02.10.14, 12:20
Dla jednych propozycja podpisania intercyzy przed ślubem to oznaka, że: ktoś chce się zabezpieczyć, coś knuje, nie do końca ufa, coś ukrywa, ma długi, ogólnie zły człowiek itd.
Dla mnie intercyza przed ślubem to dowód na to, że się jest rozsądnym człowiekiem.
A dla Was? wink
Obserwuj wątek
    • clio_1 Re: Intercyza 02.10.14, 12:22
      Opcja nr 2, ale ja patrzę z zawodowego punktu widzenia i wiem że jest to rozsądne.
    • triss_merigold6 Re: Intercyza 02.10.14, 12:23
      Zależy jaką ktoś ma sytuację i jakie zasoby. Majątek przedślubny nie wchodzi do wspólnoty małżeńskiej więc IMO jedynym uzasadnieniem dla intercyzy jest prowadzenie firm narażonych na zadłużenie.
    • joaaa83 Re: Intercyza 02.10.14, 12:34
      Znam kilka osób, które mają rozdzielność majątkową, niekoniecznie podpisaną przed ślubem. Wszystkie te małżeństwa łączy prowadzenie działalności gospodarczej przez przynajmniej jednego z małżonków.
      • sonniva Re: Intercyza 02.10.14, 12:46
        O właśnie o to mi chodzi, porzućmy działalność gospodarczą.
        Intercyza w normalnym - nie prowadzącym działalności gospodarczej - związku. Objaw pazerności(ewentualnie czegoś innego) czy miłości? Hmmm?
        • triss_merigold6 Re: Intercyza 02.10.14, 12:49
          Objaw tego, że chyba kogoś poj...ło. No chyba, że ten od intercyzy to Abramowski albo królowa angielska.
        • shell.erka Re: Intercyza 14.10.16, 10:55
          I z czego ten majątek ma pochodzić, nabywany w czasie trwania wspólnoty małżeńskiej? Z pracy na etacie w budzetowce?
          Przecież majątek każdego z małżonków, który powstał przed zawarciem związku małżeńskiego jest majątkiem odrębnym i nie trzeba żadnej intercyzy, żeby się zabezpieczyć przed tym że żona zabierze mezusiowi mieszkanie od mamusi.
          • lena.113 Re: Intercyza 16.10.16, 17:23
            No tak ale już pieniądze np z wynajmu willi od mamusi i mieszkania po dziadka wchodzą do majątku wspólnego małżonków ,a to nieraz kwota znaczna czy inne dochody z majątku odrębnego. ..
            w większości znanych mi przypadków umów małżeńskich chodziło o te dochody z majątku odrębnego i tego ,który niewątpliwie odziedziczył się w trakcie trwania małżeństwa
            • zla.m Re: Intercyza 16.10.16, 18:27
              Akurat dziedziczenie nie wchodzi do majątku wspólnego małżonków, także bez intercyzy.
    • ashraf Re: Intercyza 02.10.14, 12:41
      Wg mnie ma sens, kiedy jedno/oboje prowadzi wlasna dzialalnosc. Poza takimi sytuacjami kloci sie troche z idea malzenstwa jako wspolnoty, ale jak kto woli.
    • arwena_11 Re: Intercyza 02.10.14, 12:44
      Ja nie miałam intercyzy, bo miałam majątek przed ślubny, który i tak nie wchodził do wspólnoty.
      Przypuszczam, że będziemy nalegali w przyszłości na intercyzy u dzieci, jeżeli wybranek/wybranka będą z rodziny drastycznie odbiegającej stanem posiadania od naszego. Po prostu żeby wykluczyć związki dla kasy.
      W takiej intercyzie spokojnie można zawrzeć sprawy na przyszłość np.jakie alimenty w razie rozwodu co z dziećmi itd
      • sonniva Re: Intercyza 02.10.14, 12:48
        Ja mam intercyzę, oboje z mężem byliśmy tu zgodni, a powód był jeden: gdyby co, żeby nie było problemów w tej kwestii.
        • araceli Re: Intercyza 02.10.14, 12:55
          sonniva napisała:
          > Ja mam intercyzę, oboje z mężem byliśmy tu zgodni, a powód był jeden: gdyby
          > co, żeby nie było problemów w tej kwestii.

          Problemu nie będzie dla osoby silniejszej ekonomicznie w tej relacji.
      • martishia7 Re: Intercyza 02.10.14, 13:43
        > W takiej intercyzie spokojnie można zawrzeć sprawy na przyszłość np.jakie alime
        > nty w razie rozwodu co z dziećmi itd

        Można, nikt nie zabroni, ale w Polsce to bez znaczenia prawnego.
      • priszczilla Re: Intercyza 03.10.14, 14:29
        >>>Przypuszczam, że będziemy nalegali w przyszłości na intercyzy u dzieci,

        Serio? Byłabym mocno niezadowolona, gdyby rodzice chcieli mi tak ingerować w życie.

        A gdyby potencjalnym teściom udało się do tego nakłonić mojego narzeczonego to nie wiem czy w ogóle bym się nie rozmyśliła, co do ślubu.
      • ira_07 Re: Intercyza 04.10.14, 19:13
        > Przypuszczam, że będziemy nalegali w przyszłości na intercyzy u dzieci, jeżeli wybranek/wybranka będą z rodziny drastycznie odbiegającej stanem posiadania od naszego.

        W górę czy w dół big_grin big_grin big_grin ?

        > Po prostu żeby wykluczyć związki dla kasy.

        A jak się poczujesz jak Twój syn pokocha bogatą pannę i jej rodzice potraktują go jako potencjalnego naciągacza i złodzieja? Zresztą macie zamiar te dzieci utrzymywać czy co? Bo Wasza kasa ma się nijak to majątków małżeńskich dzieci.

        >W takiej intercyzie spokojnie można zawrzeć sprawy na przyszłość np.jakie alimenty w razie rozwodu co z dziećmi itd

        Można, tylko po co?
      • konsta-is-me Re: Intercyza 14.10.16, 02:29
        Rozumiem, ze bierzesz pod uwage rowniez, ze twoje dzieci zawra zwiazek dla kasy?
      • meganiedzwiadkowa Re: Intercyza 14.10.16, 12:47
        A gdyby tak się złożyło, że to wybranek/wybranka waszego dziecka pochodzi z rodziny o wiele bogatszej? Będziecie nalegali na intercyzę?
    • fomica Re: Intercyza 02.10.14, 12:47
      Braku zaufania, braku szacunku i lekkiego podejścia do związku. Zwłaszcza jesli na tę intercyze nalegają "troskliwi" rodzice (żenada).
      • arwena_11 Re: Intercyza 02.10.14, 13:08
        jeżeli dziecko posiada majątek że tak powiem "rodowy" czyli samo go nie wypracowało i czerpie z niego korzyści, a przypominam, że korzyści z majątku odrębnego ( np z wynajmu ) wchodzą w skład wspólnoty małżeńskiej, to dlaczego uważasz że rodzice nie powinni zadbać o to?
        U nas by od podpisania intercyzy zależało, czy na dziecko przepiszemy mieszkanie, czy będzie nasze, a jemu tylko wynajmiemy lub damy kasę z wynajmu, jak będziemy chcieli. To ma być zabezpieczenie dla naszego dziecka a nie obcej osoby.
        • priszczilla Re: Intercyza 03.10.14, 14:37
          Cudownie będzie mieć ciebie za teściową. Ciekawe czy ktokolwiek się zdecyduje wink
          • sanciasancia Re: Intercyza 03.10.14, 16:37
            > Cudownie będzie mieć ciebie za teściową. Ciekawe czy ktokolwiek się zdecyduje ;
            > )
            Ale przecież o to jej chodzi. Stąd te wszystkie opowieści o finansowym kiju i marchewce.
            Nikt przy zdrowych zmysłach nie zdecyduje się na wejście do takiej rodziny, a nawet jeżeli to, żeby szybko z niej małżonka wyjąć i od świekrów/teściów się odciąć.
          • arwena_11 Re: Intercyza 03.10.14, 16:45
            wiecie co zazwyczaj przeciwko intercyzie są ci co nic nie mają i liczą na to, że się załapią na pracę innych.
            Nie ma problemów gdy oboje młodzi nic nie mają, lub oboje mają porównywalnie
            • priszczilla Re: Intercyza 03.10.14, 17:01
              W moim wypadku się twoja teoria nie sprawdza. Poza tym nie mówimy tu o majątku odrębnym, który pozostaje odrębny przecież nawet po ślubie, a o separacji dochodów uzyskiwanych w trakcie małżeństwa. Nie bardzo sobie wyobrażam wspólnotę, która w sprawach majątkowych traktuje się nawzajem jak obcych ludzi.

              Może raczej za intercyzą są ci, którzy mają duże wątpliwości co do tego czy w ogóle wytrzymają w małżeństwie, tudzież, że ktoś wytrzyma z nimi?
              • arwena_11 Re: Intercyza 03.10.14, 17:28
                wiesz nie chodzi o zarobki, tylko o te dochody, które są czerpane z odrębnego majątku.

                Ostatnio u znajomych moich rodziców była taka sytuacja:
                Chłopak miał dwa mieszkania - jedno kupił przed ślubem, drugie odziedziczył po babci. Ożenił się i w jednym zamieszkali drugie wynajęli. I wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że żona połowę swojej pensji oddawała swoim rodzicom ( a ci utrzymywali synka, którego żadna praca się nie trzymała ), bo pensja męża + kasa z wynajmu+pół jej pensji starcza im na wszystko.
                Facet się wkurzył i stwierdził, że w takim razie on mieszkanie wynajmie po kosztach koledze.
                Ale była afera, bo okazało się że już nie będzie kasy dla rodziców panny.

                Dlatego uważam, że te pieniądze nie powinny byc we wspólnocie majątkowej. Można je dołożyć, ale nie ma obowiązku.
                Marta
                Mama Daniela ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
                DZIECI ROCZNIK 2000
                • 3-mamuska Re: Intercyza 03.10.14, 20:31
                  Czyli dasz cos dzieciom dorosłym, i bedziesz chciała miec bad tył kontrole?
                  Do końca zycia bedziesz mowic synkowi na co moze a ba co nue wydać pienuadze np. Z wynajmu mieszkania?

                  A jesli nie wezmą ślubu i panna bedzie czerpać korzyści przez x lat.
                  To co wtedy zrobisz? Zabierzesz synowi majątek?
              • volta2 Re: Intercyza 05.10.14, 01:41
                czyli lepiej dać koledze niż teściom? finansowo wychodzi na to samo, a teściowie i tak mogą wnieść o alimenty od córki.

                no bez sensu, chyba że chodziło o wywołanie efetku a nie rzeczywiste działanie, bo rzeczywiste działanie nie przynosi tu pożytku.
                i nie rozpisujmy się jak to kolega odpłaca w natrzue pomocą czy czymś innym...
                • wioskowy_glupek Re: Intercyza 05.10.14, 11:26
                  Nie mogą bo ona nie ma obowiązku utrzymywać brata a o to się sprawa rozbija
            • shell.erka Re: Intercyza 14.10.16, 11:10
              Nie zgodzę się. Mój mąż był golodupcem, jak go poznałam. Teściowa kieeeedys kobieta sukcesu, wtedy już niestety bez kasy, bez przyszłości, za to z wspomnieniami swojej wielkości.
              To mój ojciec kupował nam zmywarkę, pralkę, kuchenkę, lodówkę, pomagał finansowo jak mógł i opiekował się naszym dzieckiem.

              Nigdy niczego nie wspomniał.
              Za to teściowa potrafiła mi powiedzieć w tak wstrętny i pogardliwy sposób, że nie umiem tego zapomnieć: widzę, że xxx niczego tobie nie żałuje...
              Dając mi do zrozumienia, że to on na mnie zarabia - był to moment, że nasze zarobki były praktycznie równe, a ja wszystko ładowałam w urządzanie mieszkanie, które on kupił na siebie na kredyt (przed ślubem).

              Po dwóch latach podpisaliśmy rozdzielnosc - po ślubie - która ogólnie mnie totalnie udupia z punktu widzenia kogoś z zewnątrz.

              Ale dziś podpisalabym znowu. Lubię pieniądze, ale totalnie się nimi nie przejmuje. Zawsze sobie poradzę, choć wierzę, że mój mąż dbać będzie o nas zawsze.
              I tyle.
            • 1papryczka.chili Re: Intercyza 14.10.16, 14:46
              dla Ciebie synowa lub zięć to obcy człowiek? Jesli tak to przepisz mieszkanie na dziecko zanim podejmie decyzję o ślubie. Swoją drogą dla mnie niezrozumiałe podejście. Mój syn też dostanie mieszkanie, które już na niego czeka i w stosownym czasie dostanie również inne nieruchomości, ale w życiu by mi nie przyszło do głowy, żeby oczekiwać podpisywania intercyzy przez syna i przyszłą synową. I nie ma znaczenia dla mnie jaki majątek ona będzie posiadać.
            • zla.m Re: Intercyza 16.10.16, 18:37
              Wg mnie intercyza, gdy nie ma DG, tylko są dochody z majątku odrębnego czy zwykłej pracy, to komunikat: "jak będziesz mieć kłopoty finansowe, to na mnie nie licz". Dla mnie, kobiety (która zarabia i która wychodząc za mąż zarabiała więcej od męża) to tym groźniejsze, że to kobieta może zostać zredukowana, bo śmiała zajść w ciążę, albo musieć rzucić pracę ze względu na stan swój albo dziecka. I zostaje wtedy na łasce osoby, która z góry założyła, że kasą się nie dzieli. Zwiałabym. Inna sprawa, gdy ma się za co żyć, dzieci nie planuje i jeszcze na dodatek wychodzi za Kulczyka, czy Staraka. Wtedy bym pewnie sama na intercyzę nalegała, żeby miał pewność, że nie jestem z nim dla kasy. Ale w przypadku normalnych ludzi o zbliżonych dochodach i nie mających DG - no way.
        • jamesonwhiskey Re: Intercyza 03.10.14, 16:31
          mieszkanie ?
          i dla smiesznego mieszkania jakies gadki o roznicy materialnej i slubie dla kozysci materialnych
          i wpieprzaniu sie w zycie dzieicorow
          wez kobieto zimny prysznic
          • kasiasolska Re: Intercyza 14.10.16, 16:23
            Może to dwupoziomowe 300m2 z widokiem na Central Park? big_grin
            • fragile_f Re: Intercyza 14.10.16, 16:26
              Zazwyczaj "majątek zbierany przez 2-3 pokolenia" zaczyna się od co najmniej kamienicy w centrum dużego miasta i jakiejs posiadłości, a nie od 2 pokoi z kuchnią wink
        • marianna72 Re: Intercyza 03.10.14, 18:10
          gdyby rodzice mi sie wtrynili w zycie z dobrymi radami ( a jestem jedynaczka i tez sporo juz odziedziczylam po zmarlej ciotce, siostrze mamy) to bym ochlodzila stosunki.
          Nie wyobrazam sobie dawac tez tego typu rad synom , mam juz jednego starszego( 21 lat) i w duzo blahszych sprawach (kiedy zbytnio ingeruje ) potrafi dac mi do zrozumienia ,ze jest dorosly i hm moje rady sa nie na miejscu co dopiero gdybym probowala ingerowac w tak powazny zwiazek jak malzenstwo, zwiazek DWOJGA ludzi
        • shell.erka Re: Intercyza 14.10.16, 10:58
          Wystarczy rozdzielnosc majątkowa.
        • lellapolella Re: Intercyza 14.10.16, 11:13
          Matka lub ojciec twoich wnuków będzie obcą osobą? Co na to twoje dzieci, o ile mają coś do powiedzenia?
        • lot.ti Re: Intercyza 14.10.16, 15:23
          jeżeli dziecko posiada majątek że tak powiem "rodowy" czyli samo go nie wypracowało i czerpie z niego korzyści, a przypominam, że korzyści z majątku odrębnego ( np z wynajmu ) wchodzą w skład wspólnoty małżeńskiej, to dlaczego uważasz że rodzice nie powinni zadbać o to?
          U nas by od podpisania intercyzy zależało, czy na dziecko przepiszemy mieszkanie, czy będzie nasze, a jemu tylko wynajmiemy lub damy kasę z wynajmu, jak będziemy chcieli. To ma być zabezpieczenie dla naszego dziecka a nie obcej osoby.

          gdzie tu sens, gdzie logika...
          jak przepiszesz nieruchomość na potomka to będzie to jego majątek odrębny, zgaduję że chodzi o dom lub mieszkanie służące celom mieszkaniowym
          jeśli chcesz przepisywać na potomka kolejną nieruchomość po to tylko by ten czerpał zysk z najmu zamiast wziąć się do roboty to
          a) chyba cię poje*ało
          b) twoje dzieciary muszą być totalnymi nieudacznikami aby mając mieszkanie na starcie nie być w stanie na siebie zarobić. pogratulować sukcesów wychowawczych.

          nie żebym byla przeciwna intercyzie, wręcz przeciwnie. jednak decyzja o rozdzielności majątkowej należy tylko i wyłącznie do danej pary, a nie jakieś pieprzniętej niewyżytej macierzyńsko sfrustrowanej starej prukwy. wierzaj mi, że faceta z takim czymś na karku jako mamuśką kopnełęłąbym w doopę tak że by poleciał na księżyc po pierwszym z tobą kontakcie. a z biednego domu nie jestem, ani też miłych teściów nie mam, choć przy tobie to są Anioły.

          no i właśnie co zrobisz, jak twoje pisklę przygrucha sobie partnera z pokaźnym posagiem, hę? też będziesz sie wp*dalać celem zniszczenia mu życia. zastanów się nad sobą, może jakiś psycholog by cię jeszcze choć trochę podratował.
    • lusitania2 Re: Intercyza 02.10.14, 13:02
      my mamy rozdzielność majątkową, bo ustrój małżeńskiej wspólności majątkowej kompletnie mi nie odpowiada.
      • sonniva Lusitania! 02.10.14, 13:03
        Przywracasz mi wiarę w ludzi smile
        • laquinta Re: Lusitania! 03.10.14, 15:30
          Mnie wrecz przeciwnie, odbiera.
    • neffi79 Re: Intercyza 02.10.14, 13:04
      nie mielismy i nie mamy
      • bergamotka77 Re: Intercyza 02.10.14, 13:40
        zgadzam sie z triss - kogos tu po...lo wink
        • mx3_sp alimenciarze 02.10.14, 13:46
          i mający dzieci z poprzednich związków , poza własną działalnością to najczęściej beneficjenci intercyzy.
          • priszczilla Re: alimenciarze 03.10.14, 14:40
            Dokładnie. Rozważałabym intercyzę tylko w przypadku posiadania dzieci z poprzednich związków i jakiejś ryzykownej działalności biznesowej.

            Poza tym nie widzę sensu, a wręcz zaprzeczałoby to dla mnie idei małżeństwa, rodziny.
            • lot.ti Re: alimenciarze 14.10.16, 15:26
              obowiązek alimentacyjny jest również wobec rodziców i rodzeństwa
    • lafiorka2 Re: Intercyza 02.10.14, 13:45
      Dla mnie intercyza przed ślubem to dowód na to, że się jest rozsądnym człowiekiem.

      no dla mnie nie bardzo .

      skłaniam się ku opcji nr 1
    • elmberas Re: Intercyza 02.10.14, 14:07
      Nie wyszłabym za mąż bez intercyzy.
      Mam bardzo złe doświadczenia rodzinne z powodu braku tejże (można być najuczciwszym przedsiębiorcą po słońcem, ale jeśli jakaś menda z US postanowi zrobić karierę na czyimś przypadku, to wszelką uczciwość można sobie wsadzić i wtedy płaci za to oboje małżonków, a nie tylko przedsiębiorca).
      Moje bezmężne koleżanki bardzo się dziwiły, jak ja mogę intercyzy chcieć, no jak! Bo to znaczy, że sobie nie ufamy! Dwie z owych koleżanek wyszły za mąż i niedawno po porady do mnie przyleciały - gdzie, co, jak i za ile. Jedna walczy właśnie o intercyzę z datą wsteczną i pluje sobie w brodę, że nie podpisała jej przed ślubem. Drugiej komornik zajął konto, bo mąż okazał się mało rozważny.
      • 1papryczka.chili Re: Intercyza 14.10.16, 14:51
        no i świetnie ale to przyszli małżonkowie powinni podejmować takie decyzje, a nie teściowa. i jak nie to ona nie przepisze mieszkania. No to niech nie przepisuje. nikt jej w końcu nie każe.
    • mynia_pynia Re: Intercyza 02.10.14, 14:25
      Kiedyś myślałam że to nieufność wobec partnera i zwykłe skąpstwo.
      Obecnie uważam że jest to rozsądne rozwiązanie, wśród moich znajomych jest kilka małżeństw z intercyzą ze względu na prowadzone działalności gospodarcze. Mój mąż ma ubezpieczenie z racji wykonywanej działalności. Ja osobiście bym chętnie podpisała.
    • werualta Re: Intercyza 02.10.14, 14:40
      intercyza-tak.
    • malaidka Re: Intercyza 02.10.14, 22:20
      Ja mam podpisaną i nie uważam, żeby było to coś złego. Ufać sobie można, przysięgać miłość, wierność i świata poza sobą nie wiedzieć, ale życie jest życiem.
      Moi rodzice chcieli mi podarować dom, który właśnie budowali. Oczywiście mieszkać mieliśmy razem z mężem, ale nie było mowy o tym, żebym miała się nim z kimkolwiek dzielić, gdyby jednak z jakiegoś powodu nam nie wyszło. Całkiem dobrze się stało, ponieważ rodzina mojego męża oczekiwała, że go dostanieMY, obydwoje. Na szczęście nie mój mąż, ale samo to mnie zraziło. Póki co stanęło na tym, że prawo własności nadal mają moi rodzice, chcą zobaczyć jak potoczy się sytuacja. Zapisano mi to w testamencie u notariusza, żeby nie było żadnych wątpliwości(mam rodzeństwo). Dom jest gotowy do zamieszkania, na dniach będziemy się przeprowadzać.
    • koronka2012 Re: Intercyza 02.10.14, 22:25
      Paradoksalnie intercyza wcale nie likwiduje komplikacji przy rozstaniu, ba - czyni rozliczenia bardziej czasochłonnymi (nakłady z majątku odrębnego na majątek odrębny, kwity i dowody).
      Do tego wymaga skrupulatnego pilnowania własnych interesów przez cały okres małżeństwa.
      • lusitania2 Re: Intercyza 03.10.14, 16:36
        koronka2012 napisała:

        > ba - cz
        > yni rozliczenia bardziej czasochłonnymi (nakłady z majątku odrębnego na majątek
        > odrębny, kwity i dowody).

        tu akurat dokładnie tak samo, jak przy braku rozdzielności, a występującym majątku odrębnym (przedślubnym, ze spadków, darowizn) i nakładach na niego drugiej strony.
        Tyle, że przy istniejącej od początku rozdzielności z wykazaniem tych nakładów zwykle nie ma problemu, bo strony, świadome stanu prawnego tej niby "pracochłonnej" papierologii pilnują, w przeciwieństwie do wielu par bez rozdzielności, które dopiero przy rozstaniu dowiadują się jak mizernie, wobec braku dowodów, w świetle prawa ich roszczenia o zwrot nakładów na majątek partnera się prezentują i ile - z lekkomyślności, bezpowrotnie wtopiły.
    • volta2 Re: Intercyza 02.10.14, 22:27
      ja uważam że rozwiązanie całkiem ok, proponowałam narzeczonemu przed ślubem, ale nie chciał. przyjęłam więc z dobrodziejstwem inwentarza, jego majątek odrębny dalej jest jego, choć jak arwena pisze, jeszcze muszę się z usem naużerać, bo ponoć mam prawa do korzystania z jego majątku odrębnego dopóki małżeństwo trwasmile
    • beverly1985 Re: Intercyza 02.10.14, 22:30
      Majatek odrębny nie wchodzi do wspólnoty małzeńskiej, podobnie jak np. imienne darowizny, wiec nie widzę sensu. Jesli któres z nas prowadziloby DG to podpisalibysmy rodzielność majątkową.
      • arwena_11 Re: Intercyza 02.10.14, 22:49
        ale pożytki z majątku odrębnego już wchodzą do wspólnoty małżeńskiej, a nie każdy chce aby tak było.
        • volta2 Re: Intercyza 02.10.14, 22:56
          a masz jakiś przykład na zobrazowanie tych pożytków, które miałyby pozostawać w obrębie tylko jednej osoby?

          wg mnie się nie da za bardzo, stąd skarbówka każe się opodatkowywać wspólnie, bo chyba? niemożliwe jest ustalenie korzystania tylko przez stronę uposażoną?
          • arwena_11 Re: Intercyza 03.10.14, 07:07
            No nie wiem, np. kasa za wynajem mieszkania odkładana na osobnym koncie na lokatach?
            Kupowanie z tej kasy jakiś rzeczy z fv tylko na siebie ( w razie rozwodu nie wejdą w skład majątku podziałowego ).
            • arwena_11 Re: Intercyza 03.10.14, 07:09
              a oczywiście jeżeli wyłączymy je intercyzą z majątku wspólnego. Jak nie to używa się ich wspólnie i przy rozwodzie trzeba podzielić.
            • volta2 Re: Intercyza 03.10.14, 13:49
              to już chyba za daleko posunięta ingerencja w małżeńskie sprawy finansowe
              jeśli małżonek wpadł na taki pomysł a drugie to zaakceptowało - to ok,
              jeśli to rodzice by nalegali - to już cokolwiek dziwne, to chyba lepiej gdyby w ogóle nie darowali tegoż dziecku w czasie trwania małżeństwa?

              znam kilka osób którym rodzice tak zapobiegliwie nadawali majątków przed ślubem, pozabezpieczali prawnie na wypadek rozwodu - a dziecko po ślubie - i po jakimś czasie, chyba zawsze to było po urodzeniu dziecka/dzieci - rozszerzali prawo wspólnoty

              znam to z relacji tychże rodziców, no, strasznie przeżywali, że to duży błąd, ale nic już nie mogli zrobić.
              • volta2 Re: Intercyza 03.10.14, 13:50
                czyli patrząc z boku - lepiej dziecku w ogóle nie darować, jeśli się samemu chce zarządzać tym majątkiem dalej. inaczej - chyba? rodzi za dużo kwasów i miesza w małżeństwie.
                • arwena_11 Re: Intercyza 03.10.14, 14:26
                  Dlatego my nie damy dzieciom tylko pożyczymy. Nie zamierzam tracić majątku, który wypracowujemy my czy moi rodzice na obce osoby.
                  Zupełnie inaczej jest jak dzieci same coś wypracują, a inaczej jak jest to majątek po rodzicach, dziadkach itd. Ten powinien zostać zawsze w rodzinie. NIgdy nie wiadomo jak ułoży się życie.
                  • priszczilla Re: Intercyza 03.10.14, 14:47
                    Synowa czy zięć to nie są obce osoby. Jeśli chcesz mieć kontakt z wnukami to chyba lepiej będzie porzucić taką terminologię. Obcej osoby bym do swoich dzieci nie dopuszczała dopóki by nie podrosły. Obcym osobom nie składam życzeń na święta itd.

                    >>>NIgdy nie wiadomo jak ułoży się życie.
                    Życie może się ułożyć tak, że jak się zrobisz niedołężna to o szklankę wody będziesz mogła poprosić tylko synową.
                    • arwena_11 Re: Intercyza 03.10.14, 14:59
                      Mam syna i córkę, więc o wnuki się nie martwięsmile. A synowa i zięć to obce osoby, nie związane więzami krwi. Wszystko dobrze jak się dobrze układa. Ale jak jest rozwód to już nie jest fajnie. Dlatego uważam że majątek "rodowy," na który pracuje 2-3 czy więcej pokolenia powinien zostawać przy tym, którego rodzina go wypracowała.
                      • priszczilla Re: Intercyza 03.10.14, 15:04
                        >>>Mam syna i córkę, więc o wnuki się nie martwię.

                        Że niby nie ma możliwości, żeby córka się na ciebie wypięła? LOL

                        >>>majątek "rodowy," na który pracuje 2-3 czy więcej pokolenia powinien zostawać przy tym, którego rodzina go wypracowała.

                        Ale ty nie ograniczasz się wcale do tego, żeby majątek rodowy został przy twoich dzieciach - do tego nie jest potrzebna żadna intercyza, wystarczy, że zrobisz darowiznę do ich majątku odrębnego. I to jestem jeszcze w stanie zrozumieć.
                        Ty chcesz kontrolować na co twoje dzieci będą wydawać pieniądze, które zarobią w trakcie małżeństwa. I sorry, ale to jest już moim zdaniem dosłownie chore. Jeśli ci się uda dzieci do tego zmusić to masz moim zdaniem duże szanse na to, żeby się im za długo dobrze nie układało.
                        • arwena_11 Re: Intercyza 03.10.14, 15:14
                          Nie, na co wydadzą kasę, którą zarobią w trakcie małżeństwa, ale kasę, którą uzyskają dzięki majątkowi odrębnemu ( np kasa z wynajmu mieszkania należącego do dziecka, które dostało od nas czy dziadków ).
                          Dlatego bezpieczniejszą opcją jest nie dawać tylko użyczać. W razie rozwodu nie będzie problemu, przynajmniej na nowy start jakaś kasa będzie.
                          • priszczilla Re: Intercyza 03.10.14, 15:28
                            Faktycznie dla ciebie bezpieczniej będzie nic dzieciom nie dawać. A dla dzieci bezpieczniej będzie nic od ciebie nie brać.
                            • koronka2012 Re: Intercyza 03.10.14, 17:31
                              priszczilla napisała:

                              > Faktycznie dla ciebie bezpieczniej będzie nic dzieciom nie dawać. A dla dzieci
                              > bezpieczniej będzie nic od ciebie nie brać.

                              Przesadzasz. Przykład z życia - rodzice koleżanki darowali dom po dziadkach IM jako małżeństwu, bo córce wydawało się to stosowne wobec współmałżonka.

                              Po paru latach pan związał się z małolatą, ale domu opuścić nie zamierzał, darowizny nieważnić się nie dało. W rezultacie stałych awantur z rodowej siedziby wyprowadziła się ....córka państwa z dziećmi, a pan użytkuje go nadal.

                              Nie dziwię się, że ktoś stara się zabezpieczyć dorosłe dzieci przed nieprzewidywalnymi, acz bardzo bolesnymi skutkami nadmiernego zaufania do partnera.

                            • bywalec.hoteli Re: Intercyza 16.10.16, 14:03
                              Tak najeżdżacie na Arwenę, ale ona przecież chce zabezpieczyć siebie i swoich potomów. Uważam, ze interchza jest korzystniejsza dla tych malzonkow, ktorzy wiecej zarabiaja.
                          • ira_07 Re: Intercyza 04.10.14, 19:25
                            >Nie, na co wydadzą kasę, którą zarobią w trakcie małżeństwa, ale kasę, którą uzyskają dzięki majątkowi odrębnemu ( np kasa z wynajmu mieszkania należącego do dziecka, które dostało od nas czy dziadków ).

                            No ale wyżej piszesz o majątku, który powinien zostać w rodzinie. A takie mieszkanie zostanie w rodzinie, bo będzie majątkiem dziecka.

                            >W razie rozwodu nie będzie problemu, przynajmniej na nowy start jakaś kasa będzie.

                            Jesteś matką nastolatków, a już ich rozwody zakładasz? Fajnie big_grin BTW, jak sobie wyobrażasz swoje rozwiązanie? Jest kasa z wynajmu, która należy tylko do Twojego syna na przykład. Jego żona traci pracę, chwilowo nie zarabia. Syn chce więc jakiś czas przejadać kasę z wynajmu. I co, mamusia kategorycznie zabrania synowi przeznaczenia tych pieniędzy na wspólne życie, bo to tylko jego? Będziesz kontrolować czy syn kasę odkłada na wypadek rozwodu czy może wydaje na wspólne wakacje?
                            • arwena_11 Re: Intercyza 04.10.14, 19:41
                              Dlatego nie przepiszę mieszkania na syna czy córkę. Będzie dużo prościej.
                      • zla.m Re: Intercyza 16.10.16, 18:50
                        arwena_11 napisała:

                        A synowa i zięć to obce osoby
                        > , nie związane więzami krwi. Wszystko dobrze jak się dobrze układa. Ale jak je
                        > st rozwód to już nie jest fajnie. Dlatego uważam że majątek "rodowy," na który
                        > pracuje 2-3 czy więcej pokolenia powinien zostawać przy tym, którego rodzina go
                        > wypracowała.

                        Ale przeprasza cię, a mąż to rodzina? A jak nie, to dlaczego jak on wypracował coś, to ty z tego korzystasz?A dzieci twoich dzieci i tych "obcych osób"? Tak w połowie tylko, zapewne... I jak ten ród twoim zdaniem wygląda do góry? Dziedziczysz tylko po mieczu czy tylko po kądzieli? Bo mam przeczucie graniczące z pewnością, że radośnie zgarniasz z obu stron.
                        • arwena_11 Re: Intercyza 16.10.16, 19:27
                          W mojej rodzinie nie było do tej pory rozwodów. Poza tym, była wojna i komuniści okradli moją rodzinę.
                          Poza tym jeśli chodzi o spadek, to nawet nasz ustawodawca zabezpieczył w ten sposób stronę, która otrzymuje spadek. Nie wchodzi on w skład wspólnoty majątkowej.
                          Chodzi o to, żeby moje dzieci nie zostały na lodzie i nie straciły mieszkania, w razie rozwodu.
                          Kilka takich sytuacji widziałam. Osoba nie mająca nic - w razie rozwodu, wychodziła z małżeństwa z połową majątku drugiej strony. Wystarczyło, że na przelewach, za który kupiono dom, nie było wyraźnie napisane komu się daje. I nie miało dla sądu znaczenia, że rodzice dawali swojemu dziecku a nie obcej osobie. Nie napisali tego, dziecko ma kłopot.
                          Niestety czasy mamy jakie mamy i lepiej byt własnego dziecka zabezpieczyć.
                  • black-cat Re: Intercyza 03.10.14, 15:42
                    Twój mąż rozumiem jest dla Twoich rodziców obcą osobą, Ty dla swoich teściów też. To co zarobisz dzięki majątkowi "rodowemu" odkładasz na swoje konto a każdą kupioną rzecz fakturujesz. Twój mąż również. Poślubieni w kościele (z tego co kojarzę jesteś osobą wierzącą) małżonkowie Twoich dzieci i rodzice Twoich wnuków będą dla Ciebie obcymi osobami. Współczuję.
                    • arwena_11 Re: Intercyza 03.10.14, 15:51
                      Wiesz co nie wiem w sumie kim ja jestem dla teściowej, ale ona dla mnie jest obcą osobą ( widzimy się ok 2 razy w roku ). Moi rodzice bardzo lubią mojego męża, współpracują z nim. Ale nie zmienia to faktu, że to ja jestem ich dzieckiem i mnie zabezpieczają.
                      Ja też mogę bardzo lubić współmałżonków moich dzieci, ale w życiu nigdy nie wiadomo, więc muszę zabezpieczyć swoje dzieci, żeby w razie czego miały jak zaczynać nowe życie.
                      Zresztą jak czytam tutaj, to najbezpieczniej nie dać dzieciom nic. Wtedy nie będzie obrazy o intercyzę, a w przyszłości o podział majątku
                      • priszczilla Re: Intercyza 03.10.14, 16:03
                        >>Ale nie zmienia to faktu, że to ja jestem ich dzieckiem i mnie zabezpieczają.

                        Ile masz lat, że muszą cię zabezpieczać rodzice, zamiast pozwolić ci zabezpieczać samą siebie?

                        Czemu ty z kolei nie chcesz, żeby twoje dzieci same zdecydowały, co ich bardziej zabezpieczy - podzielenie się dochodami z partnerem czy odkładanie ich na oddzielną kupkę do wykorzystania po rozwodzie? Nie ufasz nie tylko "obcym osobom" w postaci zięcia czy synowej, ale też własnym dzieciom.
                        • arwena_11 Re: Intercyza 03.10.14, 16:16
                          Powiedzmy, ze to jest też zabezpieczenie dla mnie. Stać mnie będzie na opiekę, leczenie,rehabilitacje. Nie będę na łasce synowej czy zięcia.

                          Rodzice po prostu zamiast dać mi wszystko co kiedyś odziedziczę, mają to dla siebie. Po prostu, jeżeli daliby mi to teraz a ja bym zmarła, to mój mąż by tym zarządzał i wcale nie jest powiedziane że wszystko trafiłoby do dzieci, zwłaszcza jakby się ożenił drugi raz. A oni wolą liczyć na siebie
                          • priszczilla Re: Intercyza 03.10.14, 16:25
                            To jest zabezpieczenie wyłącznie dla ciebie, więc nie ma co pitolić o zabezpieczaniu dzieci.
                          • jamesonwhiskey Re: Intercyza 03.10.14, 16:37
                            e po prostu zamiast dać mi wszystko co kiedyś odziedziczę, mają to dla siebie. Po prostu, jeżeli daliby mi to teraz a ja bym zmarła, to mój mąż by tym zarządzał i wcale nie jest powiedziane że wszystko trafiłoby do dzieci, zwłasz



                            to juz podjezdza pod lekka psychoze

                          • lot.ti Re: Intercyza 14.10.16, 15:41
                            Rodzice po prostu zamiast dać mi wszystko co kiedyś odziedziczę, mają to dla siebie. Po prostu, jeżeli daliby mi to teraz a ja bym zmarła, to mój mąż by tym zarządzał i wcale nie jest powiedziane że wszystko trafiłoby do dzieci, zwłaszcza jakby się ożenił drugi raz. A oni wolą liczyć na siebie

                            jak wykitujesz to co zostanie będzie podzielone z urzędu między wdowca i sierotki. możesz sporządzić testament na rzecz sierotek i wtedy wdowcowi będzie przysługiwał jedynie zachowek, o który - jeśli ma resztki godności - nie będzie zabiegał.

                            po 2 jest takie coś jak umowa dożywocia.

                            po 3 po wuj rodzice mieliby ci dawać wszystko, co kiedyś odziedziczysz????? hello, oni jeszcze żyją, a ty piszesz jakby mieli wyznaczony termin pochówku na przyszły piątek.
                          • fragile_f Re: Intercyza 14.10.16, 15:49
                            "Po prostu, jeżeli daliby mi to teraz a ja bym zmarła, to mój mąż by tym zarządzał i wcale nie jest powiedziane że wszystko trafiłoby do dzieci, zwłaszcza jakby się ożenił drugi raz."

                            Po co w ogóle jesteście ze sobą, jeśli do tego stopnia nie ufasz własnemu mężowi?

                            Zachowujesz się jak paranoiczna 80cio latka, której wydaje się że każdy czyha na jej "majatek".
                  • 3-mamuska Re: Intercyza 03.10.14, 20:38
                    Dlatego my nie damy dzieciom tylko pożyczymy. Nie zamierzam tracić majątku, który wypracowujemy my czy moi rodzice na obce osoby.
                    Zupełnie inaczej jest jak dzieci same coś wypracują, a inaczej jak jest to majątek po rodzicach, dziadkach itd. Ten powinien zostać zawsze w rodzinie. NIgdy nie wiadomo jak ułoży się

                    Hipokrytka, po swoich rodzicach to majątek masz? I oni ci sie nie wtrącają.
                    A ty juz dzieciom to nic nie dasz
                    • arwena_11 Re: Intercyza 03.10.14, 21:27
                      Mam mieszkanie, które wynajmuję. Kasa z wynajmu idzie na moje osobiste konto na lokaty. Mieszkaliśmy w nim przez 13 lat, aż kupiliśmy wspólne mieszkanie.
                      • volta2 Re: Intercyza 05.10.14, 01:46
                        arwena, takie rozwiązanie jest ok, pod warunkiem że to ty i mąż tak zdecydowaliście, a nie twoi rodzice.

                        jeśli oni tak zastrzegli a ty się zgodziłaś, to,,,, no, przyznaję, dla mnie to dowód wpuszczenia do małżeńswa zbyt wielu osób.


                        • arwena_11 Re: Intercyza 05.10.14, 12:07
                          Volta mieszkanie jest moje kupione z pieniędzy rodziców ( tata włożył w nie swój spadek po rodzicach za pobyt w łagrach ). Odkładam te pieniądze, żeby w przyszłości im pomagać.
                      • lot.ti Re: Intercyza 14.10.16, 15:44
                        Mam mieszkanie, które wynajmuję.

                        rany jaka majętna pani

                        rozwodzisz się na tym swoim "majątkiem" jak włąścicielka nieruchomości za miliony ojro, a tu MIESZKANIE. chcesz ludzi zabić śmiechem.
                  • e-kasia27 Re: Intercyza 14.10.16, 08:06
                    No fakt, synowa, wnuki to przecież nie rodzina.
                    To obcy! Jakże by można im coś dać!
    • leanne_paul_piper Re: Intercyza 02.10.14, 22:36
      Ja intercyzy nie podpisywałam, ale rozdzielność majątkową już tak. To było konieczne, kiedy każde z nas zaczęło się bogacić i kupować nieruchomości.
    • hermenegilda_zenia Re: Intercyza 02.10.14, 23:01
      Mam rozdzielność majątkową z mężem od samego początku, częściowo ze wzglądu na firmę, ale nawet jak bym nie miała to bym i tak to samo zrobiła. Patrząc na to z boku uważam, że to właśnie rozdzielnośc majątkowa powoduje że jestem z kimś dla niego samego, a nie dla ewentualnych korzyści finansowych. Przykłady rozwodzących się koleżanek też pokazują, że łatwiej i szybciej można rozwieść się, gdy sprawy majątkowe są poukładane. Jedna już ponad 2 lata, a druga 3 latają po sądach o załatwienie kwestii podziału majątku w związku z zakończeniem małżeństwa i toczącym się rozwodem i końca nie widać. Dla mnie rozdzielność majątkowa to spokój i luz psychiczny. A żeby było śmieszniej mamy jedną kasę, wspólne konto i ogólnie co moje, to twoje.
      • konsta-is-me Re: Intercyza 02.10.14, 23:07
        Czym sie rozni intercyza od rozdzielnosci majatkowej?
        • mozambique Re: Intercyza 03.10.14, 14:31

          moze odtyczyc spraw znacznie szerszych lub węzszych niz sam zarząd małżeński

          Rodzaje intercyzy:

          - umowa wyłączająca wspólność majątkową (wprowadzająca rozdzielność majątkową albo rozdzielność z wyrównaniem dorobków)
          - umowa rozszerzająca wspólność majątkową
          - umowa ograniczająca wspólność majątkową
        • araceli Re: Intercyza 03.10.14, 14:52
          konsta-is-me napisała:
          > Czym sie rozni intercyza od rozdzielnosci majatkowej?

          W polskim prawie intercyza to właśnie rozdzielność majątkowa. W prawodawstwie innych krajów może być bardziej rozbudowana.
          • mozambique Re: Intercyza 03.10.14, 14:53
            nieprawda
            sprawdz sobie ale wprowadzaj w błąd
            • mozambique Re: Intercyza 03.10.14, 14:53
              nie wprowadzaj w błąd
            • araceli Re: Intercyza 05.10.14, 01:46
              No mądralińska 'sprawdź sobie':
              pl.wikipedia.org/wiki/Umowa_maj%C4%85tkowa_ma%C5%82%C5%BCe%C5%84ska
    • sanciasancia Re: Intercyza 02.10.14, 23:26
      Jak się prowadzi biznes, to intercyza i rozdzielność majątkowa zabezpieczają rodzinę.
      W innym przypadku zwłaszcza, jak na nią nalegają rodzice małżonka, byłby to dla mnie sygnał, że nie akceptują wyboru swojego dziecka. Gdyby moi rodzice na to nalegali, to bym ich wyśmiała. Gdyby nalegali teściowie i przyszły małżonek ich nie wyśmiał, bardzo bym się poważnie rozważała rozstanie.
    • ixiq111 Re: Intercyza 03.10.14, 09:20
      Jeżeli mąż miałby inne dzieci niż moje - to intercyza byłaby konieczna + testament, że jak umrę to wszystko dziedziczą moje dzieci i nikt nny.
      • mozambique Re: Intercyza 03.10.14, 14:33
        akurat twoj małzonek tez ma ustawowe prawo dziedziczenia ( jesli zejdziesz przed nim) czescie waszego wspolnego majątku , ma prawo do zachowku a wydziedziczyc męza wcale nie jest tak łatwo
        a co jest jego stanowi jego masę spadkową
        • arwena_11 Re: Intercyza 04.10.14, 12:02
          Spokojnie można testamentem wykluczyć małżonka z dziedziczenia. A o zachowek trzeba wystąpić. Jak się nie wystąpi to się nie dostanie.
          Znam taką sytuację, gdzie pan miał nieślubnego syna. Od początku małżeństwa była rozdzielność majątkowa, wszystko co było kupowane szło na konto żony lub dzieci z małżeństwa. Pan płacił jakieś alimenty. Po jego śmierci nieślubne dziecko nie dostało nic, bo pan po prostu nic nie miał. Majątek po dziadkach wzięły wnuki z małżeństwa ( testament ). Jak się chce to naprawdę spokojnie sie wiele rzeczy ominie.
          • zla.m Re: Intercyza 16.10.16, 18:56
            Świństwo.
      • ichi51e Re: Intercyza 03.10.14, 14:41
        Serio?
      • araceli Re: Intercyza 03.10.14, 14:50
        ixiq111 napisała:
        > Jeżeli mąż miałby inne dzieci niż moje - to intercyza byłaby konieczna + testam
        > ent, że jak umrę to wszystko dziedziczą moje dzieci i nikt nny.

        Intercyza nie ma wpływu na dziedziczenie.
        • mozambique Re: Intercyza 03.10.14, 14:54
          nieprawda -
          w pewnej czesci ma
    • evrin Re: Intercyza 03.10.14, 13:57
      prócz DG intercyza spotykana jest przy wzięciu kredytu hipotecznego na zakup mieszkania.
    • asia_i_p Re: Intercyza 03.10.14, 14:15
      W przypadku dwóch golców ufających drugiej stronie bardziej niż sobie - a tacy byliśmy z mężem biorąc ślub - mnóstwo zbędnej papierkowej roboty.
    • ichi51e Re: Intercyza 03.10.14, 14:31
      W sytuacji jakiej jest wiekszosc ludzi czyli ty nasz zelazko i kota a ja stara pralke i koszyczek z szyciem yo wsjo rawno. Intercyza jest problemem ludzi ktorzy maja jakis majatek - dlatego nigdy sie nad tym nie zastanawialam.
      • kim5 Re: Intercyza 03.10.14, 15:13
        Nurtuje mnie to podejście pt. majątek wypracowywany przez 2-3 pokolenia powinien zostać w rodzinie. Zatem czy mąż owej osoby to rodzina, czy obcy? Przykłada się do wypracowania tego majątku, czy nie? Bo on przecież też kiedyś był "obcy" jak obecnie zięć czy synowa?
        • arwena_11 Re: Intercyza 03.10.14, 18:16
          chodzi raczej o to żeby pozostał dalej w rodzinie połączonej wiezami krwi. Czyli w razie rozwodu, żeby nie doszło do jego podziału.
      • mozambique Re: Intercyza 03.10.14, 15:41
        no ale obecnie powszechne są rowozdy i powtorne malzenstwa, i w zwiazku z tym dzieci z poprzednich malzenstw tez multum
        a prawo spadkowe tu nie rozróznia "waznosci" dzieci
        tez sobei pluje w brode ze nie zazadalam intercyzy przed slubem ale juz po ptakach

        tzrzeba bedzie pomyslej jak inaczej zabepzieczyc MOJ majątek przed ewentualnym przejsciem na JEGO dziecko , gdybym to ja zeszla z tego swiata przed nim a on tuz po mnie , tfu tfu
        są sposoby , trza tylko sie przyłożyć
        • agrypina6 Re: Intercyza 03.10.14, 16:26
          Mam i sobie chwalę.
          • naturella Re: Intercyza 03.10.14, 16:34
            My też mamy. DG brak.
    • omorfi_gynaika Re: Intercyza 04.10.14, 04:11
      Rozsądek!
      • wioskowy_glupek Re: Intercyza 05.10.14, 11:42
        Nie rozumiem tego ataku na Arwenę ma dziewczyna rację. Dlaczego niby rodzice nie millibyb decydować kto będzie korzystał z tego na co latami pracowali. Po rozwodzie jak są normalne stosunki to nie ma problemu żeby się dogadać. Natomiast jak eks zięć czy synowa sprowadzają sobie do wspólnego domu, kupionego za pieniądze teściów nowego partnera z dziećmi, albo z pieniędzy za wynajem sponsorują brata nieroba to logiczne, że tesciowie mają prawo tego nie popierać.
        • dominika_z Re: Intercyza 14.10.16, 12:23
          Też nie rozumiem, mówi bardzo rozsądnie.
          Mamy rozdzielność majątkową, mąż prowadził wówczas działalność gospodarczą, więc chcieliśmy się zabezpieczyć.
          Odziedziczę po rodzicach duży - jak na polskie warunki - majątek.
          Mam dwoje dzieci, będą sobie mogły z niego korzystać do woli, co nie znaczy, ze muszę formalnie im te nieruchomości podarować.
          Nie, nie zakładam, że będą się rozwodziły, ale w życiu różnie bywa. Dlaczego mamy stracić dorobek kilku pokoleń?
          A po naszej śmierci - niech robią, co chcą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka