Dodaj do ulubionych

Halołin w szkole, pytanie.

22.10.14, 10:12
Dużo wątków na temat religii jest a więc nie będe się specjalnie wyróżniać. Takie pytanie- czy Wasze dzieci które chodzą na religię wybierają się szkolną imprezę halołinową?
Moje nie. Nie obchodzimy takiego dnia a więc nie widzę sensu aby dziecko prowadzić na dyskotekę w przebraniu czarownicy. Zwyczajnie kłóci się to z moją wiarą.
Mamy sobie zebranie klasowe (klasa I szkoły podstawowej). Ogólnie gadka szmatka, o składkach o papierze na ksero itp. Dodam dla jasności -cała klasa chodzi na religię. Dwie matki zaczynają napomykać o imprezie halołinowej. Że w innych szkołach mają że ktoś tam gdzieś u kogoś wypożycza stroje duchów, wampirów, trupów i ze mogą po taniości załatwić. Parę mam się oburza ( w tym ja, nie ukrywam) że kobiety dzieciaka na religię zapisały, deklarują tym wiarę a halołin chcą praktykować? Tamte matki się bronią że przecież to tylko impreza, dlaczego by dzieci z zabawy miały zrezygnować ("niewinnej") itd.
Jak to widzicie? Pytanie do tych mam które uczęszczają do kościoła. Czy halołin jest tylko niewinną zabawą i puszczacie dzieci czy trzymacie się tego że jest to w naszej wierze zabroniona praktyka?
Dla mnie to trochę bez sensu niby wierzą, niby dzieci puszczają na naukę a z drugiej strony robią coś całkiem przeciwnego tejże nauce właśnie.
Obserwuj wątek
    • maslova Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 10:20
      Ale w czym konkretnie Halloween kłóci się z katolicyzmem?
      • czarna_kita Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 10:35
        maslova napisała:

        > Ale w czym konkretnie Halloween kłóci się z katolicyzmem?

        Pozwól że zacytuję :

        "Dynia z zapaloną w niej świecą symbolizuje dusze błąkające się w postaci ogników. Tańce czarownic z diabłami i skrzatami przy ognisku (za te postaci przebierają się dzieci) mają za zadanie skontaktować człowieka z duchami. Wróżby mają na celu zajrzeć w zaświaty, by dowiedzieć się czegoś o nadchodzącej przyszłości.
        Jak wiemy, wróżby to grzech śmiertelny przeciw Panu Bogu, który jest jedynym Panem Czasów. Nie wolno próbować wcielać się w Jego rolę i próbować odkrywać przyszłość, którą zaplanował. Otwieranie się zaś na duchy to zabawa z diabłem w chowanego, ale na takich zasadach, że jedynie człowiek szuka, a diabeł pozwala się znaleźć. Duchy istnieją. Z tym tylko, że dusze zbawione trwają w adoracji Boga, a nie zajmują się ziemskimi zabawami ludzi. Toteż kiedy wywołujemy duchy, możemy mieć pewność, że spotkamy albo duszę potępioną, albo demony. Bo choćby człowiek tę zabawę traktował zupełnie niepoważnie, to diabły odpowiadają na każde zaproszenie człowieka. Zresztą sama atmosfera Halloween bliższa jest naszym wyobrażeniom piekła niż nieba. Bo czy wyobrażamy sobie niebo jako miejsce, po którym hasają diabełki, potwory, kościotrupy i czarownice? A jeżeli nie, to po co bawić się w piekło? Czy zabawa w potępienie i przebieranie się za przyjaciół szatana jest miła Chrystusowi?
        Wszyscy egzorcyści zwracają uwagę, że problemy opętań i schorzeń psychicznych na tle demonicznym zaczynają się niemal zawsze od niewinnych praktyk. "
        • asia_i_p Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 10:49
          Wróżby to Andrzejki, a nie Halloween. Tańce przy ognisku - nie spotkałam się, ogniska się pali 5 listopada, Guy Fawkes Day. Pod choinkę czy znicze też dałoby się mnóstwo magicznej symboliki podczepić.

          Typowe zabawy Halloween to łowienie jabłek zębami w wiadrze z wodą, proszenie o cukierki, struganie lampionu z dyni.

          Za diabła, śmierć, Heroda przebiera się także na jasełkach.

          Stosunek Kościoła Katolickiego w Polsce do Halloween to typowa sytuacja, kiedy raz ktoś coś chlapnął, a potem zamiast się wycofać brnie dalej i szuka argumentów.
        • maslova Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 11:26
          czarna_kita napisał(a):

          To się da leczyć, naprawdę...
        • chipsi Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 11:39
          A Jasełka, a Andrzejki?
          Jeżeli " dusze zbawione trwają w adoracji Boga" to czyż nie są szczęśliwe i nie chcą się szczęściem dzielić z tym bogiem, który ponoć jest w każdym człowieku? A co z duszami w Waszym czyśćcu? I po co bawicie się z przebieranie za diabły z okazji innych świąt?
        • demonii.larua Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 11:46
          Zasadnicze pytanie zatem, dlaczego katolicy obchodzą Andrzejki? I nie chodzi mi o wspomnienie św. Andrzeja, ale o wróżby właśnie, gdzie prym wiedzie lanie wosku - również w szkołach. Organizuje się oczywiście również dyskoteki andrzejkowe. "Święty Andrzej wróży szczęście i szybkie zamęście" - znasz takie przysłowie? big_grin
          • 1matka-polka Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 12:21
            Może dlatego że cierpią na nieuleczalny brak logicznego myslenia?
          • arwena_11 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 13:22
            a kto obchodzi? Bo wśród swoich znajomych nie mam nikogo takiego
            • ira_07 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 17:15
              Moi znajomi katolicy obchodzą. A moja katolicka babcia w Wigilię nadsłuchiwała skąd jej psy szczekają, za panieńskich lat. I jak się okazało dobrze jej wyszczekały, bo z południa big_grin
        • ira_07 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 17:14
          > Dynia z zapaloną w niej świecą symbolizuje dusze błąkające się w postaci ogników.

          Jako i znicz.

          >Jak wiemy, wróżby to grzech śmiertelny przeciw Panu Bogu, który jest jedynym Panem Czasów. Nie wolno próbować wcielać się w Jego rolę i próbować odkrywać przyszłość, którą zaplanował.

          Jakim prawem ktoś chce Polaków oderwać od tradycji wróżb w Andrzejki i w Wigilię? Niedługo "Chłopów" zaczniecie cenzurować, bo Józka (diabelski pomiot) się cieszy, że jej gałązka kwitnie big_grin

          >Zresztą sama atmosfera Halloween bliższa jest naszym wyobrażeniom piekła niż nieba. Bo czy wyobrażamy sobie niebo jako miejsce, po którym hasają diabełki, potwory, kościotrupy i czarownice?

          Ty, to tak jak kolędnicy! Nieraz kolędowałam przebrana za diabła, śmierć też była postacią pożądaną, bo łatwo kostium zrobić big_grin

          > Czy zabawa w potępienie i przebieranie się za przyjaciół szatana jest miła Chrystusowi?

          Padłam big_grin A jak wyglądają przyjaciele szatana? Szatan nie wygląda, bo to nie istota cielesna. A, no chyba, że czarownice wyglądają big_grin

          Katolicy drodzy. Polecam: biblia.info.pl/biblia.php
      • beataj1 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 10:52
        Bo jest fajne, zabawne i ludzie się dobrze bawią.
        A to jest z gruntu podejrzane. Jak się ludzie cieszą to pewnie szatan w tym maczał palce. Przez uśmiechnięte usta łatwo wchodzą demony i potem trzeba długich i bolesnych egzorcyzmów.
        I generalnie to jakieś nie nasze. A jak nie nasze to złe przecież to wszyscy wiedzą.
        Będą się dzieciaki bawić tfu!
    • dziennik-niecodziennik Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 10:22
      wampiry, duchy i zombi itd istnieją w pop(i nie tylko)kulturze od wieków. jesli mozna sie na bal przebieranców przebrac za biedronkę, to równie dobrze mozna sie przebrac za wilkołaka.
      moje dziecko idzie na "straszliwą" imprezę. nie sądzę żeby miało to zaszkodzic jej w wymiarze duchowym.
    • szanowna_pani Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 10:23
      Moje dziecko, które chodzi na religię nie wybiera się na szkolną imprezę halołinową z jednego powodu - nie jest organizowana.
      Natomiast zrobiło piękną dynię halołinową na konkurs do swojej szkoły języka angielskiego (zajęcia dodatkowe).
      Nie żyjemy na pustyni i kultury się przenikają. Akurat ja mam w planie wychować obywatelkę świata i chcę aby inne tradycje, zwłaszcza krajów anglojęzycznych (z racji przyswajanego języka) też poznała.
      Aha, i Hello Kitty też ma - nie dajmy się zwariować.

      Mam pytanie - stroisz choinkę na święta? To też obca tradycja - przywleczona z Niemiec wieki temu.
      • ira_07 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 17:17
        >Mam pytanie - stroisz choinkę na święta? To też obca tradycja - przywleczona z Niemiec wieki temu

        A stworzona przez Lutra big_grin
    • kolteta Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 10:25
      Nie obchodzimy. W tamtym roku (I klasa) nie było imprezy halołinowej u córki, w tym roku też nie będzie. Ja wywiesiłam kartkę na drzwiach klatki i wejściowych do mieszkania, że nie życzę sobie zaczepiania mnie o słodycze i zadzwoniło tylko 2-3 analfabetów poza tym był spokój. Uważam, że halołin to głupie "święto", zupełnie nie Polskie i bezrefleksyjnie zaczerpnięte z kultury, która nie jest naszą kulturą.
    • wuika Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 10:27
      Zapytaj o to, jak podbudowane jest halloween wiarą katolicką np. w Irlandii, czy WB.
      • opium74 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 11:14
        za wyjątkiem tego że dziecko przyniosło tekst "Mamo, a wiesz że X mówi że nie wolno obchodzić Helloween bo to chwalenie szatana" to o żadnej imprezie mowy nie ma.
        Powiedziałam że najpierw w tego szatana trzeba by wierzyć wink
        Wytłumaczyłam że to zabawa pochodząca z innego kraju, że to nawet nie wymysł USA tylko imigrantów tam przybyłych tak samo jak dzień świętego Patryka itd.
        Szkoda że katolicyzm w naszym kraju skręca w tak histerycznym i radykalnym kierunku.
      • jamesonwhiskey Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 11:27
        jesli WB to GB to tam glownie kosciol anglikanski nie KK
    • asia_i_p Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 10:45
      Tak, Halloween jest tylko niewinną zabawą. NIE zakazaną ani przez Biblię, ani przez Katechizm Kościoła Katolickiego. Jeżeli jakieś święto podpadałoby pod praktyki zakazane to Andrzejki, bo zakazane są praktyki magiczne (wróżby), a nie przebieranie się za cokolwiek, rzeźbienie w dyni i proszenie o cukierki.

      Jeżeli ktoś mi raz rozsądnie wytłumaczy, dlaczego przebieranie się za diabła albo śmierć 24 grudnia jest OK, a 31 października nie, to może zmienię zdanie.
      • jolunia01 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 11:21
        asia_i_p napisała:

        > Jeżeli ktoś mi raz rozsądnie wytłumaczy, dlaczego przebieranie się za diabła al
        > bo śmierć 24 grudnia jest OK, a 31 października nie, to może zmienię zdanie.

        Ja nie potrafię wytłumaczyć, bo nie znam takiego zwyczaju, ale proszę o informację w jakim regionie i po co 24 grudnia występuje przebieranie się za śmierć czy diabła. Pytam z przyczyn zawodowych.
        • maslova Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 11:28
          pl.wikipedia.org/wiki/Kol%C4%99dowanie

          Z tym, że kolędnicy chodzą po domach w Nowy Rok
          • jolunia01 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 12:17
            maslova napisała:

            > rel="nofollow">pl.wikipedia.org/wiki/Kol%C4%99dowanie

            Z tego akurat nie wynika odpowiedź na moje pytanie.

            > Z tym, że kolędnicy chodzą po domach w Nowy Rok

            W wielu regionach kolędowanie zaczyna się w dzień św. Szczepana, gdzie indziej w wigilię Bożego Narodzenia. A kolęduje się różnie - 1-2 dni, aż do Nowego Roku, gdzieniegdzie do Trzech Króli.
            Pytałam o konkretną sprawę - przebieranie się za śmierć lub diabła akurat 24 grudnia, a nie o zwyczaj kolędowania.
        • makurokurosek Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 11:32
          "Ja nie potrafię wytłumaczyć, bo nie znam takiego zwyczaju, ale proszę o informację w jakim regionie i po co 24 grudnia występuje przebieranie się za śmierć czy diabła. Pytam z przyczyn zawodowych."

          Ten zwyczaj to kolędnicy, Wieczorem w noc wigilijną przychodzą kolędnicy w tym postać diabła i śmierci. Pamiętam kolędników ze swojego dzieciństwa, gdy wigilie spędzaliśmy u babci na Kujawach.
          • jolunia01 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 12:12
            makurokurosek napisała:


            > Ten zwyczaj to kolędnicy, Wieczorem w noc wigilijną przychodzą kolędnicy w tym
            > postać diabła i śmierci. Pamiętam kolędników ze swojego dzieciństwa, gdy wigili
            > e spędzaliśmy u babci na Kujawach.

            Naprawdę przychodzili kolędnicy-przebierańcy w Wigilię? W jakich latach to było? W jakiej miejscowości?
            Wiem, że akurat na Kujawach praktykowano niegdyś chodzenie z szopką już w Adwencie, więc kolędnicy z szopką w wigilię by mnie nie zdziwili, jednak kolędnicy-przebierańcy zaczynali wg mojej wiedzy swoje odwiedziny w domach po świętach.
            • makurokurosek Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 13:23
              > Naprawdę przychodzili kolędnicy-przebierańcy w Wigilię? W jakich latach to był
              > o? W jakiej miejscowości?

              Na kolędników załapałam się chyba dwa czy trzy razy, w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych.
              Później ten zwyczaj chyba zanikł, ale zwyczaj kozy - czyli przebierańców chodzących pod koniec karnawału i podkoziołek pozostał.

              "> Wiem, że akurat na Kujawach praktykowano niegdyś chodzenie z szopką już w Adwen
              > cie, więc kolędnicy z szopką w wigilię by mnie nie zdziwili, jednak kolędnicy-p
              > rzebierańcy zaczynali wg mojej wiedzy swoje odwiedziny w domach po świętach.

              Z tymi zwyczajami spotkałam się u babci mieszkającymi na wsi , nie wiem więc czy kolędnicy chodzili też w adwencie, ja miałam okazję ich spotkać konkretnie w noc wigilijną.

              Co do podania miejscowości, wybacz ale wolę jednak zachować trochę prywatności.
              • jolunia01 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 15:00
                makurokurosek napisała:

                (...)
                > Z tymi zwyczajami spotkałam się u babci mieszkającymi na wsi , nie wiem więc cz
                > y kolędnicy chodzili też w adwencie, ja miałam okazję ich spotkać konkretnie w
                > noc wigilijną.

                Oczywiście, rozumiem, że mogłaś spotkać kolędników w noc wigilijną. Moje pytanie dotyczyło jednak konkretnej formy - takiej, w której występują diabeł i śmierć (np. kolędowanie z Herodem). To właśnie o to pytałam, a nie kolędowanie jako zjawisko.

                > Co do podania miejscowości, wybacz ale wolę jednak zachować trochę prywatności.

                Jasne. Czy jednak możesz choć przybliżyć region? (czarne, białe, borowe, leśne; czy może pogranicze z innym regionem - np. Pałuki). Poszukam w źródłach.
                • makurokurosek Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 16:13
                  Napisałam ci wyżej, że wśród tych wigilijnych kolędników była postać diabła i śmierci.

                • ichi51e Re: Halołin w szkole, pytanie. 23.10.14, 11:30
                  Koziol to przeciez diabel jest suspicious
            • annajustyna Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 15:02
              Po wojnie na Pomorzu Zach. chodzili. Moze dlatego ze to niezla mieszanka etniczna wtedy byla?
        • asia_i_p Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 14:59
          Jasełka - diabeł namawia Heroda do rzezi niewiniątek, a śmierć przychodzi z kosą i go zabiera. W zasadzie, prawdę mówiąc, wszędzie.
          • jolunia01 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 15:10
            Asiu_i_p, nie obraź się, nie czepiam się, ale nie odpowiedziałaś na moje pytanie, naprawdę podyktowane zawodową ciekawością.
            Ja wiem, w jakich sytuacjach, widowiskach, zwyczajach... pojawiają się te postaci, ale Ty odwołałaś się do konkretnej daty i o to pytałam. Nigdy i nigdzie nie spotkałam się z wystawianiem Jasełek w dniu wigilii Bożego Narodzenia.
            • martialis Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 15:31
              Serio? A w mojej rodzinnej miejscowości od jakich 30 lat są w dniu wigilii Bożego Narodzenia.
              • jolunia01 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 15:38
                O, to bardzo nowa "tradycja". Zawodowo zajmuje się starszymi, może dlatego mnie to ominęło. Jeśli to nie tajemnica, to napisz w jakiej miejscowości i w jakich okolicznościach: dom kultury, rynek, kościół...
                • martialis Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 15:40
                  Nie wiem, czy nowa - 30 lat ja pamiętam. Nie, nie napisze jaka to miejscowość. Kościół.
            • asia_i_p Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 17:59
              U nas w szkole wystawia się dwa dni przed, rzeczywiście nie w sam dzień (bo w sam dzień już nie pracujemy). W teatrach przez cały okres świąteczny. Wigilia w rynku (Trzebnica) też zawiera jasełka, przedszkolaki wystawiają dla duszpasterstwa nauczycieli, ale tu już daty są zmienne.
              • jolunia01 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 18:48
                Dziękuję, Asiu_i_p. Nie pomyślałam o szkolnych/przedszkolnych przedstawieniach oraz o spektaklach teatralnych, które rządzą się swoimi prawami. Skrzywienie zawodowe kazało mi szukać takich okoliczności w tradycji ludowej, dlatego też tak nachalnie dopytywałam o to, gdzie jest tak, jak napisałaś. Raz jeszcze dziękuję.
                • makurokurosek Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 19:01
                  Okolice Torunia i Włocławka, tam kolędnikami byli mieszkańcy wsi i tam kolędowali w Wigilie. Gdyby cię w ogóle temat interesował namierzyłabyś region po obrzędach kozy i podkoziołka. Tak wiec albo temat cię nie interesuje albo nie masz pojęcia jak go zgłębić i gdzie szukać informacji o tradycjach regionalnych.
                  • jolunia01 Re: Halołin w szkole, pytanie. 23.10.14, 10:49
                    makurokurosek napisała:

                    > Okolice Torunia i Włocławka, tam kolędnikami byli mieszkańcy wsi i tam kolędowa
                    > li w Wigilie.

                    Jak w całej Polsce. Żadna nadzwyczajność. O co innego pytałam.

                    > Gdyby cię w ogóle temat interesował namierzyłabyś region po obrzę
                    > dach kozy i podkoziołka.

                    Pierwsze słyszę - po prawie 30 latach zajmowania się folklorem - żeby to były zwyczaje wigilijne. Kolędowanie z kozą znane jest niemal w całej Polsce, podkoziołek też w kilku regionach. Niemniej, skoro, zgodnie z Twoim postem, na pograniczu Kujaw i Ziemi Chełmińskiej zwyczaj lokalny odbiega od tego, co opisują znani mi autorzy i co znam z praktyki spróbuję w wolnej chwili zainteresować się tym bliżej.

                    > Tak wiec albo temat cię nie interesuje albo nie masz pojęcia jak go zgłębić i gdzie szukać
                    > informacji o tradycjach regionalnych.

                    Ulżyłaś sobie? Zdrowia życzę. Temat mnie interesuje, dlatego pytałam. A dla porządku informuję, że etnografia zna pojęcie "źródło wywołane" - to (skrótowo) właśnie odwołanie się do pamięci ludzkiej i zdobycie informacji gdzie indziej nie podawanych. Dziękuję za dyskusję.
                    • jolunia01 Re: Halołin w szkole, pytanie. 23.10.14, 10:52
                      Edit:
                      Żeby uniknąć następnych zarzutów wyjaśniam - Toruń historycznie to Ziemia Chełmińska, a nie Kujawy. Z kolei Włocławek - historycznie kujawski - leży na pograniczu z Ziemią Dobrzyńską.
    • rozaly Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 10:50
      Ale, że sobie pozwolę tak sparafrazować - co Ci to szkodzi?
    • solaris31 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 10:56
      ja nie "obchodzę" halołin, bo wolę swoją kulturę, andrzejki, zaduszki i tak dalej. z podobnych powodów nie obchodzę walentynek. nie lubię kiczu.

      gdyby zabawa w szkole była, puściłabym dziecko. dzieci odbierają świat inaczej niż my, dorośli wink ale wolałabym, żeby zamiast imprezy z okazji halołin była zabawa andrzejkowa. z powodów kulturowych, a nie związanych z wiarą. myślę, że przesada w żadną stronę dobra nie jest.
      • aqua48 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 11:05
        Ja obchodzę pogańskie Zaduszki, Andrzejki, Śmigus-Dyngus. Mamy całą masę świąt katolickich usytuowanych na dawnych obrzędach pogańskich - Boże Narodzenie z makowcem, wielkanocne malowanie jajek i święcenie pokarmów, Zielone Świątki, św Jana z ogniskami, Matkę Boską zielną z bukietami kwiatów. Haloiłin jest obce i dlatego go nie będę obchodzić, ale przyczepianie się do niego, że niezgodne z nauką kościoła i dlatego szkodliwe uważam za hipokryzję i histerię. Pucheroki krakowskie, czy Turoń kłapiący paszczą, też nie bałdzo zgodne z nauką kościoła..
      • beataj1 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 11:08
        Argument o kiczu mnie zawsze bawi.
        Ludowe święta takie jak halołin czy "nasze" polskie są z założenia kiczowate.
        Bo przecież procesje Bożego ciała, plastikowe stroiki na grobach, znicze z pozytywka czy cała około bożonarodzeniowa szopka czy groby pańskie z plastikowym Jezusem to nie synonim klasy i szyku.
        Tak już jest że takie święta są kiczowate lub mają bardzo mocne kiczowate akcenty. I ani nasze nie są wybitnie niekiczowate ani popkultuowe nie są specjalnie kiczowate.
        Rozumiem argument o komercji - choć i tu nasz przemysł około zniczowy i wieńcowy też nie jest niszowy ale kicz to i my i oni.
        • solaris31 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 11:12
          nie masz racji. nasze święta wcale nie są kiczowate. to ludzie stworzyli z tego kicz.

          natomiast walentynki czy halołin to kicz z natury, nic to nie wnosi, nie ma żadnego głębszego wymiaru. li tylko komercja, plastik i kicz. zarówno Boże Narodzenie, jak i święto zmarłych czy Boże Ciało mają bardzo głęboki wymiar duchowy i rodzinny. to nie jest tylko plastik.
          • loola_kr Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 11:28
            Śmigus Dyngus zawsze był wiejskim kiczem.
            • solaris31 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 12:18
              śmigus dyngus nie jest świętem, ino ludowym zwyczajem. i z dwojga złego wolę ten wiejski zwyczaj niż amerykański plastik.
              • militta Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 12:29
                Halloween nie wywodzi się z Ameryki.
                • solaris31 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 12:35
                  nawet jeśli nie - to co z tego? Ameryka obchodzi je chyba najhuczniej, zresztą, wiedzie prym w plastikowym kiczu, wszystko jedno czy z okazji halołin czy wspomnianych walentynek.

                  zapewne dobrze wiesz, że nie chodzi o genezę tego święta, ale o jego kiczowaty wymiar. a to jest poza jakąkolwiek dyskusją.
                  • agni71 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 12:40
                    a obchody Bożego Narodzenia nie sa kiczowate? Te dekoracje w domach i kościołach chociażby?
                    • solaris31 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 12:43
                      u mnie żadno święto nie zalatuje kiczem wink pisałam już - to ludzie sprowadzili kicz do świąt, które mają znacznie głębszy wymiar duchowy / dla niektórych/ i rodzinny / pewnie dla wszystkich/.

                      co wnoszą walentynki i halołin? dla mnie nic, bo to dla mnie totalnie obca kultura, bo wolę jednak swoją wink oba święta kojarzę więc wyłącznie z kiczem i plastikiem.
                      • kropkacom Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 12:49
                        To może i ten okropny halołin u ciebie nie byłby kiczowaty? big_grin Czego się tkniesz nabiera głębszego sensu przeca.

                        Akceptuje się się przenikanie kultur. Choinka strojona na BN to w końcu tez zapożyczony zwyczaj.
                        • solaris31 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 12:53
                          ja widzę różnicę między przenikaniem się kultur a zastępowaniu polskich zwyczajów i świąt zwyczajami obcymi.

                          • kropkacom Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 12:55
                            Ale halloween niczego nie zastępuje. Bo niby jak?
                            • beataj1 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 13:24
                              Jak nie zastępuje jak zastępuje. Idziesz na groby i patrzysz i myślisz że część ludzi dookoła 2 dni temu mogło być na imprezie halołinowej. Od razu całe wyjście na groby traci swój wymiar duchowy. Jest umniejszone i jakieś takie ... mniej dostojne.
                              No nie uchodzi...
                              • wioskowy_glupek Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 17:22
                                To się leczy...
                              • triismegistos Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 19:09
                                big_grin
                          • woman_in_love choinka zastąpiła polskie zwyczaje 22.10.14, 12:58
                            Choinka wyparła "tradycyjną polską ozdobę, jaką była podłaźniczka czy jemioła, oraz zastępując znacznie starszy, słowiański zwyczaj (znany jeszcze z obchodów Święta Godowego) dekorowania snopu zboża, zwanego Diduchem"
                            • kropkacom Re: choinka zastąpiła polskie zwyczaje 22.10.14, 13:06
                              No ale halloween niczego nie próbuje wypierać. Polacy chodzą na groby dzień lub dwa później.
                  • ichi51e Re: Halołin w szkole, pytanie. 23.10.14, 11:32
                    Najhiczniej onchodzi katolicka Irlandia
                    • ichi51e Re: Halołin w szkole, pytanie. 23.10.14, 11:34
                      Najhuczniej obchodzi... Szlag mnie trafi z tym telefonem...
              • loola_kr Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 12:39
                sypanie kwiatków tez nie jest świętem, tak samo jak dzielenie się opłatkiem czy ubieranie choinki. Czym będą święta pozbawione tradycyjnych rytuałów?
                W tym kontekście można się zastanawiać czy walentynki same w sobie są złe czy może tylko dawanie kiczowatych kartek?
                • solaris31 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 12:46
                  dla katolika sypanie kwiatków jest związane z jednym z największych świąt.

                  >Czym będą święta pozbawione tradycyjnych rytuałów?

                  toteż ja właśnie stoję w obronie tradycji i rytuałów. ale tradycji polskich, naszych, ludowych, zakorzenionych w naszej kulturze. po co nam jakieś obce święto, skoro mamy własne? może jednak obchodźmy słowiańską noc Kupały i wtedy wyznawajmy sobie miłość, zamiast robić to w terminie amerykańskim? wink

                  trochę to niefajne, że nie szanujemy własnych tradycji, a zachłystujemy się cudzymi sad
                  • aqua48 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 12:51
                    solaris31 napisała:

                    > dla katolika sypanie kwiatków jest związane z jednym z największych świąt.

                    Nie, dla katolickiego dziecka sypanie kwiatków to atrakcja. Katolik przeżywający duchowy wymiar święta mógłby się spokojnie bez tych kwiatków obejść smile

                    > >Czym będą święta pozbawione tradycyjnych rytuałów?

                    No własnie duchowym przeżyciem, rozważaniem, refleksją. Niewielu jednak na to stać, tradycyjne zachowania pomagają w skupieniu się na święcie, uzmysłowieniu sobie jego znaczenia, przełożeniu abstrakcji na konkret, ale z drugiej strony niebezpiecznie je czasami kompletnie zastępują.

                  • loola_kr Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 13:19
                    może jednak obchodźmy słowiańską noc Kupały
                    w sumie obchodzimy tylko pod inna nazwą.

                    trochę to niefajne, że nie szanujemy własnych tradycji, a zachłystujemy się cudzymi
                    myślisz, że tak jest? Ja nie zauważyłam, żeby ktoś porzucał nasze tradycje dla innych, ludzie mają po prostu dodatkowy czas do zabawy.
                  • rhaenyra Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 15:37
                    w walentynki wyznajemy milosc
                    a w kupale gzimy sie po krzakach tongue_out

                    jedno nie wyklucza drugiego
          • chipsi Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 11:43
            Tylko że tego "naszego" kiczu jakoś się tu nikt nie czepia, nie odcina od czci i wiary tych co maja wielkie choinki, kolorowe lampiony na grobach czy dywan na chodniku ozdobiony plastikowym krzyżem.
          • chipsi Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 11:50
            I to Ty nie masz racji. Każda dodatkowa okazja do przyjemnego spędzenia czasu razem, wyznania sobie i światu miłości czy do dobrej zabawy wnosi więcej do życia niż niejeden "nasz" zwyczaj (chociaż naprawdę lubię nasz folklor).
      • maslova Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 11:30
        solaris31 napisała:

        ale wolałabym, żeby zamiast imprezy z okazji halołin była z
        > abawa andrzejkowa

        Ale jedno drugiego nie wyklucza, przecież oba "święta" są w zupełnie różnych terminach.
        • solaris31 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 12:38
          szkoły raczej zabawy nie zrobią 2 razy w odstępie miesiąca.

          wolałabym więc, żeby pielęgnowano tradycję naszą, dużo bardziej zakorzenioną w naszym kraju niz obcą. wolę, żeby dzieci uczyły się polskiej kultury , tradycji i polskich zwyczajów.
          • beataj1 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 13:28
            Nie no masz racje po co dzieci mają zajmować się niepoważnymi dyniami skoro mogą niekomercyjnie polać wosk by sprawdzić co się wydarzy w przyszłym roku albo obrać jabłko by sprawdzić która z dziewczn pierwsza wyjdzie za mąż. To dopiero niesie treść i tradycje. I jest rezerwuarem polskości.

            Tychko kurde te bezczelne dzieci jakoś wolą dynie. Ale nie szkodzi zmusi się jej do wosku.
            • ira_07 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 17:22
              Ale się czepiasz. Kto mówi o "rezerwuarze polskości"? Andrzejki są naszym świętem i też wolałabym, żeby w szkołach moich dzieci uczono je jak wyglądają polskie tradycje.

              Dzieci naprawdę wolą dynie czy się ich raczej nikt nie pyta suspicious ? Ja do dziś pamiętam andrzejkowe zabawy ze szkoły - robiliśmy lampiony, w sali było ciemno i tylko te lampiony się paliły. Były wróżby i to też była super zabawa - tak, która dziewczyna wyjdzie za mąż i który chłopak się ożeni. Po co od razu ten protekcjonalny ton? Przecież nikt nie traktował tego serio.
          • maslova Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 17:16
            W szkole moich dzieci obchodzi się oba święta
    • agni71 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 11:13
      To byłabys pewnie szczęśliwa w naszej szkole, widziałam ostatnio informację skierowaną do kółka różańcowego (informacja na tablicy w szkole) o imprezie Holy Win, podczas której dzieci mają się przebierać za świętych. No cóż, chrześcijanie i KK mają długa tradycję zawłaszczania cudzych świąt, więc teraz zabrali się za Halloween uncertain
      O imprezie halloweenowej w naszej szkole nic nie wiem, w poprzednich latach nie było, teraz chyba też nie ma.
      • czarna_kita Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 11:23
        No dobrze, a teraz ktora z Was wypowiadających sie w tym temacie ma przyjęte sakramenty święte, chodzi do kościoła i jest praktykująca?
        • aqua48 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 11:25
          czarna_kita napisał(a):

          > No dobrze, a teraz ktora z Was wypowiadających sie w tym temacie ma przyjęte sa
          > kramenty święte, chodzi do kościoła i jest praktykująca?

          Ja.
        • agni71 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 11:40
          a jakie to ma znaczenie?
          • czarna_kita Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 12:04
            > a jakie to ma znaczenie?

            A takie ze chciałam poznać opinię rodziców katolików. Takich którzy wierzą w to samo co ja i jestem ciekawa ich opinii. O to prosiłam w pierwszym poście.
            • agni71 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 12:12
              aha, rozumiem. Ja w sumie nie odpowiadałam jednak na twoje pytanie. Ot, taka dygresja, ciekawostka, stąd moje zdziwienie twoim dopytywaniem bezpośrednio pod moim postem.
            • aqua48 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 12:14
              czarna_kita napisał(a):

              > > a jakie to ma znaczenie?
              >
              > A takie ze chciałam poznać opinię rodziców katolików. Takich którzy wierzą w to
              > samo co ja i jestem ciekawa ich opinii.

              Ale ja nie wierzę w to samo co Ty. Nie wierzę, że przebieranie się, zbieranie cukierków po domach i tego typu ZABAWA DZIECIĘCA w czymkolwiek kłóci się z wiarą katolicką. Ani że może być duchowym zagrożeniem. Wszak podobnie mogłoby działać lanie wosku, albo ustawianie butów jeden za drugim. A jakoś kościół przeciwko takim ZABAWOM nie występuje.
              A osobiście uważam, że branie poważnie wszelkich wróżb, szukanie wróżek i kierowanie się w życiu ich "radami", czy wskazówkami nie jest dobre, ale nie z wydumanych dla mnie powodów, które Ty wymieniłaś, tylko dlatego, że w pewien sposób zwalnia człowieka od odpowiedzialności za własne poczynania..
        • chipsi Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 11:44
          Mój mąż.
        • demonii.larua Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 11:49
          Ja nie praktykuję, moje dzieci owszem i one co roku świetnie się bawią podczas "halołinowego" spaceru big_grin
        • arwena_11 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 13:41
          jasmile

          Córka w szkole katolickiej o Halloween tylko na angielskim w ramach zapoznania się z ich kulturą.
          U syna - szkoła całkowicie świecka ( z obowiązkową etyką i religią poza poza planem), nie robi żadnej imprezy. Próbowali w zeszłym roku, ale musieli zrezygnować bo nie było chętnych. Dopiero jak zaproponowali wieczór filmowy to trochę osób przyszło.
        • budyniowatowe Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 14:55
          czarna_kita napisał(a):

          > No dobrze, a teraz ktora z Was wypowiadających sie w tym temacie ma przyjęte sa
          > kramenty święte, chodzi do kościoła i jest praktykująca?

          Ja i moje dzieci tez, sredni wlasnie przygotowuje sie do bierzmowania. I jak juz napisalam w innym miejscu, moje dzieci chodza do katolickiej szkoly i jak co roku w szkole i pozniej w salce przy kosciele razem z ksiedzem beda sie bawic z okazji Halloween.
        • asia_i_p Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 15:02
          Ja. Na nieszczęście jestem też anglistką, więc jak słyszę o satanistycznych korzeniach Halloween, to mam ochotę walić głową w ścianę.
        • ira_07 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 17:23
          Ja, ale jestem protestantką. Liczy się czy nie tongue_out ?
      • atena12345 Re: Halołin w szkole, pytanie. 23.10.14, 11:43
        agni71 napisała:

        > widziałam ostatnio informację ski
        > erowaną do kółka różańcowego (informacja na tablicy w szkole) o imprezie Holy W
        > in, podczas której dzieci mają się przebierać za świętych.

        OJP big_grin
    • makurokurosek Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 11:27
      Nie jestem wierząca, ale hallowin kłóci się z moimi poglądami, z moim światopoglądem i z moimi przeżyciami. Mimo, że o swoim zmarłym ojcu myślę dość często to mimo wszystko święto zmarłych jest dla mnie dniem dodatkowych wspomnień, refleksji. Nie uważam za stosowne zabaw w zombi w tym dniu, czy też zabaw w tym tonie z okazji tego dnia.
      • rozaly Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 11:44
        Nie ma czegoś takiego jak święto zmarłych by the way.
      • chipsi Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 11:46
        Zaduszki są 2 DNI PO Halloween, kalendarz se kup.
        • makurokurosek Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 13:28
          Napisałam chyba wyraźnie , że chodzi o zabawę z okazji dnia zmarłych. Nie uznaje świętych więc nie uznaje również dnia wszystkich świętych, dla mnie jest to po prostu święto zmarłych. W Polsce organizuje sie imprez hallowinowych w dniu wszystkich świętych, dyskoteki te organizuje się wcześniej, w każdej szkole w innym terminie.
          • chipsi Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 13:40
            Gdzie i kto urządza jakieś zabawy z okazji święta zmarłych?
            • makurokurosek Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 13:52
              Hallowin z tego co wiem to zwyczaj odnoszący sie do święta zmarłych, prawda.
              • chipsi Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 13:59
                Czekaj bo chyba nie rozumiem. Zaduszki to też święto zmarłych. Tyle że na poważnie. Nie wszyscy jednak wtedy płaczą ale i wesoło wspominają zmarłych. Nie obchodzisz tego święta ale ci nie przeszkadza, prawda? Więc dlaczego przeszkadza służący zabawie z przymrużeniem oka halloween?
                • makurokurosek Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 14:23
                  Czy ja napisałam, że mi przeszkadza? Ja napisałam, że hallowin kłóci sie z moim światopoglądem i doświadczeniami, dlatego ja nie biorę w nim udziału. Kościół katolicki też kłóci się z moim światopoglądem ale to nie znaczy, że mi przeszkadza lub żebym robiła pikiety przed kościołami.
                  • chipsi Re: Halołin w szkole, pytanie. 23.10.14, 09:36
                    Napisałaś "święto zmarłych jest dla mnie dniem dodatkowych wspomnień, refleksji. Nie uważam za stosowne zabaw w zombi w tym dniu, czy też zabaw w tym tonie z okazji tego dnia. "
                    Rozumiem ale raz że to jak pisałam nie ten sam dzień (bo zaduszki, których nie obchodzisz zresztą są 2 dni po) a po drugie każdy inaczej wspomina zmarłych. Ja szanuje to że komuś smutno w zaduszki, dlaczego komuś przeszkadza że mi wesoło w halloween?
              • asia_i_p Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 18:02
                Dokładniej rzecz biorąc, do Wszystkich Świętych - All Hallows' Eve, czyli Wigilia Wszystkich Świętych. Duchy i upiory robią sobie rodzaj ostatków, bo na następny dzień imprezy nie będzie, za dużo świętych patronów.
    • chipsi Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 11:34
      Dobra, możecie iść po popcorn ale muszę zapytać:
      W jaki sposób dziecięca zabawa kłuci się z Twoją wiarą?
    • militta Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 11:36
      Mamą nie jestem, ale pamiętam z czasów podstawówki przebierane dyskoteki, co prawda nie na Halloween ale zawsze były i też dzieciaki przebierały się za różne rzeczy, a cała klasa na religie chodziła. Moim zdaniem należy to traktować w kategoriach komercyjnych i zabawowych a nie religijnych, zwłaszcza, że jak już chcemy Halloween pod coś podczepiać to pod święto duchowe a nie religijne.
    • woman_in_love Halloween w katolickiej Irlandii na całego, a 22.10.14, 11:42
      zamordyzm KK był tam 100 razy gorszy niż u nas.
      • feleedia Re: Halloween w katolickiej Irlandii na całego, a 22.10.14, 11:48
        No niech sobie będzie w Irlandii big_grin
    • woman_in_love choinka bożonar. to wymysł protestantów z Nemiec 22.10.14, 11:53
      "Wielkim zwolennikiem tego zwyczaju był Marcin Luter, który zalecał spędzanie świąt w domowym zaciszu."

      "Do Polski przenieśli ją niemieccy protestanci na przełomie XVIII i XIX wieku (w okresie zaborów) i początkowo spotykana była jedynie w miastach. Stamtąd dopiero zwyczaj ten przeniósł się na wieś, w większości wypierając tradycyjną polską ozdobę, jaką była podłaźniczka czy jemioła, oraz zastępując znacznie starszy, słowiański zwyczaj (znany jeszcze z obchodów Święta Godowego) dekorowania snopu zboża"

      Więc zaprzestań też dekorowania choinki - też przywleczonej z zagranicy. I zgadnij co tamci ludzie myśleli o choince na samym początku haha....
      • noname2002 Re: choinka bożonar. to wymysł protestantów z Nem 22.10.14, 12:13
        "Do Polski przenieśli ją niemieccy protestanci na przełomie XVIII i XIX wieku (
        > w okresie zaborów) i początkowo spotykana była jedynie w miastach. Stamtąd dopi
        > ero zwyczaj ten przeniósł się na wieś, w większości wypierając tradycyjną polsk
        > ą ozdobę, jaką była podłaźniczka czy jemioła, oraz zastępując znacznie starszy,
        > słowiański zwyczaj (znany jeszcze z obchodów Święta Godowego) dekorowania snop
        > u zboża"
        >
        > Więc zaprzestań też dekorowania choinki - też przywleczonej z zagranicy. I zgad
        > nij co tamci ludzie myśleli o choince na samym początku haha....
        >

        Tylko że wtedy nowe zwyczaje czy święta były z różnych krajów i stron świata a teraz mam wrażenie, że za chwilę wszyscy będziemy Stanami Zjednoczonymi...
        • rozaly Re: choinka bożonar. to wymysł protestantów z Nem 22.10.14, 12:22
          Zwyczaje w USA tworzyli emigranci z Europy.
        • woman_in_love USA ukradło zwyczaj Halloween 22.10.14, 12:23
          przecież nie w USA wymyślono to święto - ono już było wcześniej a tylko zostało do USA zawleczone przez emigrantów.

          Zatem:
          1) choinkę mamy z Niemiec,
          2) Halloween z krajów anglosaskich
          3) a wampiry są nasze lokalne, bo słowiańskie.
          • aqua48 Re: USA ukradło zwyczaj Halloween 22.10.14, 12:32
            woman_in_love napisała:

            > 3) a wampiry są nasze lokalne, bo słowiańskie.

            Lokalne są też upiory, dusiołki, zmory strzygi, dziwożony i diabeł Rokita w przydrożnej, rosochatej wierzbie smile
            • annajustyna Re: USA ukradło zwyczaj Halloween 22.10.14, 13:38
              Akurat Rokita to w Krakowie mieszka wink. I nawet praktykujacy jezd!
          • slonecznik1981 Re: USA ukradło zwyczaj Halloween 22.10.14, 12:32
            Czyli był to proces naturalny, a nie promocje dyń w supermarketach big_grin
            • chipsi Re: USA ukradło zwyczaj Halloween 22.10.14, 13:09
              A w których marketach niema choinek?
              • slonecznik1981 Re: USA ukradło zwyczaj Halloween 22.10.14, 13:37
                To właśnie jest tak komercjalizacja ludowo-religijnych zwyczajów.

                Jakoś dynie przyszły do nas nie spod strzech tylko z mass mediów i marketów.
                • woman_in_love a co gazet niby w XIX wieku nie było i sklepów? 22.10.14, 13:44
                  jak najbardziej się choinki przyjęły dzięki mass mediom. Najpierw katolicki dziedzic podejrzał w gazecie albo sklepie/fabryce niemieckiego właściciela tą choinkę, a potem chłop podejrzał u dziedzica. Taki sam proces jak w przypadku haloween.
                • solejrolia Re: USA ukradło zwyczaj Halloween 22.10.14, 15:21
                  CO ZA BZDURA.
                  moja babcia nie słyszała o haloween a uprawiała dynie na kompostowniku!
                  mus dyniowy dawałam córce jako jedno z pierwszych warzyw, zaraz po wprowadzeniu do diety marchewki ! najpierw słoiczek gerbera, potem sama tarłam.
                  bo jednak dynie to nie jest wymysł amerykański, i nie bierze się z promocji w supermarketach, w europie uprawiano w dynie z powodzeniem odkąd hiszpańscy kolonizatorzy przywieźli je z Nowego świata, tj gdzieś tak od XVI-XVII wieku! (czyli zanim Halloween stało się znane i popularne) i od zawsze dynia stanowiła ważny składnik pożywienia w rejonach ubogich.
                  • e-kasia27 No, a Dziady, to pies?? 22.10.14, 16:48
                    Wtedy też dynie były w użyciu i świeczki się w nich paliły, a to przecież typowo słowiańskie święto było.
                    Tyle że zostało zapomniane, a teraz przyszło w nowej postaci niby z Ameryki.

                    Tylko że z tamtym słowiańskim świętem(dziady, zaduszki) też kościół wojował i na jego miejsce wprowadził swoje - Wszystkich Świętych, ale zaduszki zostawił, tylko datę zmienił. Ale to się chyba nie bardzo udało, bo i tak ludzie Wszystkich Świętych obchodzą jako święto zmarłych, a w zaduszki, to już na cmentarzach raczej pustki.

                    Pewnie, gdyby halloween było w innym terminie, to lepiej by się u nas przyjęło, bo tak na dzień prze świętem zmarłych, to się zabawa źle kojarzy, zwłaszcza tym, którzy niedawno stracili swoich bliskich, bo to jakoś tak nie wypada bawić, się w duchy, a potem zaraz na cmentarzu opłakiwać zmarłych.
                    • klawiatura_zablokowana Re: No, a Dziady, to pies?? 24.10.14, 00:56
                      Lepiej nie uświadamiajcie jej, skąd się wzięła Wigilia i towarzyszące jej zwyczaje, bo się biedaczka potnie...
    • budyniowatowe Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 14:41
      czarna_kita napisał(a):

      > Dużo wątków na temat religii jest a więc nie będe się specjalnie wyróżniać. Tak
      > ie pytanie- czy Wasze dzieci które chodzą na religię wybierają się szkolną impr
      > ezę halołinową?

      Moje dzieci chodza do szkoly katolickiej i w szkole maja impreze z okazji Halloween. W kosciele tez jest zabawa dla dzieci organizowana przez ksiedza (ksiadz sie tez przebiera i zajada czekoladki).
      • annajustyna Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 14:47
        A za kogoprzebiera sie wielebny?
    • solejrolia Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 15:13
      w szkole, jak w szkole,

      u nas w domu będzie taka impreza , że już zacieram ręce. przyjdą znajomi z dzieciakami, świetna okazja żeby spotkac się na luzie, powygłupiać się, pożartować,
      będziemy jeść paluchy czarownicy i sztuczne szczęki, mufinki dyniowe, i różne podroby big_grin
      zamówiłam, i już w drodze jest, wielka paczka z pajęczynami, sztucznymi pająkami, oczami, i czego tam nie ma, bo
      zamierzam przystroić chatę tak, że bójcie sie dzieciaki!

      smile smile smile
      • rhaenyra Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 15:23
        big_grin
      • redheadfreaq Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 15:55
        Ja urządzam halloweenowe urodziny, bo wypadają dosłownie kilka dni przed 31. A że 31 to piątek, to mamy świetny zbieg okoliczności. I tez będą dynie, żelkowe oczy w zielonym kiślu i inne koszmarki. Ot, taki mam w tym roku kaprys tongue_out
    • ira_07 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 17:08
      >Moje nie. Nie obchodzimy takiego dnia a więc nie widzę sensu aby dziecko prowadzić na dyskotekę w przebraniu czarownicy.

      Ja też nie obchodzę, ale zawsze szkoda mi dzieci izolowanych w klasie przez wiarę lub jej brak - Halloween, urodziny (ŚJ) czy jasełka, które niektórzy traktują jak sprawę życia i śmierci, a to zabawa po prostu jest. Serio, impreza w stroju czarownicy nie kłóci się z chrześcijaństwem (bo chyba, że nie mówisz o chrześcijaństwie).

      Jak chodziłam do szkoły nie było Halloween, ale były Andrzejki. I jakoś nikogo nie oburzały, chociaż cała klasa chodziła na religię big_grin To co się teraz dzieje jest przerażające, naprawdę. W chrześcijaństwie coraz mniej Chrystusa, a coraz więcej doszukiwania się szatana.

      Dla jasności - znicze na grobach palisz wink ? Pewnie tak, choć to też pogaństwo czystej wody. Bo wiesz, że niektórych ewangelickich proboszczów także oburza to, że ten zwyczaj przyjmuje się na ewangelickich cmentarzach? Bo jakże to POGAŃSKIE symbole na chrześcijańskich grobach?
      • klawiatura_zablokowana Re: Halołin w szkole, pytanie. 24.10.14, 00:55
        Jak chodziłam do szkoły nie było Halloween, ale były Andrzejki.

        Za moich lat były też OSTATKI. Zwyczaj dokładnie taki sam, dzieciarnia przebiera się za różne pokraczydła i rozrabia. Do dzisiaj nie kapuję, czemu ostatki były OK, a Hallowen to jakiś satanizm.
    • ha-ya Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 17:09
      Kota, ale bredzisz sad Mieszkam w Irlandii skad pochodzi halolinowa tradycja, prawie 90% szkol to szkoly wyznaniowe ( katolickie) wlacznie ze szkola mojej corki I jakos tu sie nikt u nic nie kloci z religia. Zgadzam sie - tradycja nie polska I troche na sile przeszczepiona na polski grunt ale zeby sie jakos z katolicyzmem klocila to nie zauwazylam. Ba, niektore parafie nawet imprezy do dzieci na te oklicznosc urzadzaja ??
      • ha-ya Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 17:16
        Kits mialo byc. W piatek dzieci Ida do szkoly ostatni dzien ( pozniej tydzien przerwe semestralnej) I wlasnie wtedy dzieciaki sie przebieraja. Oprocz tego mnostwo imprez w nastepnym tyg smile pytalam iralndczykow I oni nie moga rozumiem dlaczego w katolickiej Polsce Halloween jest bee I kloci z nauka KK
    • monikaj21 Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 17:28
      Ja jestem wierząca i praktykująca. Z Halloween nie mam problemu, mam za to problem z jego terminem - okolice Wszystkich Świętych były dla mnie zawsze szczególnym czasem - czasem wyciszenia, refleksji, etc. I jakoś nie mam ochoty na zmianę w tym zakresie, szczególnie, że to moje ulubione święta w roku smile Dlatego nie wybieram się na imprezę, która jest organizowana dla rodziców i dzieci z klasy mojej córki. Córka za to idzie na imprezę zarówno do szkoły językowej, jak i tę klasową.
    • marychna31 całkowicie cię rozumiem 22.10.14, 18:09
      Zupełnie nie podzielam twoich obaw związanych z Halloween ale uważam, ze masz do nich święte prawo. Nie ma dla mnie znaczenia motywacja- nie odpowiada ci estetycznie, zabrania ci KK, czy Święty Potwór Spaghetti - twoje pełne prawo. Nie posyłaj dziecka i koniec. Tylko dlaczego inni nie mogą sobie tego dnia świętować w szkole? Co cię obchodzi jak inni godzą swoją religijność z obchodzeniem tego święta? Rób to, co sama uważasz za stosowne i pozwól innym dokładnie na to samo.
      • aqua48 Re: całkowicie cię rozumiem 22.10.14, 18:23
        marychna31 napisała:

        > Święty Potwór Spaghetti

        Latający Potwór Spaghetti, latający smile
        • edelstein Re: całkowicie cię rozumiem 22.10.14, 19:15
          big_grin
    • lukrrecja Re: Halołin w szkole, pytanie. 22.10.14, 19:39
      Nie przepadam za halloween, bo od czasów przedszkolnych moich dzieci mam kłopot z organizowaniem tych dość okropnych strojów, a ostatnio syn koniecznie chce z kolegami łazić po ludziach i pozyskiwać cukierki, co ja osobiście uważam za irytujący zwyczaj, natomiast z pewnością halloween nie jest sprzeczne z moją wiarą! Sprzeczne z nią jest zabijanie, kradzież i mówienie fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
    • atena12345 Re: Halołin w szkole, pytanie. 23.10.14, 11:34
      czarna_kita napisał(a):

      > Dla mnie to trochę bez sensu niby wierzą, niby dzieci puszczają na naukę a z dr
      > ugiej strony robią coś całkiem przeciwnego tejże nauce właśnie.

      A to w Biblii jest zakaz obchodzenia halołin?
      • chipsi Re: Halołin w szkole, pytanie. 23.10.14, 11:38
        Pewnie niezgodne z nauczaniem jakiejś niedouczonej katechetki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka