Dodaj do ulubionych

Teściowa i anemia. Rady potrzebuję

06.10.14, 15:12
Właśnie wróciłam od lekarza, do którego niemal siłą zaciągnęłam teściową. Bo kaszel, od dwóch tygodni gorączka wieczorem, "ale mi przejdzie". Jak się przyznała do tej gorączki to pojechałam z nią do internisty. A tam zonk - trzy miesiące temu były robione badania z krwi i już wówczas wyszła anemia (hemoglobina ok. 9). Pan doktór kategorycznie odmówił czegokolwiek dopóki nie zobaczy najświeższych wyników morfologii, bo jeśli jeszcze spadła, to trzeba do szpitala i transfuzja. Jednocześnie wypytał teściową o to, co jada i - jak usłyszał o kaszy z masełkiem i mięsie najwyżej drobiowym dwa razy w tygodniu - to mało z krzesła nie spadł. Kazał jeść czerwone mięso na zmianę z wątróbką wołową i wieprzową.
Wiozę teściową z kliniki do domu i tłumaczę: mama, możesz sobie ugotować rosół na wołowinie i zjeść tę wołowinę, udusic gulasz wołowy albo bitki, co drugi dzień usmażyć trochę wątróbki. Eeeee tam, tyle zachodu dla jednej osoby, nie ma sensu, słyszę na to.

I teraz pytanie - zrobiłabym coś z tej wołowiny tudzież wieprzowiny z wątróbką. Takie porcyjki do zamrożenia, żeby można było wrzucić w tą cholerną kaszę. Ale pomysł mglisty, konkretnie to nie wiem co i jak, a musi być w miarę smaczne bo inaczej nie będzie jedzone. Macie jakieś pomysły?
Co jeszcze do tego mięcha? Akurat z anemią nie mam żadnych doświadczeń... (A, o witaminie C do wchłaniania się żelaza wiem, mówiłam o surówce z kapusty kiszonej czy bodaj soku pomarańczowym.)

Będę wdzięczna bardzo bardzo wink za każdą uwagę i podpowiedź.
Obserwuj wątek
    • mary_lu Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 15:21
      U mojej babci tak wyglądał początek demencji - głodzenie się pod pozorem trzymania restrykcyjnej diety. Dieta miała pomóc na różniste dolegliwości, jak się później okazało - wyimaginowane.
      • mynia_pynia Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 17:26
        Oj a moja babcia od skąd skończyła 60 lat zawsze się głodziła, bo jest gruba i teraz ma 87 lat, wysuszona na wiór, zdrowie już nie te, bo artretyzm ma ale umysł jak brzytwa.
    • jusiakr Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 15:21
      Mozesz sprobowac do kaszy zrobic, gulasz, zrazy, bitki. Poszukaj sprawdzonego garmazu - dla urozmaicenia I inspiracji. Dobra jest tez pietruszka - np. W formie pseudo pesto- natka, czosnek, odrobina oliwy.
    • misiu-1 Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 15:21
      Żelazo zawarte w mięsie (tzw. hemowe) jest na drugim stopniu utlenienia i nie potrzebuje witaminy C do wchłaniania. Potrzebuje jej dopiero żelazo zawarte w roślinach (tzw. niehemowe), występujące na trzecim stopniu utlenienia. Witamina C jest antyoksydantem, potrafi więc zredukować żelazo Fe+3 do Fe+2.
      • helufpi Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 15:33
        Świeże warzywa liściaste (pietruszka jak najbardziej) to nie tylko źródło wit. C, ale przede wszystkim w tej sytuacji kwasu foliowego. Teściowa nie miała oznaczanego poziomu żelaza i kwasu foliowego, więc nie wie, czy to anemia z niedoboru żelaza. U osób >75 roku życia bardzo często występuje właśnie ta z niedoboru kwasu foliowego i obżeranie się czerwonym mięchem nic tu nie pomoże, bo w mięsie nie ma tej witaminy, a może doprowadzić do dolegliwości jelitowych. Może być jeszcze anemia z niedoboru wit. B12.
        • nisar Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 15:45
          Rozumiem, że morfologia z rozmazem to pokaże? Coś czytałam o wskazaniach MCV...
          • melancho_lia Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 18:55
            Badanie samego poziomu żelaza nie jest miarodajne. Ja swego czasu mialam oznaczany poziom ferrytyny i transferyny (to pierwsze świadczy o "zapasach" żelaza w organizmie). I mimo, ze sam poziom żelaza mialam ok, to ferrytyne drastycznie niska (podniosła sie po suplementacji żelaza). Co do kwasu foliowego- mozna oznaczyć jego poziom z krwi.
      • nisar Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 15:46
        Bardzo dziękuję. Postaram się kiedyś to zrozumieć smile
    • hema14 Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 15:24
      Ja sama mam anemię (wykrytą) już drugi raz w życiu, nie pamiętam wyników bo ma je lekarz, ale kiepskie były. Dostałam Sorbifer (żelazo w tabletkach) i wit. i z poprzedniego razu wiem, że to mi pomaga - wtedy kiedyś to zaszłam potem w ciążę i miałam badanie co miesiąc to krew była już ok, ale brałam te wszystkie witaminy dla ciężarnych, aktualnie po zdiagnozowaniu anemii miałam już robione badanie krwi i polepszyła się. Diety specjalnie nie zmieniłam, tak samo jak Twoja teściowa wzdycham i mówię "po co kombinować, coś tam przecież jem" wink Ja co prawda więcej niż kaszę, ale gotuję dla rodziny, dzieci wybredne, wątróbki nie zjedzą a mi się 2 obiadów robić nie chce. Wołowiny nie kupuję. Także jadam normalnie, owszem i warzywo jakieś (dziś buraczki), czekolada też, nie potrafię stosować "specjalnej" diety, nigdy nie liczyłam kalorii i składników odżywczych potraw, jem co lubię. Mam nadzieję, że Sorbifer raz na parę lat będzie mnie trzymał w ryzach smile mnie i moją krew.
      • nisar Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 15:48
        Po Sorbiferze wysiadły jej kompletnie jelita. Potem było jakieś żelazo w tabletkach do ssania i to już było lepsze. Ale po miesiącu się skończyło, a do lekarza - patrz wyżej - poszłyśmy dopiero dziś.
        • przeciwcialo Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 16:43
          Pewnie Ferrum lek miała, to dobry preparat ale lyakc go trzeba ok. 9 mcy bo trzeba zapasy uzupełnic.
    • pederastwa Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 15:24
      Podobno dobrze działa herbata z pokrzywy.
      • andaba Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 15:27
        Dieta dietą, ja mięsa nie jest prawie wcale, a juz na pewno nie wolowe i morfologie mam dobrę. myślę, ze tu jednak coś szwankuje (co się często zdarza w starszym wieku) i sama dieta tego nie zmieni.
        • presens Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 15:33
          Słaby ten lekarz, bo moim zdaniem taka anemia znienacka w tym wieku koniecznie wymaga dalszej diagnostyki.Ginekolog a potem albo jeszcze wczesniej konoskopia, bo anemia jest jednym z objawow guza jelita grubego. Dopiero, jak sie to wykluczy to mozna bawic sie dieta
          • presens Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 15:34
            Kolonoskopia of course
    • jamesonwhiskey Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 15:32
      stejki i suple musi wpierdzielac
    • zurekgirl Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 15:36
      U mojej babci za to, tak sie zaczynala depresja. Nie ma sensu tyle jesc, nie ma sensu isc do lekarza albo wykupic tych czy tamtych lekow, bo to tylko dla jednej osoby. Moja babcia jadla bulki i jablka przez pare miesiecy, bo gotowac dla jednej osoby nie bylo sensu. Ugotuj gulasz, z kilku rodzajow mies, pomroz w malych pojemnikach, mozna jesc z kasza i z ziemniakami. Jak nie mieso, to zielone warzywa i do tego sok pomaranczowy. Zapraszaj tesciowa na obiady i podtykaj barszcz czerwony, do tego krokiety z miechem. Albo sie wpros do niej i popros, czy moze tobie by cos "zelaznego" ugotowala. Takie cyrki z babcia urzadzalismy, nie mozna jej bylo samej zostawic, bo znow wpadala w monodiete i problem powracal.
    • ulas123 Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 15:46
      Przy takich wynikach to hematolog.
      Teściowa dostała skierowanie na coś jeszcze poza morfologią? /krew utajona, retikulocyty, ferrytyna, kolonoskopia, gastroskopia, ginekolog badał czy wszystko ok?/
      Dieta dietą, ale trzeba najpierw wykluczyć inne rzeczy, jeśli to rzeczywiście tylko sprawa diety i niedoboru żelaza to najszybciej się je uzupełnia dożylnie, ale tego się nie stwierdzi za pomogą morfologii.
      • nisar Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 15:51
        Właśnie. Jakoś mało mi się wydaje tych badań - sama morfologia no i CRP dosłownie wynegocjowałam, żeby było wiadomo, czy antybiotyk na pewno niezbędny.
        Nic, wyleczymy infekcję to przejdziemy do hematologa. Na szczęście wykupiliśmy bogaty pakiet w prywatnej klinice, to łatwo będzie namówić mamę, że trzeba wykorzystać wink
        • melancho_lia Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 19:06
          No, mało tych badan, ale może najpierw zwalczenie infekcji a potem reszta. Ja przy podejrzeniu anemii mialam jeszcze badana ferrytyne, transferyne, kwas foliowy i żelazo.
    • przeciwcialo Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 16:41
      Dobierzcie dobry preparat do leczenia anemii jak nie chce jeść mięsa, mnie w zasach dużej anemii odrzucalo od mięsa i hematolog potwierdzal że pacjenci zglaszali taki problem.
      Jest jeszcze mozliwośc podani żelaza dożylnie w kroplówkach w szpitalu. Kasza z maslem nie jest zła i raczej z anemia niewiele ma wspólnego. Wegetarianie czy weganie nie padaja masowo z powodu anemii.
      • aquella Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 16:56
        tak, ale piją/łykają spirulinę a to może być odstraszające dla starszej osoby wyglądem i zapachem. Jest jeszcze proszek z jęczmienia ale tego akurat nie próbowałam , jednak zapewne nie cuchnie oceanem i ma jaśniejszy swojski kolor
        • naturella Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 17:17
          Zamiast kaszy amarantus, ma 5 razy więcej żelaza niz np szpinak.
          • mynia_pynia Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 17:32
            taaa, ale jakie to klejące i paskudne - mimo wcześniejszego płukania. Kolejna wada to się długo gotuje.
            Ja tam rozumiem że inkowie nic prócz kukurydzy i amarantusa nie mieli ale my jesteśmy Polanie, "... do tych pól malowanych zbożem rozmaitym ..." u nas pszenica najsmaczniejsza, żyto najlepsze, owies dorodny, len cudowny, a nie jakiś amarantus z ameryki południowej wink.

            • przeciwcialo Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 17:36
              Ja go do zup dorzucam, dzieci polubiły.
              Poza tym wegetariańskie jedzenie jest pyszne, mi sluzy i anemia poszla w zapomnienie. Pani hematolog mówila że raczej miesożeców na jako klientów niz wegetarianwink
              • mynia_pynia Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 17:38
                Właśnie robię kaszkę szarłatową na mleku wink
                • przeciwcialo Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 17:40
                  Ja miałam w pieczarkowej. Nie lubie dmuchanego amarantusa ale ziarenkowy.
            • aquella Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 17:43
              poniżej masz dwa przepisy gdzie dosypujesz tylko popping ( amarantus ekspandowany), jego się nie gotuje nic z nim nie robi tylko dosypuje, do czego tylko masz ochotę, mój syn lubi serki i lody z tym
              • nisar Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 18:40
                Ha, amarantus mam i dosypuję synowi do kaszek. Nawet nie wiedziałam że to ma żelazo, myślałąm, że po prostu zdrowe smile
                Ok, amarantus jutro jedzie do teściowej.
          • aquella Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 17:40
            Sałatka ziemniaczana

            Składniki
            1 kg ziemniaków, 2 cebule, 2 ogórki kiszone, 10 łyżek poppingu, 2 łyżki oliwy, 2 łyżki musztardy, 5 łyżek soku z cytryny, przyprawy (sól, pieprz)
            Sposób przygotowania
            Cebulę pokrój w kostkę i wymieszaj z musztardą, sokiem z cytryny, solą, pieprzem i poppingiem. Ugotowane ziemniaki po ostudzeniu pokrój w plastry i wymieszaj z wcześniej przygotowanym sosem, a następnie dodaj oliwę i pokrojone w kostkę ogórki. Całość wymieszaj.
            Jabłka pieczone z amarantusem

            Składniki
            5 jabłek, filiżanka poppingu, 5 łyżek ziaren słonecznika, 4 łyżki miodu, 1 łyżeczka cynamonu, oliwa do posmarowania naczynia żaroodpornego
            Sposób przygotowania
            Z umytych i osuszonych jabłek usuń gniazda nasienne. Wymieszaj popping z ziarnami słonecznika, miodem i cynamonem. Napełnij jabłka farszem i ułóż w posmarowanym oliwą żaroodpornym naczyniu. Całość lekko podlej wodą. Piecz przez ok. 30 minut w temperaturze 200°C.


            www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/zasady-zywienia/amarantus-wlasciwosci-i-przepisy_35700.html
            • przeciwcialo Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 17:41
              O, sałatkę zmajstruję.
      • turzyca Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 17:33
        Kasza z
        > maslem nie jest zła i raczej z anemia niewiele ma wspólnego. Wegetarianie czy
        > weganie nie padaja masowo z powodu anemii.

        Rozsadni wegetarianie bilansuja swoje posilki pod katem potrzebnych skladnikow. Nierozsadni wegetarianie, tzw. wegetarianie budyniowi, najczesciej nastolatki, co sobie porzadnie nie ugotuja, tylko zapchaja brzuch byle czym, maja problemy z anemia. I innymi schorzeniami wynikajacymi z niedoborow.
        • aquella Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 17:44
          poza tym, nie trzeba paść na anemię żeby dała się we znaki, a naprawdę o nią łatwo jak się zaniedba dietę, która nie ma mięsa
          • jan.kran Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 17:55
            Moim zdaniem anemii miesem sie nie wyleczy tylko odpowiednio dobranymi lekami. Ja i syn jestesmy wege i nei mamy anemii corka od lat sie zmaga z anemia , jemy mniej wiecej to samo.
    • demonii.larua Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 19:10
      Przy takiej anemii sama dieta guzik da. Lek jakiś powinna dostać, hemofer chociaż i diagnostyka co tą anemie powoduje.
    • daisy Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 06.10.14, 19:25
      Mojemu bratu przy "mniejszej" anemii zlecono przede wszystkim gastroskopię i kolonoskopię, na dzień dobry. Dopiero po wynikach lekarka rozmawiała z nim o dalszym postępowaniu. To podstawowe badania przy dużej anemii.
      Samo podawanie żelaza może być jedynie leczeniem objawów nie wiadomo czego. Poproś lekarza o skierowanie na te badania, rodzinny spokojnie może wystawić. Problem w tym, czy teściowa będzie chciała je wykonać - nie należą do przyjemnych, a raczej należą do bardzo nieprzyjemnych. sad
      • nisar Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 07.10.14, 19:18
        No to z dietą na razie nie będzie problemu. Po dzisiejszych badaniach okazało się, że poziom zarówno czerwonych krwinek jak i hemoglobiny, cytuję: "stanowi bezpośrednie zagrożenie życia". Jedziemy do szpitala, na cito.
        Dzięki mimo wszystko za rady i wsparcie.
        • daisy Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 07.10.14, 22:55
          Oj, to macie zmartwienie. sad
          Życzę teściowej zdrowia i żeby to jakaś w marę banalna sprawa była!
    • pesteczka5 Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 07.10.14, 19:26
      W tym wieku anemia najczęściej jest sprawą wtórną, objawem. Leczenie dietą czy żelazem z pominięciem szybkiej, dokładnej diagnostyki, jest błędem w sztuce.
      • nisar Re: Teściowa i anemia. Rady potrzebuję 07.10.14, 19:32
        Mam nadzieję, że szpital potraktuje sprawę kompleksowo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka