Dodaj do ulubionych

Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ?

    • veredyta Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 21:13
      Dziwne, że rodzice dziecka nie założyli mu pampersa idąc z wizytą. Wina jest po ich stronie, ale zwrotu kasy za sofę bym mimo wszystko nie żądała. Zamówiłabym profesjonalne pranie i ewentualnie poprosiła o pokrycie kosztów szwagra i jego żonę, może nauczyłoby ich to większej zapobiegliwości na przyszłość.
    • misiu-1 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 21:16
      Odpowiedzialność szwagrostwa nie budzi wątpliwości:

      Art. 427. KC.
      Kto z mocy ustawy lub umowy jest zobowiązany do nadzoru nad osobą, której z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego winy poczytać nie można, ten obowiązany jest do naprawienia szkody wyrządzonej przez tę osobę, chyba że uczynił zadość obowiązkowi nadzoru albo że szkoda byłaby powstała także przy starannym wykonywaniu nadzoru. Przepis ten stosuje się również do osób wykonywających bez obowiązku ustawowego ani umownego stałą pieczę nad osobą, której z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego winy poczytać nie można.
      Ewentualne wątpliwości, czy naprawienie szkody wymaga wymiany mebla, czy też wystarczy jego wyczyszczenie, może rozstrzygnąć sąd. Opinia forum dyskusyjnego nie ma żadnego znaczenia. Jeśli nie ma mowy o polubownym załatwieniu sporu, oddaj sprawę do sądu i nie zawracaj dupy. smile
      • aniani7 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 21:19
        A to się sąd ubawi i to za nasze podatki.
        • kropkacom Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 21:20
          Nie no, kogoś chyba obciążą kosztami sądowymi.
    • agnewo Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 21:21
      Moze zaczne od : BUHAHAHAHAHAHAHA . Serio musisz byc walnieta. A teraz kolejna rzecz , coz to za LUKSUSOWY material , ktorym zostala obita twoja sofa za 6000 tys zl ?Prosze wyjaw te tajemnice, bo ja mam w domu sofe za 7000 EURO i nie jest obita zadnym wybitnie LUKSUSOWYM materialem , ot co zwykla skora .
      • atena12345 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 21:23
        dla każdego co innego jest luksusem i wyśmiewanie tego jest burackie
        • konwalka ja kocham ciebie, forumie! 07.07.14, 21:31
          za twą dwulicowość big_grin
          gros oburzonych, histeryzujacych dam (pierdylion watków) krzyczy, ze hańba!, że coto!, zeby MATKA wysadzała dzieciaka odpieluchowywanego NA TRAWNIKU! nie mozna, bo to jest takie i śmakie
          na nową sofe- acomitam, niech szczy ile fabryka dała
          teza o neutralnym "zapachu" moczu jest dla mnie tyleż nowatorska, co nieprzyjmowalna
          • atena12345 Re: ja kocham ciebie, forumie! 07.07.14, 21:33
            chyba Ci się coś pomieszało. Większość pisze o zwrocie kasy za pranie.
            • konwalka Re: ja kocham ciebie, forumie! 07.07.14, 21:36
              wiekszość ruszyło na autorke jak na przygłupa, roszczeniowego i w ogole
              porownuje emocje
              • atena12345 Re: ja kocham ciebie, forumie! 07.07.14, 21:38
                konwalka napisała:

                > wiekszość ruszyło na autorke jak na przygłupa, roszczeniowego i w ogole
                > porownuje emocje

                bo chyba jednak trochę przesadziła z tym trollowaniem
          • aniani7 Re: ja kocham ciebie, forumie! 07.07.14, 21:38
            A nie przyszło ci do głowy, że inne osoby teraz piszą, ja nawet nie zauważyłam wątku o matce sikającej dzieckiem na chodniku.
        • agnewo Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 21:32
          wysmianie dotyczylo tej histerii i paniki a nie ceny to raz. po drugie chce sie dowiedziec , co to za luksusowy material, zaintrygowalo mnie to. wyjmij kij z d.py
          • atena12345 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 21:33
            agnewo napisał(a):

            > wysmianie dotyczylo tej histerii i paniki a nie ceny to raz. po drugie chce sie
            > dowiedziec , co to za luksusowy material, zaintrygowalo mnie to. wyjmij kij z
            > d.py

            raczej Ty wyjmij, bo pewnie drogi był tongue_out
      • moonshana Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 21:31
        7000 EURO??
        lałłłłł
        to iel to bendzie złotówków? lice, lice...
        łał....
        • atena12345 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 21:34
          moonshana napisała:

          > 7000 EURO??
          > lałłłłł
          > to iel to bendzie złotówków? lice, lice...
          > łał....

          no nie? łał... tez jestem pod wrażeniem no...
    • nanuk24 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 21:29
      Domagac sie kasy niezwlocznie! Mialam podobny przypadek! Bachorek mojej szwagierki zarzygal mi tapicerke w samochedzie i musieli odkupic samochod. Latwo nie bylo.
      A tfukot mojej kurzatwarztescioej obsikal sciany mojego domu w bieszczadach, i zgadnij, co? Tesciowa musiala zwrocic mi kase za dom. Nie miej sumienia. Wszak luksusowa kanapa to nie miejsce do wypuszczania bakow.
      • aniani7 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 21:36
        Kurczę, suuuuper wybudowałaś drugą chatę w Bieszczadach!!! Podziwiam.
        • olewka100procent Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 21:51
          moja koleżanka w największe upały miała na sobie czarne spodnie, coś ala skóra nie wiem co to za rodzaj materiału, i usiadła w tych spodniach na skórzanej beżowej sofie u znajomej , spociła się niemiłosiernie i barwnik ze spodni puścił , sofa też była nowa , koleżanka się trochę wkurzyła bo plamę było ciężko zmyć , po jakimś użytkowania po prostu się starła . Ta znajoma nie żądała zwrotu kasy za sofę, a ty się sikami przejmujesz, to tylko siki dziecka nie dramatyzuj .
          • srubokretka Olewka 07.07.14, 21:57
            Haha ale wpasowalas sie z nikiem
        • nanuk24 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 22:08
          Alez skad! W tej samej chacie mieszkam, wyciaglam jeno od tesciowej kase. 500 zl pojdzie na trumne dla niej i kota.
          • raczek47 a co na to prawo? 07.07.14, 22:12
            Gdyby autorka wątku wytoczyła szwagrom proces o odszkodowanie za zniszczoną sofę, to biorąc pod uwagę wszystkie powyższe za i przeciw-jaki byłby wyrok?
            Prawniczki niech się wypowiedzą.
            • aniani7 Re: a co na to prawo? 07.07.14, 22:27
              Powieszenie.
    • atena12345 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 21:40
      agnewo napisał(a):

      > boze, jestes beznadziejna . i smieszna do tego.

      a Ty taka wyluzowana big_grin
      • agnewo Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 21:44
        owszem , jestem.
    • sandra1301 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 22:10
      Nie rozumiem, dlaczego napadacie na forumkę, tylko dlatego, że chroni swoją własność. Ciekawe jak byście się czuły, gdyby wpadło do was dziecko koleżanki chowane bezstresowo i na przykład zrobiło kupsko na dywan, bo na przykład w domu może.
      Dziewczyna nie chce zaszczanej sofy i jej prawo się upominać o zwrot kasy za czyszczenie. Zamówiłabym profesjonalną firmę a rachunek przesłała szwagrom.
      Moje dziecko też nigdy nikomu nie pobrudziło ani zniszczyło w domu, natomiast kiedyś dziecko kuzynów pobazgrało kredkami ścianę w dziecka pokoju. Przepraszali, a my szorowaliśmy ścianę po ich wyjściu. Niestety prawie nic nie zeszło, byłam wściekła, a pobazgrana tapeta musiał czekać kilka lat na remont pokoiku.
      • aniani7 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 22:19
        Czytać kochanie nie umiesz, ona nie chce kasy na czyszczenie (tego nikt nie kwestionuje), ona chce mieć nową kanapę!!! Jaśniej nie potrafię streścić tej historii.
      • ewa-krystyna Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 22:20


        sandra1301 napisała:
        Dziewczyna nie chce zaszczanej sofy i jej prawo się upominać o zwrot kasy za czyszczenie. Zamówiłabym profesjonalną firmę a rachunek przesłała szwagrom.




        ale ona nie chce zwrotu kasy za czyszczenie tylko na nowa kanape......
    • k1k2 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 22:14
      Wspolczuje. Mysle ze problem tkwi w tym ze to jest DUZA kwota. Bo gdyby dziecko np. zlamalo Ci okulary przeciwsloneczne za 100zl, to pewnie wiecej osob by powiedzialo: matka powinna Ci odkupic i tyle. A nie proponowac ze wezmie i np. sklei. Ale gdy chodzi o 6000zl, to sie wlaczaja rozne mechanizmy racjonalizujace wink
      • aniani7 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 22:22
        Okularów się nie skleja!!! Chodzi o niewspółmierną karę do winy, zwłaszcza przy sensownej możliwości uprania kanapy. Tak jak zostało już napisane, przy zarysowaniu samochodu wystarczy nowy lakier, a nie kupno nowego samochodu! Czy wy faktycznie nie rozumiecie tego, co czytacie, czy tylko się wygłupiacie?
        • k1k2 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 22:28
          Tylko ze nie da sie usunac moczu ze srodka kanapy, czyli nie da sie "odczynic" szkody. Mozna tylko zamaskowac. A jezeli autorka tak ma ze sie moczu brzydzi, to co?

          Tak czy siak, ma prawo do rekopensaty tego na ile sofa stracila na wartosci. Najprosciej byloy ja sprzedac ("zasikana niesmierdzacym moczem przez niemowlecia, ale poddana profesjonalnemu czyszczeniu" smile a autorce kupic nowa. Moze ktos bez problemu zaoszczedzi tysiaka na sofie ktorej rzekomo nic sie takiego nie stalo, bo to tylko mocz dziecka, i czego tu sie brzydzic.
          • aniani7 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 22:32
            Jeżeli ktoś sofę traktuje jak lokatę kapitału, to faktycznie straciła, ale w takim przypadku nikomu nie pozwoliłabym na niej usiąść. Rozumiem, że jesteś pierwszą tutaj, która by ją odkupiła?
            • k1k2 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 22:41
              Ja jestem z tych ktore maja przerosc poczucia odpowiedzialnosci, wiec nawet nie sadzalabym malego "szczyla" na kanapie. Nawet na dywanie pewnie nie (w takiej pieluszcze) tylko przynioslabym jakis koc z nieprzemakalnym spodem, bo wole sie pomeczyc "przed" niz skrecac z zalu "po" ze komus zrobilam taka strate.

              A co ma do tego lokata kapitalu? Jesli kupujesz cos sobie to nie musi byc od razu lokata. Samochod to tez nie lokata, tylko dbro konsumpcyjne.

              Taka sytuacja: obiad w restaurasji, dziecko przy stole w wysokim foteliku ciamka jakas fasolke, nagle bach! oczywiscie 100% celnosci i fasolka pojawia sie w zupie kolezanki. I co, wyjelabys, ewentualnie z marginesem, bo czego tu sie brzydzic? Puszczalabys jakies teksty o inwestycji? Czy przeprosilabys i natychmiast zamowila kolezance CALA NOWA ZUPE? A co zrobisz ze stara to juz twoja sprawa. Mozesz wziac do domu dla psa wink
              • aniani7 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 22:52
                Ty zaczęłaś pisać o DUŻEJ kwocie, dlatego logicznie uznałam, że najważniejsza w tym wypadku jest kasa, a nie zadowolenie z posiadania pięknego przedmiotu, które wcale nie musi być związane z podkreślaną DUŻĄ kwotą, wspomniałaś też o utraceniu wartości przedmiotu - czyli dalej poszłaś tropem lokaty. Zupa przy takim wypadku traci całkowicie na wartości i trzeba ją odkupić, to chyba logiczne, ale chyba nikt nie będzie ci kazał odkupić całej restauracji? Z tym poczuciem odpowiedzialności nie przesadzaj, bo zawsze jak ktoś tak mędrkuje, zaraz spotykają go nieprzewidziane zdarzenia związane z wygłaszanymi mądrościami.
                • k1k2 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 23:00
                  zupa traci wartosc calkowicie... dlaczego wlasciwe? przeciez jej "calej" fasolka nie dotknela. wrecz mozna fasolke wyjac i powinno byc okej. nie?

                  gdyby byl sposob na wyjecie moczu z kanapy to jeszcze rozumiem. Moze da sie np. wymienic gabke w tym segmencie, nie wiem. ale oczekiwanie ze autorka bedzie odtac siadac na sikach jest nie fair.


                  > zawsze jak ktoś tak mędrkuje, zaraz spotykają
                  > go nieprzewidziane zdarzenia związane z wygłaszanymi mądrościami

                  taaa, a jak sie nadepnie na pajaka to bedzie padal deszcz (no kiedys pewnie bedzie big_grin)
                  w jakie jeszcze zabobony wierzysz?
                  • aniani7 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 23:07
                    Najlepiej gdyby już nikogo nie zapraszała, bo wiadomo niektórzy butów nie zdejmują i podłogę mogą porysować, a innym może wino się wylać albo mogą zbić talerz i zdekompletować zastawę. Są miejsca neutralne, w których nie dozna tak ogromnych strat.
                    • k1k2 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 23:19
                      Chodzenie po podlodze to normalne uzytkowanie, oddawanie moczu na kanape to juz nie.
                    • saszanasza Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 08.07.14, 12:29
                      A ileż to tego moczu na tej sofie mogło być, biorąc pod uwagę, że dziecku przesiąkła pielucha, a nie kucnęło, zdjęło majtki i nasikało bezpośrednio!?
                      W zupełności profesjonalne czyszczenie wystarczy i pokrycia takiego wydatku bym oczekiwała od rodziców dziecka.
                      Jeżeli zapraszam rodziców z dziećmi, również dzieci pilnuję, jeżeli rodzice nie reagują, ja przejmuję inicjatywę, by uniknąć potencjalnych szkód i roszczeń z nimi związanych. U mnie w mieszkaniu dzieciaki bardzo "lubiły" żaluzje drewnianesmile
        • wioskowy_glupek Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 22:30
          Bez sensu że napisałaś na ematce i żalisz się że ktoś ci zniszczył kanapę za 6000. Tutaj wszystkie mają kanapy za 6000 Euro a taką za 6000 zł wyrzucają po 1 użyciu. Nie znajdziesz tu zrozumienia dla takiej błahostki jak zaszczana kanapa za marne 6 tysi.

          --
          "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
          • kropkacom Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 08.07.14, 08:03
            Nawet jakby kosztowała dwieście złotych ja bym nie uważała za stosowne/konieczne odkupywać taką sofę. Pokrycie kosztów prania jest wystarczającą karą za shit happens. Inna sprawa, ze gdyby chodziło o innych pewnie przy tej cenie ktoś zapłaciłby za nową. Przy 6 tysiach już nikt taki się nie znajdzie. Prawda?

            Bardzo fajnie ematkowo podany problem. Bogata babka, zła rodzina, eko rodzicielstwo z tetrą... Gdzie nie wdepniesz ktoś zarzuci ci zazdrość, niefrasobliwość, skąpstwo, a zdrowy rozsadek ginie w tłumie.
        • bei Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 22:31
          A to nie było nasikanie na szczęście?smile
          Gdyby to moje dziecko zrobiło przeciek to zapłaciłabym za pranie tapicerki.
          Zaprosiłaś gości to trzeba liczyć się z tym, ze może komuś przydarzyć się wylanie wina, zachlapanie sosem, zadrapanie materiału nitem przykieszeniowym z jeansów itp.
        • madzioreck Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 09.07.14, 11:29
          Chodzi o niewspółmierną karę do winy, zwłaszcza przy
          > sensownej możliwości uprania kanapy. Tak jak zostało już napisane, przy zaryso
          > waniu samochodu wystarczy nowy lakier, a nie kupno nowego samochodu! Czy wy fak
          > tycznie nie rozumiecie tego, co czytacie, czy tylko się wygłupiacie?

          Twoje porównanie jest z tyłka wzięte, nie widzisz tego czy tylko się wygłupiasz? Odpowiednikiem nowej kanapy w Twoim przykładzie jest wymiana zarysowanego elementu karoserii na nowy, a nie zaklajstrowanie lakierem. Skąd Ci się wziął nowy samochód? czy autorka domaga się nowej chałupy?
    • duola77 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 22:35
      nie czytałam tasiemcowego wątku wnikliwie
      ale poradzę smile jak to jematka
      zajszczaj im nowa kanapę w odwecie , pasi ?
      • triss_merigold6 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 22:36
        Jestem za. Niech kobieta im w odwecie też coś zasika, dywan czy coś takiego.
        • nanuk24 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 23:07
          Niech wyjmie tampona na czas wizytytongue_out
          • agni71 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 23:09
            kogo ma wyjąć?
            • nanuk24 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 23:12
              misia gogo.
          • triss_merigold6 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 23:10
            To zbyt proste, krew się łatwo spiera.
            • nanuk24 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 23:18
              To nie wiem...moze psia sraczka?
    • triss_merigold6 Takie nietaktowne pytanie mam 07.07.14, 22:55
      Takie nietaktowne pytanie mam: mąż nie może wybić Ci z głowy durnych pomysłów?
      • srubokretka Re: Takie nietaktowne pytanie mam 07.07.14, 22:57
        triss_merigold6 napisała:
        > Takie nietaktowne pytanie mam: mąż nie może wybić Ci z głowy durnych pomysłów?

        Np zasikaniem poduszki? Ah nie moge wyobrazni powstrzymac, wybaczcie wink
      • srubokretka Re: Takie nietaktowne pytanie mam 08.07.14, 00:10
        > Takie nietaktowne pytanie mam: mąż nie może wybić Ci z głowy durnych pomysłów?

        To zalezy, czy ma takie podejscie do drogiej sofy jak ten pan ponizej
        www.youtube.com/watch?v=F_MeDpG6D9s
    • lorelailee Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 22:55
      kiedys u znajomych - ktorzy wynajmowali mieszkanie i mieli w salonie piekna biala kanape, i piekne biale sciany, przyszedl znajomy ze swoim malym synkiem i ten dziecka jadl czekolade a potem zauwazylam ze zabiera sie za smarowanie kanapy+sciany- szybko interweniowalam i nic nie bylo, ale jakby uplamil kanape lub pomalowal sciane to na pewno wlasciciel zadal by od wynajmujacych zwrotu pieniedzy za malowanie albo czyszczenie.
      • aniani7 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 23:00
        A widzisz, a nasza wątkodawczyni chciałaby nowego mieszkania
      • k1k2 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 23:02
        nienormalny wlasciciel. pewnie dzieci nie ma i do tego nie lubi czekolady
        wink
        • aniani7 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 23:09
          nienormalny gość, który nie rozumie, że trzeba np. własne mieszkanie zadłużyć żeby odkupić mieszkanie poszkodowanemu
          • agni71 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 23:12
            za to całkiem normalne jest niezwracanie uwagi na to, co robi dziecko i czy przypadkiem czegos nie niszczy. Na własnej parapetówie też w ostatniej chwili powstrzymałam bezstresowo chowane dzieciątko przed wysmarowaniem łapką umazaną w czekoladzie świeżo malowanych ścian i łóżka w sypialni (weszło oczywiście nieproszone do sypialni, do której drzwi były zamknięte, niestety nie na klucz)...
            • aniani7 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 23:14
              Nie jest to normalne, oczywiście bardzo niegrzeczne (i tego nikt nie kwestionuje), ale gdybym mogła wyciągnąć od delikwenta nowe mieszkanie, to nie oburzałabym się tak bardzo.
              • k1k2 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 23:17
                > Nie jest to normalne, oczywiście bardzo niegrzeczne (i tego nikt nie kwestionuj
                > e), ale gdybym mogła wyciągnąć od delikwenta nowe mieszkanie, to nie oburzałaby
                > m się tak bardzo.

                Cos ty sie tak uwziela na to mieszkanie. Autorka nie chce nowego mieszkania tylko chce KANAPE BEZ SIKOW.
                • aniani7 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 23:33
                  Bo ścian jej nie pobrudzili, a jeszcze jakby doszła rysa na podłodze, ojojoj
                  • k1k2 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 23:44
                    wyobraznia cie ponosi
                    nie wiesz co by chciala gdyby jej ktos pomazal sciane, ale nie sadze ze byloby to nowe mieszkanie
    • srubokretka 32 07.07.14, 23:10
      mysle, ze nowej sofy mozesz zadac od wszystkich , ktorzy na niej siedzieli. Organizm czlowieka wytwarza 32 plyny (nie wiem jak to fachowo nazwac) , z tego 14 na 99% juz nazlazly sie na twojej drogocennej sofie i smierdza niemniej niz mocz niemowlaka. Wymienic? Tylko uprzedzam bedzie niesmacznie smile))
      • agni71 Re: 32 07.07.14, 23:13
        myslisz, że inni goście siadają na sofie nago, plują na nią, smarkają i co tam jeszcze trzeba zrobić, żeby dystrybuować swoje płyny ustrojowe na sofę?
        • aniani7 Re: 32 07.07.14, 23:19
          Srubokretka ma rację i nie trzeba do tego być rozebranym, cały czas tracimy naskórek i zostawiamy go z różnymi gośćmi absolutnie wszędzie.
          Za www.biologia-gim4zory.pl/skora.php
          Naskórek , który też ma kilka warstw, składa się głównie z komórek nabłonkowych. Wierzchnie komórki naskórka są martwe, zrogowaciałe i systematycznie złuszczane. W ciągu całego życia - w czasie, gdy zakładamy i ściągamy ubrania, gdy przytulamy się do ukochanej osoby, gdy podajemy rękę znajomemu - tracimy całe kilogramy martwego naskórka. Jakaś część tej tkanki jest także zjadana wprost z powierzchni naszego ciała przez żyjące tu wygodnie roztocza.
          • aniani7 Re: 32 07.07.14, 23:30
            I jeszcze, to wychodzi przez pot - etanol, kwas salicylowy, kwas benzoesowy, fenazon, ołów, arsen, rtęć, żelazo, jod, brom, fenol
            za www.pg.gda.pl/chem/CEEAM/Dokumenty/CEEAM_ksiazka_polska/Rozdzialy/rozdzial_028.pdf
            • srubokretka Re: 32 07.07.14, 23:35
              a to trzba do tych 14, ktorych ja myslalam, dodac te ktore ty masz na mysli smile skory i drobnoustrojow nie wliczylam do tej 14.

              Dodam jeszcze, ze autorka byla jedna z piewszych osob, ktore bakterie fekalne i uryne zostawila na swojej sofie. Zaskakujace, prawda? Tak , niestety nawet ona nie zalatwia sie niestrawionym pokarmem. Splukuje zapewne wode w kiblu, nie zaklada przy tym plaszcza przeciwdeszczowego.... A moze jednak zaklada? wink)))
              • agni71 Re: 32 08.07.14, 10:00
                Wystarczy spłukiwać toaletę po zamknięciu klapy
          • aniani7 Re: 32 07.07.14, 23:32
            A i jeszcze naskórek tracimy przez pocieranie, także o kanapę, wystarczy że ktoś na niej rękę położy
            • triss_merigold6 Re: 32 07.07.14, 23:34
              I jeszcze płaczemy...
              • srubokretka Re: 32 07.07.14, 23:43
                triss_merigold6 napisała:
                > I jeszcze płaczemy...

                Co tak delikatnie? wink

                Ucho zaswedzi...miodeek na sofe. Zakrecilo w nosku... aaaapsik na sofe. Klotnia... troche sliny na sofe. Coreczka w miniowce, wydzielina z pochwy na sofe. Synek po snach erotycznych, sperma na sofe.
                Dzieciak poprostu mial pecha, ze wiecej organicznego plynu sie z niego ulalo i posiadaczka sofy sokolim wzrokiem zauwazyla. Kup sobie mikroskop, jak nie wierzysz w to co zostawiasz na swojej sofie.
                • srubokretka Re: 32 07.07.14, 23:59
                  chcialam cos znalesc , zeby ksiezniczka mogla zobaczyc, ale nie mam czasu, wiec musi to byc :
                  www.youtube.com/watch?v=NVXukm1lNOs
                  W Polsce rzadko kto kicha w rekaw, prawda? Wiec zadaj sofy, tez od kichajacych!
          • agni71 Re: 32 08.07.14, 09:59
            ty piszesz o naskórku, a srubokretka o płynach ustrojowych
    • panirogalik Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 23:29
      Jedno siku poszło? Etam, takie małe dziecko nie leje na raz aż tak dużo, co innego gdyby dorosły się zeszczał, to pół wiadra by w sofę poszło. Gąbeczka, płynik i po sprawie.
    • buuenos Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 23:34
      Mam pomysl!Wez rozbieg i palnij glowa w sciane!gwarantuje,ze problem sofy zmalejesmile
      • aniani7 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 07.07.14, 23:38
        Ty zazdrośnicobig_grin
    • lauren6 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 08.07.14, 01:18
      Strasznie się koncentrujesz na rzeczach materialnych. Życie to nie tylko drogie kanapy stojące w pokoju. Może rodzina ma odebrać od ust swojemu dziecku, nie zapłacić za jego szczepienia czy lekarstwa, żebyś miała drugą nową kanapę? Proponuję baranka w ścianę na otrzeźwienie.

      Jeśli nie jesteś trollem i ta historia nie jest wymyślona to proponuję zaprzyjaźnić się z sikami w kanapie.
      • srubokretka Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 08.07.14, 01:35
        > kanapy stojące w pokoju. Może rodzina ma odebrać od ust swojemu dziecku, nie z
        > apłacić za jego szczepienia czy lekarstwa, żebyś miała drugą nową kanapę?

        ni.mi odbierala od ust swoim dzieciom przez.... 120 dni (zakladajac ze na jedzenie wydaje skromnie 50zeta) , wiec myslisz, ze ten tekst zrobi na niej wrazenie? Chodzila glodna przez 3 miesiace... czujesz wartosc tej sofy teraz? To nie jest zadne 6000, to jest przymieranie glodem przez 3 miesiace!!!!

        > Jeśli nie jesteś trollem i ta historia nie jest wymyślona to proponuję zaprzyja
        > źnić się z sikami w kanapie.

        Ja proponuje sikniecie samemu na sofe w ramach terapii i prace w domu dziecka lub hospicjum.
    • srubokretka Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 08.07.14, 02:03
      w.siknijmy glebiej w sofe
      Kosztowala 6000, wiec ten material na niej nie jest bardzo drogi. Napewno nie jest z naturalnego tworzywa. Ze skory nie jest, bo watek na dziendobry trafilby do kosza. Jest z nowoczesnego tworzywa sztucznego, ktory nie ma prawa przpuscic zadnego plynu w glab. ZADNEGO nawet sikow 6miesieczniaka, ktore zostaly przefiltrowane i zatrzymane w ok 80% przez pieluche i ubranie. Teraz pytanie ile tych sik 6 miesieczniak w ciagu dnia wyprodukowal? Pol szklanki? przy 80% zatrzymanych przez pieluche? Ile wniknelo w glab sofy??? ZERO prosze panstwa.
      Deal with it.

      Ja dziekuje za przednia zabawe. Dobrze ze moje zwieracze sprawne, bo inaczej posikalabym sie ze smiechu.
      Kondolencje dla meza. Mam nadzieje, ze ma poczucie humoru, na sofie zrobi fartparty i naprawi atmosfere w domu.
    • nowi-jka Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 08.07.14, 07:57
      big_grinbig_grinbig_grin
      nuda rozumeim ale takie głupoty zeby wymyslac to tzreba miec fantazje
      hahahaha
    • co.robic.drogie.bravo Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 08.07.14, 09:03
      Na zwrot 6000 raczej marne szanse, bo to zbyt duża kwota. Przy takim podejściu szwagrostwa życzę powodzenia w wyciągnięciu od nich kasy za czyszczenie. I w pełni Cię rozumiem, bo i ja brzydzę się wszelkich wydzielin z ciała. A tu dochodzi dziecko nielubianych osób, więc mniemam, że nielubienie przenosi się również na potomka. No i weź tu żyj teraz człowieku z taką zalaną przez niemiłą nam osobę kanapą...
    • gaskama Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 08.07.14, 09:54
      "Od ust sobie odkładałam żeby ją kupić, marzyłam o niej, dla mnie to ogromny wydatek !!!"

      Szczerze mówiąc, nie wpadłabym na taki pomysł, by kazać oddać sobie kasę za zasikaną sofę. Ale ja też nie wpadłabym na pomysł "odkładania sobie od ust", by kupić sofę. Nie lubię się przywiązywać do rzeczy materialnych. A tu rozwiązaniem będzie profesjonalne pranie sofy. Zabiłabym cię śmiechem, jakbyś mi kazała oddać kasę za zasikaną sofę.
      • atoness Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 08.07.14, 10:46
        Ja bym radziła autorce, żeby zechciała dopuścić, żeby to doświadczenie ją czegoś nauczyło. Innych na naprawiamy, siebie możemy. Pierwsze nauki, jakie przychodzą mi do głowy: nie lubię ludzi albo niektórych ludzi; nie lubię przyległości ludzi, których nie lubię; zapraszam ludzi, których nie lubię; wolę przedmioty od ludzi; mam fałszywy ogląd świata (uważam, że skoro się brzydzę, to ma być tak, żebym się nie miała czego brzydzić, gdy tymczasem świat jest taki, że czasem jest się czego brzydzić i trzeba z tym żyć); podchodzę do życia nieracjonalnie (niewspółmierność kary do winy, o której ktoś wcześniej napisał). I tak leciałabym dalej i po kolei odpowiadała sobie na pytania: dlaczego? co mogę z tym zrobić? jak mogę sobie ułatwić życie?
    • neffi79 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 08.07.14, 12:28
      oj wnerwiłabym sie i to bardzo
      ale raczej na siebie, że nie połozyłam koca czy podkładu.
      Jak przychodzą do mnie znajomi z małymi dziećmi to odpowiednio zabezpieczam dom
      ściągam świeczniki, doniczki, chowam białe poduszki i inne bibeloty, przygotowuję przewijak i zakładam pokrowiec na biały dywan, tak wiec nie ma problemu ze ktos mi zafajda czy to jedzeniem czy brudnymi girami z tarasu, o przewijaniu na skórzanych meblach nie wspomnę, trzeba byc idiotą by na to pozwolić.
      Pieniędzy bym się nie domagała, nie osmieszaj sie
      • thaures Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 08.07.14, 15:40
        Moją nową skórzana kanapę córka koleżanki porysowała porządnie sprzączką od buta.. Zauważyłam po ich wyjściu, ale nawet gdybym widziała to wcześniej słowa bym nie powiedziała.Nawet nie przyszłoby mi do głowy wspomnieć o kasie.. Trudno- wpisane w koszty...
    • szamanta Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 08.07.14, 20:48
      No widzisz? gdyby pieluchy nie przesiąkły to nie byłoby afery, tak wiec pisz do producenta pieluch nakaz odszkodowania suspicious
      A tak serioo, sama w głównym salonie mam bardzo jasno kremową kanapę, moja mała chodząc boso po mieszkaniu gdy jest ciepło, lubi czasami girki na nią założyć i ja już się nauczyłam i ją ,ze zawsze kocyk rozścielony tam jest ,aby mi jej nie brudziła. Siedzi na kocyku i nie ma obaw ,ze zabrudzi
      Dziwie się ,ze ty nie położyłaś jakiejkolwiek podkładki/koca pod malucha, tym bardziej mając dzieci i wiedząc ze dziecięca fizjologia jest nieprzewidywalna , choćby przemoknięta pielucha , wymioty, plucie, obślinione łapki , jeśli naprawdę na kanapie i jej nienaruszonym stanie zależało
      Ja podkładam cos sama z własnej inicjatywy jeśli widze, że dziecko (nie konieczne własne) może jakiś szkód narobić na mojej jasnej kanapie , i wprawdzie nie pytając się nawet o zdanie rodziców malucha , sami załapują po co to i są chyba nawet wdzięczni ,każdy ma większy komfort psychiczny wtenczas
      • a1ma Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 08.07.14, 22:24
        Kocyki na kanapie - tez ładnie wink

        (tez mam jasna kanapę, te sama od 10 lat, siadam na niej nogami, laza po niej 2 koty, sa przewijane dzieci, itd. - a ja ja co jakis czas piorę, tak tez mozna wink )
        • szamanta Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 09.07.14, 00:29
          yhhhmmm...nie chciałabyś wiedzieć w jakie zakamarki moje najmłodsze dziecko boso włazi ,ze ma bambo stopy, jakby wyszły z kopalni wujek big_grin po umyciu za 15 min replay ,wystarczy ze na podwórko na boso wyjdzie.
          Nic złego jej się nie dzieje jak w rogu kanapy koc zarzuci i na nim się ulokuje na przysłowiowe 2 min i zaraz znowu gdzie indziej ją niesie
          Lepiej podłożyć cos pod nawet cudze dziecko, które z racji wieku potrafi być nieprzewidywalne , niż później ciągać po sadach i awanturować się o zwroty kosztów, czy spięcia z tego powodu zaliczać smile

          A kanapy to my zmieniamy tak co 2-3 lata ( ale nie z powodu zniszczeń), 10 letniej jeszcze nie miałam, wiec ufam na slowo ,ze po dekadzie może być w dobrym stanie jasna kanapa bez jakiś widocznych defektów, możliwe że tak
          • a1ma Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 09.07.14, 00:37
            Z czystej ciekawości - dlaczego zmieniacie kanapy co 3 lata?
            Strasznie to nieekologiczne wink
            • szamanta Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 09.07.14, 11:37
              a1ma napisała:

              > Z czystej ciekawości - dlaczego zmieniacie kanapy co 3 lata?
              > Strasznie to nieekologiczne wink
              >

              ciii... ekologia to mój czuły punkt uncertain Powiem tylko ze nie wyrzucamy na śmietnik, ani nie palimy sof/kanap ,szkoda ich, bo w bardzo dobrym stanie i wcale nie badziewka, tylko w trakcie kupowania nowej, tamta jest odsprzedawana ( zawsze bardzo szybko, po dobrej cenie) ,lub dostarczana w inne miejsce poza domem i użytkowana przez inne osoby .
              Tak było ostatnio z meblami córki ,wszystko za darmo zostało podarowane rodzinie ,którym spaliła się znaczna cześć domu i potrzebowali podstawowego wyposażenia, jeszcze wcześniej dywaniki do schroniska zwierząt w zimę. Ludzie tez o to się ogłaszają i proszą , jeśli trafi się na takie ogłoszenie to się oddaje potrzebującym

              Po prostu co jakiś czas lubię mieć w domu cos nowego ,stąd te zmiany i wymiany , tym bardziej wiedząc ,że tamto na śmietnik się nie wyrzuca , tylko także mają zastosowanie praktyczne i użytek z nich jest
    • buuenos Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 08.07.14, 22:03
      Najpierw umarlam ze smiechu. A potem pomyslalam,gdyby wylala ci sie herbata / lyk) na sofe to wymagalabys od siebie zakupu nowej ,czy zadowolilabys sie czyszczeniem? wiadomo,nikt nie chce zasikanych kanap,ale tam przesiaknely ml a nie litry!I teraz autorko usiadz,mam sofy warte 4razy tyle co twoje i,jeszcze raz usiadz,mamy dwa koty.


      Zwrocilam tez uwage na ,,wprowadzilam sie`` ,,moja kanapa`` ,,od ust sobie odejmowalam``
      Wspolczuje rodziny i meza pasozyta i rodziny meza-wiesniakow pierwszej wodysmile
    • memphis90 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 08.07.14, 22:25
      Jak sprawić, żeby kobieta krzyczała jeszcze 30 minut po seksie? Wytrzeć małego w zasłonkę... Albo kapnąć na kanapę za 6 tysi big_grin
    • falka_85 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 08.07.14, 23:03
      Jakby mi się cudzy dzieciak zlał na cokolwiek to chyba bym wyszła z siebie i stanęła obok, a już w przypadku nowej rzeczy, którą bardzo lubię, odkładałam na nią kasę to w ogóle. Także nie dziwię się, że się wściekłaś. Ale trzeba odłożyć nerwy na bok, stratę przeboleć. Na zwrot kasy za sofę raczej nie ma co liczyć, za duża kwota. Szwagrostwo powinni pokryć koszty profesjonalnego prania, na osłodę zamów bardzo profesjonalną (czytaj: drogą) firmę wink A i nie zapraszałabym ich już więcej do siebie, skoro raz, że nie umieją poszanować cudzej własności, dwa nie uważają zasikanej kanapy za obrzydliwą. Z tego drugiego powodu starałabym się nie siadać u nich za dużo, zwłaszcza na rzeczach tapicerowanych smile
      • amy.28 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 08.07.14, 23:20
        Co zrobi Szwagierka nie wiem, ale masz prawo być zła.

        Ja bym zaproponowała:
        - czyszczenie (profesjonalne z oddaniem sofy do tapicera - znajomi mieli taką sytuację, tylko winowajcą był pijany kolega - zasikał całą sofę więc po prostu pojechała do tapicera który element tej gąbki wyciął i wstawił nową, bo to faktycznie przesiąkło plus czyszczenie tapicerki i ponowne założenie. Z reguły sofy mają kilka poduch/stref więc wymiana jednej części nie jest dla tapicera problematyczna. Koszt około 500-800 zł.

        albo jak mimo tego byłby problem, choć nie sądzę - zwrot za mebel - na zasadzie biorę tę nieszczęsną sofę (można ją zawsze wyczyścić i spieniężyć na allegro czy po znajomych, żeby przynajmniej część kasy odzyskać ) a kupiła nową. Większa strata ale relacja w porządku.
        Ja też nie widzę podstaw by ktoś ponosił koszty za to co niszczy dziecko. Moje raz rozbiło salaterkę na zupę z takiego nietypowego kompletu, który był ponadto jakimś prezentem ślubnym. Znajomi za 4 dni mieli dostarczoną salaterkę (dobrze że się udało zdobyć 1 szt) i nawet nie pytałam. To było oczywiste że za zniszczenia mojego dziecka ponoszę konsekwencję i odkupuje szkody. To rodzice powinni dziecka pilnować.

    • fomica Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 09.07.14, 07:37
      Czytam ten wątek i oczom nie wierze. Czy wszyscy tu zwariowali? Prawie nikt nie uważa że rodzice są odpowiedzialni za poczynania ich pociechy w obcych mieszkaniach, prawie nikt nie uważa że zasikanie mebla to szkoda dla właściciela, prawie nikt nie wychodzi z założenia że rodzice nie dopilnowali = ich problem i ich odpowiedzialność za naprawę.
      Beztroska wychowawcza ematek jest zadziwiająca, zero szacunku dla cudzej własności i prywatności.
      A z komentarzem "twoja wina bo powinnas przewidzieć i położyc ceratę" to chyba ktoś upadł na głowę. Taa, podkładanie ceraty gościom bo przewiduję że mogą zasikać, zalac sokiem, kawą, wybrudzić to naprawdę genialne rozwiązanie smile
      • kropkacom Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 09.07.14, 08:12
        Beztroska wychowawcza w stosunku do dziecka z pierwszego postu? Ile ono miało? Pół roku? Weż ty doczytaj najpierw o co chodzi...
        • kropkacom Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 09.07.14, 08:13
          Przepraszam za błąd.
        • madzioreck Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 09.07.14, 11:42
          Fajnie pomanipulować, co? Wychowywać, pilnować, trzymać przy sobie - jak zwał tak zwał, nazwij sobie jak chcesz.
      • zlotarybka_1 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 09.07.14, 08:48
        fomica napisał:

        > Czytam ten wątek i oczom nie wierze. Czy wszyscy tu zwariowali?

        bo to jest typowy watek "schizofreniczny".
        Gdyby odwrocic sytuacje - powiedzmy, ze watek zaklada szwagierka ni.mi - skarzy sie, ze jej dziecko nasikalo na kanape na imprezie i bezczelna wlascicielka kanapy zada zwrotu pieniedzy za mebel..... Ale bylby sajgon. Ematki jednym glosem orzeklyby, ze swojego bachora trzeba pilnowac a zwrot kasy za kanape nalezy sie jak najbardziej.
        Po raz kolejny nie chodzi o porade a o to aby porzadnie dokopac.
      • kol.3 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 09.07.14, 09:29
        To jest typowa postawa rodziców w dzisiejszych czasach - dziecko niszczy u kogoś, nie ma się co przejmować. Przecież rodzice doskonale wiedzieli, że dziecko ma pieluchę tetrową, która przemaka - a mimo to beztrosko posadzili dzieciaka na nowiutkiej sofie bez zabezpieczenia. A gdyby kupa wymknęła się na kanapę?
        Ci sami ludzie, którzy tak beztrosko zachowują się u kogoś, potrafią u siebie w domu bardzo rygorystycznie wymagać od gości poszanowania ich mienia.
        • amy.28 Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 09.07.14, 09:45
          Dokładnie. Co innego jak dziecko się porzyga nagle albo przewroci, rozetnie rekę i na śnieżnobiały dywan poleje się krew. W obu przypadkach należy szkodę naprawić ale są to sytuacje nieprzewidywalne.

          Ale sadzając dzieciaka w tetrze albo wręczając mu sok porzeczkowy i puszczanie samopas po domu - to jest przegięcie.

          Dlatego po raz drugi napiszę że nowa sofa to przesada - ale domganie się naprawy tapicerskiej (wymiana gąbki na nową w tym elemencie gdzie były siki ) plus czyszczenie tapicerki - to jest w ogóle minimum.
          • mx3_sp Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 09.07.14, 09:50
            nie trzeba żadnej gąbki wymieniać. Czyszczenie, wg opcji może również odgrzybić, zneutralizować urynę, obsuszyć. Wiem, bo sama korzystałam. Zapłaciłam 350zł w opcji full i nic nie śmierdzi, jest zdezynfekowana (pies popuścił).
    • antychreza Re: Czy domagać się zwrotu kasy od żony szwagra ? 09.07.14, 10:23
      Sofy po 6000 zł są zazwyczaj zrobione z syntetyków, które są na nieprzemakalnym podkładzie. Zapewne nic nie przesiąkło do środka.
      Gdybyś zechciała pozwać szwagrostwo (pamiętaj, trzeba pozwać oboje, a nie tylko podła szwagierkę), to w najlepszym razie, po 3 opiniach biegłego co do stanu kanapy (bo będziesz wnioskować o coraz to nowe, a żaden biegły nie stwierdzi, że ta kanapa już do niczego się nie nadaje, chyba że powołają psychiatrę, na okoliczność występujących zaburzeń psychicznych mogących mieć wpływ na twój odbiór zdarzenia), dostaniesz kasę za wymianę jednego rzekomo zasikanego fragmentu gąbki i czyszczenie. Ponieważ wygrasz tylko w niewielkiej części, dodatkowo zostaniesz obciążona kosztami postępowania, a te będą duże, wyższe, niż to co możesz wygrać, bo koszt biegłego jest na ogół bardzo wysoki. A sąd będzie miał radochę.
      Tak sobie myślę, że wyniki matur mają jednak odzwierciedlenie w poziomie trollowania w internetach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka