Wczoraj przy prasowaniu mała zupełnie spokojnie oznajmiła mi, że powiedziała pani w szkole, że krzyczymy na nią i zamykamy w pokoju. Faktycznie była dzień wcześniej taka sytuacja, ale bez krzyków i bez zamykania tylko nakaz pójścia do pokoju dopóki się nie uspokoi

Śmiać się czy płakać?!
Wasze też tak lubią skarżyć się .... "obcym"?