pytam na forum, bo chyba wykorzystałam juz wszystkie dostepne wg mnie opcje.
kontakt z tych, których się nie pali. To znaczy że nie mogę całkowicie urwać znajomości ponieważ łączą nas od czasu do czasu rózne biznesy tak powiązane ze sobą że nie ma opcji zeby inna firma sie odnalazła.
pan niezmiennie od 1,5 roku o mnie zabiega. zanim sie zorientowałam jaki ma do mnie stosunek kilka razy sie z nim niezobowiazujaco na obiad umowiłam, zreszta rozmawialismy o pracy wiec nie przyszło mi do głowy nic innego.
potem zaczał uzywac słowa randka, wiec juz mi sie zapaliło czerwone swiatło.
powiedziałam mu w kilku żołnierskich słowach, ze nie jestem zainteresowana nim.
niby zrozumiał.
ale od czasu do czasu męczy mnie zaproszeniami do kina, na kolacje itp. nie robi nic niestosownego, chce spedzic ze mna czas.
problem w tym ze czuje sie niekomfortowo na tych spotkaniach. nie chce sie z nim spotykac towarzysko nawet na kawe.
gdyby nie biznesy to bym uzyła mocnych slów, ale musze zachowac klasę.
od poł roku nie odpisuje na sms, czesto nie odbieram telefonów, oddzwaniam i odpisuje po czasie, czasami długim.
Koles przechodzi samego siebie w wytrwałosci.
narzuca mi sie i czuje sie z tym bardzo źle.
juz w ostatecznej ostatecznosci chcialam mu dac do zrozumienia ze mam kogos, ale to chyba strasznie słabe jest, mamy wspolnych znajomych

jakies pomysły?