Dodaj do ulubionych

Watek genderowy - na wesolo

12.08.14, 20:08
Jaka jest najciekawsza albo najbardziej odjechana sytuacja "genderowa" jaka widzialyscie w zyciu? Chodzi mi o przyklady troche bardziej ciekawe niz chlopiec bawiacy sie lalkami. Czy bylyscie swiadkiem czegos co Wami "wstrzasnelo"?

Mi wlasnie opadla szczeka - jade w pociagu, na przeciwko mnie facet w pelnym garniturze, w dodatku lysy robi na drutach... Skarpete! Jedzie jak ta lala na pieciu drutach rownoczesnie.

Ktora przebije?
Obserwuj wątek
    • awidyna Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 20:18
      W piątek wieczorem dzwoni Pani od ankiety i pyta czy wezmę udział. Mówię, że ok. Pani mówi, że za udział są zegarki męski i damski, pyta jaki chce. To ja jej mówię, że jestem genderem i poproszę unisex wink Rozłączyła się...
      • raczek47 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 20:32
        widyna napisała:

        > W piątek wieczorem dzwoni Pani od ankiety i pyta czy wezmę udział. Mówię, że ok
        > . Pani mówi, że za udział są zegarki męski i damski, pyta jaki chce. To ja jej
        > mówię, że jestem genderem i poproszę unisex wink Rozłączyła się...

        Ooo...to super jest.Podkradnę ten tekst, jak mnie coś takiego spotka, mogę?
        • awidyna Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 20:38
          Pewnie wink
        • zona_mi Raczku 12.08.14, 20:49
          mogę Ci ofiarować jeszcze jeden tekst dla nachalnych telefonicznych.

          Zadzwoniła jakaś pani i monotonnym głosem zaczęła mi opowiadać o książce, którą wydało jej wydawnictwo. Że o Janie Pawle II, Benedykcie, Franciszku, różnych świętych miejscach - gadała ok. 6-7 minut, zachwalając towar. Wreszcie zapytała, pod jaki adres ma mi wysłać tę wspaniałą książkę, na co, po długim i cierpliwym wysłuchiwaniu, odrzekłam: jestem muzułmanką.
          • raczek47 Re: Raczku 12.08.14, 21:15
            https://emotikona.pl/emotikony/pic/04icon_rotfl.gif
            też to kupuję, dzięki, fajne.
          • jan.kran Re: Raczku 13.08.14, 01:16
            zona_mi napisała:

            > mogę Ci ofiarować jeszcze jeden tekst dla nachalnych telefonicznych.
            >
            > Zadzwoniła jakaś pani i monotonnym głosem zaczęła mi opowiadać o książce, którą
            > wydało jej wydawnictwo. Że o Janie Pawle II, Benedykcie, Franciszku, różnych ś
            > więtych miejscach - gadała ok. 6-7 minut, zachwalając towar. Wreszcie zapytała,
            > pod jaki adres ma mi wysłać tę wspaniałą książkę, na co, po długim i cierpliwy
            > m wysłuchiwaniu, odrzekłam: jestem muzułmanką.


            ----------------> Ja Świadkom Jehowy mówię że jestem mormonką a mormonom że Świadkiem Jehowy .
            Działasmile
            • zona_mi Re: Raczku 13.08.14, 13:39
              Nie spotykam mormonów, ale ŚJ uczciwie mówię, że jestem katoliczką smile

              Swoją drogą pani od "wspaniałej księgi" bardzo się zdenerwowała i zapytała, dlaczego od razu nie powiedziałam?!
              Nie pytała wszak...
              wink
    • aka10 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 20:19
      To mnie akurat wcale nie dziwi, bo znam takich kilku. Nie jest powiedziane, ze tylko i wylacznie kobiety maja robic skarpety na drutach.
      Znam natomiast jednego, ktory regularnie chodzi do salonu, robi sobie tipsy i zawsze maluje paznokcie na czerwono. Ma zone i dzieci.
    • maja.london888 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 20:32
      Mój ojciec - używa żelu do higieny intymnej dla kobiet...
      • raczek47 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 20:34
        a ja się golę...męskimi golarkami, takimi jednorazowymi.Ostrzejsze są.
        Jestem genderem?
        • jak-nie-ja-to-kto Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 20:38
          No teraz to już przesadziłaś big_grin to się leczy big_grin
        • rosapulchra-0 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 20:46
          Ja również wolę męski golarki. Znaczy się, że ja gender, jak nic!
        • nanuk24 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:46
          Kurcze, ja tez gender, bo nie dosc, ze maszynke meska uzywam, to jeszcze mezowi pianke do golenia podkradam.
          • aneta-skarpeta Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:47
            a mój często używa mojego dezodorantu, bo podobno lepiej na niego działa
            • nanuk24 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:51
              o kurka, stracony ten Twoj...
              Choc moze jeszcze ma szanse, postaraj sie tylko nie dopuszczac go do pieluch i wozkawink
        • rhaenyra Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 22:15
          ja sie szlifuje papierem sciernym to co jestem ?tongue_out
    • rosapulchra-0 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 20:32
      Facet robiący na drutach to żaden gender, ani tym bardziej rzadkość, bo wielu mężczyzn szydełkuje czy robi na drutach i często sobie radzą lepiej niż niejedna kobieta. Czyli znowu się chciałaś popisać, a wyszło jak zwykle, specjalistko od wszystkiego i do niczego.
      • aneta-skarpeta Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 20:39
        bez przesady Rosa
        zdarzają się drutujący faceci, ale nie są tak powszechni jak próbujesz tu to przedstawić

        ja osobiście wiem, że są mężczyzni drutujący, ale na zywo, w autobusie, pociągu etc etc nie spotkałam- drutujące kobiety i owszem

        sam fakt że facet drutuje w pociągu świadczy o tym, że jest w najwyższym stopniu drutujący- że chwila bez drutowania to chwila straconawink
        • rosapulchra-0 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 20:45
          Mieszkasz w Polsce, więc trudno, żeby panowie się chwalili swoim hobby w autobusie czy pociągu. Tam zostaliby od razu okrzyknięci pedałami itp., w UK pod tym względem jest zdecydowanie inaczej.
          • aneta-skarpeta Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 20:49
            no ale widocznie Dosia jeszcze w życiu takiego nie spotkała

            niepotrzebnie się jej czepiasz na każdym kroku
            • rosapulchra-0 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:06
              Nie czepiam się, ale mam alergię, gdy ktoś wypisuje głupoty z pełnym przeświadczeniem, że wie lepiej od innych.
              • aneta-skarpeta Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:14
                ale co wie lepiej od innych w tym wątku?
                napisała co spowodowało u NIEJ opad szczęki bo widocznie nigdy wczesniej nie widziala chłopa z drutami w pociągu
                i zachęca do wpisywania przez nas co my zobaczyłyśmy i nas zaskoczyło
                • poppy_pi Re: Watek genderowy - na wesolo 13.08.14, 09:54
                  Poza tym wątek ma być "na wesoło". Nie czepiaj się wink Ja nigdy nie widziałam faceta robiącego na drutach. Ba! Nawet o takim nie słyszałam smile Na pewno też bym znajomym opowiedziała, że widziałam takiego gościa, opisując go nie jako "dziwo" tylko po prostu coś co widzę pierwszy raz smile
                  • echtom Re: Watek genderowy - na wesolo 13.08.14, 10:07
                    > Ja nigdy nie widziałam faceta robiącego na drutach.

                    Ja też nie - nie licząc genderowych zajęć z wychowania technicznego w liceum, kiedy chłopcy razem z dziewczynami robili kanapki i szaliki na drutach, a dziewczyny z chłopakami majstrowały jakieś silniczki wink
          • lianis Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:23
            Mieszkam w UK juz dekade i nie zdarzylo mi sie zobaczyc w komunikacji miejskiej drutujacego faceta, ani szydelkujacego, ani haftujacego... Facetow w spodniczkach i owszem, ale watek chyba nie o tym...
            • rosapulchra-0 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:25
              A facet w spódniczce to nie gender? Poza tym tytuł jak najbardziej sugeruje, że o gender autorce chodzi.
              • aka10 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 22:27
                rosapulchra-0 napisała:

                > A facet w spódniczce to nie gender? Poza tym tytuł jak najbardziej sugeruje, że
                > o gender autorce chodzi.

                W ub. roku w czasie upalow tak wygladali mezczyzni w jednej z kolejek podmiejskich w Sztokholmie:
                d1.dn-static.se/UploadedImages/2013/6/7/e4fc5877-4aac-45e1-a645-926458a9a432/original.jpg
              • maslova Re: Watek genderowy - na wesolo 13.08.14, 09:13
                Rosa, tytuł wątku dodaje również "na wesoło". Czepiasz się, naprawdę.
      • jak-nie-ja-to-kto Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 20:39
        Jaki masz cel w zepsuciu być może ciekawie i wesoło zapowiadającego się wątku?
        • rosapulchra-0 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 20:45
          Nie sądź swoja miarką, nie wszyscy do niej pasują.
          • jak-nie-ja-to-kto Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 20:50
            Bo Ty nie wymiarowa jesteś
      • aneta-skarpeta Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:22
        jeszcze jedno Rosa
        w XXIw, w dobie internetu tak naprawdę nic nie jest Gender- jak to sama napisałaś, bo zawsze znajdzie się facet malujący paznokcie lub chodzacy w pończochach, albo pani mechanik, pani przy pługu i cokolwiek sobie wymyslisz

        ale nie o tym wątek
        • rosapulchra-0 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:24
          Tytuł wątku informuje o założeniu autorki, więc nie mów, że nie o tym wątek.
          • aneta-skarpeta Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:27
            tak Rosa- tytuł jest wyjątkowo klarowny "..na wesoło"
            czyli nie do końca na poważnie
          • klamkas Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:30
            Coś co dla ciebie jest kulturową normą, dla innych jest oznaką świeżutko pojawiającego się "gender", więc wyluzuj, albo się zrelaksuj trwale (sport, seks, nowe antydepresanty_, bo ostatnio mocno marudzisz i czepiasz się namolnie tam, gdzie temat tego nie wymaga.
            • rosapulchra-0 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:32
              Tia.. jasne. Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina uncertain
              • klamkas Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:35
                Nie. Ty jesteś kulturową normą i międzynarodowym, a może nawet międzykontynentalnym wyznacznikiem norm i zachowań. Dlatego to co dziwi ciebie ma dziwić innych, ale odwrotnie to nie działa.
                • rosapulchra-0 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:37
                  Nie wmawiaj mi czegoś, czego nie robię. BTW, w myśl twojej rady - zapomniałaś dopisać, że to według ciebie, no chyba że wypowiadasz się za całe forum, do czego nie masz upoważnienia suspicious
                  • klamkas Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:43
                    Ale ja w temacie wątku nie wyraziłam żadnej osobistej opinii poza podzieleniem się rodzinną historią. Za to ciebie oceniam - to oczywiste, że osobiście i sarkastycznie, prawda? Jak nie to dodam "ty jesteś kulturową normą" <MÓJ OSOBISTY SARKAZM>
                    • rosapulchra-0 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:48
                      W takim razie nie pouczaj mnie w wyrażaniu mojej osobistej opinii, jeśli sama się nie stosujesz do dawanych przez ciebie rad.
      • minor.revisions Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 23:04
        rosapulchra-0 napisała:

        > Facet robiący na drutach to żaden gender, ani tym bardziej rzadkość, bo wielu m
        > ężczyzn szydełkuje

        To znaczy ilu, ze to nie jest rzadkosc? Co do genderu: czytalas anie z szumiacych topoli, rozdzial o wizycie u cyrusa taylora?
        • echtom Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 23:16
          Aż zajrzałam z ciekawości, bo nie pamiętałam smile
    • anilka Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 20:49
      pamiętam z dzieciństwa jak mój ojciec razem z matką robili mi na spółkę sweterek na drutach. Ojciec robił też skarpety, bo matka nie umiała. Ojciec był kierowcą ciężarówki, czekał czasem na załadunek i brał taką skarpetę do samochodu i robił. Ja już jestem stara, ojciec nie żyje, ale powiadam wam, gedner był już w 70 latach
      • aneta-skarpeta Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 20:54
        mój teść, taki typowy 100 % facet wychowany na wsi polskiej, szyje na maszynie
        teściowa nie umie
        • rosapulchra-0 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:12
          U mnie ojczym szył na maszynie. I cerował.
          W końcu nie darmo najlepsze zakłady szyjące należały do mężczyzn, podobnie kucharze - najlepsi są mężczyznami.
          Za to w Polsce mężczyzna w zawodzie położna lub pielęgniarka to sensacja, w UK to żadne novum, mnóstwo facetów pracuje jako pielęgniarki czy położne. Bardzo wiele kobiet pracuje jako kierowcy autobusów, tramwajów, ciężarówek czy TIR-ów.
          Dlatego pisanie, że to wielkie halo, że gość robił na drutach, dla osoby mieszkającej w UK, w mieście jak najbardziej multi kulti świadczy o bardzo wąskich horyzontach myślowych i prowincjonalnymi naleciałościami z dzieciństwa i miejsca pochodzenia.
          • aneta-skarpeta Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:18
            OJP rosa jak nie lubie dosi, tak nie rozumiem o co Ci teraz chodzi

            dla mnie np "szokiem" było zobaczenia że facet rozwiązuje krzyżówki na przystanku
            choc to nie jest nic nadzwyczajnego, to nigdy wczesniej nie widziałam

            tak samo chyba tylko raz widziałam wśród znajomych, aby kobieta kładła płytki, choć zakładam, że na świecie, a nawet w polsce jest więcej takich przypadków

            to ma być wesoły wątek, a Ty jak zwykle chcesz wywołać jatkę
            • rosapulchra-0 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:22
              Nie jest moim zamiarem wywołać jakiejkolwiek jatki uncertain
              Wyraziłam tylko i wyłącznie swoją opinię, do której mam prawo, tak samo jak ty, dośka czy ktokolwiek inny. Mylę się? suspicious
              • rosapulchra-0 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:22
                * jakąkolwiek jatkę suspicioussuspicious
              • aneta-skarpeta Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:26
                przecież ja ci nie zabraniam się wypowiadać, po prostu się z tobą niezgadzam i uważam, że nie masz racji/czepiasz się
                • rosapulchra-0 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:28
                  Acha. Według ciebie nie[spacja]masz racji = czepiasz się. Dobrze wiedzieć na przyszłość.
                  • aneta-skarpeta Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:29
                    rosa, znowu się czepiasz
                    mogłam napisać
                    nie masz racji/czepiasz się/wyżywasz na dosi

                    chodzi o to że zarówno nie masz racji jak i czepiasz się

                    co nie oznacza automatycznie, że każde nie masz racji= czepiasz
                    • rosapulchra-0 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:31
                      Jeszcze raz powtarzam i proszę, abyś nie insynuowała, że robię coś, czego nie robię - NIE CZEPIAM SIĘ. Wyraziłam tylko i wyłącznie swoją opinię.
              • klamkas Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:32
                Chcesz się "wypowiedzieć" to piszesz "DLA MNIE/U MNIE to żaden gender, tylko norma".

                Chcesz się poczepiać, to piszesz "aleś ty ograniczona, toż u nas w UK każdy dzierga w metrze".
                • rosapulchra-0 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:35
                  W którym miejscu napisałam takie bzdury?
                  Możesz zacytować?
                  • klamkas Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:38
                    "Facet robiący na drutach to żaden gender, ani tym bardziej rzadkość, bo wielu mężczyzn szydełkuje czy robi na drutach i często sobie radzą lepiej niż niejedna kobieta. Czyli znowu się chciałaś popisać, a wyszło jak zwykle, specjalistko od wszystkiego i do niczego. "

                    U ciebie to nie rzadkość. Inny tego w życiu na oczy nie widział. Ty jesteś światowa i otwarta, autorka jest aspirującą do miana specjalistki idiotką, która niczego nie widziała.

                    Nadinterpretacja?
                    • rosapulchra-0 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:50
                      W którym miejscu napisałam, że jestem Cytatświa
                      > towa i otwarta, autorka jest aspirującą do miana specjalistki idiotką, która ni
                      > czego nie widziała.
                      ??

                      Czy aby nie zapędzasz się w interpretacji mojej bardzo jasno i jednolicie wyrażonej opinii?
                      • klamkas Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:53
                        Nie zapędzam się. Grzecznie spytałam czy to nadinterpretacja...
                        • rosapulchra-0 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:54
                          Tak, to twoja nadintepretacja.
                  • aneta-skarpeta Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:39
                    Rosa
                    "Dlatego pisanie, że to wielkie halo, że gość robił na drutach, dla osoby mieszkającej w UK, w mieście jak najbardziej multi kulti świadczy o bardzo wąskich horyzontach myślowych i prowincjonalnymi naleciałościami z dzieciństwa i miejsca pochodzenia. "
                    • klamkas Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:44
                      To też miałam wkleić, ale mnie ubiegłaś.
                    • rosapulchra-0 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:53
                      I co to oznacza? Jedyne tylko to, że dla mnie dośki zdziwienie jest co najmniej dziwne i zapewne spowodowane jej mocno zakorzenioną prowincjonalną mentalnością. Wsio.
                      Zaś wasze interpretacje są.. tylko i wyłącznie waszymi interpretacjami.
                      • klamkas Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:55
                        Tylko nasze interpretacje nie brzmią "rosa, jesteś ograniczoną kurą o wąskich horyzontach", a twoje interpretacje zdania dosi owszem (nasze = nie tylko moje, bo nie ja jedna je tak odebrałam).
                        • d.o.s.i.a Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 22:10
                          Dziewczyny, dzieki za obrone, ale naprawde najlepszym sposobem na Rose jest ignorowanie jej tekstow. Ja mam na nia totalna zlewke i to, ze doczepia sie do absolutnie kazdej moje wypowiedzi, splywa po mnie jak po psie. Chce sobie popisac, niech pisze, ja juz dawno przestalam zwracac uwage i mam ja tak w ogole wygaszona. Niestety jak mnie wylogowuje to znowu widze jej wpisy, ale przynajmnie 9/10 wypowiedzi nawet nie widze.
                          A Rosa, jak jej to dobrze robi na jej swira, niech sobie pisze na zdrowie.
                          • rosapulchra-0 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 22:23
                            Jasne! Wygaszona - normalnie turlam się ze śmiechu!
        • elske Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:19
          Moj maz byl w lekkim szoku , kiedy w Norwegii zobaczyl kobiety przy robotach drogowych. Jedna byla operatorem koparki.

          Ja pamietam jedno zdarzenie . Kiedys wieczorem ogladalam szwedzkiego idola. Wszedl pierwszy kandydat , typowy metal :dlugie wlosy , czarne tematyczne ubranie. Przedstawil sie , chwilke opowiedzial o swoich zainteresowaniach muzycznych , po czym zaczal spiewac cienkim glosikiem : every night in my dreams i see you i feel you ...
          Kiedy skonczyl , nastala cisza. Jury przez chwile zamarlo , ja przed telewizorem tez. Brakowalo tylko swierszcza w tle big_grin .
          Nastepna osoba byl kolega chlopaka. Tez spiewar , ale repertuar mial troszke inne niz kolega wczesniej.
          • d.o.s.i.a Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:21
            Fajna historia smile
        • echtom Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 22:30
          > taki typowy 100 % facet wychowany na wsi polskiej, szyje na maszynie

          Ja znam 2 takich, którzy robili przetwory na zimę. I wujek, rocznik 1918, od dziecka rwał się do kuchni - ani jego siostra, ani później żona nie umiały gotować.
      • maja.london888 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 20:56
        Jeszcze wcześniej - na drutach i szydełku robił mój śp. dziadek (ur. w latach 20.).
        • raczek47 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:52
          facet dziergający na drutach pojawił się w polskim kinie ho, ho, jak dawno- był to grany przez M. Opanię komunistyczny urzędnik wysokiej rangi w "Rozmowach kontrolowanych". Jak Kowalewski (grał drugiego komucha) przyszedł po coś do niego, Opania siedział za biurkiem i dziergał i chyba chwalił się,ze to w Zw.Radzieckim modne.
          a
      • klamkas Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:04
        Mój tata dziergał swetry dla całej rodziny i wszystkich znajomych, ale nie na drutach, a na takiej przedziwnej maszynie (nie mam pojęcia co to było). On robił duże połacie, mama zszywała i wyszywała wzorki. Interes się kręcił - wszyscy szaleli za "naszymi" sweterkami, a moje nauczycielki w szkole zawsze pytały skąd my (ja i brat) mamy takie ekstra sweterki, pulowerki i inne wełniaki.
        • gaga-sie Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:20
          Takie cudo to była maszyna dziewiarska, w mojej rodzinie też to było, ale nikt nie korzystał.
          • klamkas Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:33
            Oooo, dokładnie taka maszyna smile.
    • jak_matrioszka Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:29
      Ostatnio to ja wstrzasnelam znajomymi, bo na widok meskiej obsady smieciarki krzyknelam na glos: "patrzcie, faceci na smieciarce!". U nas na smieciarce jezdza trzy blondynki, kazda z wlosami do pasa (a mnie az sciska z zazdrosci, bo moje takie dlugie nie rosna) i widok facetow w tej roli wydal mi sie nader dziwny big_grin
      • rosapulchra-0 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:30
        Matrioszka big_grinbig_grinbig_grin
    • triismegistos Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 21:43
      Moja matka śmieje się, ze ja i mój konkubin jestemśy taką genderową parą. Ja w młodości byłam straszną chłopaczarą, teraz skobieciałam, ale posiadam sporo cech uważanych za stereotypowo męskie. Natomiast mój... Ciuchów ma trzy razy tyle, co butów, jego kosmetyki zajmują dwa razy tyle miejsca co moje (tylko dlatego, że co chwilę kupuje mi jakieś cuda, niektórych nawet grzecznie używam), maluje paznokcie (frencza sobie robi), spędza kupę czasu w łazience i w ogóle.
      W sklepach ciuchowo butowych wywołujemy sensację, kiedy wyciągam go złoszcząc się, że ileż można po sklepach łazić big_grin
    • fin-dus Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 22:08
      Zobaczyłam, że wątek się szybko rozrósł i liczyłam na multum przykładów. A tu zonk, hehe.

      No to chociaż ja dam przykład:
      Ja i koleżanka urodziłyśmy dzieci w tym samym tygodniu, czyli na bieżąco mogłyśmy porównywać kupy, pieluchy, piersiokarmienie itd. Uznałyśmy jednak, że nienienie, my jesteśmy nowoczesne kobiety i nigdy o takich sprawach w towarzystwie, żeby ludzi nie zamęczać tematem. Czyli nigdy nawet w tramwaju wink
      Pewnego dnia jedziemy tym tramwajem i chociaż temat kup i ulewania w nas siedzi, to się powstrzymujemy. Nagle do tramwaju wchodzi dwóch panów w garniturach, obydwaj po trzydziestce. Stają koło nas i zaczynają rozmowę. Okazało się, że jeden z nich miał dziecko roczne, a drugiemu dopiero co się urodziło. Omówili temat porodu, przeszli do pieluch (Dady najlepsze), przerobili trudy karmienia piersią i ulewania. Jak zaczęli o kolkach, to koleżankę z trudem wyciągnęłam z tramwaju, bo ją temat osobiście interesował i miała nadzieję, że czegoś się dowie big_grin
    • atojaxxl Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 22:15
      Mój śp. Pradziadek Onufry i śp. Dziadek Stefan zajmowali się cyfrowaniem portek, czyli wyszywaniem, haftowaniem parzenic na spodniach góralskich. Było to zawsze zajęcie męskie, pamiętam jak w zimowe wieczory Babcia robiła na drutach skarpety i rękawice, Dziadek cyfrowoł portki a Wujek i ja wytrząsaliśmy mak smile Taki góralski gender smile
      • aneta-skarpeta Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 22:22
        jak mowa o góralach, to jak byłam mała, to rodzice z wielką bandą znajomych i ich dziecmi, w Bukowinie tatrzańskiej spędziło sylwestra przebieranego

        w związku z tym, że najłatwiej było przebrać chłopa za araba- przescieradło i czarna kredka- to kilku nam sie uzbierało
        impreza była ostra, ie do końca panowie na noc się domyli i rano mój tata z wujkiem poszli z rana do sklepu czy baru po piwo z widoczną czarną kredką dookoła oczu

        to jak patrzyli na nich mieszkańcy chyba pamiętają do dzisiajwink
    • pyzata001 Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 22:48
      Pracuję w sklepie obuwniczym. W lutym podczas wyprzedaży kozaków przyszedł pan, któremu pomogłam wybrać buty - koniecznie na szpilce, dość szerokie lub uciągliwe, bo miał szerokie łydki, pan założył je zapłacił , poprosił o torbę na stare buty i wyszedl w nich big_grin I przyznam szczerze że ja nie potrafię tak ładnie chodzić na wysokiej szpilce jak ten facet!
    • saszanasza Re: Watek genderowy - na wesolo 12.08.14, 22:57
      Mój mąż ostatnio zapierdzielił mi całą reklamówkę bielizny osobistej, bo (niby) mu się reklamówki pomyliły i wrócił do domu (przerywając urlop) zostawiając mnie z dziećmi w leśnym buszu z jedną parę skarpetek i majtek, które na szczęście miałam na sobiebig_grin
      I tak sobie myślę...co on, taki samotny, wieczorami z tą moją bielizną będzie robił....moźe do pracy założy...ostatnio i u nas gender na topie, więc kto wiewink
    • guderianka Re: Watek genderowy - na wesolo 13.08.14, 08:51
      mój wujek już 30lat temu- prał, prasował, piekł pyszne ciasta, robił obiady, lubił też wyszywać, haftować, robić takie obrazy z nitki, szyć wink
    • kocianna Re: Watek genderowy - na wesolo 13.08.14, 08:55
      Pan Złota Rączka u mnie w pracy - taki, co potrafił wszystko naprawić i wszystko załatwić - haftuje krzyżykami obrazy. Takie duże, np. 2x2 m.
    • elmberas Re: Watek genderowy - na wesolo 13.08.14, 09:49
      Frywolitki:
      www.frywolitka.slupsk.pl/
    • kura17 Re: Watek genderowy - na wesolo 13.08.14, 10:33
      ja mam historyjki z "podworka" moich dzieci (chlopcy).
      starszy mial w przedszkolu przyjaciolke, antonie.
      antonia wygladala jak blond ksiezniczka, maly elfik, delikatne cacuszko z wlosami do pasa...
      ... byla jednoczesnie najwieksza "chlpaczyca", jaka znam wink
      ubierala sie w mini-bojowki i t-shirty z jakimis "czaszkami" (dostosowane w miare do wieku), kolory wylacznie "chlopiece", zainteresowania wylacznie stereotypowo "chlopiece" (zawsze wygrywala wszelkie wyscigi resorakow, hehe).
      byla tez buntownicza, gdy zaprosila mojego syna na urodziny, to od razu uprzedzila, ze jak dostanie cokolwiek "dziewczynskiego", czy nawet rozowego, to OD RAZU wywali do kosza! LOL

      rozdzwiek miedzy jej wygladem fizycznym i sposobem ubierania/zachowania byl tak duzy, ze zawsze mialam wielki usmiech na twarzy, gdy ja widzialam smile

      moj mlodszy syn (przedszkolak) natomiast fanatycznie zbieral w pewnym okresie takie oto kucyki:

      https://static.4u2play.de/packshots/000/194/357/800x600/scr194357ts.jpg

      ma ich calkiem ladna kolekcje, lacznie z gadzetami - powozami, domkami, akcesoriami tongue_out
      zbudowal im sam spory domek z kartonow, mialy swoje miejsca i zajecia.
      byly tez karty z "przymiotami" kucykow (sila magiczna, czytanie w myslach, no dowolne glupoty...) i kucyki czesto konkurowaly ze soba.
      czesto probowal pokazywac swoim kolegom te kucyki
      - popatrz jakie fajne!
      - cos ty, to dla dziewczyn!
      - dla dziewczyn? zwariowales? chodz zobaczyc... mam ten domek i te karty...

      i po 5 minutach wokol domku z kucykami bylo kilku chlopakow, z przejeciem dyskutujacych nad najrozniejszymi zagadnieniam z zycia konikow big_grin
      widzialam to kilka razy i zawsze mnie bawilo - oczywiscie chlopcy rozne akcje wyczyniali, lacznie z wojnami kucykow - ale potrafili sie i godzinie zgodnie bawic "babskimi zabawkami" smile
      • kura17 kupyki - ps 13.08.14, 10:35
        te kucyki sa malutkie, pare centymetrow smile
        wlasnie zauwazylam, ze przez pomylke wkleilam zdjecie maskotek...

        https://www.ok-shopping.de/auktionsbilder/Filly/elvesalle.JPG
      • kocianna Re: Watek genderowy - na wesolo 13.08.14, 13:06
        Eee, to moja córka jest genderowa. Z tym, że ona nawet wygląda jak chłopak. Dziewczęceje mi na starość, może coś się zmieni?
        • jak_matrioszka Re: Watek genderowy - na wesolo 13.08.14, 15:38
          W taki sposob to ja tez jestem genderowa. Jako dziecko zachowywalam sie w sposob obecnie przypisywany chlopcom (wspinanie na drzewa, bojki (i to wygrane), pilka nozna itp.), a obecnie jestem jedna z nielicznych kobiet ubierajacych sie zawsze w sukienki, czym budze w ludziach cala mase uczuc, od zdziwienia (czesto nie wiem czemu) az po zachwyt (plci obojga).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka