Dodaj do ulubionych

Elementarz czytanka str.35

08.10.14, 15:35
No niestety przez umysł " w kosmosie" mojego dziecka jestem zmuszona poszukiwać treści tej czytanki w necie, jeśli któraś z Was mogłaby mi wpisać treść jej tutaj z góry mocno dziękuję bo jutro odpytywanie z tego.
I propozycje kary za nagminne zapominanie ważnych rzeczy poproszę od razu bo już nie daję rady sad
Obserwuj wątek
    • makumi Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 15:38
      Tu masz do pobrania:
      naszelementarz.men.gov.pl/
      • aquella Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 18:08
        dziękuję ale myślałam, że ktoś wpisze te "kilka prostych zdań"
    • eve-lynn Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 15:41
      "Za karę" zostawiłabym to jak jest - pójdzie nie przygotowany to następnym razem (może) będzie pamiętał. A jak nie to za-następnym, albo za-za-następnym.
    • mamusia1999 Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 15:43
      ale po co kara, skoro sa logiczne konsekwencje: nie masz elementarza, nie nauczysz sie czytac i SAM stawisz czola konsekwencjom. mama nie szuka cztyanki w sieci, nie zasuwa do znajomych zeby sfotografowac etc. jesli dziec poradzi sobie sam (owszem podpowiedziec mozesz) i elementraz pozyczy, albo kumpel mu przysle whatsappem fote to git. ale ty sie w odkrecanie nie angazuj, skoro to nie pierwszy raz. mam 15latke i chaotycznego 10latka, wiem co dziala na dluzsza mete.
      • kolteta Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 15:45
        Też bym tak zrobiła, ale wiem, że większości matek nie mieści się to w głowie, bo się dziecko zestresuje, przestraszy, dostanie jedynkę i milion innych rzeczy. Paranoja!
        • paskudek1 Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 15:55
          Zależy tylko jaką dziecko ma panią. Jedma uzna że to dziecko zapomniało i ono jest qinne, druga że mamusia nie dopolnowała i będzie posała uwagi.
          • cosmetic.wipes Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 16:08
            Ale że mamusi napiszę uwagę?
            big_grin
          • kolteta Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 16:08
            Tak czy siak uważam, że uwaga się należy. Poza tym, rozumiem, że mama też strachliwa i nie wie jak sobie poradzić z wpisem pani do dzienniczka?
        • aquella Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 17:15
          nie ma jedynek w pierwszej klasie za to jest wielkie w .upiemanie co pani zadałą i powiedziała i nie przejmie się, że nie ma czytanki tylko ucieszy, że nie musiał czytać
      • naomi19 Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 17:50
        Mamusia- ciesze sie, ze sa jeszcze normalni rodzice, swiat nie zwariowal smile
    • ichi51e Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 15:51
      Z cYtanka nie pomoge - spojrz sobie do tego pdfa najlepiej
      Ale pocieszam - z tego sie wyrasta naturalnie -zadne tam kary konsekwencje z czasem po prostu jakos zaczynasz ogarniac big_grin
    • naomi19 Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 16:06
      Zadne kary tu nie pomoga, dopoki za kazdym razem, gdy on zawala Ty go ratujesz. To ogromny blad wychowawczy.
      Zawalil, wiec
      1- musi to jakos odkrecic
      2- lub poniesc konsekwencje.
      Moje dziecko ma 6 lat i w ogole sie jej nie wtracam w zycie szkolne, a jest najlepsza w klasie. Sama sie pakuje, sama robi zadanie i pamieta o rzeczach dodatkowych, ktore trzeba przyniesc.
      MUSISZ zaczac wymagac rzeczy, ktore dziecko musi robic samo.
      • verdana Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 16:40
        Oczywiście - dorosły człowiek, jak czegoś zapomni, to nigdy nikt go nie ratuje, mąż nie przywiezie ważnych dokumentów, koleżanka nie wyśle maila. Szczególnie w nowej pracy, e której jest sie niewiele ponad miesiąc.
        Wymagacie od dzieci, aby były bezbłędne od pierwszego dnia szkoły, nie dajecie czasu na przystosowanie się? Naprawdę sądzicie, ze to najlepsza metoda na wychowanie odpowiedzialnego człowieka? Wątpię. To najwyżej doskonała metoda na wychowanie kłamcy, który nie przyzna się następnym razem, ze o czymkolwiek zapomniał.
        Po 5 tygodniach szkoły dziecko ma prawo jeszcze byc nieogarnięte. Tylko dzieci forumowych matek zawsze sa najlepsze w klasie, a w wieku 6 lat mają umysł głównego księgowego.
        • jamesonwhiskey Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 16:45
          Oczywiście - dorosły człowiek, jak czegoś zapomni, to nigdy nikt go nie ratuje, mąż nie przywiezie ważnych dokumentów, kol


          maz rzuca wszytko jedzie kilometrami z tymi jakze waznymi dokumentami a ty siedzisz na dupie i czekasz ?zamiast ruszyc dupe i jakze wazne dokumenty sobie zorganizowac?


          godzina 15.30 dziecior moglby sie jednak wykazac i jakos sobie ta ksiazke czytanke czy co skombinowac sam
          • zottarella Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 19:40
            > maz rzuca wszytko jedzie kilometrami z tymi jakze waznymi dokumentami a ty sie
            > dzisz na dupie i czekasz ?zamiast ruszyc dupe i jakze wazne dokumenty sobie zor
            > ganizowac?

            Bo jak to zwykle u ematki bywa, mąż zapewne także jest specjalistą w wąskiej dziedzinie i albo pracuje w domu, albo jest ważnym dyrektorem i latanie po ważne dokumenty dla żony to pikuś big_grin

            > godzina 15.30 dziecior moglby sie jednak wykazac i jakos sobie ta ksiazke czyta
            > nke czy co skombinowac sam

            Zgadza się, nie ma dziecko kolegów od których może pożyczyć książkę, tylko matka musi jej szukać w internecie?
        • ichi51e Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 16:47
          zgadzam sie z verdana. ja tez bylam cale zycie nieogrnieta wszystko gubilam itp. ale nauczylam sie z tym zyc (np pytac policjanta o droge jak sie zgubilam, pytac w biurze rzeczy znalezionych czy nie znaleziono (3 razy tak rzeczy odzyskalam) pytac kolejarza czy ktos nie znalazl telefonu, podpisywac rzeczy, zostawiac info kto jest wlascicielem podpisujac co sie da, siedziec w miejscu jak sie zgubilam a nie szukac nawzajem itd) - czasem rozwiazaniem nie jest nie gubic/zostawiac ale umiec znalezc. np w tej sytuacji powiedzialabym dziecku ze jest rozwiazanie tej sytuacji - ale ma je sam znalezc i ma na to 2 godziny powiedzmy. Jakby wpadl na to jak sobie poradzic (nie mowie ze wyjscie jest jedno - moze przeciez do kogos zadzwonic rownie dobrze - choc oczywiscie ten pdf najlatwiejszy do znalezienia) to mialby duza satysfakcje na pewno.
        • aneta-skarpeta Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 16:50
          dla mnie to jest nie dopomyslenia, żeby zostawiać 6latka ze sprawami szkolnymi samemu sobie
          • aquella Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 17:18
            jak samemu sobie co Ty piszesz, w klasie Pani zadaje: " proszę spakować elementarz do domu" i 19 osób to robi a jeden biedaczek nie i ma być niewinny i zaniedbany bo z tornistra mu nie wyskoczyłam i nie przypomniałam?
          • naomi19 Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 17:41
            dla mnie jest nie do pomyslenia, zeby we wszystkim wyreczac biedne 6-latki
            moje dziecko zawsze moze na mnie liczyc, ale umowmy sie- zadania dla 6-latkow to nie jest operacja na otwartym sercu, pani nie zada rzeczy, ktorego przecietny, a nawet slaby uczen nie ogarnie sam
            a juz ten eementarz jest dla ok 4-latkow i zadne z dzieci nie ma problemow
            wyreczanie dzieci w tak banalnych sprawach, ktore sa ich obowiazkiem to duzy blad
            a przede wszystkim wpedzenie sie w nakal pod tytulem- mam 30, 40 lat i zaczynam podstawowke!
            • moofka Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 19:51
              po 5 tygodniach dziecko ematki jest najlepsze w calej klasie big_grinbig_grinbig_grin
              szczego? szfszystkiego!!!
              takie rzeczy to tylko tutaj wink
          • naomi19 Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 17:44
            no i czegoz to Twoj 6-latek nie potrafi ogarnac? przyniesienia 2 lisci na lekcje, pokolorowanie Maryi (religia), przeczytanie kilku zdań czy moze napisanie: la lo ol al?
            Nie robmy ze zdrowych dzieci dzieci uposledzonych!
        • mamusia1999 Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 17:03
          wierzymy, ze dziecko z orzeczeniem o dojrzalosci szkolnej jest w stanie przyniesc elementarz do domu, skoro ma (prawodopodobnie) codziennie cos do przeczytania. wierzymy rowniez, ze dziecko z orzeczeniem o dojrzalosci szkolnej nie dozna traumy z powodu smutnej buzki lub innego karnego punktu. bo to dziecko w cieplej atmosferze kochajacej go rodziny juz popelnialo bledy i ma pewnosc, ze one nie sa koncem swiata. za pierwszym, drugim, trzecim razem cwiczymy z dzieciem plany ratunkowe (fota whatsappem, sprint do kolegi etc). przy - cytuje- "nagminnym" problemie wrzucamy rodzicielski luz.
          nie wymagamy od dzieci perfekcji, od siebie tez nie. dlatego naszemu dziecku wolno zaprezentowac sie ze swoja normalna ludzka ulomnoscia rowniez publicznie.

        • aquella Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 17:35
          >>To najwyżej doskonała metoda na wychowanie kłamcy, który nie przyzna się następnym razem, ze o czymkolwiek zapomniał.

          o to to, już raz usłyszałam pytanie dlaczego nie robi prac domowych a ja się pytam : jakich prac?? bo mi powiedział , że nic nie ma zadane
          • naomi19 Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 17:42
            Klamca sam ponosi konsekwecje swojego parszywego charakteru.
            • verdana Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 17:50
              Nie, to rodzice ponoszą konsekwencje , gdy uczą dziecko, ze mówienie prawdy grozi karą i jako takie nie popłaca.
              Naprawdę, są dzieci, szczególnie 6-latki, nieco mniej ogarnięte. I jestem przekonana, ze nie jest tak, że 18 dzieci bierze elementarz, a tylko jedno nie. Na pewno zapomina znacznie więcej dzieci, bo po 5 tygodniach szkoły nie sa jeszcze tak karne, zdyscyplinowane i myślące o tym, jak wypełnić swoje obowiązki. Tylko, być może reszta rodziców przedstawia swoje dzieci jako nieomylne i bez skazy. Nie nabierałabym się na to.
        • naomi19 Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 17:48
          Moje dziecko jest najlepsze w klasie min dlatego, ze dalam szanse jej byc odpowiedzialnym uczniem. Te dzieci, ktore sa pakowane (!) przez rodzicow i ktorym rodzice (!) robia zadanie albo stoja nad tym zadaniem jakby to bylo rozczepianie atomow, stoja dziecku nad glowa i nie chca pozwolic na BLAD WLASNIE, na popelnianie bledow, ponszenie konsekwencji. Moja corka wie, ze moze popelniac bledy i ze to jest czescia edukacji. Dzieci, ktore nie potrafia, nie one potrafia, ktorym sie nie chce zadbac o swoje sprawy maja problemy z najprostszymi zadaniami, problem z logicznym mysleniem. Uwazam, ze to tylko i wylacznie blad rodzicow, nie dzieci.
          • verdana Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 17:51
            Dawałaś jej szanse przez całe 5 tygodni. To nieco za mało, aby wyciągać wnioski na temat własnego dziecka i wszystkich pozostałych.
            • naomi19 Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 18:40
              moje obserwacje dotycza rowniez lat poprzednich
              • verdana Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 19:07
                I jednego dziecka.
                Ja też nie pilnowałam dzieci, miały radzić sobie same. Jedno sobie radziło dobrze, drugie średnio, trzecie wcale. Wszystkie dorosłe, różnicy nie widać.
      • atena12345 Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 20:39
        wzajemnie z mężem ratujemy się w awaryjnych sytuacjach, typu: zapomniałam kluczy, zaspałem, itp.
        nie wiem dlaczego w takim razie 6-cio latek ma być zostawiony sam sobie
    • opium74 Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 17:48
      Tyyyyy jaka czytanka?? Mój tez w pierwszej klasie. Elementarz zostaje zawsze w klasie.
      Literki ćwiczą w ćwiczeniach /maja 2 rożne/ ale są dopiero przy "M"
      • naomi19 Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 17:48
        to nawet nie czytanka, tylko kilka prostych zdan.
      • aquella Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 18:08
        no my przy "T" i jest napisane, że dziecko ma spróbować przeczytać a jak nie to mam przeczytać ja, a dziecko ma być obyte z treścią . Tak poza tym też zawsze ten elementarz jest w klasie
        • aankaa Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 18:22
          może wysupłaj kilka zeta i kup elementarz, który będzie w domu ?
          • aquella Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 19:33
            wysupłałam 60 zeta na Falskiego, starczy
      • dzoaann Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 18:29
        Mam elementarz przed soba i jedno mnie zastanawia. Jak dziecko, ktore przerobilo literki A L O M ma przeczytac ten tekst? Jest tam duzo innych liter.
        • aquella Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 19:32
          no ja mam inne teksty przed sobą , przy których pani daje sugestię aby jak może to dziecko przeczytało, a jest wiadomo, że nie może i również mam w głowie teksty pani, które mi się niekoniecznie podobają ale to już temat na inny wątek
          • dzoaann Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 19:39
            Teksty inne niz z elementarza? Ale nie o to chodzi. Tekst na tym etapie powinien byc z poznanych liter.
    • mid.week Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 20:23
      Moja córka miała (nadal ma, ale już mniejszy) problem z tzw. "ogarnięciem" swoich obowiązków. W pierwszej klasie był dramat. Nie pamiętała o niczym. Na pytanie "czy jest zadanie domowe" z pełnym przekonaniem mówiła "nie ma", ale gdy sprawdzałam zeszyt ćwiczeń okazywało się, że osobiście w tym dniu zakreslała na koniec lekcji kółeczka przy zadanych ćwiczeniach. Bywało i tak, że mimo iż pani mówiłą które zadania mają do odrobienia córka nie notowała i na drugi dzień miała uwagi o braku zadania. Zapomniała nie tylko o zeszytach, ksiązkach ale i wracała ze szkoły bez swetra, kurtki, albo butów.... W czwartek wracała ze szkoły cała szczęsliwa, bo pani zapowiedziałą na piątek wycieczkę do parku i nie miało być lekcji. Po odebraniu jej w piatek ze szkoły czytałam kartkę od pani, że jako jedyna przyszła wyłacznie z kanapkami i piciem mimo że miały być normalne zajęcia a wycieczka odbędzie się za tydzień. Albo odwrotnie - zapominała o jakimś niespodziewanym wyjściu i szła z pełnym lekcyjnym ekwipunkiem.
      Każda taka sytuacja bardzo ją stresowała i gdybym stosowała system "zawaliłaś - radź sobie" zniechęciłaby się do szkoły i podupadłaby kompletnie jej wiara w siebie. Gdybym to ja nagle musiała się przebranżowić i uczyć zawodu od zera chciałabym aby ktoś mnie wdroży w nowe obowiązki, przeszkoli, wesprze na początku. Rzucona na głęboką wodę, w nieznane zadania popełniałabym pewnie okropne błędy i zostawienie mnie z nimi samą wpędziłoby mnie w kompleksy, poczucie że "do niczego się nie nadaję". Więc jeśli wiem, że samej byłoby mi cięzko to co dopiero miałby czuć taki mały człowiek? Pomagałam jak mogłam - poprosiłam wychowawczynię o wsparcie i dopilnowanie aby mała robiła notatki, codziennie przy mnie wertowała zeszyty w poszukiwaniu zadań, sprawdzałam czy teczka jest dobrze spakowana i niczego nie brakuje. Zdobywałam tak jak ty zapomniane treści w necie, albo dzowniłam do zaprzyjaźnionych mam. Miliony razy przypominałam przed szkoła, że zeszyt informacyjny ma kłaść na ławce i notować każdą informację od pani i tą o zadaniach dodatkowych i o wyjściach i o książkach do przeczytania. Ustaliłam limity "zapomniałam" na tydzień i od zmieszczenia się w nich zależały weekendowe przyjemności. Przekroczenie ilości wpadek, albo jakaś sytuacja ekstremalna = nie idziemy do kina/planowany wyjazd przekładamy. Każdy tydzień "bezwpadkowy" był wielkim rodzinnym świętem, celebrowanym i uroczyście obchodzonym.
      Teraz jest lepiej, nie idealnie ale obez porównania z poczatkami. Córka obyła się z obowiązkami, nauczyła że pamięc jest zawodna i notatka to podstawa. Jest w 3 klasie i uważam, że teraz kiedy już nauczyłam ją jak notować, jak zapobiegać zapominaniu, co robić z kluczem od szatni aby się nie gubił i wielu innych rzeczy mogę przejść na poziom "trudno - zapomniałaś to poniesiesz konsekwencje". Dałam wsparcie - mogę wymagać.
      • atena12345 mid.week 08.10.14, 20:33
        amen
      • bei Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 20:34
        Na pewno już znalazłaś elementarz w necie.
        Nie martw się zapominalskim dzieckiem, wszak doroslym też zdarza się zapomniećsmile
        Nie wiem, jak dzieciom pracuje się z elementarzem, ile ma on stron.
        Moj syn jeszcze niedawno w pierwszej klasie nosil cienki podręcznik i ćwiczenia, tylko co miesiąc wymienial je na nowe.
        Łatwo bylo zorientować się co zadane, latwo bylo domyślac się co przerobiła klasa gdy nie poszedł do szkoły- zawsze przerabiali jeden kolor- czyli kilka kartek oznaczone u gory jednym kolorem, co temat innym.
        W szkole korzystali z podręcznika, w domowe zadanie bylo w ćwiczeniach.
        Nic nie musieli zostawiać, nie nosili duzego ciężaru.
        • verdana Re: Elementarz czytanka str.35 08.10.14, 22:44
          Moi synowie zapominali wszystkiego - a to tornistra w szkole, a to psa przed sklepem, a to wszystkich zeszytów. Karanie NIC nie dawało. I wiecie co? Po prostu wyrośli. Nie zapominają niczego, a jak dorosły syn dziś zapomniał kupić mleka, to było ogólne zdziwienie, ze przecież zawsze taki solidny jest.
          Naprawdę, pozwólmy dzieciom zachowywać sie jak dzieci. Trzeba jednak zrozumieć, że po prostu dzieci dojrzewają w różnym tempie i czasem lepiej pomóc, niz karać, napominać, czy nawet kazać ponosić konsekwencje, które zniechęcą dziecko do szkoły na długo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka