Dodaj do ulubionych

Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da się?

18.10.14, 10:37
Wiele sie mówi o wzmacnianiu odpornosci u dzieci juz od narodzin niemalze
Czy mozna "naprawic" odporność u dziecka czteroletniego? Chodzi mi o takie naturalne metody
Chłopiec o którym piszę czesto choruje co prawda nie mocno, ale czesto łapie moce przeziebienia (temp pow. 38,5, ogolne rozbicie katar, bol gardła) te choroby nie wymagaja podania antybiotyku ale sa dość czeste (srednio raz w miesiacu). Chłopiec spedza na dworze ok godziny dziennie nie wiecej ale ta godzina dziennie raczej jest acha mały nie chodzi do przedszkola zacznie je za rok (zerówka) i rodzice obawiaja sie ze wtedy moze byc masakra i chca teraz szybko cos z tym zrobić
Odzywia sie jak na moj gust dobrze (moje dzieci nie jedza tyle warzyw i owoców co onsmile) warzywa owoce kasze je.Fast nie je wcale.
Ja kupiłam jego mamie tran dla niego i szczerze troche watpie ze da sie nadrobić ten czas na budowanie odpornosci
Co wy o tym myslicie?
Obserwuj wątek
    • mid.week Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 10:50
      Powtarzam za pediatrą mojej córki "odporność buduje się chorując". Wbrew temu co nam się wydaje niechorowanie nie jest dowodem na posiadanie przez dziecko dużej odporności. Natomiast na temat tranów etc specyfików nasza pani pediatrzyca mawiała "nie pomoże, ale przynajmniej nie zaszkodzi"
      • klubgogo Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 11:01
        Aha, czyli pediatra, a ty za nią sugerujesz, że moja córka z zachorowalnością raz na rok (lekkie przeziębienie) - nie jest odpornym dzieckiem?
        • mid.week Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 11:05
          Nie
          • jamesonwhiskey Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 11:30
            To kim jest. Rozwin troche swoje zlote mysli
            • mid.week Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 15:23
              Pytanie "Aha, czyli pediatra, a ty za nią sugerujesz, że (...)"
              Odpowiedź "Nie"

              Niczego nikomu nie sugeruję, tu nie ma nic do rozwijania.
              • klubgogo Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 20:23
                Twierdzisz za peditarą, że dziecko nabywa odporności przez choroby. Moja córka choruje raz na rok. Ma lat prawie 6 i może te 6 razy była przeziębiona. To jest odporna czy nie? Bo według twojej teorii chyba jednak nie.
                • mid.week Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 20:26
                  Skoro twierdzę za pediatrą to nie jest to "moja teoria" - to raz. A dwa to już ci to ktoś niżej wyjaśnił. Po co pytasz drugi raz?
                  • klubgogo Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 19.10.14, 11:03
                    Oczekiwałam Twoich wyjaśnień, a nie wypowiedzi osoby trzeciej, która wyjaśnia co miałaś na myśli.
        • joanna29 Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 11:38
          Ile corka ma lat, czy chodzi do przedszkola?
          • klubgogo Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 19.10.14, 11:02
            Ma 6 lat, na placówkach od 11 m-ca - przedszkole prywatne, przedszkole publiczne, zerówka szkolna.
        • kandyzowana3x Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 13:43
          Nie, mid.week napisala ze odpornosc buduje sie chorujac. Podobnie twierdzi moj lekarz.
          Nie ma to nic wspolnego z tym, ze twoja corka po prostu moze miec dobra odpornosc z roznych innych wzgledow.
          • zuzanna56 Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 16:26
            Moja pediatra też to powtarzała.

            Moje dzieci rzadko chorowały w tym wieku i nie wiem czyja to zasługa. Nie brały antybiotyków.
        • nunu Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 14:43
          Jeżeli dziecko chodzi do przedszkola/szkoły i nie choruję, to znaczy, że jest odporne.
          Niechorujące dziecko 'domowe' ma mniej okazji do zarażenia się i może nie chorować
          bez super odporności.
          Moj syn do 3rż nie miał nawet porządnego kataru, w przedszkolu chorował 'zgodnie z obowiązującą średnią', głównie październik-grudzień. W szkole w kl1 jedna infekcja
          w kl2 100% frekwencja, w 3 jak dotąd OK. Córka łatwo łapała katar od urodzenia, teraz
          poszła do przedszkola i łatwo coś łapie.
      • melancho_lia Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 12:02
        Moi tez nie chorują. Syn lat 8 antybiotyk raz w zyciu. W przedszkolu i szkole najwyzsza frekwencja. Córka lat 6 chorowala troche w żłobku, w przedszkolu niewiele. Czyli rozumiem, ze sa nieodporni?
      • edelstein Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 12:45
        A czego jest dowodem?
    • mysz1978 Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 10:54
      znawca nie jestem ale sama mam dzieci (4 i 7) i jestem zdania ze niestety trzeba bylo swoje "odchorowac". U nas z roku na rok jest oraz lepiej.
      Jest szansa, ze chlopiec o ktorym piszesz nabedzie odpornosci sam i nie bedzie chorowac jak pojdzie do przedszkola; no ale pewnosci nei ma. Skoro dieta jest prawidlowa, codziennie jest na dworze (moglby byc dluzej teoretycznie, no ale wiaodmo ze nie zawsze sie da) to raczej wiele sie nie zrobi jak ktos nie chce stosowac specyfikow z apteki. Ja moim dawalam omegamed rok temu i nie wiem czy to podzialalo czy tak po prostu nabyli odpornosci (starszy od 3 rz w przedskzolu, mlodszy od 6 miesiaca w zlobku potem przedszkole). Wiele osob daje tran i w niego wierzy, wiec jak najbardziej sprobowac mozna.

      A ze srodkow "nieaptecznych" - jesli dziecko lubi miod to mozna mu codziennie dawac lyzeczke/ lyzke (ja moim daje) - poczytaj na ten temat, bo rozne rodzaje miodu sa na rozne rzeczy dobre.
    • klubgogo Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 10:57
      Godzinę dziennie na dworze? 4-latek? sad sad sad
      Powiedz jeszcze, że w wózku jeździ, to całkiem zwątpię. I pewnie zapakowany jest po szyję w bluzy, rajstopy, spodnie, puchówki i grube czapy?

      Nie znam dziecka, któremu możnaby naprawić odporność, kiedy pierwsze lata życia były w hartowaniu pominięte.
      • najma78 Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 11:24
        Dla mnie dziecko zwlaszcza w tym wieku przebywajace godzine dziennie na dworzu to jakis kosmos. Juz nie wspomne o tym ze 4-latek nie chodzi do przedszkola. Co w takim razie to dziecko robi przez cale dnie? Dziecko w tym wieku ma zazwyczaj 12-godzinny dzien z czego 11h spedza w domu? Moje dzieci poszly do przedszkola w wieku ok 1 roku i tylko przez pierwszy sezon jesienno-zimowy mialy te wszystkie 'choroby' czyli tzw katar, kaszel, czerwone gardleka i inne takie zreszta jak reszta grupy. Pozniej juz tylko okazjonalnie. Jednak nikt sie tym nie przejmowal i chodzili do przedszkola jak zwykle. Na swiezym powietrzy spedzali wiekszosc dnia bez wzgledu na pogode. W przedszkolu byl ogrod i czesc zadaszona, w ktorej np dla niechodzacych albo slabo chodzacych maluchow byly materace itp wiec mogly sobie tam raczkowac. Nie bylo pogody (moze oprocz ulewy) ktora przeszkadzalaby w zabawach na zewnatrz. W wieku 4 lat byli juz w szkole ale ty tez spedzali godzine na swiezym powietrzu plus po szkole do czasu az sie sciemni. Obecnie mlodszy ma 7 lat i nawet po zmroku bawia sie w sasiedztwie bo ulice oswietlone a w ogrodzie tez kazdy ma swiatlo, lampiony itp. Nigdy nie podawalam zadnych witamin, tranow itp normalna dieta i duzo ruchu, nieprzegrzewanie oraz kontakt z wirusami buduja odpornosc. Syna mial zatkany nos i skarzyl sie na bol gardla kilka dni temu, przeszlo samo w ciagi ok 36h. Tak maja oboje, wirusy lapia czasem jak kazdy ale ich uklad odpornosciowy radzi sobie doskonale.
        • lily-evans01 Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 11:48
          Z tego, co wiem, to większość dzieci w przedszkolach spędza w ogródku przedszkolnym może 1,5 godziny dziennie, a przeważnie są przywożone i odbierane samochodem. Jeśli mieszkasz blisko przedszkola, to droga do niego będzie trwała może 10-15 min. na nogach, więc też niewiele. Ludzie pracują do 16, 17 - potem w zimie jest szybko ciemno i mało kto gania z dziećmi po dworze do nocy na mrozie. W szkole jest jeszcze gorzej, bo poza 6-latkami - "maluchami" starsze klasy spędzają cały dzień w 4 ścianach, od rana do popołudnia.
          Naprawdę wierzysz w to, że jest inaczej? Ludzie nadrabiają w weekendy, ale regularny codzienny ruch na świeżym powietrzu wcale nie jest normą... Organizacja dnia to wymusza.
          • najma78 Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 12:06
            lily-evans01 napisała:

            > Naprawdę wierzysz w to, że jest inaczej? Ludzie nadrabiają w weekendy, ale regu
            > larny codzienny ruch na świeżym powietrzu wcale nie jest normą... Organizacja d
            > nia to wymusza.

            To lenistwo za to odpowiada. W przedszkolach 1.5h w ogrodku? A dlaczego nie wieksza czesc dnia? Dzieck uwielbiaja ruch i powinny miec go jak najwiecej, zwlaszcza zanim pojda do szkoly, bo wtedy sila rzeczy wiecej czasu beda musialy spedzic w pomoeszczeniu choc i tu minimum 45 minut powinny sie wybiegac w szkole. Co 4-latek robi w domu caly dzien? Zapewne nie jest sam tylko ma opieke, wiec w czym problem aby spedzil wiecej czasu na swiezym powietrzu? Jak mozna kisisc dziecko praktycznie caly dzien w pomieszczeniu?
            • aagnes Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 13:14
              Te pytanie skieruj do przedszkoli, bo to nie jest odpowiedz na post powyzej, dziewczna opisuje w nim jak jest naprawde, kiedy rodzice pracuje, odbieraja dziecko o powiedzmy 16-17-ej, i lecą do domu, nie robia juz romantycznych spacerow w deszczy wsrod zlotych lisci, brodzac w chlapie czy obrzucajac sie radosnie sniezkami.
              • najma78 Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 14:11
                aagnes napisał:

                > Te pytanie skieruj do przedszkoli, bo to nie jest odpowiedz na post powyzej, dz
                > iewczna opisuje w nim jak jest naprawde, kiedy rodzice pracuje, odbieraja dziec
                > ko o powiedzmy 16-17-ej, i lecą do domu, nie robia juz romantycznych spacerow w
                > deszczy wsrod zlotych lisci, brodzac w chlapie czy obrzucajac sie radosnie sni
                > ezkami.
                > wkleilas te swoje wypociny pod moim postem wiec to pewnie do mnie. Zanim cos napiszesz naucz sie nie tylko czytac ale jeszcze rozumiec co czytasz. Moj ten powyzej post nie jest odpowiedzia na post autorki. A poza tym dziecko brata autorki watku nie chodzi do przedszkola.
            • q_fla Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 15:15
              wiec w c
              > zym problem aby spedzil wiecej czasu na swiezym powietrzu?

              Powodów może być dużo: temperatura poniżej +15*C, temperatura powyżej 25*C, słaby wiatr, padający drobny deszcz lub w ogóle śnieg, katarek, kaszelek, chwilowy brak czapki zakrywającej uszy. Oraz pierdyliard innych powodów, dzięki którym na pewno dziecko przewieje lub/i się spoci, co skutkuje nieuchronną ciężką chorobą w postaci kataru.
              Te chodzące do przedszkola dopiero maja przekichane, bo wredne panie usiłują w sali uchylać okna.
              • najma78 Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 17:10
                q_fla napisała:


                > Powodów może być dużo: temperatura poniżej +15*C, temperatura powyżej 25*C, sła
                > by wiatr, padający drobny deszcz lub w ogóle śnieg, katarek, kaszelek, chwilowy
                > brak czapki zakrywającej uszy. Oraz pierdyliard innych powodów, dzięki którym
                > na pewno dziecko przewieje lub/i się spoci, co skutkuje nieuchronną ciężką chor
                > obą w postaci kataru.

                smile no tu jedna nizej pyta czym sie rozni przebywanie a domu podczas gdy sa otwarte okna od przebywania na dworzu? big_grinbig_grinbig_grin
                > Te chodzące do przedszkola dopiero maja przekichane, bo wredne panie usiłują w
                > sali uchylać okna.
                • mid.week Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 19.10.14, 14:03
                  Ta jedna pytała o to czym się rózni powietrze w wietrzonym pomieszczeniu od powietrza na dworze. A pytała ponieważ pisałaś o zbawiennym dla zdrowia przebywaniu na świezym powietrzu. IMO od samego siedzenia poza domem zdrowie nie zyskuje zbytnio. Szczególnie w mieście.
            • lily-evans01 Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 16:26
              Nie wiem, czemu nie więcej na dworze w przedszkolach - to już do nich kieruj to pytanie wink.
              Btw, często mają słabą infrastrukturę, dzieciaki kłębią się na małym placyku zabaw, z którego musi skorzystać kilka grup., więc dość szybko się wymieniają. Np. plac zabaw przy przedszkolu mojej córki był zgrozą, maleńki, z 1 ślizgawką i 3 huśtawkami-oponami (a naraz wychodziło nawet 90 dzieci) , przy grubo płatnej szkole też był kiepski. A w obu przypadkach blisko był park z wielką przestrzenią do najzwyczajniejszego biegania, grania w piłkę itp. - można było poświęcić nawet te pół godziny czy godzinę więcej, dotrzeć tam, pobawić się i wrócić. No ale po co wink.
              Z kolei rodziców pędzących z pracy na 17 do przedszkola/świetlicy nie posądzałabym o lenistwo, w zimie o tej porze jest ciemno, zimno jak diabli, gdzie tu chodzić?
              • najma78 Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 17:15
                lily-evans01 napisała:


                > Btw, często mają słabą infrastrukturę, dzieciaki kłębią się na małym placyku za
                > baw, z którego musi skorzystać kilka grup., więc dość szybko się wymieniają. Np
                > . plac zabaw przy przedszkolu mojej córki był zgrozą, maleńki, z 1 ślizgawką i
                > 3 huśtawkami-oponami (a naraz wychodziło nawet 90 dzieci) , przy grubo płatnej
                > szkole też był kiepski. A w obu przypadkach blisko był park z wielką przestrzen
                > ią do najzwyczajniejszego biegania, grania w piłkę itp. - można było poświęcić
                > nawet te pół godziny czy godzinę więcej, dotrzeć tam, pobawić się i wrócić. No
                > ale po co wink.

                no wiec wlasnie, lenistwo plus nie wiem jakas ignorancja, niedbalosc o zapewnienie odpowiednich warunkow do zabawy dzieciom. Przeciez przebywanie duzej ilosci czasu na swiezym powietrzu jest dla dzieci bardzo istotne.

                > Z kolei rodziców pędzących z pracy na 17 do przedszkola/świetlicy nie posądzała
                > bym o lenistwo, w zimie o tej porze jest ciemno, zimno jak diabli, gdzie tu cho
                > dzić?

                nie mialam na mysli zapracowanych rodzicow.
                >
                • lily-evans01 Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 17:58
                  Jak zabierałam dziecko z przedszkola, to podzieliłam się z panią dyrektorką opinią nt tego kiepskiego wyposażenia. Pani się zbulwersowała, że tak mało pieniędzy mają. A w niedalekiej odległości, 2 inne przedszkola, także publiczne, z piękną trawą do biegania i gry w piłkę, większą liczbą sprzętu itp. itd. Piaskownice po zamknięciu przedszkola przykrywane folią, żeby koty nie sikały itp. itd. Niestety bardzo często ten bak środków jest wymówką na wszystko. Ale pojedyncze osoby tego nie zwalczą.
                  Z kolei w bardzo drogiej szkole napisaliśmy pismo, żeby wyposażyć w jakiś sprzęt placyk za szkołą i żeby dzieci w zerówce częściej wychodziły zamiast gnić za stolikami. Przywieziono takie malutkie plastikowe zabawki, zjeżdżalnię, stolik i domek wink - za małe, za niskie na część bardziej wyrośniętych dzieci, kompletnie nie do użytku dla klas np. II i III, które też mogłyby się poruszać na dworze, choćby na tych długich przerwach. Teraz na szczęście trochę się ruszyło, szkoły budują place zabaw z funduszy unijnych, nie wiem, jak przedszkola.
                  • najma78 Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 18:13
                    lily-evans01 napisała:

                    > Niestety bardzo często ten bak środków jest wymówką na wszystko. Ale pojedyncze
                    > osoby tego nie zwalczą.
                    > pojedyncze osoby nie ale wszyscy rodzice moga.
                    • lily-evans01 Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 18:54
                      Niektórym naprawdę mało co przeszkadza wink.
                      Albo też są tak zabiegani i zapracowani, że nawet za bardzo nie przyglądają się, w jakich warunkach ich dziecko spędza w sumie cały dzień i cieszą się, że dostali miejsce w przechowalni wink.
                      Jedno, co mnie zawsze zdumiewało, a mam doświadczenia już z dwóch takich miejsc - niechęć do egzekwowania UZASADNIONYCH potrzeb dzieci w placówkach niepublicznych, słono płatnych, gdzie naprawdę wszystko powinno chodzić jak w zegarku (a przekrój społeczny matek był np. taki, że nie musiały w ogóle pracować i miały masę wolnego czasu).
                      • najma78 Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 19:12
                        lily-evans01 napisała:

                        > Niektórym naprawdę mało co przeszkadza wink.
                        > Albo też są tak zabiegani i zapracowani, że nawet za bardzo nie przyglądają się
                        > , w jakich warunkach ich dziecko spędza w sumie cały dzień i cieszą się, że dos
                        > tali miejsce w przechowalni wink.

                        masz racje niestety, ludzi to albo nie obchodzi albo maja zbyt mala swiadomosc jak takie miejsca powinny dzialac i wygladac. Autorka watku i jej bratowa tez nie maja problemu z tym ze schorowana babcia po dwoch zawalach ma na glowie 6 dzieci i ze one nie dostaja odpowiedniej opieki ani warunkow do rozwoju.

                        > Jedno, co mnie zawsze zdumiewało, a mam doświadczenia już z dwóch takich miejsc
                        > - niechęć do egzekwowania UZASADNIONYCH potrzeb dzieci w placówkach niepublicz
                        > nych, słono płatnych, gdzie naprawdę wszystko powinno chodzić jak w zegarku (a
                        > przekrój społeczny matek był np. taki, że nie musiały w ogóle pracować i miały
                        > masę wolnego czasu).

                        uncertain
          • melancho_lia Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 12:07
            W naszej szkole zarówno 1 jak i 2 i 3 klasy wychodzą na dwór.
            • najma78 Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 12:11
              melancho_lia napisała:

              > W naszej szkole zarówno 1 jak i 2 i 3 klasy wychodzą na dwór.

              U mnie w szkolach podstawowych wszystkie klasy spedzaja na zewnatrz pierwsza 20 min przerwe i druga 30 min. W szkole spedzja 6h dziennie. Wyjtki kiedy nie wychodza to ulewy czyli rzadko, bo lekki deszcz nie jest powodem aby nie wyjsc. Plus duzo godzin wf tez maja na swiezym powietrzu.
      • marychna31 Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 11:39
        > Godzinę dziennie na dworze? 4-latek? sad sad sad
        > Powiedz jeszcze, że w wózku jeździ, to całkiem zwątpię. I pewnie zapakowany jes
        > t po szyję w bluzy, rajstopy, spodnie, puchówki i grube czapy?

        Wszystkie, wszystkie bez wyjątku czterolatki mają matki do dupy -są na dworze godzinę dziennie, jeżdżą w wózkach w grubych kurtkach i czapkach przez okrągły rok. Nic nie nadrobi ich odporności.Tylko ty wygrałaś konkurs w byciu najzajebistszą z matek! Do spółki z lipcową oczywiście.
        • klubgogo Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 18:38
          A co kompleksy jakieś masz? Obraź się najlepiej na ematki, które nie zakładają dzieciom czapek przy 10 stopniach na plusie.
    • marychna31 dziecku nie trzeba budowac żadnej odporności 18.10.14, 11:42
      Pójdzie między inne dzieci, zetknie się z wirusami i bakteriami to układ odpornościowy mu się przećwiczy.
      • lily-evans01 Re: dziecku nie trzeba budowac żadnej odporności 18.10.14, 11:48
        Hm, mojemu tak się ćwiczy od ponad 3 lat i nic wink.
        • antyideal Re: dziecku nie trzeba budowac żadnej odporności 18.10.14, 12:09
          Syn poszedl do przedszkola jako 5latek i chorowal sporo, choc nie jakos dramatycznie
          az do konca 3 klasy. W 4 kl.juz sporadycznie.
          Zanim poszedl do przedszkola calymi dniami przebywal na dworze- bieganie, zabawy, rower,
          swiatek, piatek, lato, jesien, zima.
          Jedna z jego kolezanek, z ktora spedzal czas na dworze od rana do wieczora po pojsciu
          do przedszkola chorowala bardzo, szpitale, znaczne oslabienie itd. żal bylo patrzec.
          Mysle wiec, ze duzego wplywu na wyrobienie odpornosci nie mamy, poza podstawowymi
          zasadami- zdrowe odzywianie, duzo ruchu, kontakt z dziecmi, nie stosowanie antybiotykow bez potrzeby, ale to i tak niczego nie gwarantuje.
          • najma78 Re: dziecku nie trzeba budowac żadnej odporności 18.10.14, 12:18
            A ja nie rozumiem czemu taka panike (tak muszs to napisac:u polskich matek) wzbudzaja zwykle wirusowki? W czym one tak naprawde przeszkadzaja? Wiekszosc nie powduje potrzeby pojscia do lekarza, ani podawania zadnych lekow chyba ze wystepuje wysoka goraczk (ponad 39) i dziecko ja zle znosi lub silny duszacy kaszsl i potrzeba podac ventolin. Goraczka jesli wogole jest to mija po 24-48h i dziecko wraca do normalnej rutyny wiec jesli chodzi do przedszkola czy szkoly to idzie itd.
            • antyideal Re: dziecku nie trzeba budowac żadnej odporności 18.10.14, 12:26
              Rowniez nie rozumiem, w moim otoczeniu sporo dzieciakow przy wirusowkach,
              nawet przy niezbyt wysokiej temp.i przy objawach wg mnie nie wymagajacych kontaktu
              z lekarzem, bralo antybiotyki, co dla mnie bylo zawsze szokujace.
              Nie wiem czy to wina bardziej matek czy lekarzy.
              • najma78 Re: dziecku nie trzeba budowac żadnej odporności 18.10.14, 12:33
                antyideal napisała:

                > Rowniez nie rozumiem, w moim otoczeniu sporo dzieciakow przy wirusowkach,
                > nawet przy niezbyt wysokiej temp.i przy objawach wg mnie nie wymagajacych konta
                > ktu
                > z lekarzem, bralo antybiotyki, co dla mnie bylo zawsze szokujace.
                > Nie wiem czy to wina bardziej matek czy lekarzy.

                Lekarzy, bo to oni powonni wyjasnic rodzicom ze wirusowek nie leczy sie, uklad odpornosciowy zwalcza sam i antybiotyki, leki antyhistaminowe, pulneo, sterydy wziewne i cala masa syropkow ich nie wyleczy.
        • beverlyja90210 Re: dziecku nie trzeba budowac żadnej odporności 18.10.14, 12:13
          mały jest pod opieką mojej mamy akurat, pochodze z rodziny wielodzietnej, wszyscy mamy dzieci moja mama ma pod opieka spora gromadkę zdrowie juz nie takie na dworze są tylko jak idą po zakupy na poczte itp. po drodzę troche placu zabaw i do domu bo młodsze ida spac trzeba je nakarmić obiad ugotować itp. Z całej gromadki on najwiecej choruje akurat (dla mamy to problem bo jak ona choruje pozostałe dzieci siedza w domu bo przeciez jego samego w domu nie zostawi) ktos z mojego rodzenstwa musi wtedy pomagać w zakupach itp. Do przedszkola nie chodzi hmm z powodu wygody rodziców tak mi sie wydaje, latwiej im do mamy podrzucic malego i siedzi tam do oporu.
          Jedyny plus to dieta bo moja mam zdrowo ich karmi (jak moje dzieci tam przyjezdzaja to "głoduja" bo one takich zdrowych rzeczy nie chca tknacsmile
          Bratowa teraz w ciazy jest i ma wiecej czasu dla niego i chyba przestanie go do mamy zawozic i sie obudziła zeby cos z tym jego chorowaniem zrobić, tylko pomysłu nie ma co
          • najma78 Re: dziecku nie trzeba budowac żadnej odporności 18.10.14, 12:24
            beverlyja90210 napisała:

            > mały jest pod opieką mojej mamy akurat, pochodze z rodziny wielodzietnej, wszys
            > cy mamy dzieci moja mama ma pod opieka spora gromadkę zdrowie juz nie takie na
            > dworze są tylko jak idą po zakupy na poczte itp. po drodzę troche placu zabaw i
            > do domu bo młodsze ida spac trzeba je nakarmić obiad ugotować itp. Z całej gro
            > madki on najwiecej choruje akurat (dla mamy to problem bo jak ona choruje pozos
            > tałe dzieci siedza w domu bo przeciez jego samego w domu nie zostawi) ktos z mo
            > jego rodzenstwa musi wtedy pomagać w zakupach itp. Do przedszkola nie chodzi hm
            > m z powodu wygody rodziców tak mi sie wydaje, latwiej im do mamy podrzucic male
            > go i siedzi tam do oporu.

            Wiec ja bym rodzicom powiedziala wprost ze dziecku nalezy sie profesjonalna opieka a nie tania albo darmowa przechowalnia u ststarszej, schorowanej osoby. 4-latek (juz 3-latek) powinien miec mozliwosc rozwoju czyli profesjonalna opieka sie klania plus ruch na swiezym powietrzu.

            > Jedyny plus to dieta bo moja mam zdrowo ich karmi (jak moje dzieci tam przyjezd
            > zaja to "głoduja" bo one takich zdrowych rzeczy nie chca tknacsmile
            > Bratowa teraz w ciazy jest i ma wiecej czasu dla niego i chyba przestanie go do
            > mamy zawozic i sie obudziła zeby cos z tym jego chorowaniem zrobić, tylko pomy
            > słu nie ma co

            Twoja bratowa drugie dziecko tez bedzke upychac do babci tak jak pierwsze? Biedne dzieci, serio.
            • pederastwa Re: dziecku nie trzeba budowac żadnej odporności 18.10.14, 15:21
              >Twoja bratowa drugie dziecko tez bedzke upychac do babci tak jak pierwsze? Biedne dzieci, serio

              Strasznie biedne. Dla dziecka spędzanie czasu z babcią to najgorsza możliwa trauma.
    • ichi51e Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 12:39
      Zamiast poic tranem wypuscic z klatki. Godziba na dworzu? Toz to 30 min na placyku jesli ma blisko... Co to biedne dziecko robi?
      • ichi51e Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 12:43
        A doczytalam. big_grin
        • beverlyja90210 Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 13:14
          Drugie pewnie tez mam bedzie bawićsmile Ona zreszta sama powinna troche odpoczac swoje juz sie w zyciu zajmowała dziecmi nalezy jej troche odpoczynku ale do niej jak grochem o sciane dzieci sa dla niej najwazniejsze ona bedzie po smierci odpoczywac jej zyciem sa dzieci i wnuki. Kocha to całe towarzycho a przy tym jest niezle kreatywna dzieci z masy solnej lepia maluja pieczatki z ziemniakow robia ozdoby choinkowe przy kuchni pomagaja itp. nie nudza sie bajek nie ogladaja, no kochana jest ale za mało mysli o osbie jak na moj gust. Kiedyś dostała od nas zaproszenie do spa to nie pojechała oddała sasiadce bo ona taka schorowana jest (pomylilo jej sie spa z sanatorium) taki typ człowieka nosmile
          • najma78 Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 14:20
            beverlyja90210 napisała:

            Kocha to całe towarzycho a przy tym jest niezle kreatywna dzieci z masy solnej lepia maluja pieczatki z ziemniakow robia ozdoby choinkowe przy kuchni pomagaja itp. nie nudza sie bajek nie ogladaja,

            wink kreatywna powiadasz, ale nie wie ze dzieci zwlaszcza male powinny spedzac mnostwo czasu na swiezym powietrzu? Na zewnatrz tez mozna bawic sie kreatywnie, mozna malowac sciany pedzlami maczanymi w wodzie, mozna budowac urzedzenia do przelweania wody, mozna miec duze klocki z drewana albo tworzywa plus wozek do ich przemieszczania, namioty z ksiazkami, czytac historie, odsluchac a potem odgworzyc uzywajac roznych materiow (na zewnatrz caly rok) bawic sie w rozne zabawy, rowery, hulajnogi itd tanczyc, spiewac, malowac, rysowac uzywajac roznhch materialow a co najwzniejsze robic to wsrod rowiesnikow i uczyc sie budowac relacje z nimi.
            • beverlyja90210 Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 14:58
              ale teraz uważasz ze to wina mojej mamy? ze nie jest kreatywna i nie jest super ematka?smile niezle mnie rozbawiłaś hahahah
              Dla mamy ciezko opanować towarzystwo na dworze gdzie kazdy biegnie w swoja strone ma pod opieką codziennie szescioro dzieci gdzie czterolatek jest najstarszy a sama jest starsza schorowana kobieta po dwóch zawałach brawo wiesz co dostajesz odemnie dzisiaj order super idealne ematki MASAKRA
              • najma78 Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 16:59
                beverlyja90210 napisała:

                > ale teraz uważasz ze to wina mojej mamy? ze nie jest kreatywna i nie jest super
                > ematka?smile niezle mnie rozbawiłaś hahahah

                ale tobie nie powinno byc do smiechu bo nic smiesznego tu nie ma. Ty uwazasz ze kreatywnosc polega na ulepieniu kilku kulek z masy solnej i powycinaniu wzorkow z ziemniakow raz na ruski rok a ja ci napisalam co dzieci robia w przedszkolach. Poza tym oprocz tego co napislam to 4-latek moze juz uczyc sie pisac, czytac, liczyc itp.

                > Dla mamy ciezko opanować towarzystwo na dworze gdzie kazdy biegnie w swoja stro
                > ne ma pod opieką codziennie szescioro dzieci gdzie czterolatek jest najstarszy
                > a sama jest starsza schorowana kobieta po dwóch zawałach brawo wiesz co dostaje
                > sz odemnie dzisiaj order super idealne ematki MASAKRA

                Dlatego twoja mam nie jest osoba odpowiednia do opieki nad dziecmi, ktore w dodatku sa w roznym wieku i potrzebuja odpowiednich do wieku zajec, ktorych ona nie ma mozliwosci im zapewnic. Ja wierze ze ich kocha ale to moze im okazac kiedy ja odwiedza. Rozumiem ze dla was ma byc tanio tzn praktycznie darmowo, ale jako dorosle osoby powonniscie miec na tyle rozumu aby nie obciazac schorowanej matki i wlasnym dzieciom zapewnic profesjonalna opieke i mozliwosc rozwoju.
                • b.bujak Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 18:48
                  najma78 - miarkuj się! balansujesz na granicy fanatyzmu; rozumiem, że świeże powietrze jest zdrowe, ale równie ważny dla dzieci jest komfort psychiczny i spędzanie czasu w dobrej atmosferze - super profesjonalna niania czy przedszkole z gwarancją przebywania na dworze nie jest wcale jednoznacznie lepsza, niż dobra, kochająca, zaangażowana babcia, choć z pewnymi ograniczeniami
                  naprawdę niepotrzebnie uderzasz w obraźliwą nutę, że babcia się nie nadaje, rodzice są skąpi a dzieciom się krzywda dzieje - głupio spłycasz sprawę, bo jak zawsze to szereg różnych czynników ma wpływ na taką a nie inną sytuację
                  • najma78 Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 19:17
                    b.bujak napisała:


                    > naprawdę niepotrzebnie uderzasz w obraźliwą nutę, że babcia się nie nadaje, rod
                    > zice są skąpi a dzieciom się krzywda dzieje - głupio spłycasz sprawę, bo jak za
                    > wsze to szereg różnych czynników ma wpływ na taką a nie inną sytuację

                    A nie jest tak jak napisalam? Uwazasz ze starsza, schorowana kobieta po dwoch zawalach obarczona 6 dzieci z ktorych najstasze ma 4 lata jest wydolna w tym co robi? To wygoda rodzicicow i dobre serce starzszej chorej pani ale nie oznacza to ze jest to dobre dla niej ani dla tych dzieci. Ta kobieta powinna miec mozliwosc czestego widywania wnukow skork tak je kocha ale nie zajmowania sie nimi.
                • ichi51e Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 19:10
                  Ojp - wrozka forumowa sie znalazla...
            • mid.week Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 15:44
              najma pytam poważnie i bez uszczypliwości: czym różni się powietrze w domu (zakłądamy, że mamy otwarte okna i nie mówimy o niewietrzonej melinie) od powietrza na zewnątrz?
              • olewka100procent Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 15:59
                jak budować odporność ? zasada nr 1 - nie przegrzewać. Czapki zakładamy kiedy nam jest zimno w głowę a nie we wrześniu czapa bo to wrzesień . W domu dzieciaki latają na boso, żadnych kapci, zimą same skarpetki jak są panele czy płytki, chociaż mój latał boso zawsze . Nie przesadzamy też nadmiernie z higieną, czyszczenie codziennie całego domu domestosem nie jest wskazane
              • najma78 Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 17:00
                mid.week napisała:

                > najma pytam poważnie i bez uszczypliwości: czym różni się powietrze w domu (zak
                > łądamy, że mamy otwarte okna i nie mówimy o niewietrzonej melinie) od powietrza
                > na zewnątrz?
                Ty pytasz serio?
                • ichi51e Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 19:13
                  Serio serio - bo ja kiedys znalazlam badania ze niczym i cale te spacery z niemowlakiem sa zeby matka nie uswierkla big_grin chetnie zobacze jak masz inne
                  • najma78 Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 19:22
                    ichi51e napisała:

                    > Serio serio - bo ja kiedys znalazlam badania ze niczym i cale te spacery z niem
                    > owlakiem sa zeby matka nie uswierkla big_grin chetnie zobacze jak masz inne
                    >
                    Ojp nawet nie zauwazylas ze nie o niemowletach mowa. Poza tym od kiedy dzieciom swieze powietrze i ruch nie sa potrzebne? Od kiedy otwarte okno to to samo co otwarta przestrzen? Jesoo jakie ograniczenie...surprised
                    • ichi51e Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 19.10.14, 13:57
                      Ja nie mowie ze sa niepotrzebne - tylko nie ma co ich przeceniac.
                      • najma78 Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 19.10.14, 14:14
                        ichi51e napisała:

                        > Ja nie mowie ze sa niepotrzebne - tylko nie ma co ich przeceniac.
                        >
                        Przeceniac? Alez potrzeba ruchu i przebywania na swiezym powietrzu u dzieci jest bardzo istotna. To jest naturalna potrzeba i zdecydowanie wiecej czazu niz 1h dziennie.
                  • q_fla Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 19.10.14, 08:48
                    Taaak, jednak otwarta przestrzeń niesie za sobą spore zagrożenie - dziecko będzie mogło sobie pobiegać. A bieganie równa się spoceniu. A spocenie się wiadomo - natychmiastową chorobą.

                    W ogóle nie rozumiem ludzi, którzy np. uprawiają jogging. To są ludzie ze skłonnościami samobójczymi. Jakby nie mogli sobie w domu pobiegać. To samo ci, co na rowerach jeżdżą...
            • ichi51e Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 16:56
              Na pewno super maja big_grin rozumiem ze uch na za dlugo nie zabiera... Sama mam malego uciekacza z wieksza iloscia bym sie musiala sklonowac chyba.
              Jest jeszcze taka opcja ( u mnie dziala) obnizyc temp w domu (ubierajac dzieci cieplej oczywiscie - w swetry np) ale w sumie nie dzuala to u mnie tylko dlatego ze wierze ze dziala big_grin
              • robin2510 Moje sposoby ;-) 18.10.14, 17:31
                Od urodzenia obu córek stosuję:
                -od maja do końca października bez czapek-od urodzenia do teraz
                -w domu temp. jesienią/zimą ok 18-19 stopni max, w tym czasie dziewczyny często w krótkim rękawku i na bosaka
                -po każdym kąpaniu-zimny prysznic
                -tran-jesień/zima+ witaminy bo nie wszystko jedzą
                -lekkie ubieranie tj nie przegrzewanie
                -antybiotyk-ostateczność
                -mało słodyczy i kolorowych sztucznych napoi-więcej warzyw, owoców
                Starsza 9 lat młodsza 5 obie frekwencja w szkole i przedszkolu prawie 100%. Na Młodszą w przedszkolu wołają :Rusek" wink. Obie chorują tylko w maju/czerwcu na anginę+ sporadycznie przeziębienia. Generalnie z genami poszły za moją rodziną która prawie w ogóle nie choruje. Angina to "spadek" po genach tatusia.
                • lily-evans01 Re: Moje sposoby ;-) 18.10.14, 18:58
                  Też to stosuję, a dziecko co chwilę przeziębione, po czym zbiera się ropny katar, z bólem głowy, gorączką, koniecznością spędzania świństwa antybiotykiem albo maścią sterydową.
                  Gó*niane kupne słodycze je sporadycznie, na urodzinach koleżanek itp. imprezkach. Je zdrowe rzeczy. W tej chwili, przy +12-14 stopniach w dzień jest przez cały dzień 1 okno uchylone, świeże powietrze rozchodzi się na mieszkanie. Spacerowałyśmy do szkoły przez cały rok i ponad miesiąc przez park codziennie, chyba, że gołoledź, śnieżyca, ulewa itp.
                  Jak chorowała za małego, tak i choruje wciąż wink.
                  • guderianka Re: Moje sposoby ;-) 18.10.14, 19:10
                    a je cukierka/kanapkę/owoca- gdy ten upadnie na ziemię ? suspicious
                • kremka2014 Re: Moje sposoby ;-) 18.10.14, 19:00
                  - tran
                  - Wit. C uderzeniową dawkę na początku każdego kataru
                  - sok z czarnego bzu, dzikiej róży
                  - miód codziennie, jak katar to dodatkowo syrop z mniszka lekarskigo
                  - na choróbska neosine, antybiotyków jak ognia sie wystrzegamy
                  - zimny chow
                  - zero kostek rosolowych,sosów z paczki itp
                  - papryka,rzodkiewki, dużo ziol typu bazylia, pietruszka, majeranek, czosnek tez - taka dieta na codzien czyli Np. paprykę daje co rano lub na kolacje do kanapek
                  - jak katar,kaszel- inhalacje przy łóżku z ziół i inhalacje inhalatorem z soli fizjologicznej
                  - dobry pediatra
                  • ichi51e Re: Moje sposoby ;-) 18.10.14, 19:17
                    Oswieccie mnie co mA glutaminian sodu do odpornosci big_grin
                • a1ma Re: Moje sposoby ;-) 18.10.14, 23:36
                  Noworodki polewalas zimnym prysznicem po kapieli? ? Brrr.
                  • robin2510 a1ma 19.10.14, 08:58
                    Noworodki nie ale od ok 5 m-ca tak. U mnie póki co działa smile . Ale jak jednak z forumek pisała u niej nie.
    • lauren6 Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 19:09
      Jak dla mnie to nie jest normalne gdy dziecko nie przedszkolne choruje przynajmniej raz w miesiącu z wysoką gorączką. To jest bardzo niska odporność, za którą może stać poważniejsza choroba. Ja bym dziecko zabrała na rajd po lekarzach, żeby je gruntownie przebadali.
      • najma78 Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 19.10.14, 09:20
        lauren6 napisała:

        Ja bym dziecko zabrała na rajd po lekarzach, żeby je gruntownie przebadali.

        big_grinbig_grinbig_grinbig_grin lepiej zeby dziecko mialo codzinne rajdy rowerem, hulajnoga itp na swiezym powietrzu dluzej niz godzine dziennie to mu sie odpornosc poprawi.

    • awidyna Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 20:19
      Ja bym spróbowała 2-3 razy w tygodniu podać probiotyk lub synbiotyk. W błonach śluzowych jelit znajduje się większość komórek układu immunologicznego.
      • kremka2014 Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 18.10.14, 22:59
        O to to. Też uzupełniamy 😊
    • katriel Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 19.10.14, 03:17
      Raaany, ale jatka.
      Po pierwsze, oczywiście że się da naprawić odporność! Nie mówiąc już o tym, że nie ma nic do naprawiania, układ odpornościowy czterolatka nie jest przecież zepsuty, tylko fizjologicznie niedojrzały.
      Po drugie, to bardzo dobrze że choruje często, tak właśnie dojrzewa układ odpornościowy.
      Po trzecie, hartowanie nie polega na trzymaniu dziecka w niskiej temperaturze, hartowanie polega na poddawaniu go zmianom temperatury. Ja w dzieciństwie, w czasach głębokiej komuny i taniego ogrzewania, miałam w domu 25 stopni i cały rok ganiałam po domu boso i w letniej sukience - ale też od kwietnia do października boso i w letniej sukience wybiegałam wiele rzy dziennie na chwilę do ogródka. Odporność miałam doskonałą, lepszą niż ematkowe dzieci które w domu mają te same 18 stopni co na dworze.
    • pomidorpomidorowy Re: Dziecko czteroletnie budowanie odpornosci da 19.10.14, 09:14
      pisalam juz kiedys o tym smile
      Chorowalismy dosc duzo |(wszyscy) mimo zdrowego trybu zycia...
      od ponad roku stosujemy betaglukan |+ codzinnie sok swiezo wyciskany z marchwi. Przy czym sam betaglukan nie dawal rady poczatkowo stosowalismy tylko to ( przeziebienia ograniczylismy u dziecka do samych katarów, bez innych objawów) Przy codziennym piciu soku z marchwi zero infekcji (opdpukac)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka