Dodaj do ulubionych

Już mi wszystko jedno

17.09.14, 01:04
Nie przejadam sie. Sniadanie- 2 kromki bialego chleba, maslo, wedlina, pomidor, obiad: kluski z sosem. Zazwyczaj rurki, 4 kostki czekolday albo kakao slodzone- do wyboru.
To wszystko.
Popijam herbata/mlekiem.
I co?
59 kilo, co rok przybywa, 2 kilo, teraz juz nawet w lecie.
Brzuch mam jak w ciązy (158 cm wzrostu), nikt na mnie na ulicy nie patrzy, zorbilam sie niewidzialna...
I wiecie co?
Wisi mi to.
Powiewa.
Leje na to.
A w dupie mam.
Walić to.
Nie beda sie katowac "bieganiem", gimnstyką czy dietką, bo nie zależy mi. Nie warto. Nie bochodzi mnie to.
Przyrasta? I dobrze. Niech ku... przyrata. A spadać!
Kiedys wiotka, zgrabna i rzucajac skie w oczy. Dzis juz przezroczysta. I co?
Bedzie roslo, bedzie mnie wiecej, bo sie odkłada.
Z czego?
Nie wiem.
Samo nabiera.

Ach.. jeszcze jedno brak ruchu, wychodze do kslepu, 3,4 przystanki przechodze pieszo.
I co? Rosnie.
Obserwuj wątek
    • burina Re: Już mi wszystko jedno 17.09.14, 02:00
      I to drogie dzieci jest książkowy przykład na omawiane przez ostatni semestr zagadnienia:

      - budowanie tożsamości na odbieraniu sygnałów zainteresowania seksualnego otoczenia (specyficzna ontologia 'jestem obiektem atrakcyjnym seksualnym, istnieję')
      - powiązanie poczucia atrakcyjności tylko i wyłącznie z wagą
      - dychotomia ciało kobiety a ciało matki
      - wiara w przybywające z niczego kilogramy przy jednoczesnym analfabetyzmie dietetycznym
      - efekt skolaryzacji w kierunku 'ćwicz aby schudnąć' zamiast optymalnego 'w zdrowym ciele, zdrowy duch'
      - autogaresja
      - agresja wobec otoczenia wynikająca z ubzdurzenia sobie, że ulicę obchodzi ile bierzmowana tyje na rok i z jakich powodów, bo przecież ulica domaga się niegdysiejszej wiotkiej atrakcji wizualnej.


      Troll, który w jednym poście i to w dodatku atrakcyjnym graficznie, bez wchodzenia w wątki poboczne umiał to tak ładnie podsumować a jednocześnie powstrzymać się od słowa 'tarczyca', co wskazałoby na trolling zasługuje na zaliczenie z oceną celującą.

      • default Re: Już mi wszystko jedno 17.09.14, 08:19
        burina napisała:

        > I to drogie dzieci jest książkowy przykład na omawiane przez ostatni semestr za
        > gadnienia:


        smile Dobre, bardzo mi się podoba.
      • nini6 Re: Już mi wszystko jedno 17.09.14, 09:25
        12/10
        Punktacja podwyższona ze względu na absurdalnie późną porę (czynnik utrudniający), popełnienia tego genialnego podsumowania.
        Tak, wiem, ze możesz pisac z miejsca, gdzie naonczas było przedpołudnie.
      • esi1 Re: Już mi wszystko jedno 17.09.14, 10:23
        smile
        Świetne
    • paliwodaj Re: Już mi wszystko jedno 17.09.14, 02:04
      Twoja wola...nikt ci nie kaze cwiczyc, dbac o wyglad, Mozesz sobie wygladac jak chcesz, skad to poczucie ze musisz.
      Osobiscie cwicze i robie to bo nienawidze byc zapuszczona, tlusta, oblesna, miekka. Nie moge nic kupic do urbania co wygladaloby w miare dobrze. Cwicze bo lepiej sie czuje, jestem sprawna fizycznie, zgrabniej sie poruszam.
      Dbam o figure bo osobom zadnanym latwiej na rynku pracy I ta latwosc jest odczuwalna dla mnie.
      Te kilka godzin ruchu a ilosc benefitow nieskonczona
    • mid.week Re: Już mi wszystko jedno 17.09.14, 06:31
      www.facebook.com/video.php?v=701412113261812&set=vb.100001790894218&type=2&theater
      • naturella Re: Już mi wszystko jedno 17.09.14, 07:29
        Ja ważę dużo więcej niz autorka, wzrost podobny - ale na mnie patrzą. Nie mam kompleksów, moje samopoczucie nie zależy od otoczenia, wisi mi, co kto sobie myśli - ale czuje sie atrakcyjna, szczególnie dzisiaj. Mimo, ze mogłabym byc szczuplejsza wink
    • majarzeszow Re: Już mi wszystko jedno 17.09.14, 07:34
      Brzuch jak w ciąży ? To tzw. pszeniczny brzuch. Jesz biale pieczywo i kluchy.
    • priszczilla Re: Już mi wszystko jedno 17.09.14, 07:45
      Z braku ruchu to imho ludziom wali na dekiel. Tyjesz od tej diety, bo przez brak mięśni i ruchu mało spalasz. Nie musiałabyś wcale się katować ćwiczeniami, żeby zupełnie odmienić swoją sylwetkę. Wystarczyłoby 2-3 razy w tygodniu po godzinie. Co istotne poprawiłoby ci się znacznie także samopoczucie.
    • zielonakrufka88 Re: Już mi wszystko jedno 17.09.14, 08:07
      To ja ci powiem z czego nabiera: białe pieczywo, czekoladka, kluski, kakao. Nie ważne ze mało tego jesz, dopóki to jesz to nabierać będzie. A co z tym zrobisz - twoja sprawa
    • feel_good_inc To kolejny klon tej od klusek i pierogów? n/t 17.09.14, 08:17

    • klubgogo Re: Już mi wszystko jedno 17.09.14, 10:35
      Chyba jednak nie jest ci wszystko jedno, bo z Twojego postu jakiś żal wielki płynie, że ciągle się odkłada. Nie widzę, żeby było Ci wszystko jedno.
      A jak ma się nie odkładać sos i mąka? A gdzie tu warzywa i owoce?
      Zamiast czekoladki (tłuszcz kakaowy i palmowy!!! 4 kostki to moja dawka miesięczna) - nektaryna, winogrono, zamiast sosu - cukinia podsmażona na oliwie, makaron bezjajeczny z semoliny, koniecznie al dente, o pieczywie białym zapomnij, albo w ogóle o pieczywie - 2 plasterki wędliny więcej i 2 pomidory w całości. Nie musisz katować się gimnastyką, ale popatrz co jesz, nie ile jesz.
      • kashmir.valley Re: Już mi wszystko jedno 17.09.14, 11:32
        Oj już nie zapędzajmy się. Ani sos do makaronu, ani kluski z jajkami nie są złe same w sobie. I naprawdę można zjeść więcej niż cztery kawałki czekolady na miesiąc...

        Problem polega na tym, że autorka jest TYLKO białe pieczywo i kakao. Ale pójście w stronę drugiego ekstremum naprawdę nie jest rozwiązaniem.
        • bei Re: Już mi wszystko jedno 17.09.14, 11:38
          Jesz trzy posilki?
          Dołóż dwa- gdzie posilkiem moze byc jablko, albo kilka surowych marchewek, albo dwie garsci kiszonej kapusty , kilka śliwek suszonych zamiast porcji słodyczy itd.
          Wprowadź trochę szczotek do układu pokarmowego- BLONNIK

          Nie musisz katować się, nie musisz biegać, ale wybierz sie trzy razy w tygodniu na godzinny spacer, wystarczy, że żwawym krokiem pomaszerujesz przed siebie smile

          I uśmiechnij się, bo zdenerwowana pisałaśsmile
      • edelstein Re: Już mi wszystko jedno 17.09.14, 11:46
        Jemand pieczywo,makarony,kluski,Sosy i chudne.7kg przez dwa miesiace.
    • gaskama Prowokacja? Żart? O co chodzi? 17.09.14, 11:51
      Wyliczasz jednym tchem biały chleb, kluski z sosem, czekoladę, słodzone kakao .... i dziwisz się, że tyjesz??????????????????? No sorry, chyba aż takim analfabetą dietetycznym dziś nikt nie jest.
    • run_away83 Re: Już mi wszystko jedno 17.09.14, 11:52
      Twój post świadczy, że chyba jednak nie jest ci wszystko jedno. Masz do wyboru dwie opcje - dalej udawać sama przed sobą, że ci nie zależy i marudzić na niesprawiedliwy los; albo coś z tym zrobić - jeść sensowniej (białe pieczywo zastąpić ciemnym, zwykły makaron - pełnoziarnistym, z każdego posiłku ująć weglowodanów na rzecz warzyw i białka, dorzucić jeszcze ze 2-3 posiłki dziennie (jabłko/owsianka/jogurt z garscią otrębów/kremowa zupa/sałatka ze świeżych warzyw) i znaleźć jakąs formę ruchu, która sprawi ci frajdę (ja też nie znoszę fitnessu i siłowni, ale uwielbiam wielokilometrowe spacery, jazdę na rowerze i na rolkach, basen oraz yogę). Powodzenia smile
    • antychreza Re: Już mi wszystko jedno 17.09.14, 11:56
      Nie ma czegoś takiego, że samo się nabiera. Za to jest dietetyczny błąd na błędzie. Biały chleb z masłem dzień w dzień to może jeść nastolatek jak rośnie. Jaka wędlina? Prawdziwa, czy supermarketowa różowiutka "soczysta" szyneczka? Jaki makaron, jak gotowany? Po polsku, czy normalnie? Jaki sos, na śmietanie czy warzywny? 2 posiłki w ciągu dnia? Jaki odstęp czasowy? Wygląda na to, że jesz za mało i słabej jakości, więc organizm się przyzwyczaił i magazynuje co może. I jeszcze ta monotonia posiłków. Też bym po czymś takim pisała smętne posty na forum.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka