsekwencje, np. w postaci kary, itp. > a ten w końcu skoczył czy nie-? ponoć skoczył Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Że co?! 30.06.14, 09:20 Taa, zdaje sobie sprawę gdyby nastolatki zdawały sobie sprawę...-nie byłoby słoneczek, wdychania gazu, dopalaczy, rzucania śniegiem w samochody jadące pod wiaduktem, chodzenie po poręczy balkonu chcąc zaimponować innym itd. ? No to ponoć czy skoczył-i co koń na to, i reszta i w ogóle ? Bo mamy chwilę zatrzymaną w kadrze zdjęcia i interpretację matki Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: Że co?! 30.06.14, 09:39 guderianka napisała: > Taa, zdaje sobie sprawę > > gdyby nastolatki zdawały sobie sprawę...-nie byłoby słoneczek, wdychania gazu, > dopalaczy, rzucania śniegiem w samochody jadące pod wiaduktem, chodzenie po por > ęczy balkonu chcąc zaimponować innym itd. ? > a to się chyba nazywa głupotą tak? ewentualnie chuligaństwem. To jak nazwiesz to samo, ale wykonaniu dziecka z ZA? Odpowiedz Link Zgłoś
totorotot Re: Że co?! 30.06.14, 13:42 > > No to ponoć czy skoczył-i co koń na to, i reszta i w ogóle ? Zdaje się wszyscy zdrowi tylko ematka niedomaga psychicznie, tyle meteorytów spada codziennie na ziemię, armagedon wisi w powietrzu, nie wiadomo tylko, czy trafi w siodło Odpowiedz Link Zgłoś
totorotot Re: Że co?! 30.06.14, 13:37 > duże ? > > a moim zdaniem niewielkie. Bo? bo zdaje sobie sprawę, że może złamać kark. Zdaj > e sobie sprawę, że poniesie konsekwencje, np. w postaci kary, itp. Pozdrów mieszkańców Plutona po drodze, bo już masz niedaleko Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Że co?! 30.06.14, 09:15 Żadne niemalże. Bo ma instynkt samozachowawczy. Osoba pozbawiona instynktu samozachowawczego i odruchu lęku jest upośledzona nawet jeśli ma IQ Rain Mana. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: Że co?! 30.06.14, 15:47 bo inteligencja to nie tylko zadania matematyczne i logiczne... nie wszystko moża zmierzyć i zważyć... Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Że co?! 30.06.14, 15:56 Instynktu samozachowawczego pozbawieni są też ludzie nadużywający używek, np. Morrison i zresztą cała zgraja artystów. Może jednak, ten brak, to pewna odmiana, ale jak najbardziej naturalna. Osobiście chciałabym być Mulatką, niestety nie jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
totorotot Re: Że co?! 30.06.14, 13:34 > Myślę, że tu nie chodzi o to, że coś się wydarzyło, a raczej o to, że matka uw > aża to za śmieszne. Bo to jest śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: Że co?! 30.06.14, 13:49 Oczywiście, że jest śmieszne. Zwłaszcza jak człowiek się dowiaduje o tym po fakcie i jak sądzę w formie anegdoty. Chociaż sądząc po reakcji ematek, większość by się popłakała. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Że co?! 30.06.14, 14:50 Smieszne ? jako scena z filmu komediowego owszem, ale jako zdarzenie realne, w ktorym bylo zagrozenie dla dzieci, srednio ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: Że co?! 30.06.14, 17:05 Jakbym była przy tym, to wszem, byłabym przede wszystkim przerażona. Po fakcie, zwłaszcza odpowiednio opisane, byłoby to raczej zabawne. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Kopanie się z koniem 30.06.14, 09:13 Ta dyskusja zaczyna przypominać kopanie się z koniem. Owszem, zdrowe psychicznie dzieci bez dysfunkcji miewają dziwne, szalone, nieobliczalne pomysły i należy ich pilnować. Miewają. Czasami. Dzieci z ZA - jak wynika z opisów - są nieobliczalne i nieprzewidywalne w znacznie większym stopniu i kontakt z nimi wymaga profesjonalnego przygotowania. W końcu z jakiegoś powodu dostają diagnozę ZA i tym powodem nie jest akurat wysokie IQ. Swoją drogą, człowiek który nie rozumie przenośni, ironii, sarkazmu, znaczenia prostego związku frazeologicznego, dowcipu, prostego komunikatu niewerbalnego etc. jest upośledzony nawet jeśli w badaniach wychodzi mu IQ 300. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Kopanie się z koniem 30.06.14, 09:25 Bingo Triss-zwłaszcza z tym rozumieniem humoru sytuacyjnego Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Kopanie się z koniem 30.06.14, 09:32 Ty widzisz humor sytuacyjny. Ja widzę upośledzonego nastolatka, który - zdaniem matki - dosłownie odebrał zdanie z pewną przenośnią i zrobił tak nie pierwszy raz, stwarzając zagrożenie dla siebie i innych. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Kopanie się z koniem 30.06.14, 09:34 No właśnie o tym piszę Triss Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Kopanie się z koniem 30.06.14, 09:34 bo forum z natury swojej jest dokładnie takie, jak człowiek z ZA wszystko, co napisane, bierze się tu zbyt dosłownie Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Kopanie się z koniem 30.06.14, 09:42 Bo odpada cała sfera komunikatu niewerbalnego, a emotikony jej nie uzupełniają dostatecznie. Poza tym bardziej dosłownie odbieramy komunikaty od obcych niż od osób, które znamy osobiście i wiemy jak się zazwyczaj zachowują. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Kopanie się z koniem 30.06.14, 09:46 no i własnie tak pewnie z Wilmą było, opisała wydarzenie tylko od jednej strony, ale to nie znaczy, że ona sama nie czuje lęku i nie zdaje sobie sprawy z zagrożeń - a my odczytałysmy tylko jej rozbawienie Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: Kopanie się z koniem 30.06.14, 13:53 triss_merigold6 napisała: Swoją drogą, człowiek który nie rozumie przenośni, ironii, sarkazmu, znaczenia prostego związku frazeologicznego, dowcipu, prostego komunikatu niewerbalnego etc. jest upośledzony nawet jeśli w badaniach wychodzi mu IQ 300. To akurat dotyczy wielu osób NT, chociażby na tym forum, z tymże poziomu ich inteligencji nie oceniałabym wysoko. Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: Że co?! 30.06.14, 18:34 ja nie sugeruje takiej opieki, na nas taka opiekę wymusiło życie...chłopak potrafił siedząc w autokarze za kierowca nagle wstać i złapać go za szyję...Ja absolutnie nie twierdze, że taki nieobliczalny jest syn madziulec. Ale skąd opiekun kolonijny ma to wiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 29.06.14, 22:20 A jakby sie kon odsunal i dzieciak glebe zaliczyl... Odpowiedz Link Zgłoś
totorotot Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 30.06.14, 13:12 A jakby sie kon odsunal i dzieciak glebe zaliczyl A gdyby miał wymiona to by był krową Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 29.06.14, 22:17 - wychowawca coś mówi do grupy dzieci zebranych przed nim, trzyma za uzdę konia, melancholijnie wpatrzonego w dal, a tuż nad nimi, z rozwianymi włosami (wtedy do pasa) leci z rozpostartymi rękoma i nogami mój syn, skacze z dachu szopy,celując w siodło nieczego nie spodziewajęcego się konia...widocznie wychowawca przed chwilą spytał "no to kto by chciał wskoczyć na konia? co?". to nie jest śmieszne Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 29.06.14, 23:18 I jeszcze te wlosy do pasa - strach sobie to w ogole wyobrazac... Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 30.06.14, 08:26 A pióra we włosach? Jak dla mnie to jest śmieszne i jednocześnie bardzo dobrze obrazuje jakiego rodzaju problemy mogą sie pojawić. Swoja drogą jakby mnie ktoś zapytał o aspergera w świecie zwierząt wskazałabym właśnie na konie. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 30.06.14, 08:30 To nie jest zabawne. Mogło się bardzo źle skończyć niekoniecznie dla Twojego dziecka ale przede wszystkim dla innych. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 30.06.14, 09:47 a ja sie usmialam, szczegolnie, ze nic sie chyba nie stalo ??? Przestancie dopisywac straszliwe historie, zycie i tak jest ciekawe Odpowiedz Link Zgłoś
wilma1970 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 30.06.14, 10:46 Nic się nie stało. Jemu nigdy nic się nie dzieje. Jest jedynym moim dzieckiem BEZ szwów i pobytów w szpitalu po urazie. Jedynie raz koleżanka w szkole podłożyła mu nogę i wybił sobie stałą jedynkę. Syn spada z wysokości, jak pijak - wiotki i swobodny, więc nigdy nic sobie nie połamał, a ponieważ nie czuje lęku, wstaje, otrzepuje się i kontunuje resztę swojego życia z śmiechem. I co w związku z tym? Nic. Możecie podać mi listę przedmiotów (uszeregowanych alfabetycznie, według gabarytów, przeznaczenia...) a ja Wam podam opis mniej lub bardziej szczęśliwego wypadku z udziałem tego przedmiotu i mojego syna. I co w związku z tym? Nic. Róznica między wypadkiem, a anegdotą jest taka, że o wypadku (nieodpowiedzialnośći wychowawców, mojej...) przeczytałybyście w fakcie, a anegdotę mogę opowiedzieć znajomym i wspólnie się pośmiać z niektórymi. Z obcowania z umysłem mojego syna wyniosłam natomiast jedną cenną naukę. Do tej pory starałam się bowiem zgodnie ze wschodnim modelem wychowawczym podchodzić do życia tak: "jakże jestem zaszczycona, że tak wspaniałe towarzystwo uczyniło mi przyjemność i odpowiedziało na mój jakże miałki i niegodny post w sposób tak przenikliwy i światły...". A teraz, naśladując podejście mojego dziecka, mogę napisać: każdą głupotę, choćby najjaskrawszą, zaleje i rozmyje kolejna fala jeszcze wiekszej głupoty i besserwisserstwa. I co w związku z tym? Nic. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 30.06.14, 15:52 Twoje 100% przekonanie, ze synowi nic nigdy sie nie stanie i nigdy nic zlego nie zrobi innym jest zadziwiajaca,mzeto jakis mechanizm obronny? Odpowiedz Link Zgłoś
totorotot Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 30.06.14, 13:11 > > to nie jest śmieszne Przecież jest Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 30.06.14, 13:57 lady-z-gaga napisała: to nie jest śmieszne Właśnie ze jest Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love skakanie na konia nie jest śmieszne, mało to ludzi 30.06.14, 15:19 przez takie zabawy spadło z konia i sobie uszkodziło kręgosłup? Akurat to jeden z bardziej niebezpiecznych sportów. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: skakanie na konia nie jest śmieszne, mało to 30.06.14, 15:31 Zabawny był opis sytuacji w poście Wilmy, ale juz samo zdarzenie na żywo - ani trochę Moja corka jako dziecko chodziła dłuższy czas na jazdę konną, była tez na koloniach 'konnych" i pamiętam surowe standardy bezpieczeństwa, jakie tam obowiązywały - zarówno rodzice jak i dzieci byli uprzedzeni, że pod żadnym pozorem koni nie wolno płoszyć, straszyć i w ogóle zachowywac się nieodpowiedzialnie. Bo to jest po prostu bardzo groźne. Opiekunowie pilnowali przestrzegania zasad, bardzo surowo. Odpowiedz Link Zgłoś
szamanta Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 30.06.14, 16:07 """> Aaaa i jeszcze...jedno ze zdjęć z fotobloga obozowego uchwyciło ciekawy moment > obozowego życia - wychowawca coś mówi do grupy dzieci zebranych przed nim, trzy > ma za uzdę konia, melancholijnie wpatrzonego w dal, a tuż nad nimi, z rozwianym > i włosami (wtedy do pasa) leci z rozpostartymi rękoma i nogami mój syn, skacze > z dachu szopy,celując w siodło nieczego nie spodziewajęcego się konia...widoczn > ie wychowawca przed chwilą spytał "no to kto by chciał wskoczyć na konia? co?". > Ciekawe byłoby następne zdjęcie...rodeo z moim synem wokół podwórka...niestety > fotograf nie miał refleksu."" No wielka szkoda, ze ten koń z nienacka nie podszedł do twojego synulcia i mu ogonem nie świsną w ten głupkowaty leb.. wtedy byłoby wielkie larum, ze kun niedopilnowany, agresywny, biczujący dziecko... ooj, joooj, matula by w nebogłosy lament siala wtedy Niestety twój 13 latek będąc niedopilnowany, łazący po szopach, dachach na obcym terenie,po obcych budynkach skacząc kilkudziecieciokilogramowym zadem ( załóżmy chlop 13 l- 50/55kg) na konia, który w ogóle nie spodziewał się tego to już cacy i jaka radość przepełniona bije przez matkę, za skrajny brak rozwagi ,nieodpowiedzialności, wręcz skandaliczną głupotę syna . Moglo to się bardzo opłakanie skończyć i dopiero byłby jazgot , latanie po odszkodowania . Takiego 13 letniego smarka z fiubździu we lbie żal by mi nie było, zas tego konia ile stresu ( czy nawet bólu)musi mieć przez bandę niewychowanych małolatów z dopingiem rodziców, jaki z niego geniusz Odpowiedz Link Zgłoś
bumbunierka1 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 30.06.14, 16:28 Proponuje wszystkim, ktorzy opisane sytuacje uwazaja za smieszne, zglosic sie do badania, czy sami nie maja Aspergera. Cos z nimi jest nie calkiem w porzadku - w kazdym razie poczucie humoru maja wyraznie spaczone. Watki, w ktorych opiisywane sa male dzieci, ktore same sobie wyszly ze szkoly, tez sa bardzo smieszne, prawda? A tu jakies matki-idiotki chca dzihad robic i denerwuja sie niepotrzebnie. A to takie zabawne, hahahaha. Takie sytuacje sie zdarzaja i juz i to jest smieszne! A ten watek w ktorym kierowca o maly wlos przejechalby dziecika na przejsciu dla pieszych? Pewnie ten kierowca mial Aspergera i problemy ze skupieniem sie. Co takiego sie stalo? Ale smieszne, hahaha. Jakos nikt sie w tym watku nie zasmial. Moze podlinkowac naszym smieszkom - pewnie go przeoczyly? Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 30.06.14, 16:36 parę lat temu na koloni jeden 12latek przechodził balkonami do kolegów i spadł niestety uszkodził kręgosłup i nie odzyskał przytomności wygladało to pewnie jak na filmie, ale czy też było takie zabawne? Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 30.06.14, 16:51 W przypadku matek dzieci z dysfunkcjami jest to, jak sądzę, odruch obronny. Resztę podejrzewam raczej o brak wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 30.06.14, 18:39 ludzie przeciez NIC sie nie stalo.... co innego jak ktos biegnie i sie posliznie na skorce od banana i becnie a co innego jak jednoczesnie lamie sobie noge. Sytuacja niebezpieczna ale nikt nie ucierpial, mnie opis smieszy, gdyby wilma przejmowala sie kazda taka historia z jej synem w roli glownej to bym zwariowala. Musi reagowac z dystansem, stosownie do sytuacji Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 30.06.14, 18:50 to wyobraź sobie, że tesciowa zabiera twoje dziecko nad jezioro i ono pod opieką babci skacze do jeziora na główkę dowiadujesz się o tym ze zdjęcia, na którym widać, co się dzieje i co klepiesz babcię po ramieniu i mówisz- najważniejsze, że się świetnie bawiliście, przecież nic się nie stało- niezły wypad wam wyszedł... Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 30.06.14, 20:10 A co moglabym zrobic??? ugotowac babcie na wolnym ogniu? Moje dziecko nie ma zaburzen wiec moglabym mu wytlumaczyc w czym problem, co moze zrobic matka dziecka z ZA? Takich mrozacych krew w zylach historii moge sobie wyobrazic na peczki, i co z wyobrazania sobie ma wynikac? Mam zamknac dziecko i siebie w bunkrze??? Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 30.06.14, 21:31 a ja bym wyraziła niezadowolenie wobec babci, że zachowała się tak lekkomyślnie i napewno by mnie to nie bawiło. i nikt nie mówi o zamykaniu w bunkrze, ale jak wysyłam dziecko na obóz to oczekuję, że opiekunowie przypilnują, że dziecko nie będzie zeskakiwało z dachu na konia, przechodziło balkonami na 1 pietrze czy nie bedzie skakało na główkę- będzie przypilnowane nie mówie o złamanej nodze, gdy grał w piłkę, mówie o opiece- bo mimo, że nie jestem matką kwoką, to byłabym zła na organizatorów, że mi dzieciaka nie przypilnowali- nie mówię o błahostkach- mówie o skakaniu z dachu na konia i tego typu atrakcjach Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 30.06.14, 21:44 aneta-wyluzuj, zawsze taka poważna jesteś ? Wilma napisała smiesznie-a w tym wszystkim wyczuwa się /ja wyczuwam/totalną akceptację syna. Odpowiedz Link Zgłoś
wilma1970 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 30.06.14, 23:29 No bo jak nie akceptować Pippi Langstrumpf? Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 01.07.14, 06:10 nie jestem zawsze taka poważna, ale czasem jestem rozumiem akceptację syna, ale mnie ta historia przeraziła, tak jak przerażają mnie dzieci na kosiarkach " bo przecież tata patrzy i nic się nie stanie" etc Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 01.07.14, 13:25 No, ale co kobiecie pozostalo?jej syn ma dysfunkcje, gdyby wszystko brala absolutnie powaznie to wyladowalaby w tworkach.Sytuacja nie powinna miec miejsca, ale lamentowanie i wyrywanie wlosow gdy mleko sie rozlalo sensu nie ma.Posty o zalowaniu konia i glupim dzieciak sa tak obrzydliwe, ze gdybym to uszanowac to w realu to pizgnelabym tej osobie tak, by sie nogami nakryla. Odpowiedz Link Zgłoś
hellulah Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 01.07.14, 15:14 Gdybyś w realu potraktowała tak konia, już on by tak ci pizgnął, że albo poszłaby śledziona, albo kości twarzy, wiesz? proste - przyczyna i skutek, akcja i reakcja masywnego, silnego i płochliwego zwierzęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 01.07.14, 16:18 Ale tutaj było wyraźne życzenie, żeby koń pizgnął w głupi łeb tego chłopca. Fajne? Moim zdaniem nie. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 03.07.14, 15:46 Po kiego odpowiadasz na moj post skoro nie wiesz o co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 01.07.14, 09:55 co nie zmienia faktu, ze bym potem opowiadala te historie jako smieszna anegdote o glupocie babci.... szczegolnie gdyby to byla tesciowa Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 30.06.14, 20:26 Tego nie wiemy. Kon moze byl innego zdania... plecki go bolaly ale komu mial sie skarzyc? Innym koniom? Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 30.06.14, 23:58 No to właśnie napisałam: odruch obronny i brak wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 01.07.14, 16:20 Brak wyobraźnie? Doskonale sobie zdaje, jak ta historia mogła się skończyć. Ale się nie skończyła i jak najbardziej może krążyć jako anegdota. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 01.07.14, 17:15 > Brak wyobraźnie? Doskonale sobie zdaje, jak ta historia mogła się skończyć. Świadomość tego, jak ta historia mogła się skończyć, odbiera jej cały komizm. To trochę tak, jakby jako zabawną anegdotkę opowiadać, że zostawiło się dziecko w samochodzie i wróciło po nie, jak już traciło przytomność. Albo że dziecko uciekło na ulicę i tak śmiesznie, no, boki zrywać, lawirowało między samochodami, a jeden samochód, który próbował je ominąć - oj, nie mogę, jakie to zabawne - ledwo uniknął zderzenia czołowego z samochodem jadącym z naprzeciwka. Sytuacje zagrożenia życia nie są śmieszne ani na milimetr, stąd mój wniosek, że mało komu przyszło do głowy to, jak blisko było skręcenia karku. Odpowiedz Link Zgłoś
hellulah Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 02.07.14, 12:18 > Świadomość tego, jak ta historia mogła się skończyć, odbiera jej cały komizm. > Sytuacje zagrożenia życia nie są śmieszne ani na milimetr 100% racji kawka. Jak można tego nie czuć, tego nie ogarniam, udało się ematkom mnie zaskoczyć Ale śmiejcie się, śmiejcie z niefrasobliwości i nieodpowiedzialności, zdobędziecie nagrodę Darwina, będzie się czym na ematce pochwalić - "mój dziubdziuś zdobył nagrodę Darwina!" Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 01.07.14, 10:48 Em... moje dysfunkcyjne dziecko jeździ konno, na obozy jeździeckie również i gdyby wpadł jej do głowy pomysł skoku na konia więcej na konie by nie poszła. Nie wiem gdzie było dziecko Wilmy, ale tam gdzie moje dzieci mają styczność z koniami nie ma miejsca na takie akcje. Śmiesznie to wygląda na filmach o Zorro. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 01.07.14, 16:56 Watki, w ktorych opiis > ywane sa male dzieci, ktore same sobie wyszly ze szkoly, tez sa bardzo smieszne > , prawda? Tak, są. W mojej rodzinie funkcjonuje anegdota, jak to mój tata regularnie uciekał z przedszkola i był w domu jeszcze przed moim dziadkiem - biegł na skróty przez tory jakieś. Tak, wtedy babcia mogła się denerwowac, ale minęło 50 lat i chyba za późno na rozważania, że mogła go porwać czarna wołga. Po 50 latach jest to po prostu zabawna anegdota. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 30.06.14, 16:40 Popłakałam się ze smiechu Biedny koń Odpowiedz Link Zgłoś
karola1008 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 01.07.14, 11:52 Scenka z koniem jest bardzo zabawna, jak się o tym czyta. W praktyce zwierzę prawdopodobnie się spłoszyło (Wilma pisze o rodeo) i mogło zrobić dziecku krzywdę i to poważną. To byłoby dopiero zabawne. Ubaw po pachy. Opiekunowie muszą wiedzieć o możliwości wystąpienia takich sytuacji. Po prostu muszą. Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 01.07.14, 16:24 karola1008 napisała: Scenka z koniem jest bardzo zabawna, jak się o tym czyta. Ależ o tym właśnie mowa. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 01.07.14, 16:40 a tuż nad nimi, z rozwianym > i włosami (wtedy do pasa) leci z rozpostartymi rękoma i nogami mój syn, skacze > z dachu szopy,celując w siodło nieczego nie spodziewajęcego się konia... Padłam Mam nadzieję, że nikomu nic się nie stało- konie w popłochu są jednak jeszcze bardziej nieprzwidywalne, za to 10x cięższe... Odpowiedz Link Zgłoś
lineczkaa Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 30.06.14, 14:20 Moja córka również jest wysokofunkcjonującym autystą. Wyskokofunkcjonujacym, ale wciąż autystą. Niby funkcjonuje normalnie... poziom inteligencji ponad przeciętną, rozwinięte słownictwo (chociaż wciąż błędnie odmienia i gubi się w czasach), wyspecjalizowane zainteresowania itp. czyli klasyk. Na pierwszy rzut oka nic nie zdradza, że mogą być jakieś problemy, jednak po kilku godzinach autyzm wychodzi jak malowany. Ja od razu informuję, że dziecko jest autystą i jeszcze nikt się na kolonie/obozy z Młodą nie zgodził. Ja to doskonale rozumiem, bo po kilku dniach zrobiłby się sajgon, ucierpiałoby moje dziecko, ze względu na brak zrozumienia u innych dzieci i wychowawców (wszak pierwszą myślą osób obserwujących autystów podczas "ataku" jest : co za rozwydrzony i roszczeniowy bachor ). W przyszłym roku wysyłam ją na wczasy gdzie jadą dzieci z jej zaburzeniem i nie trzeba jechać z dzieckiem (raj normalnie ) Odpowiedz Link Zgłoś
szamanta Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 30.06.14, 20:37 Fajnie to wygądalo ,bo się żadne nieszczecie nie stało. Jakby dziecko się połamało to opiekunom kolonii już do śmiechu by niebylo 2 lata temu moja córka wraz z klasą na dzień wagarowicza pojechali na wieś ,gdzie była hodowla strusi , były złączone z 4 klasy 15 latków wraz wychowawcami. Gdy dotarli na miejsce gospodarz kazal wszystkim w jednym miejscu stanąc i cos tam omawiał , jeden chłopak dopatrzyl kilka metrów dalej drabine drewnianą opierająca się o stodole i postanowil na nią wejść, bo oczywiście po co stać jak prawie 100 innych dzieciaków, on musi się wyróżnić. Gdy był już na tyle wysoko jakaś belka nie wytrzymała jego ciężaru ( a chłopak typowy klocek) i poleciał z drabiny na glebę, efekt= połamany nadgarstek. Nikt wcześniej tego nie dopatrzył,ze się oddalił i na drabine czmychnął Rodzice wielce zbulwersowani żądający od szkoły odszkodowania i do tego od gospodarza podwórka, ze przed PIETNASTOLATKIEM podwórka nie zabezpieczył odpowiednio tak jak to się robi przez 2 latkiem. Wtedy taka afera była , że nie chciałabyś się znaleźć na miejscu ani nauczycieli, ani tego gospodarza Jeżeli jakikolwiek zdrowy, lub z dysfunkcjami nastolatek nie potrafi kilku minut ustać w miejscu, nie włażąc na cos bez pytania co nie jest jego własnością , to niech na puszorku/ w szelkach w takim razie będzie prowadzany będąc zagrożeniem dla własnego zdrowia na takich wyjazdach , do tego wiedząc, ze jest podopiecznym , fundując innym problemy ,nie tylko sobie nieszczęścia Ty z mojej strony. Zabawnie tak się na wszystko patrzy ,kiedy szczęście dopisuje, kiedy zdarzy się nieszczęście to już takie śmieszne dla nikogo nie jest Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 30.06.14, 21:45 kliknęłam kosz dno Odpowiedz Link Zgłoś
falka_85 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 01.07.14, 08:40 Gdzie zadzwonić? Moim zdaniem nigdzie. Rany, wyobraziłam sobie w jakiej sytuacji postawieni byliby opiekunowie na takich koloniach: dwa dni przed wyjazdem dowiedzieć się, że trzeba będzie się również opiekować dzieckiem z dysfunkcją, o której nie ma się pojęcia, nigdy nie pracowało się z takim dzieckiem itd. a w razie wypadku odpowiada się prawnie. No miód po prostu. A jakie piękne nagłówki gazet mogłyby być, gdyby coś się stało: nieodpowiedzialny organizator wiedziony żądzą pieniądza zabrał na kolonie dziecko z Zespołem Aspergera mimo, że nie był przygotowany do opieki nad takim dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 01.07.14, 09:58 Przecież opiekunowie odpowiadają przed prokuratorem jeśli coś się dziecku stanie. Tak, też widzę te nagłówki prasowe. Odpowiedz Link Zgłoś
isa1001 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 01.07.14, 10:10 triss_merigold6 napisała: > Przecież opiekunowie odpowiadają przed prokuratorem jeśli coś się dziecku stani > e. > Tak, też widzę te nagłówki prasowe. Nie musi się nic stać. Gdyby ktoś postanowił zrobić użytek z tej słit foci z dzieciaczkiem na dachu, to opiekunowie odpowiadaliby przed prokuratorem za narażenie na utratę zdrowia lub życia, niedopełnienie obowiązków etc. Odpowiedz Link Zgłoś
karola1008 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 01.07.14, 12:27 Pracuję jako wolontariuszka z dziećmi z różnymi dysfunkcjami już od 17 lat. Swego czasu wyjeżdżałam jako opiekun na kolonie, na które wyjeżdżały dzieci z dysfunkcjami i dzieci bez dysfunkcji. Na podstawie własnego doświadczenia mogę powiedzieć tyle: 1. 2 dwóch opiekunów na 30 dzieci nawet bez dysfunkcji - to za mało. Gdy wyjeżdżałam jako opiekun, grupa kolonijna liczyła 7-9 osób na jednego wychowawcę. Jeśli w grupie było dziecko z dysfunkcją, grupa nie była większa niż 5-6 osób. Jeśli opiekun ma dzieciom zapewnić bezpieczne i przyjemne spędzanie czasu, to tak powinno to wyglądać. A tutaj jest jeszcze ta kwestia, że jedne z dwójki opiekunów na 30 dzieci będzie zajęty dzieckiem z ZA+ADHD. Tak naprawdę pozostałą 29-ką będzie zajmował się jeden opiekun. Na taki wyjazd własnego dziecka z ZA bym nie posłała, 2. opiekunowie muszą wiedzieć o dysfunkcjach typu Asperger, ADHD itp. Bezwzględnie - tu chodzi o bezpieczeństwo dziecka, za które dopowiadają oni prawnie. Jeśli ktoś twierdzi, że nie, bo są to dane wrażliwe, to jest walnięty. Sama doskonale wiem, jak różne mogą być dzieci z ZA. Opiekowałam się takimi dziećmi wielokrotnie. Przy organizowaniu wyjazdów, na których będzie takie dziecko, organizatorzy mają wręcz obowiązek zakładać najgorsze warianty - po to, by zapewnić dziecku maksymalne bezpieczeństwo i tych wariantów uniknąć. Niestety, nie można opierać się tylko na słowach rodziców, zwłaszcza jeśli opiekunowie nie znają ani ich, ani dziecka, 3. zdarzyło mi się opiekować dziećmi z dysfunkcjami ( w tym ZA i ADHD) na specjalnie organizowanych dla nich zajęciach z jazdy konnej. Byłam jednym z opiekunów pomagających instruktorowi-terapeucie. I niech będzie, że mam kij w tyłku, ale taka sytuacja jak opisana przez Wilmę (opisana bardzo zabawnie) nie miała się prawa zdarzyć i nigdy się na mojej wachcie nie zdarzyła. Bo top sytuacja bardzo niebezpieczna. Dzieci z dysfunkcjami muszą mieć zapewnioną bardzo dobrą opiekę. Jeśli organizator wyjazdu dowiedział się o tym za późno, to rezygnacja z zabrania dziecka jest wyrazem jego odpowiedzialności. Mam też dziwne wrażenie, że organizator tego konkretnego wyjazdu nie ma nic przeciwko dzieciom z ZA, jak sugeruje Madziulec. Ostatecznie jedno takie dziecko jedzie - bo udało mu się zorganizować odpowiednią opiekę. Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 01.07.14, 16:21 szamanta napisała: Łudze się, że to nie do mnie był ten skierowany wpis ,czyż nie tak??? To sie nie łudź, do ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.asd Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 03.07.14, 15:07 Jestem osobą z wysokofunkcjonującym autyzmem. Byłam w swoim życiu 8 razy na zwykłych koloniach, o czym możecie poczytać sobie na moim blogu. Nie miałam w karcie podanej jednostki, ale opis moich zachowań, do tego rodzice rozmawiali przed wyjazdem z wychowawcami, że jestem dziwna. Nie sprawiałam większych problemów. Owszem, niesamowicie wkurzałam wychowawców swoją nieprzytomnością, kłótniami, bójkami, wybiórczością pokarmową, niestosownymi komentarzami, ale to właściwie każde dziecko mogłoby zrobić. Moje problemy były niczym przy tym, co potrafili wyczyniać moi neurotypowi koledzy - zniszczenia, kradzieże, picie alkoholu, chamstwo, brak dyscypliny. Oni byli odsyłani do domu, nie ja. Wypadki też się zdarzały i wychowawcy musieli jechać z kimś na szycie/gips, ale nie ze mną. Ja nie podejmuję ryzykownych zachowań, bo nie mam dobrego wyczucia ciała i poczucia równowagi, więc nawet na schodach zdarza mi się spanikować. Ogólnie trzymam się ziemi i spokojnych aktywności. Innym problemem są rodzice, którzy robią ze swoich dzieci kaleki, wyręczają je i nie dają żyć samodzielnie - pisałam o tym ja oraz Tijgertje. Pozwalają dzieciakom na wszystko, bo "przecież one są chore" i potem te dzieciaki wyrastają na wrednych, chamowatych gnojków o podejściu "no i co mi zrobisz". Autyzm nie zwalnia z wychowania, o czym wielu rodziców zdaje się nie pamiętać. Odpowiedz Link Zgłoś
najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 03.07.14, 16:52 madziulec napisała: > Wczoraj o 19:01 dostałam telefon, że nie zabiorą mojego dziecka na kolonie. > Powód : zespól Aspergera.... > > Inne dziecko z taka sama diagnozą jedzie. O widzę, że roszczeniowość została wprowadzony na kolejny poziom: natemat.pl/108549,nie-zabrali-dziecka-na-kolonie-bo-ma-zespol-aspergera-na-koloniach-nie-ma-opieki-dla-takich-dzieci#comments-108549 Naprawdę nie wyczuwasz, że sobie i dziecku tylko szkodzisz? Ale spoko, więcej dymu, więcej roszczeń, więcej specjalnego traktowania... Ksiądz Anatol Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 03.07.14, 17:12 Co za ohydna kłamliwa baba, nie napiszę, co myślę bo by mnie wycięli. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 03.07.14, 17:14 A swoją drogą mam nadzieję, że ta firma faktycznie ją pozwie i wygra. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 03.07.14, 17:16 jak rzekła, tak zrobiła... gdyby zbadac mamę, okazałoby się pewnie, że ma większe dysfunkcje, niz syn Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 03.07.14, 17:23 U tej pani to chyba akurat dziedziczne, co by nie powiedzieć, jaka mać, taka nać Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 03.07.14, 17:35 Nie wstyd ci takie rzeczy pisać? Naprawdę tak trudno się zdobyć na trochę wyrozumiałości wobec kogoś, kto faktycznie "kiepsko się sprzedaje" i nie najlepiej sobie radzi społecznie ale na litość boską- nikomu krzywdy nie robi. Jak spotkasz kogoś bez nogi to będziesz przed niem skakać i biegać, popisując się sprawnością fizyczną a jak spotkasz osobę z ZD to koniecznie zechcesz się popisywać szybkością obliczeń matematycznych w pamięci? Co się z wami ludzie dzieje? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 03.07.14, 17:57 Jak to nie szkodzi? Probuje oszkalowac biuro podrozy. Opinia w tym srodowisku to 90% sukcesu. No ale dla wielu to wlasnie dobra reklama bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 03.07.14, 17:59 To jest nienawiść do kogoś, kto chce parę niewygodnych rzeczy społecznie naprostować. Jest takie japońskie powiedzenie o wystających gwoździach, które obrywają młotkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 03.07.14, 17:54 > U tej pani to chyba akurat dziedziczne, co by nie powiedzieć, jaka mać, taka na > ć Coś Ty napisała??? Jesteś chora na głowę czy zła do szpiku kości? Życzysz jej śmierci? Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 03.07.14, 17:57 może trochę przesadziła, ale gdzie Ty widzisz życzenie śmierci? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 03.07.14, 18:00 Tez sie zastanawiam czy villez jakies inne posty widzi bo ja tu widze tylko sugestie ze matka tez ma ZA. Ale to chyba bardziej parcie na szklo. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 03.07.14, 18:04 Zapytaj Kotę. Kota wie, co było z matką forumki. Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 03.07.14, 18:09 vilez napisała: > Zapytaj Kotę. Kota wie, co było z matką forumki. ale ja doskonale znam sprawę matki madziulca. Pytam, gdzie widzisz życzenie śmierci? Czy to, że kota powiedziała coś w rodzaju "niedaleko pada jabłko od jabłoni" jest życzeniem śmierci? Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 03.07.14, 18:17 Skoro znasz sparwę, to pomyśl. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 03.07.14, 18:11 Mimo to zyczenia zlego losu w jej poscie nie bylo. Choc był wstretny. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 03.07.14, 18:16 A ja pytam ciebie, gdzie w moim poście jest życzenie śmierci? Naucz się może czytać. A madziulec jest pieniaczką, tak więc nieprawdy nie napisałam. A że prawda w oczy kole. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 03.07.14, 18:18 Ach, i jej mama była pieniaczką??? Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 03.07.14, 22:20 Vilez, "Jaka mać, taka nać" odnosiło sie ewidentnie do Madziulec i jej syna. Była to jak mniemam sugestia, że Madziulec też ma ZA. Może nieeleganckie, ale na pewno nie odnoszące sie do śmierci matki - bo wtedy byłby to raczej komplement "Córka tak samo zaangażowana i prześladowana jak matka, jak zacznie sprawę, to znajdzie się w niebezpieczeństwie". A nie sądzę, aby to miało byc komplementem. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 03.07.14, 23:58 Nie, nie miało być komplementem, nie wiem jakie zaburzenie ma matka, ale ewidentnie normalna to ona nie jest. A Vilez jak zwykle tworzy jakieś swoje własne projekcje, żeby dopasować wątek do swoich teorii. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 12:20 Moim zdaniem matka ma ZA. To jest dziedziczne i m.in. polega na tym, ze człowiek nie zdaje sobie sprawy z reakcji innych na swoje działania. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 12:26 To by tłumaczyło obsesję na temat przepisów, zapisów, orzeczeń wszelkiego rodzaju i pieniaczenie się, że ojciec zamiast o 18 odwiózł dziecko o 18:20. Cokolwiek ma, niszczy dzieciakowi szanse na w miarę normalne funkcjonowanie i wszelki więzi wykraczające poza kontakt z matką. Podtrzymuję to co napisałam, opiekę powinien przejąć ojciec. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 12:54 Verdano, wyraźnie było napisane: "U tej pani to chyba akurat dziedziczne, co by nie powiedzieć, jaka mać, taka nać". U tej pani- czyli u niej. Ja to odnoszę do jej matki, bo po kim to miała odziedziczyć? A wiadomo, co spotkało jej mamę za działaność prospołeczną. Że to nie był komplement, to wiadomo. To można odczytać jako krytykę działaności matki. I córki. Wyjątkowo podłe. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 12:58 Bo ta pani ma ZA jak dziecię. Albo, być może , pani jest taką pieniaczką, jak matka. O matce wiem, zę ją zamordowano, niestety nic nie mogę powiedzieć o jej działalności. A to, ze matkę zamordowano nie jest tu istotne, mimo wszystko. Krytykować działalność zawsze wolno, nie wolno popierać przemocy. Nie widzę tu nic podłego, naprawdę. A to, co teraz robi Madzulec jest fatalne - i dla biura, które naprawdę nikogo nie dyskryminuje i dla własnego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 13:21 > Bo ta pani ma ZA jak dziecię. Albo, być może , pani jest taką pieniaczką, jak m > atka. O matce wiem, zę ją zamordowano, niestety nic nie mogę powiedzieć o jej d > ziałalności. I o to chodzi. Ja znam sprawę, Ty jak widać- nie. Jestes nawet nie w połowie serialu (że się posłużę owa metaforą). Ale wygłaszasz przypuszczenia, od których mrozi mi krew. Żeby ludzie robili tyle dobrego, co matka Madziulca, to nie żylibyśmy w dżungli. > A to, ze matkę zamordowano nie jest tu istotne Ależ jest istotne. Jaka mać, taka nać... Pomyśl. > A to, co teraz robi Madzulec jest fatalne - i dla biura, które naprawdę nikogo > nie dyskryminuje i dla własnego dziecka. Może robi to niefortunnie, a może- nie (nie wiem, nie znam sprawy do końca, znam tylko wyrywkowe feragmenty), ale to co robi- robi w imieniu niewyautowywania dzieci z ZA z normalnego życia społecznego. I po stokroć ma tu rację. I teraz, uwazaj, clou. Niczego nie zataiła, co więcej- napisała coś, czego pisac NIE MUSIAŁA. Patrz: rozporządzenie MEN z 07.12, 2009 r. - na obozy i kolonie NIE JEST WYMAGANA kwalifikacja lekarska. Co to znaczy - rodzic nie ma obowiązku podawać stanów funkcjonalnych i chorób dziecka. Może, ale nie musi. Jedym, co MUSI, to podac, jakie leki pobiera w czasie pobytu na obozie. Natomiast, czy dziecko ma stan funkcjonalny w normie (czyli taki, który umozliwia uczestnictwo w obozie- a o tym, czy on taki jest, decyduje rodzic (nikt inny)- i nie może to być powodem odmowy uczestnictwa. Madziulec moim zdaniem ma rację- nastapiła dyskryminacja jej syna. Firma ta NIE MIAŁA PRAWA z powodu ZA dyskwalifikować dziecka z uczewstnictwa w obozie, jeśli rodzic ocenił stan dziecka za umozliwijący mu pobyt na obozie. Ergo: moimz zdaniem Madziulec ma wygrana w kieszeni (chyba, że zaszły inne jeszcze czynniki, o których tu nie wiadomo). A wy, nie majac racji w tej sprawie, dokonujecie na niej linczu. Dla mnie- szokujące. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 14:03 > na obozy i kolonie NIE JEST WYMAGANA kwalifikacja lekarska. Co to znaczy - rodzic nie ma obowiązku podawać stanów funkcjonalnych i chorób dziecka. ten dowód logiczny jest mocno dziurawy Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 14:07 Moze gdyby firma wiedziala wczesniej nie byloby problemu? A tak na karcie nic nie bylo potem na tym dostarczanym 4 dni przed bylo. Do tego cillez zwroc uwage ze ona jakos probowala to dziecko wepchnac do zamknietej grupy tylko dlatego ze kolega syna tam jechal. Tu nie chodzi i wszystkie dzieci z dysfunkcjami - tu chodzi o to ze ONA nawalila a teraz chce odszkodowania. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 14:19 > Moze gdyby firma wiedziala wczesniej nie byloby problemu? Odnoszę się do samego ZA. Firma NIE MUSIAŁA wiedzieć. Nie może też oskarżać rodzica o zatajenie, albowiem rodzic nie ma obowiązku informowania o chorobach czy stanach dziecka, jesli ten stan czy chorob anie uniemozliwia uczestnictwa. Powtarzam- to rodzic decyduje, czy stan dziecka umożliwia mu owo uczestnictwo. Madziulec informując o ZA, zrobił im uprzejmość. Li i jedynie. Nie mogło być to jednak podstawą odmowy. Do innych aspektów sprawy się nie odnoszę. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 14:26 Rodzic decyduje, ale niech sie opiekunowie mecza.Madziulec miala obowiazek, bo tego wymaga ta dirma, jak jej reguly nie odpowiadaly mogla poszukac innego organizatora.Jestem za obowiazkiem informowania organizatorow o dysfunkcjach i chorobach.Tylko debil Skonczony nie informuje o tak istotnych rzeczach.Organizator ma prawo zazadac odbioru dziecka z kolonii gdy dziecko sprawia problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 14:41 Owszem zalyzmy ze nie musiala. To trzeba bylo fo konca nie podawac. Powazna firma stara sie zapewnic komfort i bezpieczenstwo wszystkim dzieciom. Jest dziecko z ZA? Ekstra opiekun do opieki? Jest. Ale tu byla sytuacja ze oni sie dowiedzieli 4 dni przed ze bedzie jeszcze jedno dziecko z ZA. I okazalo sie ze nie da sie dla niego juz opiekuna zorganizowac. Wiec powazna girma wxiela to na klate i odmowila - nie jestesmy trmu dziecku zapewnic odpowiednich warunkow zgodnych z naszymi standardami. To nie chodzi o to jedno dziecko ktore moze byc swiete i tylko raz zwieje do lasu. Tylko o reszte - zwlaszcza ze jeden opiekun jest potencjalnie zajety. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 16:10 Ok - wysyłasz na wakacje dziecko z cukrzycą, które wymaga zastrzyków nikogo nie informując, bo firma tego nie wymaga. Dziecko nie umie sobie zastrzyków robić, nikt na kolonii nie jest upoważniony. Uwazasz, że wszystko jest OK? Dziecko z ZA po poleceniu " szybciutko, za chwilę wyskakujemy z pociągu" - wyskakuje przed stacją z jadącego pociągu, bo nie rozumie przenośni - jest OK? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 16:15 Vilez jak zwykle zyje w innej rzeczywistosci, nie przetlumaczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 17:21 Verdano, czy Ty nie czytasz, co ja piszę? Przeciez napisałam, że tym, co rodzic MUSI, jest informacja o lekach, które dziecko ma zażywać podczas obozu. Lekach. L E K A C H. Tutaj o lekach nic nie wiadomo. > Dziecko z ZA po poleceniu " szybciutko, za chwilę wyskakujemy z pociągu" - wys > kakuje przed stacją z jadącego pociągu, bo nie rozumie przenośni - jest OK? To rodzic podejmuje decyzję, jakich informacji o dziecku i jego stanie, udzielić, a jakich- nie. Sam ZA jako taki ( J A K O T A K I) nie jest w żadnym razie podstawą do odmowy uczestnictwa ze strony organizatorów. Jesli rodzic uznaje, że dziecko się nadaje, to nie ma z czym dyskutować. Na tym polega odpowiedzialność dorosłego, a Madziulec jest osoba dorosłą, z pełnią praw- w tym rodzicielskich, że jest władny podejmowac takie decyzje co do swoich podopiecznych - tak stanowi prawo.Nikomu to kwestionować, dopóki nie zostanie to sądownie podważone (zdolność do formułowania takich opinii). Gdyby było tak, jak piszesz, to każdy człowiek z ZA musiałby być ubezwłasnowolniony. A nie jest. Bardzo Ci się dziwię, że prowadzisz rozumowanie w tym kierunku- utrudniania ludziom z ZA normalnego funkcjonowania w społeczeństwie. Tylko niektóre stopnie ZA uniemożliwiają (lub utrudniają) normalne funkcjonowanie. NIEKTÓRE. Branie części za całość (pars pro toto) jest tu dramatyczne, bo dotyczy osób i tak już wystarczająco osygnowanych. Stosowanie odpowiedzialności zbiorowej ejst tu wyjatkowo nieetyczne. To jest dokładnie odwrotny kierunek, niż powinien być. Zupełnie odwrotna wrażliwość. Nie rozumiem Cię. Dalej- takiej informacji (wyskakujemy z pociagu) może nie zrozumieć także dziecko bez ZA. Wystarczy, że jest roztrzepane, skłonne do rozkojarzenia lub w wyniku okoliczności czegoś nie usłyszy lub nie zrozumie, itd. Może wszystkim z klucza uniemożliwić uczestnictwo w obozie? A może pozwolić tylko tym najbardziej bystym i zawsze skupionym? Madziulec zrobiła ze swojej strony bardzo dużo, informując w ogóle o fakcie, że dziecko ma ZA. I nie była to informacja dotycząca tego, że dziecko nie potrafi funkcjonować, ale o tym, że ma taką a nie inną dysfunkcję, ale w stopniu umozliwiającym pobyt na obozie. To jest informacja typu: ma alergię, jest leworęczne, nosi szkła kontaktowe itd- czyli UŁATWIAJĄCA rozumienie sytuacji. Nic więcej. Moje dziecko ma alergię, niewydolność oddechową, bierze sporo leków, w tym i możliwe zastrzyki (np. adrenalina). I jeździ na obozy, a ja o tym TYLKO informuję. Byłabym mocnio zaskoczona, gdyby z powodu informacji o jego stanie odmówiono mu udziału w obozie. Z moim synem jeżdzi także jego kolega z ZA. Bo jest wysokofunkcjonujący. Madziulec pisze wyraźnie, że jej syn jeździ od lat na obozy i nigdy nie było z nim problemów. Czyli jest wystraczająco samodzielny, by na taki obóz pojechać. Koniec kropka. A firma, która otrzymuje pozwolenie na organizowanie takich obozów, nie ma prawa do selekcjonowania uczestników wedle swojego widzimisię (poza profilowaniem typu: obóz sportowy czy podobne, ale to jest oczywistość). Wiesz, jaka wynika z tego wszystkiego nauczka? Nie mówić. O rzeczach, które nie mają ZASADNICZEGO wpływu na pobyt- nie mówić. Kryć to. Niestety. Mimo, iż taka informacja mogłaby wszystkim ułatwić funkcjonowanie. Za duże ryzyko osygnowania dziecka lub odmowy BEZ POWODU. To jest logiczna konsekwencja takich własnie zachowań firmy. I takich opinii, jak w tym wątku. To włąsnie dklatego ludzie wolą nie mówić o depresji, innych niedomagach... Bo się wydają na żer takiego rozumowania i na takie własnei konsekwencje- traktowania jako potencjalnie niebezpiecznych, nierozumnych, ....(wpisz inne negatywy). Tak włałsnie wygląda sygnowanie. I Madziulec bardzo dobrze robi, że się temu przeciwstawia. Że ma siły na tą walkę. Oczywiście na tym forum można dostać za taką walkę tylko wciry. Ale, że od Ciebie??? A tyle się mówi o integracji, inkluzji. Ech... Racja jest po stronie Madziulca. Firma powinna Madziulca przeprosić i zadośćuczynić (w tym względzie). Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 17:53 > Verdano, czy Ty nie czytasz, co ja piszę? Przeciez napisałam, że tym, co rodzic > MUSI, jest informacja o lekach, które dziecko ma zażywać podczas obozu. > Lekach. L E K A C H. Bądź uprzejma zacytować odpowiedni paragraf. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 18:43 Na to nie trzeba paragrafu. Jeśli dziecko ma przepisane leki -czy do ciagłego stosowania czy okolicznościowego, to musi je zażywać- i jest potrzebna informacja dla opiekunów w tym względzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 18:52 A czytałaś kartę kwalifikacyjną uczestnika? Jest w załączniku nr 3 do rozporządzenia, którym próbowałaś się podeprzeć. Może przeczytaj i wyciągnij wnioski. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 18:54 Vilez, gadasz bzdury. Dziecko z ZA sprawia bardzo specyficzne problemy i organizator nie uprzedzony o dziecku z ZA może zwyczajnie nie zapewnić mu bezpieczeństwa. Tak, rodzic podejmuje decyzje i jesli uważa, że dziecko nie sprawi problemów, po prostu może nie podać informacji. Skoro nie jest istotna rzeczywiście nie musi. Problem jednak chyba w tym, że jest to istotna informacja, także zdaniem matki. Zaręczam Ci, ze albo dziecko jest zdrowe, albo jednak ZA wpływa na jego funkcjonowanie, szczególnie w grupie. Rodzic moze uznać, ze dziecko sie nadaje i nie informować - pełna zgoda. Jesli informuje, to oznacza, zę chce uwzględnienia choroby czy problemu. Ja miałam dziecko uczulone na meleko, ale tak niewinnie, ze nie informowałam. Przy drugim wpisywałam to do karty, i wtedy organizator podając mleko, mógłby zostać pociągnięty do odpowiedzialności, bo coś sie stało - a ja uprzedzałam. Organizator zatem musi zgodzić sie na dziecko z alergią i na dziecko z ZA, jesli rodzina o tym informuje , bo jego obowiązkiem jest uwzględnienie tego w opiece nad dzieckiem. Nie ma informacji - organizator nic nie musi, odpowiedzialność jest po stronie rodziców. Człowiek z ZA nie musi być ubezwłasnowolniony, ale trzeba wiedzieć, jak z nim postępować, tym bardziej, że są bardzo różne problemy z takimi dziećmi i dorosłymi. Jesli ZA nie uniemożliwia funkcjonowania zawiadamianie organizatorów nie jest konieczne, prawda? Podobnie jak terapia. Ale jesli wychodzi i gubi się w lesie -jak to dziecko na poprzedniej kolonii - problem jest. Wrażliwość nie oznacza zamykania oczu na potrzeby dzieci z ZA i powiedzenia sobie - to nieistotne, takim dzieckiem może zająć sie ktokolwiek, niczego , poza tym, co potrzebują dzieci bez ZA mu nie trzeba. Jesli zignorujemy jego dolegliwość, to nic sie nikomu nie stanie. To nie jest wrażliwość, to jest zamykanie oczu na rzeczywistość i na potrzeby dziecka. Dzieci z ZA (niektóre, nie wszystkie) nie rozumieją w ogóle przenośni. Jedno dziecko moze nie zrozumieć czegoś czasami, ale część dzieci z ZA wymaga absolutnej jednoznaczności. Tak nikt na co dzień do dzieci sie ie zwraca. Sporo dzieci z ZA nie rozumie żartów. Mogą zareagować bardzo, bardzo impulsywnie. Byłam tego świadkiem. Dobrze, że to często mija z wiekiem. Gdyby Madziulec uprzedziła wcześniej i opisała dysfunkcję dziecka, to pewnie by pojechało. Wpisując to do karty bez szczegółowej informacji sprawiła, że organizatorzy bardzo słusznie uznali, że mają zbyt mało wychowawców, aby sprostać opiece nad dzieckiem, o którego dysfunkcji nie wiedzą niz. Ty też informujesz organizatorów w ostatniej chwili? I jednak podanie adrenaliny nie jest tym samym, co dziecko, którego reakcji się nie zna. Naprawdę. I tak, moim zdaniem masz rację - jesli nie oczekujemy od organizatorów niczego, jeśli dziecko funkcjonuje zupełnie normalnie, nie wymaga żadnej dodatkowej uwagi, to bez sensu jest informować o ZA. Tylko prawie nigdy tak nie jest, niestety. Wiem. Mam męża z ZA. Z przedszkoli, w których był, trzeba go było odebrać po tygodniu. Nie miał oczywiście żadnej diagnozy, to było dawno. Tylko nie funkcjonował w grupie. Totalnie sie nie nadawał. To nie jest takie proste, jak się wydaje. Inkluzja nie polega na tym, ze olewa się potrzeby dzieci na zasadzie "mają być razem, jakoś to będzie". Inkluzja polega na tym, że o dziecko trzeba sie zatroszczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
maslova Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 19:25 vilez napisała: > Verdano, czy Ty nie czytasz, co ja piszę? Przeciez napisałam, że tym, co rodzic > MUSI, jest informacja o lekach, które dziecko ma zażywać podczas obozu. > Lekach. L E K A C H. > Tutaj o lekach nic nie wiadomo. W Karcie kwalifikacyjnej informacja o dziecku ma wyglądać tak: III. INFORMACJA RODZICÓW (OPIEKUNÓW) O STANIE ZDROWIA DZIECKA (np. na co dziecko jest uczulone, jak znosi jazdę samochodem, czy przyjmuje stale leki i w jakich dawkach, czy nosi aparat ortodontyczny lub okulary) Podkreślam słowo "np.", bo trudno, żeby w karcie znalazły się wszystkie możliwe informacje. To rodzic ma obowiązek podać wszystkie informacje, które mogą mieć wpływ na zapewnienie właściwej opieki nad dzieckiem w czasie kolonii: STWIERDZAM, ŻE PODAŁAM (EM) WSZYSTKIE ZNANE MI INFORMACJE O DZIECKU, KTÓRE MOGĄ POMÓC W ZAPEWNIENIU WŁAŚCIWEJ OPIEKI W CZASIE POBYTU DZIECKA W PLACÓWCE WYPOCZYNKU. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 19:32 Stawiam 5zeta ze villez nie zrozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
centrumkoloniiiobozowcogito Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 07.07.14, 00:24 Szanowni forumowicze Bardzo dziękujemy za słowa otuchy i Wasz głos zdrowego rozsądku, którym wsparliście Cogito podczas tej bezprzykładnej akcji czarnego PR. Dzięki opinii publicznej jednoznacznie kwestionującej racje pani B. akcja ta spaliła na panewce. Dzisiaj dzięki Wam jesteśmy bogatsi o wiedzę na temat rzeczywistych intencji p. B. oraz na temat stanu zdrowia chłopca i jego zdolności do uczestniczenia w "zwykłej" kolonii. Otrzymaliśmy ogromną pomoc od internautów przekazujących nam linki do wypowiedzi pani B. na forach w przeszłości. Z informacji ogólnodostępnych w internecie wynika, że prawdziwe i pełne informacje o stanie zdrowia dziecka mają podstawowe znaczenie dla jego bezpieczeństwa na kolonii: silentio.pl/silentio.php?module=index&action=podopieczny&id=6 (M. nie nawiązuje dłuższego kontaktu wzrokowego, jego kontakty z rówieśnikami są upośledzone, ma zaburzoną zdolność posługiwania się niewerbalnymi zachowaniami, takimi jak mimika twarzy czy mowa ciała. Zaobserwowano u M. zaburzoną koordynację ruchową, grafomotorykę, a także nieprawidłowe procesy pamięciowe. M. wykazuje opór przed wykonywaniem poleceń mimo wielokrotnego zachęcania. Reprezentuje obniżony poziom komunikacji. Nie potrafi wyrażać własnych emocji, nie potrafi dzielić się swoimi zainteresowaniami.) www.swiatmiska.pl/category/dzien-codzienny/ (Niestety. Przychodzi dzień, gdy Mis z niewiadomego powodu się zakręca, dostaje fiksacji, blokuje się. I jest tąpnięcie. Wyrywam włosy z głowy. I dziękuje wtedy, że jeszcze nie zwariowałam.) forum.gazeta.pl/forum/w,10034,135426461,142271620,Re_madziulec.html (jakiś czas temu byłam dumna, był w stanie jechac sam rok temu na kolonie. Dzis nei wiem, czy w tym roku go wyśle, bo nei wiem czy da rade. Nie jest w stanie sam zostawac w domu. Taka prawda. Praktycznie z dnia na dzień widze coraz większy regres i tyle. I to przy cały czas prowadzonej terapii.) forum.gazeta.pl/forum/w,10034,150185791,150205521,Re_WAKACJE_2014.html Wspomnienia matki z wakacji 2013 r.: "No więc Misiek nie ma wyjścia, żeby nie narażac go (bo siedzenie samotne w domu to ejdnak narażanie zdrowia i życia to się go wysyła na wyjazdy, które sa różne w skutkach. Rok temu.. była ucieczka w las. Zdarza się. Zauważyli, znaleźli." Wyjazd chłopca na kolonie bez osoby, która dokładnie wiedziałaby, jak z nim postępować, mógłby więc skończyć się tragicznie. Podjęliśmy więc ostatecznie właściwą merytorycznie i zgodną z prawem decyzję. Żadnej dyskryminacji w Centrum Kolonii i Obozów Cogito nigdy nie było i nie będzie, jest tylko rzeczywiste poczucie odpowiedzialności za zdrowie i życie powierzonych nam dzieci. Potwierdzają to również uczestnicy naszych imprez forum.gazeta.pl/forum/w,10034,151710394,151788440,Re_ZA_wakacje_dyskryminacja.html oraz fakt uczestnictwa dziecka z Zespołem Aspergera na kolonii właśnie w tej chwili. Ostatecznie sprawa ta znajdzie swój finał oczywiście w sądzie, w związku naruszeniem dobrego imienia Centrum Kolonii i Obozów Cogito. Dysponujemy KARTĄ KWALIFIKACYJNA UCZESTNIKA WYPOCZYNKU. z podpisem matki pod zdaniem "STWIERDZAM, ŻE PODAŁEM(AM) WSZYSTKIE ZNANE MI INFORMACJE O DZIECKU, KTÓRE MOGĄ POMÓC W ZAPEWNIENIU WŁAŚCIWEJ OPIEKI W CZASIE POBYTU W PLACÓWCE WYPOCZYNKU", w której nie ma słowa o ZA. Kartą kwalifikacyjną dysponujemy w oryginale, zapoznaliśmy się z nią ją w środę 25.06, a wyjazd miał się odbyć w niedzielę rano. Wzmianka o ZA znalazła się w ankiecie, którą zwykle wychowawcy czytają dopiero po rozpoczęciu kolonii, bo to tylko informacja pomocnicza. Bez jakiejkolwiek dodatkowej informacji o sposobie opieki nad dzieckiem z ZA. Jednak niezależnie od rozstrzygnięcia sądowego, jak słusznie zauważył jeden z internautów - negatywny skutek działalności pani B. będzie taki, że organizatorzy wprowadzą do umów zapisy zabezpieczające przed podobnymi akcjami. Nie ułatwi to w przyszłości rodzicom zapisania dziecka z ZA na kolonie, co będzie przykrą konsekwencją działalności pani B. Jeszcze raz dziękujemy wszystkim i zapraszamy do korzystania z naszych usług. Cogito Odpowiedz Link Zgłoś
jolunia01 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 05.07.14, 17:16 vilez napisała: > ... Jesli rodzic uznaje, > że dziecko się nadaje, to nie ma z czym dyskutować. Na tym polega odpowiedzialn > ość dorosłego, a Madziulec jest osoba dorosłą, z pełnią praw- ... I na tym właśnie polega problem. Madziulec uznaje, że jej dziecko się nadaje - wiedząc, że tak nie jest - a organizator musi ponosićkonsekwencje tego, że madziulec mimo dorosłości i pełni praw NIE jest osoba odpowiedzialną. > Madziulec zrobiła ze swojej strony bardzo dużo, informując w ogóle o fakcie, że > dziecko ma ZA. I nie była to informacja dotycząca tego, że dziecko nie potraf > i funkcjonować, ale o tym, że ma taką a nie inną dysfunkcję, ale w stopniu u > mozliwiającym pobyt na obozie. ... Z postu madziulca nie wynika nic takiego. Info, że ma ZA trudno uznać za informację wystarczającą. > Madziulec pisze wyraźnie, że jej syn jeździ od lat na obozy i nigdy nie było z nim problemów. Czyli był raz na kolonii zuchowej i różowo nie było. > Czyli jest wystraczająco > samodzielny, by na taki obóz pojechać. Nie jest. W innych miejscach sieci madziulec wyraźnie informuje o problemach. Tu chce kasy od organizatora i dlatego trąbi o dyskryminacji, a ukrywa niewygodna prawdę. >...I Madziulec bardzo dobrze robi, że się temu p > rzeciwstawia. Że ma siły na tą walkę. Madziulec najpewniej osiągnie to, że INNE osoby z ZA będa miały gorzej, bo po doświadczeniach z pieniaczką organizatorzy podejmą kroki zabezpieczające przed takimi sytuacjami. >Firma powinna Madziulca przeprosić i zadośćucz > ynić (w tym względzie). Taaa... Wysłać np. list złotymi literami na welinie pisany o treści mniej wiecej takiej: Jaśnie szlachetna pani madziulec, kajamy się i na kolanach błagamy o wybaczenie, że książę następca madziulcowego tronu nie mógł zatruć życia uczestnikom i opiekunom organizowanego przez nas obozu. W przyszłości organizować będziemy dla dziecięcia wszej jasności specjalne zajęcia zatruwania życia innym, żeby od maci swej nie było gorsze. Kreslimy się ..... Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 14:13 Najlepszym zaprzeczeniem tego zarzutu jest uczestnictwo na obecnie odbywającej się kolonii dziecka z tą właśnie dysfunkcją, Powodem odmowy kwalifikacji Michała na kolonie nie był zespół Aspergera, tylko zatajenie przez matkę podstawowych informacji na temat potrzeb opiekuńczych dziecka, aż do momentu, gdy już nie mogliśmy odpowiednio zareagować i zatrudnić na tym turnusie wychowawców mających odpowiednie przygotowanie" Twoim zdaniem mozna wyslac na kolonie dziecko na absolutnie sparalizowane np? I nie zajaknac sie nawet o jego paralizu? Firma ma postawiony warunek, ze przy zapisie nalezy zawiadomic ich o szczegolnych potrzebach dziecka, nie potrzeba do tego zadnych kwalifikacji lekarskich. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 14:23 Także Tobie powtórzę: rodzic decyduje (ocenia), czy stan dziecka umożliwia pobyt na obozie. Odpowiedz Link Zgłoś
negentropia Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 14:28 Rozumiem, że o informowaniu organizatorów o tym, że dziecko cierpi np. na cukrzycę, padaczkę, alergię z atakami duszności itp itd decyduje rodzic, natomiast konsekwencje tego mają ponieść organizatorzy. Kiedyś na kolonie wymagana była karta zdrowia z wpisem lekarza. Szkoda, że... Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 14:30 A organizatorzy oceniaja czy wezma dziecko i git. Skoro nie musiala informowac to po co poinformowala tuz przed? Odpowiedz Link Zgłoś
dorek3 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 14:40 Rodzic decyduje a opiekun ma ponosić konsekwencje??? Jak ma to robić jeśli opiekun nie przekaże wszystkich istotnych danych??? Moje dziecko z wada serca jest na kolonii. Po raz piąty wyjechało z tym samym organizatorem. Przed pierwszym bardzo dokładnie sondowałam podejście do zabrania dziecka z takim problemem zdrowotnym. Ale bez względu na to w KAŻDĄ kartę wpisuje informacje, że wada jest i jakie rodzi konsekwencje. Są przepisy, ale jest jeszcze rozum i odpowiedzialność rodzica. A tego Madziulcowi najwyraźniej zabrakło. Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 14:19 Abstrahując od tego, czy musiała, czy nie musiała podawać informacji o stanie zdrowia dziecka, to skrajną nieodpowiedzialnością jest to, że sama nie wpadła na pomysł, ze powinna podać w/w informacje dla zdrowia i bezpieczenstwa dziecka. Bo pieniążki na rehabilitacje to już zbierać potrafi. Mamusia chciala sie syna na dwa tygodnie pozbyć, bo miała własne plany, a tu kuku. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Verdano 04.07.14, 14:34 ja cę błagam- przecież ty jesteś mądra, wrażliwa i nie trzeba ci wszystkiego wprost pisać. To oczywiste, ze zaburzenia ASD sa na podłożu genetycznym. Przecież to oczywiste, ze osoba z ASD ma problemy społeczne- słabo wyczuwa niuanse, intencje innych osób, słabo przewiduje emocje, jakie wzbudzi- tak jak osoba na wózku inwalidzkim wolniej sie porusza a osoba upośledzona słabo liczy w pamięci.... No tacy sa ludzie- różni- nie od linijki. Kazda normalna osoba, z normalną wrażliwością potrafi się dostosować do osób z deficytami na różnym polu. Potrafisz to verdano, prawda? Wiem, ze potrafisz. Komuś z innym rozwojem społecznym pewne rzeczy trzeba na spokojnie tłumaczyć. Nie rozjątrzać historie a potem wylewać krokodyle łzy nad losem biednego dziecka. Ja już doprawdy nie wiem co by tu więcej napisać bo sprawa jest ewidentna. To, że 80% osób na forum nie połapało się w sytuacji- było do przewidzenia. Ale ty? TY?? Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Verdano 04.07.14, 15:01 a co bys poradziła ludziom, ktorzy są atakowani przez osobę z opisanymi problemami społecznymi? nadstawic drugi policzek? opróżnic kieszenie do dna, żeby nie zaogniac sytuacji? jakies inne pomysły? Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: Verdano 04.07.14, 15:13 > a co bys poradziła ludziom, ktorzy są atakowani przez osobę z opisanymi problem > ami społecznymi? Bardzo prosto- nie brnąc w to, eskalując napięcie. A jeśli posiadają wrażliwość odpowiednią do wczucia się w punkt widzenia takiej osoby (a to wcale nie jest łatwe, zgadzam się): wytłumaczenie na spokojnie, gdzie tkwi błąd. Jeśli tego nie potrafią, dla wszystkich jest lepiej jeśli się przemilczy pewne kwestie. Tylko wszystko zależy od tego, co chce się osiągnąć. Jesli pomóc komuś, kto sobie nie radzi- to tak jak napisałam powyżej. Jeśli poczuć się lepiej kosztem kogoś- to tak jak 99% osób w tym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Verdano 04.07.14, 15:23 sama byłam zniesmaczone powstaniem drugiego wątku na ten temat, ale dzis - po przeczytaniu żądań Madziulca wobec biura - całe współczucie mi minęło można każdą podłość i perfidię tłumaczyc problemami, ciężkim życiem albo ciężkm dzieciństwem, ale co z ludźmi, ktorzy są obiektem ataku? Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: Verdano 04.07.14, 17:05 > dzieciństwem, ale co z ludźmi, którzy są obiektem ataku? Tą sprawę rozstrzygnie niezawisły sąd. Nikomu się krzywda nie stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Verdano 04.07.14, 17:46 Już się dzieje krzywda dziecku, które matka ciąga po tabloidach. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Verdano 04.07.14, 19:00 Zanim sprawę rozstrzygnie sąd, firma moze stracić klientów. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Verdano 04.07.14, 16:17 Wybacz, gdyby dziewczyna się poskarżyła na organizatorów i tyle , to ja bym rozumiała, że zaburzona osoba tak ma. Ale jak zaburzona osoba ma zamiar wykończyć przyzwoitą instytucję, bo nie rozumie swojego zachowania, w dodatku ma dostęp do mediów - to robi się groźnie. Gdyby wszyscy westchnęli "trudno, biedna kobieta" oznaczałoby to, że organizator kolonii ma odpowiadać za czyjeś problemy ze zrozumieniem sytuacji. Wszyscy staraliśmy się wytłumaczyć Madzulec, aby nie robiła rozróby. Nie jest ubezwłasnowolniona, jest na tyle dojrzała i rozsądna, aby wychowywać dziecko - jest wiec też na tyle dorosła, aby ponosić odpowiedzialność za to co robi. Jeśli postulujemy, aby Madzulec nie rozliczać tak, jak osoby bez deficytów, że ona nie myśli rozsądnie - to problemem staje się fakt, ze ma pod opieką dziecko. To może już lepiej przyjąć, że jest osobą odpowiedzialną za swoje działania. Albo zawiadomić opiekę społeczną. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: Verdano 04.07.14, 17:03 To nie chodzi o to, ze nie myśli rozsądnie. To chodzi o to, ze sprzedaje te myśli w nieatrakcyjnym opakowaniu. A sprawy miedzy nimi rozstrzygnie niezawisły sąd. Nikt tu na forum nie musi brać odpowiedzialności za jakiekolwiek rozstrzygnięcia. Wystarczy odrobinę ludzkiej życzliwości i ugryzienie się w język. Tak czy siak- ja kończę temat. Chciałam tylko, żeby ten kto jest w stanie, spojrzał szerzej. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 03.07.14, 23:05 I Vilez, mam wrażenie, że znowu weszłaś w środku serialu... Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 12:58 Trudno. Poza tym- Wy też. Wy tez znacie ułamki historii. oceniamy po tym, co jest napisane - nie będę dociekac, co kto wie jakimiś kanałami (każdy coś wie, i każdy co inengo i zinnej beczki) i tym się usprawiedliwia. Dość mam hejtu, dość mam nagonek na osoby, brzydzi mnie to. Piszę, co widzę. Rzekłam, koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 13:01 MY znamy sporo tej historii. Od czasu nagonki na partnera, który matce z dzieckiem zostawił samochód bez klimatyzacji, co było absolutnym skandalem i nadawało się na sprawę sądową. W tym wypadku to nie jest hejt - Madzulec chce ogromnego odszkodowania od firmy, stara sie firmę zniszczyć w mediach. Takie działania powinny być powstrzymywane, bo nie są to działania na rzecz dzieci z ZA, wygląda to raczej na próbę wyłudzenia dużych pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 13:05 Zostawił jej własny samochód zarejestrowany na jego firmę i Madziulec labidziła, że musi go tankować na jakieś kosmiczne kwoty. Tak się pieniaczyła, że w końcu zabrał to auto. Odpowiedz Link Zgłoś
gaga-sie Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 13:16 Boziu...Nie wiem, czy się śmiać, czy płakać...Tacy ludzie naprawdę istnieją... Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 03.07.14, 17:31 No a gdyby tak było to faktycznie tak trudno się zdobyć na wyrozumiałość wobec kogoś, kto gorzej funkcjonuje społecznie ale nijakiej nikomu krzywdy nie robi?? Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 03.07.14, 17:49 nic złego nie robi? właśnie robi, bo: zaangażowała kilka instytucji w swoją sprawę, chociaz nie ma racji próbuje oszkalować z zemsty biuro, ktore jej odmówiło kłamie publicznie na temat dziecka, że funkcjonuje całkiem normalnie, podczas kiedy na tym forum pisała swego czasu o zaswiadczeniu od psychiatry, że dzieciak potrzebuje asystenta dla Ciebie to nic? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 17:56 Dziecko musiało chodzić do przedszkola integracyjnego. Dziecko nie poradziło sobie w normalnej masowej szkole. Dziecko jest poddawane rozlicznym terapiom. Wreszcie, dziecko które wymaga opiekunki za 45 zł netto za godzinę musi być bardzo ciężko upośledzone i niesprawne pod wieloma względami. Normalny koszt opiekunki w Warszawie to 15 zł za godzinę. 20-25 zł do osoby z Alzheimerem chodzącej (a więc nieobliczalnej i nieprzewidywalnej). Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 18:48 Przedszkole integracyjne nie wyklucza samodzielnego funkcjonowania na obozie. Terapie również. Po to są właśnie terapie, by usprawniać takie dziecko. Przedszkole integracyjne ma równiez służyć usparwnianiu. Jako i prawdłowej socjalizacji. O tym juz pisała Marychna. W kazdym razie- i edukacja integracyjna i terapie nie określaja tutaj niczego z klucza. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 19:02 Tylko matka nie powiedziała, że dziecko funkcjonuje prawidłowo. Wpisała ZA i tyle. Być może, gdyby wyjaśniła stan dziecka, to pojechałby tak, jak inne dziecko z ZA, jakoś nie dyskryminowane przez tego samego organizatora. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 19:32 Skoro nie napisała nic więcej, to znaczy- że nie widziała potrzeby niczego więcej dodawać. Jak już wielokroć napisałam, sam ZA nie jest podstawą do dyskwalifikacji. Matka uznała, że dziecko jest zdolne jechać na taki obóz, i to wystarcza (to jest JEJ kompetencja). Jeśli firma miała wątpliwości, to po stronie firmy należało zwrócić się z ew. pytaniem doszczegółowiającym. Ale niew wolno było skreślać dziecka a'priori. Ja, pisząc- "alergia", podaję, ŻE jest- na co i dodaję listę leków i procedurę podawania (oczywiste). Doomyślne i oczywiste jest, że uważam, iż stopień alergii pozwala na uczestniczenie dziecka w obozie- inaczej bym dziecka nie zapisywała. Tutaj: podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
maslova Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 19:44 vilez napisała: Jeśli firma miała wątpliwości, to po stronie > firmy należało zwrócić się z ew. pytaniem doszczegółowiającym. Przypuszczam, że gdyby madziulec wcześniej poinformowała organizatora o ZA, wtedy mógłby on zwrócić się do niej z takim pytaniem. Niestety, zrobiła to w ostatniej chwili. Z tego, co wiem, firma wyrażała wcześniej zgodę na uczestnictwo w koloniach dzieci z ZA, w związku z czym należy przypuszczać, że miała świadomość, jak mogą zachowywać się takie dzieci. I to właśnie dlatego odmówiła przyjęcia dziecka na kolonie. Ale niew wolno > było skreślać dziecka a'priori. Ależ wolno, nie ma przepisu, który nakłada na organizatora obowiązek kwalifikowania wszystkich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 19:50 Otóż to. Piszesz "alergia" i podajesz listę leków, oraz procedurę podawania. Nie piszesz "alergia" nie dodając, czy dziecko jest uczulone na pomarańcze i dostaje wysypki, czy na jad pszczoły i musi otrzymać adrenalinę. W obu wypadkach dziecko może jechać. Gdybyś napisała "alergia", bez podania na co i co robić w razie wystąpienia, organizator nie miałby pojęcia, ani jak żywić dziecko, ani na co zwracać baczną uwagę. I wtedy wcale bym sie nie zdziwiła, gdyby dziecka nie zabrał. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 19:54 Verdano, na ZA nie ma leków ani procedur- z klucza. Ile trazy trzeba to napisać? Oczywiście, że podaję także takie info bez leków i procedur, np. niewydolność wysiłkowa (odechowa). Na to nie ma leków i procedur. Tak jak na ZA. Tam, gdzie to jest do podania (opisania)- to jest. Tam gdzie nie ma- nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 21:11 Otóż to własnie. Więc trzeba powiedzieć organizatorowi, czego sie ma spodziewać i co robić. Dziecko z ZA w wielu wypadkach trzeba traktować inaczej niz dziecko bez ZA. Nie zwracać na pewne rzeczy uwagi na przykład. Nie karać za zachowania, które u dziecka bez ZA byłyby "do poprawy". Zwracać uwagę, czy dziecko dobrze funkcjonuje w grupie, czy nie jest odtracone. Nie ma procedur do ZA. Sa do dziecka z ZA. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 21:23 I organizator/opiekunowie powinni wiedzieć, że np. dziecko z ZA ma stereotypie, w stresie reaguje tak i tak, że nie rozumie określonych komunikatów, ma nadwrażliwość słuchową/dotykową/inną, że interakcje z rówieśnikami mogą być różne etc. To również dla dobra innych dzieci, których rodzice płacą za wyjazd. Te dzieci nie są zabawkami terapeutycznymi służącymi socjalizacji, nie mają obowiązku dostosowywania się do specyfiki kolegi z ZA i opiekunowie powinni móc tak wszystko zorganizować, żeby nikt nie był pokrzywdzony. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 21:31 Problem w tym, ze jeśli dziecko z ZA niczym nie różni się w zachowaniu od zdrowych dzieci, to nie trzeba informować o ZA. Jeśli sie różni, to niepoinformowanie jest działaniem na szkodę dziecka. Bo będzie niepotrzebnie strofowane, będzie się od niego wymagało rzeczy, które są dla dziecka z ZA uciążliwe. Prosty przykład. Jesli dziecko bez ZA opowiada historyjkę , to mozna mu przerwać. Dziecko z ZA bardzo często sie zawiesi - póki historyjki nie skończy, będzie rozdrażnione, niezdolne skupić się na innej czynności. Tak trudno powiedzieć opiekunom, aby w takim przykładowym wypadku pozwolili dziecku skończyć? Niby drobiazg, niby dziecko dobrze funkcjonujące, a jednak bez rozmowy sie nie obejdzie. Chyba, ze ma sie dobre samopoczucie dziecka gdzieś - wtedy rzeczywiście mozna nic nie mówić. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 22:15 NIe masz racji Vilez. Samo napisanie że dziecko ma ZA, jest niewystarczające. Powinna opisać jak funkcjonuje, jakie są jego potrzeby, z czym ma trudności, na co zwrócić uwagę, co może być kłopotliwe. Przywoływałaś alergię. Gdybyś wpisała w karcie - dziecko ma alergię i nic więcej, to też nie byłoby odpowiedzialne, bo dziecko może mieć alergię na różne rzeczy. I Twoim obowiązkiem jest podać na co. Na karcie kwalifikacyjnej jest oświadczenie o podaniu wszystkich potrzebnych informacji. Dziecko Madziulca, jak wynika z jej bloga, potrzebuje jednak pomocy w funkcjonowaniu, ma utarte reguły życia, których zmiana powoduje u dziecka silne emocje i nie do końca jest rozumiana, bywa, że prowadzi do histerii. To nie są rzeczy, które można pominąć wysyłając dziecko na obóz z obcymi osobami, które nie mają pojęcia czego się spodziewać. Ja w tym przypadku nie widzę dyskryminacji. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 19:14 Określają tyle, że dziecko nie jest normalne i nie funkcjonuje tak jak inne dzieci - ma specjalne potrzeby, które opiekunowie powinni uwzględniać. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 19:36 Nie szafuj słowem. Dzieci z ZA są normalne. I nie wszystkie wymagają na takich obozach specjalnego oporządzania. Są dzieci z ZA wysokofunkcjonujące. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 19:50 Sorry, normalni nie potrzebują diagnostyki, orzeczeń, szkół specjalnych i nie mają wpisane ZA w papiery. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 19:51 Dzieci z ZA są naprawdę bardzo, bardzo różne. ZA jest jak alergia - może się objawiać lekką wysypka, albo ciężkim wstrząsem. Nazwa ta sama. Dolegliwość niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 20:03 Właśnie. I to rodzic określa, czy jest w stanie jechać, czy nie. Skoro matka zgłosiła dziecko, to znaczy, że jest w stanie (oczywistość). Informacja o ZA jest tu WYŁĄCZNIE informacją pomocniczą. Opiekunowie obozowi powinni mieć podstawową wiedzę i wyobrażenie, z czym się wiąże ZA, i na jakim poziomie znajduje się wysokofunkcjonujący aspergerowicz (a jest wysokofunkcjonujący, skoro został zgłoszony do wyjazdu). Jeśli nie mają takiej wiedzy i wyobrażenia, to się nie nadają do pełnienia swych funkcji. Dobra, kończę. Sprawę będę śledziła już innymi kanałami, niż forumowe. Pod kątem dyskryminacji osób z ZA trzymam kciuki za Madziulca i jej syna. Odpowiedz Link Zgłoś
maslova Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 20:15 vilez napisała: > Dobra, kończę. Sprawę będę śledziła już innymi kanałami, niż forumowe. > Pod kątem dyskryminacji osób z ZA trzymam kciuki za Madziulca i jej syna. Tak, nie zapomnijcie wspomnieć, że ta dyskryminująca firma w tym samym czasie zakwalifikowała do wypoczynku inne dziecko z ZA. Odpowiedz Link Zgłoś
jolunia01 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 05.07.14, 17:25 vilez napisała: >.. to rodzic określa, czy jest w stanie jechać, czy nie. Skoro matka zg > łosiła dziecko, to znaczy, że jest w stanie (oczywistość). To nie jest oczywistość. Madziulec dowiodła, że wręcz przeciwnie. > Informacja o ZA jest > tu WYŁĄCZNIE informacją pomocniczą. To jest informacja KLUCZOWA dla organizatora, bo dzięki temu wie, czego może się spodziewać i na co się ewentualnie przygotować. > Opiekunowie obozowi powinni mieć podstawową wiedzę i wyobrażenie, z czym się wiąże ZA, ... Żadne przepisy tego nie nakazują. Opiekunowie powinni zapewnić opiekę i bezpieczeństwo WSZYSTKIM uczestnikom obozu, a zwalenie im znienacka na głowę problemowego dziecka i domaganie się specjalnej opieki dla tegoż uniemozliwia stosowne zajecie się pozostałymi. > ...jest wysokofunkcjonujący, skoro został zgłoszony do wyjazdu). Jest wysiokofunkcjonujacy wyłącznie na potrzeby tej afery rozpętanej przez histeryczna i roszczeniową mamunię. Już w sytuacji roszczeń finansowych wymaga specjalistycznej opieki, a więc nie jest wysokofunkcjonujacy. > Jeśli nie mają takiej wiedzy i wyobrażenia, to się ni > e nadają do pełnienia swych funkcji. No, toteż nie chcieli pełnić funkcji opiekunów dzieciaka madziulec. > trzymam kciuki za Madziulca i jej syna. A ja wręcz przeciwnie. Mam nadzieję, że Cogito jej nosa utrze. Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 05.07.14, 17:26 Mój mąż robił uprawnienia opiekuna kolonijnego. Kurs można zrobić przez internet, nie ma tam ani słowa o zaburzeniach rozwoju takich jak ZA. Opiekunowie na tej kolonii wcale nie musieli mieć takiej wiedzy! Gdyby matka zawiadomiła organizatora wcześniej, to miałby szansę zatrudnić kogoś z doświadczeniem w opiece nad takimi dziećmi. Ale ona zostawiła to na ostatni moment. Trudno za jej opieszałość winić organizatora... Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 03.07.14, 18:09 Robi krzywdę własnemu dziecku. Ojciec dziecka powinien przejąć opiekę nad synem, a jej ograniczyć prawa rodzicielskie. Odpowiedz Link Zgłoś
the_last_guardian_angel Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 03.07.14, 18:38 marychna31 napisała: > No a gdyby tak było to faktycznie tak trudno się zdobyć na wyrozumiałość wobec > kogoś, kto gorzej funkcjonuje społecznie ale nijakiej nikomu krzywdy nie robi?? Potrafisz sobie wyobrazić jakie byłoby następstwa, jaki skowyt by się podniósł, ile instytucji zostałoby zaangażowane i ile wynosiłby pozew o odszkodowanie gdyby dziecku się coś na wyjeździe stało? Bardzo słusznie postąpiła firma, że dziecka nie wzięła. Nic dobrego by z tego nie wyszło.... W. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 03.07.14, 17:19 Ze jej sie chce twarz dziecka w gazetach wycierac Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 03.07.14, 17:29 no teraz to na pewno nie musi pisać o ZA, bo przecież wszyscy już będą wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
masza098 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 11:50 W imieniu Organizatora oświadczam, że relacja na portalu www.poradnikautystyczny.pl/odradzam-obozy-net/ jest nieprawdziwa. Powodem odmowy kwalifikacji Michała na kolonie nie był zespół Aspergera, tylko zatajenie przez matkę podstawowych informacji na temat potrzeb opiekuńczych dziecka, aż do momentu, gdy już nie mogliśmy odpowiednio zareagować i zatrudnić na tym turnusie wychowawców mających odpowiednie przygotowanie. A próba samowolnego dołączenia dziecka do zamkniętej grupy organizowanej przez jedną ze szkół wśród swoich uczniów była kompletną pomyłką matki chłopca, prowadzącą do szeregu nieporozumień. Mimo upływu miesiąca od daty rezerwacji o tym, że chłopiec ma dysfunkcję dowiedzieliśmy się na 4 dni przed wyjazdem z dodatkowej ankiety przeprowadzanej wewnętrznie przez naszą firmę w formie jednego tylko zdania: "ma zespół Aspergera". Nic więcej, ani o stopniu zaburzenia, ani o wymaganiach, zupełnie nic... W TZW KARCIE KWALIFIKACYJNEJ UCZESTNIKA WYPOCZYNKU NIE MA ANI SŁOWA O DYSFUNKCJI DZIECKA. Co więcej, matka chłopca złożyła w firmie Cogito następująca deklarację: "W poniedziałek wyjeżdżam na 2. tygodnie za granicę, co ustaliłam dawno temu wiedząc, że mój syn będzie się w tym czasie bawił pod Państwa opieką na wycieczce. Ponieważ jednak nie będzie, muszę wynająć na ten czas opiekunkę. Sami rozumiecie Państwo, syn jak wskazujecie ma specjalne potrzeby, więc koszt wyniesie około: 24 (godziny na dobę) x 45zł netto (opiekunka znająca specyfikę ZA) x 12 > (dni> wycieczki) = 12.960 zł netto. Na taką właśnie kwotę wystawię Państwa firmie wezwanie do zapłaty." Naszym zdaniem właśnie o to w tej sprawie chodzi, a nie o dyskryminację. Nie może być mowy o dyskryminacji osób z zespołem Aspergera, jeśli w tym samym czasie na kolonii Cogito przebywa dziecko z tą właśnie dysfunkcją. Różnica polega na tym, że od rodziców dziecka które zostało zakwalifikowane otrzymaliśmy wszystkie informacje niezbędne dla bezpiecznego pobytu, natomiast pani B. celowo informacje te zataiła, działając poprzez fakty dokonane i bez oglądania się na innych, narażając dziecko na niebezpieczeństwo, a nieświadomego niczego wychowawcę na konsekwencje prawne. Tymczasem zamiast głośno krzyczeć teraz o dyskryminacji i niesprawiedliwości trzeba było najpierw samemu dopilnować pewnych spraw. Przerażające są słowa pani B., że "następnym razem poważnie zastanowi się, czy wpisać w kartę kolonijną Zespół Aspergera" Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 12:23 Szanowna Pani! Bardzo współczuję organizatorom i biorąc pod uwagę Państwa reakcje uważam, że jesteście bardzo odpowiedzialną firmą. Nie ja jednak chyba. Pismo matki, w który pisze, ze wobec tego, ze dziecko nie jedzie na kolonie, potrzebna mu fachowa opiekunka, znająca sie na ZA i że syn ma specjalne potrzeby jest dowodem, że mieliście państwo rację nie biorąc dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 12:27 Dołączam do wyrazów współczucia dla firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
justynaa.b Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 12:47 Kompletnie nie rozumiem tego wątku. Dokładnie matki. Chodzi o bezpieczeństwo dziecka i możliwość pomocy w skrajnych przypadkach. Zatajenie informacji o stanie zdrowia dziecka, na każdy temat, to szczyt nie odpowiedzialności. Nie docierają do mnie argumenty matki podane w tym wątku i w całym artykule. Bezmyślność i brak odpowiedzialności. Odpowiedz Link Zgłoś
negentropia Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 12:52 A mnie zastanawia pomysł zostawienia dziecka dysfunkcyjnego personelowi obozu na 2 tygodnie, gdy matka w tym czasie udaje się zagranicę. Przyznaję, że gdy moje dziecko (bez deficytów) było w wieku dziecka madziulca to raczej starałam się być w kontakcie (czyli pod telefonem, i nie za daleko, gdyby...). Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 12:59 To tylko zagranie, żeby kasę wyciągnąć. Mam 10-letnie dziecko, które na obóz pojechało po raz czwarty. Jest w 300% normalne, niedysfunkcyjne ale może np. (odpukać) złamać rękę czy zachorować bardziej. W czasie kiedy dziecko jest na obozie ja/ojciec dziecka muszę być dostępna i mieć możliwość odebrania go w ciągu 1 dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 13:56 Czepiasz się. Twoje dziecko nie ma ZA, tak więc nie jest tak bystre i niezniszczalne jak jej dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 06.07.14, 17:34 > Czepiasz się. Twoje dziecko nie ma ZA, tak więc nie jest tak bystre i niezniszc > zalne jak jej dziecko Taaa, i może jechać na kolonie jak każde inne dziecko. Ale żeby zostać w domu potrzebuje specjalnej opiekunki znającej jego wyjątkowe potrzeby i specyfikę ZA, takiej, która bierze 45 zł za godzinę. Ciekawe, że to samo dziecko, całkiem zdrowe i bezproblemowe, jeśli chodziło o wyjazd, nagle potrzebuje specjalnej opieki, jak chodzi o odszkodowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
szamanta Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 19:24 masza098 napisał(a): > W imieniu Organizatora oświadczam, że relacja na portalu www.poradnikautystyczn > y.pl/odradzam-obozy-net/ jest nieprawdziwa. > > Powodem odmowy kwalifikacji Michała na kolonie nie był zespół Aspergera, tylko > zatajenie przez matkę podstawowych informacji na temat potrzeb opiekuńczych dzi > ecka, aż do momentu, gdy już nie mogliśmy odpowiednio zareagować i zatrudnić na > tym turnusie wychowawców mających odpowiednie przygotowanie. > A próba samowolnego dołączenia dziecka do zamkniętej grupy organizowanej przez > jedną ze szkół wśród swoich uczniów była kompletną pomyłką matki chłopca, prowa > dzącą do szeregu nieporozumień. > Mimo upływu miesiąca od daty rezerwacji o tym, że chłopiec ma dysfunkcję dowied > zieliśmy się na 4 dni przed wyjazdem z dodatkowej ankiety przeprowadzanej wewnę > trznie przez naszą firmę w formie jednego tylko zdania: "ma zespół Aspergera". > > Nic więcej, ani o stopniu zaburzenia, ani o wymaganiach, zupełnie nic... > W TZW KARCIE KWALIFIKACYJNEJ UCZESTNIKA WYPOCZYNKU NIE MA ANI SŁOWA O DYSFUNKCJ > I DZIECKA. > Co więcej, matka chłopca złożyła w firmie Cogito następująca deklarację: > "W poniedziałek wyjeżdżam na 2. tygodnie za granicę, co ustaliłam dawno temu wi > edząc, że mój syn będzie się w tym czasie bawił pod Państwa opieką na wycieczce > . > Ponieważ jednak nie będzie, muszę wynająć na ten czas opiekunkę. Sami rozumieci > e Państwo, syn jak wskazujecie ma specjalne potrzeby, > więc koszt wyniesie około: 24 (godziny na dobę) x 45zł netto (opiekunka znająca > specyfikę ZA) x 12 > (dni> wycieczki) = 12.960 zł netto. Na taką właśn > ie kwotę wystawię Państwa firmie wezwanie do zapłaty." > Naszym zdaniem właśnie o to w tej sprawie chodzi, a nie o dyskryminację. > Nie może być mowy o dyskryminacji osób z zespołem Aspergera, jeśli w tym samym > czasie na kolonii Cogito przebywa dziecko z tą właśnie dysfunkcją. Różnica pole > ga na tym, że od rodziców dziecka które zostało zakwalifikowane otrzymaliśmy ws > zystkie informacje niezbędne dla bezpiecznego pobytu, natomiast pani B. celowo > informacje te zataiła, działając poprzez fakty dokonane i bez oglądania się na > innych, narażając dziecko na niebezpieczeństwo, a nieświadomego niczego wychow > awcę na konsekwencje prawne. Tymczasem zamiast głośno krzyczeć teraz o dyskrymi > nacji i niesprawiedliwości trzeba było najpierw samemu dopilnować pewnych spraw > . Perfidne zagranie w celu wyłudzenia pieniędzy . Z tego wychodzi ,ze autorka sama nawaliła a jeszcze żąda jakiś odszkodowań, pokryć strat, z jej winy . Mam nadzieje ze organizatorzy ostro do tego podejdą i nie dadzą się oskubać BEZPODSTAWNIE To zakrawa o zemste z usiłowaniem wyłudzenia finansowego , do tego w tak subiektywny sposób przedstawiła sprawę dużo mijając się z prawda , w celu oczernienia organizatorów- bezpodstawnie Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 05.07.14, 10:19 masza098, 100/100 A większość tutaj świetnie zdaje sobie z tego sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 14:30 Taka rzecz mi przyszła do głowy, kto by odebrał dziecko, gdyby się okazało, że jednak na tych koloniach sobie nie radzi? Skoro mama przebywa na wczasach, a ojciec zdaje się ma mały wpływ na wychowanie? Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 15:37 Powrót z zagranicy to nie podróż międzygalaktyczna. Rodzic też ma prawo do wyjazdu. Odpowiedz Link Zgłoś
clk Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 15:49 Przeczytalam dyskusje. Zbieram szczeke z podlogi. Mieszkam za granica, raz w sytuacji 'podbramkowej' musialam wrocic do Polski w przeciagu 24h. Pomijajac koszty (finansowe, ogromne) ledwo udalo sie w przeciegu 24h. Okazuje sie, ze nie zawsze dziala jak na filmach - wchodzisz na lotnisko, wyciagasz karte kredytowa i mowisz 'chce leciec natychmiast'. Niedopowiedzialnosc matki. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 17:26 A skad wiesz, ze Madziulec nie upowazniła kogos do odbioru dziecka w razie takiej sytuacji? Co to za wymyślanie, ze rodzic nei może jechac za granicę? Co to za kryterium? Odpowiedz Link Zgłoś
clk Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 17:47 Vilez: ok masz racje, nie wiem. Aczkolwiek czytajac watek poniekad wyrobilam sobie zdanie na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotonaiwnych Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 19:30 Czyli jednak syn nie jest tak "samodzielny i samoobsługowy" jak pisze madziulec. Potrzebuje SPECJALNEJ opiekunki, za prawie trzykrotnie większą stawkę. Zataiła informację o prawdziwym stanie zdrowia - zwykła wyłudzaczka i tyle. Organizatorzy mieli świętą rację, że nie zabrali dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 19:40 To, że tutaj zrobiła (być może) skuchę, nie oznacza, że firma postąpiła prawidłowo. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotonaiwnych Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 20:05 A jak PRAWIDŁOWO powinna postąpić firma, poinformowana w ostatniej chwili o dysfunkcji dziecka?? Zabrać? A gdyby coś się stało - ooo, wtedy to dopiero byłoby larum, że nieprzygotowani wychowawcy, że niekompetencja, że dlaczego firma dopuściła, itp. Matka ewidentnie sama sobie przeczy, sprawa jest brudna, szkoda, że ucierpi na tym dziecko, a być może i inne dzieci z ZA. Odpowiedz Link Zgłoś
hipinka Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 04.07.14, 21:03 straszne dla mnie jest to jak matka gra i manipuluje wszystkimi chorobą dziecka: na blogu pisze, że ZA to choroba i trzeba o tym przekonywać innych na ematce pisze, że to nie jest żadna choroba, tylko jej dziecko jest po prostu inteligentniejsze niż inne (a mimo to zbiera na to pieniądze) w formularzu nie podaje żadnych info o ZA, bo przecież jest zdrowe, o co chodzi, dodatkowej opieki nie potrzebuje po czym w piśmie do biura pisze, że pozywa ich na ogromne pieniądze , bo GODZINA FACHOWEJ OPIEKI NAD JEJ CHORYM DZIECKIEM KOSZTUJE 45 ZŁ Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 05.07.14, 00:04 www.obozy.pl/dokumenty/stanowisko_Cogito.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
aga_sama Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 05.07.14, 01:44 przeczytałam stanowisko organizatora. Powinni zapłacić jakiemuś pr-owcowi, bo że madziulec przesadza, to wiadomo... Ale teraz to już obie strony poleciały po bandzie. Szkoda dziecka i tych negatywnych emocji, które się kłębią w tej sprawie Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 05.07.14, 08:15 ale przecież firma napisała prawdę... Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 05.07.14, 08:32 Wlasnie - sama prawda. Wywalilabyk tylko ykrzykniki. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 aga_sama 06.07.14, 19:28 > przeczytałam stanowisko organizatora. Powinni zapłacić jakiemuś pr-owcowi, bo ż > e madziulec przesadza, to wiadomo... Ale teraz to już obie strony poleciały po > bandzie. > Szkoda dziecka i tych negatywnych emocji, które się kłębią w tej sprawie szkoda, że tak mało osób to rozumie Odpowiedz Link Zgłoś
centrumkoloniiiobozowcogito Re: aga_sama 07.07.14, 00:06 Szanowni forumowicze Bardzo dziękujemy za słowa otuchy i Wasz głos zdrowego rozsądku, którym wsparliście Cogito podczas tej bezprzykładnej akcji czarnego PR. Dzięki opinii publicznej jednoznacznie kwestionującej racje pani B. akcja ta spaliła na panewce. Dzisiaj dzięki Wam jesteśmy bogatsi o wiedzę na temat rzeczywistych intencji p. B. oraz na temat stanu zdrowia chłopca i jego zdolności do uczestniczenia w "zwykłej" kolonii. Otrzymaliśmy ogromną pomoc od internautów przekazujących nam linki do wypowiedzi pani B. na forach w przeszłości. Z informacji ogólnodostępnych w internecie wynika, że prawdziwe i pełne informacje o stanie zdrowia dziecka mają podstawowe znaczenie dla jego bezpieczeństwa na kolonii: silentio.pl/silentio.php?module=index&action=podopieczny&id=6 (M. nie nawiązuje dłuższego kontaktu wzrokowego, jego kontakty z rówieśnikami są upośledzone, ma zaburzoną zdolność posługiwania się niewerbalnymi zachowaniami, takimi jak mimika twarzy czy mowa ciała. Zaobserwowano u M. zaburzoną koordynację ruchową, grafomotorykę, a także nieprawidłowe procesy pamięciowe. M. wykazuje opór przed wykonywaniem poleceń mimo wielokrotnego zachęcania. Reprezentuje obniżony poziom komunikacji. Nie potrafi wyrażać własnych emocji, nie potrafi dzielić się swoimi zainteresowaniami.) www.swiatmiska.pl/category/dzien-codzienny/ (Niestety. Przychodzi dzień, gdy Mis z niewiadomego powodu się zakręca, dostaje fiksacji, blokuje się. I jest tąpnięcie. Wyrywam włosy z głowy. I dziękuje wtedy, że jeszcze nie zwariowałam.) forum.gazeta.pl/forum/w,10034,135426461,142271620,Re_madziulec.html (jakiś czas temu byłam dumna, był w stanie jechac sam rok temu na kolonie. Dzis nei wiem, czy w tym roku go wyśle, bo nei wiem czy da rade. Nie jest w stanie sam zostawac w domu. Taka prawda. Praktycznie z dnia na dzień widze coraz większy regres i tyle. I to przy cały czas prowadzonej terapii.) forum.gazeta.pl/forum/w,10034,150185791,150205521,Re_WAKACJE_2014.html Wspomnienia matki z wakacji 2013 r.: "No więc Misiek nie ma wyjścia, żeby nie narażac go (bo siedzenie samotne w domu to ejdnak narażanie zdrowia i życia to się go wysyła na wyjazdy, które sa różne w skutkach. Rok temu.. była ucieczka w las. Zdarza się. Zauważyli, znaleźli." Wyjazd chłopca na kolonie bez osoby, która dokładnie wiedziałaby, jak z nim postępować, mógłby więc skończyć się tragicznie. Podjęliśmy więc ostatecznie właściwą merytorycznie i zgodną z prawem decyzję. Żadnej dyskryminacji w Centrum Kolonii i Obozów Cogito nigdy nie było i nie będzie, jest tylko rzeczywiste poczucie odpowiedzialności za zdrowie i życie powierzonych nam dzieci. Potwierdzają to również uczestnicy naszych imprez forum.gazeta.pl/forum/w,10034,151710394,151788440,Re_ZA_wakacje_dyskryminacja.html oraz fakt uczestnictwa dziecka z Zespołem Aspergera na kolonii właśnie w tej chwili. Ostatecznie sprawa ta znajdzie swój finał oczywiście w sądzie, w związku naruszeniem dobrego imienia Centrum Kolonii i Obozów Cogito. Dysponujemy KARTĄ KWALIFIKACYJNA UCZESTNIKA WYPOCZYNKU. z podpisem matki pod zdaniem "STWIERDZAM, ŻE PODAŁEM(AM) WSZYSTKIE ZNANE MI INFORMACJE O DZIECKU, KTÓRE MOGĄ POMÓC W ZAPEWNIENIU WŁAŚCIWEJ OPIEKI W CZASIE POBYTU W PLACÓWCE WYPOCZYNKU", w której nie ma słowa o ZA. Kartą kwalifikacyjną dysponujemy w oryginale, zapoznaliśmy się z nią ją w środę 25.06, a wyjazd miał się odbyć w niedzielę rano. Wzmianka o ZA znalazła się w ankiecie, którą zwykle wychowawcy czytają dopiero po rozpoczęciu kolonii, bo to tylko informacja pomocnicza. Bez jakiejkolwiek dodatkowej informacji o sposobie opieki nad dzieckiem z ZA. Jednak niezależnie od rozstrzygnięcia sądowego, jak słusznie zauważył jeden z internautów - negatywny skutek działalności pani B. będzie taki, że organizatorzy wprowadzą do umów zapisy zabezpieczające przed podobnymi akcjami. Nie ułatwi to w przyszłości rodzicom zapisania dziecka z ZA na kolonie, co będzie przykrą konsekwencją działalności pani B. Jeszcze raz dziękujemy wszystkim i zapraszamy do korzystania z naszych usług. Cogito Odpowiedz Link Zgłoś
szamanta Re: aga_sama 07.07.14, 00:21 W podobnym temacie jest kontynuowany wątek z poparciem Państwa stanowiska, cytując rozbieżności faktów Pani Magdaleny forum.gazeta.pl/forum/w,567,151854824,151860211,Re_Afera_w_meidzyczasie_na_cala_Polske_.html Odpowiedz Link Zgłoś
centrumkoloniiiobozowcogito Re: nie zabiorą dziecka na kolonie 07.07.14, 01:02 Gdy się zawczasu nie spytało Organizatora, czy jest w stanie ponieść odpowiedzialność za dziecko z ZA i czy dysponuje specjalistycznie przygotowaną kadrą, po czym powiadamia o o tym na 4 dni przed wyjazdem, to takie są konsekwencje. I czarny PR tego nie przesłoni. Tylko proszę nie ogłaszać na całą Polskę, że nie było obowiązku zachować zdrowego rozsądku... forum.gazeta.pl/forum/w,10034,150185791,150205521,Re_WAKACJE_2014.html Ktoś woła o pomoc w złej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś