nangaparbat3
26.08.14, 21:29
Kilka dni okropnego stresu, wreszcie wszystko bardzo dobrze się kończy, żeby odetchnac ide do kina, w drodze powrotnej kupuje benzynę, pod domem corka pomaga mi parkować mowiąc, do jakiego momentu mogę się cofnąć, żeby ją uslyszeć otwieram okno.
Zostawiam auto na ulicy na blokowisku z jedną szybą calkowicie otwartą i kartą do bankomatu na wierzchu.
Rano auto stoi w tym samym miejscu, karta leży tam, gdzie ją zostawiłam.
A Wam zdarzały sie takie sytuacje, kiedy powinno stać sie coś nieprzyjemnego/złego, same się o to prosiłyście - i nie stalo się?