Jak poznałyście swoich obecnych mężczyzn (mężów czy niemężów)i jak szybko
stwierdziłyście,że to ten? Czy to był grom z jasnego nieba czy dojrzewałyście
do tej myśli? Ja lubię powspominać moment,od którego to się wszystko
zaczęło...Poznałam swojego męża na ostatkch,pod koniec imprezy studenckiej,
kiedy (z powodu ogromnego tłoku i ogólnego ścisku) miałam już
wychodzić.Ludzie, z wszystkich stron napierali,nie można się było
ruszyć,gdzieś w tłoku zginęły mi koleżanki,z którymi przyszłam.Byłam krótko
mówiąc wściekła.Zamknęłam oczy,a gdy je po chwili otworzyłam okazało się,że
stoi przede mna mój przystojniak...Eh...Zauroczył mnie ogromnie, ale do
miłości przyszło mi jeszcze dojrzewać.Ale się rozmarzyłam i jak tylko wróci z
pracy to....ale nie ma jeszce 22, zatem niedokończę

.
A jak to było u was e-babeczki?