Dodaj do ulubionych

Trafił mi się...szatan

26.08.14, 21:08
Poszłam dziś do lasu, na grzyby.Jak co roku, jak zawsze od X lat.W domu grzybki wyczyściłam, wymyłam i do gara, sosik mieliśmy jeść na kolację...
Sosik się ciut poddusił, biorę na łyżkę i próbuję...https://emotikona.pl/emotikony/pic/zezloszczony.gif...co za gorycz, masakra, w ustach, przełyku, rzyg.
Googlam: gorzki smak sosu grzybowego.I oczywiście, wyskakuje piękny grzybek, którego dziś pomyliłam z prawdziwkiem: goryczak żółciowy. Pierwszy raz, i potwierdzam, faktycznie zasługuje na nazwę, ohydny posmak żółci, który teraz zagłuszam landrynkami.
Szczęście,ze mam taką manię, ze zanim dam dzieciakom coś z grzybów najpierw zawsze sama próbuję i odczekuję, nawet jak mam 100% pewności,ze grzyby dobre.
Dzisiaj zresztą też byłam pewna, jak zawsze od lat....a mimo to, dziad się przydarzył.
Czekam teraz , czy wystąpi biegunka i wymioty, może wystapić dwie godz.od spożycia. Spożyłam o 20, https://emotikona.pl/emotikony/pic/0wacko2.gif.
Obserwuj wątek
    • amoreska Re: Trafił mi się...szatan 26.08.14, 21:13
      Może przy tak niewielkiej ilości nic ci nie będzie?
    • nickbezznaczenia Re: Trafił mi się...szatan 26.08.14, 21:18
      Młodego goryczaka można pomylić z czymś smaczniejszym, ale trujący nie jest, więc spokojnie.
    • pulower8 Re: Trafił mi się...szatan 26.08.14, 21:19
      raczek47 napisała:
      > Czekam teraz , czy wystąpi biegunka i wymioty, może wystapić dwie godz.od spoży
      > cia. Spożyłam o 20, https://emotikona.p
 > l/emotikony/pic/0wacko2.gif.

      ale goryczak nie jest przecież trujący? Poza tym chyba dużo go nie zjadłas.
    • majenkir Re: Trafił mi się...szatan 26.08.14, 21:20
      I dlatego wlasnie wole pieczarki wink.
      • raczek47 Re: Trafił mi się...szatan 26.08.14, 21:24
        jeszcze nic mi nie jest,ale zaraz się porzygam...od landrynek https://emotikona.pl/emotikony/pic/02icon_mryellow.gif
      • antyk-acap Re: Trafił mi się...szatan 26.08.14, 21:32
        I dlatego wolę trufle
    • pederastwa Re: Trafił mi się...szatan 26.08.14, 21:25
      To nie jest trujący grzyb. Goryczak znaczy. Mylnie nazywany szatanem.
      Bo szatan jest trujący, ale on dla odmiany w Polsce nie występuje
      • raczek47 Re: Trafił mi się...szatan 26.08.14, 21:28
        wiem, wiem, dlatego to taki trochę wątek na luzie,ale ku przestrodze też.
        A smak ma OHYDNY, OBRZYDLIWY i w ogóle fuj.
        • pederastwa Re: Trafił mi się...szatan 26.08.14, 21:34
          A jak na luzie, to OK. Bo myślałam że naprawdę siedzisz w butach i kurtce, żeby przy pierwszych objawach od razu na OIOM pobiec wink
      • komorka25 Re: Trafił mi się...szatan 31.08.14, 20:59
        pederastwa napisała:

        > .. szatan jest trujący, ale on dla odmiany w Polsce nie występuje

        Boletus satanus występuje w Polsce, wprawdzie rzadko, ale jednak.
    • lauren6 Re: Trafił mi się...szatan 26.08.14, 21:29
      Tak trochę słabo karmić dzieci grzybami. Żadne wartości odżywcze, za to zawsze jest jakieś ryzyko. Trującego grzyba nie zawsze rozpoznasz po smaku, do zatrucia może dojść w wiele godzin po twoim próbowaniu.
      • pederastwa Re: Trafił mi się...szatan 26.08.14, 21:32
        Wartości odżywcze grzyby mają bardzo wysokie. O smakowych nie wspominając.
        Dla większego bezpieczeństwa można zbierać wyłącznie grzyby tzw. siatkowe/rurkowe.
        • memphis90 Re: Trafił mi się...szatan 27.08.14, 16:21
          Aha, ja jeszcze każdy muszę po zerwaniu polizać- na bieżąco odsiewam "szatany". Poza tym szatan przebarwia się na różowo, a podgrzybki i inne sitarze- na sino.
      • nickbezznaczenia Re: Trafił mi się...szatan 26.08.14, 21:36
        To nie jest prawda:auren6 napisała: Żadne wartości odżywcze,
        • bei Re: Trafił mi się...szatan 26.08.14, 21:38
          Oj, dzieciom to żadnych grzybów nie podajemy!
          • nickbezznaczenia Re: Trafił mi się...szatan 26.08.14, 21:41
            Bo?

            bei napisała:

            > Oj, dzieciom to żadnych grzybów nie podajemy!

            • raczek47 Re: Trafił mi się...szatan 26.08.14, 21:42
              Ale moje już nie takie małe: 11 i 15,5.
              • nickbezznaczenia Re: Trafił mi się...szatan 26.08.14, 21:45
                A czy ja cię o to pytałam?!
            • aquella Re: Trafił mi się...szatan 26.08.14, 22:04
              bo ich nie trawią, no chyba, że mowa o pieczarkach
              ja kompletnie nie rozumiem po kiego grzyba ludzie dają dzieciom grzyby, mało żarcia jest ?
              • nickbezznaczenia Re: Trafił mi się...szatan 26.08.14, 22:07
                To zależy od przygotowania i dodatków.

                aquella napisała:

                > bo ich nie trawią

                Dorośli też nie do końca trawią.
                A grzyby są smaczne i prawdopodobnie dlatego ludzie je jedzą.
              • memphis90 Re: Trafił mi się...szatan 27.08.14, 16:22
                Tzn. pieczarki trawią, a borowików już nie...?
    • alexa0000 Re: Trafił mi się...szatan 26.08.14, 21:43
      Mnie sie kiedyś trafił sromotniczek (chyba). Rósl sobie borowik, obok niego male, biale jeszcze dzieciaczki, zebrałam je do marynowania. W trakcie czyszczenia odlamał mi sie kawalek kapelusika, a pod kapelusikiem pokazały sie blaszki. Wszystkie trzy maluchy wyglądaly identycznie. Dlatego tez uważam,że jezeli ktoś nie zna sie bardzo dobrze, lepiej zbierać tylko rurkowce i unikac bardzo małych, trudnych do rozpoznania owocników.
      • bei Re: Trafił mi się...szatan 26.08.14, 21:51
        dzieci.pl/kat,1033629,title,Dlaczego-dzieciom-nie-wolno-podawac-grzybow,wid,15970741,wiadomosc.html?smgputicaid=61355d


        A Twoje latorośle już duże smile

        Ja mam schizę, kiedyś siedmiolatek wymiotował mi po pieczarkach- zbieranych na trawniku.
        Myślałam, ze oszaleję ze strachu- nigdy więcej tego strachu!
        • nickbezznaczenia Re: Trafił mi się...szatan 26.08.14, 21:55
          Drzewko!
        • pederastwa Re: Trafił mi się...szatan 26.08.14, 21:55
          Autorka jak napisała ma dzieci powyżej 10 lat, więc artykuł nie na temat.
          A blaszkowych grzybów (pieczarek z trawnika!) w ogóle lepiej nie zbierać.
        • memphis90 Re: Trafił mi się...szatan 27.08.14, 16:26
          Sorry, ale to bzdury. Skoro człowiek podobnoż grzybów nie trawi i drażnią przewód pokarmowy, to niby czemu nie mogą ich jeść osoby akurat z chorobami nerek? I jeszcze ten tekst, że przez grzyby dzieci nie zasną w nocy - matko, kto to wymyśla? Jedyne, co jest prawdą, to fakt, że u dzieci z racji mniejszej masy ciała konsekwencje zatrucia są poważniejsze, ale naprawdę nie dotyczy to pieczarek i boczniaków.
    • mozambique Re: Trafił mi się...szatan 27.08.14, 11:39
      dlatego od wielu lat nie jem grzybów "prosto z lasu"
      ładne to , ladnie pachnie , uwileabim smedzic sie po lesie z koszykiem
      ale do ust nie wezmę chocby zbierala je najblizsza osoba co to swietnie zna sie na grzybach
      fobię mam
    • daga_j Re: Trafił mi się...szatan 27.08.14, 11:46
      Dokładnie to samo przydarzyło się parę dni temu moim teściom - od lat "znawcom" grzybów. Sos został spróbowany tylko na czubku łyżki i okazał się gorzki, wyrzucili i nikomu nic się nie stało. Ale to doprawdy podstępne bestie te grzyby, wytrawni zbieracze mogą się nawet naciąć - uważajcie! Dlatego ja nie zbieram grzybów i co roku przeżywam mały stres gdy na Wigilię zajadamy się zupą grzybową teściowej, bardzo pyszna i moja córka od ukończenia 4 lat ją polubiła. Ale w ostatnich latach prosiłam bodajże aby pojedli trochę tej zupy jeśli ją gotują dzień wcześniej, więc raczej już w dniu wigilii potrawa jest sprawdzona.
      • madzioreck Re: Trafił mi się...szatan 27.08.14, 11:55
        Ale to doprawdy podstępne bestie te grzyby, w
        > ytrawni zbieracze mogą się nawet naciąć

        Wytrawny zbieracz zagląda pod kapelusz i widzi charakterystyczny odcień "gąbki", ew. czubkiem paznokcia kawalątek odłamuje i widać, co to jest. A może to ja się nauczyłam rozpoznawać, bo w lasach, w których spędzałam jako dzieciak całe wakacje, było tego od czorta...
        • nickbezznaczenia Re: Trafił mi się...szatan 27.08.14, 12:21
          I ewentualnie może spróbować, bo od razu tę gorycz się czuje.

          madzioreck napisała: Wytrawny zbieracz zagląda pod kapelusz i widzi charakterystyczny odcień "gąbki"
          > , ew. czubkiem paznokcia kawalątek odłamuje i widać, co to jest.
          • eo_n Re: Trafił mi się...szatan 31.08.14, 14:51
            nickbezznaczenia napisał(a):

            > I ewentualnie może spróbować, bo od razu tę gorycz się czuje.
            O, tak mnie dziadek uczył.

            >

            > > , ew. czubkiem paznokcia kawalątek odłamuje i widać, co to jest.
            A co jest?
        • redheadfreaq Re: Trafił mi się...szatan 27.08.14, 12:46
          Trzonek goryczaków też jest charakterystyczny, z żółtą siateczką (prawdziwki mają białą). Poza tym zawsze są "podejrzanie" dorodne. No i wystarczy musnąć końcem języka rurki (śnieżnobiałe lub bladoróżowe) - i wtedy wszystko staje się jasne.

          Goryczaki nie są trujące, a nawet jeśli, to lekko, zaś ich smak skutecznie uniemożliwia spożycie dostatecznej ilości, by sobie zaszkodzić.
          • paszczakowna1 Re: Trafił mi się...szatan 28.08.14, 17:34
            >No i wystarczy musnąć końc
            > em języka rurki (śnieżnobiałe lub bladoróżowe) - i wtedy wszystko staje się jas
            > ne.

            Niekoniecznie. Ostatnio znaleźliśmy z mężem jakieś dziwnie mało gorzkie goryczaki, prawie pół kapelusza jednego zjedliśmy na spółkę (no, mały był), zastanawiając się, czy to goryczak, czy jakiś typ podgrzybka. Muskanie końcem języka nic nie dawało.
            • jakw Re: Trafił mi się...szatan 29.08.14, 15:53
              paszczakowna1 napisała:
              > Niekoniecznie. Ostatnio znaleźliśmy z mężem jakieś dziwnie mało gorzkie gorycza
              > ki, prawie pół kapelusza jednego zjedliśmy na spółkę (no, mały był), zastanawia
              > jąc się, czy to goryczak, czy jakiś typ podgrzybka.
              Najwyraźniej jednak nie jest to grzyb trujący. Co najwyżej niejadalny.
    • ruda_owca Re: Trafił mi się...szatan 28.08.14, 10:15
      Bo grzyby stara ludowa metoda probuje sie jeszcze w lesie, tuz po zerwaniu. Wystarczy odgryzc maly kawaleczek i posmakowac, oczywiscie nie polykac i w ten sposob mozna od razu wyczuc gorycz.
      • sueellen Re: Trafił mi się...szatan 30.08.14, 08:50
        > Bo grzyby stara ludowa metoda probuje sie jeszcze w lesie

        Ale nie wszystkie! Szatana tak, ale muchomora sromotnikowego nie wyczujesz.
        • ruda_owca Re: Trafił mi się...szatan 30.08.14, 10:16
          No litosci, jak ktos jest w stanie pomylic prawdziwka z muchomorem sromotnikowym, to powinien sie udac do okulisty, a nie na grzyby do lasu.
    • kryptopiryna Re: Trafił mi się...szatan 28.08.14, 14:13
      Boże jacy ci rodzice durni są, piszę to dziś drugi raz.
      Czy szanowna kobito nie wiesz, że dzieciom nie daje się grzybow?
      Zawsze pierwsza probujesz...dobre sobie, a co byłoby gdyby trujący grzyb nie miał smaku.
      • raczek47 Re: Trafił mi się...szatan 28.08.14, 17:15
        Serio? Durna jestem bo 15-latkowi ie pozwalam jeść grzyby?
        Poza tym goryczak nie jest trujący,pisałam,że to wątek z przymrużeniem oka.
        Może wyluzuj trochę...albo zjedz grzybka...rozweselającego.
        • kryptopiryna Re: Trafił mi się...szatan 30.08.14, 08:17
          Dokladnie tak, durna jesteś, bo dajesz dziecku grzyby, chociaż sama przyznałaś, że zdarzyło ci się zebrać niejadalnego. Zdarzyło się raz, może zdarzyć się i drugi, tym razem trującego bez smaku. Ryzykujesz życie dziecka dla durnych grzybkow. Co roku głośno jest o dzieciach, ktore może uratować tylko przeszczep wątroby, bo durnym rodzicom zdarzyło się zebrać jednego malutkiego muchomorka. Nie ma znaczenia, czy dziecko ma 15 lat, czy 10.
          • yenna_m Re: Trafił mi się...szatan 30.08.14, 08:25
            Sromotnik objawy zatrucia daje wtedy, gdy już w zasadzie za późno. I podobno b. smaczny jest.
    • guderianka Re: Trafił mi się...szatan 30.08.14, 08:35
      Raz zatrułam się grzybami
      Byliśmy na biwaku, robiliśmy 'kociołek' na ognisku. Mama nazbierała grzyby- a grzybiara z niej wytrawna. Wszyscy jedli -kilkanaście osób. Zaczął boleć mnie brzuch, miałam mdłości i bardzo osłabiające wymioty, ( 15l) poza mną wymiotował trochę jeszcze jednen dzieciak (9l). Tata zawiózł nas do szpitala-tam badania i kroplówka. Rano wynik , że znaleziono strzępki grzybni. Grzyby nie były trujące ani niejadalne, albo zjadłam za dużo albo z jakichś powodów ich nie przetrawiłam. Na samo wspomnienie robi mi się mdło. Ale grzyby lubię i jadam-w ograniczonym zakresie. Zbieramy tylko rurkowe, tylko pewne, niepewne albo wyrzucamy albo liżemy na miejscu i sprawdzamy potem w necie w atlasie, dobrze obgotowuję. Dzieciaki jedzą w sumie tylko marynowane -nigdy więcej niż kilka szt.-dla smaku.
    • sueellen Re: Trafił mi się...szatan 30.08.14, 08:47
      spokojnie, po szatanie nic nie będzie. Nie zatrujesz się bo nie da się go jeść tongue_out
      • kryptopiryna Re: Trafił mi się...szatan 31.08.14, 09:19
        Od kiedy urodziłam dziecko nie jadam grzybow, ani ja, ani dziecko oczywiście.
        Co roku jakieś dziecko ląduje w szpitalu zatrute grzybkiem, a rodzicie twierdzą, że zbierają grzyby od lat i nigdy nic się nie stało.
        • raczek47 Re: Trafił mi się...szatan 31.08.14, 13:34
          Przerażę cię jeszcze bardziej-wczoraj znów byłam na grzybach, sosik był na kolację (żyjemy)
          i zaraz będzie jeszcze do obiadu, mniam.
          • klubgogo Re: Trafił mi się...szatan 31.08.14, 15:23
            A jednak żyjesz... szczerze mówiąc, z wierzchu tego dziada można pomylić, ale zaglądając mu pod kapelusz, nie sprawdziłaś chyba dokładnie wink
          • kryptopiryna Re: Trafił mi się...szatan 01.09.14, 07:15
            raczek47 napisała:

            > Przerażę cię jeszcze bardziej-wczoraj znów byłam na grzybach, sosik był na kola
            > cję (żyjemy)
            > i zaraz będzie jeszcze do obiadu, mniam.
            Nie przerażasz mnie. Ubolewam po prostu nad twoją głupotą. Następnym razem możesz nie mieć okazji chwalić się szatanem na forum, bo nie dożyjesz. Twoja sprawa. Tylko po co pisać na forum o szatanie w obiedzie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka