mag1_k
16.10.14, 21:06
Mam problem z koleżankami mojego syna ze szkoły. Syn jest w pierwszej klasie podstawówki, a problem dotyczy dziewczyn chodziących do drugiej klasy i znających go prywatnie z racji dalszego sąsiedztwa od dłuższego czasu. Każdy uczeń ma przydzieloną zamykana metalową szafkę w szatni, przez szpary której można karteczki. Tak więc dzisiaj odbierając sna ze szkoły znaleźliśmy w jego szafce kartki zapisane przez owe dziewczyny z tekstami "..nienawidzę cię", " jestes gópi", " ukradłeś nam barbi" itp podobne bzdury. Sprawę w pierwszej chwili olałam, ale po czasie zaczęłam się zastanawiać, czy porozmawiać z tymi dziewczynami (widuję je codziennie w szatni albo na świetlicy), albo zgłosić sprawę ich mamom (to moje znajome). Jak myślicie, traktować to jako niepoważny podryw ośmiolatek mojego syna, czy jedkan z kims o tym porozmawiać? Wydaje się, że mojego syna one lubią, z kilometra go pozdrawiają itp. On jest na to za nieśmiały, aby z nimi dyskutować, dziewczyny z tych fłosnych, dosyc agresywnych. Jak się zachować?