Dodaj do ulubionych

jak go splawić?

13.07.14, 11:57
pytam na forum, bo chyba wykorzystałam juz wszystkie dostepne wg mnie opcje.
kontakt z tych, których się nie pali. To znaczy że nie mogę całkowicie urwać znajomości ponieważ łączą nas od czasu do czasu rózne biznesy tak powiązane ze sobą że nie ma opcji zeby inna firma sie odnalazła.
pan niezmiennie od 1,5 roku o mnie zabiega. zanim sie zorientowałam jaki ma do mnie stosunek kilka razy sie z nim niezobowiazujaco na obiad umowiłam, zreszta rozmawialismy o pracy wiec nie przyszło mi do głowy nic innego.
potem zaczał uzywac słowa randka, wiec juz mi sie zapaliło czerwone swiatło.
powiedziałam mu w kilku żołnierskich słowach, ze nie jestem zainteresowana nim.
niby zrozumiał.
ale od czasu do czasu męczy mnie zaproszeniami do kina, na kolacje itp. nie robi nic niestosownego, chce spedzic ze mna czas.
problem w tym ze czuje sie niekomfortowo na tych spotkaniach. nie chce sie z nim spotykac towarzysko nawet na kawe.
gdyby nie biznesy to bym uzyła mocnych slów, ale musze zachowac klasę.
od poł roku nie odpisuje na sms, czesto nie odbieram telefonów, oddzwaniam i odpisuje po czasie, czasami długim.
Koles przechodzi samego siebie w wytrwałosci.
narzuca mi sie i czuje sie z tym bardzo źle.
juz w ostatecznej ostatecznosci chcialam mu dac do zrozumienia ze mam kogos, ale to chyba strasznie słabe jest, mamy wspolnych znajomych uncertain
jakies pomysły?
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: jak go splawić? 13.07.14, 12:12
      zasugeruj, że kochasz inaczej tongue_out
      • wielkafuria Re: jak go splawić? 13.07.14, 12:13
        no sie nie da, mysle ze zna moje preferencje wink
    • antyk-acap Re: jak go splawić? 13.07.14, 12:29
      Ten pomysł z "mam kogoś innego" jest nie zły - piszę to jak facet. Konkurencja działa na nas trzeźwiąco. Byle były na to jakieś dowody. Najlepiej w postaci jakiegoś byczka.
      • wielkafuria Re: jak go splawić? 13.07.14, 12:33
        byczka to sie da załatwic, tylko my nie mamy codziennego kontaktu, wiec i tak sie "przypadkiem" na miescie nie spotkamy. Mogłabym tylko mu to powiedziec, ale nie chce kłamać, to jest slabe.
        natomiast skoro RAZ mu powiedzialam ze nic do niego nie czuję i zeby nie robil sobie nadziei to POWINIEN zrozumiec chyba uncertain
        • antyk-acap Re: jak go splawić? 13.07.14, 12:37
          Mówienie raczej nic nie da. My faceci albo jesteś przystojni albo cierpliwi. Zaaranżuj spotkanie, niby we dwoje i przedstaw mu na nim "narzeczonego".
          • wielkafuria Re: jak go splawić? 13.07.14, 12:42
            matko, az tak wink jestesmy dorosli big_grin
            moge mu powiedziec nie moge sie spotkac jestem umowiona z facetem, co nawet moze byc prawdą
            albo rzeczywiscie pozwolic mu przyjechac z na miejscu facet (czyt którys kumpel którego nie zna)
            • antyk-acap Re: jak go splawić? 13.07.14, 12:50
              Ten drugi pomysł jest niezły. Dorzuć głębokiego buziaka na powitanie i facet odpuści.
        • aankaa Re: jak go splawić? 13.07.14, 12:43
          na zaproszenie na kolejne "służbowe" spotkanie spytaj czy możesz przyjść z obecnym najukochańszym
          • wielkafuria Re: jak go splawić? 13.07.14, 12:46
            na biznesowe nie mogę, moge zawsze powiedziec ze jestem juz umowiona ale mozemy spotkac sie w trojke wink
    • ichi51e Re: jak go splawić? 13.07.14, 12:40
      Znajdz sobie chlopaka brode. Moze byc fikcyjny.
    • plater-2 Re: jak go splawić? 13.07.14, 12:45
      Powiedz, ze zbierasz na posag, bo za dwa lata wstepujesz do klasztoru !!!!!
      • wielkafuria Re: jak go splawić? 13.07.14, 12:55
        hahahahahhaa, nie uwierzy wink
        ale moze przemysli big_grin
    • kadfael Re: jak go splawić? 13.07.14, 14:37
      Poza okolicznością, kiedy się ma do czynienia z psycholem-stalkerem (czego Ci oczywiście nie życzę), nie widzę problemu. Może powiedziałaś za mało dobitnie, może pan z tych - mówi nie - znaczy kocha? Powiedziałabym kolejny raz, grzecznie, ale dobitnie. Kurczę tu na forum nie sprawiasz wrażenia osoby mało asertywnej, więc powinno Ci to przyjść bez trudu smile
      • wielkafuria Re: jak go splawić? 13.07.14, 14:48
        ale ja asertywnie i dobitnie patrzac mu prosto w twarz z odległosci 50 cm powiedziałam, zeby nie robił sobie nadziei, nie bedziemy parą bo nic do niego nie czuję i nic sie w tym nie zmieni.
        nie wiem ktorej czesci wypowiedzi nie zrozumiał.
        • kadfael Re: jak go splawić? 13.07.14, 15:37
          Widocznie całej. Więc powtórz mu smile Do niektórych dociera dopiero za którymś razem
    • mary_lu Re: jak go splawić? 13.07.14, 14:51
      Kobiety gupie som. Spławiają facetów, którzy o nie cierpliwie zabiegają, a potem wiążą się z jakimiś zakochanymi głównie w sobie...

      Jakieś poważne felery ma ten facet? Takie, że nawet lekkie wypróbowanie nie wchodzi w grę, bo Cię odrzuca?
      • riki_i Re: jak go splawić? 13.07.14, 15:16
        No nie, jak nie ma cienia chemii, to brnac jest bez sensu. Popieram furie.
        • mary_lu Re: jak go splawić? 13.07.14, 15:46
          Chemia może pojawić się na różnych etapach, niekoniecznie od razu. Za to niektóre kobitki odrzucają faceci, którzy spokojnie o nie zabiegają.

          Jak byłam na wolontariacie w organizacji kobiecej, to wyraźnie widziałam, jak sprawdza się teoria, że większość kobiet tkwiących w złych, przemocowych związkach ma gdzieś niedaleko dobrego faceta cicho zakochanego w nich od lat. Zwykle długo trzeba było nakierowywać babkę na cieplejsze pomyślenie o tym facecie, zawsze się wzdrygały i opisywały jak to było, jak były młodsze - mężulek to był taki piękny i chemia była, a tamten to taka ciapa namolna... Ze dwa razy zdarzyło się, że poznałam tę "ciapę" - opinia była skrajnie przesadzona.
          • allatatevi1 Re: jak go splawić? 13.07.14, 16:31
            No ale te podopieczne były w toksycznych związkach a przypadek furii jest trochę inny bo z tego co ona pisze o sobie na forum to ona od lat (!!!) nie miała żadnego faceta.
            Dla mnie trochę niepojęte - młoda kobieta, która jest sama nie miesiące ale lata (!!!).

            Jakieś 2 lata temu jak zaczęła pisać na forum była sama i od tamtej pory nikogo na stałe nie znalazła.
            • alienka20 Re: jak go splawić? 13.07.14, 17:15
              A po co jej ten facet, skoro dobrze sobie radzi sama?
              W islamabadzie nie żyjemy, żeby każda kobieta musiała mieć męskie "wsparcie" w postaci męża, brata czy ojca.
              Się znajdzie, to będzie, na siłę nie ma sensu szukać.
            • wielkafuria Re: jak go splawić? 13.07.14, 17:39
              hahahaha, od jakich lat? chyba mnie z kims pomyliłeś big_grin
              jakis czas temu rozstałam sie z facetem z którym byłam 6 lat, wczesniej 2,5 roku, a wczesniej 3 lata byłam w zwiazku smile
              po ostatnim mam przerwę, przerywaną krotkimi romansami big_grin

              hahahaha, usmiałam sie, moze jakas inna furia od lat tu pisze big_grin
              • allatatevi1 Re: jak go splawić? 13.07.14, 23:19
                No nie... chyba jednak z nikim Cię nie pomyliłam:
                forum.gazeta.pl/forum/w,16,137605948,137617806,Re_nie_podoba_mi_sie_moje_zycie_.html
                To Twój wątek sprzed 2 lat, czyli od 2 lat nie miałaś nikogo na stałe.
                Nie oceniam Cię, każdy żyje tak jak chce i nie jest powiedziane, że życie w parze jest jedyny słusznym wyborem.
                Po prostu nadziwić się nie mogę, bo jak żyję jeszcze nie widziałam ani jednej młodej kobiety, która nie miałaby żadnego związku przez 2 lata - bo jednak romanse a związki to 2 zupełnie inne rzeczy.
                • wielkafuria Re: jak go splawić? 14.07.14, 09:37
                  nie bawcie sie prosze w moja psychoanalizę big_grin
                  ale doceniam takie cuda jak odkopywanie watkow.
                  Nie ma nic do rzeczy chwilowa frustracja dotyczaca sytuacji, takiej jak rozstanie, bo nie znam ani jednej osoby ktora sie rozstała z rozsądku wbrew uczuciom, która skakałaby do góry ze szczescia.
                  kazdy inaczej reaguje na takie sytuacje, ja potrzebuje zazwyczaj dlugiego czasu tzw, załoby.
                  wielbicieli miałam zawsze - pod tym okresleniem kryją sie i koledzy ktorzy udaja kolegów zeby byc blisko bo wiedza ze nic z tego i ktorzy byli koło mnie jak miałam faceta, a jak byłam sama to przypuscili atak. To są osoby które spotykam, a które chca sie umawiać i nie odpuszczaja, itp. Generalnie osoby, do których nic nie czuję oprocz sympatii i bez względu na ich wygląd i status majatkowy nigdy nie pomyslalabym o nich jak o potencjalnym partnerze, z prostej przyczyny : bo (uwaga) ich nie kocham.
                  Mam swoje grono znajomych i uwierz ze wielbicieli nie potrzebuję, bo tylko problemy robią.
                  Czas miedzy jednym a zwiazkiem a drugim jest rosyjską ruletką, czasami spotkaja sie ludzie tydzien po, a czasami dwa lata.
                  Mam nadzieję, ze potknę się na chodniku i wpadnę na miłość swojego życia i że nie będę zniedołężniałą staruszka wtedy wink
      • kadfael Re: jak go splawić? 13.07.14, 15:39
        Ale co sugerujesz? Żeby przyjąć faceta, który się mną interesuje , bo może się trafić gorszy? I nie ma tu nic do rzeczy czy mi się podoba czy nie? Ciekawy pogląd.
        • mary_lu Re: jak go splawić? 13.07.14, 15:51
          Ale ona nic nie pisze, czy się podoba, czy nie. Okropny jest, bo pokazuje, ze mu zależy. Typowe to dosyć. Sugeruję, żeby "zależy mu na mnie" stawiać po stronie zalet, nie wad. Reszta do rozważenia.
          • kadfael Re: jak go splawić? 13.07.14, 15:58
            Ale co? Po co miałaby go spławić, gdyby się jej podobał? Gdzie sens, gdzie logika? Zresztą mozna zapytać.
          • triss_merigold6 Re: jak go splawić? 13.07.14, 16:00
            To, że mu zależy nie jest żadną obiektywną zaletą, jeśli facet się jej nie podoba. Ma próbować z litości?
            • mary_lu Re: jak go splawić? 13.07.14, 16:04
              A byłaś kilkakrotnie w kinie i na kolacji z facetem tylko dlatego, że nie rozumiał "nie"?

              Furia kręci, niech lepiej zastanowi się nad swoimi motywacjami.
              • triss_merigold6 Re: jak go splawić? 13.07.14, 16:06
                Oczywiście, traktowałam takich w kategoriach czasoumilaczy we friendzonie. Natomiast nie dopuszczałam do żadnych wyznań czy prób zbliżenia się fizycznego i nie były to relacje służbowe. Jak mi się nudziło albo pojawiał się amant na horyzoncie, to adoratora zczyszczałam.
                • mary_lu Re: jak go splawić? 13.07.14, 16:10
                  Więc wychodziłaś z nimi, bo chciałaś. A Furia chodzi, choć nie chce big_grin
                  • triss_merigold6 Re: jak go splawić? 13.07.14, 16:33
                    Czego nie zrozumialas? Nie chcialam randek z nimi tylko przyjemnego spedzenia czasu.
              • kadfael Re: jak go splawić? 13.07.14, 16:11
                A Ty zawsze chodzisz/chodziłaś do kina, do knajpy z facetami, w których byłaś zakochana? Bo ja wyobraź sobie - nie.
                • mary_lu Re: jak go splawić? 13.07.14, 16:40
                  Nigdy nie byłam na kilku wyjściach z kimś, czyje towarzystwo nie było dla mnie przyjemne albo mi czegoś nie dawało. Za to Furia ciągle się spotyka z kimś, kogo bardzo chce się pozbyć. Moim zdaniem ściemnia.
                  • allatatevi1 Re: jak go splawić? 13.07.14, 23:35
                    > Za to Furia ciągle się spotyka z kimś, kog
                    > o bardzo chce się pozbyć. Moim zdaniem ściemnia.

                    Dokładnie w jej przypadku to nie pierwszy raz, ani nawet drugi, tylko co najmniej dziesiąty.
                    Ona chyba samą siebie oszukuje. Tworzy wokół siebie sztuczny tłum pseudo-adoratorów, żeby tylko nie dopuścić do siebie myśli, że od 2 lat nie miała nikogo bliskiego.

                    Tym gorzej dla niej - jakby się przyznała sama przed sobą do swojej samotności to coś mogłaby z tym zrobić - iść do psychologa, na terapię.
                    A tak stosuje wyparcie i pewnie przez następne kilka lat będzie się tak bujała z tymi "niechcianymi" adoratorami. Piszę "niechcianymi" bo ona tak naprawdę ich potrzebuje jak tlenu - pewnie jak od czasu do czasu dochodzi do niej, że o lat jest sama jak palec - to taki "natręt" działa jak balsam na nadwyrężone ego.
              • wielkafuria Re: jak go splawić? 13.07.14, 17:42
                motywacja jest taka, ze nie chce z nim zepsuc sobie relacji zawodowych. to jest jedyna rzecz ktora mnie powstrzymuje zeby kazac mu spadac na drzewo. na obiad moge z nim isc pod warunkiem, ze nie patrzy na mnie maslanym wzrokiem, poza tym rozmawiamy o interesach wtedy.
      • wielkafuria Re: jak go splawić? 13.07.14, 17:37
        jest wysoki, przystojny, zamozny, inteligentny, nic do niego nie czuje, nie ma z mojej strony chemi, nie bede sie zmuszac, nie potrafie byc z kims kogo nie kocham, to tyle wink
    • kadfael Furio! 13.07.14, 15:59
      A podoba Ci się ten facet, którego chcesz spławić? Bo Marylu sugeruje, że skoro nie napisałaś, że nie to pewnie tak i nie powinnaś go spławiać.
    • iwles Re: jak go splawić? 13.07.14, 17:39

      skoro nie chcesz się spotykać towarzysko to nie chodź, a na sms-y prywatne w ogóle nie odpisuj.
      Inaczej dajesz facetowi sprzeczne sygnaly: mówisz, że nie jestes zainteresowana, a jednoczesnie przyjmujesz zaproszenia na kawę, do kina itp. nie- biznesowe spotkania.
      No chyba, że taka adoracja ci pochlebia smile
      • wielkafuria Re: jak go splawić? 13.07.14, 17:45
        no dlatego od wczoraj nie odpisalam na propozycje spotkania w niedziele. Nie moge go tez ignorowac bo jednak robimy razem biznesy i zaufanie jest wazne a nie chciałabym kwasów. staram sie zachowac dystans. I tak go spławiam prawie za kazdym razem i nie mam czasu.
        • iwles Re: jak go splawić? 13.07.14, 17:51

          czyli biznesowo, to Tobie na nim bardziej zalezy tak?
          Kurcze, tym gorzej uncertain
          ale sprobuj wcale nie odpisywać na takie prywatne sms-y. Jeżeli facet nie jest nienormalny, to nie powinien się mścić w interesach. Wyczujesz to przy następnym spotkaniu, ale czysto biznesowym. O ile jesteś gotowa na takie ryzyko smile
          • wielkafuria Re: jak go splawić? 13.07.14, 17:57
            jako na partnerze biz zalezy mi na nim bardzo, jest to madry człowiek i godny zaufania, tylko po prostu widze ze sie meczy, a przy okazji meczy mnie.
            bo ile mozna odmawiac i nie miec czasu.
            i czasami się łamię, bo mi głupio i idziemy gdzies na kawę, obiad cokolwiek.
            ale mimo wszystko czuje sie strasznie przyparta do muru.
            dlatego chciałabym juz znalezc faceta zeby pozbyc sie pewnych tzw absztyfikantow uncertain
            • iwles Re: jak go splawić? 13.07.14, 19:38

              no to przy najbliższej okazji, zamiast mowić, że nie masz czasu, powiedz: sorry, ale nie kręcisz mnie. Może zrozumie lepiej ? big_grin
        • sumire Re: jak go splawić? 13.07.14, 18:01
          Szybka piłka - sorry, śpieszę się, bo chłopak na mnie czeka (i nie, nie trzeba pokazywać chłopaka) albo sorry, nie, bo nie jestem zainteresowana. W przypadku nieasertywności udawać głuchą i na tyle tępą, że aluzje nie docierają. Żadne tam rocket science. Oczywiście pod warunkiem, że istotnie chcesz się go pozbyć, a nie że chciałabyś, ale w sumie to może nie bardzo, bo fajnie mieć adoratora.
    • mnietoniemi Re: jak go splawić? 13.07.14, 18:03
      Powiedz, że leczysz się na kiłę i że Twój dziadek te się leczył ale do końca nie wyleczył.
      • wielkafuria Re: jak go splawić? 13.07.14, 18:53
        do zarazania kiłą daaleeeeka droga.
        • capa_negra Re: jak go splawić? 13.07.14, 19:05
          A może po prostu jeszcze raz powiedz mu prawdę: cenie cię i jesteś dla mnie ważnym partnerem biznesowym, lubię ci i szanuję jako człowieka ale..... i tu słowa adekwatne do sytuacji i twoich odczuć.
          • glupia.suka Re: jak go splawić? 14.07.14, 09:44
            wow, ale mdłe.
        • mnietoniemi Re: jak go splawić? 13.07.14, 19:17
          wielkafuria napisał(a):

          > do zarazania kiłą daaleeeeka droga.

          E tam daleka droga.
          Nie ma emam z kiłowym problemem?
          • wielkafuria Re: jak go splawić? 14.07.14, 09:40
            nie wiem czy ematki mają kiłę, ale nie planuję z nim isc do łóżka więc nawet jakby co to chłopina jest bezpieczny tongue_out
            • triss_merigold6 Re: jak go splawić? 14.07.14, 09:41
              Naucz się odróżniać trolle, to raz, a dwa - rady jak spławić niechcianego adoratora prędzej otrzymasz na jakimś forum dla singielek w Twoim wieku, a nie na ematce.
    • glupia.suka Re: jak go splawić? 14.07.14, 09:43
      Zacytuję kiedyś tutaj zasłyszaną mądrość jednej z ematek:

      "Daj mu to, co masz między dużym palcem lewej nogi a dużym palcem prawej nogi. To nie mydło, nie rozmydli się" big_grin
      • wschod.ksiezyca Re: jak go splawić? 15.07.14, 10:28
        prawie zaplulam biurko kawą tongue_out tongue_out tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka